goydusia
14.08.09, 10:20
Witam!!!piszę bo jestem bezradna. Mój synek (19 m-cy) od trzech nocy budzi się
ok 1.30 i do ok 1.50 krzyczy, piszczy, rzuca się. Nie da się przytulić. Nie
reaguje na moje i męża słowa. Te jego krzyki są przeraźliwe. Potem zwykle
trochę mu ustępuje , napije się wody, trochę jeszcze po marudzi i spokojnie
sam zasypia. Nie wiem co mu jest. Dodam tylko, że jest w pełni zdrowy
(robiliśmy badania). Rano budzi się uśmiechnięty i pogodny jak zawsze. W dzień
jest normalnym bezproblemowym chłopcem. Pomóżcie bo już razem z mężem nie mamy
siły. Oboje pracujemy i kolejna zarwana noc to utrapienie. Czy to lęki nocne?
może miał ktoś podobną sytuację? poradźcie jak mam pomóc swojemu dziecku?
dziękuję i czekam na odpowiedzi!!!!