Dodaj do ulubionych

komunizm w kapitalizmie

29.03.08, 18:22
Czym jest komunizm? Jaka jest różnica pomiędzy komunizmem a
kapitalizmem? W świetle religii katolickiej nie ma żadnej. I to
wcale nie żart. Więc dlaczego wszyscy bronią komunizmu w
kapitalizmie? Bo komunizm znaczy dla nich coś innego ;).
Obserwuj wątek
    • edico Re: komunizm w kapitalizmie 29.03.08, 18:27
      Droga Nelly
      W paranoi nie ma czasu na analizy. W komuniźmie chwaliło się kapitalizm a w
      kapitaliźmie chwali się komunizm. Ot taka nie nasycona rządza do szcęścia z
      klapkami na oczach.
      • Gość: nelly Re: komunizm w kapitalizmie IP: 89.204.201.* 29.03.08, 18:39
        Drogi Edico
        Może wyjasnijmy sobie po kolei na czym opierał się komunizm. Były
        to: pozorna praca, jej rzekome efekty i maskowane postawy. Na czym
        opiera sie kapitalizm? Na tym samym ;).
        • Gość: jacek Re: komunizm w kapitalizmie IP: *.lublin.mm.pl 29.03.08, 18:43
          może gdzieś na pogotowiu dadzą wam pastylki?
          • Gość: nelly Re: komunizm w kapitalizmie IP: 89.204.201.* 29.03.08, 18:47
            Poczekaj Jacku. Jak wyjaśnię o co mi chodzi, to pastylki Tobie sie
            przydadzą ;). A na razie poszukaj merytorycznych argumentów do
            dyskusji. Wcześniej przeczytaj moją odpowiedź w innym wątku, w
            którym Popiełuszko uczył się pływać ;).
            • Gość: jacek Re: komunizm w kapitalizmie IP: *.lublin.mm.pl 29.03.08, 19:11
              przykro mi ale nie jestem psychiatrą, nie pomogę...
        • Gość: nelly Re: komunizm w kapitalizmie IP: 89.204.201.* 29.03.08, 19:10
          Niestety nie sprecyzowałam o co mi chodzi, dlatego źle zrozumiałeś.
          Więc przytoczę moje słowa z innego wątku ;): "Katolicyzm narzucił
          komunizm w kapitalizmie. I właśnie tego komunizmu wszyscy tak
          bronią". No teraz chyba będzie jaśniej ;). Chodzi mi o to, że w
          kapitalizmie panuje komunizm ;).


          • edico Re: komunizm w kapitalizmie 29.03.08, 21:17
            Sporo wiosenek temu, w popularnej niegdyś audycji radiowej Jeziorany, dziadek z
            Jezioran w paru słowach zawarł taką oto życzliwą sentencję oceniając niektóre
            zjawiska społeczne:
            "Jak go zwał, tak go zwał byle by się dobrze miał" :)

            pzdr.
            • Gość: nelly Re: komunizm w kapitalizmie IP: 89.204.198.* 29.03.08, 22:14
              Tak Edico, a parę wieków temu tak to określił ktoś mądry ;): " miłe
              złego początki". Może warto czytać bajki Krasickiego? Tam są
              odpowiedzi na wszystkie pytania. Zastanawiam się, dlaczego tak
              trudno jest zauważyć rzeczy oczywiste. No bo oczywistej oczywistości
              tłumaczyć nie trzeba. Jeśli się tłumaczy, to znaczy, że chce sie ją
              skomplikować, aby manipulować innymi. I to już wtedy nie jest
              oczywista oczywistość. Ludzie boją sie przyznać do niewiedzy, jak
              czegoś nie rozumieją i dzięki zjawisku snobizmu intelektualnego mamy
              cudotwórców ;). Chyba ktoś nie czytał : " nowe szaty cesarza" i
              dlatego wydaje mu się, że jak coś zabiera mnóstwo czasu i pieniędzy
              to jest skomplikowane. Niestety najczęściej jest tak, że to jest
              proste, tylko niewłaściwi ludzie się za to zabrali ;).
              Jak to jest, że Polacy niczego sie nie nauczyli? Nie rozumieją, że
              pozorna praca daje tylko pozorne rezultaty? Komu w kapitalizmie
              zależy na pozornej pracy? Właścicielom? Ależ oni zawsze wyjdą na
              swoje. Kogo w takim razie ludzie oszukują? W kapitalizmie i w
              komunizmie nie miało prawa być pozornej pracy, bo to jest nazywane
              okradaniem. Nie mogło być wyzysku, bo on generuje pozorną pracę. A
              do tego w chrześcijańskim państwie? Toż to nie uchodzi...Skąd się
              więc bierze pozorna praca?
              Pozdrawiam
              • edico Re: komunizm w kapitalizmie 31.03.08, 23:31
                Tak Nelly. Warto czytać nie tylko bajki czy fraszki Krasickiego. Niestety, w
                lekturze szkolnej tych pozycji już dawno nie ma. Nie chcę tu dopatrywać się
                teorii spisku, bo ktoś mógłby potraktować to jako złośliwość, ale osobiście
                żałuję takiego stanu rzeczy chyba ze zrozumiałych względów.

                Piszesz:
                > Jak to jest, że Polacy niczego sie nie nauczyli?
                Choć nie uogólniał bym tego stwierdzenia, jednak przyczyn doszukiwał bym sie
                wśród wielu innych w narzędziowo spreparowanym haśle "Polska Chrystusem
                narodów", co w sposób wręcz doskonały charakteryzuje politykę Watykanu wobec
                Polski i Polaków na rubieżach wschodnich europejskiego katolicyzmu. Do czego to
                doprowadziło, wszyscy wiemy. Konsekwencją tego było wpojenie wyższej wartości
                walk o religię, niż najzwyklejszej pracy u podstaw. To samo zresztą
                zaprezentowali Rosjanie w 1920 r. idąc na zachód z hasłem "Po trupach Polski do
                rewolucji światowej". W tym zakresie po między komunizmem a katolicyzmem nie
                dostrzegam różnicy. A komuna bez względu na jej odmiany, niesie zawsze tę samą
                treść - jak zwyciężymy, będziemy mieli, bo wszystko będzie nasze :)

                Co katolicy mają z komunizmu kościelnego i wmawiania im, że to wszystko jest
                ich, skoro każda parafia jest wyłączną własnością Watykanu a wierni oprócz
                możliwości regulaminowego odwiedzenia i rzucania na tacę nie mają nic więcej do
                powiedzenia.

                Dla tego w naszym kraju tylko mówi się o walorach kapitalizmu zachowując
                sprawdzone praktyki tzw. wyższej racji nie możliwej do pojęcia przez zwykłego
                zjadacza chleba.

                pzdr.
                • Gość: aron Re: komunizm w kapitalizmie IP: *.lublin.enterpol.pl 31.03.08, 23:39
                  otóż Edico to mam z katolickiego państwa że mogę mieć firmę busową i
                  nie muszę się jakiegoś idioty pytać o pozwolenie za wyjazd za
                  granicę tak jak to było w laickim PRLu

                  wybacz ale mi się bardziej podoba dyktatura watykańska niż
                  komunistyczna czy muzułumańska
                  • Gość: Paul Re: komunizm w kapitalizmie IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 23:50
                    Gość portalu: aron napisał(a):

                    > otóż Edico to mam z katolickiego państwa że mogę mieć firmę busową
                    i
                    > nie muszę się jakiegoś idioty pytać o pozwolenie za wyjazd za
                    > granicę tak jak to było w laickim PRLu
                    >
                    > wybacz ale mi się bardziej podoba dyktatura watykańska niż
                    > komunistyczna czy muzułumańska

                    Twoje "zdobycze" i prawa o ktorych piszesz nie maja nic wspolnego z
                    religia katolicka. Z katolickiego punktu widzenia to dla ciebie
                    przypadek i jadnoczesnie wola boska, ze mozesz to co mozesz, robisz
                    to co robisz w takim, a nie innym ukladzie geopolitycznym, etc. Nie
                    mieszal Pana Boga w swoje marne sprawki, bo to grzech pychy - o ile
                    dobrze pamietam, a poza tym rzecz nie na miejscu. Slowem da mnie
                    katolika rzecz nie do zaakceptowania. A zaakceptowac moge wiele.
                    Uszanowanie,
                    Paul
                  • Gość: nelly firma przewozowa Arona IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 20:56
                    Widzę Aronie, że nie wiesz jak to sie stało, że masz firmę
                    przewozową. No więc spróbuj sie zastanowić czy to naprawdę jest z
                    katolickiego państwa. Nie wiem, kim byli Twoi przodkowie, ale jeśli
                    należeli do arystokracji lub szlachty to faktycznie gdyby nie było
                    rewolucji miałbyś tą firmę. No cóż czy chcemy czy nie chcemy postęp
                    nastąpił w komunikacji ;). Ale teraz załóżmy hipotetycznie: Twoi
                    przodkowie byli chłopami i mieszkali w czworakach. Jesteś pewien, że
                    jakikolwiek pan dałby im pieniądze, żeby mogli sobie kupić firmę
                    przewozową? Katolicyzm Aronie popierał ustalony porządek rzeczy.
                    Feudalizm i przywiązanie chłopa do ziemi bez prawa do dyskusji, bo
                    Bóg tak chciał. Co stało sie, że porządek " Boski " został
                    zakłócony? Otóż ludzie zaczęli sie rozwijać. Wojny i powstania
                    robiły swoje. Ludzie zaczęli myśleć i sie buntować. To Kościół dbał
                    o to, żeby ludzie sie nie rozwijali, ale w momencie gdy do głosu
                    doszedł ateizm, ludzie zlekceważyli Kościół i chwycili za broń.
                    Gdyby nie to, mielibyśmy feudalizm do tej pory. Szatan uwił sobie
                    prawdziwe gniazdko w Kościele katolickim. Wiesz ilu heretyków
                    zostało zamordowanych? A wiesz kim byli ci heretycy? Może to byli
                    ludzie dzięki którym postęp następowałby bardzo szybko. Skąd
                    wiadomo, kogo tak naprawdę zniszczyła święta inkwizycja? Może
                    geniuszy, którzy ten świat doprowadziliby do Boga.
                    A teraz słów kilka o komuniźmie. Ponieważ został zburzony " ustalony
                    przez Boga " porządek rzeczy do władzy doszli ludzie, którzy gdyby
                    nie rewolucje nie mieliby nic. Czy można sie dziwić, że teraz oni
                    robili to samo, co władza w feudaliźmie? Chcieli władzy i mamony.
                    Więc nie było ważne jakimi sposobami. Twoja firma przewozowa
                    powstała na skutek kolejnych przemian. Czy zastanowiło Cię ilu ludzi
                    zostało bez pracy? Ilu wyjechało za chlebem? Gdyby oni nie wyjechali
                    bo nie mieliby dokąd i wszyscy zostaliby w kraju, czy Twoja firma
                    przewozowa by istniała?
                    Pozdrawiam
                    PS. Czy myślisz że JPII byłby papieżem? Jeśli należał do biedoty, to
                    nigdy w feudaliźmie nie wspiąłby się tak wysoko.
                    • sothink Re: firma przewozowa Arona 01.04.08, 21:36
                      on nie ma firmy, tylko sprząta tam, przyznał się jakiś czas temu
                      • Gość: nelly Re: firma przewozowa Arona IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 21:46
                        Powiem tak: nie jest istotne do czego Tobie przyznał sie Aron. Ja mu
                        tylko wytłumaczyłam, że w państwie katolickim nie miałby firmy
                        przewozowej nikt, kto nie pochodził z elity. Rozmawialiśmy o tym już
                        wcześniej, więc teraz moja odpowiedź dotycząca komunizmu, który tak
                        krytykuje Aron. To było tematem rozważań. Czyli to, co Ty wiesz na
                        temat Arona nie jest ważne w tym kontekście.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: tomekjot Re: firma przewozowa Arona IP: *.gprs.plus.pl 01.04.08, 22:09
                          czy to samo dotyczy krajów amglosaskich gdzie nie ma katolików-
                          którzy to nie pozwalaja na prywatną inicjatywę?

                          czy żydzi tez zaliczali sie do elyty, wg was nie mieli prawa dorobic
                          sie majatków?
                          • Gość: nelly może po kolei IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 22:43
                            Pytasz, czy katolicy pozwalają na prywatną inicjatywę. Odpowiedź
                            brzmi : popierając ustalony porządek świata, pozwalać nie mogą.
                            Jeśli pytasz o kraje gdzie nie ma katolików, to zauważ, że dopiero
                            niedawno nie ma. Wpływ na to miały wojny i rewolucje. Ja cofnęłam
                            sie do czasów feudalizmu, bo tam wszystkie państwa zgodnie z tym, co
                            głosił KK powinny cały czas być. Teraz sprawa dorabiania sie
                            majątków. Jesteś pewien, że w czasach feudalizmu można było sie
                            dorobić jeśli majątku nie miałeś? Musiałeś go mieć, albo sie bogato
                            ożenić. Czyli przywileje były zagwarantowane dla elity. Jeśli chodzi
                            o Żydów. Oni musieli mieć pieniądze na rozkręcenie interesu, a
                            później interes sie kręcił. Więc majątków dorobić sie mogli. Zresztą
                            to nic nowego. Teraz też jako kupiec możesz dorobić sie majątku jak
                            wcześniej zainwestujesz ;).
                            Pozdrawiam
                            • Gość: tomekjot Re: może po kolei IP: *.gprs.plus.pl 01.04.08, 23:07
                              I kapitalizm w tych krajach pojawił się w Polsce całkiem niedawno
                              tak???

                              zapewne w takiej Holandii również.

                              kudzie skad wy czerpiecie wiedze o KNS- chyba z broszur dla
                              słuchaczy kursów unwiersytetów leninowsko-marksistowkich

                            • Gość: tomekjot Re: może po kolei IP: *.gprs.plus.pl 01.04.08, 23:15
                              sorki a jaki to ma związek z katolicyzmem.

                              Kapitalizm rozwinął się w europie od czasów odkrycia Ameryki i
                              zbiegło sie to w czasie z kontreformacją- która nie miał z tym nic
                              wspólnego
                              • Gość: nelly Re: może po kolei IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 23:35
                                Jesteś pewien, że od czasów odkrycia Ameryki rozwinął się
                                kapitalizm? A nie czasem niewolnictwo? Acha, czyli ci, co
                                zafundowali wyprawe Kolumba to byli mieszczanie czy chłopstwo? To
                                nie była para królewska? A jeśli była, to co to był za ustrój jak
                                nie feudalizm? Jeśli są takie stany jak arystokracja i szlachta no i
                                do tego plebs, to jaki mamy ustrój? Do czasów Rewolucji Francuskiej
                                w tym kraju był feudalizm. Do czasów Rewolucji Październikowej w
                                Rosji był feudalizm. A co było w Polsce? ;)
                                Pozdrawiam
                                PS. Pytasz o związek przyczynowo skutkowy pomiędzy feudalizmem a
                                wiarą w Boga? ;). Co sie stało, gdy władza przestała pochodzić od
                                Boga? W czasach feudalizmu pochodziła.
                  • edico Re: masz, masz aron 01.04.08, 23:08
                    I wiele jeszcze innych rzeczy pochodnych tego samego źródła ;)
                • Gość: nelly Re: komunizm w kapitalizmie IP: 89.204.197.* 02.04.08, 10:35
                  Ależ Edico w spisie lektur szkolnych wcale ich być nie musi. To
                  starsze pokolenie może w domu nauczać swoje pociechy ;). Tam
                  wspaniale pisze o wszystkich ludzkich przywarach aktualnych w każdym
                  wieku i dla każdego wieku. Do tego dzieła Sienkiewicza. Wiesz, do
                  tej pory nie umiem pojąć dlaczego Sienkiewicz nie został wyniesiony
                  na ołtarze. Jego dzieła swiadczą o tym, że były pisane pod
                  natchnieniem Ducha Świętgo. Niektórzy jak nasz były minister
                  edukacji czytali Sienkiewicza po kilka razy i niczego nie
                  zrozumieli. No cóż jak mówią inteligencji nie da sie nakazać prawem,
                  ani zabronić jej używać oraz przywłaszczyć sobie czyjejś
                  inteligencji, chociaż jest ona formą własności. Spójrz na
                  przesłanie " Lalki" Prusa: " jest tam jedno zdanie odniesione do
                  Wokulskiego, które świadczy o tym, że ludzie nie sa równi: " obraził
                  sie taki zwykły kupiec?". No faktycznie jak zwykły kupiec ma mieć
                  godność ? I na tym, że przyznajemy sobie więcej praw niż innym
                  bazuje ten świat, a to jest problem który można odnaleźć w każdej
                  twórczości ;). I związany z pracą u podstwa, bo tam były postaci,
                  które rozumiały co należy zmienić ;)
                  Pozdrawiam
    • Gość: jacek Re: komunizm w kapitalizmie IP: *.lublin.mm.pl 29.03.08, 18:27
      czy dzisiaj otworzyli Abramowice i wypuścili ludzi na ulicę???
      • Gość: Paul Jacek, zastanow sie glebiej... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 30.03.08, 09:26
        ... nad tym co pisze Basia/Krytykantka/Nelly. Zastanow sie na serio
        dokladnie, porownaj sytuacje, fakty, zachowania, etc. Kapitalizm
        istnial do czasu produkcji dobr konsumpcyjnych, gdzie zyski z w.w.
        produkcji, a raczej sprzedazy owych dobr stanowily o majatku i
        potedze. Co w dzisiejszych czasach stanowi o majatku i "potedze"?
        Gielda? System bankowy? Swiatowe korporacje ktorym nie oplaca sie
        juz prawie niczego wytwazac? Pojedynczy czlowiek i spoleczenstwo od
        kilkudziesieciu lat nie jest glownym generatorem korporacyjnych
        zyskow. Spoleczenstwo stalo sie dla korporacji raczej obciazeniem,
        dzielem operacji finansowych majacych na celu jedynie utrzymac
        istniejace status quo - dostarczyc co raz bardziej tandetne produkty
        masowej konsumpcji do ich masowych odbiorcow. Ta operacja oplaca sie
        korporacjom o ile tylko wyjda na tzw. "zero". Pieniadze, a zatem
        wladza nie biora sie juz z czystej formuly podaz - popyt. Swiat
        pieniadza zostal definitywnie oderwany od rzeczywistosci i porusza
        sie swoimi torami czesto wymykajacymi sie samym fachowcom z rak.
        Duze pieniadze od dawna maly cos w rodzaju duszy i sumienia, a teraz
        na wzor Frankenstena zaczely zyc wlasnym zyciem. To za czym gonisz
        co dzien i ty i ja i jak mniemam wszyscy forumowicze, to odpady,
        produkt uboczny, acz konieczny, by utrzymac ludzi w ryzach. Chodzi o
        te Mercedesy, te wille, te kreacje z domow mody, te Diory, te
        diamenty, te samoloty, zmieniajace sie rzady.... to nasz swiat.
        Swiat z poziomu zapracowanej, manifestujacej cos, czy nawet leniwej
        i bezrobotnej mrowki. To zadna wizja na wzor "matrix'u", czy innej
        medialnej chaly majacej zaspokoic wyobraznie tlumu. To zwyczajna
        rzeczywistosc, normalnie trzeba sie przyzwyczaic, albo jak ty, o tym
        nie myslec i leciec co rano po bulki, gazete, porem telefon,
        filizanka kawy, spotkanie, wizyta w banku... etc.
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: nelly Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: 89.204.193.* 30.03.08, 21:49
          Dzięki Paul. Myślałam o tym, że produkcja dóbr konsumpcyjnych
          powinna być na najwyższym poziomie. Okazuje sie, że wcale nie musi.
          Wystarczy, że jest poparta certyfikatami. Czyli nie liczy sie
          naprawdę jakość tylko papierek. Można spokojnie produkować buble.
          Tylko co dalej? Sam napisałeś, że korporacje inwestując na giełdzie
          dorabiają sie coraz większych pieniędzy. Zastanawiałam sie, kto w
          takim razie pracuje na te pieniądze. Załóżmy hipotetyczną sytuację:
          korporacji, która zatrudnia 10000 osób nie opłaca sie produkować.
          Właściciele mają tyle pieniędzy, że do końca życia mogą żyć z
          odsetek. Co z ludźmi, którzy pracowali? Oni nie dorobili się takiego
          kapitału, żeby nie musieli pracować? Podobnie zaczynają postępować
          właściciele innych korporacji. Pytam co z ludźmi, którzy nie będą
          mieli z czego żyć? Na razie ludzie, którzy udają pracę są doceniani,
          dzięki temu jakość produkowanych dóbr spada. Spece od nicrobienia i
          od sprzedaży usług mają więcej kasy niż ci, co produkują. Marketing
          dostał sie wszędzie. Dokąd zmierza ten świat oparty na usługach, a
          nie produkcji? W komuniżmie było to samo - nie byli doceniani ci, co
          wyrabiali 200% normy i więcej, tylko ci, co udawali pracę i byli po
          odpowiedniej stronie? Czym teraz różni sie kapitalizm od komunizmu?
          Tym, że jest demokracja? Rządy ludu to paradoks, tak naprawdę nie
          rządzą ci, co na czymś sie znają, tylko ci, co sprawiają takie
          wrażenie. A ludzie manipulowani i ogłupieni nie widzą dokąd fałszywi
          prorocy ich prowadzą. To co jest w polityce przeszło do
          korporacji...Dokąd więc zmierza ten świat kombinatorów i
          manipulantów?
          Pozdrawiam
          • Gość: Paul Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 30.03.08, 22:16
            Gość portalu: nelly napisał(a):


            > Tym, że jest demokracja? Rządy ludu to paradoks, tak naprawdę nie
            > rządzą ci, co na czymś sie znają, tylko ci, co sprawiają takie
            > wrażenie. A ludzie manipulowani i ogłupieni nie widzą dokąd
            fałszywi
            > prorocy ich prowadzą. To co jest w polityce przeszło do
            > korporacji...Dokąd więc zmierza ten świat kombinatorów i
            > manipulantów?
            > Pozdrawiam

            Swiat wkroczyl i preznie kroczy swierzo przetarta i nowoczesna
            sciezka ku nazizmowi. Ludzie dostaja instrukcje na zycie oraz
            pojmowanie swiata. Nieprawomyslnosc jest karana usuniecien z
            grona "najlepszych". Slowem postepowa droga totalnego zamordyzmu z
            ludzka twaza. Dowcip polega na tym zeby sami ludzie mysleli, ze to
            co mysla i robia robia to z wlasnego wyboru, a nikt im niczego nie
            narzuca. Wszystko dziala perfekcyjnie - HR i marketing to taka nowa
            policja mysli. Co jakis czas spoleczenstwom rzuci sie jaki ochlap w
            postaci jakiejs wojny, albo wyborow rzadu, polityki, czy rownie
            abstrakcyjnych dzialan. Wtedy ludzie maja o czym gadac, czuja sie
            dowartosciowani, a cyrk kreci sie dalej w najlepsze.
            Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: nelly Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: 89.204.193.* 30.03.08, 22:43
              No dobrze Paul, ale skoro świat zdąża ku nazizmowi, a ludzie się nie
              zorientowali, to znaczy, że teraz ktoś kontroluje ich myślenie.
              Czyli przestali samodzielnie myśleć i są jak roboty? No to co dalej?
              Wzajemnie będą sie mordować na czyjś rozkaz i do tego, będą pewni,
              że sami to wymyślili? ;). Ten zamordyzm z ludzką twarzą, to przecież
              i tak zamordyzm? No a jak ktoś sie zorientuje dokąd zmierza ten
              świat, to trzeba go będzie zniszczyć. Czy dla ludzi naprawdę nie ma
              ratunku? Mają być tylko igraszką w czyichś rękach? Ale czyich?
              Pozdrawiam
              • edico Re: Jacek, zastanow sie glebiej... 30.03.08, 23:11
                Być może to jest czarna wizja dla naiwnych, bo oni są właśnie elementem
                współtwórcą takiego stanu rzeczy i niby tej obiektywnej i "niezasłużonej"
                rzeczywistości. Zbyt wiele faktów daje się udowodnić, by przechodzić wobec tego
                obojętnie, choć nadal jeszcze wiele spraw utrzymuje barwy angielskiej mgły. Film
                dla każdego nieprzygotowanego widza może być wstrząsem edukacyjnym, co przy
                Twojej dociekliwości i w wierze w dobre intencje każdego człowieka zapewne Ci
                nie grozi. Zachęcam do obejrzaeia zachowując dystans zarówno do przekazu jak i -
                niestety - kontrargumentacji o niezbyt wygórowanych lotach.

                Fakty są jednak faktami:
                pl.youtube.com/watch?v=MclmOo39yKY
                Pozdrawiam
              • Gość: Paul Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 30.03.08, 23:15
                Gość portalu: nelly napisał(a):

                Czy dla ludzi naprawdę nie ma
                > ratunku? Mają być tylko igraszką w czyichś rękach? Ale czyich?
                > Pozdrawiam

                A czy ludzie zasluguja na "ratunek"? Czyja igraszka? Jak zwykle -
                igraszka innych ludzi, nielicznej garstki, ktora wziela sobie Ziemie
                w posiadanie. To nie zadna apokaliptyczna a tym bardziej nowa
                sytuacja, czy "wizja". Za czasow rzymskich - Rzym rzadzil swiatem -
                jego wybrancy. Za czasow Alexandra - Alexander. Nic nowego. Co
                dalej? Nie obchiodzi mnie to. To juz problem moich dzieci, ktore jak
                nie watpie beda mnie otaczac rownym zrozumieniem i
                miloscia jak ja je;-).
                Uszanowanie,
                Paul
                • edico Re: Jacek, zastanow sie glebiej... 30.03.08, 23:22
                  Chcesz wolności, zadbaj o nią będąc w pełnej świadomości sytuacji sam. Dla mnie
                  ostoją tego zjawiska na pewno nie jest i nie będzie wizja Kaczolandu ze swoimi
                  przydawkami.
                  • Gość: Paul Chcesz popisac ze mna o samortnosci? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 30.03.08, 23:32
                    O samotnosci pelnej i swiadomej, "sam na sam" ze soba? Daruj sobie
                    polskie wstawki polityczno-zoologiczne. Polityka obchodzi mnie o
                    tyle, na ile moge na niej w danej sytuacji zyskac - choc by swietego
                    spokoju dla siebie. Co do swietego spokoju, wlasnie "sam na sam" i
                    swiadomie - to jest cos do czego daze, ale niestety juz wiem, ze
                    nigdy tego nie osiagne. Tak naprawde sprawa nadmiaru samotnosci
                    swiadomej "sam na sam" to moj jedyny, prawdziwy problem.
                    Uszanowanie,
                    Paul
                  • Gość: nelly Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: 89.204.193.* 30.03.08, 23:36
                    Edico nie będzie żadnej wolności. Nie masz żadnego wpływu na własną
                    świadomość. Jesteś bombardowany zbyt dużą ilością sprzecznych
                    informacji, które czemuś służą. Pytanie czemu?
                    • Gość: nelly i jeszcze coś IP: 89.204.193.* 31.03.08, 00:31
                      Kiedyś znalazłam taki cytat: "Do pełnego triumfu zła, głupoty,
                      idiotów, itp wystarczy żeby tzw. "dobrzy ludzie" nic nie robili"

                      No dobrze, ale jeśli już nie będzie wiadomo co jest dobre, a co złe?
                      Co jest prawdą, a co fałszem? Co jest mądre a co głupie? Co tzw.
                      dobrzy ludzie mogą wtedy zrobić? Czyli to będzie triumf zła? A może
                      dobra? ;)
                      • Gość: Paul Basiu - chyba cos waznego. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 03:19
                        Pozwolisz, ze sparafrazuje to powiedzenie na podstawie swojego
                        doswiadczenia (i nie tylko swojego). Mianowicie - do pelnego triumfu
                        zla, glupoty i ciemnoty wystarcza jedynie tzw. "dobrzy ludzie" pelni
                        zadzy czynu i przepelnieni wiara w swe jedynie sluszne, dobre
                        intencje. Tacy wlasnie dobrzy, potrzciwi ludzie w grupie i z osobna
                        gotowi sa popelnic najwieksze zbrodnie w dziejach ludzkosci. W zyciu
                        nie spotkalem potencjalnie bardziej groznego-nieobliczalnego
                        osobnika niz np. zonaty szczesliwie sklepikarz o nieposzlakowanej
                        opinii, wozacy swoje pociechy do szkoly, odkladajacy pieniadze na
                        konto, przeprowadzajacy staruszki przez jezdnie i karmiacy wiewiorki
                        z reki. Dlaczego? Wlasnie dlatego, ze jest on swiadom swej dobroci,
                        pragnie jej, pragnie owej dobroci tak bardzo, ze w jej imie gotow
                        jest popelnic najgorsze swinstowo. Tacy ludzie nie sa sklonni do
                        negocjacji, to pewni swych racji desperaci. Triumf zla? Stare jak
                        swiat pytanie. To niewlasciwa interpretacja dobra, to dobro kalekie
                        na wskros swa dobrocia. "Polece Gombrowiczem" - pieklo Danntego jest
                        piekielne do swych piekielnych granic, jest tak idealnie piekielne,
                        ze nierealne. A jesli nierealne, to niepiekielne. Pieklo spotegowane
                        swa piekielnoscia traci na wartosci - ergo, co to za "idealne"
                        pieklo? Podobnie jest z dobrem.
                        Uszanowanie,
                        Paul
                        • Gość: nelly Re: Basiu - chyba cos waznego. IP: 89.204.205.* 31.03.08, 21:57
                          Wiesz, wydaje mi sie, że coś w tym jest ;). Ale to nie chodzi o
                          dobroć tych jak piszesz poczciwych ludzi. Oni czują się dobrzy i to
                          ich usprawiedliwia. Tak samo usprawiedliwia każde popełnione
                          śwństwo. Wiesz zastanawiałam sie nad czymś. Dlaczego ludzie
                          wymyślali tortury. I kiedyś czytałam pewne opowiadanie, gdzie było
                          coś takiego napisane: " sam ranny cżłowiek obojętnieje na cudze rany
                          i śmierć". I myślę, sobie, że ran duszy wprawdzie nie widać, ale po
                          uczynkach można je poznać. Czyli ci ludzie, którzy zadawali innym
                          ból ( nie chodzi o wykonawców, bo oni byli tylko narzędziem ) byli
                          tak głęboko zranieni?
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Paul Re: Basiu - chyba cos waznego. IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 22:02
                            Pewnie byli.
                            Uszanowanie,
                            Paul
                    • edico Re: Jacek, zastanow sie glebiej... 01.04.08, 22:50
                      Nelly, każdy ma pełne prawo dokonywania weryfikacji tego szumu informacyjnego
                      stosownie do własnej umiejętności i dociekliwości. A jak to zrobi, to już jest
                      zupełnie inna sprawa.
                • Gość: nelly Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: 89.204.193.* 30.03.08, 23:33
                  Ależ Paul nikt nigdy nie rządził czyimś umysłem. Jeśli ktoś
                  kontroluje czyjś umysł, to sytuacja jest poważniejsza. Rzym rządził
                  ludźmi, ale nie ich duszami. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale wtedy
                  gdy były krwawe rządy, ludzie buntowali sie, bo myśleli. Ale co
                  jeśli ludzie nie będa myśleć? Nie będą sie buntować? Będa uważać, że
                  tego chcą? Czy będą niewolnikami? Robotami? To jest jak Apokalipsa.
                  Ludzie dążą do samozagłady?
                  • Gość: Paul Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 30.03.08, 23:38
                    Apokalipsa oznacza "new beginning" - literacko "odnowa". Teraz moze
                    caly temat przestanie byc dla ciebie taki... hmm "apokaliptyczny";-).
                    Na razie, pozdrawiam.
                    Uszanowanie,
                    Paul
                    • Gość: nelly Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: 89.204.193.* 30.03.08, 23:51
                      Odnowa? Chyba sobie żartujesz Paul. Jeśli odnowa ma polegać na tym,
                      że teraz bierze sie w posiadanie umysły i steruje sie ludźmi, to
                      faktycznie jest to coś nowego. Ale do czego to prowadzi? Do
                      samozagłady? To naprawde szatański plan. Ludzie, których umysłami
                      nie dało się sterować nie mogli zniszczyć tego świata.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: Paul Re: Jacek, zastanow sie glebiej... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 21:13
                        "Apocalypse (Greek: Ἀποκάλυψις -translit. apoca'lipsis, meaning
                        literally: the lifting of the veil), is a term applied to the
                        disclosure to certain privileged persons of something hidden from
                        the majority of humankind." - podniesienie welonu/zaslony, pokazanie
                        czegos nowego... etc. A wiec cos nowego.
                        Uszanowanie,
                        Paul
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka