padre81
27.05.09, 05:13
No i mamy rozwiązania po "lubelsku" , najpierw pismo potem pismo a potem się
zobaczy. A ja miał bym inną propozycję , zapożyczoną z miasta o równie bogatej
tradycji żydowskiej ale jakże nie polskim myśleniu , a mianowicie z Wrocławia
, tam pozwolono na uczestnictwo w pracach pożądkowych , ba nawet w drobnych
pracach konserwatorskich ,młodzieży , zwyczajnym młodym ludziom z liceów
którzy chcą coś zrobić dla zachowania tradycji swojego miasta , tam się nie
bano wpóścić obcych na swój teren .
I nie dotyczy to tylko cmentarza na Lotniczej ale także cmentarza muzeum przy
Ślężnej . Przypadek tego właśnie obiektu muzealnego dowodzi że nie trzeba
wszystkiego na hurra zwracać gminie wyznaniowej , że Kirkut Lubelski może
zostać nadal własnością państwową , samorządową a współgospodarowaną zarówno
przez Żydów jak i przez młodzież , być miejscem żywej pamięci i muzemum w jednym.
Ale tu potrzeba dialogu , próby świeżego spojrzenia , a nie kolejnego etapu
"spychologi" , a przede wszystkim wymagane by było minimum odwagi cywilnej
władz administracyjnych w stosunku do Żydowskiej Warszawskiej Gminy
Wyznaniowej , bo tej pory odwagi brak , a może brak pomysłu na Kirkut?