Dodaj do ulubionych

W Filharmonii nie wszystko gra

14.06.08, 13:37
Banda zlodziei i oszustow.I ze sie biednym muzykom jeszcze chce
przygotowywac do koncertow? ja bym sie nie przygotowala.Cala grupa.I
dala takich kilka obciachowych koncertow.Hehe to by wszystkie ziomki
mialy zagwostke
Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu Re: W Filharmonii nie wszystko gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 15:27
      Ziomek to podobno kolo Małego z Bródką, a ten to kolo Krzyśka Marszałka więc
      nawet nie łudźmy się, że coś się zmieni. Teatr Muzyczny i Filharmonia to dwa
      ostatnie bastiony władzy Małego, więc będzie ich bronił jak niepodległości.
    • Gość: chart Re: W Filharmonii nie wszystko gra IP: *.resetnet.pl 14.06.08, 17:35
      To się nazywa działania osłonowe. Felietonistka "Wyborczej" p. dyr.
      Księska-Falger składając obywatelski donos stara się odwrócić uwagę od własnych
      działań, np. od faktu, że planując Koncerty Prezydenckie zdecydowała się grać je
      w oparciu niemal wyłącznie o muzyków doangażowanych, a nie o własną załogę. W
      ten sposób uniemożliwiła ludziom zarobienie 50 tys. zł. Jest to jej zemsta za
      konsekwentne domaganie się jej dymisji przez większość załogi. A że Ziomek
      konsekwentnie walczy u marszałka o pieniądze na podwyżki więc i jego Księska
      musi nie ukarać. W końcu kasa z FL powinna płynąć wyłącznie do kieszeni p.
      Dominiki Falger i tych zaprzyjaźnionych dyrygentów, którzy córeczkę pani
      dyrektor zapraszają z pożal się Boże koncertami.
      • Gość: papa Re: W Filharmonii nie wszystko gra IP: *.gprs.plus.pl 15.06.08, 11:52
        no właśnie.
        Jak tam europejska kariera p. Dominiki?
        niejaki dyrygent - pożal się Boże- Kotla(?) - objawienie lubelskiej
        dyrygentury tyle naobiecywał i co ?
        ani widu - ani słychu.
        słaba inwestycja była widać w promocje i co gorsza - w muzyke;
        kiepskich dyrygentów za publiczną kasę się zatrudnia, ale za to w
        zamian za promocje rodziny - eh..
    • yanca1 Re: W Filharmonii nie wszystko gra 14.06.08, 17:36
      Oooo biedni nasi grajkowie, ledwo 1900zł - jak na nasz region to nawet nie tak
      źle, zważywszy na to, że część z nich pracuje w szkołach muzycznych i udziela
      prywatnych lekcji. Zarabiają w sumie dużo więcej niż nauczyciele w zwykłych
      szkołach.
      A co do obciachowych koncertów, hmmm czasem wydaje mi się, że oni już dawno sie
      nie przygotowują....
      • Gość: muzyk Re: W Filharmonii nie wszystko gra IP: *.chello.pl 14.06.08, 21:58
        1900, ale brutto i to jest średnia. "Na rękę" 1200 -1300. Nie wszyscy pracuja w szkołach. Gdyby zarabiali więcej w FL to pewnie w szkołach nie musieliby siedzieć do wieczora. I wtedy inni muzycy mogliby sie specjalizować w pedagogice!
    • Gość: Doradca W Filharmonii nie wszystko gra IP: *.lublin.mm.pl 15.06.08, 03:13
      9 kroków do sukcesu Filharmonii:
      1) zwolnienie "wybitnego" specjalisty od finansów, od którego ogonił
      się Zamek i Skansen (i może dzięki temu lepiej się mają), a
      filharmonii się to nie udało - miesięcznie zaoszczędzonych 4500 zł
      brutto + ZUS(źródło: BiP na www.lubelskie.pl),
      2) redukcja kilku tak samo "zerowydajnych", a atrakcyjnych finansowo
      stanowisk administracyjnych, wciśniętych przez źródła zbliżone do
      marszałków
      3) przeznaczenie zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy na 100-200
      złotowe podwyżki dla muzyków (+ rzekomo obiecane pieniądze z urzędu)
      4) poskromienie dyrektorki tysiąclecia, która za promocję córci
      zapłaci każdą cenę,
      5) ogonienie się od przyjaciół-wciskajkit-tupeciarzy w stylu
      redaktora Olaka,
      6) pozybcie się przyjaciółki "mającej dobre kontakty ze szkołami" i
      zastąpienie jej prawdziwą przyjaciółką,
      7) zmotywowanie muzyków, żeby przestali rzempolić i odstraszać
      widzów - w myśl zasady: jaka praca, taka płaca,
      8) do tego przydałby się dyrektor z prawdziwego zdarzenia, a nie
      dyrektorek,
      9) i jeszcze właściciel instytucji (urząd marszałkowski), który
      odróżniałby kulturę od buraków i nie sądził, że filharmonia to
      prawie to samo, co teatr muzyczny.
      "Prawie" robi wielką różnicę...
      • lubman2007 Re: W Filharmonii nie wszystko gra 17.06.08, 15:09
        Punkt 2 a) podziękowanie za usługi złotowłosej wybitnej specjalistce od wszystkiego (która ‘wyżej s.., niż d… ma’) oraz jej wiernemu wasalowi, który zajmuje się tym samym, co wybitna, czyli nie wiadomo czym
    • szpilowyhajama W Filharmonii nie wszystko gra 15.06.08, 10:51
      Ni ogniem,ni mieczem
      Kliki nie rozsiczem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka