Gość: anna
IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl
25.08.04, 12:02
Piotra Roguckiego spotkałam kiedyś na konkursie recytatorskim w ŚFK.. Byłam
wtedy w liceum. Jeju, pamiętam jaki był zmanierowany.. Pomyślałam sobie:
pożalsięboże artysta! .... I teraz widze go w TV jak sobie śpiewa w strugach
deszczu, jak ryczy do mikrofonu, jakim jest OBJAWIENIEM ROCKOWEJ SCENY....
no, los mu sprzyja, ale czy na długo? Czy aby nie staje się PRODUKTEM TV jak
Wiśniewski czy "BLU KAFE"?? ?