tppiotr 13.08.08, 02:39 Trąd w pałacu Sprawiedliwości ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anna Raźny Re: Prokurator awansowany, potem skompromitowany IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 06:29 W pełni popieram opinię, tak chce rządzić niby prawo i sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Bardzo ładnie zmanipulowany tekst.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 11:46 Guzik mnie obchodzi Florkieiwcz, nie znam człowieka. Ale: 1) Florkieiwcz, jaki pisze GW awans do prokuratury okręgowej uzyskał w 2004. Czyli jeszcze za czasów rządów SLD. 2) W Prokuraturze Krajowej znalazł się faktycznie za czasów PiS w 2006. Szefem PK był wtedy Janusz Kaczmarek, o czym wypadałoby wspomieć. 3) Święczkowski ma na imię Bogdan, nie Bohdan. I jeśli był w PK czyjąś 'prawą ręką' to raczej Kaczmarka - ówczesnego szefa Prokuratury Krajowej niż Ziobry. 4) Postępowanie w sprawie kom. Szczeklika zakończyło się prawomocnym wyrokiem dopiero w 2008 r., więc w momencie awansów Florkiewicza sprawa nie była rozstrzygnięta. 5) Co wynika z faktu spowinowacenia Florkiewiczz z Ryszardem Puszem? Poza stwierdzeniem faktu, GW nie napisała co takiego miałoby z niego wyniknąć? Słowem, g...wniana robota dziennikarska. Ale nie chodzi przecież o prawdę, tylko o wywołanie odpowiednich skojarzeń. Guilty by association. Czytelnicy to uwielbiają, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulan Re: Bardzo ładnie zmanipulowany tekst.... IP: *.pronet.lublin.pl 13.08.08, 13:03 John ma rację trzeba tylko myśleć ,a nie kojarzyć a to dzieje się po to by PiS był be a PO cacy ,a tak naprawdę i tu i tu byli i są karierowicze ,a wśród prawników wybitnie dużo lizusów, gatunkiem ginącym jest uczciwy prawnik!no chyba że się pomyli.A że korupcja jest też wśród prawników to wszyscy wiedzą i mówią tyle że po cichu bo poco się narażać.A dziennikarze chcąc wypłynąć szukają tematów i najczęściej piszą co im szefowie karzą a szefowie też dostają dyrektywy i koło się zamyka gazety piszą bzdury gawiedz się cieszy prasa sprzedaje i się kręci ,a mało jest ludzi myślących a szkoda ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Prokurator awansowany, potem skompromitowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 12:10 ten artykuł to szczera prawda, Pusz "pchał" go od samego poczatku aplikacji-potwierdza o wszyscy ,którzy z nim aplikowali i pracowali w rejonowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John No to niech się p. Brzuszkiewicz zdecyduje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 12:34 No to niech się p. Brzuszkiewicz zdecyduje - Ziobro, czy Pusz stał za 'błyskotliwą karierą'? Jeśli Pusz to po kiego diabła autor wali w PiS? Czy każdy awans w latach 2005-07 to wynik działania ciemnych sił? Pytam retorycznie. A jeśli to zasługa wieloletnich układzików (o przepraszam, to chyba zakazane słowo w GW) w prokuraturach różnego szczebla, to może warto byłoby przyjrzeć się im nieco uważniej? Ale prawda, nie warto zajmować się śledczym dziennikarstwem, bo można komuś groźniejszemu nadepnąć na odcisk i skończyć jak Wojciech Sumliński. Lepiej rzucić parę insynuacji, rytualnie chlapnąć na Ziobrę i wszystko będzie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu_1 Prokurator awansowany, potem skompromitowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.08, 12:52 abstrahując od możliwości robienia kariery w prokuraturze zastanawiające jest w jaki sposób dziennikarze potrafią zrozumieć znaczenie uzasadnienia wyroku uniewinniającego. Co to znaczy, że prokuratorzy przerobili protokół okazania tak, aby jego wynik wskazywał na konkretną osobę? Bo wysoki sąd może i wie co to znaczy przerobić dokument, ale czy reszta także? Bo jest to ingerencja w jego materialną treść, a nie dokonanie skreśleń i poprawek - co akurat każdy protokół czynności procesowej przewiduje, zaś uczestnik czynności - a więc ten konkretny świadek kłamczuch sygnuje dokonanie tychże poprawek swoimj podpisem. Ciekawe jest też pytanie w któuym momencie można tak naprawdę wierzyć bandycie - czy wtedy kiedy zeznawał w śledztwie, czy teraz kiedy zeznawał w sądzie?Bo jako wielokrotnie karany jest bardzo wiarygodny prawda? Jeden wyrok więcej akurat za art. 233 kk, jeden mniej..Skazanie za fałszywe zeznania w praktyce sprowadza się do nieodbierania przyrzeczenia przed zeznaniami w sądzie i tyle.Sąd zapewne nie miał wątpliwości, które zeznania świadka uznać za wiarygodne. Rzeczywiście jednak prok. A. Lepieszko słusznie zauważył, skoro tam było tyle błędów i niepewności czemu sąd tego nie zwrócił prokuraturze?Co więcej po ostatniej nowelizacji kpk mógłby to zrobić z rozprawy bez jakiejkowliek możliwości zaskarżenia przez prokuratora i co? i jeszcze jedno, skoro prokuratorzy świadka podżegali do przeestęstwa to dlaczego przez tyle czasu nic z tym nie zrobił? Odpowiedz Link Zgłoś
micra a jak powinno się rozumieć "przerobili"? 14.08.08, 05:28 Czy prokuratorzy "przerobili protokół okazania" oznacza, że: a.) ktoś nanosi poprawki bez parafki składającego zeznanie, podpisującego się pod tekstem na końcu; poprawki to skreślenia i wpisanie nowego tekstu lub użycie korektora i wpisanie nowego wyrazu w tym miejscu? b.) składający zeznanie parafuje każdą zmianę w tekście, czyli każde skreślenie, dopisanie czegoś nowego jest opatrzone podpisem? W 2005 Szczeklik zainteresował swoją sprawą program "Sprawa dla Reportera", czy też "Zawsze po 21-ej" - nie pamiętam, ale tam prezentował protokoły zeznań i tam dominował wariant "a". Odpowiedz Link Zgłoś