Dodaj do ulubionych

Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej

11.02.08, 23:26
To jak chodzą piesi na Nadbystrzyckiej w jej dolnej części to mały pikuś w
porównaniu z tym co dzieje się koło Politechniki i akademików. Większość
studentów włazi bezceremonialnie nie zwracając uwagi na nic. Pijane to, czy
naćpane ...
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowcabombowca Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej IP: 212.106.28.* 12.02.08, 00:08
      Buahahaah. No i akcja policji co pokazala? Ukarano 12 kierowcow i
      ponad 3 razy wiecej pieszych!!! I kto tu jest piratem. Zapraszamy
      tez na Zana na wysokosci ZUS-u. SAm z wielka przyjemnoscia
      przejezdzam po pietach pedzacych o lasce babc, dziadkow itp. AA i w
      kodeksie prosze zapisac co najmniej 400 zl mandat za przechodznie w
      miejscu niedozwolonym. Dlaczego dojna krowa dla panstwa jest tylko
      kierowca a nie pieszy?
    • arni_85 Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 12.02.08, 12:25
      W dzień - nie, ale w nocy to inna sprawa. W nocy, to niekoniecznie studenci.
      W dzień chodzą zwyczajnie z lenistwa, gdy przechodzą na drugą stronę do
      pobliskiego sklepu z jedzeniem.
      Z resztą na ul. Nadbystrzckiej są niekiedy takie, że spokojnie mogłaby być
      deptakiem.
    • dociek Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 12.02.08, 13:03
      Tak jest!!! Piesi są bardzo niebezpieczni dla samochodów. Mogą głową
      wybić przednią szybę, kolanem stłuc reflektory. Nie wspomnę już o
      tułowiu i kończynach, którymi namiętnie wgniatają cenną karoserię w
      pojazdach i odpryskują lakier.
      • empi Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 12.02.08, 13:05
        Doćku, piesi to niczym aborygeni lub indianie :), niby pierwsi na
        tej ziemi byli a pozbawia się ich praw w imię nowej cywilizacji.
        pzdr.
        • tajnos.agentos Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 12.02.08, 14:50
          To są efekty trwającej od kilku lat medialnej akcji "uświęcania"
          jednych kosztem potępiania drugich. "Uświęceni" nabierają coraz
          większej pewności, że prawa fizyki obowiązują wyłącznie tych,
          których można łatwo zidentyfikować, napiętnować i ukarać,
          zapominając że w gruncie rzeczy to są też ludzie. Najprościej bowiem
          jest wskazać winnego i wrzeszczeć w niebogłosy "to on!!! Bij
          Żyda!!!", prawda? Ciekawe, że kierowcy a nawet coraz więcej
          rowerzystów, którzy stają się pieszymi, czyli ludźmi nigdy nie ma
          problemów z przejściem na drugą stronę, z rozejrzeniem się itd....
          • zigzaur Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 13.02.08, 07:53
            Jestem w rozterce. Raz bywam pieszym a raz kierowcą. Nie wiem, po czyjej stronie
            stanąć.
            • tajnos.agentos Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 13.02.08, 08:07
              Ja też ale rozterek nie mam, bo nie widzę tu żadnej wojny, frontu
              ani innych takich, bo mam to wszystko w dupie. Niech się martwią
              pismaki, które nakręciły tę sprężynę.:-)
    • Gość: jacek Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej IP: *.lublin.mm.pl 12.02.08, 13:30
      dawanie mandatu pieszemu za przechodzenie w złym miejscu to jest ujma na honorze
      i policji i państwa. Żałosne.
      • jacex77 Re: Niebezpieczni piesi na Nadbystrzyckiej 12.02.08, 16:19
        Sam jesteś żałosny!
        Jasne, pozwolić pieszym łazić gdzie chcą a potem karać kierowców, że ich
        zabijają, tak? Babuleńki, które bezmyślnie włażą o lasce wprost pod zderzaki są
        OK? Gratuluję pomysłu.
        Tylko co powiesz mojemu sąsiadowi, który roztrzaskał samochód omijając takiego
        właśnie "mądrego inaczej" dziadka przy okazji łamiąc sobie kilka żeber i
        uszkadzając kręgosłup?
        Że trzeba było jechać autobusem?

        A ile razy w autobusach ludzie lecą jeden na drugiego, bo kierowca musi ominąć
        mamuśkę pędzącą na oślep z małym dzieckiem (!!!) na przełaj np. Lwowskiej?

        Karać takich mandatami i to nie tylko za nieprawidłowe przechodzenie, ale i za
        spowodowanie zagrożenia życia!
    • dociek Rozebrać Nadbystrzycką? 13.02.08, 19:59
      wiadomosci.onet.pl/1691794,69,item.html
      Ciekawostki IAR, PH /18:34 / "Nagie ulice" lekarstwem na wypadki

      "Nagie ulice" doprowadzą do spadku liczby wypadków?

      Ulice pozbawione świateł i znaków drogowych są o wiele
      bezpieczniejsze niż oznakowane. Tak wynika z raportu brytyjskich
      drogowców.
      Według ich teorii, brak pewności co do pierwszeństwa przejazdu i
      uprzywilejowania na drodze zwiększa ostrożność kierowców i pieszych,
      a wszechobecne pasy, wysepki i ostrzeżenia usypiają tylko naszą
      czujność. Wyniki badań opisuje brytyjska gazeta The Times.

      Do podobnych wniosków doszły władze holenderskiego miasteczka
      Drachten, gdzie zainicjowano tam projekt "nagich ulic"- dróg bez
      oznakowania.

      Pomysł okazał się sukcesem. Po usunięciu sygnalizacji i znaków
      drogowych, liczba wypadków na największym skrzyżowaniu w miasteczku
      spadła z blisko 40 rocznie do dwóch.

      Stanowczo zmalała też liczba wypadków na zatłoczonej ulicy Kensigton
      High w Londynie. Po usunięciu świateł, liczba wypadków z udziałem
      pieszych, zmniejszyła się trzykrotnie.

      Drogowcy tłumaczą ten fenomen faktem, że człowiek jest zwierzęciem
      stadnym. Bez narzuconych ograniczeń, lepiej się kontrolujemy i
      zachowujemy na drodze...
      *****

      Jak nagie, to nagie! Całkiem i już bez żadnych "stringów"! Do
      kompletu "obnażonego bezpieczeństwa" należy jeszcze zdjąć asfalt z
      ulicy i pozostawić jako nawierzchnię bruk kamienny, tzw. "kocie
      łby". Dopiero wtedy byłoby spokojnie i bezpiecznie...
      • tajnos.agentos Re: Rozebrać Nadbystrzycką? 14.02.08, 08:06
        Nie śmiej się, coś w tym jest: spróbuj sobie stanąć na takiej
        wysepce, np. w Markuszowie czy innym Garbowie, najlepiej w czasie
        deszczu, między dwiema kolumnami jadących w przeciwnych kierunkach
        TIRów - żadna przyjemność a i bezpieczeństwo takiego "rozwiązania"
        jest co najmniej problematyczne... Jedynym sposobem może być tylko
        upłynnianie i separacja ruchu pieszego i kołowego; lokalnego i
        przelotowego... A w takie eksperymenty z powodzeniem można się bawić
        w strefach zamieszkania lub na małych lokalnych drogach i ulicach o
        niewielkim natężeniu ruchu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka