Dodaj do ulubionych

Wielkanocne tradycje, wierzenia i specjaly...!!!!!

08.03.08, 22:04
I nie chodzi nam o wyzszosci swiat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego
Narodzenia, ale pewnie w kazdym domu sa jakies rodzinne tradycje
zwiazane z obchodzeniem tego najwazniejszego swieta...

Moze zechcecie sie nimi podzielic? Czy owies juz posiany dla
agnuska, a moze to tylko bedzie rzezucha? A agnusek bedzie z cukru,
masla czy moze slomiany? A pisanki juz malujecie, skrobiecie,
krasicie? A palmy czy beda tylko ze straganu, czy moze umiecie robic
sami? I co bedzie na Wielkanocnym stole?

Jak to pytacze - ciekawismy bardzo ;-)))))
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Wielkanocne tradycje, wierzenia i specjaly... 09.03.08, 12:17
      RZeżucha... a na niej baranek z cukru...:-)))
    • Gość: wisia Re: Wielkanocne tradycje, wierzenia i specjaly... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:12
      Pisanki beda tradycyjne, pisane woskiem i malowane w luskach cebuli
      i skrobane na barwnych jajkach - juz nad nimi pracuje, korzystajac z
      grypowego uwiezienia w pieleszach. Ale oprocz nich bedzie plaski
      kosz z pisankami zbieranymi przez wiele lat - i tymi tradycyjnymi,
      lubelskimi, i tymi z najrozniejszych kiermaszow swiatecznych, na
      ktorych swoje dziela pelne barw sprzedawali tworcy ludowi, i tymi
      obwijanymi pracowicie niteczka, a nawet pisanki robione nowsza
      technika (nie wiem jak ja nazwac), ktora pozwala na odwzorowanie
      calych obrazkow... Zbierane latami, holubione latami i od lat
      niezmiennie piekne (no, przyznaje, czasami musze jakas wyrzucic, gdy
      peknie i rozsiewa zapach malo swiateczny;-). A te
      wlasnej 'produkcji' rozdaje w swieta gosciom...

      A barankow tez u mnie dostatek - i ten najprawdziwszy, przeznaczony
      na stol, ktorego upieke z ciasta drozdzowego w starej, przedwojennej
      foremce tuz przed swietami i ozdobie czuprynka z masla, i baranek
      wypleciony ze slomy (ten bedzie na tacy z pisankami) i baranek z
      kloskow pszenicznych, ktory bedzie zdobil koszyczek...

      klaniam;-)
      wisia
      • leniak Mazurki i encore mazurki 15.03.08, 22:01
        ha zainspirowała mnie do tego dzisiejsza wizyta w Ciastkarni
        Chmielewskiego gdzie...
        ...
        ...
        zjadłem Mazurka!!! Mazurka zjadłem!!!
        i zrobiłem dla Was Moi Kochani stosowna fotkę:
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1114851,2,1.html
        ha ja zapewne zrobię kilka Mazurków na święta...
        ale kto nie zrobi tego namawiam na wizyte w Chmielewskim...
        Tak to jest REKLAMA!
        nie kryje tego że jest!
        smak dzisiejszego mazurka mnie zmusza do zamieszczenia tej REKLAMY...
        kto pójdzie i spróbuje zrozumie ;-)
        • empi Re: Mazurki i encore mazurki 16.03.08, 21:54
          Leniaku, byłem tam, mazurka jadłem, pyszny jak i inne tamtejsze
          wyroby cały rok. Panią (co trzyma mazurka)widziałem. Powiedz co Cię
          z nią łączy oprócz mazurka? :)
          pzdr.
          • leniak nic mnie nie łaczy z Pania 17.03.08, 08:04
            prócz mazurka...
            i hmm nie pisz takich rzeczy bo jak Skarb to przeczyta i sobie jakoś
            źle zrozumie to koniec z mazurkami dla mnie będzie...
            ;-)
            • empi Re: nic mnie nie łaczy z Pania 17.03.08, 10:16
              Wyślij swego Skarba po nauki mazurkowe do Chmielewskiego. Może
              właśnie jak poczyta sama wpadnie na taki pomysł.
              Przy okazji, proszę o przepis na makowca wielkanocnego, zwykłego,
              tradycyjnego, takiego wsiowego i tyle. Kiedyś były one popularne i
              mi smakowały na sposób świąteczny. Obecnie wszystkie takie jakieś
              rokokoko smakowe.
              pzdr.
              • daria45-net Re: nic mnie nie łaczy z Pania 18.03.08, 16:08
                empi napisał:

                > Wyślij swego Skarba po nauki mazurkowe do Chmielewskiego. Może
                > właśnie jak poczyta sama wpadnie na taki pomysł.
                > Przy okazji, proszę o przepis na makowca wielkanocnego, zwykłego,
                > tradycyjnego, takiego wsiowego i tyle. Kiedyś były one popularne i
                > mi smakowały na sposób świąteczny. Obecnie wszystkie takie jakieś
                > rokokoko smakowe.
                > pzdr.



                Makowce to na Boze Narodzenie bo to swieta macane.
        • daria45-net Re: Mazurki i encore mazurki 18.03.08, 16:03
          leniak napisał:

          > ha zainspirowała mnie do tego dzisiejsza wizyta w Ciastkarni
          > Chmielewskiego gdzie...
          > ...
          > ...
          > zjadłem Mazurka!!! Mazurka zjadłem!!!
          > i zrobiłem dla Was Moi Kochani stosowna fotkę:
          > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1114851,2,1.html
          > ha ja zapewne zrobię kilka Mazurków na święta...
          > ale kto nie zrobi tego namawiam na wizyte w Chmielewskim...
          > Tak to jest REKLAMA!
          > nie kryje tego że jest!
          > smak dzisiejszego mazurka mnie zmusza do zamieszczenia tej
          REKLAMY...
          > kto pójdzie i spróbuje zrozumie ;-)



          Musze cie zmartwic. Nie szczegolne te mazurki. Ja bym nie kupila.
    • Gość: hmm... Swieta w skansenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 07:01
      www.skansen.lublin.pl/aktualnosci.php?op=reset
      juz disiaj!!!
    • Gość: wisia A co to jest wiejski makowiec, empi..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 19:52
      Bo ja robie doskonaly, ale wiejskim bym go nie nazwala ;-)

      klaniam ;-)
      wisia
      • Gość: bosman mówisz wisiu o..... IP: *.lublin.mm.pl 17.03.08, 21:36
        strucli makowej czy o makowcu? Bo dla mnie to dwa różne ciasta.
        Pozdrawiam.
        • Gość: wisia Re: mówisz wisiu o..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 21:53
          faktycznie, masz racje - mam na mysli strucle makowa w drozdzowym
          ciescie, ale makowiec (nie wiem czy to ciasto nazywasz makowcem) na
          kruchym spodzie z krateczka z paseczkow tez robie (znacznie
          rzadziej - uwielbiam strucle). nie wiem natomiast co empi ma na
          mysli, piszac o wiejskim makowcu...
          • empi Re: mówisz wisiu o..... 17.03.08, 22:28
            nie wymagajcie bym wnikał w tak subtelne różnice między struclą
            makową a makowcem. Nazywam każde takie ciasto makowcem. Mnie chodzi
            o takie prostokątne, z kratką na wierzchu a w smaku wyczuwa
            się "mniód". Musi być mokre. To drugie, takie zwijane, chyba to
            strucla :), smakuje mi tylko jak jest świeże, tzn. jeszcze
            takie "mokre".
            pzdr.
            • Gość: wisia Re: mówisz wisiu o..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 22:44
              nawet mi przez mysl nie przeszlo, ze makowiec na kruchym ciescie
              jest 'wsiowy' ;-P

              przepis jest super prosty (prostszy niz na strucle makowe, ktore
              wymagaja najpierw sporej pieczolowitosci w przygotowaniu ciasta
              drozdzowego, wlasnie takiego, zeby bylo dlugo 'mokre') - wykladasz
              empi blaszke kruchym ciastem, nakladasz mase makowa z orzechami,
              migdalami, rodzynkami i skorka z cytrusow kandyzowana, ukladasz na
              wierzchu krateczke z paseczkow wycietych radelkiem i... do pieca..!!
              45 minut i gotowe ;-)
              • empi Re: mówisz wisiu o..... 17.03.08, 23:02
                >wykladasz empi blaszke kruchym ciastem
                dobre masz o mnie mniemanie :). Taki makowiec moja żona robi mi
                (nam) na każde święta. Mnie przypominają się pewne święta na wsi.
                Mam takie przypuszczenia, wspomnienia, że takich wymyślnych bakalii
                to on nie zawierał, kandyzowana skórka pomarańczowa była, pamiętam
                jak jedną w czasie procesu produkcyjnego podprowadziłem i
                skonsumowałem. Z narażeniem życia! bo to było niezwykle trudne do
                zdobycia w sklepach MHD dobro. Cytrusy bywały jedynie na Boże
                Narodzenie, najczęściej w Delikatesach. Wszystkie te sentymenty
                chyba dlatego, że święta były spędzane poza domem, było cieplutko,
                śmigus-dyngus był jak należy, tradycyjny. No i zgagi po cieście nie
                miewałem wtedy :).
                pzdr.
                • leniak uzyj ciasta miodowego 18.03.08, 10:05
                  czyli z miodem po prostu...
                  zna ktoś przeis na miodownik?
                  to powinno dac ów miodowy posmak...
                  hmm zamiast bakalii typu figi etc uzyj kandyzowanej skórki,
                  marchewki, orzechów hmmm może było by niegłupie użyć pociętych w
                  kostkę suszonych owoców (wiesz takich jak do kompotu z suszu na
                  wigilię...), a zamiast zapachu rumowego hmm moznaby spróbować użyć
                  rumu...
                  problem jest niestety w samym maku - mak czerwony jest zasadniczo
                  niedostepny, a mak zastępczy cóż powiedzieć raczej rozczarowuje...
                  może gdyby masę makową doprawić nieco czymś np. C17H19NO3 (broń Boże
                  nie namawiam) to dałoby się dotknac dawnego smaku?
                  chyba jednak nie...
                  oryginał jest raczej niepodrabialny...
                  ale cóz powinniśmy makowcowe cierpienie znosić z godnością - wszak
                  jest ono w imię wyzszych celów...
            • Gość: bosman co człowiek to inny gust empi IP: *.centertel.pl 18.03.08, 11:40
              ja uwielbiam makowiec - ten na kruchym cieście z makiem pełnym
              bakalii i polany lukrem. A struclę lubię pokroić w plastry, poczekać
              ze trzy dni aż się zeschnie i wtedę chrupać popijając ......piwkiem.
              Marzenie!! Tak samo pochłaniam placek drożdżowy. A jadacie babkę
              piaskową przekładańca? Taką pół na pół z ciastem kakaowym? To
              dopiero niebo w gębie. Kończę bo mnie oskoma wzięła i pognam coś
              zakąsić słodkiego a nie mogę bo się odchudzam chłe chłe chłe......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka