Dodaj do ulubionych

Ludzie pomóżcie..........

30.11.08, 22:04
Ludzie pomóżcie znaleźć lokum dla kawki. Bardzo proszę.
Mój ślubny zabawił się w Św Franciszka i przywlukł do domu chorą
kafkę. Ptak był ledwie żywy, miał złamane skrzydło, ale mężowi
udało się go wykurować. Teraz jednak nie mamy co zrobić z ptakiem.
Wypuścić jej nie można, bo kawka nie może fruwać. Mieszkamy w bloku
i w mieszkaniu nie mamy warunków na dużą klatkę. Poza tym kawka nic
złego nie zrobiła, żeby wpakować ją za kratki. Jedyne wyjście to
znaleźć jej jakiś dom z ogródkiem, gdzie mogłaby żyć.
Może ktoś z Was mógłby pomóc?
Obserwuj wątek
    • _aaa_ Re: Ludzie pomóżcie.......... 30.11.08, 22:12
      No ja niby spełniam warunki lokalowe, ale nie wiem czy kawka by polubiła koleżankę Babette. O tę drugą jestem spokojna, lubi wszystkie ptaki...jak to kot:)
      • abasia471 Re: Ludzie pomóżcie.......... 30.11.08, 22:29
        _aaa_ napisała:

        > No ja niby spełniam warunki lokalowe, ale nie wiem czy kawka by
        polubiła koleża
        > nkę Babette. O tę drugą jestem spokojna, lubi wszystkie
        ptaki...jak to kot:)

        Doceniam dowcip, ale jak bym chciała zrobić z kawki przystawkę, to
        puściłabym ją przed blokiem zamiast robić ze ślubnym za serwis
        sprzątający ptasie kupy.
      • elan13 czy to polski kot 30.11.08, 23:00
        Też tak sobie pomyślałem, żeby nakarmić kota. A jeśli już o kotach,
        to polecam smakowity skecz Kabaretu Pod Wyrwigroszem ze znakomitym
        Maurycym Polaskim jako Mordechajem Apfelbaumem, który dzwoni o 4
        nad ranem (w Izraelu 5-ta rano) do polskiego trenera piłkarskiej
        drużyny z okręgówki, żeby kupić mecz (za 50 złotych).

        trener: mamy tu jednego kota
        Mosiek: czy to polski kot, czy AGORA?
        trener: to Palikot
        Mosiek: kota z nałogami nie kupię
        • abasia471 Re: czy to polski kot 30.11.08, 23:17
          elan13 napisał:

          > Też tak sobie pomyślałem, żeby nakarmić kota.

          Nawet mnie to nie dziwi, bo ciebie chyba na więcej nie stać.

          > A jeśli już o kotach,

          Nie zagajaj, bo tu nie miało być o kotach, tylko o kawce i dobrych
          ludziach, którzy zechcą jej pomóc.

          > to polecam smakowity skecz Kabaretu Pod Wyrwigroszem

          Skecz jest faktycznie bardzo dobry, ale mnie interesuje co innego.
          Jak to się dzieje, że ty Elan zawsze wszystko kojarzysz z Żydami?
          O czym nie była mowa, to ty nawiążesz do żydostwa. A jak ci się
          kojarzy kapusta? Znalazłbyś coś wspólnego między Żydem a kapustą?
          Ciekawa jestem. Jak odpowiesz, to wyjaśnię, dlaczego kapusta.
          • elan13 Re: czy to polski kot 30.11.08, 23:30
            abasia471 napisała:

            > Skecz jest faktycznie bardzo dobry, ale mnie interesuje co
            innego.
            > Jak to się dzieje, że ty Elan zawsze wszystko kojarzysz z Żydami?
            > O czym nie była mowa, to ty nawiążesz do żydostwa. A jak ci się
            > kojarzy kapusta? Znalazłbyś coś wspólnego między Żydem a kapustą?
            > Ciekawa jestem. Jak odpowiesz, to wyjaśnię, dlaczego kapusta.

            Skojarzenie dotyczyło nie żydów, ale kota.
            A w kwestii kapusty, czyżbyś miała zamiar się użalać nad własnym
            narodem wspominając "Kwiaty Polskie" Tuwima?
            • abasia471 Re: czy to polski kot 30.11.08, 23:46
              elan13 napisał:

              > Skojarzenie dotyczyło nie żydów, ale kota.

              Naprawdę?!

              > A w kwestii kapusty, czyżbyś miała zamiar się użalać nad własnym
              > narodem wspominając "Kwiaty Polskie" Tuwima?

              Bingo! Właśnie o tym mówiłam.
              Wyobraź sobie, że ja byłam bardziej prozaiczna. Pomyślałam, że
              zapytam, jak ci się kojarzy kapusta, bo ty kojarzysz mi się z
              kapustą na zasadzie głąba. A ty jak zwykle poszedłeś starym
              tropem. Jesteś cholernie monotematyczny, aż ci współczuję, bo to
              musi być nudne.
              • ejno Re: czy to polski kot 30.11.08, 23:55
                Niestety nie posiadam domu z ogródkiem:(
              • _aaa_ skojarzenia 01.12.08, 00:19
                Nawt nie chcę myśleć, co by było, gdyby się elanowi wszystko z du...pą kojarzyło. Pogotowie otworzyło by specjalny oddział, jak US jednostkę ds Kitusia pewnego:))))
                • elan13 Re: skojarzenia 01.12.08, 00:25
                  _aaa_ napisała:

                  > Nawt nie chcę myśleć, co by było, gdyby się elanowi wszystko z
                  du...pą kojarzyło. Pogotowie otworzyło by specjalny oddział, jak US
                  jednostkę ds Kitusia pewnego:))))


                  Obserwując uważnie Twoje <_aaa_> skojarzenia manifestowane na tymże
                  forum, nie sposób zaprzeczyć, iż koncentrują się one wokół pewnego
                  niezbędnego Twoim zdaniem elementu wyposażenia gospodarstwa
                  domowego. Czyżby to były występy przedklimakteryjnej primabaleriny?
                  • _aaa_ Re: skojarzenia 01.12.08, 00:55
                    elan13 napisał:
                    >
                    >
                    > Obserwując uważnie Twoje <_aaa_> skojarzenia manifestowane na tymże
                    > forum,


                    Wow, aż zaniemówiłam - obserwujesz uważnie moje skojarzenia?
                    Czymże sobie zasłużyłam, na taką absorpcję Twojego cennego czasu?:)

                    nie sposób zaprzeczyć, iż koncentrują się one wokół pewnego
                    > niezbędnego Twoim zdaniem elementu wyposażenia gospodarstwa
                    > domowego.

                    Chodzi Ci o robot kuchenny firmy Bosh? Tak, uważam, że to niezbędny sprzęt w każdej kuchni w której robi się ciut więcej niż tylko podgrzewa dania gotowe:)))...jesli chodzi Ci o inne sprzęty, to zaczyna mi być przykro, bo to oznacza, że jednak nie obserwujesz mojego pisania tak uważnie jak twierdzisz...

                    > Czyżby to były występy przedklimakteryjnej primabaleriny?

                    To jakaś jednostka chorobowa? I co ona ma wspólnego ze sprzętem AGD?...Połóz się już spać elanie:)


                    • abasia471 Re: skojarzenia 01.12.08, 01:03
                      _aaa_ napisała:

                      > Czyżby to były występy przedklimakteryjnej primabaleriny?
                      ........
                      > To jakaś jednostka chorobowa? I co ona ma wspólnego ze sprzętem
                      AGD?...

                      Moim zdaniem Elan w ten sposób wyraża jedynie mało wyrafinowany
                      przytyk, że jesteś starą babą. Takim prostym, żeby nie rzec
                      prostackim, facetom wydaje się, że wiek może być ujmą.
                      • _aaa_ Re: skojarzenia 01.12.08, 01:13
                        abasia471 napisała:

                        > _aaa_ napisała:
                        >
                        > > Czyżby to były występy przedklimakteryjnej primabaleriny?
                        > ........
                        > > To jakaś jednostka chorobowa? I co ona ma wspólnego ze sprzętem
                        > AGD?...
                        >
                        > Moim zdaniem Elan w ten sposób wyraża jedynie mało wyrafinowany
                        > przytyk, że jesteś starą babą. Takim prostym, żeby nie rzec
                        > prostackim, facetom wydaje się, że wiek może być ujmą.
                        >
                        >
                        > elan po prostu nie wie, że kobiety teraz starzeją się znacznie później niż jeszcze 30 lat temu:)

                        To nie jest jego pierwszy wyskok, on tak ma po prostu. Kiedyś na ten temat dyskutowaliśmy, ale on w swoim zachowaniu nie widzi nic nagannego. Niech mu tak zostanie. Gdyby się zmienił, stracił by całą egzotykę:))))

                        Przypomniało mi to pewną scenę sprzed kilku lat.
                        Pan, z którym nie miałam ochoty utrzymywać dalszych kontaktów bardzo tym wzburzony, wykrzyczał mi że "żebym tak nie zadzierała nosa, bo jestem juz po drugiej przecenie" Ile ja wówczas miałam lat? Około trzydziestu chyba...

                        ech ta komercjalizacja życia:)
                    • elan13 Re: skojarzenia 01.12.08, 01:52
                      _aaa_ napisała:

                      > elan13 napisał:
                      > >
                      > >
                      > > Obserwując uważnie Twoje <_aaa_> skojarzenia manifestowane na
                      tymże forum,
                      >
                      >
                      > Wow, aż zaniemówiłam - obserwujesz uważnie moje skojarzenia?
                      > Czymże sobie zasłużyłam, na taką absorpcję Twojego cennego
                      czasu?:)
                      >
                      > nie sposób zaprzeczyć, iż koncentrują się one wokół pewnego
                      > > niezbędnego Twoim zdaniem elementu wyposażenia gospodarstwa
                      > > domowego.
                      >
                      > Chodzi Ci o robot kuchenny firmy Bosh? Tak, uważam, że to
                      niezbędny sprzęt w każdej kuchni w której robi się ciut więcej niż
                      tylko podgrzewa dania gotowe:))).
                      > ..jesli chodzi Ci o inne sprzęty, to zaczyna mi być przykro, bo
                      to oznacza, że
                      > jednak nie obserwujesz mojego pisania tak uważnie jak
                      twierdzisz...
                      >
                      > > Czyżby to były występy przedklimakteryjnej primabaleriny?
                      >
                      > To jakaś jednostka chorobowa? I co ona ma wspólnego ze sprzętem
                      AGD?...Połóz się już spać elanie:)
                      >
                      >

                      Zdecydowanie nie chodziło mi o robota kuchennego marki Bosch, ani
                      żadnej innej. Tutaj przypomnisz sobie o jakie wyposażenie
                      gospodarstwa domowego chodzi:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=86992101&a=86992624
                      • _aaa_ Re: skojarzenia 01.12.08, 18:01
                        elan13 napisał:


                        >
                        > Zdecydowanie nie chodziło mi o robota kuchennego marki Bosch, ani
                        > żadnej innej. Tutaj przypomnisz sobie o jakie wyposażenie
                        > gospodarstwa domowego chodzi



                        ech...no dopsz...

                        elanie, miałam nadzieję, że masz odrobinę więcej polotu, ale u jednostek "folklorystycznych" nie to jest wymagane przecież:)

                        Doskonale wiedziałam, o którą wypowiedź Ci chodziło, ale jakoś nie widzę w niej potwierdzenia twojej teorii na temat moich fantazji seksualnych:) Jesli jeszcze raz przeczytasz, to opisuję tak pewną scenę z niedawno emitowanego serialu.
                        To o czym piszesz to nadinterpretacja mojej wypowiedzi.

                        Swoją drogą rozumiem, że spora część panów, mogła być poruszona tym, jak przedmiotowo można potraktować męzczyznę i jego przyrodzenie.
                        Strasznie jesteście czuli na tym punkcie:)))

                        Co do epitetu, bo okteślenie przedklimakteryjna balerina miało nim być, to spora skucha. Medycyna poszła w tych sprawach znacznie do przodu, a i kobiety nie traktują upływu czasu tak histerycznie jak mężczyźni, i dobrze dobrana kuracja hormonalna niweluje wszelkie dolegliwości wieku przekwitania.

                        Jak mnie zacznie to dotyczyć, to dam Ci znać czy i mnie pomogło:)
                        • elan13 Re: skojarzenia 02.12.08, 20:17
                          Zastanawiam się jak to jest:
                          - sugerowanie, że się komuś wszystko z du...pą kojarzy - DOBRZE
                          - sugerowanie, że ktoś ma monotematyczne skojarzenia z penisem - ŹLE

                          Bardzo mi to przypomina moralność uczniów rabbiego Michnika:
                          - odpieprz się od generała - DOBRZE
                          - spieprzaj dziadu - ŹLE

                          - Michnik nagrać Rywina - DOBRZE
                          - Michnika nagrać Gudzowaty - ŹLE

                          Z życzeniami dobrze dobranej kuracji
                          Elan
                          • _aaa_ Re: skojarzenia 02.12.08, 23:16
                            elan13 napisał:

                            > Zastanawiam się jak to jest:
                            > - sugerowanie, że się komuś wszystko z du...pą kojarzy - DOBRZE
                            > - sugerowanie, że ktoś ma monotematyczne skojarzenia z penisem - ŹLE

                            No fakt, Tobie się wszystko kojarzy ogólnie semicko, dupa załapała się przy okazji.

                            >
                            > Bardzo mi to przypomina moralność uczniów rabbiego Michnika:
                            > - odpieprz się od generała - DOBRZE
                            > - spieprzaj dziadu - ŹLE
                            >
                            > - Michnik nagrać Rywina - DOBRZE
                            > - Michnika nagrać Gudzowaty - ŹLE


                            Ma to się jakoś do mnie?


                            >
                            > Z życzeniami dobrze dobranej kuracji
                            > Elan


                            dziękuję bardzo:)...

                            Faceto tez się przydaje, nie ma się co wstydzić. To, że od trzeciego roku zycia przestajecie się rozwijać a juz tylko rośniecie, nie oznacza, że nie dotykają was panowie dolegliwości wieku przekwitania. Natura jest bezwzgledan...jak to kobieta:)
                  • abasia471 Re: skojarzenia 01.12.08, 00:56
                    > _aaa_ napisała:
                    >
                    > > Nawt nie chcę myśleć, co by było, gdyby się elanowi wszystko z
                    > du...pą kojarzyło

                    Myślę, że wtedy mogłoby być zabawniej, bo w tych skojarzeniach coś
                    próbuje dedukować a w kwestii żydostwa leci jak po sznurku.
        • _aaa_ i jeszcze o skojarzonym kocie 01.12.08, 00:24
          Babette, nie jest AnGORA - gorzej. Ona jest wiking czyli norweski leśny, a jak wiadomo one tam hów wsobny przez warunki nieprzychylne uprawiały...zbączeńca zatem trzymam pod dachem, ale za to jakiego ładnego:)))
        • elan13 wyznanie biznesowe 01.12.08, 02:04
          trener: czy pan wie, że jest czwarta rano?
          Mosiek: wiem, u nas piąta, ale kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje
          trener: co daje?
          Mosiek: tańsze rozmowy przed szóstą!
          • _aaa_ Re: wyznanie biznesowe 01.12.08, 18:04
            elan13 napisał:

            > trener: czy pan wie, że jest czwarta rano?
            > Mosiek: wiem, u nas piąta, ale kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje
            > trener: co daje?
            > Mosiek: tańsze rozmowy przed szóstą!


            Hm, na Wyspach w rolę Mośka wcielił się anonimowy Szkot.
            elanie, tracisz formę...
            • abasia471 Re: wyznanie biznesowe 01.12.08, 23:42
              Nieśmiało się przypominam, że ciągle szukam chałupy dla kawki.
              • _aaa_ Re: wyznanie biznesowe 01.12.08, 23:57
                Kawki to inteligentne ptaszyska, oswojone klatek nie wymagają. Poza tym jak ona nielot, to ogródek dla niej to pewna śmierć.

                Musicie się jej pozbywać?
                • abasia471 Re: wyznanie biznesowe 02.12.08, 00:47
                  _aaa_ napisała:

                  > Kawki to inteligentne ptaszyska, oswojone klatek nie wymagają.

                  To prawda, że kawka jest inteligentna, bo już urobiła mojego męża.
                  Ja 30 lat nad nim pracuję a ta pierzasta czarnulka w miesiąc
                  nauczyła go sprzątać. Cukierki z ręki mu zjada i łazi za nim jak
                  pies.

                  > Poza tym jak ona nielot, to ogródek dla niej to pewna śmierć.

                  Dlatego szukam ogródka bez psów i kotów a że naiwna baba ze mnie,
                  to wierzę że znajdę.

                  > Musicie się jej pozbywać?

                  No niestety musicie. Mieszkanie mamy małe i bardzo zasiedlone, więc
                  kawka obecnie rezyduje w na korytarzu piwnicznym. Żeby inni
                  lokatorzy nie ukręcili łba kawce i mojemu mężowi, to dwa razy
                  dziennie trzeba po ptaszysku sprzątać. Kawka robi za małą fabrykę
                  nawozu, bo mój ślubny bardzo dba o jej dietę. Chciałabym pomóc, ale
                  daleko mi do Św Franciszka, więc mam już trochę dosyć. Lektura
                  Saint Exuperego też nie pomaga w odcięciu się od problemu, więc nie
                  wiem co zrobię, jak nie znajdzie się: życzliwy z domem, ogrodem i
                  chęciami.
            • elan13 Re: wyznanie biznesowe 02.12.08, 20:04
              _aaa_ napisała:

              > elan13 napisał:
              >
              > > trener: czy pan wie, że jest czwarta rano?
              > > Mosiek: wiem, u nas piąta, ale kto rano wstaje, temu Pan Bóg
              daje
              > > trener: co daje?
              > > Mosiek: tańsze rozmowy przed szóstą!
              >
              >
              > Hm, na Wyspach w rolę Mośka wcielił się anonimowy Szkot.
              > elanie, tracisz formę...

              Ależ <_aaa_>, to nie ma nic wspólnego z moją formą. To był inny
              fragment z zacytowanego przeze mnie wcześniej (czy to polski kot)
              skeczu Kabaretu Pod Wyrwigroszem.

              Mnie to bawi, Ciebie nie, a może z jakichś przyczyn nie wypada Ci
              się z tego śmiać, ale mniejsza o to.
              • _aaa_ Re: wyznanie biznesowe 02.12.08, 23:23
                elan13 napisał:

                >
                > Ależ <_aaa_>, to nie ma nic wspólnego z moją formą. To był inny
                > fragment z zacytowanego przeze mnie wcześniej (czy to polski kot)
                > skeczu Kabaretu Pod Wyrwigroszem.
                >
                > Mnie to bawi, Ciebie nie, a może z jakichś przyczyn nie wypada Ci
                > się z tego śmiać, ale mniejsza o to.

                Tak, mnie to niebawi, podobnie jak programy w stylu "Przebojowa noc", odgrzewane po wielokroć kotlety są kompletnie niestrawne, nawet jesli zmieniasz im patelnie.

                Lepiej dobieraj cytaty elanie.

                Poza tym, jeszcze nie osiagnęłam tego baletowego wieku i nic mi nie zaczęło wypadać, ale kto wie, może niebawem...:)
                • _aaa_ i żeby Cię nie męczyło... 02.12.08, 23:30
                  Nie, nie jestem żydówką i nie mam semickich przodków, chociaż bym się skichała. No nijak nie chcieli się zalęgnąć w rodzinie.
                  Fakt, że babki i ciotki kupowały u nich futra i inne dobra, ale to chyba nie jest jednoznaczne z krzyzowaniem się genów.
                  W przypływie dobrego humoru, nawet rozważałam żeby się w starej wierze ochrzcić, ale wrodzona niechęc do wszelkiej formy zakazów, nakazów i zaleceń religijnych przeważyła.

                  Nołłej!
                  • elan13 Re: i żeby Cię nie męczyło... 03.12.08, 00:00
                    _aaa_ napisała:

                    > Nie, nie jestem żydówką i nie mam semickich przodków, chociaż bym
                    się skichała.
                    > No nijak nie chcieli się zalęgnąć w rodzinie.
                    > Fakt, że babki i ciotki kupowały u nich futra i inne dobra, ale
                    to chyba nie je
                    > st jednoznaczne z krzyzowaniem się genów.
                    > W przypływie dobrego humoru, nawet rozważałam żeby się w starej
                    wierze ochrzcić
                    > , ale wrodzona niechęc do wszelkiej formy zakazów, nakazów i
                    zaleceń religijnych przeważyła.
                    >
                    > Nołłej!

                    Ja też nie słyszałem, żeby się geny krzyżowały przez noszenie futer
                    od żydowskich handlarzy. W kwestii żydowskiego chrzczenia, mogłaś
                    sobie do tego humorystycznie podchodzić, ale gdybyś była facetem,
                    to żadne tam śmichy chichy. Ciach scyzorykiem i po ... herbacie. A
                    potem szukaj, sprowadzaj sampoprzylepny, gumowy (jakby
                    ci "faszyści" znowu doszli do władzy i postanowili sprawdzać).

                    A skecz bardzo podobał się nie tylko mnie, ale np. Abasi. I w ogóle
                    to było fajne nawiązanie do klasyki - skeczu Kabaretu Starszych
                    Panów (tego, który się kończy - "a pies ci mordę lizał").
                    • dociek Re: i żeby Cię nie męczyło... 03.12.08, 08:09
                      I tu strzał typu "pudło", czyli "kulą w płot". Skecz "a pies..." był
                      prezentowany przez kabaret Dudek, a konkretnie przez Edwarda
                      Dziewońskiego i Wiesława Michnikowskiego. Jak widać, jesteś elan nie
                      tylko schematyczny, ale i niedouczony. Nie wszystko, co z PRL,
                      to "żydokomuna". Nie każdy kabaret, to "Starszych Panów".
                      • elan13 Re: i żeby Cię nie męczyło... 03.12.08, 09:30
                        dociek napisał:

                        > I tu strzał typu "pudło", czyli "kulą w płot". Skecz "a pies..."
                        był
                        > prezentowany przez kabaret Dudek, a konkretnie przez Edwarda
                        > Dziewońskiego i Wiesława Michnikowskiego. Jak widać, jesteś elan
                        nie
                        > tylko schematyczny, ale i niedouczony. Nie wszystko, co z PRL,
                        > to "żydokomuna". Nie każdy kabaret, to "Starszych Panów".

                        Faktycznie, to był kabaret Dudek, ale żeby z tej pomyłki wysnuwać
                        aż takie teorie?
                    • _aaa_ Re: i żeby Cię nie męczyło... 03.12.08, 21:40
                      elan13 napisał:

                      W kwestii żydowskiego chrzczenia, mogłaś
                      > sobie do tego humorystycznie podchodzić, ale gdybyś była facetem,
                      > to żadne tam śmichy chichy. Ciach scyzorykiem i po ... herbacie. A
                      > potem szukaj, sprowadzaj sampoprzylepny, gumowy (jakby
                      > ci "faszyści" znowu doszli do władzy i postanowili sprawdzać).


                      Już nie trzeba się stresować, kliniki chirurgii plastycznej biorą kawałek skóry z np. wewnetrznej części uda i doszywają ten brakujący element. Tak, że spoko, bez metryki nie poznasz, że było obcięte:)
                      • abasia471 Re: i żeby Cię nie męczyło... 05.12.08, 22:30
                        Podciągam wątek, bo gdy _aaa_ i elan13 przestali się przekomarzać,
                        to zaczął pikować w dół.
                        A tu sprawa ciągle aktualna. Kawka siedzi w piwnicy a ślubny robi
                        za serwis sprzątający.
                        Ludzie z domkiem w ogrodzie, jesteście tu? Hoop, hooooooop.
                        • _aaa_ Re: i żeby Cię nie męczyło... 06.12.08, 00:10
                          Przenieślismy się do innego watku z problemiami bliskimi elanowi - znowu Żydzi pluja na Polaków (no i ponownie przypomina mi się dowcip o Niemcach i Polakach w lesie - jedni z tej, drudzy z tamtej, dzien, dwa trzy...a potem przyszedł gajowy i kazał im z lasu wy..pie...ć).

                          Abasiu, co do slubnego, to ja tam bym nie narzekała, taki trening w utrzymywaniu czystosci nikomu nie zaszkodzi. Poza tym takie działanie tylko dobrze o nim swiadczy. Ewentualnie może to wzbudzic zazdrość jakichs pań na forum lub w sąsiedztwie i bedzie podjeta próba wrogiego przejecia kolegi męża.

                          Słuchaj, podejdz no do kliniki na Stefczyka i daj tam informacje, moze oni znajda jej dom.
                          • abasia471 Re: i żeby Cię nie męczyło... 08.12.08, 22:32
                            Aaa_ wrogiego przejęcia ślubnego stanowczo nie przewiduję, bo
                            bardzo lubię jego towarzystwo. Do kawki też nic nie mam, ale
                            chętnie się jej pozbędę, dlatego mój apel wciąż aktualny.
                            • abasia471 Re: i żeby Cię nie męczyło... 12.12.08, 01:57
                              No co, czyżby nie było właścicieli domków z ogródkiem? Ludzie
                              odezwijcie się. Mało tego, że w realu sama ze sobą gadam, to teraz
                              w necie sama ze sobą piszę. Strach się bać. A kawka dalej nie lata,
                              ale za to sra jakby chciała zdobyć pierwsze miejsce w księdze
                              Guinnessa na małą fabrykę organicznego nawozu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka