Dodaj do ulubionych

Szpaler to jednak zbrodnia

11.05.08, 22:22
Powinno się tych wszystkich zomowców, ormowców, romowców, nomowców,
esbeków i innych komuchów przepuszczać przez takie ścieżki. Przecież
to, jak sama nazwa wskazuje, dla ich zdrowia. Na końcu powinni się
przebiec sędziowie, którzy wydali taki wyrok.
Obserwuj wątek
    • Gość: jerzy1s Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: *.lublin.mm.pl 09.06.08, 23:36
      Panie Carrera.Jeżeliś taki cwaniak prowokacyjny to proponuję Ci
      prywatną umowę jako były zomowiec który uczestniczył w przywracaninu
      ładu i porządku publicznego w czerwcu 1976r.narażajac własne zdrowie
      i życie.Zadnych ścieżek zdrowia nie było lub ich nie
      widziałem.Jedyne to tylko standartowy szpaler konwojowy stosowany
      przy transporcie wiekszych grup konwojowych.A więc zorganizuj wiec
      na placu Litewskim i obaj zademonstrujemy te niby bandyckie ścieżki
      zdrowia Ja zapewniam że nie doznasz żadnego uszczerbku na zdrowiu
      ani na honorze a pokażę rzeczywisty szpaler konwojowy jaki był
      stosowany przy transpocie zatrzymanych w Radomiu.Także wystąpię jako
      zatrzymany i konwojowany przez Twoją ścieżkię zdrowia chociażbym
      miał stracić życie bo zdrowie już straciłem.Będzie to moja pokuta
      dobrowolna za coś czego nie zrobilem a zostałem bezpodstawnie
      oskarżony przez tobie podobnych dla określonego celu z nadużyciem
      prawa państwa Demokratycznego o ktore niby walczyliście z narażeniem
      zdrowia i życia.Powodzenia w organizacji igrzysk i Pozdrawiam.
      • opornik4 Re: Szpaler to jednak zbrodnia 10.06.08, 06:13
        jerzy1s napisał(a):
        >.Zadnych ścieżek zdrowia nie było lub ich nie
        > widziałem.Jedyne to tylko standartowy szpaler konwojowy stosowany
        > przy transporcie wiekszych grup konwojowych.A więc zorganizuj wiec
        > na placu Litewskim i obaj zademonstrujemy te niby bandyckie ścieżki
        > zdrowia Ja zapewniam że nie doznasz żadnego uszczerbku na zdrowiu
        > ani na honorze a pokażę rzeczywisty szpaler konwojowy jaki był
        > stosowany przy transpocie zatrzymanych w Radomiu.Także wystąpię jako
        > zatrzymany i konwojowany przez Twoją ścieżkię zdrowia chociażbym
        > miał stracić życie bo zdrowie już straciłem.

        Lzesz jak pies,bandyto.
        Sama taka sciezke zaliczylam.
        Nie bez powodu wolalismy za wami MO-Gestapo.
        Za Twoje utrwalanie Wladzy Ludowej,kiedy to "lad" przywracales
        - powinni Ci teraz tylko na chleb i wode emeryture zostawic.
        • empi Re: Szpaler to jednak zbrodnia 10.06.08, 14:00
          taki szpaler był organizowany nawet na korytarzach na Północnej gdy
          zdarzało się masowo po demonstracjach dowozić zatrzymanych. Wtedy
          jak nie zdążyli Ci przylać na Placu Litewskim to na komendzie
          dołożyli lub poprawili. Jeszcze jedno, sprawiedliwość wtedy była i
          okrutna i zabawna. Przed Kolegium d.s. Wykroczeń (tak to się wtedy
          nazywało) wzorem radzieckim świadkiem był np. jeden milicjant i on
          wszystkich sobie przypominał, dziesiątkami co robili, jak byli
          ubrani itd. Po 1989 cała ta "służba" dotknięta została straszną
          chorobą, utratą pamięci wstecznej. Jest druga jednostka chorobowa,
          wrodzony kretynizm. W niczym wtedy się nie orientowali i nie zdawali
          sprawy z niczego.
          pzdr.
        • Gość: reksio Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: 80.51.181.* 10.06.08, 23:38
          Uwielbiam czytać teksty w stylu: my walczyliśmy o wolność, my wołaliśmy, nas
          bito, ja rzucałem w 56 roku z okien swojego przedszkola kamieniami do czołgów
          itp. Jak fajnie trochę pobłyszczeć... i zmieszać z błotem innych, bo inaczej w
          Polsce się nie da.
          Jestem wdzięczny państwu działaczom za to co robiliście. Ale czy plucie na ludzi
          stojących wtedy po drugiej stronie, groźby, prześladowania przystoją prawdziwym
          demokratom?
          • empi Re: Szpaler to jednak zbrodnia 11.06.08, 08:27
            > Jestem wdzięczny państwu działaczom za to co robiliście. Ale czy
            >plucie na ludz i stojących wtedy po drugiej stronie, groźby,
            >prześladowania przystoją prawdziwym demokratom?

            O czym Ty piszesz, wtedy po drugiej stronie minn. stali zomowcy
            podszprycowani alkoholem lub nie wiadomo czym innym, walący pałami w
            tarcze i wydający im rozkazy oprawcy. Przez lata historii PRL
            zamordowano tysiące patriotów, za każdą próbę walki o demokrację
            mszczono się na narodzie, strzelano do robotników, demonstrantów.
            Groźby prześladowania, plucie? Normalne wymierzenie sprawiedliwości,
            i tyle. Podchodzisz do tego jakby to wtedy była z nimi wymiana
            poglądów, dyskusja na demokratycznym forum. Czy ty naprawdę uważasz,
            że ówcześni oprawcy są prześladowani? Wymień chociaż jednego który
            został skrzywdzony, skutecznie osądzony lub jest obecnie
            prześladowany?. Prawdziwa demokracja polega na osądzaniu
            niedemokratycznych postaw i postępowań zwłaszcza wobec tych którzy
            uzurpowali sobie władzę. Piszesz, że ktoś chce pobłyszczeć swoim np.
            ówczesnym życiorysem itd. Jeżeli ma powody to dlaczego ma się
            ukrywać? Nie jestem żądnym krwi ale sprawiedliwości, osądzenia
            winowajców. Nie chcę dla nich kary śmierci czy więzienia. Chcę
            osądzenia ich czynów, zbrodni.
            pzdr.
            • Gość: reksio Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: 80.51.181.* 11.06.08, 13:11
              Super, ale od osądzenia tych ludzi jest sąd, a nie słuchaczka na antenie
              rozgłośni lub małolat na forum.
              Nawet zbrodniarz jest człowiekiem a przecież nie każdy milicjant był zbrodniarzem.
              Bardziej interesują mnie aktualne sprawy, np ofiar neoliberalnych rządów III
              Rzeczpospolitej, które cierpią tu i teraz np głodne dzieci, bezdomni,
              bezrobotni, wyzyskiwani pracownicy.
              Ale o wiele wygodniej jest przyjąć megalomańska pozę i tarzać się w starym
              błocie niż zająć problemami, które są tu i teraz.
              • folkatka Re: Szpaler to jednak zbrodnia 11.06.08, 15:24
                Super, ale od osądzenia tych ludzi jest sąd, a nie słuchaczka na antenie
                > rozgłośni lub małolat na forum.
                =======================
                Kazdy ma prawo do wyrazania swoich opinii. i ja i Ty, i nie nalezy nazywać tego
                osądzaniem, bo kierując sie tą logiką nie będę mogła nazwać "złodziejem" typa
                który wyciągnał mi z plecaka telefon w autobusie. A zbrodnie trzeba nazywac po
                imieniu.
                • Gość: reksio Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: 80.51.181.* 11.06.08, 17:40
                  kierując sie Twoim tokiem rozumowania wszystkich kolesi z autobusu jako złodziei
                  trzeba by profilaktycznie zamknąć. Złodziejem w Polsce nazwać może tylko sąd, w
                  innym wypadku (poza niebudzącymi wątpliwości wyjątkami)są to zwykłe
                  pomówienia.winę trzeba udowodnić...
                  Ja popieram wolność słowa ale bez wolności dla głosicieli nienawiści, swobodę
                  krytykowania czyjegoś postępowania ale nie obrzucanie błotem człowieka.
                  Ale jak widać niektórym, zwłaszcza głoszącym na co dzień chrześcijańską miłość i
                  szacunek dla ludzkiej godności, trudno to pojąć. Naprawdę niewdzięczna rola
                  bronic tych ludzi, zwłaszcza że w czasach PRL pewnie byłbym w opozycji ale
                  obrzucanie kogoś wyzwiskami, opluwanie groźby czy nękanie (np gen Jaruzelski)
                  to coś co wg mnie kierowane jest niskimi pobudkami, bo Polacy uwielbiają
                  niszczyć innych, kochają kiedy komuś sie coś nie uda i są gotowi każdego wdeptać
                  w ziemię. Dlatego Kaczyński jest taki popularny, bo czyni wam spektakl.
        • folkatka Re: Szpaler to jednak zbrodnia 11.06.08, 15:24
          Oporniku
          nie obrażaj psów.
        • Gość: jerzy zomowiec Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: *.lublin.mm.pl 14.06.08, 10:18
          Jeżeli przeszłaś ścieżkię zdrowia to istnieje odpowiednia procedura
          skargowo-policyjno-prokuratorsko-Sądowa na miarę wymodlonej i
          odzyskanej wolności i sprawiedliwości społecznej według norm i prawa
          Państwa demokratycznego.Widzę i czuję intuicyinie że sadyzm jest Ci
          niezwykle miły twojemu podniebieniu.Napewno byś zrobiła niebagatelną
          karierę w czasach PRL-u i wtedy napewno były by te jak dotychczas
          wymyslone ścieżki zdrowia.Natomiast psami czy bandytami obdarzaj
          swoich znajomych i rodzinę jeżeli Ci na to pozwolą Ja tylko
          chciałbym się dowiedziec jaką opcję polityczno-religijną
          reprezętujesz.Myślę że nie tajniaczysz się z Tobie tyko wiadomych
          wzgledów?Czy mam rozumieć że z igrzysk na pl.litewskim w rocznicę
          wydarzeń radomskich nici?Pozdrawiam
          • Gość: folkatka Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:43
            > Jeżeli przeszłaś ścieżkię zdrowia to istnieje odpowiednia procedura
            > skargowo-policyjno-prokuratorsko-Sądowa na miarę wymodlonej i
            > odzyskanej wolności i sprawiedliwości społecznej według norm i prawa
            > Państwa demokratycznego
            ================
            Nie rozśmieszaj mnie. Ilu katów w mundurach poniosło odpowiedzialność za swoje
            zbrodnie?
            • Gość: jerzy zomowiec Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: *.lublin.mm.pl 14.06.08, 15:33
              Ja żadnego kata w mundurze ńie znałem,pomimo że mój ojciec był
              represjonowany i został na około 2lata wywieziony na wczasy do
              łagrów Radzieckich w miejscowości Borowicze i wczasował przy spławie
              drzewa z lasów na tej pięknej radzieckiej ziemi.wrócił z tyfusem na
              garbie a inni nie wrócili żywi albo wrócili aby zemrzeć na swojej
              ojcowiżmie.Ale co ja i komu opowiadam jakieś pierdoły jeżeli sadyzm
              zaćmiewa Ci i Tobie podobnym rozum.Pomyliłaś adresy i pojęcia
              życiowe.Intuicja mi mówi że najlepszym materiałem na kata była byś
              Ty na stanowisku naczelnym wśród swoich sympatyków,Współczuję Ci
              niedoceniania a nie rozśmieszam,złudne przekonanie.Pozdrawiam.
              • Gość: folkatka Re: Szpaler to jednak zbrodnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 10:40
                ,pomimo że mój ojciec był
                > represjonowany i został na około 2lata wywieziony na wczasy do
                > łagrów Radzieckich
                ===============
                No widzisz, a mój pradziadek przed wojną ukrywał niejakiego Bieruta, a po wojnie
                kilkoro osób z mojej rodziny wstąpiło do partii.
                ================
                Ale co ja i komu opowiadam jakieś pierdoły jeżeli sadyzm
                > zaćmiewa Ci i Tobie podobnym rozum
                ==================
                Wyjasnij mi, czemu ma słuzyc ten atak na mnie - i na czymże to ma polegac mój
                sadyzm. Artykuł mówi wyraźnie o "ścieżkach zdrowia" - to, że było cos takiego,
                jest niezaprzeczlnym faktem historycznym, który Ty z kolei negujesz. Dla mnie
                jest to postawa identyczna z negowaniem zbrodni nazistowskich.
                pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Acie%C5%BCka_zdrowia_(tortury)
                www.historycy.org/index.php?showtopic=28572
                pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ofiary_represji_komunistycznych_w_Polsce_1939-1989
                Pisząc o katach, nie miałam na myśli WSZYSTKICH milicjantów etc. tylko
                konkretnie - ludzi odpowiedzialnych za te rzeczy. Miałam na mysli np. ormowca
                który 8 marca 68 pod Uniwersytetem Warszawskim pobił tak mocno cięzarną
                studentkę, że ta poroniła. Bił ją specjalnie w brzuch - mimo iż dziewczyna
                krzyczała że jest w ciąży. Odwracanie kota ogonem i zarzucanie mi sadyzmu (sic!)
                jest z Twojej strony niepoważne.
                ==============================
                Intuicja mi mówi że najlepszym materiałem na kata była byś
                > Ty na stanowisku naczelnym wśród swoich sympatyków
                ==============================
                Chcesz mnie sprowokować? Nie uda Ci się. Swoje chamskie wynurzenia schowaj dla
                kogos innego.
                Również pozdrawiam
      • shawman Re: Szpaler to jednak zbrodnia 10.06.08, 14:00
        "Przywracanie ładu i porządku publicznego" - taak. Z jakimże entuzjazmem
        przywracaliście ten ład i porządek publiczny, szczególnie jeżeli wiązało się to
        z pałowaniem bezbronnych ludzi. Ale pewnie - nie było ścieżek zdrowia, zomowcy
        byli zawsze profesjonalni, mili i grzeczni, a demonstranci powszechnie spadali
        ze schodów, wpadali na słupy i samodzielnie zadawali sobie różnego rodzaju
        obrażenia.
        • Gość: Grześ Prawica z sanacji nie była lepsza IP: *.lublin.mm.pl 10.06.08, 14:23
          Każda władza leje przeciwnikow politycznych albo ich zamyka. Moze
          jest tylko różnica w czasie: jedni czynią to predzej,inni póżniej.
          Za sanacji Polska miała swój obóz koncentracyjny - Bereze Kartuska,
          gdzie siedzieli opozycjonisci bez żadnego wyroku. I w jakich
          strasznych warunkach! Poczytaj chocby Cata Mackiewicza.
          • empi Re: Prawica z sanacji nie była lepsza 10.06.08, 14:27
            Grześ co to wnosi do całej dyskusji? Usprawiedliwienie? Kiedyś
            władza głowy ścinała to co mam milicjanta który mi tylko dwa żebra
            złamał w d... z wdzięczności pocałować? że taki ludzki i z postępem
            poszedł?
            pzdr.
            • joannabarska Empi, musisz sie wtrącać? 11.06.08, 20:33
              Empi znów daje głos. Opiekun społeczny forum...Hahaha...
              • empi Re: Empi, musisz sie wtrącać? 11.06.08, 20:59
                Pani zapomniała, że tamte czasy mineły. Mam równe i demokratyczne
                jak każdy prawo do udziału w dyskusji jawnie. To chyba uczciwsze, że
                wszyscy wiedzą z kim mają do czynienia. Nie zmusi mnie Pani do
                praktyk rodem z tamtych czasów. To się nie wróci, te ploty, kawki,
                flaszki itd. na Okopowej.
                pzdr.
                • joannabarska Re: Empi, musisz sie wtrącać? 11.06.08, 23:47
                  Nie zmuszam,empi. Po prostu funkcja opiekuna społecznego forum kłóci
                  sie z funkcją,która próbujesz (próbuje Pan) tu uprawiac. Albo
                  opiekun społeczny,albo dyskutant na tym forum. Pisałam o tym juz
                  tutaj i przekonań w tej kwestii nie mam zamiaru zmieniać. A Ciebie
                  (Panie) będę po prostu ignorowac nie podejmując dyskusji, jak juz
                  to czynie z niektórymi osobnikami płci (zapewne) obojga. Dawne
                  czasy...cóż możesz (Pan) na ten temat powiedzieć? Na pewno nie z
                  własnej głowy. Na Okopowej nie piłam i, jak sądzę,nie pili inni, bo
                  świetlanej pamięci szef ,M.Wereski by na to nie zezwolił.Kolejna
                  kula w płot!
                  • empi Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 09:00
                    Proszę napisać w jaki sposób moja funkcja kłóci się z jawnym moim
                    pisaniem na forum. Czy w z tego powodu jestem nieobiektywny w
                    stosowaniu regulaminu i netykiety?. Czy lepiej jakbym pisał pod
                    innym nickiem?. Sam siebie wspierał i chwalił?. Zapewniam, anonimowo
                    występując miałbym większy komfort i możliwości. Może lepiej gdyby
                    forum było w pełni moderowane? Byłoby to zgodne z pojmowaną przez
                    Panią formą demokracji? . Pani zapomniała lub nie uczestniczyła w
                    kształtowaniu for portalu gazeta.pl. Opiekun społeczny to forumowicz
                    a nie przedstawiciel administracji czy jakiegoś aparatu portalu
                    gazeta.pl. Forum jest w ten sposób "samorządne" w żaden sposób nie
                    podporządkowane linii politycznej np. Gazety Wyborczej.

                    > Dawne czasy...cóż możesz (Pan) na ten temat powiedzieć?

                    Proszę sobie nie przypisywać monopolu na dawne czasy i wyciągać
                    jakieś wnioski, że z tego powodu ma się zawsze rację :). Przecież
                    sama Pani w tych czasach nie żyła.

                    > A Ciebie(Panie) będę po prostu ignorowac nie podejmując dyskusji,
                    >jak juz to czynie z niektórymi osobnikami płci (zapewne) obojga.

                    Tak więc dostąpię zaszczytu bycia w ignorowanej grupie, trudno :).
                    Zawsze jak się chce porozmawiać z mądrym człowiekiem to najlepiej z
                    samym sobą, prawda?.
                    Może Pani jak każdy forumowicz zgłaszać swoje sugestie, propozycje
                    czy wnioski do portalu gazeta.pl. Pytać się np. o interpretację
                    regulaminu dotyczącą zasad pracy opiekunów. Pani już to czyniła i
                    uzyskała wyjaśnienia, ba nawet z nimi się pogodziła. W czym problem?
                    pzdr.
                    p.s. Na Okopowej byli różni szefowie i różne urzędy ściśle ze sobą
                    współpracujące w owych dobrych czasach, prawda?
                    --
                    Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                    • folkatka Obrona Empiego! 12.06.08, 12:24
                      jak zauwazyłam, pani Joanna jest jedyną osobą, której przeszkadzają głosy
                      empiego w dyskusjach. Jako osoba, od prawie 10 lat obecna na wielu różnych
                      listach i forach dyskusyjnych, stwierdze jasno - nigdy nie spotkałam sie z
                      praktyką, wedle której osoba moderująca lub admnistrujaca daną grupę miałaby
                      zakaz wypowiadania się w dyskusjach. Tak jest wszędzie - i na polskich, i na
                      zagranicznych forach. Pani Joanna usiłuje przeforsować coś, co uczyniłoby forum
                      GwL zupełnym ewenementem. Nie zgadzam się - i pragne to jasno podkreślić. Empi
                      jako moderator ma prawo do swoich poglądów i wyrażania ich kiedy uzna to za
                      stosowne. Wydaje mi się, że rozróżnienie w kolorze nicka jest rzeczą
                      wystarczającą.Po co robic problemy tam gdzie ich nie ma?
                      • shawman Re: Obrona Empiego! 15.06.08, 00:29
                        Sam jestem moderatorem i jednocześnie jednym z najaktywniejszych forumowiczów na
                        innym forum i nie wyobrażam sobie, żebym nie mógł prowadzić na nim dyskusji.
                        Nadużywanie swojej pozycji - owszem - ale tego Empi nigdy nie robi.

                        Wręcz przeciwnie, czasem można by tu więcej postów wycinać jako nietrzymających
                        się tematu, obraźliwych, spamujących...
                    • joannabarska Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 12:27
                      Nie będę wyjaśniac jak dziecku. Jeśli je Pan ma, prosze takowe
                      pouczać ,a nie uczestników tego forum, które zaczyna daleko odbiegac
                      od obiektywizmu i głos zabierają tu coraz bardziej internauci chorzy
                      na nienawisc. Fakt,ze mogę tu nie pisac,ale żal mi ludzi rozsądnych,
                      którym mogę pomóc. Pan nie może zrozumiec jednego: Pan nie wyraża tu
                      swoich opinii,ale próbuje - z okazji funkcji tzw."opiekuna
                      społecznego" (z mianowania czy wyboru?)- tworzyc to forum wg.
                      własnego widzenia swiata. Jedno kłóci sie z drugim i to jest własnie
                      brakiem demokracji dzisiaj, a nie mityczna ul.Okopowa... (A p.
                      M.Wereskiego znałam jako bliskiego "terytorialnie" sąsiada z
                      osiedla...).
                      • folkatka Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 12:48
                        Zastanawia mnie, czy byłaby Pani równie cięta gdyby Empi reprezentował bliższe
                        Pani poglądy.
                      • empi Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 12:50
                        > a nie mityczna ul.Okopowa... (A p.
                        > M.Wereskiego znałam jako bliskiego "terytorialnie" sąsiada z
                        > osiedla...).

                        Nic nie pisałem o panu Wereskim ani o UKPiW, miałem na myśli
                        Wydawnictwo Lubelskie. Nie moja wina, że ma pani takie skojarzenia.
                        Opinie zawsze wyrażam swoje, pragnę tworzyć to forum wg swojego
                        własnego widzenia świata. Mam do tego prawo tak jak Pani. Funkcji
                        opiekuna nie wykorzystuję do tego np. wycinając Pani posty niezgodne
                        z moją wizją świata. Czym jest demokracja to akurat, wiedza o tym
                        nie jest Pani silną stroną.
                        >z okazji funkcji tzw."opiekuna społecznego" (z mianowania czy
                        >wyboru?
                        Jeżeli Pani uważa, ma chęć lub kwalifikacje, wie jak lepiej taką
                        funkcję wypełniać może sama siebie zgłosić lub poprosić jakąś grupę
                        forumowiczów o zgłoszenie swojej osoby (oczywiscie anonimowo). Inna
                        grupa forumowiczów np. opiekunowie innych for ocenią Pani
                        dotychczasową twórczość forumową pod kątem nie poglądów ale np.
                        zdolności tolerancyjnych względem innych wartości, postaw,
                        niekonfliktowości itd. Z chwilą akceptacji może Pani wybrać sobie
                        służbowego nicka i posługiwać się nim jako opiekun jednocześnie
                        dalej jako joannabarska funkcjonować na forum i wyczyniać swawole.
                        Chyba, że portal gazeta.pl zatrudni Panią na etat i w kontrakcie
                        zawrze klauzulę zabraniającą Pani takiego procederu. Na razie o
                        takich możliwosciach nic mi nie wiadomo.
                        pzdr.
                        • empi Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 13:05
                          p.s. Dodam, że w podobnym trybie moją kandydaturę zgłosił inny
                          wieloletni forumowicz, zapewne po konsultacjach z innymi
                          forumowiczami(nie odbyło się to na zasadzie plebiscytu :)).
                          Forumowicz którego poglądy ideologiczne i wiele innych są całkowicie
                          odmienne od moich. Wiele razy na forum sprzeczaliśmy się o prawie
                          wszystko. Ponieważ potrafił zrozumieć i docenić co to jest pluralizm
                          poglądów i jakie zagrożenie niesie jego brak w każdym miejscu to tak
                          zadecydował. Mogę z nim się nie zgadzać, uważać, że nie ma racji ale
                          nigdy nie mógłbym jemu odmówić prawa głoszenia swoich. Cieszę się,
                          że jest taka osoba wśród nas. Cieszę się i doceniam, że każdy może
                          mieć i głosić swoje wartości, przekonania. Cieszyłbym się bardziej
                          gdy inni też tak by myśleli. To nas powinno łączyć.
                          pzdr.
                        • joannabarska Re: Empi, musisz sie wtrącać? 12.06.08, 13:56
                          Empi,Pana żarty co do mojej osoby w charakterze "opiekuna" są
                          bardziej niz ponure. Jeszcze na głowę nie upadłam.Co do Wydawnictwa
                          Lubelskiego - nieporozumienie,bo to drugi koniec tej małej
                          uliczki,Okopowej. A swoją drogą nie doszło do mnie, by
                          tam "nagminnie" pito alkohol. Nie żyją juz ani red.red. Caban ani
                          Dunin więc nie sprawdzę. Ma Pan widocznie inne zródła
                          informacji.Temat uważam za wyczerpany.
          • opornik4 Re: Na glupote nie ma lekarstwa. 10.06.08, 14:46
            Grześ napisał(a):

            > Każda władza leje przeciwnikow politycznych albo ich zamyka. Moze
            > jest tylko różnica w czasie: jedni czynią to predzej,inni póżniej.

