pepperoni78
22.09.03, 15:29
Jak podała po południu IAR:
"Prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, podjął decyzję o złożeniu do sądu pozwu
przeciwko rządowi. Sprawa jest precedensowa. Warszawa będzie dochodzić od
budżetu państwa wierzytelności spowodowanej niedopełnianiem obowiązku zwrotu
kosztów poniesionych przez samorząd Warszawy z racji zniżek ustawowych na
komunikację miejską dla kombatantów i studentów. Dług wobec Warszawy wynosi
100 milionów zł.
Zastępca prezydenta Andrzej Urbański, powiedział, że każdy samorząd w Polsce
ponoszący koszty ustawowych ulg na komunikację miejską jest oszukiwany przez
rząd. Za ulgę samorządową 48% odpowiedziałność ponosi samorząd miasta.
Natomiast za zniżki 50 %, objęte obowiązkiem ustawowym, odpowiedzialność
poniosi budżet państwa. Dzięki wprowadzeniu rozróżnień cen i ulg w biletach
komunikacji miejskiej władze Warszawy mają dokładną dokumentację dotyczącą
poniesionych kosztów. Łącznie kwota realizacji tego obowiązku za okres do
czerwca 2003 roku wyniosła ponad 100 milionów złotych i ciągle wzrasta Co
tydzień miasto traci z tego tytułu 1 milion zł, co starczyłoby na zakup 1
autobusu niskopodłogowego.
Rząd odmawia rekompensaty za zniżki ustawowe, argumentując, że zwrot kosztów
jest obejmowany subwencją ogólną. Jednak ustawa o subwencjach ogólnych nie
obejmuje rekompensat utraconych korzyści z tytułu stosowania ulg ustawowych w
transporcie miejskim. Jednocześnie jednak budżet nie widzi problemu w
rekompensacie tych samych zniżek ustawowych wobec PKS i PKP."
Może nasi włodarze zamiast eksperymentować poszliby śladem ich warszawskiego
kolegi??