adam_west
17.08.06, 11:47
"Szumnie zapowiadany program, jedna z obietnic Prawa i Sprawiedliwosci
zlozonych przed wyborami, ujrzy swiatlo dzienne cztery miesiace po
zapowiadanej na czerwiec premierze. Plan zakladal, ze oszczednosci
juz w przyszlym roku siegna miliarda zlotych. Politycy zapowiadali
ciecia w administracji i redukcje wydatków w ministerstwach - na
samochody czy telefony sluzbowe...
Problem w tym, ze lansowany przez poprzedniego premiera program
przepadl, tak jak Kazimierz Marcinkiewicz. Najpierw dokument krazyl
z resortu do resortu, gdzie byl opiniowany. Teraz okazuje sie, ze
nie bedzie on wdrazany, dopóki nie beda gotowe wszystkie ustawy o
finansach publicznych. A to stanie sie dopiero za kilka miesiecy. Do
pazdziernika bedziemy znali ostateczny ksztalt ustawy o finansach
publicznych. Wtedy bedziemy mogli powiedziec, ile w pierwszym okresie
oszczedzamy - tak spóznienie tlumaczy minister Przemyslaw
Gosiewski.
Trzeba wiec bedzie zaczekac. Ale warto - bo szykuje sie
rozwiazanie arcyciekawej zagadki: jak i gdzie rzad zamierza
oszczedzac w sytuacji, gdy nie tak dawno lekka reka wydal
pieniadze na kilka resortów stworzonych dla LPR-u i Samoobrony. Wszak
matematyki oszukac sie nie da.
Dodajmy jeszcze, ze utworzone w maju Ministerstwo Gospodarki Morskiej
nie wie, ile srodków przeznaczy na swoje funkcjonowanie. Jak
dowiedzielismy sie w resorcie, obliczenia beda znane dopiero w...
marcu przyszlego roku."
www.rmf.fm/fakty/?id=103713
pytanie do pisuarów: jak teraz to wytłumaczycie?? łże-media?? łże-matematyka??
czy moze znowu jest to wina opozycji??