10.03.08, 09:06
... należy sprywatyzować, co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: To forum IP: *.lublin.enterpol.pl 10.03.08, 09:08
      przecież każde forum na serwerze gazeta.pl jest prywatne - bo Agora
      jest spółką prywatną
      • zesty Aron, a sio.... 10.03.08, 09:11
        ... nie wiesz o czym wielblady rozmawiaja, to stan z boku, podawaj
        pasze i nie przeszkadzaj. Dzieki.
        Uszanowanie,
        Paul
    • zesty Stary.... 10.03.08, 09:10
      ....to forum, moze nie formalnie, ale od dawna jest "moim forum", to
      tak jak bys nie wiedzial...;-))). Ale jako, ze mam przed soba
      pewnwne inwestycje, mozemy pojsc na jakis uklad, ale zastrzegam
      sobie pakiet wiekszosciowy (51%) i dozywotnia funkcje prezeza;-)))).
      Pozdrawiam,
      Paul
      • wampir-wampir Re: Stary.... 10.03.08, 09:12
        OK ;-)))
        • zesty Re: Stary.... 10.03.08, 09:18
          To szczegoly zostaly do omowienia tylko, ale jak mawiaja "wielblad
          tkwi w szczegolach".
          Uszanowanie,
          Paul
          • empi Re: Stary.... 10.03.08, 09:25
            ja w kwestii formalnej, czy to ma być sprzedaż poprzez przetarg
            ofert czy też akcjonariat forumowiczów lub wejście na giełdę?
            pzdr.
            • wampir-wampir Re: Stary.... 10.03.08, 09:29
              Akcjonariat.
              • empi Re: Stary.... 10.03.08, 09:34
                ja też jestem za akcjonariatem forumowiczów. Z ograniczeniami. Dla
                antysemitów, faszystów, wstecznych komuchów, wstrętnych katoli itd.
                To więc kto?
                pzdr.
                • wampir-wampir Re: Stary.... 10.03.08, 09:36
                  Ja, ja...
                • Gość: wisia Re: Stary.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 09:37
                  powolaj empi rade starszych (pamietasz?) zamiast rady nadzorczej...
                  • zesty Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 09:40

                    • empi Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 11:38
                      ok, pod warunkiem, że jest to chór starców Sofoklesa (Antygona)
                      odśpiewujący utwór sławiący państwo, które jest efektem
                      cywilizacyjnego działania ludzi rozumnych i postępowych (cytat),
                      Dlatego nieprzestrzeganie praw, jest odbierane jako zdrada.
                      pzdr.
                      • Gość: jacek Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.lublin.mm.pl 10.03.08, 12:06
                        jeśli wam zabraknie "antysemitów, faszystów, wstecznych komuchów, wstrętnych
                        katoli itd" a w szczególności tych "itd" to kogo będziecie opluwać, na kogo
                        będziecie bluzgać i kogo będziecie straszyć? Sami w swoim sosie ugrzęźniecie jak
                        w bagnie i potopicie się a forum upadnie. Wiele osób przychodzi tu by się
                        pokłócić i wypuścić parę, do tego potrzebni są ci "źli" .
                        • tajnos.agentos Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 12:26
                          Mam rozumieć, że ci "źli" są etatowymi animatorami tego forum, opłacanymi przez właścicieli portalu??? Toż to jest czysta manipulacja...:-P
                          • Gość: jacek Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.lublin.mm.pl 10.03.08, 13:21
                            oczywiście mój post trzeba czytać w obie strony. Ponieważ ci wymienieni też
                            muszą mieć kogo opluwać wyzywać straszyc etc. Jest to rodzaj internetowej
                            symbiozy...
                            • Gość: jacek chór wujów już jest IP: *.lublin.mm.pl 10.03.08, 14:06
                              tak jak i chór zbójów
                              • tajnos.agentos No to będzie draka w sali 10.03.08, 14:31
                                ...Rzekł chyży rój na cichej lipie.:-P
                              • tajnos.agentos No to będzie draka w sali 10.03.08, 14:31
                                ...Rzekł chyży rój na cichej lipie.:-P
                        • empi Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 14:49
                          Szanowny Jacku, kiedyś ich, tych złych, nie było i forum naprawdę
                          było przyjemnym miejscem. Nie opluwano się a dyskutowano, naprawdę.
                          Organizowano spotkania w realu, wspólne wycieczki rowerowe itd.
                          Teraz np. ktoś uważa mnie za filosemitę tylko dlatego, że nie uznaję
                          jego jawnie głoszonych antysemickich, szowinistycznych poglądów.
                          Nigdy słowa na tym forum nie napisałem, że Żydów lubię czy jakoś ich
                          wyróżniam lub też darzę szczególnym uznaniem. To jest mój
                          filosemityzm?. Mam do nich stosunek akurat taki jak do wszystkich
                          nacji, łącznie z Polakami. To źle?. Większość chce tolerancji. Ta
                          większość niestety umyka z forum zostawiając je na pastwę wszelkich
                          skrajności. Ta większość czuje zażenowanie bywając tu, na forum
                          które miało być, z założenia, miejscem wolnej demokratycznej wymiany
                          myśli. Niestety, z miejsca tego korzystają w dużej mierze
                          przeciwnicy tego. Korzystają z przywileju który gdyby mogli sami
                          innym by nie dali.
                          pzdr.
                          • wampir-wampir Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 16:36
                            I dlatego pisałem o prywatyzacji forum. Są - bywają tu wątki, do
                            których aż chce się zaglądać, ale większość to niestety chłam i
                            bicie piany ;-(((
                            • empi Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 10.03.08, 17:07
                              wampirze, można założyć w portalu gazeta.pl prywatne forum. Otwarte
                              lub na zasadzie zaproszenia. Ma to swoje plusy i minusy. Może
                              prywatyzujmy to forum wywierając na nim swoje pozytywne piętno. Może
                              brzmi to jak jakiś slogan ale ignorujmy głupotę i wszelki chłam
                              pseudoideowy. Może zastosujmy świecowanie uszu?. :)
                              pzdr.
                              • wampir-wampir Świecowanie zawsze n/t 10.03.08, 18:39
                                • wampir-wampir Re: Świecowanie zawsze n/t 11.03.08, 15:55
                                  pl.youtube.com/watch?v=Q3RnSq8xSdc
                                  • Gość: Paul Re: Świecowanie zawsze n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 11.03.08, 16:03
                                    Gdzie onie nakrecili to video... co to za miasto? Wampir czaisz?
                                    Uszanowanie,
                                    Paul
                                    • _aaa_ Re: Świecowanie zawsze n/t 11.03.08, 16:05
                                      w czerwonej, robotniczej Łodzi drogi Paolo:)
                                      • Gość: Paul Re: Świecowanie zawsze n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 11.03.08, 16:10
                                        Tak myslalem...! Zmylily mnie tylko te komorki takie "znajome";-).
                                        Ale przeciez wiekszosc video kreci sie w Lodzi - doskonala sceneria
                                        i jest z czego wybierac, oj jest...;-).
                                        Uszanowanie,
                                        Paul
                          • Gość: ? Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.chello.pl 11.03.08, 17:14
                            ?
                            • Gość: ? Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.chello.pl 11.03.08, 17:21
                              no i co ?
                      • Gość: czyje to Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.chello.pl 11.03.08, 17:29
                        Ty jesteś moje imię i w kształcie, i w przyczynie, i moje dłuto
                        lotne. Ja jestem, zanim minie wiek na koniu-bezczynie, ptaków i
                        chmur zielonych złotnik. Ty jesteś we mnie jaskier w chmurze
                        rzeźbiony blaskiem nad czyn samotny. Ja z ciebie ulew piaskiem runo
                        burz, co nie gaśnie, każdym życiem i śmiercią stokrotny. Ty jesteś
                        marmur żywy, przez który kształt mi przybył, kształt w wichurze o
                        świcie widziany, który o mleczne szyby buchnął płomieniem grzywy i
                        zastygł w dłoni jak z gwiazdy odlany. I jesteś mi imię ruchów i
                        poczynaniem słuchu, który pojmie muzykę i sposób, który z lądu
                        posuchy wzejdzie żywicą-duchem w łodygę głosu.

                        • pytacze Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 11.03.08, 17:37
                          e tam, to za latwe...

                          a do <?> paul jest (pre)zezem tego forum (ciekawe czy w realu tez?)
                          i ma certyfikat niekompetencji ortograficznych ;-P
                          • Gość: Paul Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 11.03.08, 19:42
                            pytacze napisał:

                            > e tam, to za latwe...
                            >
                            > a do <?> paul jest (pre)zezem tego forum (ciekawe czy w realu
                            tez?)
                            > i ma certyfikat niekompetencji ortograficznych ;-P

                            W "realu".... (parszywae slowo), ale dobrze, w "realu" jestem nikim.
                            Jestem nikim z wyboru i dobrze mi z tym. Moje czasy "bycia kims"
                            skonczyly sie definitywnie, o maly wlos nie doprowadzajac mnie na
                            dno samo, w najlepszym wypadku pozbawialac smaku, wzroku, sluchu,
                            wechu, dotyku... etc. Zostalem "nikim" nie dla prostej wygody, lecz
                            dla... szeroko pojetego zdrowia i dobrego samopoczucia. Nie zostalo
                            mi juz nic do udowodnienia ani sobie ani tzw. "swiatu". Moim jedynym
                            zyczeniem stalo sie aby ww "swiat" sie odemnie odp... Takie, skromne
                            zyczenie, tyle.
                            Uszanowanie,
                            Paul
                            PS bylem i jestem "niekompetentny ortograficznie" i dobrze mi z tym.
                            • pytacze Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t 11.03.08, 22:08
                              ciekawilo nas, czy w realu jestes (pre)zezem... czyli czy masz
                              zeza ;-P? (tak sam napisales kilka pieter wyzej - jestem prezezem
                              tego forum ;-)
                              • Gość: Paul Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 12.03.08, 01:47
                                pytacze napisał:

                                > ciekawilo nas, czy w realu jestes (pre)zezem... czyli czy masz
                                > zeza ;-P? (tak sam napisales kilka pieter wyzej - jestem prezezem
                                > tego forum ;-)

                                To szczegoly. Moge byc prezezem w randze prezesa - ale te literki
                                bliz(s)ko siebie na klawiaturze...;-) Pozdrawiam.
                                Uszanowanie,
                                Paul
                        • Gość: wisia Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 17:55
                          O o o o !! To bedzie pasowac do (c)Horu Starcow:

                          Czy zwodziły nas,
                          Czy zwodziły siebie ciche odgłosy starców,
                          Dając nam tylko receptę na fałsz?
                          Pogodę - tylko rozmyślną tępotę,
                          Mądrość - jedynie wiedzę o martwych sekretach,
                          Bezużytecznych w mroku, w który spoglądali
                          Lub od którego odwracali oczy. Jest, jak się wydaje,
                          W najlepszym razie tylko przybliżona wartość
                          W wiedzy wynikłej z doświadczenia.
                          Wiedza narzuca wzór, i przez to spacza,
                          Gdyż wzór jest nowy w każdej chwili,
                          A każda chwila jest nową i szokującą
                          Oceną tego, czym byliśmy. I tylko nie zwodzi
                          To, co nas zwodząc nie może już szkodzić.
                          W środku, nie tylko w środku drogi,
                          Lecz na całej drodze: w środku lasu, w gąszczu jeżyn,
                          Na brzegu bagien, gdzie nie ma bezpiecznej piędzi ziemi,
                          Straszeni przez potwory i błędne ogniki,
                          Narażeni na czary. Nie chcę słyszeć
                          O mądrości starców, lecz o ich szaleństwie,
                          O ich lęku przed lękiem i szałem, lęku przed opętaniem,
                          Należeniem do kogoś drugiego, do innych albo do Boga.
                          Jedyna mądrość - którą możemy osiągnąć,
                          Jest mądrością pokory: pokora jest nieskończona.
                          Wszystkie domy zniknęły, zalało je morze.
                          I tancerze zniknęli, przykryło ich wzgórze.
                          • Gość: Paul Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 11.03.08, 19:32
                            TS Eliot - tak mi wyglada na jakies polskie tlumaczenie.
                            Uszanowanie,
                            Paul
                            • Gość: wisia Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:20
                              pieknie Paul,

                              dobranoc ;-)
                              • Gość: Paul Bedzie brakowac tylko Choru Starcow... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 12.03.08, 01:55
                                Dziekuje. Z niepokojem czekalem na potwierdzenie, bowiem gdybym sie
                                pomylil zrobil bym mojemu przyjacielowi wielka krzywde;-}.
                                Przyjaciolmi jestesmy od dawna on i ja, nigdy nie opuscil mnie (w
                                oryginale oczywiscie), byl ze mna wszedzie i do konca. And so, it
                                happened frequently that I did find myself in a maze of shit (excuse
                                my French);-). Dobranoc.
                                Uszanowanie,
                                Paul
                                • wampir-wampir Dla Paula 12.03.08, 06:37
                                  Metafory Tysiąca i Jednej Nocy

                                  Pierwsza metafora - to rzeka
                                  Ogromne wody. Żyjący kryształ,
                                  Strzegący cennych cudowności,
                                  Co należały do Islamu, a co dzisiaj
                                  Są twoje i moje. Wszechmogący
                                  Talizman, co jest też niewolnikiem;
                                  Geniusz więziony pieczęcią Salomona
                                  W miedzianym dzbanie;
                                  Przysięga owego króla, co oddaje
                                  sprawiedliwości miecza królową jednej nocy,
                                  Księżyc, co jest samotny;
                                  Dłonie myjące się popiołem;
                                  Podróże Sindbada, tego Odysa
                                  Gnanego pragnieniem przygody,
                                  Nie karanego przez bóstwo; latarnia;
                                  Symbole zapowiadające Roderykowi
                                  Zdobycie Hiszpanii przez Arabów;
                                  Małpa, co okazuje się człowiekiem,
                                  Grając w szachu; trędowaty władca;
                                  Wysokie karawany; góra z magnesu
                                  Co sprawia, że okret się rozbija;
                                  Szeik i gazela; płynny świat
                                  Kształtów, co zmienne są jak chmury,
                                  Gdyż poddane są woli Przeznaczenia
                                  Czy też Przypadku, które są tym samym;
                                  Żebrak, co może być aniołem
                                  I grota, która zwie się Sezam.

                                  Druga metafora - to kanwa
                                  Kobierca, który proponuje oczom
                                  Chaos kolorów i nieodpowiedzialnych kresek,
                                  Przypadek i zawrót glowy,
                                  Chciaż panuje w tym sekretny ład.
                                  Tak jak ten drugi sen, jak Wszechświat,
                                  Księgę Nocy tworzą
                                  Opiekuńcze cyfry i przyzwyczajenia:
                                  Siedmiu braci i siedem podróży,
                                  Trzech kadich i trzy życzenia
                                  Tego, kto ujrzał Noc Nocy,
                                  Czarne, ukochane długie włosy,
                                  W których kochanek dostrzega trzy noce,
                                  Trzech wezyrów i trzy pokutne kary,
                                  A ponad tymi cyframi -
                                  Pierwsza i ostatnia cyfra Pana: Jedność.

                                  Trzecia metafora - to sen.
                                  Agaryjczyci i Persowie go wyśnili
                                  W portalach zawoalowanego Wschodu
                                  Czy w gajach pokrytych teraz prochem,
                                  I nie przestaną go śnić ludzie
                                  Do ostatniego dnia swej drogi.
                                  Jak w paradoksie Eleaty:
                                  Sen topnieje w innym śnie,
                                  A ten w innych i innych; razem tkają
                                  leniwie jakiś niespieszny labirynt.
                                  W księdze mieści się Księga. Nieświadomie
                                  Królowa opowiada królowi zapomnianą
                                  Historię ich obojga. Uniesieni
                                  Zgiełkiem poprzednich magii, nie wiedzą,
                                  Kim są. Śnią nieprzerwanie.

                                  Czwarta - to metafora pewnej mapy
                                  Owej nieokreślonej krainy - Czasu,
                                  Tego, który mierzą wydłużające się cienie
                                  I nieustanne zużywanie się marmurow
                                  I kroki pokoleń. Wszystkiego.
                                  Głosu i echa, wszystkiego na co patrzą
                                  Dwie przeciwległe twarze Dwulicego,
                                  Światów ze srebra i czerwonego złota
                                  I długiego czuwania ciał niebieskich.

                                  Powiadają Arabowie, że nikt nie zdoła
                                  Przeczytać do końca Księgi Nocy.
                                  Noce są czasem, który nie śpi.
                                  Czytaj więc nadal, podczas gdy dzień kona
                                  A Szachrazad opowiada twoje dzieje.
                                  • Gość: Paul Dla Wampira z podziekowaniem -bezsenna modlitwa. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 04:37
                                    Because I do not hope to turn again
                                    because I do not hope
                                    because I do not hope to turn
                                    desiring this man's gift and that man's scope
                                    I no longer strive towards such things
                                    why should I moun
                                    the vanished power of the usual reign?

                                    Because I do not hope to know again
                                    the infirm glory of the positive hout
                                    because I do not think
                                    because I know I shall not know
                                    the one vertiable transistory power
                                    because I cannot drink...
                                    there where trees flower and springs flow,
                                    for there is nothing again.

                                    Because I know that time is always time
                                    and place is always and only place
                                    and what is actual is actual only for one time
                                    and only for one place
                                    I rejoice that things are as they are
                                    and I renounce the blessed face
                                    and reanouce the voive,
                                    because I cannot hope to turn again
                                    consequently I rejoice - having to construct something
                                    upon which to rejoice.

                                    And I pray to God to have marcy upon us
                                    and I pray to God that I may forget
                                    these matters that with myself I too much discuss,
                                    too much explain.
                                    Because I do not hope to turn again,
                                    let these words answer for what is done,
                                    not to be done again.
                                    May The judgement not be too heavy upon us.
                                    Teach us to care and not to care.
                                    Teach to sit still.

                                    Pray for us sinners now and at the hour of our death.
                                    Pray for us now and at the hour of our deth.
                                    • Gość: hmm... Re: Dla Wampira z podziekowaniem -bezsenna modlit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 05:28
                                      Lady, three white leopards sat under a juniper-tree
                                      In the cool of the day, having fed to sateity
                                      On my legs my heart my liver and that which had been
                                      contained
                                      In the hollow round of my skull. And God said
                                      Shall these bones live? shall these
                                      Bones live? And that which had been contained
                                      In the bones (which were already dry) said chirping:
                                      Because of the goodness of this Lady
                                      And because of her loveliness, and because
                                      She honours the Virgin in meditation,
                                      We shine with brightness. And I who am here dissembled
                                      Proffer my deeds to oblivion, and my love
                                      To the posterity of the desert and the fruit of the gourd.
                                      It is this which recovers
                                      My guts the strings of my eyes and the indigestible portions
                                      Which the leopards reject. The Lady is withdrawn
                                      In a white gown, to contemplation, in a white gown.
                                      Let the whiteness of bones atone to forgetfulness.
                                      There is no life in them. As I am forgotten
                                      And would be forgotten, so I would forget
                                      Thus devoted, concentrated in purpose. And God said
                                      Prophesy to the wind, to the wind only for only
                                      The wind will listen. And the bones sang chirping
                                      With the burden of the grasshopper, saying

                                      Lady of silences
                                      Calm and distressed
                                      Torn and most whole
                                      Rose of memory
                                      Rose of forgetfulness
                                      Exhausted and life-giving
                                      Worried reposeful
                                      The single Rose
                                      Is now the Garden
                                      Where all loves end
                                      Terminate torment
                                      Of love unsatisfied
                                      The greater torment
                                      Of love satisfied
                                      End of the endless
                                      Journey to no end
                                      Conclusion of all that
                                      Is inconclusible
                                      Speech without word and
                                      Word of no speech
                                      Grace to the Mother
                                      For the Garden
                                      Where all love ends.

                                      Under a juniper-tree the bones sang, scattered and shining
                                      We are glad to be scattered, we did little good to each
                                      other,
                                      Under a tree in the cool of day, with the blessing of sand,
                                      Forgetting themselves and each other, united
                                      In the quiet of the desert. This is the land which ye
                                      Shall divide by lot. And neither division nor unity
                                      Matters. This is the land. We have our inheritance.



                                      • Gość: Paul Bezsenna noc, czy musiales wczesnie wstac;-)? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 05:44
                                        • Gość: Paul Czy jeszcze walczysz? Ja juz chyba nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 05:56
                                          I'm not sure I would fight for my life -
                                          life might not be worth fighting for.

                                          I'm not sure I would fight for my wife -
                                          a wife isn't always worth fighting for.

                                          Nor my children, nor my country, nor my fellow men -
                                          it all depends whether I found them worth fihting for.

                                          The only thing men fight for is their money,
                                          but I doubt if I'd fight for mine -
                                          anyhow not to shed a lot of blood over it.

                                          And yet one thing I do fight for tooth and nail, all the time -
                                          and that's my bit of inward peace, where I'm one with myself.

                                          And I must say, I am often worsted.
                                          • Gość: hmm... Re: Czy jeszcze walczysz? Ja juz chyba nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 06:19
                                            walcze, a raczej zwalczam - niechec wyjscia do pracy...
                                            • Gość: Paul Re: Czy jeszcze walczysz? Ja juz chyba nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 06:25
                                              I jak ci idzie ... walka?
                                              • Gość: Paul Re: Czy jeszcze walczysz? Ja juz chyba nie. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 06:27
                                                ...bo ja juz nie musze sie martwic o wstawanie do pracy, ale za to
                                                mam inne ... zmartwienia.
                                                • Gość: hmm... Re: Czy jeszcze walczysz? Ja juz chyba nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 06:30
                                                  jutro tez jest dzien, jak mawiala pewna O'Hara, kladz sie spac, a
                                                  jak sie wyspisz dobrze - zmartwienia stana sie mniejsze...

                                                  spokojnej nocy :-)
                                                  • Gość: Paul Dzieki....... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 06:39
                                                    ... ale poczekam jeszcze. Dowcip polega na tym... ze przeciez nie
                                                    mam zmartwien. W kazdym razie nie powinienem miec, zmartwienia sa w
                                                    czasie przeszlym. Poczekam do waszej po 8, moze ktos sie na gg
                                                    odezwie.
                                                  • Gość: hmm... Re: Dzieki....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.08, 06:43
                                                    to ja - alt F4 - papa ;-)
                                                  • Gość: Paul Re: Dzieki....... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 06:47
                                                    Papa... co to jest altF4? Ja kto?;-) Nie wazne, ciesze sie ze
                                                    jestes, gdzies tam... "ty". To milo, ze jestes, kimkolwiek jestes.
                                                    Pawel
                                                  • Gość: Paul Re: Dzieki....... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 06:50
                                                    No tak, wolno mi sie mysli...;-). No to Alt F4 czyli over&out.
                                                    Papa...
                                                  • Gość: Paul Hej..."ja", mowilem Ci kedys ten wiersz? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 17.03.08, 17:12
                                                    I never saw a wild thing sorry for itself.
                                                    A small bird will drop frozen dead from a bough
                                                    Without ever having felt sorry for itself.

                                                    Uszanowanie,
                                                    Paul
                                                  • Gość: hmm... Re: Hej..."ja", mowilem Ci kedys ten wiersz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:09
                                                    Self-Pity? nie lubie tego 'Lawrencu' i chyba nawet go nie znam
                                                    wcale, ale to wcale. a w Lady Chatterly's Lover tez nie gustuje ;-P
                                                  • Gość: Paul Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:22
                                                    ... co oczywiscie cieszy mnie niezmiernie;-). Jako ze to moja
                                                    mlodsza siostrzyczka pozwolicie, ze ja publicznie troche
                                                    postrofuje;-)(starszych siostr nie posiadam). Moja droga, jak mozesz
                                                    nie lubic czegos, czego nie znasz "wcale a wcale"?;-))). Pozdrawiam
                                                    cieplo, w pracy nos okulary (!)- to zaden dowcip, ani moj sarkazm,
                                                    etc., papa...
                                                    Twoj kochajacy cie brat "marnotrawny" Pawel;-}
                                                    PS prosze wybaczy nam taka prywate na publicznym forum. Jednoczesnie
                                                    prosze osobiscie zeby nikt nie dopisywal sie do tych postow pod
                                                    kara.... co ja pisze, ech Swieta ida;-).
                                                    Uszanowanie,
                                                    Paul
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:32
                                                    'wcale a wcale' to tylko taka mala przekora - w koncu to ja mieszkam
                                                    katem u moich ksiazek, a nie one u mnie ;-)
                                                  • Gość: Paul Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:38
                                                    Chcesz wejsc na GG? Normalnie taka rozmowna nie jestes;-))). Od tego
                                                    oczytania slow Ci brakinie;-))). Oooch jak ja bym chcial w koncu
                                                    zamieszkac "katem u moich ksiazek", ale jak do tej pory bylo to nie
                                                    mozliwe - nie mialem stalego kata... Papa....
                                                    Acha za pol godziny musze sie zbierac na silownie, wiec jak zwykle...
                                                    (tiaaa) nie mamy durzo czasu;-).
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:35
                                                    ach, i wiem, ze Eliot i Lawrence to ta sama bajka, ale... de
                                                    gustibus non est disputandum, si?
                                                  • Gość: Paul Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:40
                                                    Nie, to nie "ta sama bajka";-). Lawrence to naturalista, moja droga.
                                                    A Edgar Alan Poe....?;-)
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:48
                                                    meczy mnie jedno jego opowiadanie, czytane dawno temu, w czasach,
                                                    gdy jeszcze cos mi sie snilo (teraz spie zdecydowanie za szybko);
                                                    otoz w tym opowiadaniu byl diabel, ktory szybowal niczym wampir (to
                                                    nie aluzja) na skrzydlach nietoperzych (chyba); czytalam to
                                                    wieczorkiem poznym, a w nocy obudzilam sie z krzykiem, bo po moim
                                                    pokoju fruwal ow diabel... do dzisiaj nie moge znalezc tego
                                                    opowiadania, a wlasciciel ksiazki - postradal ja byl niestety...

                                                    nie to, ze tesknie za diablem (zgin, przepadnij silo
                                                    nieczysta...!!!), ale - chetnie bym jeszcze poczytala tamte
                                                    opowiadania
                                                  • Gość: Paul Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:50
                                                    Raven. Kruk inaczej.
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:53
                                                    nie eee
                                                  • Gość: Paul A moze nie.... zapomnialem... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:56
                                                    ... widzisz wlasnie Poe byl omawiany na literaturze w high school,
                                                    jest to dowod ze najgorzej pamieta sie rzeczy ktorych ucza w
                                                    szkole;-)))). Nie jestem tez "fanem" Poe'a. Zbyt basniowo-
                                                    bajkowy.... mam(!) taki nowoczesny "fantasy";-). A ja wlasnie
                                                    fantasy stylu nie znosze;-))).
                                                    Pawel
                                                  • Gość: hmm... Re: A moze nie.... zapomnialem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 22:03
                                                    nie eee, to nie bylo zadne 'fantasy', to byl dosc mroczny tomik
                                                    opowiadan, raczej w stylu tajemnic starej kruchty, z pieknymi
                                                    ilustracjami (nawet tego nie pamietam, czyje one byly), podobnymi do
                                                    ilustracji ze starych inkunabulow;

                                                    baw sie silnie w tej silowni i wypoc wszystkie wapory ;-)
                                                  • Gość: Paul Re: A moze nie.... zapomnialem... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 22:11
                                                    Wiem o czym piszesz... Poe mial kilka "wcielen" w zaleznosci od
                                                    wieku i ilosci wypitego alkoholu... (shit, prawie jak ja...;-}) Na
                                                    poczatku przeciez zewne wiersze jak.... Mickiewicz - porownanie z
                                                    braku lepszego;-). W Bostonie pisal do The Globe czy jak mu tam...
                                                    do gazety, etc. Papa.. do jutra juz jestem spozniony...;-)))
                                                    Pawel
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:52
                                                    chyba raczej imagista, a wszak to nie to samo?
                                                  • Gość: Paul Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 21:59
                                                    "Imagista" to wlasnie alkoholowy i nacpany Poe. Lawrence to
                                                    naturalizta z definicji - pisal o naturze...;-))). Prostrzego
                                                    zwiazku logicznego nie znajdziesz. Poza tym... tak go
                                                    zaszuflatkowano i juz;-))).
                                                  • Gość: hmm... Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 22:06
                                                    sie nie zgadzam i juz
                                                  • Gość: Paul Re: Prosze... jaka ta moja siostra oczytana...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 07:21
                                                    "Naturalism is a movement in theater, film, and literature that
                                                    seeks to replicate a believable everyday reality, as opposed to such
                                                    movements as Romanticism or Surrealism, in which subjects may
                                                    receive highly symbolic, idealistic, or even supernatural treatment."
                                                    A teraz wez porownaj sobie Davida Herberta L. z niejakim Eliotem, ze
                                                    o zacnym Edgarze nie wspomne.
                                                    >Gość portalu: hmm... napisał(a):
                                                    > sie nie zgadzam i juz
                                                    No... trzeba bylo tak od razu, tego argumentu podwazyc nie jestem w
                                                    stanie. Takiego argumentu nikt nie jest w stanie podwazyc;-))).
                                                    Uszanowanie,
                                                    Paul
                                                  • Gość: Paul Ja musze juz "zmiatac"... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.03.08, 22:04
                                                    ... pomalutku, bo nie moge sobie pozwolic na przesiadzenie silowni
                                                    przed komputerem - co mi sie czesto ostatnio zdarza;-]. Narka,
                                                    papa...
                                                    Pawel
                                                  • Gość: hmm... Re: Ja musze juz "zmiatac"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 22:09
                                                    papa bylo juz wyzej ;-P
                                                  • Gość: Paul "Papa" moze byc wszedzie...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 01:44
                                                    Jak twoje nowe szkla kontaktowe, mam nadzieje ze lepsze niz okulary?
                                                    Czy juz widzisz, ze Lawrence jest naturalista;-)))?
                                                    Pawel
                        • Gość: autor Re: Bedzie brakowac tylko Horu Starcow.;-}n/t IP: *.chello.pl 15.03.08, 16:58
                          Baczynski .......
    • Gość: Paul ...metodycznie obraca sie w szambo. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 08:09
      Wzlotow co raz mniej, gowna co raz wiecej. Usta dawno obrzydliwa
      substancja zalane, teraz wdziera sie do uszu i oblepia oczy. A ja
      jestem tego wszystkiego "prezesem";-).
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: nelly Re: ...metodycznie obracało sie w szambo. IP: 89.204.203.* 19.03.08, 08:16
        Teraz ma więcej wzlotów niż upadków. A forumowicze dochodzą do
        wniosku, że...
        • Gość: Paul ...a tym czasem wszyscy tacy mili i roztropni;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 11:58
          Gość portalu: nelly napisał(a):

          > Teraz ma więcej wzlotów niż upadków. A forumowicze dochodzą do
          > wniosku, że...
          Sa najmadrzejszymi, najbardziej dociekliwymi i spolecznie
          odpowiedzialnymi forumowiczami w historii tego forum;-)!
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: nelly Re: ...a tym czasem wszyscy tacy mili i roztropni IP: 89.204.194.* 19.03.08, 20:42
            Akurat nie to miałam na myśli. Chciałam napisać, że forumowicze
            dochodzą do wniosku, że...wszyscy jesteśmy Żydami. Skoro uważasz, że
            wszyscy są tacy jak piszesz, to znaczy, że Żydzi tacy są. Każdy
            myślący człowiek staje sie Żydem, a każdy niemyślący też... Różnica
            polega tylko na tym, jakim Żydem się staje.
            • Gość: Paul W takim razie "forumowicze".... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:07
              ... jak to zwykle bywa, dochodza do falszywych wnioskow. Z
              przykroscia stwierdzam, ze forumowicze tego forum, to w co raz
              wiekszej mierze idioci, matoly i niedowartosciowani frustraci
              intelektualni. Tak wiec do Zydow im daleko...;-).
              Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: Paul Zapomnialem dodac...;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:13
                ...bankruci unyslowi - do tych "forumowiczow";-).
                Uszanowanie,
                Paul
              • Gość: nelly Re: W takim razie "forumowicze".... IP: 89.204.194.* 19.03.08, 21:14
                Nie tak bardzo. Idioci, matoły i niedowartościowani frustraci to
                Żydzi, którzy ukrzyżowali Jezusa. Natomiast jeśli chodzi o Ciebie,
                to Ty jesteś takim sprytnym i cwanym ŻYDEM.
                • empi Re: W takim razie "forumowicze".... 19.03.08, 21:18
                  bo my to takie żydomatołki? tak czynie? :)
                  pzdr.
                  • Gość: Paul Empi, mow za siebie...;-))) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:24
                    ....ja przyznaje sie jedynie do polskomatolstwa i basta!;-) W koncu
                    moje silne poczucie patriotyzmu mnie do czegos zobowiazuje,
                    prawda?;-)
                    Uszanowanie,
                    Paul
                    • empi Re: Empi, mow za siebie...;-))) 19.03.08, 21:29
                      za późno, nie wypada zlikwidować własny post. Przed chwilą jakiemuś
                      tam zechciało się powiedzieć, że polemizuje tu z Żydami. Jak się
                      okaże, że podsunąłem mu pomysła na przezwisko to się powieszę.
                      pzdr.
                      • Gość: Paul Nie, nie...hejze, hola..Empi...!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:39
                        Tylko nie to, katygorycznie zabraniam Ci sie wieszac, bez wzgledu na
                        okolicznosci;-). W chwili "slabosci" pomysl o swojej kochajacej
                        zonie, o tych dziewczynach na wiosne, no... sam rozumiesz;-).
                        Uszanowanko,
                        Paul
                      • Gość: nelly Re: Empi, mow za siebie...;-))) IP: 89.204.194.* 19.03.08, 21:44
                        Oczywiście, że polemizujesz z ŻYDAMI. A z kim niby masz polemizować,
                        skoro na tym forum są sami Żydzi? Nawet gdybyś prowadził monolog, to
                        on też byłby żydowski. A ten ktoś, kto tak napisał, też jest Żydem,
                        no więc odpisując jemu, polemizujesz z ŻYDEM
                        • Gość: Paul Za chwile oszaleje.....;-))))n/t IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:46
                  • Gość: nelly Re: W takim razie "forumowicze".... IP: 89.204.194.* 19.03.08, 21:30
                    Ja tego nie napisałam. Napisałam, że wszyscy ( czyli ja też )
                    jesteśmy Żydami. Jeśli chodzi o sztukę logicznego myślenia Żydzi nie
                    mają sobie równych, stąd umiejętności negocjacyjne to cecha
                    żydowska. Tyle o zaletach Żydów. Ty tę zaletę posiadasz, jako, że
                    musisz mieć wizję dokąd ma zmierzać to forum. Więc jesteś sprytnym
                    Żydem. Skoro Paul upiera sie przy takim nowym określeniu
                    forumowiczów, to jest Żydem, ale teraz dla odmiany innym, niż
                    napisałam poprzednio. Przedtem był sprytnym, teraz jest
                    zacietrzewionym Żydem.
                    • Gość: Paul Baska....!!!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 21:35
                      ... nie teoretyzuj docent;-). Pozdrawiam.
                      Uszanowanie,
                      Paul
    • Gość: Paul The Poles are so nice! IP: *.nwrknj.east.verizon.net 19.03.08, 08:29
      The poles are so nice
      so awfully nice
      they're the nicest people in the world.
      And what's more, they're very nice about being nice
      about your being nice as well!
      If you are not nice, they soon make you feel it.

      Americans and Germans and French and so on,
      they're all very well (fine)
      but they're not really nice, you know.
      They're not nice in Polish sense of the wotld, are they now?

      That's why one doesn't have to take them seriously.
      We must be nice to them, of course, naturally.
      But it doesn't really matter what you say to them,
      they don't really understand,
      you can just say anything to them -
      be nice, you know, just be nice -
      but you must never take them seriously -
      they woundn't understand.
      Just be nice, you know!
      Oh, fairly nice, not too nice of course, for they take adventage -
      but nice enough, just nice enough
      to let them feel they are not quite as nice as they might be.

      I jak mozna nie lubic Lawrenca, niejakiego Herberta?;-)
      No, i mnie oczywiscie;-)?
      Uszanowanie,
      Paul
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka