abasia471
23.10.08, 00:09
Ludzie, ale jaja. Dostałam na gazetową pocztę maila, że informacja
o mojej nagannej wypowiedzi o Prezydencie została przekazana gdzie
trzeba. Nie boję się i raczej współczuję nadgorliwcowi, który robi
za obrońcę, ale tak się zastanawiam czy naprawdę w mojej wypowiedzi
jest się czego czepić. Pomijam, że są ludzie, którzy potrafią
czepić się wszystkiego, bo mają taki przerost ambicji nad rozumem,
że we wszystkim widzą obrazę, ale co na to ci mniej drażliwi?
Czujecie się obrażeni? Pan który do mnie napisał, stwierdził,
że "nie pozwoli obrażać jego prezydenta" No i dobrze. Jego
prezydenta mogę nie obrażać a swojego mam prawo oceniać a że ta
ocena mu nie pasuje, to już jego problem.
=======
Czytałam trochę na temat tego incydentu i utwierdziłam się w mojej
ocenie prezydenta. Uważam, że Kaczyński ma w głowie tyle
chorobliwych ambicji, że na rozum brakuje mu miejsca. Kurdupel ci
on jest bez dwóch zdań a jego kurduplostwo nie dotyczy jedynie
niskiego wzrostu. Nie wypada się czepiać człowieka za rzeczy na
które ten nie miał wpływu, ale jeżeli do marnej postury ten
człowiek dopasowuje swój umysł i charakter, to trzeba mieć
altruistyczny charakter Ghandiego, żeby kurduplostwa nie wytykać.
Mnie do Ghandiego bardzo daleko, więc nie będę nawet udawać, że
lubię naszą głowę państwa. A tak na marginesie, to P. Najsztub
mówiąc o Kaczyńskim, że jest woreczkiem żółciowym a nie głową
państwa trafił w sedno. Kiedy byłam młodą dziewczyną (oj, dawno to
było) mój przełożony, starszy człowiek, udzielił mi takiego
napomnienia: Pamiętaj dziecko, unikaj małych chłopów, bo małemu
chłopu wątroba z gównem się miesza, więc mają złość do świata i
nikogo nie lubią. Nie wiem czy ŚP mecenas G. miał okazję poznać
naszego prezydenta (raczej wątpię) i zakładam, że nie każdy niski
ma w/w wątrobowy problem, ale do prezydenta Kaczyńskiego teza
mecenasa pasuje jak ulał. I to by było na tyle w tym temacie.