silverstone
17.01.02, 18:52
Zainspirowana pozłacanymi pragnieniami eora, postanowilam sporzadzic ranking najwiekszych
koszmarków, jakie udalo sie przywiezc z "podrózy". Swojego czasu razem z przyjacielem robilismy
swoiste zawody, kto kogo obdaruje wiekszym badziewiem. Po tym, jak potraktowalam go syrenka
sklecona z muszelek opryskanych zlotym sparyem, pobil rekord: dostalam zdechlego skorpiona z
odpadającym ogonem i to za szklem oprawionym w ramki :)))) (nie wspominajac o wielbladzie ze
skaju z szydelkowymi garbami).