4gwiazdki
08.10.03, 15:22
Wiadomości Radia Lublin:
Studencka "kwesta" na rzecz MPK?
(2003.10.08 12:50)
Podaj grosza dla Miłosza - to hasło pikiety, która odbyła się w miasteczku
uniwersyteckim. Miłosz to nazwisko prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa
Komunikacji w Lublinie. Studenci manifestowali swoje oburzenie wobec
zniesienia biletów sieciowych. Prezes Jacek Miłosz proponuje, by zebrane
pieniądze wpłacić do kasy Przedsiębiorstwa.
Monopolistyczna kradzież pieniędzy tak między innymi rozszyforwali skrót MPK
lubelscy żacy, którzy pikietowali pod pominikiem Mari Skłodowskiej - Curie na
miasteczku uniwersyteckim. Ich zdaniem 125 zł na sieciówkę to stanowczo za
dużo jak na kieszeń studenta. Jak są biedni wystarczy zobaczyć ile w ostatni
weekend wydali w pubach i ile samochodów stoi na miasteczku uniwersyteckim-
replikuje prezes MPK Jacek Miłosz.
Zmiany będą możliwe dopiero po ustaleniu zasad transportu w mieście przez
pełnomocnika prezydenta miasta, czyli za kilka miesięcy. Na razie najubożsi
studenci z liczniejszych rodzin dostają zniżki.
Wprowadzenie podwyżki bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zarzuca
MPK, że działało jako firma dominująca na rynku. Prywatni przewoźnicy w
Lubline wożą studentów za 90 groszy. W Lublinie jest kilkadziesiąt tysięcy
studentów.
Należy odpowiedzieć "fahofcowi" od ekonomii Miłoszowi,że studenci jeżdżący
wsłąsnymi samochodami na wykłady,nie protestują przeciwko podwyżkom cen
biletów.Również dobrze by było,aby Miłosz wiedział,że samochody w miasteczku
akademickim to w większości samochody pracowników naukowych.
Niech no Miłosz popatrzy,ile samochodów stoi pod mpk.A pracownicy nie płacą
wogóle za bilety.
Chamskie wypowiedzi niektórych świadczą o ich intelekcie.Ale już nieługo
panie Jacku.