            Zakuty lbie.Nie kazda wladza,tylko totalitarny zamordyzm,
            jak dzis np.na Bialorusi.
            W normalnym ustroju,obywatele maja wplyw na to jaka wladza bedzie.
            Jezeli ktos faktycznie anarchizm sieje,to sie go aresztuje,
            ale NIE BIJE,a tym bardziej zycia pozbawia.
            • joannabarska Leczyc sie przez nauke... 11.06.08, 11:21
              Mało wiecie o czasach PRL. Represje zalezaly od okresu. A był i
              okres, kiedy mielismu w kraju elementy wojny domowej.To pozostawiło
              rany. Nie słyszałam,by ubecja czy esbecja mordowała dzieci, a co
              robiły bandy uważajace sie za wzorzec patriotyzmu? Nawet tu, na
              Lubeszczyznie, gdzie cała wieś poszła z dymem, a ludzi,w tym i
              dzieci, mordowano perfekcyjnie.
              • shawman Re: Leczyc sie przez nauke... 15.06.08, 00:37
                Represje zależały przede wszystkim od człowieka. Jeżeli grzecznie zapisał się do
                partii, nie podskakiwał i przyjmował z pokorą ochłapy, które władza ludowa
                zechciała mu dać - to owszem, mógł przeżyć PRL w spokoju. Nie oceniam takich
                osób - nie wszyscy muszą być bohaterami.

                Ale wkurza mnie, kiedy takie właśnie osoby - chyba żeby odzyskać szacunek dla
                samego siebie - mieszają z błotem tych, którzy odważyli się myśleć w okresie,
                gdy myślenie było zabronione.

                Moi drodzy, którzy nosiliście kiedyś czerwoną książeczkę - żyjcie sobie w
                spokoju, w wolnym i demokratycznym kraju, o który nie walczyliście. Po to jest
                wolny i demokratyczny, żeby każdy mógł żyć tutaj w spokoju. Ale nie próbujcie
                usprawiedliwiać siebie i tamtych czasów, bo męczy was sumienie i chcielibyście
                też trochę winy zrzucić na tych, którzy dawniej zachowywali się jak wolni
                ludzie, a nie jak niewolnicy.
                • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 15.06.08, 07:01
                  Panie shawman,w Pana wypowiedzi jest zawarte trochę sensu ale i
                  złośliwości uszczypliwej z wymówką pretensjonalną nie wiadomo za co
                  i od/dla kogo.Widocznie nie dojrzałeś jeszcze żeby pojąć iż w
                  milicji pracowali lub służyli także osobnicy bez czerwonych
                  książeczek kierujących się zamiłowaniem i predyspozycjami do
                  zawodu,profesji,przeszczegania prawa i.t.d.Czy Twoim zdaniem (waszym)
                  jest to wystarczającym dowodem żeby publicznie bez wyroku sądowego
                  nazywać mnie bandytą, zbrodniarzem,katem,gestapo i.t.p.? Czy to nie
                  jest forma represji sadystycznej przez najlepszy gatunek ludzki
                  według własnego wyobrazenia o sobie i tylko godny nasladownia
                  wszechstronnego?Przecież to już było przerabiane w PRl-u.Czy te
                  Wasze wypowiedzi nie są odwracaniem kota ogonem? i w jakim celu?
                  Pozdrawiam
                  • empi Re: Leczyc sie przez nauke... 15.06.08, 10:31
                    Witaj, jako człowiek który w "tamtych" czasach trochę jednak
                    ucierpiał mam prawo domagać się sprawiedliwości. Jak byś poczytał
                    trochę moich postów z dłuższego okresu wstecz zorientowałbyś się, że
                    nie chodzi mi o oko za oko, ząb za ząb. Domagam się osądzenia spraw
                    by inni wiedzieli, że przestępstwo, zbrodnia nie mogą być
                    tolerowane, nie mogą być nieosądzoen i pozostawione bez kary. Za
                    dużo lat upłynęło by sadzać starców do więzienia. Nikt tu nie pisze
                    by wszystkich milicjantów karać wg jakiegoś szablonu, tu nie chodzi
                    o odpowiedzialność zbiorową, wręcz nie o samych milicjantów. Nie
                    zaprzeczysz chyba, że polski aparat bezpieczeństwa (UB, SB i w dużej
                    mierze ZOMO) był zbrodniczy. Nie uwierzę też, że ktoś kto podjął tam
                    pracę nie miał orientacji w tym co się tam dzieje. Kto kogo
                    prześladuje? Jakie represje sadystyczne? Co ty piszesz? Wymień tu
                    chodź jedno nazwisko z tamtej epoki któremu stała się krzywda.
                    Zabrano mu np. emeryturę, wyrzucono z mieszkania, dzieci szkół nie
                    mogą kończyć. Zaś on sam np. nie może dorabiać będąc na zasłużonej
                    wcześniejszej resortowej emeryturze jako właściciel agencji
                    dedektywistycznej lub ochroniarskiej, jako doradca ds.
                    bezpieczeństwa itp. Korzystając przy tym z pozostałych jeszcze więzi
                    i układów w resorcie.
                    pzdr.
                    • empi Re: Leczyc sie przez nauke... 15.06.08, 10:35
                      sorki za byki ortogr. :),
                      pzdr.
                  • Gość: folkatka Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 10:50
                    Widocznie nie dojrzałeś jeszcze żeby pojąć iż w
                    > milicji pracowali lub służyli także osobnicy bez czerwonych
                    > książeczek kierujących się zamiłowaniem i predyspozycjami do
                    > zawodu,profesji,przeszczegania prawa i.t.d.Czy Twoim zdaniem (waszym)
                    > jest to wystarczającym dowodem żeby publicznie bez wyroku sądowego
                    > nazywać mnie bandytą, zbrodniarzem,katem,gestapo i.t.p.?
                    ================================================
                    Ależ oczywiście że to pojmuję, tym bardziej - że - jak napisałam wyżej - u mnie
                    w rodzinie było kilkoro osób partyjnych, i sama wiem najlepiej, że nie byli to
                    żadni zbrodniarze, nawet sie nie dorobili porządnie i umarli w kiepskich
                    warunkach bytowych. tylko ze Ty popełniasz pewien zabieg retoryczny,
                    hiperbolizując nasze zarzuty. Wmawiasz nam, że usiłujemy upchać do jednego worka
                    wszystkich ludzi związanych z dawną władzą, partią, służbami etc. Tymczasem
                    chodzi tu tylko o ludzie bezposrednio zaangazowanych w represje, tylko o tych,
                    którzy tłukli pałami po plecach robotników z Radomia.
                    To tyle. Do głowy by mi nie przyszło by nazwać "zbrodniarzem" milicjanta z
                    PRLowskiej drogówki. Poniał?
                    • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 15.06.08, 18:55
                      Ja poniał i w dobrej wierze lecz mam wątpliwości co do Ciebie i
                      kilku innych propagandzistów żądnych rabunku wypracowanych emerytur
                      na tej samej zasadzie co i wkażdej polskiej rodzinie w Twojej
                      napewno też z tego okresu.Nie mam nic przeciwko temu aby domagagać
                      się sprawiedliwości od konkretnych sprawców popełnienianych
                      przestępstw tym bardziej zbrodni.Mógłbym Ci /Wam dużo opowiedzieć
                      gdybyście byli już przynajmiej w 50% dojrzali i zaprzestali
                      sloganowej propagandy wygłaszanej bez składu i ładu aby tylko
                      donośnie jak kilka przekupek na jarmarkach czy targowiskach.Intuicja
                      mi mówi że wypowiadają się w tym temacie maszyny powielające lisków
                      chytrusków i podejrzewam w jakim celu.Może uda mi się przedstawić
                      to na sali sądowej.Pozdrawiam
                      • Gość: zomobij Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 15.06.08, 22:34
                        ja w dobrej wierze, kilkunastu znanych mi ubeków i zomowców pobracałem i teraz
                        są kalekami. Można tylko żałować że się wszystkich nie dało po prostu
                        rozstrzelać łącznie z towarzyszami z pzpr. Byłby lepszy świat.
                        • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 15.06.08, 23:30
                          Oto kolejny niesadysta i tacy ludzie chcą zbudować lepszy świat
                          metodą roztrzeliwania?Niezły numerek z tego zomobija czyż nie ?
                          ciekawe jakiego jest wyznania ten sprawiedliwy i myślę że pobożny
                          obywatel niepodległej i demokratycznej ojczyzny Polska.A tak na
                          marginesie to podejrzewam że poobracał to ktoś Ciebie jak byłeś
                          prawdopodobnie w amoku.Czas spać jedyny sprawiedliwy może na jutro
                          znów Ci się coś przyśni?Dobranoc i Pozdrawiam.
                          • Gość: zomobij Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 16.06.08, 23:16
                            żadnej sprawiedliwości i nowego świata. Zemsta i kara. Niestety nie było u nas
                            Pinocheta w armii co by czerwone świnie wystrzelał.
                            • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 08:26
                              Panie Zomobij.Czy mam rozumieć ze według Ciebie ja jestem czerwoną
                              świnią? No i jakie jeszcze świnie znasz,widziałeś,obracałeś
                              i.t.p.Twoje wypowiedzi są bardzo znaczące i mogące zrujnować tak
                              misternie układaną historię barbarzyństwa radomskiego przez
                              sprawiedliwych niesadystów i prawie że świętych katolików,pomijając
                              tak zacnych i rzetelnych prokuratorów i wymiar sprawiedliwości IPN-
                              u.A więc jeżeli nie zaliczasz się do świń o innych kolorach niż
                              czerwone to proszę Cię o bardziej dosadne i konkretne wynurzenia i
                              nietylko z tym obracaniem ZOMOwców.A z tym wystrzeliwaniem to może
                              się i doczekasz takiej okazji.Zyczenia i pragnienia wysyłane w eter
                              realizują się bezprzecznie tylko nie wiadomo kiedy i kogo
                              ostatecznie dosięgną.Takie jest prawo natury o czym doskonale wiedzą
                              i już wiele wieków wczesniej wiedziały dostojnicy wszystkich
                              regligi ,masonów i wszelkiego rodzaju organizacji i sekt.Pozdrawiam.
                              • empi Re: Leczyc sie przez nauke... 17.06.08, 08:34
                                jerzy zomowiec, ktokolwiek by negatywnie napisał o ZOMO w tym watku
                                od razu bierzesz do siebie, z poczucia winy?. Jeśli jesteś osobiście
                                w porządku to nie martw się :). Czy naprawdę wierzysz, że wszelki
                                zarzuty wobec tej formacji są bezpodstawne? Nieobiektywne?. Nie
                                obrażaj się, nie strasz, masz okazję podyskutować. Wszyscy chętnie,
                                zwłaszcza negatywnie nastawieni do ZOMO, posłuchają drugiej strony,
                                może innej prawdy.
                                pzdr.
                                • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 09:43
                                  Panie empi.Jak mam nie brać do siebie jeżeli kilka lat
                                  pracowałem/służyłem w ZOMO lublin i mam wniesiony akt oskarżenia do
                                  Sądu za popelnienie zbrodni? Że bezzasadny to bezzasadny ale akt
                                  oskarżenia a IPN udaremnia mi należytą demokratyczną obronę prawną
                                  odmawiając mi dostępu do materiałów wytworzonych przezemnie i moich
                                  przelożonych z uczestnictwa w wydarzeniach radomskich czerwca
                                  1976r.Natomiast poczucie winy mam i to duze że przyszlo mi żyć w tym
                                  czasie i znalażłem się w miejscu i czasie nie z własnego wyboru.Moim
                                  wyborem było tylko wstąpienie do służby/podjęcie pracy w organach
                                  MO,a nie w ZOMO konkretnie jako formacji odrębnej od zadań milicyjno-
                                  policyjnych jak w całym świecie i obecnie jak i dawniej w Polsce
                                  Pozdrawiam
                                  • empi Re: Leczyc sie przez nauke... 17.06.08, 11:11
                                    Panie jerzy zomowiec, ciesz się Pan, że żyjesz już w czasach w
                                    których to niezawisły sąd określa winę. Wielu innych w tamtych
                                    czasach takiej szansy nie miało. Dostęp do materiałów IPN na swój
                                    temat mają tylko Ci którzy uzyskali status pokrzywdzonego.
                                    pzdr.
                                    • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 12:40
                                      Panie Empi!
                                      nie mam z czego się cieszyć nie jestem taki malostkowy jak Pan.Nie
                                      cieszyłem się i z PRL-u. dlatego miałem swoje szykany z tego powodu
                                      ale to bylo małe piwo z racji cieszenia się młodością i
                                      zdrowiem.Natomiast chciałem poznać Pana zdanie czy uważa Pan za
                                      normalne i nierepresyjne odmawianie mi dokumentacji ktora mogla by
                                      mi poslużyć do obrony i wyjaśnienia obiektywnych faktów zdarzeń i
                                      epizodów, wydarzeń radomskich o które między innymi się mnie
                                      oskarża.Na wszysko była sporządzana dokumentacja tak inwidualnie
                                      przez Zomowców jak i ich przełożonych. jezeli jedne dokumenty się
                                      zachowały a inne nie to o czymś to świadczy i jak się ma do
                                      obiektywizmu faktow.Panie empi ! nie udawaj głupka i nie czaruj mnie
                                      i publikię przepisami prawa nie zauwazając że w tamtym czasie też
                                      istniały przepisy prawa i byly uznawane przez wszystkie systemy
                                      prawne Państw całego świata,przynajmiej oficjalnie A więc przestań
                                      truć i mydlić społeczeństwo że obecne przepisy IPN-u są chwalebne i
                                      nie represyjne w przeciwieństwie do przepisów PRL-owskich.Powinneś
                                      wiedzieć światły człowieku że prawo jest prawem i trzeba je
                                      przestrzegać lub je zmieniać lub zwalczać system
                                      demokratycznym,np;sensowną negacją co czynię Ja w swoich
                                      wypowiedziach pomimo iż wiem że skutek raczej będzie odwrotny
                                      opierając się między innymi na Twojej inteligencji i logice
                                      rozumowaniaPozdrawiam
                                      • empi Re: Leczyc sie przez nauke... 17.06.08, 12:52
                                        Panie jerzy zomowiec, narzekasz Pan na obecną demokrację w prawie do
                                        dochodzenia swoich racji. W tamtych czasach jak Pan pisze:
                                        >że w tamtym czasie też istniały przepisy prawa i byly uznawane
                                        >przez wszystkie systemy prawne Państw całego świata,przynajmiej
                                        >oficjalnie
                                        Przynajmniej oficjalnie też obywatel miał prawo w dochodzeniu swoich
                                        racji.
                                        Kuriozum polega na tym, że w IPN prawie wszystkie te papiery na
                                        które się Pan powołuje pisał Pan i Pana koledzy przez siebie
                                        określonym celu. W identycznej sytuacji z dostępem do nich są
                                        wszyscy, zarówno solidaruchy, komuchy, ubowcy i zomowcy. Jest tylko
                                        jedna różnica, jak Pan sam pisze. Pan wie co w nich jest. Inni tego
                                        nie dostąpili.
                                        pzdr.

                                        Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                                        • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 15:16
                                          No i oto chodzi Panie Empi! Ja doskonale wiem co powinno być i
                                          wjakiej treści a co ma IPN,To mi wara od tego.Ale IPN powołuje się
                                          na tą dokumendację wybiorczo i nie mogię potwierdzić czy to jest
                                          moja dokumentacja i tylko tyle chciałbym wiedzieć ponieważ ustalenia
                                          IPN-u są przynajmiej sprzeczne z moją pamięcią i nieważne czy na
                                          moją korzyść czy przeciwko mnie od oceny jest Sąd.Jest jeszcze wiele
                                          innych zależności i kontrowersji w tej sprawie a przynajmiej powinno
                                          być jeżeli tacy jak Pan już zakodowali i mnie w mózgu o podłościach
                                          wyprawianych przez reżim PRLu.Pytam jeszcze raz czy jest
                                          nienormalnościa że nie mogię niczemu ani zaprzeczyć ani potwierdzić
                                          a w dodatku nie mieć prawa do użycia tej dokumentacji do obrony
                                          procesowej? Panie Empi ja pamiętam nawet na jakim papierze pisał
                                          kpt. Bień czyli mój przełożony i naszej grupy różne meldunki.Jeden
                                          meldunek osobiście podpisywałem bo taki wymóg postawił kpt.Bień a
                                          był on dużym profesjonalistą w takich sprawach i bardzo cenionym w
                                          naszym środowisku i jedynym.Trudno mi sobie wyobrazić że mógłby coś
                                          przeoczyć na bieżąco lub popełnić jakiś błąd.Piszę otym tylko
                                          dlatego iż widzę że intuicyjnie potrzebuje Pan uzupełnić swoja
                                          wiedzę i dokonać obiektywnej oceny przynajmiej dla siebie a co dalej
                                          z tego wyjdzie to na dwoje babka wróżyła.Prawdopodobnie punkt Pana
                                          widzenia będzie zależny od punktu siedzenia w różnych okresach
                                          czasu.Pozdrawiam.
                      • folkatka Re: Leczyc sie przez nauke... 17.06.08, 08:30

                        Mógłbym Ci /Wam dużo opowiedzieć
                        gdybyście byli już przynajmiej w 50% dojrzali i zaprzestali
                        sloganowej propagandy wygłaszanej bez składu i ładu aby tylko
                        donośnie jak kilka przekupek na jarmarkach czy targowiskach
                        =================================
                        A jaikie warunki powinnam spełnic żebyś uznał że nie uprawiam sloganowej
                        propagandy i jestem dojrzała?
                        • Gość: jerzy zomowiec Re: Leczyc sie przez nauke... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 09:54
                          Pani/Pan folkatko!Nie musisz spełniać żadnych warunków.Opieraj się
                          tylko na konkretnych faktach a ja się do nich odniosę albo nie
                          według moich doświadczen ,wiedzy i spostrzeżen lub w ogóle się nie
                          odniosę jeżeli nie będę miał do czego lub z braku jak
                          wyżej.Pozdrawiam.
            • joannabarska Re: Na glupote nie ma lekarstwa. 12.06.08, 00:25
              Chile Pinocheta, wrzucanie zywych ludzi do morza z samolotów...To
              była demokracja. W wydaniu prawicy popieranej przez USA.
              • szpilowyhajama Był i inny szpaler 17.06.08, 08:29
                Wiym ze niy jednego członka a może byłego członka Solidarnośći za
                boli jak pieron, W kopalni "Pstrowski" w Zabrzu był szpaler dugi
                jak pieron, co drugi lewus, łobijok, bomelan, chcioł wstompic do
                Solidarości, po co? Ci co jo znom to po to zeby Zwiazek Zawodowy
                Solidarnośc, broniyli łobijokow i bomelantow, dzis tego szpaleru,
                juz niy ma bo niy ma kopalni i zwiazku.
                • Gość: jerzy zomowiec Re: Był i inny szpaler IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 10:28
                  Panie Szpilowyhajamo!Ja znam jeszce szpaler
                  paradny,uroczystościowy,chwalebny a może być takze okazjonalny na
                  każdą okazję.W radomiu widziałem szpaler konwojowy i dlatego
                  zaproponowałem odtworzenie ich w rocznicę wydarzeń radomskich na
                  Pl.Litewskim w Lublinie.A górnicz braćna dzień barbórkowy stosowała
                  wiele swoich szpalerów paradnych.W kościołach stosowało się i
                  stosuje chyba nadal także wiele szpalerów np.do bierzmowania czy
                  komuni św. No i co ten szpaler radomski miał wspólnego ze zbrodnią,
                  pomijając fak że przy szpalerze konwojowym z użyciem 70cm palek
                  jeden szereg szpaleru okladał by drugi szereg ZOMOwców a
                  przebiegajacy konwojęci nie zostali by draśnienci lub nieznacznie i
                  raczej przypadkowo.A więc jeżeli było jakieś bicie to w innych
                  okolicznościach i w określonych miejscach lecz ja nie widziałem i
                  nic na ten temat nie mogie powiedzieć ani za ani przeciw.I tak
                  zeznają pokrzywdzeni nieprowokatorzy a inni układają jakieś wybujałe
                  fantazje jak prokuratorzy z IPN-u że to były kordony podwójne i na
                  rozkaz/hasło "palki w dłoń" Już kończę bo może znów ktoś mnie
                  poobracać jak jakiś ZOMObij mnie w 1990 r.w lesie w Majdanie Kozic
                  Dolnych gm.Piaski Lubelskie.Pozdrawiam.
                  • szpilowyhajama Re: Był i inny szpaler 17.06.08, 13:29
                    Szanowny Panie Pieronsko mos fajne nicki jerzy zomowiec, Widza zes
                    jest łobczytany lepij jak jo choc jo jest po Zasadniczej Szkole
                    Górnicz, a jednak ci zykna, co na pewno ło tym niy wiys Był szpaler,
                    na Śląsku co go wykombinowało Katowickie Forum Partyjne, a wniym
                    walyli w członkow PZPR i Solidarnośc,mos informacja z piyrwszy
                    rynki. Pyrsk kamracie.
                    • Gość: jerzy zomowiec Re: Był i inny szpaler IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 15:48
                      Jeżeli chcesz poznać wszystki moje nicki to w drodze wyjątku podaję
                      Ci że jeszcze mam dwa.Jerzy1s i frajer.Na którymś forum podawałem ze
                      dwa razy całe swoje dane adresowe lecz wszystkowiedzący szybko
                      ustalili i okrzyknięto mnie samoreklamodawcą i że już mnie mają i
                      lada dzień mam się spodziewać policji bądż urzędników skarbowych.Ale
                      inni widocznie lepiej mnie znali niż ci co już mnie mieli i ustalili
                      i wytrzymalem i to i prawdopodobnie jeszcze wiele wytrzymam jak mój
                      ojciec Jako więzień zamku Lubelskiego,łagrów Radzieckich i naszych
                      ośrodków wychowawczych do okresu wstąpienia syna czyli mnie do
                      służby/pracy w organach MO pomimo że przewidywano pozostawić mnie w
                      wojsku niby z racji ukończenia szkoły podoficerskiej wojskowej.No
                      alech żech Ci nagodoł i po kiego pieruna??Pozdrawiam
                      • szpilowyhajama Re: Był i inny szpaler 17.06.08, 17:25
                        Widac szanowny jerzy zomowiec ze mmy sie skomplowali, choc piyrwszy
                        ros fandzolymy, niy jedni nom zowiscom, naszego chumoru i
                        chichranio, choc momy smutne dzieciństwo moj Ojciec zginoł w
                        Oświecimiu z nomerem 54094, Ino jo jest w lepszy sytułacji jak ty,
                        bo mnie z PZPR wykluczyli jak Edka Gierka, no i jo jako aktywista
                        partyjny górnik-strugowy z kopalni "Pstrowski" mom dwa krzyże
                        brondzowy i srebny, som borok śp.Alojz Piontek wdycki skamroł, Tak
                        mi zyknoł nim kuknoł do św. Piotra. " Za twoj pysk, Hanik ci niy
                        dali złotego Krzyża , jak mnie za pysk niy chcieli dac Szpady
                        Górniczy, dziki ciebie wisi w izbie i jom pucuja co godzina"
                        Widzis kamracie, na mojej piersi niy tykajom medale, za to driny
                        jest BOGACTWO CZŁOWIEKA Pyrsk
                        • szpilowyhajama Re: Był i inny szpaler 17.06.08, 17:34
                          Piereonie jerzy zomowiec, Jo ci zapomniol napisac jeszcze zech
                          skonczoł 3-leat WULM, bez łapowki i jako bez partyjny, jak widzi
                          zech niy jest taki leber, Bo ze ze Ślonska uciyk i teros łodychom w
                          Lublinie luftym lepszym jak w Zakopanynym.
                          • Gość: jerzy zomowiec Re: Był i inny szpaler IP: *.lublin.mm.pl 17.06.08, 18:56
                            Panie Szpilowy hajamo,każdy przechodzi swoją ścieżkię życiową i to
                            są ścieżki autentyczne które wcześniej czy póżniej zaprowadzą
                            człowieka w ślepy zaułek.Zycie każdego z nas z jednej strony jest
                            bardzo krotkie z drugiej zaś bardzo długie.zależy kto i kiedy
                            przekroczy strefę środka czyli względnego bezpieczeństwanawet bez
                            własnej świadomości czy własnego zaangażowania.wystarczy że ktoś
                            uruchomi lub nada impuls przekroczeniowy strefę bezpieczeństwa i
                            wszystko zaczyna się kręcić w odwrotnym kierunku obrazuje to takowy
                            wykres + O - i - O + a więc zmiana biegunowości.Tak było z PRLem i z
                            kolejnymi RzeczpospolitymiCzy przypominasz sobie jak grzmiał jeden z
                            niedawnych premierów do obecnego premiera?A więc przypominam na
                            wszelki wypadek."nie wyobrażajcie sobie że kiedykolwiek dojdziecie
                            do władzy" I to był impuls przekroczeniowy strefy bezpieczeństwa a
                            potem ruszyła cała lawina i Pan tusk jest u włdzy a ten grzmiący
                            szuka kozłów ofiarnych w swojej frakcji odpowiedzialnych za utratę
                            władzy.Czyż to nie jest proste nawet dla przedszkolaka?Tak że jo Ci
                            padum samo bogactwo to nie wszystko.Za moich śląskich czasów krążyło
                            takie powiedzonko: Hanys co is- kaszana-no to dej ugryżć e...sama
                            kość.A tak na marginesie to w tym czasie pożywienie górników
                            napływowych jak górole lub śledziki to było na śniadanichleb ze
                            smalcem i cebulą na obiad tak samo i na kolację również w dni wolne
                            dochodziło piwo lub lemoniada a u miejscowych właśnie w ten sam
                            sposób kaszanka i to był już rarytas.Wybacz kamracie ale ja już
                            kończę swoje śpiewki.Szkoda słow.Oczekuję igrzysk na Pl. litewskim w
                            rocznicę pogromu radomskiego a jak nie to forum jawnego codziennie
                            twarzą w twarz jak kiedyś gracze karciani przy wielu sympatykach
                            ajakie fora się tam odbywały bezinteresowne lub wyśmienicie
                            zakamuflowane.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka