Dodaj do ulubionych

Kupiła doktorat

IP: *.it-net.pl 20.09.03, 09:07
Jeśli jest tyle ofert na pisanie wypracowań i prac magisterskich
to czemu nie doktorskie. Cóż rok 1984 już za nami - nie matura
lecz mamona zrobią z ciebie dziś doktora :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Clavis Re: Kupiła doktorat IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.20.* 20.09.03, 10:07
      Zwróćmy uwagę na ostatnie zdanie artykułu. "może stracić tytuł
      naukowy". Albo i nie?
      Przecież z opisanych tu okoliczności sprawy jasno wynika, że
      tytuł został nabyty nieprawnie, za pieniądze.
      Albo do trzech lat paki i utrata tytułu albo co?
      Pani doktor ruszy na kolejne konferencje naukowe?
      O wszystkim zadecyduje Sąd. Jest jakaś alternatywa?
      • Gość: leszeke obrona pracy to fikcja ??? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 11:16
        Bardzo ciekawe, że szanowna komisja nic nie zauważyła ? może też trzeba by
        zbadać za co panowie profesorowie biorą pieniążki ? zazwyczaj promotor jest
        dokładnie zorientowany jak powstaje praca, no chyba, ze pracuje na kilkunastu
        etatach i opiekuje się setkami ...
        A kobieta, jeśli bierze udział wkonferencjach to przynajmniej widać, że chce
        coś robić i chyba jej na tych spotkaniach nie wygwizdują ...
        • Gość: morka MOZE TO GABRIELA CASEY? IP: *.sympatico.ca 20.09.03, 21:15
          Tez udaje, ze ma doktorat...
          • gabrielacasey Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! Za to 20.09.03, 21:23
            tj. POMOWOENIE o popelnienie PRZESTEPSTWA mozesz zdrowo beknac w
            procesie cywilnym przed sadem w Kanadzie - dobrze, ze mi kiedys
            swoje nazwisko i adfres pracodawct podales. A potem ja sobie
            zrobie wakacje w jakims cieplym kraju za twoje, zazdrosniku,
            pieniazki! Nawet pocztowke ci wysle.
            • Gość: Gosia Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.elknet.pl / *.elknet.pl 20.09.03, 21:40
              Czy w swojej pracy doktorskiej używałaś takiego słownictwa jak w swoich
              postach?
              • karmarys Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! 20.09.03, 23:17
                robi sie ciekawie..;))) ale ja tylko z ciekawosci: doktorem
                czego jest Gabriela ?
                • Gość: grigori Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 00:25
                  doktorem szpitala dla obłąkanych
                • cabrielagasey Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! 21.09.03, 02:32
                  karmarys napisał:

                  > robi sie ciekawie..;))) ale ja tylko z ciekawosci: doktorem
                  > czego jest Gabriela ?
                  kumanolgii stosowanej
                  nie kumasz co to?
                • Gość: leon z lasu Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 08:44
                  gabryska jest udawanym doktorem. musi tak mowic swemu podstarzalemu mezulkowi,
                  bo chlopina wyraznie w oigloszeniu zaznaczyl, ze dupe moze mu wycierac jedynie
                  osoba po studiach medycznych. no i gabryska chcac-nie-chcac sie doktoryzowala
                  czyli przekwalifikowala z kurewki na doktora po harwardzie!
              • Gość: erad Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.socantel.net 21.09.03, 00:57
                Słusznie to zauważyłaś Gosiu. Odpowiedziąłaś wyjątkowo
                brzydkiej personie. Ona na pewno kończyła pasozydowską akademię
                chamstwa. Podszywa się pod Polaków i swoimi prymityzwami nas
                kompromituje.
            • Gość: borek Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.cable.mindspring.com 20.09.03, 23:24
              W rzeczy samej pani polszczyzna nie jest zbyt imponujaca. Jako
              doktor powinna Pani troche nad nia popracowac. Nie godzi sie
              aby doktor zamieszczal takie slabizny jak dzisiejsza.
            • Gość: morka CZEKAM NA POZEW SADOWY! NARESZCIE!! IP: *.sympatico.ca 20.09.03, 23:45
              Z przyjemnoscia poniose kazda kare, jesli udowodnisz ten
              doktorat z Harvardu, u Chomsky'ego. Te inne rzeczy ci odpuszcze,
              wliczajac instruktorke strzelectwa w Legii, gdzie mialas
              oczywiscie lepsze wyniki od Reni Maurer.

              Zazdroscic naprawde nie ma czego, a tym bardziej nie ma komu.
              Jestem czlowiekiem pogodnym i zadowolonym z zycia.

              morka - Kornel Morawski, Toronto


              gabrielacasey napisała:

              > tj. POMOWOENIE o popelnienie PRZESTEPSTWA mozesz zdrowo beknac
              w
              > procesie cywilnym przed sadem w Kanadzie - dobrze, ze mi
              kiedys
              > swoje nazwisko i adfres pracodawct podales. A potem ja sobie
              > zrobie wakacje w jakims cieplym kraju za twoje, zazdrosniku,
              > pieniazki! Nawet pocztowke ci wysle.
              • Gość: erad Re: CZEKAM NA POZEW SADOWY! NARESZCIE!! IP: *.socantel.net 21.09.03, 01:15
                Re:morka Widzisz morka jaką ograniczoną poczwarkę wychdowała
                zydokomuna w swoim gronie pasożydów. Jaki mózg, takie odzywki.
                Ona ma już ma swój tytół na forum. Ja nie jestem gotowy go
                powtórzyć, bo czytając go, byś musiał zakładać maskę p.gaz.
                Pozdrowienia.
              • cabrielagasey Re: CZEKAM NA POZEW SADOWY! NARESZCIE!! 21.09.03, 02:36
                Gość portalu: morka napisał(a):

                > Z przyjemnoscia poniose kazda kare, jesli udowodnisz ten
                > doktorat z Harvardu, u Chomsky'ego. Te inne rzeczy ci
                odpuszcze,
                > wliczajac instruktorke strzelectwa w Legii, gdzie mialas
                > oczywiscie lepsze wyniki od Reni Maurer.
                >
                > Zazdroscic naprawde nie ma czego, a tym bardziej nie ma komu.
                > Jestem czlowiekiem pogodnym i zadowolonym z zycia.
                >
                > morka - Kornel Morawski, Toronto
                >
                >
                > gabrielacasey napisała:
                >
                > > tj. POMOWOENIE o popelnienie PRZESTEPSTWA mozesz zdrowo
                beknac
                > w
                > > procesie cywilnym przed sadem w Kanadzie - dobrze, ze mi
                > kiedys
                > > swoje nazwisko i adfres pracodawct podales. A potem ja sobie
                > > zrobie wakacje w jakims cieplym kraju za twoje, zazdrosniku,
                > > pieniazki! Nawet pocztowke ci wysle.

                A ja chetnie i gratis dostarcze on-line wszystkie ewentualne
                prace i osiagniecia naukowe tejze Dr. Dr. DR. Dr. Gabrila Casey

                E. Marawski Ph.D. M.D., Boston, M.I.T.
            • cabrielagasey Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! 21.09.03, 02:31
              gabrielacasey napisała:

              > tj. POMOWOENIE o popelnienie PRZESTEPSTWA mozesz zdrowo beknac
              w
              > procesie cywilnym przed sadem w Kanadzie - dobrze, ze mi
              kiedys
              > swoje nazwisko i adfres pracodawct podales. A potem ja sobie
              > zrobie wakacje w jakims cieplym kraju za twoje, zazdrosniku,
              > pieniazki! Nawet pocztowke ci wysle.

              tak,tak
              z Harwardu nawet
            • Gość: pies Re: Nie udaje, tylko MA, zazdrosniku i oszczerco! IP: *.ma.charter.com 21.09.03, 03:15
              gabrielacasey napisała:

              > tj. POMOWOENIE o popelnienie PRZESTEPSTWA mozesz zdrowo beknac
              w
              > procesie cywilnym przed sadem w Kanadzie - dobrze, ze mi
              kiedys
              > swoje nazwisko i adfres pracodawct podales. A potem ja sobie
              > zrobie wakacje w jakims cieplym kraju za twoje, zazdrosniku,
              > pieniazki! Nawet pocztowke ci wysle.


              ja tez chce pozctowke!!! pleaseee !!!
            • Gość: tolek Re: GABRIELACASEY ma doktorat......ale IP: 213.17.142.* 21.09.03, 05:47
              ale.........Z KRZAKOTERAPII !!!!!!! HEHEHEHEHEHE !!!!!!!
              • Gość: hardlife Re: GABRIELACASEY ma doktorat......ale IP: *.socantel.net 21.09.03, 14:00
                na dodatek to ona może tym papierem sobie dupę wytrzeć i
                zniknąć z forum. A poziomem odstrasza nawet tego mającego
                klopoty w wyciąganiu właściwych wniosków.
            • Gość: jasiek Ty to mu mozesz naskakac..... IP: *.rasserver.net 21.09.03, 06:05
            • Gość: Rufus Jest to doktorat AWF IP: *.tnt2.dub2.irl.da.uu.net 21.09.03, 11:09
              recz jasna. Z klasycznego tematu:

              "Rekreacyjne wartosci duzej przerwy"


              P.S.
              (vide: klasyk Czterdziestolatek).
      • Gość: maruda Re: Kupiła doktorat IP: *.gdynia.mm.pl 20.09.03, 20:36
        Gość portalu: Clavis napisał(a):

        > Zwróćmy uwagę na ostatnie zdanie artykułu. "może stracić tytuł
        > naukowy". Albo i nie?
        > Przecież z opisanych tu okoliczności sprawy jasno wynika, że
        > tytuł został nabyty nieprawnie, za pieniądze.
        > Albo do trzech lat paki i utrata tytułu albo co?
        > Pani doktor ruszy na kolejne konferencje naukowe?
        > O wszystkim zadecyduje Sąd. Jest jakaś alternatywa?

        No cóż, pani doktor obroniła pracę, częściowo więc na ten tytuł
        zasłużyła. Sąd nie będzie miał tak łatwo, jak się wydaje...
      • Gość: Pawel Re: Kupiła doktorat IP: 130.60.71.* 20.09.03, 20:41
        Nie tytul tylko praca.
        Poza praca autorka przeciez zdawala tez jakies egzaminy.

        Gość portalu: Clavis napisał(a):

        > Zwróćmy uwagę na ostatnie zdanie artykułu. "może stracić
        tytuł
        > naukowy". Albo i nie?
        > Przecież z opisanych tu okoliczności sprawy jasno wynika, że
        > tytuł został nabyty nieprawnie, za pieniądze.
        > Albo do trzech lat paki i utrata tytułu albo co?
        > Pani doktor ruszy na kolejne konferencje naukowe?
        > O wszystkim zadecyduje Sąd. Jest jakaś alternatywa?
    • Gość: **** Re: Kupiła doktorat IP: *.szel-sat.com.pl 20.09.03, 12:05
      To już kolejna sprawa na UMCSie.Nie tak dawno głośno było z pewnym
      profesore,który popełnił plagiat.
      UMCS schodzi na psy.
      • Gość: doktorantka nikt sie nie zorientowal IP: *.nuff.ox.ac.uk 20.09.03, 12:52
        Malo tego ze promotor powinien sie zorientowac, to przeciez
        doktorat to powinno byc powazne i nowatorskie dzielo naukowe!
        Ludzie pisza cos takiego kilka lat (na przyklad ja). Jesli ktos
        jej sprzedal gotowe dzielo naukowe to albo byl wariat, bo za
        kase sprzedal kilka lat zycia i dorobek naukowy, albo cos
        zupelnie jej sprzedal sub-standard, zlepek artykulow i nic
        wiecej. No, a nie musze mowic, ze za cos takiego tytulu doktora
        nie powinni dawac! No chyba ze rzeczywiscie schodza na psy!!!
        • Gość: **** Re: nikt sie nie zorientowal IP: *.szel-sat.com.pl 20.09.03, 21:05
          W dzisiejszych czasach na poczekaniu doktorat otrzymuje się na poczekaniu
          jedynie na KULu.Kiedyś - na WUMLu.Obecnie,jeśli ma się znajomości i poparcie u
          proboszcza,doktorat można otrzymać na ATK (tak profesurę otrzymała
          b.marszalica senatu Grześkowiakowa,panna Suchocka i inni).
          Informuję również,że tytuł docenta można zdobyć za jedną noc (grając w pokera i
          przegrać do centa).
          Seminaria duchowne również na poczekaniu nadają profesury.Wałęsa też jest
          kilkakrotnym doktorem (h.c. ale jest głąb jeden)
          • Gość: der Mat nie mieszajmy pojęć IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.09.03, 03:00
            Słabe wystawiasz sobie świadectwo, wrzucając
            do jednego worka zwykly doktorat i doktorat h.c.

        • Gość: A Re: nikt sie nie zorientowal IP: 212.180.145.* 21.09.03, 09:02
          Gość portalu: doktorantka napisał(a):
          > Malo tego ze promotor powinien sie zorientowac, to przeciez
          > doktorat to powinno byc powazne i nowatorskie dzielo naukowe!
          > Ludzie pisza cos takiego kilka lat (na przyklad ja). > nie ...

          > No chyba ze rzeczywiscie schodza na psy!!!

          Schodzi na psy, jak najbardziej. Znam takich co po roku juz
          byli doktorami...
          Okazuje sie, ze wystarczy miec odpowiedniego promotora, ktory
          ma odpowiednie znajomosci

          Pozdrawiam,
      • Gość: |v|rowa Re: Kupiła doktorat IP: *.tc3.rnktel.net 20.09.03, 13:07
        > To już kolejna sprawa na UMCSie.Nie tak dawno głośno było z pewnym
        > profesore,który popełnił plagiat.
        > UMCS schodzi na psy.

        Ja znam osobiscie jednego profesora w Warszawie, zreszta na wysokim stanowisku
        na swojej uczelni, ktory popelnil autoplagiat - tzn. opublikowal dokladnie te
        same swoje wyniki jako dwie rozne prace w dwoch roznych czasopismach. Jedna
        praca jest wlasciwie kserokopia drugiej. A licza sie do dorobku jako dwie.

        Niestety na calym swiecie sa ludzie i ludziska. Nawet tutaj w USA wybucha co
        raz to jakas afera o nieuczciwosci naukowcow, pamietam tez podobne afery w
        Niemczech. Gra sie toczy czesto o duze pieniadze, wiec czasem sumienie zawodzi.
        Polska wyroznia sie moze pod wzgledem liczby takich ludzi (podziekujmy 50 latom
        komunizmu), ale samo zjawisko jest ogolnoswiatowe.

        Poza tym, Polska ma system niemiecki, jesli chodzi o doktoraty. Czyli
        stosunkowo latwo jest je zrobic. Widzialem wiele obron, gdzie ludzie sie w
        kulak smieli nad zenujacym poziomem pracy, a mimo to doktoranci sie bronili -
        "bo byli szanowanymi i wieloletnimi pracownikami". Jesli ktokolwiek w Polsce
        nie obroni sie to dlatego, ze jego promotor ma wrogow, a nie dlatego, ze praca
        jest kiepska (co nie znaczy, ze nie jest :))

        W USA zas doktorat jest jednym z najpowazniejszych sprawdzianow w zyciu - moze
        dlatego, ze doktor jest JEDYNYM tytulem naukowym w USA. I chyba taki system
        wole.
        • Gość: Maja Re: Kupiła doktorat IP: *.chello.pl 20.09.03, 13:26
          Niestety w Polsce nadal brakuje centralnego rejestru wszystkich prac naukowych.
          Wówczas łatwo można by sprawdzić, czy praca na dany temat nie powstała już
          przypadkiem na innej uczelni na drugim końcu Polski i w razie czego porównać
          je. Wiem, że prace nad takim rejestrem trwają (mój promotor zajmował się
          częścią językoznawczą).
          A tak swoją drogą, w moim instytucie przez bardzo długi czas studenci mieli
          zupełnie otwarty dostęp do prac magisterskich z poprzednich lat, co było wielką
          pokusą (przy pracach polegających na stworzeniu glosariusza z określonej
          dziedziny części teoretyczne właściwie się pokrywały).
          • Gość: tie Nikomu nie zalezy, aby badac samodzielnosc IP: *.HARNACKHAUS-Berlin.MPG.DE 20.09.03, 17:44
            i odkrywczosci tych prac. Uczelnia ma doktora, promotor tez i
            wszyscy swiety spokoj. Moj kolega nie umie poprawnie napisac
            jednego zdania po polsku, a juz jest po hab.
          • Gość: Pawel, Zurych Re: Kupiła doktorat IP: *.ini.unizh.ch 20.09.03, 20:54
            W sumie to nie jest taki duzy kraj, a przeciez tylko niektore
            uczelnie maja prawo doktoryzowania w wybranych kierunkach.
            Naprade mozna do plagiatow dojsc bez jakiegos centralnego
            systemu, wystarczyloby opublikowanie prac na serverach uczelni
            i zarejtrowanie w popularnych przegladarkach. Potew kazdy moze
            wybrac i poszukac czy gdzies juz tego nie ma.

            Gość portalu: Maja napisał(a):

            > Niestety w Polsce nadal brakuje centralnego rejestru
            wszystkich prac naukowych.
            >
            > Wówczas łatwo można by sprawdzić, czy praca na dany temat nie
            powstała już
            > przypadkiem na innej uczelni na drugim końcu Polski i w razie
            czego porównać
            > je. Wiem, że prace nad takim rejestrem trwają (mój promotor
            zajmował się
            > częścią językoznawczą).
            > A tak swoją drogą, w moim instytucie przez bardzo długi czas
            studenci mieli
            > zupełnie otwarty dostęp do prac magisterskich z poprzednich
            lat, co było wielką
            >
            > pokusą (przy pracach polegających na stworzeniu glosariusza z
            określonej
            > dziedziny części teoretyczne właściwie się pokrywały).
          • Gość: kik Re: Kupiła doktorat IP: *.acn.pl 21.09.03, 12:32
            O ile sie nie myle to w moim instytucie( i chyba nie jest on
            wyjatkiem...) nadal istnjeje dostep do prac mgr. z lat ubieglych.
            Chesto sa pomocne a latwo sprawdzic czy nowa praca nie jest
            plagiatem. Mysle ze to akurat jest najmniejszy problem. No chyba
            ze ktos z UJ goscinnie zaglada do czytelni UW ,spisuje i wraca
            do siebie z gotowa praca...:-)Trudno popierac takie praktyki,
            ale to nic w poruwnaniu z kupowaniem gotowych prac...Az sie
            wierzyc nie chce, ze to moglo sie udac!
            Pozdrawiam
        • Gość: Pawel, Zurych Re: Kupiła doktorat IP: *.ini.unizh.ch 20.09.03, 20:49
          Trudniej, no nie wiem. Nie do konca, nie wiem czy w Niemczech
          jest instytucja obowiazkowej publicznej obrony (w Szwajcarii
          nie ma). Na publiczna obrone w Polsce ma prawo formalnie
          przyjsc ktokolwiek z ulicy i zadawac dowolnie glupie pytania, a
          kandydat formalnie _musi_ sie obronic swoje tezy.

          > Polska wyroznia sie moze pod wzgledem liczby takich ludzi
          (podziekujmy 50 latom
          >
          > komunizmu), ale samo zjawisko jest ogolnoswiatowe.
          >
          > Poza tym, Polska ma system niemiecki, jesli chodzi o
          doktoraty. Czyli
          > stosunkowo latwo jest je zrobic. Widzialem wiele obron, gdzie
          ludzie sie w
          > kulak smieli nad zenujacym poziomem pracy, a mimo to
          doktoranci sie bronili -
          > "bo byli szanowanymi i wieloletnimi pracownikami". Jesli
          ktokolwiek w Polsce
          > nie obroni sie to dlatego, ze jego promotor ma wrogow, a nie
          dlatego, ze praca
          > jest kiepska (co nie znaczy, ze nie jest :))
          >
          > W USA zas doktorat jest jednym z najpowazniejszych
          sprawdzianow w zyciu - moze
          > dlatego, ze doktor jest JEDYNYM tytulem naukowym w USA. I
          chyba taki system
          > wole.
          • cabrielagasey Re: Kupiła doktorat 21.09.03, 02:43
            Gość portalu: Pawel, Zurych napisał(a):

            > Trudniej, no nie wiem. Nie do konca, nie wiem czy w Niemczech
            > jest instytucja obowiazkowej publicznej obrony (w Szwajcarii
            > nie ma). Na publiczna obrone w Polsce ma prawo formalnie
            > przyjsc ktokolwiek z ulicy i zadawac dowolnie glupie pytania,
            a
            > kandydat formalnie _musi_ sie obronic swoje tezy.
            >
            > > Polska wyroznia sie moze pod wzgledem liczby takich ludzi
            > (podziekujmy 50 latom
            > >
            > > komunizmu), ale samo zjawisko jest ogolnoswiatowe.
            > >
            > > Poza tym, Polska ma system niemiecki, jesli chodzi o
            > doktoraty. Czyli
            > > stosunkowo latwo jest je zrobic. Widzialem wiele obron,
            gdzie
            > ludzie sie w
            > > kulak smieli nad zenujacym poziomem pracy, a mimo to
            > doktoranci sie bronili -
            > > "bo byli szanowanymi i wieloletnimi pracownikami". Jesli
            > ktokolwiek w Polsce
            > > nie obroni sie to dlatego, ze jego promotor ma wrogow, a nie
            > dlatego, ze praca
            > > jest kiepska (co nie znaczy, ze nie jest :))
            > >
            > > W USA zas doktorat jest jednym z najpowazniejszych
            > sprawdzianow w zyciu - moze
            > > dlatego, ze doktor jest JEDYNYM tytulem naukowym w USA. I
            > chyba taki system
            > > wole.

            w niemczech nie ma
      • Gość: Ludwik Re: Kupiła doktorat IP: *.dyn.optonline.net 20.09.03, 17:51
        Gość portalu: **** napisał(a):

        > To już kolejna sprawa na UMCSie.Nie tak dawno głośno było z
        pewnym
        > profesore,który popełnił plagiat.
        > UMCS schodzi na psy.

        Nie schodzi, bo nigdy nie byl prawdziwa uczelnia. Utworzony
        przez komunistow byl i jest przykladem upadku moralnosci
        w spoleczenstwie polskim. To tu pseudoprofesorwie z wiedza
        ponizej szkoly sredniej, mianowani na cale zycie do robienia
        niczego przez rade panstwa, dopisywali sie do publikacji swoich
        asystentow (nie czytajac tych publikacji), promowali tych
        najmierniejszych, co im nie mogli przeszkadzac w robieniu
        niczego. To tu produkuje sie pseudoprace naukowe, nic nie
        znaczace przyczynki naukowe. To tu tworzy sie mity i legendy o
        swiatowych szkolach czegos tam, szkoly o ktorych nikt nie
        slyszal juz poza Lublinem, nie mowiac o swiecie. Prawdziwa
        nazwa powinna byc BAGNO nie UMCS.
      • Gość: Pawel, Zurych Re: Kupiła doktorat IP: *.ini.unizh.ch 20.09.03, 20:43
        Dokladnie promotor jest od tego by nadzorowac tryb powstawania
        doktoratu.

        Gość portalu: **** napisał(a):

        > To już kolejna sprawa na UMCSie.Nie tak dawno głośno było z
        pewnym
        > profesore,który popełnił plagiat.
        > UMCS schodzi na psy.
    • Gość: kadi Re: Kupiła doktorat IP: *.proxy.aol.com 20.09.03, 13:01
      Dlaczego ma stracic tytul naukowy? Przeciez zaplacila za niego.
      • Gość: |v|rowa Re: Kupiła doktorat IP: *.tc3.rnktel.net 20.09.03, 13:13
        Gość portalu: kadi napisał(a):

        > Dlaczego ma stracic tytul naukowy? Przeciez zaplacila za niego.

        Hehe, dobre. :)
    • Gość: dżem Re: Kupiła doktorat IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.27.* 20.09.03, 13:34
      Tego typu sprawy to tylko czubek góry lodowej, przynajmniej
      jeśli chodzi o lubelskie uczelnie...
    • Gość: recenzent Re: Kupiła doktorat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.09.03, 14:06
      Doktor jest to stopien naukowy. Nie moze zatem ta Pani stracic
      tytulu doktora tylko stop[ien doktora. Wstyd dla Gazety i jej
      nkorespondenta z Gorzowa.
      recenzent
      • Gość: Saul Re: Kupiła doktorat IP: *.chello.pl 20.09.03, 15:12
        Panie recenzent, tu nie chodzi o to czy tytuł czy stopień ale o to że
        nieuczciwie zdobyty - wyłudzony. Obawiam się, że w polskiej nauce jest
        niestety wiele osób, dla których ważniejsze jest rozróżenienie stopień - tytuł
        niż uczciwie - nieuczciwie
      • Gość: promotor PEZDA Ola się nazywa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 16:08
        Gość portalu: recenzent napisał(a):

        > Doktor jest to stopien naukowy. Nie moze zatem ta Pani stracic
        > tytulu doktora tylko stop[ien doktora. Wstyd dla Gazety i jej
        > nkorespondenta z Gorzowa.
        > recenzent


        Autorką prasowego donosu jest "gwiazda" Gazety Wyborczej z Gorzowa red. Pezda -
        znana z lekkości pióra i wielkiej intelektualnej swobody graniczącej z głupotą.
        Ona o takich drobiazgach nawet nie słyszała więc za co miałaby przepraszać
        ( a może sprostowanie w takim przypadku powinna zrobić sama gazeta ?).

    • Gość: a DOKTORATY REDAKTOROW GW>>> IP: *.mad.east.verizon.net 20.09.03, 14:09
      tajnedokumenty.com/zagorski/
      • Gość: kd Re: TO JEST PASZKWIL!!!!! IP: *.turbonet.com 20.09.03, 17:35
        To jest paszkwil, przypominający , jako żywo, fałszywki ubeckie z ubiegłych
        lat. W tym poście nie ma ani słowa prawdy! Z tego samego adresu od dawna
        wylewa się stek kłamstw, pomówień i nienawiści pod adresem wszystkich i
        wszystkiego.Można tylko współczuć, zarówno autorowi (autorom?) jak i
        czytelnikom tych postów.
    • Gość: docent Re:A moze zasluguje zeby go miec... IP: *.dialup.sprint-canada.net 20.09.03, 14:39
      • Gość: tytul KWASNIEWSKI CYGANIL ZE MA TYTUL MAGISTRA !!! IP: *.proxy.aol.com 20.09.03, 15:07
        i co poniosl kare?????- Oszukal wszytkich i nawet sie nie zawstydzil - to tez
        jest poswiadczanie nieprawdy, by odniesc korzysci !!!!!
        Prawo dla maluczkich....
        • Gość: **** Re: KWASNIEWSKI CYGANIL ZE MA TYTUL MAGISTRA !! IP: *.szel-sat.com.pl 20.09.03, 21:11
          O ile dobrze sobie kojarzę,to nie Kwachu informował,że jest magistrem.To jego
          komitet wyborczy w ulotkach i plakatach napisał,że on ma wyższe wykształcenie.A
          naród nieświadomy "wykombinował" sobie,że Kwach to magister.
          Wina Kwaśniewskiego polega na tym,że nie sprostował informacji o sobie.
          Ale niejaki Anusz z AWSu też popełnił plagiat i udawał magistra.Również były
          wiceprezydent Łodzi wyrobił sobie pieczątkę magister.A do magistra było mu
          bardzo daleko.Miller również ma wyższe wykształcenie.Zdobyte na WUMLach.
          • Gość: psychosamson Re: KWASNIEWSKI CYGANIL ZE MA TYTUL MAGISTRA !! IP: *.socantel.net 21.09.03, 00:28
            nie szkodzi. te tytuły i nawet ich wyższe są w kraju pasozydów
            są nawet z usmiechem honorowane. gierek też był inżynierem i
            kazał buksy zmienić na takie toczące się. no i co????? a ile
            jest profesorów nadzwyczajnych po es-gie-gie-wu itd? Ta opisana
            skończyła akademię 1-szomajową.
          • cabrielagasey Re: KWASNIEWSKI CYGANIL ZE MA TYTUL MAGISTRA !! 21.09.03, 02:46
            Gość portalu: **** napisał(a):

            > O ile dobrze sobie kojarzę,to nie Kwachu informował,że jest
            magistrem.To jego
            > komitet wyborczy w ulotkach i plakatach napisał,że on ma
            wyższe wykształcenie.A
            >
            > naród nieświadomy "wykombinował" sobie,że Kwach to magister.
            > Wina Kwaśniewskiego polega na tym,że nie sprostował informacji
            o sobie.
            > Ale niejaki Anusz z AWSu też popełnił plagiat i udawał
            magistra.Również były
            > wiceprezydent Łodzi wyrobił sobie pieczątkę magister.A do
            magistra było mu
            > bardzo daleko.Miller również ma wyższe wykształcenie.Zdobyte
            na WUMLach.

            A tow. Miller jaki ma tytul?
          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: KWASNIEWSKI CYGANIL ZE MA TYTUL MAGISTRA !! IP: *.freeway.pl / 172.16.1.* 21.09.03, 05:52
            Gość portalu: **** napisał(a):


            > naród nieświadomy "wykombinował" sobie,że Kwach to magister.

            Mało tego, zrobiono przez wyborami prezydenckimi sondaż, z którego wyszło , że
            większość Polaków uważa że Kwachu ma wyższe wykształcenie a Krzaku i
            Olechowski nie. Ale to jeszcze nic. Większość respondentów w tymże sondażu
            uznała że... Kwachu jest WYŻSZY OD OLECHOWSKIEGO!!!
        • gabrielacasey Kwasniewski MA magisterium z tego niby-Uniwersytetu 20.09.03, 21:26
          Europejskiego we Frankfurcie nad Odra.
          • Gość: pacal Re: Kwasniewski MA magisterium z tego niby-Uniwer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:05
            Kwaśniewski miał już wcześniej wyższe wykształcenie - nie
            musiał nic robić na Uniwersytecie Europejskim.
            Osoba która uzyska zaliczenia ze wszystkich przedmiotów
            ostatniego roku studiów ale się nie obroni posiada wyższe
            wykształcenie, jedynie nie może używać tytułu magistra.

    • Gość: Obywatel Swiata A co z tymi co ukradli habilitacje? IP: *.proxy.aol.com 20.09.03, 15:26
      W latach 50, 60, 70 i 80 nauka byla upolityczniona. Szef katedry lub instytutu byl zwykle
      komunistycznym pacholkiem, a nie naukowcem. Ci ludzie zniszczyli nauke Polska. Zreszta wielu z nich dalej
      jest na stolkach. Habilitacje z konca lat 1970 i z lat 1980-ych, kiedy Polska byla zacofana ekonomicznie, byly
      przywozone z zagranicy, poprzez tych ktorzy dzieki powiazaniom z KCPZPR uzyskiwali paszporty. (Tak! Staz
      naukowy w USA i RFN byl mozliwy po rekomendacji PZPR-u!). Tak wiec czloknowie PZPR jezdzili na "sataze" do
      USA i NRF, pracowali jako post-doc's zarabiajac ok $12,000 rocznie, byli wiec tzw. wyzszymi technikami z
      Europy Wschodniej, i kradli co popardnie. Glownie wyniki badan i koncepty naukowe, na ktore ich szef otrzymal
      federalny grant. Potem przywozili wyniki do PRL-u i habilitacja byla gotowa. Jestem w posiadaniu listy
      polskich naukowcow (przynalezacych do PZPR), ktorzy w latach 1978 do 1989 przebywali w USA na stypendiach
      naukowych i kradli wyniki badan. Kilku z nich jest teraz rektorami wyzszych uczelni w Polsce.
      • Gość: js. Re: A co z tymi co ukradli habilitacje? IP: *.toya.net.pl 20.09.03, 16:05
        Obecnie łatwiej jest zdobyć doktorat i tytuł profesora niż w
        pierwszych latach naszego dzikiego komunizmu Przedwojenny
        profesor i mgr przedwojenni mieli wiele szacunku do nauki i
        potrafili ją przekazać. Obecnie znajdzie się na palcach pliczyć
        prawdziwych profesorów dr którzy chcą ciągnąć naukę polską na
        areny świata.Spójżmy ilu jest profesorów bez atedr bez swoich
        uczniów .Wystarczy mieć kilka 2-3 doktorantów którzy kupili
        prace przytulić się do grupy adiunktów i asystentów a nawet
        studentów opracowującej temat, układy w uczelni i tytuł naukowy
        profesora gotowy.
      • Gość: mdym Re: A co z tymi co ukradli habilitacje? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 15:16
        Gość portalu: Obywatel Swiata napisał(a):

        > W latach 50, 60, 70 i 80 nauka byla upolityczniona. Szef
        katedry lub instytutu
        > byl zwykle
        > komunistycznym pacholkiem, a nie naukowcem. Ci ludzie
        zniszczyli nauke Polska.
        > Zreszta wielu z nich dalej
        > jest na stolkach. Habilitacje z konca lat 1970 i z lat 1980-
        ych, kiedy Polska b
        > yla zacofana ekonomicznie, byly
        > przywozone z zagranicy, poprzez tych ktorzy dzieki
        powiazaniom z KCPZPR uzyskiw
        > ali paszporty. (Tak! Staz
        > naukowy w USA i RFN byl mozliwy po rekomendacji PZPR-u!). Tak
        wiec czloknowie P
        > ZPR jezdzili na "sataze" do
        > USA i NRF, pracowali jako post-doc's zarabiajac ok $12,000
        rocznie, byli wiec t
        > zw. wyzszymi technikami z
        > Europy Wschodniej, i kradli co popardnie. Glownie wyniki
        badan i koncepty nauko
        > we, na ktore ich szef otrzymal
        > federalny grant. Potem przywozili wyniki do PRL-u i
        habilitacja byla gotowa. Je
        > stem w posiadaniu listy
        > polskich naukowcow (przynalezacych do PZPR), ktorzy w latach
        1978 do 1989 przeb
        > ywali w USA na stypendiach
        > naukowych i kradli wyniki badan. Kilku z nich jest teraz
        rektorami wyzszych ucz
        > elni w Polsce.

        To ciekawe. Ja slyszlam o Uniwersytecie Marksistowsko-
        Leninowskim, który w latach 60 i 70 wydawal tytuly magistrow po
        16-18 miesiacach nauki a wielu absolwentow to dzis popularni
        politycy.

    • Gość: zyx NIE dla patentow na idee!!! IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.03, 15:37
      Kochani,
      prosze odstawcie na chwile te dyskusje na boku i wpiszcie sie na
      liste pod protestem przeciwko patentom na idee i software w EU.
      Zrobcie to teraz i zaraz, bo inaczej obudzicie sie - byc moze juz
      we wtorek, po debacie w Strassburgu - z "reka w nocniku".
      Apleluje do wszystkich jeszcze myslacych - robcie cos, dzialajcie
      i nie myslcie, ze to ktos za was zrobi.
      Glupota jest w natarciu! Nie tylko w Polsce, ale takze w Waszej
      przyszlej EUROPIE!
      Petycja do Parlamentu Europejskiego: petition.eurolinux.org/
      • Gość: gosc Re: NIE dla patentow na idee!!! IP: *.ipt.aol.com 20.09.03, 16:13
        Calkowicie sie z Toba nie zgadzam - takie patenty sa potrzebne,
        oczywiscie problem jak bedzie sformulowane prawo w tej materii.
        A powod jest trywialny - wieksze zwiazanie biznesu z nauka! To
        zasadnicza roznica miedzy Stanami a Europa, nie mowiac juz o
        Polsce.
        Co do sporu tytul-stopien, to nie tylko problem nazwy. Z
        zalozenia i z nazwy 'stopien doktora' jest jednym z wielu
        przejsciowych etapow kariery naukowej - teoretycznie po
        doktoracie nie mozna jeszcze wykladac oraz prowadzic
        doktorantow. W krajach bez habilitacji po doktoracie jest sie
        juz pelnoprawnym naukowcem, i tylko od Twoich osiagniec i
        doswiadczenia zalezy jaka masz pozycje (takze od rynku, ale to
        bardziej zdrowy mechanizm niz kolejne centralne komisje ktore
        musza cos zatwierdzic).
        • Gość: pr fikcja IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.09.03, 17:00
          "Teoretycznie po doktoracie nie mozna jeszcze
          wykładać". He, he. Teoretycznie. W praktyce jest
          tak, że to często doktorzy, a nie profesorowie,
          są na wyższym poziomie naukowym, zwłaszcza
          w dziedzinach wymagających nadążania za bieżącym
          rozwojem techniki i nowymi metodami badawczymi.
          O programowaniu, technikach laboratoryjnych itp.
          nawet nie chce mi się wspominać.

          Znam paru doktorantów prowadzonych przez
          takich prof. Piszą te prace tak, jakby
          czas zatrzymał się gdzieś na 1990 roku.

          Nie mam przedrostka hab., ale prowadzę zajęcia,
          z którymi nie dałby sobie rady prawie żaden prof.
          na moim wydziale. Przecież te lebiegi ledwo
          pocztę elektroniczną obsłużyć potrafią, a często
          i tego nie.

          Prowadzę prace magisterskie, w których promotorem
          jest prof. Ale w praktyce on nie ma zielonego
          pojęcia, o czym są prace. Nie zna też technik
          wykorzystywanych w tych pracach. Studenci
          przychodzą do mnie. Sam wymyślam temat i sam
          prowadzę te prace mgr. Prof. pojawia się na obronie
          po to tylko, żeby się podpisać pod protokołem.
          I dopisać sobie kolejnych paru "wypromowanych"
          magistrów. Żałosna fikcja.

        • Gość: zyx Re: NIE dla patentow na idee!!! IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.03, 17:02
          > "... Calkowicie sie z Toba nie zgadzam - takie patenty sa
          potrzebne,
          oczywiscie problem jak bedzie sformulowane prawo w tej materii.
          A powod jest trywialny - wieksze zwiazanie biznesu z nauka! To
          zasadnicza roznica miedzy Stanami a Europa, nie mowiac juz o
          Polsce. ...<"
          - Kolego,
          z tym postulatem wiazania biznesu z naka, trzepnoles jak
          przyslowiowy "lysy, grzywka o beton". Nie chce mi sie z toba
          tutaj dyskutowac, bo zdaje mi sie, ze nie wiesz, co mowisz. Idz,
          opatentuj lepiej szybko swoje DNA (zanim ktos inny tego nie
          zrobi) i poogladaj sobie moze w twojej telewizji grillowanie na
          krzeselku elektrycznym. Uda ci sie to, jezeli wlasnie jakas
          awaria twojej prywatnej - opartej na biznesie - sieci
          elektrycznej nie zamieni wlasnie twojej ciemnoty w ciemnosc
          czysto fizyczna. I nie pomoga ci tutaj rzadne kupione czy
          zrobione w twojej ameryce tytuliki, bo za bardzo ci sloma z butow
          wystaje. Poloz przd twoim amerykanskim profesorkiem atlas
          fizyczny i popros go, by pokazal ci Polske, to moze cie jeszcze
          oswieci i zrozumiesz co to jest "biznes-nauka"...
          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: NIE dla patentow na idee!!! IP: *.freeway.pl / 172.16.1.* 21.09.03, 06:01
            Gość portalu: zyx napisał(a):

            > Poloz przd twoim amerykanskim profesorkiem atlas
            > fizyczny i popros go, by pokazal ci Polske, to moze cie jeszcze
            > oswieci i zrozumiesz co to jest "biznes-nauka"...

            A połóż przed polskim profesorem ( nie geografii) atlas i powiedz mu żeby
            znalazł np. Niu Hempsier. Niby po co amerykańskiemu profesorowi wiedzięć,
            gdzie leży Polska?
            • Gość: zyx Re: NIE dla patentow na idee!!! IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.03, 14:58
              >"...Niby po co amerykańskiemu profesorowi wiedzięć,
              gdzie leży Polska? ..."
              - no wlasnie, tez tak uwazam!

              Podobnie gleboko w du..pie mam tez jego amerykanskie patenty!

      • Gość: tito Idee nalezy patentowac! Przecietni ludzie IP: *.HARNACKHAUS-Berlin.MPG.DE 20.09.03, 17:52
        robia podreczniki z prac profesorskich i zarabiaja na tym
        krocie, A prof. niejednokrotnie nic z ksiazki nie mial, procz
        wpisu do cv. Poza tym kto bedzie opracowywal metody edukacyjne
        na komputer, jesli nie mozna tego opatentowac. W stanach jest
        super gra symulacyjna, ktora kosztuje $300, a to tylko kilka
        zetonow i papierkow. I naprawde nie mozna jej sciagnac z
        internetu. Tyle, ze jest perfekt i zadna europejska koncepcja
        nie dorownuje jej w 1/10. Bylem obuzony, ze zmuszono naukowca do
        odtajnienia metody opisywania DNA. To jedna z najwiekszych szkod
        jaka wyzadzono nauce. Popatrzcie ilu ludzo zdolnych pracuje
        naukowo, a ilu idzie za wysoko wykwalifikowanych "technikow" do
        bussinessu. IDEE I METODY BADAWCZE MAJA BYC PATENTOWANE!!!!!!
        • Gość: zyx Re: Kolejny lysy z grzywka... IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.03, 18:47
          jesli ktos patentuje wiedze i metody nauczania - to musi byc tak
          glupi, jak twoi amerykanie. Ale to juz nie sa zarty, tylko zamach
          na podstawowe prawo do wolnosci mysli i rozwoju. Takie prawo
          patentowe sluzy juz nie tylko trzymaniu innych za morde ale
          uderza w elementarne prawa jednostki. I nie jest rzadnym prawem
          tylko bezprawiem. A co do twojego oburzenia, to pisze sie go
          przez "rz", podobnie jak "wyrzadzono"- tez przez "rz". Ciekawe,
          gdze kupiles te "pare zetonow i papierkow" za 300$, ale jestem
          przekonany, ze ich nie kupiles, tylko "nielegalnie" podrobiles.
          A ze gry w takiej cenie i w kraju, z ktorego piszesz nie ma w
          handlu, zakladam, ze jest to raczej jakis amerykanski program
          dydaktyczny, na ... amerykanskim poziomie nauczania. Wiec nie
          dziwi mnie tez twoj podziw dla niego ...
          • Gość: cephyr Re: Kolejny lysy z grzywka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:09
            Fajnie że uczysz innych ortografii ale nie pisze się "rzadnym" tak jak ty
            napisałeś tylko "żadnym". Było w Polsce takie przysłowie, starsi pewnie
            pamiętają: "Uczył Marcin Marcina a sam głupi jak ... itd"
            • Gość: zyx Re: Kolejny lysy z grzywka... IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.03, 20:15
              11 lat poza Polska robi swoje...
              Przepraszam!
        • Gość: gringo Re: Idee nalezy patentowac! Przecietni ludzie IP: *.meganet.pl 20.09.03, 22:07
          Gość portalu: tito napisał(a):

          > robia podreczniki z prac profesorskich i zarabiaja na tym
          > krocie, A prof. niejednokrotnie nic z ksiazki nie mial, procz
          > wpisu do cv. Poza tym kto bedzie opracowywal metody
          edukacyjne
          > na komputer, jesli nie mozna tego opatentowac. W stanach jest
          > super gra symulacyjna, ktora kosztuje $300, a to tylko kilka
          > zetonow i papierkow. I naprawde nie mozna jej sciagnac z
          > internetu. Tyle, ze jest perfekt i zadna europejska koncepcja
          > nie dorownuje jej w 1/10. Bylem obuzony, ze zmuszono naukowca
          do
          > odtajnienia metody opisywania DNA. To jedna z najwiekszych
          szkod
          > jaka wyzadzono nauce. Popatrzcie ilu ludzo zdolnych pracuje
          > naukowo, a ilu idzie za wysoko wykwalifikowanych "technikow"
          do
          > bussinessu. IDEE I METODY BADAWCZE MAJA BYC PATENTOWANE!!!!!!
          • Gość: zyx latynoamerykanski poziom "gringo" IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.03, 14:23
            pozwala jedynie zbudowac jedno (doslownie) zdanie, ktore przy
            okazji obraza okreslenie Sapiens gatunku Homo-Sapiens. Na
            szczescie, wielu z twoich rodakow zalicza sie do myslacej czesci
            tego gatunku i aktywnie udziela juz poparcia akcji
            antylobbistycznej bezmyslnego kapitalu. Na tych listach nie
            brakuje chyba zadnego szanujacego sie profesora czy pracownika
            naukowego, czy reprezentujacych ich organizacji. Tak wiec teza,
            jakoby bylo to w ich interesie jest teza "tito-gringo" (patrz
            Autor). Ale, ze poparcia udzielaja ludzie z calego swiata i ze
            przekroj reprezentowanych tam zawodow i firm jest tak szeroki,
            jest wielce obiecujacy. To nie skonczy sie ta akcja. Wyjasnimy do
            konca, jak doszlo do nielegalnej rejestracji 33 tys. patentow "na
            idee" oraz jak to sie stalo, ze lobbysci amerykanskiego kapitalu
            posiedli praktycznie mozliwosc inicjatywy ustawodawczej w
            Europejskim parlamencie! Tak, Gringo! To nie latynoameryka, to
            Europa!
            A na razie, liczy sie udzielenie poparcia dla myslacych
            parlamentarzystow:
            petition.eurolinux.org
            Na te chwile mamy juz 265792 podpisow.
    • Gość: Wqrwiony2 Ale jak wpadła? Ani ona, ani "murzyn" nie byli IP: *.crowley.pl 20.09.03, 16:40
      chyba zainteresowani ujawnieniem sprawy?
    • Gość: student Kto chce profesora? TANIO! IP: 195.245.217.* 20.09.03, 17:00
      Przestań się opierd0000lać , weź się do ROBOTY!!!!!!!!!!
    • Gość: tito Prpoesorowie!! Zamiast ubierac sie w gronostaje IP: *.HARNACKHAUS-Berlin.MPG.DE 20.09.03, 17:33
      i wyglaszac mowy o etyce i prawdzie rozwiazcie lepiej prawdziwy
      problem naszego wyzszego szkolnictwa. Wiekszosc prac
      magisterskich jest pisanana zamowienie. Nic sie z tym nie da
      zrobic, bo promotorom latwiej z dobrzymi magisterkami. O
      doktoratach nie slyszalem bezposrednio, ale patrzac na niektore
      rozprawy a potem nedznawe wypociny w artykulikach.... te zreszta
      tez niektorzy zamawiaja.
      A sprawa jest powazna, bo jak ocenic studenta, ktory
      samodzielnie napisal prace, ale wsrod "profesorskich" magisterek
      to ledwie na trojke zasluguje. Tym co oszukali krzyzyk na droge,
      ale ci uczciwi sa 90% do tylu na poczatku swojego zycia.
    • Gość: Tygiel... Kupiła doktorat - to jest komentarz do forum o nauce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 18:16
      Wzrasta ilość doktoratów u byłych lektorów partyjnych, biznesu i
      tyle. To nie świadczy o dobrej kondycji nauki. Głąb lewicowo
      mistyczny z doktoratem potem zasiada w radach nadzorczych i
      gdzie tu nauka?
    • Gość: kriss Re: Kupiła doktorat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.03, 18:21
      chyba stopień naukowy a nie tytuł
      • Gość: pcn POLSKI CYRK NAUKOWY IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.09.03, 21:02
        O nieuczciwości naukowej na stronie www.naukowcy.republika.pl
    • Gość: Bryx Doktorat nie jest tytułem naukowym... IP: *.euroweb.ro 20.09.03, 19:47
      ...jak pisze GW, tylko stopniem naukowym. Tytuł naukowy mają
      profesorowie nadzwyczajni i zwyczajni.
      • Gość: sAUL Re: Doktorat nie jest tytułem naukowym... IP: *.chello.pl 20.09.03, 20:03
        A FAŁSZERTWO JEST FAŁSZERSTWEM
    • Gość: zdziwko??? Jak to "może stracić tytuł naukowy" ?????? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:06
      Przecież to powinno być oczywiste do k... nędzy !
      • gabrielacasey Wlasnie...CO z doktoratem pana polityka ANUSZA? 20.09.03, 21:25
        Wijechalam i nie wiem, jak sie ta sprawa dalej potoczyla.
        • Gość: eugienek Re: Wlasnie...CO z doktoratem pana polityka ANUSZ IP: *.dial.netline.net.uk 20.09.03, 23:00
          gabrielacasey napisała:

          > Wijechalam i nie wiem, jak sie ta sprawa dalej potoczyla.

          vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

          Rzeczywiście bardzo ważka sprawa. Ponieważ chodziło tylko o
          magisterium i był on wtedy pracownikiem MEN-u wystarczy mu
          odebrać Z z nazwiska.
        • Gość: leon z lasu Re: Wlasnie...CO z doktoratem pana polityka ANUSZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 08:46
          to gazete poczytaj, idiotko
      • Gość: kapitan Re: Jak to IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.03, 22:09
        moze - poniewaz oprocz czynnosci dochodzeniowych, ktore
        przeprowadzila policja, potrzebne jeszcze jest prawomocne
        orzeczenie sądu - dlatego "może"
        inna sprawa czy faktyzcnie tak będzie, nawet jakby się okazało
        e istotnie praca została kupiona

        mg

        > Przecież to powinno być oczywiste do k... nędzy !
    • Gość: zeppo Re: Kupiła doktorat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:13
      "Kobieta zapłaciła za napisanie..." no i co z tego a może
      dyktowała piszącemu? Czy w takim przypadku też może stracić
      tytuł?
      • Gość: eugienek Re: Kupiła doktorat IP: *.dial.netline.net.uk 20.09.03, 21:35
        Gość portalu: zeppo napisał(a):

        > "Kobieta zapłaciła za napisanie..." no i co z tego a może
        > dyktowała piszącemu? Czy w takim przypadku też może stracić
        > tytuł?

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        Nie, w takim przypadku nie może stracić tytułu.
    • Gość: Clavis Re: Kupiła doktorat IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.20.* 20.09.03, 20:19
      doktorat (ś.łc. doctoratus od łc. doctor) nauk. egzamin na
      stopień doktora, uprawniający do takiego tytułu;

      Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych”
      Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-
      Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X.
      Rok wydania 2001.

    • Gość: Olaf 29 Ciężko z tym odebraniem. IP: *.ipipan.waw.pl 20.09.03, 20:54
      Ciężko z tym odebraniem stopnia naukowego. Nadaje go Rada
      Wydziału lub Rada Naukowa, ale o ile pamiętam w ogóle nie jest
      powiedziane w ustawie, kto go może odebrać. Sąd ? Rada Naukowa ?
      Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych ?

      To, że była na konferencjach naukowych, to o niczym nie
      świadczy. Każdy może w nich uczestniczyć jako obserwator, jeśli
      tylko zapłaci wpisowe. Jako prelegent - to już musiała
      przedstawić do recenzji prace naukowe, ale w Warszawie czy na
      Litwie na konferencje nie jest zbyt trudno się dostać.

      Nie tytuł tylko stopień naukowy. Tytułem jest dopiero
      profesor. A magister to nawet nie jest stopień naukowy, tylko
      stopień zawodowy.

      25000 ? Hmmm. Tanio. Dawno już jej się zwróciło.
      • Gość: babazgaga Re: Ciężko z tym odebraniem. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 21:27
        Ano z odbieraniem ciężko. U mnie na wydziale panuje taka teoria, że co prawda
        dr-a osobie odebrać ciężko, ale zawsze PaKA (czyli komisa akredytacyjna) może
        wtrącić swoje trzy grosze i obarczyć winą tych, co tego dr-a zatwierdzili.
        Czyli odebrać wydziałowi akredytację na doktoraty. Nie wiem na ile jest to
        prawdą, ale jeśli tak, to powinno mobilizować profesorów i innych samodzielnych
        pracowników do rzetelnego prowadzenia doktorantów, bo inaczej sami sobie mogą
        zaszkodzić.
    • Gość: mdab Jaki z niej doktor? Nawet bólu głowy nie leczyła IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.1.* 20.09.03, 20:55
    • Gość: Pepperoni Skutki tworzenia uczelni w dziurach IP: *.biuro.net.pl 20.09.03, 21:59
      Pracę napisał ktoś z Gorzowa. Wiem, że wielu ludzi z mniejszych
      miast poczuje sie urażonych, ale czy naprawdę w Słupsku,
      Gorzowie Wielkopolskim, Częstochowie, Siedlcach itp. muszą
      powstawać szkoły o profilu uniwersyteckim? Czy nie wystarczyłyby
      sensowne szkoły zawodowe, prowadzące porządną dydaktykę pod
      kątem miejscowych rynków pracy, a nie topiące publiczną kasę w
      pozorowane badania "naukowe"? Ten trend pojawił sie za Gierka, a
      w III RP podtrzymywany był przez powiatowe elity polityczne,
      które chciały mieć "swoje" szkoły wyższe. Przecież - nie
      oszukujmy się - w 50-, 60- czy nawet 100-tysięcznych ośrodkach
      nie da się stworzyć ośrodków badawczych na poziomie choćby
      krajowym, nie mówiąc o europejskim. Nie ma i nie będzie tam
      nigdy ze względu na brak funduszy nowoczesnych laboratoriów czy
      porządnych bibliotek dla humanistów. Efekt jest taki, że w
      ośrodkach tych prym wiodą często takie "nauki" jak pedagogika,
      resocjalizacja, teologia itp. Gdy dołożymy do tego powiatową
      zaściankowość myślenia, obsadę katedr z namaszenia miejscowych
      układów politycznych, alkoholizm, marazm demoralizujący
      najtwardszych napaleńców, przechowywanie "zasłużonych" lektorów
      Komitetów Wojewódzkich PZPR, zaliczanie egzaminów za łapówki czy
      pójście do łózka itd. itp. obraz będzie bardzo bardzo czarny.
      • Gość: gringo Re: Skutki tworzenia uczelni w dziurach IP: *.meganet.pl 20.09.03, 22:04
        Te polskie "tytuły naukowe" to parodia . Cała polska nauka tkwi
        w powijakach i może być tylko pośmiewiskiem
        • Gość: fredek Re: Skutki tworzenia uczelni w dziurach IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 13:59
          Zgadzam się całkowicie. Zgadzam się takze z opiniami nt. poziomu UMCS-u,
          tworzonego m.in. przez takich plagiatorów jak pożal sie Boże Ochmański. Jeśli
          wczytamy się w sprawę doktoratu tej paniusi (zob. stosowny artykuł na stronach
          GW Gorzów, to pojawiają sie tutaj ciekawe kwiatki: absolwentaka "historii"
          robi doktorat u specjalisty z zakresu "organizacji i zarządzania" dotego
          wuefisty. Jakim cudem taki promotor otworzył przewód doktorski swojej
          podopiecznej na historii UMCS-u ? Ile to kosztuje ? Jakie trzeba mieć
          znajomości i układy,żeby przeszedł taki numer ? Co na to Rada Wydziału
          Historycznego ? WStyd i Hańba !!!!!!!!!!!!!!! Co ma "organizacja i
          zarządzanie" do harcerstwa we Francji? Przecież to jest chore. Rzecz niestety
          dotyczy nie tylko Gorzowa i Lublina ale całej polskiej "nauki",
          niekiedy "podpieranej" wschodnimi habilitacjami. Na uczelniach "ściany
          wschodniej", aż roi się od profesorów, którzy hab. robili np. na Ukrainie,
          wyróżnia ich to, że niektórzy nie znaja nawet cyrylicy nie mówiąc o znajomośći
          j. ros. czy ukraińskiego. Cud ! Ciekawy jestem jakie były tematy tych trzech
          doktoratów wykonanych pod kier prof. Marka S. Nie zdziwiłbym się, gdyby jeden
          z nich był z ginekologii, następny z fizyki jądrowej, a ten trzeci z
          mniemanologii stosowanej.
      • Gość: Pepperoni Dobrze, że nie ma kasy na naukę? IP: *.biuro.net.pl 20.09.03, 22:27
        I jeszcze jedno: na podstawie "obserwacji uczestniczącej" mogę postawić tezę,
        że to może nawet lepiej, że w nauce polskiej nie wchodzą w grę - poza
        wyjątkami - wielkie pieniądze. Gdyby profesor zamiast tych 2, 3 czy 4 tys. zł
        brutto zarabiał już dziś w Polsce, na uniwersytecie tyleż w dolarach, to przy
        obsadzie katedr, konkursach na asystentów i obronach doktoratów byłyby
        przekręty nie mniejsze, niż przy przetargach w spółdzielniach mieszkaniowych.
        Środowisko naukowe jest potwornie zdemoralizowane, może dlatego, że tak
        naprawdę nie dostało ani za komuny ani za "demokracji" w tyłek, nawet od
        wolnego rynku.
    • Gość: dreszcz Re: Kupiła doktorat IP: *.idea.pl 20.09.03, 22:06
      ja też bym kupił.. po ile?
    • Gość: miiiniooo Re: Kupiła doktorat IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.0.* 20.09.03, 22:06
      Zyjemy w kraju o podobno gospodarce rynkowej, czyli obowiazuje
      prawo podazy i popytu. Aiści czemuż nie skorzystac z tego prawa,
      jezeli dwie strony tego równania dążą do osiagniecia korzysci
      większej od zera?
    • Gość: nudziarz Re: Kupiła doktorat IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl 20.09.03, 23:50
      Phi, też mi coś! Doktorat... A w Katowicach rekor Śląskiej Akademii Medycznej
      prof T.Wilczok sam sobie nadał doktorat honoris causa! To jest dopiero numer!!!
      • cabrielagasey Re: Kupiła doktorat 21.09.03, 02:56
        Gość portalu: nudziarz napisał(a):

        > Phi, też mi coś! Doktorat... A w Katowicach rekor Śląskiej
        Akademii Medycznej
        > prof T.Wilczok sam sobie nadał doktorat honoris causa! To jest
        dopiero numer!!!

        to trzeba do ksiegi Guinessa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka