ugi bugy

01.10.08, 23:18
marzy mi sie w Lublinie taki prawdziwy klub bluesowy
zeby z calego swiata przyjezdzali
zeby Murzyni tak grali , by sie do rana chcialo byc
taki z drewniana podloga, piweczkiem i luzikiem
    • elan13 Re: ugi bugy 01.10.08, 23:29
      malpiarnia napisał:

      > marzy mi sie w Lublinie taki prawdziwy klub bluesowy
      > zeby z calego swiata przyjezdzali
      > zeby Murzyni tak grali , by sie do rana chcialo byc
      > taki z drewniana podloga, piweczkiem i luzikiem

      Mnie również marzy się taki klub. Chciałbym, żeby też pojawił się
      lokal z big bandem, gdzie można byłoby posłuchać na żywo np.
      standardów Glenna Millera.

      Zaraz pewnie napadną na Ciebie lokalni wychowankowie rabbiego
      Michnika zarzucając Ci rasizm (jak mogłeś znieważyć Afroamerykanów
      nazywając ich Murzynami?!).
      • malpiarnia Re: ugi bugy 01.10.08, 23:47
        jak bywam na Zachodzie w takich klubach to jest niewyobrazalny
        nastroj
        ludzie z calego swiata, czasem jest mala kolejka po bilety, ale ceny
        rewelacyjne
        Murzyni - oni sie na mnie za to nie obrazaja - czasem czekaja kilka
        lat , zeby zagrac za darmo, bo zagranie w znanym klubie to dla nich
        najwieksze szczescie
        i slucha sie tej muzyki jak w niebie
        na podloge rzuca sie pety , pije sie piweczko i jest ok
        nie ma burd , ochrona jest tylko dla picu bo nigdy nie widzialem
        zadymy
        muzykom leje sie pot, bo tam lipy sie nie odstawia
        co jest takiego w Polakach, ze 50 urzednikow zajmuje sie kultura a
        wychodzi im tylko chaltura
        ech
        • dorota.be Re: ugi bugy 02.10.08, 11:20
          "...slucha sie tej muzyki jak w niebie na podloge rzuca sie pety..."

          Rewelacyjna sprawa...hmmm
          Gdyby to umiejscowic w ciemnych lokalach Starego Miasta,na bank nikt
          przez opary dymu nie dostrzeze potu muzykow.Dla mnie to brud,smrod.
          Ale niektorzy jak widze juz na sam pomysl przestepuja z nogi na reke.
          • Gość: malpiarnia Re: ugi bugy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 15:21
            widac , ze znasz tylko remize
            jak nie bylas- a wynika , ze nigdy nie bylas w klubie bluesowym to
            zajmij sie lepiej Domem Kultury z Daukszewiczem w roli glownej
            • dorota.be Re: ugi bugy 02.10.08, 21:51

              Nic nie poradze na to,ze jeden lubi pomarancze,a drugi jak mu
              skarpety smierdza.....
              Oh sorry malpiarnio,mialam napisac pety ;-)
              • Gość: malpiarnia Re: ugi bugy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:28
                ja wiem , ze zamiast petow bys wolala Murzyna, ale uwazaj bo jak
                szarpnie struna to Stare Miasto sie rozleci
      • Gość: Ursus Re: ugi bugy IP: *.crowley.pl 02.10.08, 08:43
        "...Chciałbym, żeby też pojawił się lokal z big bandem, gdzie można byłoby
        posłuchać na żywo np. standardów Glenna Millera..."
        Może być. Oby tylko nie skończyło się na reaktywacji boysBANDY Leszka Millera
        (plus sędzia Barbara Piwnik jako kwiatek do kożucha)...
        Chociaż aktualni specjaliści od "kręcenia lodów" też sobie nieźle radzą :)
        Pozdrawiam.
    • dorota.be do malpiarni 03.10.08, 22:25
      Po twoich ostatnich wpisach wstyd mi,ze w ogole wchodzilam z toba w
      polemike.Reprezentujesz poziom godny tylko zaplutej podlogi z petami.
      Koncze ,rozmowy z malpiarnia,prezentujesz soba mniej niz slynne zero.
      A zeby ci poprawic humor przypominam co o tobie mysla inni,madrzejsi
      ode mnie ,bo nie dali sie wciagnac w idiotyczne dyskusje.
      Poczytaj sobie:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=85168964
      • ejno Re: do malpiarni 05.10.08, 14:41
        Oj przydałby się taki klub przydałby się, tylko ja proponuję
        popielniczki zamiast podłogi:)
        • Gość: Marcin Re: do malpiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 15:29
          w tych najświetniejszych (poziom muzyki i ilosc gosci)klubach w
          ktorych mialem szczescie byc, sa podlogi cementowe ( klepiska), nie
          wiem jak oni to robią , że nigdy nie slyszałem o pozarze
          w klubach tych widzialem zwyklych ludzi, wielkich VIPow i nikt nie
          narzekal - ludzie z calego swiata
          po prostu jest tak wspaniala atmosfera , ze nikt nie marudzi tylko
          sie cieszy
          wiem , ze wlasnie piekny i kameralny Lublin bylby wspanialym miejscem
          moze kiedys..........ach!
        • Gość: malpiarnia- Re: do malpiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 15:29
          wskoczylo mi Marcin a to ja sie wpisalem
Pełna wersja