empi 21.11.03, 08:33 bo inaczej pieniactwo upodlone całkowicie opanuje nasze forum i zostanie tylko jeden pieniacz forumowy ze stałej ekipy. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
empi Re: "Pruszyński i Miłosz muszą odejść" 21.11.03, 15:01 ano właśnie, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=9228345 Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: "Pruszyński i Miłosz muszą odejść" 21.11.03, 23:35 Myślę, że ta zaraza występuje w naszym regionie i w efekcie, także na forum, w formie chronicznej, nie poddającej się skutecznej likwidacji, endemii. Niestety. Mimo wielkiego oporu lubelskiego "ludu". Właśnie wróciłem z koncertu trzech kabaretów "Bakcynalia - reaktywacja", gdzie jako jeden z "patronów" był wymieniany przez konferansjerów niejaki Pruszkowski... Otrzymał od zgromadzonych widzów w zapełnionej do pełna widowni Centrum Kongresowego AR, jako odzew i zaoczne powitanie, jedno zbiorowe: buuuuuuuuuuu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: "Pruszyński i Miłosz muszą odejść" 22.11.03, 13:54 Tak sobie myślę, że ten Pruszyński i Miłosz, szwagry jedne, siedzą sobie dzisiaj razem i weekendują. Napiją sie piwka i pod wieczór zaczną się użalać, że my, tzn. społeczeństwo, nie jesteśmy ich warci i same toto ciemniaki. Trzeba by im mocniej trochę przemówić, temu motłochowi. Wydaje sie im, że mogą zastosować każdą metodę by uzyskać pożądany przez siebie efekt. W imię sprawiedliwości MPK-owskiej wprowadza sie terror łapiduchów i kierowców kontrolerów, traktując każdego jako potencjalnego przestępcę.Kierowca takiego pojazdu ma być osobą skupioną na bezpiecznym prowadzeniu pojazdu, nie można angażować go w sytuacje konfliktowe z pasażerami. Tego wymaga moje i każdego człowieka poczucie bezpieczeństwa. Onegdaj miałem wielka przykrość w autobusie jadąc jako opiekun osoby niepełnosprawnej. Musiałem udowadniać niepełnosprawność tej osoby mimo okazania potrzebnych dokumentów, doświadczając przy tym chamskich komentarzy dotyczących jej niepełnosprawności, narażając ją na upokorzenie i stres z tym związany. Pan prezes i spółka muszą zdawać sobie sprawę z tego, że nie wożą bydła. Tu jest podobno demokratyczny kraj w którym nawet bydło ma swoje prawa. Kultura osobista wszelkich łapiduchów MPK jest żadna, dodać trzeba, że są nachalnymi także łapówkarzami. Nie bądźmy obojętni będąc świadkami podobnych historii, pomóżmy osobom szykanowanych chamstwem służb MPK.Przea pryzmat chama kierowcy, łapiducha oceniam prezesa MPK. Zauważmy także kulturalnych i uczciwych i mówmy tu o nich. Stawajmy w obronie pasażerów poniżanych postępowaniem personelu MPK, jak trzeba bądźmy świadkami i brońmy ich. Tu nie ma argumentu na własną obojętność, że się boję zemsty, jak w przypadku bandyty. Chciałbym aby wszyscy płacili za bilety z przekonania, że robimy to za dobrze wykonaną usługę. Przekonanie to musi wynikać także z zaufanie obywateli do władz miasta i firmy MPK. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisia Re: "Pruszyński i Miłosz muszą odejść" IP: 217.97.175.* 22.11.03, 14:58 Podobny w tonie post - wzywajacy do solidarnosci pasazerow wobec bezprawia kontrolerow - napisalam w watku 'Bezprawie w MPK'. Nie jestem obojetna wobec zadnego przejawu naruszania prawa, wobec braku kultury, wobec przemocy silniejszego wobec slabszego... Ale zauwaz empi, ze coraz trudniej w takich sytuacjach wystepowac. Nawet spokojnie zwrocona uwaga mlodzieniaszkom rzucajacym 'miesem' w autobusie wywoluje malo kluturalna reakcje pozostalych pasazerow. Czesto sie zdarza, ze mlodziency przeprosza, ale rozhisteryzowany ton pozostalych pasazerow wywoluje lawine inwektyw... Oczywiscie w twojej sprawie nikt nie stanal w obronie i nie pomogl (a moze to i lepiej), czyli wynikaloby, ze jestesmy - tak jak w kazdym innym przypadku - zdani na samych siebie. I mysle, ze to wlasnie powinno nas zastanowic: nie umiemy dochodzic swoich spraw, nie umiemy byc solidarni wobec przemocy, korupcji, zlodziejstwa, braku kultury. I czesto postepujemy tak samo: agresja budzi w nas natychmiastowa reakcje, tez wystepujemy z agresja i konflikt sie nasila, a w krzykach i awanturach zatraca sie istota sprawy... Taka eskalacje konfliktu stosuje wlasnie prezes mpk Milosz. Niefortunne decyzje cenowe, wprowadzone z naruszeniem prawa usiluje wytlumaczyc teraz wina pasazerow, przerzucajac na nich odpowiedzialnosc za straty MPK, podczas gdy tak naprawde straty MPK sa spowodowane zlym zarzadzaniem i nadmiernymi przywilejami pracownikow MPK (bilety rodzinne wg moich wyliczen kosztuja MPK okolo 5.000 do 6.000 tys. zl w ciagu roku, podczas gdy roczna strata MPK z poprzednich lat to okolo 10. tys. zl rocznie). Ale trzeba znalezc winnego - wiec winni sa pasazerowie, bo stosuja akcje 'podaj bilet'. A tak naprawde - korzystajac z MPK widze, ze tych ktorzy chca korzystac z tej akcji jest niewielu, bardzo niewielu. W tym roku w budzecie miasta przewidziane byly dwie doplaty dla MPK - w tym jedna jako dotacja do uslug - 14.000 tys. zl. Gdzie sie te pieniadze podziewaja? Co z nimi robi Milosz? Milosz nie placi tez regularnie podatkow lokalnych - dlaczego miasto na to nie reaguje? Wychodzi na to, ze MPK najlepiej by zrobilo zaprzestajac swiadczenia uslug - nie byloby strat, nie byloby konfliktow, a moze tez i Milosz nie bylby potrzebny... Co jeszcze musi sie wydarzyc w komunikacji miejskiej, do jakiego nieszczescia musi dojsc, by wladze miasta oprzytomnialy i zrobily porzadek w MPK????? Odpowiedz Link Zgłoś