Dodaj do ulubionych

Siedze i mysle...

IP: *.extern.kun.nl 24.01.02, 16:12
kryzys is over...czy jeszcze nie...jakos tak mi lepiej
dzisiaj, ale to jeszcze nie to...slucham rozspiewanego
towarzystwa na watku "Niech kazdy spiewa co mu sie
podoba" i slysze US3 :)))))))))
Dziekuje, ide cos ugotowac :)(i sciagne sobie US3, bo
nie mam, a lubie :))
Pozdrawiam
P.
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Siedze i mysle... 24.01.02, 17:18
      Gość portalu: Pola napisał(a):

      > kryzys is over...czy jeszcze nie...jakos tak mi lepiej
      > dzisiaj, ale to jeszcze nie to...slucham rozspiewanego
      > towarzystwa na watku "Niech kazdy spiewa co mu sie
      > podoba" i slysze US3 :)))))))))
      > Dziekuje, ide cos ugotowac :)(i sciagne sobie US3, bo
      > nie mam, a lubie :))
      > Pozdrawiam
      > P.

      Polu:))) Ty nie siedź i nie myśl tylko przychodź tu!!!!! Już Cię tyle razy
      wołałam. Trzeba zacząć tu pracować. Zresztą nie musisz pracować tylko możesz się
      bawić, malować, śpiewać.....robić co chcesz;))))) Tylko bez wyrazów proszę ;)))
    • Gość: Pola no tak... IP: *.extern.kun.nl 24.01.02, 21:39
      pewnie jak zwykle sie zejda wszyscy tu, jak ja pojde spac :(
      Bawcie sie dobrze wiec i dobrejnocki :)
    • ronja Re: Siedze i mysle... 24.01.02, 21:47
      Ale zastój wtowarzystwie...:(((
      • eor Re: Siedze i mysle... 24.01.02, 22:12
        Pola lubi US3? No, prosze. Moge Ci jeszcze cos zaspiewac, Polus..... Albo
        zanucic:))) Tylko nie idz jeszcze spac, bo nie uslyszysz, a na kolysanke to sie
        nie nadaje:))
        • freon Re: Siedze i mysle... 24.01.02, 23:21
          A to cale US3 nie bylo kiedys w Polsce? Bo znam takiego, ktory chcial mnie na
          koncert zabrac. Ale US3 nie bylo mi znane, a nie chcialam, zeby ten, ktory mnie
          wyciagal, byl mi znany blizej:o))))
          • lucy_z Re: Siedze i mysle... 24.01.02, 23:56

            Usiadłam i myślę, że już nikogo nie ma:((( Trudno, będę fruwać ;))))
            • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 11:28
              lucy_z napisał(a):

              >
              > Usiadłam i myślę, że już nikogo nie ma:((( Trudno, będę fruwać ;))))

              Czy ja mam sama ciągnąć to forum?????? Chyba wyfrunę znowu ;)
              • Gość: ponury Re: Siedze i mysle... IP: *.dw.lublin.pl 25.01.02, 11:36
                Pociągnijmy dalej sami.Czuję wiosnę, a ty? Już nawet nie jestem taki ponury.
                Dzisiaj jest dla mnie dobry dzień. Dostanę nagrodę i będę pić piwo. Bartdzo to
                lubię. Zarówno to pierwsze, jaki i drugie.
                Aha. Mam od niedawna kotka, a od dawna psa. Wilczur. Pies na początku chodził
                cały czas i się oblizywał widząc małego, czarnego kociaka, który sobie nic z
                tego nie robił.
                Na drugi dzień wskoczył na stół (kotek). Było wysoko. Więc co zrobił? Najpierw
                skoczył na grzbiet psa, a potem na podłogę. Pies zgłupiał i go zaakceptował.
                • ronja Re: Siedze i mysle... 25.01.02, 11:38
                  cześć, Lucy i Ponury
                  A w Wwie - wietrznie i pochmurno jak na wrzosowisku...
                  • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 11:47
                    ronja napisał(a):

                    > cześć, Lucy i Ponury
                    > A w Wwie - wietrznie i pochmurno jak na wrzosowisku...

                    Cieszę się, że jesteście:)))))
                    Pofrunęłam, byłam nad morzem, ale wróciłam bo tam strasznie dzisiaj wieje;)))
                    Ponury:) Jak czytam to co napisałeś to tak jakbym ja to pisała. Bo tą sytuację
                    już tu na forum opisywałam w jakimś wątku. Też mam psa i kota i było tak samo. Z
                    tym, że piesek jest kundelkiem, rudym, nie tak dużym jak wilczur. Teraz przyjaźń
                    kwitnie. Kot liże psa po uchu, pies tego nie lubi, tylko szczerzy kły, za chwilę
                    pies oblizuje kotu cały pyszczek i uszy tak jak to by robiła matka.Kot to
                    uwielbia. Kot bez przerwy z zaskoczenia skacze na grzbiet psa, pies leniwy
                    ucieka, bo mu przeszkadza w drzemce. Nigdy pies tak się nie bawił jak teraz
                    chociaż ma 7 lat. W domu jest cyrk. A jeszcze kotek Ci nie napsocił?????? O!!
                    Mój bardzo psoci:))
                    • ronja Re: Siedze i mysle... 25.01.02, 11:49
                      A ja teraz nie mam żadnego zwierzaka, buuu...
                      A chciałabym...
                      • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 11:58
                        ronja napisał(a):

                        > A ja teraz nie mam żadnego zwierzaka, buuu...
                        > A chciałabym...

                        A u Rodziców nie ma???? Tak często jesteś w domu. Zrób im prezent albo bratu
                        pieska spraw na jakąś okazję. Ja tak zrobiłam z pieskiem:))))
                        • Gość: lucy_z Re: Ponury :)))))) IP: 192.168.0.* 25.01.02, 12:07

                          Nagrodę dostajesz????? Ho, ho!!!!!! Można wiedzieć za co???? I starczy na piwo
                          czy jeszcze na coś????? Wiem, wiem, że to tajemnica, ja tylko tak;))))))
                    • Gość: ponury Re: Siedze i mysle... IP: 195.117.192.* 25.01.02, 12:12
                      Kotek jest przesympatyczny. Nigdy za nimi nie przepadałem, ale zmieniłem
                      zdanie, od kiedy stał się domownikiem.W ubiegłym tygodniu złapał pierwsza swoją
                      w życiu myszkę, po którą udał się do starej obory sąsiada. I oczywiście
                      przywlókł ją na podwórko. Następnego dnia złapał (niestety) wróbelka.Poluje tez
                      na gołębie, ale na razie bez efektów. Co instynkt, to instynkt.
                      • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 12:21
                        Gość portalu: ponury napisał(a):

                        > Kotek jest przesympatyczny. Nigdy za nimi nie przepadałem, ale zmieniłem
                        > zdanie, od kiedy stał się domownikiem.W ubiegłym tygodniu złapał pierwsza swoją
                        >
                        > w życiu myszkę, po którą udał się do starej obory sąsiada. I oczywiście
                        > przywlókł ją na podwórko. Następnego dnia złapał (niestety) wróbelka.Poluje tez
                        >
                        > na gołębie, ale na razie bez efektów. Co instynkt, to instynkt.

                        Mój nie wychodzi na dwór ale jest noszony codziennie, dla przewietrzenia ;)))
                        Na rękach. A "poluje" na wróble za szybą:) Co za dźwięki wydaje, tak jakoś
                        ćwierka jak wróbel, drapie szybę, lata z parapetu na parapet, godzinami tam
                        siedzi. Dworu bardzo się boi i co ciekawe, na widok innego psa cały się jeży, na
                        widok ludzi też, na dworze. W domu na obcych nie zwraca uwagi:)
                        • Gość: Ronja Re: Siedze i mysle... IP: 212.244.252.* 25.01.02, 12:33
                          Dżwięki podobne do szczekania psa, co nie?
                          A przy jedzeniu mój warczał, autentycznie..
                      • Gość: Ronja Re: Siedze i mysle... IP: 212.244.252.* 25.01.02, 12:33
                        Mój kot choć chowu zimowo-domowego tez był łowny - polował na wszystko co sie
                        ruszało, łacznie z chomikami i naszymi nogami...:)
                        Słońce!!!
                        • Gość: ponury Re: Siedze i mysle... IP: 195.117.192.* 25.01.02, 12:37
                          Kto mi odpowie (z naukowym uzasadnieniem) dlaczego pies gania za kotem?
                          • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 12:42
                            Gość portalu: ponury napisał(a):

                            > Kto mi odpowie (z naukowym uzasadnieniem) dlaczego pies gania za kotem?

                            Mój ganiał, bo koty uciekały. Jak kot przysiadał, to pies odchodził, nie
                            wiedział co robić. Mówię tu o obcych kotach. Pies nigdy nie był napuszczany na
                            koty. Teraz jest w domu inaczej, kot wskakuje na jeźdźca, pies ucieka aby tylko
                            się schronić, więc jest zamykany przed kotem, żeby sobie biedactwo mogło
                            podrzemać, ha, ha:))) Pies śpi cały dzień!!!!!!
                            Naukowego uzasadnienia nie znam:(
                        • Gość: Pola Re: Siedze i mysle... IP: *.extern.kun.nl 25.01.02, 12:39
                          Ja tylko na chwilke, chcialam Wam zyczyc milego
                          piatkowego popoludnia :)
                          Ps. ja tez chce miec psa, ale na razie nie mam warunkow,
                          mam pytanie do milosnikow zwierzat - wiecie jak pingwin
                          zareaguje na psa? Bo o tez tez sie obawiam, ze Klimek
                          moze byc zazdrosny :(
                          :))))
                          • Gość: lucy_z Re: Siedze i mysle... IP: 192.168.0.* 25.01.02, 12:44
                            Gość portalu: Pola napisał(a):

                            > Ja tylko na chwilke, chcialam Wam zyczyc milego
                            > piatkowego popoludnia :)
                            > Ps. ja tez chce miec psa, ale na razie nie mam warunkow,
                            > mam pytanie do milosnikow zwierzat - wiecie jak pingwin
                            > zareaguje na psa? Bo o tez tez sie obawiam, ze Klimek
                            > moze byc zazdrosny :(
                            > :))))

                            Pola, gdzie pędzisz????? Ja zaraz muszę iść, zastąp mnie:)))
                            • Gość: ponury Re: Siedze i mysle... IP: 195.117.192.* 25.01.02, 12:47
                              Siedziec mi tutaj!!! Co to znaczy, musze wyjść??? Jak by każdy tak robił, to
                              nikt nie pracowałby. Można wyjść o 15.
                              A może chcecie się kłócić????
                            • Gość: Pola Re: Siedze i mysle... IP: *.extern.kun.nl 25.01.02, 12:48
                              > Pola, gdzie pędzisz????? Ja zaraz muszę iść, zastąp
                              mnie:)))


                              ....nie da rady, lucy, obiacalam komus...wyslac ...cos :)))
                              Pozniej mam goscia (gosciowe), a w domu taaaaaaki balagan
                              :))))
                              • ronja Re: Siedze i mysle... 25.01.02, 12:51
                                A pamiętacie taką czeską bajkę o psach, główną bohaterką była malutka suczka
                                foksteriera i jej opowiadano bajki, m.in.o tym, dlaczego psy maja obcinane
                                ogonki...
                                A moze była tam również bajka o tym dlaczego psy ganiaja koty?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka