iza481
07.12.03, 12:07
Piszę w sprawie zwierząt w szopce pod Ratuszem. Kiedy przeczytałam w
piątkowej gazecie o proteście starszego pana, o tym, że zgarnęła go policja,
zrobiło mi się go ogromnie żal. Bo ja też protestuję z całych sił, tylko nie
miałam w sobie takiej determinacji, żeby to wyrazić! Wszyscy pamiętamy o
ogromnej tragedii, kiedy w ubiegłym roku wszystkie zwierzęta spłonęły żywcem.
Już wcześniej wiele osób mówiło o tym, że męczą się w tej szopce, na pewno
stresuje je obecność tak wielu osób, nieustanny hałas, głośniki wyjące
podczas koncertów.
W każdej sprawie jest taki moment, że trzeba powiedzieć: stop! Zupełnie nie
mogę pojąć uporu naszych włodarzy, żeby znów te zwierzęta dręczyć i narażać
na niebezpieczeństwo. W imię czego właściwie, uciechy gawiedzi? Chyba tak, bo
to przecież dla gawiedzi jest ta szopka. Niech więc gawiedź się wypowie czy
tego chce, zachowajmy pozory demokracji.
Ponieważ od wielu dni czytam w gazecie apele (prośby o interwencję?)
czytelników na ten temat, mam prośbę: zróbcie sondę, niech każdy się wypowie.
Ponieważ zaś domyślam się wyników tej sondy, może władze miasta zechcą
potraktować ją jak referendum i uszanują naszą wolę? Trochę się tylko na
zapas obawiam jednego: że ci, którym najbardziej na losie tych zwierzaków
zależy, nie mają dostępu do komputera. Może więc niech to będzie sonda
forumowo-telefoniczna. To chyba da wszystkim możliwość wypowiedzi.
Serdecznie pozdrawiam. Izabela