Dodaj do ulubionych

Zakorkowane drogi osiedlowe

IP: 62.233.181.* 15.04.04, 20:35
Nie znoszę Retkinii! Blok w blok, okno w okno, a samochody jeden na drugim oi
zero zieleni! Porąbane osiedle... W życiu bym tam nie zamieszkał!
Obserwuj wątek
    • Gość: Organizator Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: *.retsat1.com.pl 15.04.04, 23:09
      I bardzo dobrze. Zniszczyl zielen, niech placi.

      Bezkarnosc kierujacych jest na tym osiedlu bezgraniczna. Wjezdzaja wszedzie i staja wszedzie.
      Pozastawiane sa trawniki, chodniki, czy wrecz i same uliczki.

      Spoldzielnia - ja mieszkam akurat na Zagrodnikach - rzucila sie na oznakowanie.
      Coz z tego, jezeli kierujacy maja to gdzies.

      I jezdza pod prad, staja na chodniki, blokuja dojazdy.

      "Najsmieszniejsze" jest to, ze kolo jest blednne - bo to robia takze rodzice dowozacy dzici do szkol. No to co bedzie, jak one dorosna wychowane na takim chamskim zachowaniu.

      Straz miejska oczywiscie nie interweniuje. Codziennie jak gdyby nigdy nic przechodza obok zaparkowanych przy znaku zakazu zatrzymywania sie i postoju aut. Coz z tego, ze jeszcze nawet jest tabliczka, ze to droga pozarowa?

      Durni mieszkancy mysla, ze zdaza przestawic samochody? Zareczam im, ze w razie pozaru ich mieszkan moga nie zdazyc.

      I moze jakas tragedia ich nauczy, ze jezeli nie potrafia myslec i korzystac z wyobrazni, to niech po prostu przestrzegaja przepisow. Chociaz, takich niereformowalnych kretynow chyba nic nie nauczy tego.
      • gray Re: Zakorkowane drogi osiedlowe 16.04.04, 12:58

        to może zorganizuj im organizatorze jakieś miejsca parkingowe, co? osiedle było
        budowane kiedy samochodów było kilka razy mnie niż dziś i wtedy parkingi
        świeciły pustkami. niestety dziś żyje nam się dostatnio i nie ma większych
        problemów z kupnem autka za to jest problem z postawieniem. czy nie wolno jest
        mi kupić samochodu bo nie mam gdzie go postawić?

        u mnie przed blokiem (zupełnie inna część miasta niż retkinia) parking skończył
        się już dawno temu więc naturalną siłą rzeczy część samochodów stawia się na
        trawniku (który trawnikiem być już przestał) i całe szczęście, że żaden idiota
        nie wpadł na pomysł 'ukarywania' nieszczęsnych posiadaczy diabelskiego
        wynalazku o nazwie automobil.
        • michael00 Re: Zakorkowane drogi osiedlowe 21.04.04, 10:01
          gray napisał:

          > u mnie przed blokiem (zupełnie inna część miasta niż retkinia) parking skończył
          >
          > się już dawno temu więc naturalną siłą rzeczy część samochodów stawia się na
          > trawniku (który trawnikiem być już przestał) i całe szczęście, że żaden idiota
          > nie wpadł na pomysł 'ukarywania' nieszczęsnych posiadaczy diabelskiego
          > wynalazku o nazwie automobil.

          No tak, przecież dla niektorych naturalnym jest łamanie przepisów i niszczenia wszystkiego wokoło.
      • Gość: Doda Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: *.toya.net.pl 16.04.04, 14:20
        Na retkini jest koszmarnie z parkingiem, ludzie zastawiają autem drogę pod blok
        i idą sobie w diabły. Pamiętam jak zastawiono wyjazd maluchowi ze znaczkiem
        inwalidzkim (ktos pewnie myslał że jak samochód należy do inwalidy - to znaczy
        że nie jeździ) usiłowałam pomóc właścicielowi przejechać przez grząską i
        rozoraną przez innych kierowców trawę, ale to wogóle niewykonalne. Najgorsze
        jest właśnie to, że nawet jakby człowiek się chciał ratować i wypchnąć auto
        przez ten nieszczęsny trawnik to nie da rady bo on jest jak nie rozjeżdżony
        przez wszystkich - to znowu obsr... przez psy tak, że nie da się nogi postawić.
        Ja uważam że karać się powinno bezradność władz miejskich wobec niepokornych
        kierowców i właścicieli psów - czemuż ja muszę bać się po ciemku chodzić po
        osiedlu bo albo mnie jakiś idiota w samochodzie rozjedzie albo złamię nogę
        pośliznowszy się na psim ... z przeproszeniem? Gazeto walcz z głupotą i
        bezradnością!
    • Gość: Mieszkaniec Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: 212.244.177.* 16.04.04, 16:28
      To że kierowca się zakopał to jedno ...

      Spoldzielnia odpowiada za utrzymanie drogi dojazdu dla sluzb specjalnych i
      powinna przynajmniej postawić odpowiednie znaki, do ktorych posiadacze aut
      powinni się stosowac. Jak narazie takich znaków brak ! Zresztą po co to
      opisywac .... My swoje a Prezesi swoje ...
      Bezsilnosc i lenistwo w spoldzielniach m. to normalka. Moze ktos by
      przetłumaczył osobom w spoldzielni ze czasy komuny juz dawno mineły ! I to
      spoldzielnia jest dla mieszkańców a nie mieszkańcy dla spoldzielni !!!
      .. drogi Prezesie i pozostali.

      Mieszkaniec ...
    • Gość: michał_k Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: *.toya.net.pl 16.04.04, 22:51
      Tak się składa, że mieszkam na Retkini Południe i szlag mnie trafia gdy widzę
      palantów rozjeżdżających trawniki, które nota bene spółdzielnia też ma w
      głęgokim poważaniu. Sam posiadam samochód, ale do głowy mi nie przeychodzi by
      jeździć po trawniku bo droga jest zastawiona. Zazwyczaj można po prostu wjechać
      od drugiej strony. A swoją drogą to może Straz Miejska zainteresowałaby się
      tematem blkowania dróg pożarowych przez dumnych właścicieli samochodzików,
      które koniecznie muszą stać pod samą klatką.
      • gray Re: Zakorkowane drogi osiedlowe 17.04.04, 12:09

        rozumowanie od d*py strony - obwiniasz posiadaczy samochodów o to, że muszą
        jakoś je zaparkować, wyjechać nimi do pracy itp. itd. wjechać od drugiej strony
        można, a wyjechać jak się jest w środku też można? według twojego rozumowania
        jesteś współwinny tej całej sytuacji ponieważ również posiadasz samochód, który
        zajmuje miejsce innemu samochodowi, który musi zaparkować na drodze pożarowej
        albo na trawniku.

        uwierz mi, że gdyby były porządne parkingi to nikomu nie przyszłoby do głowy
        żeby jechać przez trawnik bo i po co.
        • Gość: flip o zamuleniu slow kilka IP: *.p.lodz.pl 17.04.04, 19:58
          Czy to, co sie dzieje w polityce warszawskiej nic nie daje do myslenia? Bo nam
          daje. Mianowicie pewni jestesmy, ze rzadko mozna znalezc podobne zbiorowisko
          mulow - czyli gnusnych, tepych i bezwstydnych istot, ktore by byly w stanie
          zepsuc kazde dobro, ktore jest im dane wyrokiem Opatrznosci. W wypadku w/w
          polityki - tyczy sie to niepodleglosci. W wypadku blokowiska i miasta - na
          przyklad trawnika.

          Biada mulom. Jeszcze pare lat zabawy - i karnawal sie skonczy. Tak nam sie
          wydaje.

          A, swoja droga, zal ogon sciska.
          • gray Re: o zamuleniu slow kilka 17.04.04, 20:03

            mi na przykład do mułowatości bardziej pasuje wydawanie pieniędzy podróże,
            festyny i pierdulety kiedy ludzie nie mają gdzie zaparkować. niestety u władzy,
            jak zwyklę, szlachta sarmaci - zastaw się a postaw się, nie ma pieniędzy na nic
            ale na piórko w dupie zawsze wystarczy. to jest przykre :/
            • Gość: flip Re: o zamuleniu slow kilka IP: *.p.lodz.pl 17.04.04, 21:34
              Dlaczego nasze pieniadze wspolne maja byc wydawane na parkingi osiedlowe?
              Niechze one powstana z pieniedze wlascicieli aut - bo potrzeba jest wywolana
              przez nich. Policja powinna zadbac o przestrzeganie przepisow, podobnie zreszta
              jak i rady osiedlowe.

              Tylko ze to teoria. Muly wola rozjezdzac trawniki - i swoje panstwo tez.
        • michael00 Re: Zakorkowane drogi osiedlowe 21.04.04, 10:04
          gray napisał:

          > uwierz mi, że gdyby były porządne parkingi to nikomu nie przyszłoby do głowy
          > żeby jechać przez trawnik bo i po co.

          Jak ktoś ma głowę sprawną, to i teraz nie przychodzi mu do niej, żeby rozjechać trawnik, chodnik, pod prąd jechać itd.
          • Gość: michał_k Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 11:29
            niestety dla wielu ludzi, posiadanie auta to jest już taki prestiż społeczny,
            że mogą sobie swoje kompleksy rozładowywać poprzez jeżdżenie np przez trawnik -
            to dowartościowuje jestem tak ważny, że nawet trawnik mi nie straszny
    • Gość: michał_k Re: Zakorkowane drogi osiedlowe IP: *.toya.net.pl 17.04.04, 22:14
      Mieszkam w okolicy Maratońskiej, gdzie bezpłatne miejsca parkingowe są wolne na
      całej długości tzw. wewnętrznej Maratońskiej, więc jesli jakiś burak stawia
      swój samochodzik pod klatką na trawniku a nie 50 merrów dalej, po drugiej
      stronie bloku to rozumiem ze tak ma być? Jesli ja płacę za parking to też
      jestem frajerem, lepiej rozjechać trawnik.
      • camelot Re: Zakorkowane drogi osiedlowe 18.04.04, 01:12
        A może by wreszcie zmusić dostawców wszelkiego dobra do sklepów aby ruszyli
        mózgownicami i dupami i przeniesli swoje dobra z samochodu do sklepu parę
        metrów a nie podjeżdżali pod same drzwi niszcząc wszystko dookoła i parkując
        tak aby zatamować ruch. Dla mnie są to poprostu kretyni. Szczególnie przewodzą
        im kierowcy firm mających w nazwie cola. Dla nich nie ma świętości. Awaryjne i
        stawanie w każdym miejscu. Na przystanku na trawniku wszędzie gdize nie wolno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka