Dodaj do ulubionych

Dni Sieradza 2005

    • ebusia_fam_fatal jestesmy w "Nad Wartą" 16.02.05, 08:37
      w dzisiejszym wydaniu "Nad Wartą" ukazal sie artykul o nas.

      a levy, co do Ciebie... i tak sie szarogesisz. my robimy swoje, nikt nikomu nic
      nie przeszkadzal. jakbys napisal od razu o co chodzi moze byloby inaczej. a Ty
      napisales tylko ze odpowiednie osoby wiedza o tym forum a Ty chodziles ze
      swoimi pomyslami do UM. czyli - w ogolnym zrozumieniu - robiles cos sam, a my
      sie zorganizowalismy, i jeszcze nam kopales dolki - mowiac komu trzeba albo i
      komu nie trzeba o forum :P a z drugiej strony... co do spotkania caly czas byly
      komentarze w stylu: "musimy sie spotkac" "tak, musimy" "no powinnismy sie
      spotkac" nikt nie podal dokladnej daty, godziny, widocznie sie nie spieszylo
      nikomu do spotkania i dyskusji. a co do Twoich planow... jakze mi cholera
      przykro. moze za rok sie Wam uda... ale tak to juz jest.. prawo dżungli itp....
      zapracowales sobie w Sieradzu na miano osoby, ktorej nie mozna zaufac. to teraz
      masz :P
      • ebusia_fam_fatal artykuł :) 16.02.05, 10:14
        artykuł mozna przeczytać tutaj:
        www.sieradz2005.nasze.pl/artykul.htmlpozdrawiam
        • ebusia_fam_fatal poprawka:P 16.02.05, 10:17
          znowu entera nie wyczailo:/

          www.sieradz2005.nasze.pl/artykul.html
          • paenka Re: poprawka:P 16.02.05, 11:53
            ebus nie denerwuj sie, ja tez sie denerwowalam ale pogadalam z levym i juz jest lepiej;) nie powinno byc tak zle to co robimy w zasadzie sie uzupelnia
            • ebusia_fam_fatal odnosnie levego 16.02.05, 12:10
              jak sie mam nie denerwowac?
              przeciez levy doskonale znal nasze ruchy, widzial wszystko na forum w ktora
              idzie strone
              a ta jego 'impreza' wcale nie koliduje z naszymi pomyslami, z jednym sie
              pokrywa, wiec dobrze, ze on sie moze zajac tym pomyslem. to dlaczego nas tak
              potraktowal? mogl napisac, ze odnosnie jednego pomyslu ma zorganizowane
              wszystko a nie napadl na nas, jakbysmy mu zabrali ostatni kawalek chleba.
              paenka, powiedzialas mi o jaki rodzaj jego 'imprezy' chodzi i jest git. ale zal
              ze na nas napadl, ze 'po co robilismy szum medialny', ze 'on mial pomysly a my
              sie wpierniczamy' pozostaje. to bylo niepotrzebne i za to jestem nadal zla :P
          • hajdana Re: poprawka:P 16.02.05, 19:10
            no super! Fajnie się to czyta i ogląda, naprawdę serce rośnie jak poznaje się
            takich młodych ludzi! Pozdrawiam serdecznie :)
    • ebusia_fam_fatal ponad sto osob!!!! 16.02.05, 20:04
      tylko dzisiaj nasza stronke, przynajmniej do tej godzinki odwiedzilo ponad 100
      osob! :) tylko szkoda ze w sumie nie padla zadna propozycja :(
      • mapi4 Re: ponad sto osob!!!! 19.02.05, 10:22
        ebusia_fam_fatal napisała:

        > tylko dzisiaj nasza stronke, przynajmniej do tej godzinki odwiedzilo ponad 100
        > osob! :) tylko szkoda ze w sumie nie padla zadna propozycja :(

        Właśnie na tym to polega... wiekszość z tych "ciekawych" przygląda się, ale nie po to aby uczestniczyć w takich działaniach, pomóc, ale raczej tylko po to aby później śmiać się, że "znów się nie udało", albo "a nie mówiłem" lub też "tyle krzyku, chałasu reklamy a te ich imprezy to taka sama chała jak poprzednio"
        • ebusia_fam_fatal Re: ponad sto osob!!!! 19.02.05, 17:35
          mapi: oni niech se mowia co chca, ale Ty, ja, forumowicze i inni, ktorzy sie
          przylaczyli beda mogli (w przypadku niepowodzenia) powiedziec, ze przynajmniej
          zrobili wszystko. wiec sie nie przejmuj.. poza tym nawet jak sie beda z tego
          smiac, to co z tego? przeciez swiat sie nie zawali..

          a niektorzy mimo to sie przylaczaja i przysylaja kolejne propozycje, np wlasnie
          dostalam pomysl zrobienia pokazu breaka. nie wiem jak Wy, ale ja jestem za :)
          do wielkich zmian czasem trzeba isc bardzo malymi kroczkami.... :)
    • hajdana a sobie tak myślę 17.02.05, 18:28
      że może Poczta Polska promując swoje priorytety, mogłaby wydać okolicznościowy
      stempel, moze jeszcze kartkę pocztową. Byłaby to gratka dla filatelistów.
      Pamiętam też z innych miast akcje wybijania monet na oczach widzów. Nie wiem na
      czym to polega, czy to są wzorce okolicznościowe i czy to jest jakis rodzaj
      rzemiosła, czy działalności gospodarczej. Moze ktoś wie lepiej?
      Pamiętam też takie pokazy lepienia garnków z gliny. Fajna zabawa dla dzieciaków
      i nie tylko. Można by było zainstalować kogoś z regiony z kołem garncarskim na
      terenie skansenu. W Sieradzu chyba na Pradze był kiedyś warsztat, ale nie wiem,
      czy istnieje do tej pory.
      W skansenie można byłoby zorganizować minizoo (takie jak w łodzkim), ale
      zwierzęta musiałyby być zbadane przez weterynarza chyba.
      • levy_sdz Ehhhhhhh.... 17.02.05, 22:05
        EB nie mam zamiaru sie z Toba spierac bo to bez sensu... Kazdyma swoje racje i
        nikt nikogo nie przekona do zmiany zdania. Ja wiem swoje, Ty wiesz swoje a
        rozliczac bedziemy w czerwcu kto co zrobil i tyle mam w tej kwestii do
        powiedzenia...

        Pozdrawiam wszystkich a w szczegolnosci gwiazde z pierwszych stron gazet - EB :P
        • ebusia_fam_fatal Re: Ehhhhhhh.... 18.02.05, 15:50
          aaaaaaaaaaaaaaaaa wiec o to Ci chodzilo z tym szumem medialnym... to Ty
          chciales byc na pierwszych stronach gazet, a ja przez przypadek Ci to
          odebralam.... ojej :P to dlatego tak sie zdenerwowales.. sesese

          nie boj sie levy. nikt sie z toba juz nie chce spierac, bo przeciez nie w tym
          rzecz, wiec daruj sobie zlosliwosci..
          kazdy robi swoje, doskonale sie uzupelniamy..
          co do rozliczania - uczestniczysz w jakims wyscigu? kto zrobi impreze na
          wieksza skale? prosze bardzo - droga wolna.. my sie w takie cos nie bawimy,
          przynajmniej nie ja.. (chyba ze zrobisz wszystko by chociaz w czerwcu znalexc
          sie na pierwszych stronach gazet:P i to zapewne ogolnopolskich.. powodzenia,
          nie jestem zawistna ani zlosliwa)

          mejk lof not łor - zarowno Ty jak i my stoimy po tej samej stronie barykady
          wiec nie wiem w ogole dlaczego zaczales te pretensje. ale to chyba juz
          niewazne. najwazniejsze, ze sie dogadalismy i teraz bierz sie do roboty, a ja
          wracam do chorowania

          ps. ladne zdjecia, co nie? hehehehehehehehhe
          • levy_sdz Re: Ehhhhhhh.... 19.02.05, 01:55
            No baaaa.... przeciez ja jestem najwieksza gwiazda :P nie wiedzialas o
            tym? :PP Przeciez nikt Ci nie dal pozowolenia byc lepsza ode mnie :PPP

            Ja nie uczestnicze w zadnym wysicgu... "cos" mi zarzucilas w jednym z
            poprzednich postow dlatego mowie ze bedziemy mieli okazje rozliczyc sie w
            czerwcu.

            To ze ja sie staram cos zrobic wynika z kilku rzeczy - mam mozliwosci, czas,
            chec i kontakty i bynajmniej nie robie tego dla Ciebie czy dla kilku innych
            osob. Robie to przede wszystkim dla siebie!!!! Poprostu jesli mi sie wszystko
            uda bede mial ogromna satysfakcje, ze bylem w stanie zrobic cos tak
            niepowtarzalnego i ze dzieki temu kilka tysiecy ludzi moglo sie dobrze bawic. A
            to jest w tym wszystkim najwazniejsze - czyli robienie czegos, co sie lubi - a
            w moim przypadku wrecz kocha.

            PS. Zdjecia sa tak pikne ze sobie chyba w rakme je oprawie, zrobie oltarzyk i
            bede sie codziennie modlil do tych fotek :P
            • paenka Re: Ehhhhhhh.... 19.02.05, 09:36

              juz mozecie przestac te dogadywanki
            • ebusia_fam_fatal hihi 19.02.05, 17:30
              no cos Ty paenka, ja (i podejrzewam, ze levy rowniez) traktuje to lajcikowo :)
              a nie zlosliwie..
              levy: czyli organizujemy cokolwiek z tych samych pobudek. i ja sie z tego
              ciesze a Ty? :>
              • disperse jestem tu nowy... 22.02.05, 12:55
                Przypadkiem to forum znalazłem, i przyznam że niezły ubaw miałe czytając wasze
                propozycje na dni sieradza z tej strony...

                - dogoterapia,
                - symbol Sieradza - czyli poznańskie pyry, a sieradzkie.. ? konkurs na symbol
                (ja od siebie bym zaproponował dres, albo jakiś baseball, ew czarne 25 letnie
                BMW na placy woj. w piątek wieczorem, takie małe nowożytne logo)
                - I Sieradzki Maraton ;) - 10h muzy 'techno' nonstop! - a pomyśleliście co z
                tymi którzy tej muzyki nie lubią ? btw. piguły też bedziecie sprzedawać na
                jednym ze stanowisk ? :/ Ja już miałem okazję sie pzrekonać jak to wygląda w
                praktyce, kto był w sylwestra w zd-woli wie o czym mówię... żenada
                - rajdowe sztuczki samochodami i motocyklami.. - to też mi sie wydawawło, że
                mamy co weekend na placu wojewódzkim, jeszce wam sie nie znudziło... za dużo
                amerykanskich filmów...
                - konkurs dla barmanów sponsorowany przez Polmos Sieradz na drink pt... Leszek
                Czarny.. - to ma być święto rodzinne, tak ? Bo widze ze na ten pokaz połaczony
                zdegustacja sciągną całe rodziny (żeby nie wymieniać ulic), bo dla niektórych
                taki drink to bedzie coś lepszego niż denaturat.... brawo za pomysł, gratuluję
                młodym umysłom..

                - strongmani - kolejna wielka atrakcja, popatrzeć jak steryd pzreciąga
                ciężarówke, generalnie rozumiem pobudki, przy ostatniej tego typu imprezie nie
                możnabyło wyjechac z miasta, bo kazdy teraz ma samochód za kilkaset euro i
                zamiast pzrejśc 200 metrów na stadion, musiał przyjechać....

                - minizoo - puchar dla osoby która to wymyśliła... garatuluj... dawno sie tak
                nie uśmiałem

                Generalnie, zaraz przecztam pewnie odpowiedz, że krytykuję a nie podaję
                konkretnych przykładów...
                Szczezre mówiąc, nie chce do tego przykładac ręki, bo impreza bedzie wielką
                klapą...

                Dobranoc państwu. I smacznego
                • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:21
                  i bardzo dobrze, bo własnie o ubaw chodziło :D. Dzięki za gratulacje, witam na
                  forum i liczę na to, że z Tobą będzie jeszcze większa zabawa. Ale jeśli wolisz
                  poruszać poważne problemy i zagadnienia, to też dobrze :) Nie zrażaj się
                  zbytnio, pozdrawiam.
                  • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:29
                    tą ironiczną odpowiedz traktuję jako oznakę inteligencji,ale generalnie dziecko
                    nie wierze w to ze uda wam sie cokolwiek zrobić. Post wyżej napisałem celowo,
                    bo mam wrażenie ze z barku pomysłów akceptujecie wszystko co ktoś zaproponuje.

                    Gdyby ktoś w mailu zaproponował wam konkurs na najbardziej śmierdzącą kupę, też
                    byście dodali to do listy? Podchodzicie do tego bezkrytycznie, pzrez co wiele
                    irracionalnych pomysłów znajduje sie na tej liście, a nie macie nawet koncepcji
                    jak się zabrac za realizację ww. momysłów (większości)...

                    Jak dotąd nikt was nie krytykował, a krytyka jest tym co pozwala sie rozwijać.
                    Ma pokazywać te błędy których autor nie był w stanie wychwycić. Nie jest to
                    moją osobistą złośliwością, ale "naście" lat to troche za mało zeby sprawnie
                    pokierować organiozwaniem imprezy takej jak ta...
                    • paenka Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:39

                      no coz chyba wszyscy czytajacy to forum wiedza co myslec o postawie jaka zaprezentowal disperse...
                      • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:41
                        ja niestety nie wiem :)
                      • sbi Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:07
                        > no cóż chyba wszyscy czytający to forum wiedzą co mysleć o postawie jaką
                        > zaprezentował disperse...

                        Prawdę mówiąc ja nie wiem. Może to ma być jakaś prowokacja intelektualna :)
                        Myślę że czasami dobrze jest spojrzeć na swoją pracę troche z boku, tak jak
                        widzą to inni. Nie znaczy to że trzeba się z nimi zgadzać, ale dobrze znać ich
                        punkt widzenia.
                    • paenka Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:41
                      co do tej kupy to czemu nie tylko bysmy pewnie troche "zlagodzili" wersje tej opcji:D w koncu skoro ktos to zaproponowal to znaczy ze ktos chcialby sie rozerwac przy takiej konkurencji ... NERD
                    • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:41
                      nie wiem o czym mówisz, choć staram się do tego podejść życzliwie, a nie
                      ironicznie. Pomysł mailu z konkursem, o którym piszesz, musisz sam sprawdzić,
                      chyba nie trafi na listę, przynajmniej gdybym ja ją osobiście robiła.
                      Krytyka jest z reguły kreatywna, więc czemu nie, bo zawsze warto przeczytać i
                      poznac inny punkt widzenia.
                      Dzięki za 'dziecko', ale bez poufałości takiej, jeśli mogę prosić, bo wiek swój
                      mam. I inne takie wyznaczniki inteligencji także ;) Pozdrawiam
                      • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:55
                        Chęci a efekty w Twoim "podejściu" są dośc rozbierzne,ale szczerze mówiąc nie
                        bardzo się tym przejmuję ;)

                        Pomysłu z konkursem bynajmniej nie mam zamiaru uskuteczniać, ale przypuszczałem
                        ze znajdzie sie on "osią kompozycyjną" wielu odpowiedzi na ten post.

                        Co do "dziecka" faktycznie pozostaje mi pzreprosić, ale jednoczesnie, udział i
                        poparcie dla kilku infantylnych pomysłów, pozwoliło przypuszczać że dyskutuję z
                        osobą "nastoletnią". Pzrepraszam raz jescze, ale jednocześnie myśle ze ta cała
                        impreza po prostu nie wypali. I prosze o nie zarzucanie mi skrajnego pesymizmu,
                        ale wprost nie moge uwierzyć w skuteczne działania grupy nastolatków,
                        zaprawionych w internetowych dyskusjach.

                        Jeśli będzie inaczej, będe pierwszą sobą która pójdzie zobaczyć wspomniane
                        wczesniej minizoo ;)

                        Pozdrawiam również
                        • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:07
                          przeprosiny przyjęte :) Co do minizoo to zapraszam do skansenu w Klukach (rejon
                          parku słowińskiego). Myślę, że jest to przyszłość dla takich przedsięwzieć
                          turystycznych, dla dzieci mieszczuchów, które nie wiedzą nic o drobiu,
                          baranach, kozach itp., ale można mieć inne zdanie. Pozdrawiam
                        • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:09
                          a jeszcze jedno, jak się ma dzieci to się dziecinieje, przynajmniej trochę
                          powinno ;)
                          • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:12
                            hajdana napisała:

                            > a jeszcze jedno, jak się ma dzieci to się dziecinieje, przynajmniej trochę
                            > powinno ;)


                            Nie wiem w jaki sposób dochodzisz do podonych wniosków, ale odpowiedz
                            potraktowałem z przymrużeniem oka ;)
                            • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:09
                              nie będą Ci opowiadać, jak dochodzę do wniosków, ważne, że ty umiesz je
                              wyciągać. Tak, ;) ta buźka oznacza z przymrużeniem oka.
                              • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:13
                                hajdana napisała:

                                > nie będą Ci opowiadać, jak dochodzę do wniosków, ważne, że ty umiesz je
                                > wyciągać. Tak, ;) ta buźka oznacza z przymrużeniem oka.


                                doceniam i lubie takie poczucie humoru
                                ;) tradycyjnie
                                • hajdana Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:32
                                  a ja cenię kogoś, kto robi ze śmierdzącej kupy "oś konstrukcyjną" ;)
                                  • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:36
                                    hajdana napisała:

                                    > a ja cenię kogoś, kto robi ze śmierdzącej kupy "oś konstrukcyjną" ;)

                                    haha uśmiałem się, niestety wspomniana "oś" była narzędziem dla agresorów ;)
                          • sbi Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:20
                            > a jeszcze jedno, jak się ma dzieci to się dziecinieje, przynajmniej trochę
                            > powinno ;)

                            Przy dzieciach to może jeszcze nie wszyscy, ale przy wnuczkach to już na pewno
                            większość dziadków i babć dziecinnieje ;)
                    • sbi Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 13:56
                      > tą ironiczną odpowiedz traktuję jako oznakę inteligencji,
                      > ale generalnie dziecko

                      Z tym dzieckiem to trafiłeś jak kulą w płot :D

                      > nie wierze w to ze uda wam sie cokolwiek zrobić.

                      No i właśnie z takim "nieadasiami" chcemy walczyć, bo jeżeli ktoś już z góry
                      zakłada że się nie uda mu to po pewnie mu się nie uda - chyba że coś mu pójdzie
                      nie tak.

                      > Post wyżej napisałem celowo, bo mam wrażenie ze z barku pomysłów
                      > akceptujecie wszystko co ktoś zaproponuje.

                      Są różne metody dochodzenia do pożądanego celu, np. taka "burza mózgów" zaczyna
                      się w ten sposób że najpierw się rzuca dowolne, nawet najbardziej absurdalne
                      pomysły, a następnie dopiero ocenia sie je całościowo.

                      > Jak dotąd nikt was nie krytykował, a krytyka jest tym co pozwala sie
                      > rozwijać. Ma pokazywać te błędy których autor nie był w stanie wychwycić.

                      Też tak uważamy, dlatego cały czas czekamy na jeszcze nowe pomysły, propozycje
                      jak i uwagi do tych które zostały już zgłoszone

                      Pozdrawiam
                      Sławek

                      PS. Pomysł z kupą ma pewną wadę - mogą być pewne trudności z chetnymi na
                      jurorów. :)
                      • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:28
                        Co do dziecka.. faktycznie, być moze zbyt szybko wywnioskowałem ... zwracam
                        honor.

                        "No i właśnie z takim "nieadasiami" chcemy walczyć, bo jeżeli ktoś już z góry
                        zakłada że się nie uda mu to po pewnie mu się nie uda - chyba że coś mu pójdzie"


                        Generalnie, to moja prywatna opinia o całym zamieszaniu. Wolno mi mieć własne
                        zdanie, prawda ? pzreciez waszych morali nie umiejszam, nie jestem z UM i nie
                        rzucam wam pzreszkód na drogę...

                        "Są różne metody dochodzenia do pożądanego celu, np. taka "burza mózgów" zaczyna
                        >
                        > się w ten sposób że najpierw się rzuca dowolne, nawet najbardziej absurdalne
                        > pomysły, a następnie dopiero ocenia sie je całościowo.

                        Zgadzam sie. Dltalego też uważam swój pierwszy post na forum jako próbę
                        zwrócenia uwagi na pewne pomysły, które są na tyle absurdalne,że zaczynają
                        zwyczajnie śmieszyć. Mogę powiedzieć więcej, 90% z nich...
                        Nic nie zaproponuję, bo rzeczy które wydają sie dla mnie atrakcyjne, mają swoje
                        miejsce, i szczerze mówiąc, wolałbym żeby tam zostały... Poza tym wątpię żeby
                        były atakcyjne dla większosci mieszkanców. Nie jestem specjalista od imprez
                        masowych...
                        ale też całościowo, oceniam tą impreze jako mało atrakcyjną...

                        Generalnie nie wiem dlaczego pomysły tu rzucone są mało ambitne. Osobiście nie
                        wierze że takie rozbierzności doprowadzą do stwozrenia jednej spójnej imprezy.
                        Jakiś czas temu, kolega pisząc prace magisterską na UŁ, opisał kompletny
                        projekt imprezy,jaka mogłaby sie odbyć w sieradzu i co ? Władze miasta jak
                        zwykle nie zrobiły nic w tym kierunku. Znam też osobę, która przetłumaczyła na
                        jenzyk angielski materiały ze strony internetowej miasta, co pracownicy ww.
                        urzędu zamienili w lipną broszurkę informacyjną bez jakichkolwiek podziękowań
                        dla tej osoby (jednoczesnie nie wiem jak ma sie ta sprawa akurat w dniu
                        dzisiejszym, bo prawde móąc w sieradzu już jestem raczje gościem niż
                        mieszkańcem) Wspominam o tym bo generalnie prace ludzi od promocji miasta
                        można uznac za nieistotną...
                        Stąd też moje obawy co do tej imprezy... :/

                        Wspomnę tylo że bardzo fajną inicjatywą były pokazy teatralne na rynku o zmroku
                        w wakacje bodaj... Grneralnie jestem za ponownym tego typu spotkaniem.
                        • sbi Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:49
                          > Zgadzam sie. Dltalego też uważam swój pierwszy post na forum jako próbę
                          > zwrócenia uwagi na pewne pomysły, które są na tyle absurdalne,że zaczynają
                          > zwyczajnie śmieszyć. Mogę powiedzieć więcej, 90% z nich...

                          Ok. Tylko jeśli czytałeś ten wątek od początku to powstał on właśnie dlatego,
                          że ostatnie imprezy z okazji dni Sieradza raczej rozmijały się z oczekiwaniami
                          większości mieszkańców. Dlatego szukamy pomysłów na imprezy które mogłyby
                          zainteresować tych którzy są na razie obojętni.
                          • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 14:56
                            przyznaję, od początku nie czytałem, skończyłem gdy zaczeły sie jakieś
                            niezrozumiałe dla mnie kłótnie między uczestnikami forum, i walki o miejsca na
                            pierwszych stronach gazet :/

                            Smutne to trochę...
                        • samdej Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 15:11
                          Po Twoich wpisach disperse wysuwam takie wnioski:
                          jesteś zgorzkniałym człowiekiem, który we wszystkich młodych widzi tylko
                          dresów, ćpunów, pijaków i niezdolnych do działania ludzi.
                          Oczywiście, że masz prawo do krytyki i tego prawa nikt Ci nie odbiera. Ale już
                          Twoja interpretacja jest nie najwyższych lotów.
                          Bo jeśli dla Ciebie np.fakt, że ktoś nie lubi techno jest powodem, dla którego
                          nie można zorganizować maratonu z taką muzyką jest śmieszny. Rozumując w ten
                          sposób organizacja czegokolwiek nie miała by sensu. A co do piguł to zostawię
                          to bez komentarza, bo jeśli sądzisz, że każy kto słucha techno ćpa, no to taki
                          pogląd świadczy tylko o Tobie.

                          > - rajdowe sztuczki samochodami i motocyklami.. - to też mi sie wydawawło, że
                          > mamy co weekend na placu wojewódzkim, jeszce wam sie nie znudziło... za dużo
                          > amerykanskich filmów...

                          Za amerykańskimi filmami nie przepadam.

                          > - konkurs dla barmanów sponsorowany przez Polmos Sieradz na drink pt...
                          Leszek
                          > Czarny.. - to ma być święto rodzinne, tak ? Bo widze ze na ten pokaz połaczony
                          >
                          > zdegustacja sciągną całe rodziny (żeby nie wymieniać ulic), bo dla niektórych
                          > taki drink to bedzie coś lepszego niż denaturat.... brawo za pomysł,
                          gratuluję
                          > młodym umysłom..

                          A kto mówił, że całe miasto od razu będzie degustować?
                          A jeśli uważasz, że taki pomysł będzie namawiał ludzi do picia to nawet jeśli
                          tak to chyba lepiej, że to będą drinki niż denaturat :)

                          > - strongmani - kolejna wielka atrakcja, popatrzeć jak steryd pzreciąga
                          > ciężarówke, generalnie rozumiem pobudki, przy ostatniej tego typu imprezie
                          nie
                          > możnabyło wyjechac z miasta, bo kazdy teraz ma samochód za kilkaset euro i
                          > zamiast pzrejśc 200 metrów na stadion, musiał przyjechać....
                          >

                          Bardzo dobry powód podałeś, utrudniony wyjazd z miasta.... :)
                          Nic tylko pogratulować.

                          > Generalnie, zaraz przecztam pewnie odpowiedz, że krytykuję a nie podaję
                          > konkretnych przykładów...
                          > Szczezre mówiąc, nie chce do tego przykładac ręki, bo impreza bedzie wielką
                          > klapą...

                          ...a chwilę później...

                          > Nic nie zaproponuję, bo rzeczy które wydają sie dla mnie atrakcyjne, mają
                          swoje
                          > miejsce, i szczerze mówiąc, wolałbym żeby tam zostały...

                          Szybko zmieniasz zdanie, dopiero co nie chciałeś przykładać ręki do imprezy,
                          która będzie wielką klapą...

                          > Jakiś czas temu, kolega pisząc prace magisterską na UŁ, opisał kompletny
                          > projekt imprezy,jaka mogłaby sie odbyć w sieradzu i co ? Władze miasta jak
                          > zwykle nie zrobiły nic w tym kierunku. Znam też osobę, która przetłumaczyła
                          na
                          > jenzyk angielski materiały ze strony internetowej miasta, co pracownicy ww.
                          > urzędu zamienili w lipną broszurkę informacyjną bez jakichkolwiek podziękowań
                          > dla tej osoby (jednoczesnie nie wiem jak ma sie ta sprawa akurat w dniu
                          > dzisiejszym, bo prawde móąc w sieradzu już jestem raczje gościem niż
                          > mieszkańcem) Wspominam o tym bo generalnie prace ludzi od promocji miasta
                          > można uznac za nieistotną...
                          > Stąd też moje obawy co do tej imprezy... :/
                          >
                          I z tym się jak najbardziej zgadzam

                          > Wspomnę tylo że bardzo fajną inicjatywą były pokazy teatralne na rynku o
                          zmroku
                          >
                          > w wakacje bodaj... Grneralnie jestem za ponownym tego typu spotkaniem.

                          I nie tylko Ty... gdybyś tylko raczył dokładnie się przyjżeć wszystkim wpisom
                          to byś zauważył, że my również jesteśmy za teatrem szczudlarzy.

                          Pozdrawiam
                          samdej
                          • paenka Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 15:34

                            a jak sie krytykuje to powinno sie miec pomysl jakis zeby zmienic taki odbior, wiec zapraszamy do wspolpracy bo jak bedziemy kazdy pomysl wykreslac bo cos tam to zostaniemy z niczym a nie o to tu chodzi. Ad konkursu z kupa z ebusia myslalysmy nad podobnym konkursem odnosnie skarpet:p hieh ale wlasnie zostalo przeglosowane 2:0 za nieprzedstawianiem wiekszosci tego pomyslu z powodu braku chetnych na jurorow:D
                          • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 15:36
                            > Po Twoich wpisach disperse wysuwam takie wnioski:
                            > jesteś zgorzkniałym człowiekiem, który we wszystkich młodych widzi tylko
                            > dresów, ćpunów, pijaków i niezdolnych do działania ludzi.
                            > Oczywiście, że masz prawo do krytyki i tego prawa nikt Ci nie odbiera. Ale
                            już
                            > Twoja interpretacja jest nie najwyższych lotów.
                            > Bo jeśli dla Ciebie np.fakt, że ktoś nie lubi techno jest powodem, dla
                            którego
                            > nie można zorganizować maratonu z taką muzyką jest śmieszny. Rozumując w ten
                            > sposób organizacja czegokolwiek nie miała by sensu. A co do piguł to zostawię
                            > to bez komentarza, bo jeśli sądzisz, że każy kto słucha techno ćpa, no to
                            taki
                            > pogląd świadczy tylko o Tobie.



                            Genrelanie, nie znasz mnie a zapewaniam ze wnioski wysnuwasz błędnę. Daleki
                            jestem od uogólniania i generalizowania młodych, ale nieliczne wyjątki są
                            jedynie tłem.

                            > Bo jeśli dla Ciebie np.fakt, że ktoś nie lubi techno jest powodem, dla
                            którego
                            > nie można zorganizować maratonu z taką muzyką jest śmieszny.

                            Nie. Ale wolałbym zobaczyć imprezę krtóra jest przystępna dla wszystkich a nie
                            tylko dla osób między 15-25 lat. Znajdz na takiej imprezie osoby 50 letnie, czy
                            młodszych. A każesz to uskuteczniać pzrez 10 godzin... Niech to bedzie koncert
                            rokowy, jakiejś pop gwiazdy czy coś takeigo.. niech to bedzie przystępne dla
                            wszystkich..o to mi chodziło...

                            Za amerykanskimi fimami nie pzrepadasz..to dobrze...ale nie zrozumiałeś mnie.
                            Piętnując takie pomysły zwrazam uwage jedynie na pospolite i mało ambitne
                            pomysły, po których znów powiecie że " lipa na mieście, miasto nic nie robi"

                            > A kto mówił, że całe miasto od razu będzie degustować?
                            > A jeśli uważasz, że taki pomysł będzie namawiał ludzi do picia to nawet jeśli
                            > tak to chyba lepiej, że to będą drinki niż denaturat :)

                            Generalnie co do ostatnieg zdania zgadzam się. Ale podam ci przykład. Znajoma
                            mi osoba próbowała kiedyś w zd-woli wypromowac paintball (swoją droga fajna
                            sprawa). Poprosił o patronat MDK tamtejszy, po czym dostał odpowiedz że nic z
                            tego bo (tu cytat" : "paintball promuje zabijanie i agresję" - rozumiesz teraz
                            o co mi chodzi ?

                            strongmani - kolejna wielka atrakcja, popatrzeć jak steryd pzreciąga
                            > > ciężarówke, generalnie rozumiem pobudki, przy ostatniej tego typu imprezi
                            > e
                            > nie
                            > > możnabyło wyjechac z miasta, bo kazdy teraz ma samochód za kilkaset euro
                            > i
                            > > zamiast pzrejśc 200 metrów na stadion, musiał przyjechać....
                            > >
                            >
                            > Bardzo dobry powód podałeś, utrudniony wyjazd z miasta.... :)
                            > Nic tylko pogratulować.


                            Z interpretacją tekstu pisanego miałeś w liceum problemy, albo naciągasz swoją
                            teorię zbytnio. Generalnie spomniałem jedymnie o problemach komunikacyjnych,
                            związanych z niezbyt rozgarniętymi mieszkańcami. Tobie pewnie też było
                            wygodniej przyjechac na imprezę, niż przejśc sie kawałek...

                            Swoją drogą, strongmeni to tez dla mine żadna atrakcja, ale cóż.. wola
                            większości
                            Bawcie sie dobrze... :|



                            ...a chwilę później...
                            >
                            > > Nic nie zaproponuję, bo rzeczy które wydają sie dla mnie atrakcyjne, mają
                            >
                            > swoje
                            > > miejsce, i szczerze mówiąc, wolałbym żeby tam zostały...
                            >
                            > Szybko zmieniasz zdanie, dopiero co nie chciałeś przykładać ręki do imprezy,
                            > która będzie wielką klapą...

                            Znów to samo. Napisze prościej specjalnie dla Ciebie. Chodziło mi o to, że
                            jeśli miałbym tutaj dodać swoje propozycje atrakcji na ten dzień, nie zrobiłbym
                            tego ze względu włąśnie na małą ich polularnośc i nie wszystkim by sie to
                            podobało ( a przypuszczam ze mniejszości ). Napisałem już ze imprezy takie już
                            sie odbywają (niekoniecznie w sieradzu) dlatego też nie mam zamiaru tu tego
                            proponowac, ani tym bardziej przyczyniać sie do ich realizacji. Niech to
                            zostanie takim jakim jest, organizowanym pzrez ludzi z tym bezpośrednio
                            związanych, robiacych to z sercem...

                            > I nie tylko Ty... gdybyś tylko raczył dokładnie się przyjżeć wszystkim wpisom
                            > to byś zauważył, że my również jesteśmy za teatrem szczudlarzy.

                            Tak, i tutaj Ciebie i innych pzrepraszam, ale w tym natłoku umknęło mi to.


                            Generalnie na koniec zwracam uwagę ze posty te nie są moją osobistą agresią
                            pzreciw komukolwiek, ani pzrejawem moich życiowych frustracji, ale to dyskujsa
                            na pewnien temat, i mam prawo jak każdy wypowiedziec sie co na ten temat
                            myśle...

                            To tyle. Pozdrawiam serdecznie

                            • samdej Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:17
                              disperse napisał:

                              > Genrelanie, nie znasz mnie a zapewaniam ze wnioski wysnuwasz błędnę.

                              Tego nie rozstrzygniemy więc każdy pozostanie przy swoim zdaniu...

                              > Daleki
                              > jestem od uogólniania i generalizowania młodych, ale nieliczne wyjątki są
                              > jedynie tłem.

                              Nie powiedziałbym, że jedynie tłem. Chociaż sam czasami odbieram takie wrażenie.
                              Po prostu te "wyjątki" nie rzucają się tak w oko.

                              > Nie. Ale wolałbym zobaczyć imprezę krtóra jest przystępna dla wszystkich a
                              nie
                              > tylko dla osób między 15-25 lat. Znajdz na takiej imprezie osoby 50 letnie,
                              czy
                              >
                              > młodszych. A każesz to uskuteczniać pzrez 10 godzin... Niech to bedzie
                              koncert
                              > rokowy, jakiejś pop gwiazdy czy coś takeigo.. niech to bedzie przystępne dla
                              > wszystkich..o to mi chodziło...

                              Zgadzam się, ale my przecież nie organizujemy Dni Sieradza. Jeśli już to tylko
                              zgłaszamy chęć pomocy. I co do występu gwiazdy to jak najbardziej powinien to
                              być zespół ogólnie lubiany. Ale nie ma sensu żebyśmy sypali tutaj propozycjami
                              skoro nie wiemy jaki miasto przeznacza na to budżet.
                              A dyskoteka na powietrzu ma być tylko jedną z imprez a nie punktem
                              kulminacyjnym.

                              > Za amerykanskimi fimami nie pzrepadasz..to dobrze...ale nie zrozumiałeś mnie.
                              > Piętnując takie pomysły zwrazam uwage jedynie na pospolite i mało ambitne
                              > pomysły, po których znów powiecie że " lipa na mieście, miasto nic nie robi"

                              Pomysły były dobierane tak aby jak najmniej kasy na to poszło.
                              A na te bardziej ambitne nie wiem właśnie czy by dużo ludzi pokwapiło się
                              przyjść :( Niestety...

                              > > A kto mówił, że całe miasto od razu będzie degustować?
                              > > A jeśli uważasz, że taki pomysł będzie namawiał ludzi do picia to nawet j
                              > eśli
                              > > tak to chyba lepiej, że to będą drinki niż denaturat :)
                              >
                              > Generalnie co do ostatnieg zdania zgadzam się. Ale podam ci przykład. Znajoma
                              > mi osoba próbowała kiedyś w zd-woli wypromowac paintball (swoją droga fajna
                              > sprawa). Poprosił o patronat MDK tamtejszy, po czym dostał odpowiedz że nic z
                              > tego bo (tu cytat" : "paintball promuje zabijanie i agresję" - rozumiesz
                              teraz
                              > o co mi chodzi ?

                              Rozumiem, ale w ten sposób myśląc to prawie każdego pomysłu można by się
                              uczepić. Np. konkurs na jedzenie począków też byłby szkodliwy...

                              > strongmani - kolejna wielka atrakcja, popatrzeć jak steryd pzreciąga
                              > > > ciężarówke, generalnie rozumiem pobudki, przy ostatniej tego typu i
                              > mprezi
                              > > e
                              > > nie
                              > > > możnabyło wyjechac z miasta, bo kazdy teraz ma samochód za kilkaset
                              > euro
                              > > i
                              > > > zamiast pzrejśc 200 metrów na stadion, musiał przyjechać....
                              > > >
                              > >
                              > > Bardzo dobry powód podałeś, utrudniony wyjazd z miasta.... :)
                              > > Nic tylko pogratulować.
                              >
                              >
                              > Z interpretacją tekstu pisanego miałeś w liceum problemy, albo naciągasz
                              swoją
                              > teorię zbytnio.

                              Nie powiem, czasami miałem problemy, ale tym razem zrozumiałem jak należy, bo
                              mnie nie obchodzi, że powiedzmy większość przyjechało na stadion brykami po to
                              żeby się pokazać.

                              > Generalnie spomniałem jedymnie o problemach komunikacyjnych,
                              > związanych z niezbyt rozgarniętymi mieszkańcami. Tobie pewnie też było
                              > wygodniej przyjechac na imprezę, niż przejśc sie kawałek...

                              Nie byłem na strongmenach, ale mogę Cię zapewnić, że jakbym był to poszedłbym
                              tam na własnych nogach.
                              Lubię spacerować... :)


                              > Znów to samo. Napisze prościej specjalnie dla Ciebie.

                              Dzięki, ale nie trzeba było...

                              > Chodziło mi o to, że
                              > jeśli miałbym tutaj dodać swoje propozycje atrakcji na ten dzień, nie
                              zrobiłbym
                              >
                              > tego ze względu włąśnie na małą ich polularnośc i nie wszystkim by sie to
                              > podobało ( a przypuszczam ze mniejszości ).

                              Jakoś nie wspomniasłeś o tym w pierwszym poście, napisałeś tylko o klapie.

                              Mnie by się chyba spodobało, wnioskuję co możesz lubić tylko i wyłącznie po
                              Twoich postach, żeby nie było...

                              > Generalnie na koniec zwracam uwagę ze posty te nie są moją osobistą agresią
                              > pzreciw komukolwiek, ani pzrejawem moich życiowych frustracji, ale to
                              dyskujsa
                              > na pewnien temat, i mam prawo jak każdy wypowiedziec sie co na ten temat
                              > myśle...

                              I tego nikt nie neguje.
                              Przyznaję, początkowo odzczytałem Twoje posty jako atak, związany własnie z
                              Twoimi "życiowymi frustracjami". Dobrze, że się myliłem.



                              • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 16:32
                                Generalnie widać że w pewnych kwesitiach sie zgadzamy, i ta wymiana poglądów
                                przybrała form wymiany zdań a nie obrzucania sie błotem i ubliżania sobie...
                                To dobrze.

                                > Zgadzam się, ale my przecież nie organizujemy Dni Sieradza. Jeśli już to
                                tylko
                                > zgłaszamy chęć pomocy. I co do występu gwiazdy to jak najbardziej powinien to
                                > być zespół ogólnie lubiany. Ale nie ma sensu żebyśmy sypali tutaj
                                propozycjami
                                > skoro nie wiemy jaki miasto przeznacza na to budżet.
                                > A dyskoteka na powietrzu ma być tylko jedną z imprez a nie punktem
                                > kulminacyjnym.


                                Ja również sie zgadzam, ze to nie my organizujemy dni sieradza i nie my
                                (bezpośrednio ) określamy ich budżet. Ale (moze sie okazac ze na nasze
                                nieszczęscie) my dajemy tu pewne propozycje (nie zawsze trafne) a wiesz jacy są
                                urzędnicy w UM. Pójda po najmniejszej linii oporu, zrealizują kilka z
                                takich "pomysłów" , powiedza "macie zcego chcieliście, tylko nie wiemy czemu
                                jesteście nie zadowoleni". Dlatego tez ta akcja powinna być nieco bardziej
                                zrogranizowana, a mam niestety wrażenie że po pokazaniu sie w gazetach sprawa
                                ucichła (przynjamniej takie wnioski wyciągam opierając sie na merytorycznej
                                wartości strony)

                                Tym samym dziwi mnie nie ta panna od strony nie zrobiła np. ankiety gdzie
                                ludzie mogliby głosowac na poszczególne propozycje ? moze w ten sposób udało by
                                sie ustalić pewne rzeczy.... ?


                                > Pomysły były dobierane tak aby jak najmniej kasy na to poszło.
                                > A na te bardziej ambitne nie wiem właśnie czy by dużo ludzi pokwapiło się
                                > przyjść :( Niestety...

                                A wiesz, tu sie nie zgodzę :

                                Jest na tej liscie kilka fajnych pomysłów, bardziej ambitnych i nie
                                wymagających ogromnych nakładów finansowych. Żeby nie być gołosłownym :

                                * strażacy polewający wodą ludzi (tu dużo dobrych chęci potrzeba:))

                                Mamy w sieradzu (i okolicach) sporo sekcji OSP, więc można by zorganować z tej
                                okazji tego typu zwody takich sekcji. Widziałem raz coś takiego i emocje są
                                dużo większe niż przy klasycznych zawodach sportowych. Szzcególnie ze na ta
                                okolicznoś cprzyjada też ludzie z regionu, czesto znajocy strażakó ochotników.

                                * wyścig kaczek zółtych gumowych :) na Żeglinie albo Warcie...

                                Bardzo fajny pomysł. Nie wiem tylko jak na zareagują władze to miasto.. (chodzi
                                o bezpieczeństwo uzcestników)

                                * latawce.. konkurs na najładniejszy albo najsprawniejszy latawiec
                                nigdy tego nie widziałem, a chetnie bym zobaczył.. popieram

                                * turniej charytatywny Warty Sieradz i zespołów wyższych lig
                                to też jest ciekawe... czesto sie organizuje okolicznościowe turnieje, więc
                                czemu nie. Piłki nie lubię ale popieram ;-)

                                * koncert sieradzkich różnych wykonawców - oby tylko chcieli się pokazać!:)

                                Beda chcieli, z całą pewenością

                                * projekcja filmu w DKFie
                                * paintball
                                generalnie nie ma gdzie tego zorganizować,niestety
                                * zmagania miast z naszego regionu - kiedyś bardoz dawno temu, jedna z legend
                                o powstaniu sieradza mówi właśnie o takich zawodach... dlaczego nie kontynuować
                                tej tradycji ?

                                * wycieczki rowerowe po sieradzu i okolicach - słyszał ktoś o rajdzie rowerowym
                                sieradzką "eSką"? Warte przypomnienia...

                                * projekcja filmu w Kinie Pod Chmurka.. poniewaz to Dni Sieradza, propozycja
                                filmu

                                nakreconego w Sieradzu i z aktorami-sieradzanami: "Miasteczko"..

                                Moze nie ten film bo ile go można oglądać ale generalnie sama idea zeszłoroczna
                                była godna podziwu

                                * szczudlarze - bdb


                                > > Chodziło mi o to, że
                                > > jeśli miałbym tutaj dodać swoje propozycje atrakcji na ten dzień, nie
                                > zrobiłbym
                                > >
                                > > tego ze względu włąśnie na małą ich polularnośc i nie wszystkim by sie to
                                >
                                > > podobało ( a przypuszczam ze mniejszości ).
                                >
                                > Jakoś nie wspomniasłeś o tym w pierwszym poście, napisałeś tylko o klapie.
                                >

                                Tak, bo krytyka niektórych pomysłów jest tak samo skuteczna jak popieranie tych
                                dobrych... Generalnie była to mała prowokacja ;)

                                > Mnie by się chyba spodobało, wnioskuję co możesz lubić tylko i wyłącznie po
                                > Twoich postach, żeby nie było...


                                Generalnie o moich typach nie wspomniałem, ale pewnie bylybyśmy w mniejszości a
                                nie o to chodzi, zeby na impreze przyszło 25 osób... Prawda ?

                                • ebusia_fam_fatal Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 18:22
                                  sprawa nie ucichla, nie martw sie. teraz sie wzielismy do pracy i własnie
                                  robimy wszystko, by wychwycic pomysly jak najbardziej 'dobre' i zeby byly
                                  bezpieczne i ciekawe. dzwonimy, wysylamy maile po ludziach, ktorzy moga nam
                                  pomoc, rozmawiamy, łazimy. nie przejmuj sie, nic nie zostalo zapomniane

                                  o rajdzie sieradzka eSka slyszelismy, ale to za dlugi dystans jak na impreze i
                                  dla 15latkow i 50latkow (sam o tym wspomniales) wiec bedziemy chcieli moze
                                  tylko jakis fragment..

                                  poza tym, to ze pomysly na stronie sie nie zmieniaja, nie oznacza ze sa
                                  przyjete bez zadnych poprawek. rozmawiamy z ludxmi, czytamy wypowiedzi na
                                  forum, przyjmujemy sugestie i konstruktywna krytyke, poprawiamy, myslimy nad
                                  tym, dzwonimy.. itd nie bede sie powtarzac.

                                  na szczescie okazalo sie, ze Cie znam, disperse, mam Twoj nr gg od lat:) i
                                  wieczorkiem wyjasnimy sobie pare kwestii, chociaz juz pomalu widze dochodzicie
                                  do porozumienia, a ja wyciagam z tego wnioski i dopisuje do tej niezbyt dlugiej
                                  ale za to przemyslanej listy, ktora jeszcze w tym tygodniu powedruje do UM

                                  pozdrawiam, ebusia
                                  • paenka Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 19:19
                                    generalnie skoncz z tym generalnie bo mnie strzeli zaraz
                                    --
                                    Sieradz_mieszkancy-subscribe@yahoogroups.com --> wyslij pustego maile bez
                                    tresci i tematu zapraszamy:D
                                    • disperse Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 20:04
                                      Ty nie masz żadnych nawyków językowych ?

                                      Nie za bardzo sie tu rozpisałaś więc moze sie ich nie dało wychwycić...
                                      Szzcerze mówiąc nie bardzo sie tutaj było po co się wysilać i dbać o poprawną
                                      formę wypowiedzi pisemnej.

                                      Jak sie nie ma argumentów w dyskusji to sie czepiamy takich detali...
                                      Doskonale Cię rozumiem, i chęci nadrobienia dystansu..

                                      EOT
                                      • paenka Re: jestem tu nowy... 22.02.05, 20:22
                                        nie chce mi sie z Toba gadac i tyle...
                    • ebusia_fam_fatal jest oczywiscie sito 22.02.05, 18:03
                      propozycje umieszczane na stronie to WSZYSTKIE propozycje jakie sie pojawily. a
                      przeciez nie pojdziemy do UM ze wszystkimi, tylko z tymi najciekawszymi. nie
                      przejmuj sie, strongmanow wsrod nich nie ma
      • mapi4 Re: a sobie tak myślę 19.02.05, 10:23
        No właśnie - Poczta Polska! Mamy przecież "swojego czlowieka" z Sieradza na samym szczycie firmy w W-wie!!!
    • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 20:55
      nie ma co sie czepiac naszych propozycji, gdybys byl taki zainteresowany to
      zajrzalbys jak inne miasta obchodza swoje dni. Wystarczy wpisać w googlach
      hasło "dni miasta" i juz masz przegląd programów. Propozycje sa przeróżne i jak
      sie okazuje niektore podobno, zblizone do naszych. Co do strazakow to ja np
      bylam tez na zawodach strazackich i mi sie podobalyby gdyby nie
      kultura "strazakow" hasla jakie lecialy z trybun spowodowaly ze po kilku
      minutach. Tak wiec to jest odpowiedx na twoje zaruzty co do tabsow i muzyki
      techno (zreszta maraton niekoniecznie ma sie tyczyc muzyki "techno") wiec
      prosze nie generalizujmy! Na poczatku wytykales propozycje kaczek i latawcow a
      teraz?? no wiec moze sie okreslisz? Masz jakies swoje propozycje? bo jesli nie
      to nie ma sensu zebys tu nam "pomagal"
      • disperse Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:32
        > nie ma co sie czepiac naszych propozycji,

        uściślając... nie "czepiam sie" a wyrażam swoje zdanie na ich temat, nie wolno
        mi tego ? Nie wszystko musi mi sie podobać ...

        >Wystarczy wpisać w googlach
        > hasło "dni miasta" i juz masz przegląd programów. Propozycje sa przeróżne i
        jak
        >
        > sie okazuje niektore podobno, zblizone do naszych.

        Czyli rozumiem, mamy być tacy sami jak inni...do tego to sprowadzasz ?
        Zapominasz o kreatywności. Pisałem to poniekąd bo zalezy mi w jakiś sposób na
        oryginalności tych obchodów. Sieradz jest jednym z najstarszych miast w Polsce,
        z bogatą tradycją kulturową, i zamiast pokazać jego nadzwyczajnośc, sprowadzasz
        go do poziomu "takie jak inne". Bez urazy, ale jeśli Twoim celem jest brak
        kreatywności i jedynie próba skopiowania i powielania imprez z innych miast, to
        nie bardzo wiem jaki jest sens Twojej pracy....


        Co do strazakow to ja np
        > bylam tez na zawodach strazackich i mi sie podobalyby gdyby nie
        > kultura "strazakow" hasla jakie lecialy z trybun spowodowaly ze po kilku
        > minutach.

        Po kilku minutach co... bo nie jestem pewien ale wnioskuję, ze Ci sie to nie
        podobało. A ja powiem ze byłem na rajdzie rózy, i tez różne rzeczy słyszałem,
        byłem na imprezie techno gdzie widziałem naćpanych i piajnych do
        nieprzytomności ludzi.... Bez sesnu, moze nic nie róbmy bo wszędzie może
        przyjśc ktoś, kogo zachwanie nie będzie zgodne z normami obyczajowymi...
        ARGUMENTY W DYSKUSJACH SIE WAŻY A NIE LICZY... Następnym razmie sie zastanów
        zanim coś napiszesz...

        Tak wiec to jest odpowiedx na twoje zaruzty co do tabsow i muzyki
        > techno (zreszta maraton niekoniecznie ma sie tyczyc muzyki "techno") wiec
        > prosze nie generalizujmy!

        Po pierwsze primo..było tam wyraźnie napisane "maraton techno" - dla mnie to
        jednoznaczne...
        Jak już wyjaśniałem Twojej koleznace na GG. Pierwszy post był prowokacją i
        próbą zwrócenia uwagi na pewne rzeczy. I faktycznie, generaliowaniem jest że
        na "techniawki" przychodza ludzie narkomani. Przyznaję rację. Zawsze bedzie
        kilka osób które będa tzreźwe, tak samo jak zawsze na "rodzinnej imprezie
        strażaków, ktoś sie upije i będzie rzucał obsceniczne teskty".
        Dobzre więc nie generalizujmy.
        Bardziej niż o naćpanych nastolatków chodziło mi o zawężanie kręgu
        potencjalnych odbiorców. Nie mam nic pzreciw, jeśli coś takiego organiuzje sie
        w olnym terminie. Przyjda Ci którzy bedą zainteresowani, a organizując imprezę
        tego typu, powinnaś mieć na uwadzę wszystkich mieszkańców i ich gusta (co
        pewnie bedzie pójściem na pewne kompromisy). Tym bardzie że pieniędzy bedzie
        nie za dużo, a maraton taki pochłonie znacznie więcej pieniędzy niż strażacy ,
        kaczki i latawce razem wzięte x 3. Chodzi mi o to zeby sie nie okazało tylko ze
        wystarczy pieniędzy jedynie na maraton :|
        > Na poczatku wytykales propozycje kaczek i latawcow a
        > teraz??

        Demagogia. Zacytuj prosze w którym miejscu bo jakoś sobie tego przypomnieć nie
        mogę.pisałem o dogoterapii, maratonie, popisach kierowców, symbolu sieradza,
        minizoo, konkursie barmanów więc prosze nie próbuj przypisywac mi słów których
        nie wypowiedziałem...

        > Masz jakies swoje propozycje?

        O tym już pisałem, dlaczego nie proponuję rzeczy z mojego punktu
        widzenia "atrakcyjnych" wiec nie bede wspominał po raz drugi.

        > bo jesli nie
        > to nie ma sensu zebys tu nam "pomagal"


        Nie pomagam wam, a jedynie wygłaszam swoje opinie. Do tego służy forum
        dyskusyjne. To nie blog, zebym pisał peany na Twoją cześć, nie mając ku temu
        powodów...

        Dobranoc.

        • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:44
          Nie chodzilo mi o bycie takim jak inni tylko na zwrocenie uwagi na to, ze ty
          wytykasz ze pomysly sa glupie i sie nie przyjma a ja pisze ze nie sa glupie bo
          inni tez na to wpadli i jak czytalam na forach to nie bylo tak zle. Masz jakis
          orginalny pomysl to sie podziel, bo naprawde nie rozumiem Twojego uczestnictwa
          w rozmowie skoro nic nam nie potrafisz zaproponować. I pisanie ze nie chcesz
          przytaczac tu pomyslow z twoego punktu widzeni dobrych jest bezsensowne bo tu
          hodzi o to aby kazdy napisal co by chcial widziec wlasnie ze swojego punktu
          widzenia. Nie roumiem dlaczego rzpypisujesz nam brak pomyslu dla roznych ludzi,
          tak zrozumialam z twojej wczesniejszej wypowiedzi, przeciez jesli czytales
          liste propozycji to jest roznorodna bo dla mlodszych i dla starszych cos sie
          znajdzie, o fundusze na "maraton"(jak zwal tak zwal) sie nie martw, nie bierz
          doslownie wszytskich nazw propozycji takich wlasnie jak maraton bo to
          niekoniecznie o to musi chodzic, to sa tylko pomysly, punkty, burza mozgow i
          zawsze sie urzodzi cos nowego co napewno przejdzie jakies przeobrazenie a to
          ze na stronie jest tak zapisane no to coz widocznie nie nadazamy za
          aktualizacja.
          Prosze powiedz dlaczego minizoo to glupi pomysl? ALbo dogoterapia polaczona z
          pokazem ratowania przez psy? W czym jest to lepsze od pokazu psow policyjnych
          albo strazakow polewajacych biednych ludzi woda?? (dla mnie to polewnie wlasnie
          jest glupie)
          I jeszcze raz powtarzam ze jesli cos krytykujesz i chcesz byc dobrze odebrany
          to zaproponuj jakies rozwiazanie albo pomysl, moze jakas zmiane.
          • disperse Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 22:16
            Wiesz, mnie to bawi pzryznam ci sie i z radością patrzę jak sie pogrążasz...

            >ty
            > wytykasz ze pomysly sa glupie i sie nie przyjma a ja pisze ze nie sa glupie
            >bo inni tez na to wpadli

            W imię zasady "ludzie jedźcie g**wno, miliony much nie mogą sie mylić". Nie
            przyszło Ci do głowy ze inni też popełniają błędy ? A Ty je bezmyślnie i
            bezkrytycznie kopiujesz...

            Masz jakis
            > orginalny pomysl to sie podziel, bo naprawde nie rozumiem Twojego
            uczestnictwa
            > w rozmowie skoro nic nam nie potrafisz zaproponować. I pisanie ze nie chcesz
            > przytaczac tu pomyslow z twoego punktu widzeni dobrych jest bezsensowne bo tu
            > hodzi o to aby kazdy napisal co by chcial widziec wlasnie ze swojego punktu
            > widzenia.

            Po pierwsze... Nie pisałem "mam dobre pomysły ale sie nie podzielę" .
            Napisałem, że rzeczy dla mnie atrakcyjne nie bedą takim dla wiekszości
            mieszkańców. Nie wspominam własnie o tym, bo impreza masowa cachowac sie
            powinna przystępną formą dla wszystkich. To jest powód dla którego przeciwny
            jestem maratonowi techno, bo to nie pozwala w tym uczestniczyć większośco
            mieszkańców. Wybiegam nieco dalej, realnie parzę i wiem ze to co lubię nie
            będzie przystępne dla wsztskich. Po co mam dopisywac coś co pop kulturą nie
            jest i nie zostanie przychylnie przyjęte ? Rusz głową...

            > Nie roumiem dlaczego rzpypisujesz nam brak pomyslu dla roznych ludzi,

            Mn. dlatego że sam uważam (próbując sie postawić w sytuacji mojej babci,
            ciotki , młodszego brata, ze to co proponujecie nie bedzie dla nich atrakcyjne.
            Pokazałem kilku osobom tą stronę i reakcje były takie "boze co za schizy ludzie
            mają " , "to bedzie niewypał "...
            Na waszym miejscu bym sie pzrejął krytyką, i nie był tak zapatrzony w siebie
            (sorry EB, nie traktuj tego osobiscie, wyjaśniłem Ci już wszystko na GG)...

            nie bierz
            > doslownie wszytskich nazw propozycji takich wlasnie jak maraton bo to
            > niekoniecznie o to musi chodzic, to sa tylko pomysly, punkty, burza mozgow i
            > zawsze sie urzodzi cos nowego co napewno przejdzie jakies przeobrazenie a to
            > ze na stronie jest tak zapisane no to coz widocznie nie nadazamy za
            > aktualizacja.


            A wiesz jak to co jest na stronie potraktuje osoba tam wchodząca ? Jak prawie
            gotowy zarys imprezy, lub przynajmniej pewniki. W pierwsej chwili śmiech
            ogarnia, później złośc...
            Źle to było moim zdainem rozegrane. Mogłyście zbierac te propozycje, pzremyślec
            i wystawić kilka najfajnieszych i dać odwiedzającym możliwośc zagłosowania w
            czym mają ochotę uczestniczyć... Po takiej lekturze (mimo kilku niewątpliwe
            dobrych pomysłów) ma sie niemiłe wrażenie ze znów będzie kaszana... :\

            > Prosze powiedz dlaczego minizoo to glupi pomysl?

            Może nie głupi ale uśmiałem sie... Przepraszam co będzie w tym minizoo ? Kury i
            koguty, króliki, kaczki ? Ja rozumiem ze to bedzie atrakcją dla ludzi z
            wielkich metropolii, ale nie dla mieszkańców naszego powiatu, gdzie większość z
            miała kontakt z ww. zwierzętami. Ok, przepraszam uogólniam... nie wszyscy
            widzieli kaczkę czy krowę... przyjdzie 25 osób :|

            > I jeszcze raz powtarzam ze jesli cos krytykujesz i chcesz byc dobrze odebrany
            > to zaproponuj jakies rozwiazanie albo pomysl, moze jakas zmiane.

            I jescze raz powtarzam, KRYTYKA, to nie zastępowanie waszych pomysłów moimi,
            choć było by to w dobrym tonie niewątpliwie, a jedynie wyrażanie swojego osądu
            na temat WASZEJ PRACY. Jeśli idziesz go galerii i oglądasz obraz to mówiąc "
            nie podoba mi sie to" od razu zobowiązana jesteś namalowac coś lepszego ?
            Krytyka, to inny punkt widzenia. Jeśli poddajesz coś ocenie, i dajesz możlowość
            wyrażania opinii o tym, pogódź sie z tym ze nie wszystkim to bedzie odpowiadać.
            Nie mam lepszych pomysłów, choć kilka wydało mi sie ciekawych. Gdybym miał
            pomysły, sam bym się zabrał za organizowanie imprezy.W tym wypadku robisz to
            Ty...

            > Prosze powiedz dlaczego minizoo to glupi pomysl? ALbo dogoterapia polaczona z
            > pokazem ratowania przez psy? W czym jest to lepsze od pokazu psow policyjnych
            > albo strazakow polewajacych biednych ludzi woda?? (dla mnie to polewnie
            wlasnie
            >
            > jest glupie)

            To wasze pomysły, więc nie podcinaj gałęzi na której siedzisz. Nie wiem w czym
            jest lepsze bo nie opowiadałem sie za pokazem ratownictwa, bo to w sumie nijak
            sie komponuje z obchodami dni miasta, i nie pytaj mnie w czym to lepsze...
        • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:46
          A i jeszcze jedno akurat ten watek sluzy do podawania pomyslow wiec jak chcesz
          to sobie stworz wlasny watek i sie tam wypowiadaj, moze cie ktos poczyta
          • disperse Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 22:19
            paenka napisała:

            > A i jeszcze jedno akurat ten watek sluzy do podawania pomyslow wiec jak
            chcesz
            > to sobie stworz wlasny watek i sie tam wypowiadaj, moze cie ktos poczyta


            Gdzie jest tak napisane ? Temat wątku to "Dni sieradza 2005" a nie "wasze
            pomysły na dni sieradza 2005"... Poza tym kłótnie o zdjecia w gazetach,
            dyskusje o toyocie camry, są chyba dalesze temu niż to co ja napisałem
    • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:00
      Eh... tak to jest jak sie ma milion myśli na sekunde. Zapominam a poem nie mam
      jak zmienic i musze dopisywac nowe posty, choc to nieeleganckie no ale
      wybaczcie. PO przejrzeniu kilku stron miast dorzucam jeszcze pomysł na konkurs
      wędkarski, w koncu za stadionem w stawie rybki plywaja a wedkarze tam non
      stoper przesiaduja. A do szczudlarzy dorzucam pokaz puszczania baniek
      mydlanych. Wznawiam równiez temat gwiazdy dni miasta.. jakie propozycje?? Ja
      osobiscie zobazyla i ysluchalabym Tworzywa sztucznego, O.S.T.R,Hanki Bielickiej
      (oj żywotna i zakręcona babka z niej rozruszalaby nasz śniętą mieścinkę...jak
      mi cos wpadnie jeszcze do glowy to zapiszę:)
      • disperse Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:50
        paenka napisała:

        > Eh... tak to jest jak sie ma milion myśli na sekunde. Zapominam a poem nie
        mam
        > jak zmienic i musze dopisywac nowe posty, choc to nieeleganckie no ale
        > wybaczcie. PO przejrzeniu kilku stron miast dorzucam jeszcze pomysł na
        konkurs
        > wędkarski, w koncu za stadionem w stawie rybki plywaja a wedkarze tam non
        > stoper przesiaduja. A do szczudlarzy dorzucam pokaz puszczania baniek
        > mydlanych. Wznawiam równiez temat gwiazdy dni miasta.. jakie propozycje?? Ja
        > osobiscie zobazyla i ysluchalabym Tworzywa sztucznego, O.S.T.R,Hanki
        Bielickiej
        >
        > (oj żywotna i zakręcona babka z niej rozruszalaby nasz śniętą mieścinkę...jak
        > mi cos wpadnie jeszcze do glowy to zapiszę:)



        No prosze, pewnie sie czepiam, ale znieść Twojej hipokryzji nie mogę...
        I ta oto dziewczyna, tak wyczulona na niecenzuralny język strażaków proponuje
        zaprosić O.S.T.R.A... Z ciekawości poszzukałem co ów pan prezentu i po wpisaniu
        w google "ostr teskty" na pierwszej stronie serwisu mogłem już sie zaponzać z
        tesktem tego artysty:

        Lesson twenty one...

        Kto p****oli tabu narzucajśc reguły? OeSTeeR!
        Kto mówi co myśli nie uznajśc cenzury? OeSTeeR!
        Kto porusza tłumy? Kto szarpie za struny? OeSTeeR!
        Po to, by dalej to szło i dalej to szło i dalej szło. OeSTeeR!

        O jak grupowy Orgazm pederastów.
        eS jak Szacunek oddany memu miastu.
        Te jak Tendencje by szufladkować hip-hop.
        eR jak Relikwie czczone modlitwą.
        eN jak Narkotyk co wciąga i wyniszcza.
        A jak Antybiotyk co ciało oczyszcza.
        Zet tak jak Zgliszcza żywiołu masakry.
        A jak z Akcji fakty ukazujące straty.
        Wu jak Własny poglad na otoczenie.
        eS jak sumienie co w twarz się śmieje.
        Zet jak Złodzieje co wykorzystują moment.
        E jak Energia za mikrofonem.

        a to druga w jaką kliknąłem :

        Hasta lá vista, w toku apokalipsa
        strzał w stylu Giggsa, szybki aż w fotel wciska
        Ostry zakazany jak ekshibicjonista, który
        macha swoim f***em do taktów partytury
        przepędzając głodne szczury, pędzące za zyskiem,
        a mnie c**j obchodzi, kto ze szczurów jest ministrem
        biegającym za cyckiem swojej sekretarki grożąc,
        że jeśli ona nie da mu szparki,
        to zrobi jej z dupy sanki i wyleje z roboty,
        ale czego można oczekiwać od partyjnej cioty?
        Lepiej w stylu Gołoty z kupą strachu na karku,
        zabrać tyłek w troki, kierując się w stronę banku.
        To jest ta ambicja, zza opuszczonych kurtyn,
        by skończyć jak Partyka skacząc przez jogurty.
        Ludzie sprzedani jak k***y, w roli bohaterów,
        promowanych przez oklaski zawodowych klakierów.
        Nie ma miejsca dla maruderów, co zwalniają zyski,
        na do widzenia kopa w plecy, pakuj walizki.
        A wynajęci stażyści już zrobią miłą aurę,
        by sympatycznie oznajmiono ci, że jesteś downem.

        Brawo BRAWWO!

        Nie mam pytań...
      • ebusia_fam_fatal Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:51
        konkurs wedkarski.... nie wiem czy tam nie jest 'woda policyjna' nie jestem
        pewna, spytam tatusia rano :) bo teraz juz spi, a on bedzie wiedzial takie
        rzeczy :)

        banki mydlaen moga byc swoja droga:) dzieciaki niech poprzynosza 'sprzety' i
        dzialaja:) niech bedzie kolorowo i wesolo

        pokaz ogni? nie wiem jak z kasa na to (jak w sylwka nie bylo to nie wiadomo) i
        bezpieczenstwem i cala masa innych.. ale moze byc jako kulminacja w ktorys
        wieczor

        tworzywo sztuczne cool. ostry cool. ale nie wiem czy na to pociagna 'tlumy'
        hanka bielicka.. mnie osobiscie sie srednio podoba na glowna gwiazde dni
        sieradza, aczkolwiek cenie ja i podziwiam i takie tam :) babka z klasa

        mimo wszystko jestem za Twoim pomyslem, paenka, zeby nakrecic Virgin. ja
        skontaktuje sie jutro z tym ich menedżerem i pogadam. wydaje mnie sie , ze
        kazdy bedzie chcial zobaczyc to 'cudenko' jakim jest Doda, a i muze maja
        swietna, charyzmatyczna i w ogole, mysle ze byloby ok :) a moze i Majdan by
        przyjechal;) (gratka dla fanow pilki:) ) hehehe okaze sie jutro :) pozdrawiam.

        chyba to wszystko co chcialam napisac:) mam nadzieje ze niczego nie
        pominelam :) co i mi sie zdarza;)
        • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 22:06
          Bo widzisz co innego niecenzuralnosc jezykowa w wykonaniu niekontrolowanym a co
          innego w artystycznym, a ty napisz kogo chcialbys widziec? moze dla Ciebie
          bedzie dobry np...hmmm no nie wiem nie chcę Cię cokolwiek niechce z Tobą robic
          zebys sie nie brazil. O takich jak ty disperse pisalisy tu juz nie raz: jak nie
          maja to narzekaja ze nie maja a jak maja to tez narzekaja...

          EB co do baniek to chodzilo mi o kogos co by robil wielkie banki :D i nawet
          znaazlam kilka takich osob ale nie wiem czy na to czasem nie potrzea robic
          przetargow, co do sztucznych ogni no to nie widze problemu z ostroznoscia itp
          bez przesady...pieniazki musza byc na to, konkurs wedkarski to mialam na mysi
          zeby wciagnac ten caly zwiazek wedkarski w to zeby poprostu w ramach dni
          SIeradza zorganizowal zawody, ktore pewnie i tak by zorganizowali w sowim
          czasie.

          Hanka Bielicka to nie propozycja na glowna gwiazdetylko np w ramach kabaretu:D
          • disperse Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 22:38
            > Bo widzisz co innego niecenzuralnosc jezykowa w wykonaniu niekontrolowanym a
            co
            >
            > innego w artystycznym,

            pomijam celowo dyskusję o tym czy hip-hop to sztuka, pzrejaw ekspresji
            artystycznej czy zwykłe przyśpiewki uliczne. Osobiście mnie to nie przeraża,
            ale mogłaś wybrac coś bardziej neutralnego. To że Ty widzisz różnice
            międzu "ch**j" na ulicy a "ch**j" w tekście OSTRa to Twoja osobista
            interpretacja. Dla ludzi nie związanch z hiphopem będzie to odrzucające.
            Jeśli już koniecznie musi to być hiphop nie możecie zaprosić ŁONY albo
            GRAMMATIKA ? Wiem, za mało popularne, nie o ulicy, dziwkach i paleniu blantów.

            Od razu zaznaczam ze HH już nie słucham od paru lat... z ww. powodów.

            a ty napisz kogo chcialbys widziec? moze dla Ciebie
            > bedzie dobry np...hmmm no nie wiem nie chcę Cię cokolwiek niechce z Tobą
            robic
            > zebys sie nie brazil.


            Spokojna głowa ja sie nie obrażam. Kogo ja chciałbym widzieć ? Kogoś znanego i
            popularnego, niech to bedzie nawet Varius Manx, Kasia Klich, czy Perfekt. To
            pewnego rodzaju kompromis, wszyscy z przyjemnością posłuchają... Nie proponuję
            żeby zapraszaś Autechre czy Aphex Twin choć lubię ich muzykę. Jestem bardziej
            za Perfektem czy Hanką Bielicką, na tego typu imprezę...

            O takich jak ty disperse pisalisy tu juz nie raz: jak nie
            >
            > maja to narzekaja ze nie maja a jak maja to tez narzekaja...

            Nie generalizuj ;)
            • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 23:10
              No wiec w SIeradzu naprawde jest nudno skoro widze, ze nie majac nic do roboty
              caly dzien siedzisz na tym forum i od razu odpisujesz na posty...zal mi Ciebie
              i wielki buziak na pocieche. Krytyka jest mile widziana ale konsruktywna,
              jestes jeden zaczne sie martwic jak bedzie was wiecej. Wtedy jednak prosze o
              jakies pomysly a nie tylko o krytyke.
              Zaangazuj sie i pomysl co bys chcial zeby sie dzialo w te dni to wtedy bedzie
              to konstruktywna i wartosciowa rozmowa.
              • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 00:01
                Ty też nie mniej piszesz, mam Ci współczuć z tego powodu ? Przypominam ze
                dyskusja jest o obchodach dni sieradza, a nie o moim prywatnym czasie. Jestem
                dorosły, i poświęcam go na co tylko mam ochotę. Buziaki zostaw dla Swojego
                faceta, jego pocieszaj, bo z Twoim (trudnum widaje mi się) charakterem będzie
                miał/ma z Tobą ciężkie chwile...

                Nie lubię pisać o rzeczach osobistych ale nie dajesz mi wyboru pisząc takie
                posty...

                > Krytyka jest mile widziana ale konsruktywna,
                > jestes jeden zaczne sie martwic jak bedzie was wiecej.

                A to przepraszam w takim razie że urażam Twoje doskonałe pomysły. Jak w ogóle
                śmiałem coś złego powiedzieć na ich temat....

                > Wtedy jednak prosze o
                > jakies pomysly a nie tylko o krytyke.

                Pomysły podrzucam Twojej koleżance na GG, bo poniekąd znając życie stały by sie
                celem Twoich ataków ;), bez żadnego uzasadnienia a jedynie z czystej chęci
                odegrania sie i bezsilności ;) Mam rację ? A wnoszę po tym ze zaczęłaś
                krytykować mnie osobiście, np. to co robię z wolnym czasem...
                Dobzre ze pozostali dyskutanci prezentują pewien poziom...


                > Zaangazuj sie i pomysl co bys chcial zeby sie dzialo w te dni to wtedy bedzie
                > to konstruktywna i wartosciowa rozmowa.


                Konstruktywna i wartoścowa będzie wtedy gdy pzrestaniesz atakowac mnie
                osobiście i przyznasz momentami rację, nie mając nic co stanowiło by pzreciwagę
                dla moich argumentów, bo zarzucasz mi coś, ja odpieram Twój atak i ...cisza
                albo piszesz "nie chce mi sie z Tobą romzaiwać " Politowania godne...

                Papa
            • ptasie_mleczko Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 00:16
              Generalnie to cos generalnie generalizujesz. Generalnie to pomysły sa
              generalizowane przez generalnie mało ambitnych gene.......
              Generalnie to lepiej idz spać.Generalnie to całe twoje generalizowanie miałoby
              sens, jeśli dałbyś choć mały powód do zastanowienia się na jakimś konkretnym
              pomyśłem. generalnie to chyba nie masz z kim pogadać i cały czas się
              wymądrzasz. Dobrze ,że masz swoje zdanie i zastanawiasz się :) To znaczy , że
              jednak też chciałbys aby Coś w Sieradzu zrobić tak aby ludzie wyszli z domów.
              Generalnie to gdy tylko zamykają się sklepy o 18- tej wszyscy chowają się po
              domach. W dużych miastach idzie się do Centrum Handlowego a tutaj nie ma GDZIE :
              ( Wieczorem nastolatki siedzą w ogródkach piwnych i sami wymyślają sobie
              imprezki: sciganie na motorach itp. I to dla nich jest miedzy innymi to forum.
              Moze mają pomysły jak spedzić miło czas.Moze to być wyścig motorów, szczurów,
              rzucanie się ciastkami z kremem itp. Aby się dobrze bawić trzeba mieć dużo
              chęci,poczucie humoru i odwagi !!!!!

              Fajnie mi wyszło to generalizowanie :) nie ????? Lepiej niż tobie !!!!
              • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 00:35
                O prosze następny, czy to znowu "starzy znajomi" pod innym nickiem ?

                > Generalnie to całe twoje generalizowanie miałoby
                > sens, jeśli dałbyś choć mały powód do zastanowienia się na jakimś konkretnym
                > pomyśłem.

                Dałem kilka, a Ty?


                > generalnie to chyba nie masz z kim pogadać i cały czas się
                > wymądrzasz.

                Wnioski ? Styl podobny do tej pani, której osądów jakoś nikt nie poparł pzrez
                pół dnia. Masz nie wiecej niż 20 lat, i znow atakujesz mnie prywatnie, czego
                starałem sie cały czas unikać w tej dyskusji. Moim celem nie było obrażanie
                nikogo osobiście, a jedynie ...tu mam wrażenie że zaczynam sie powrarzać, ile
                można..... :|



                > Dobrze ,że masz swoje zdanie i zastanawiasz się :) To znaczy , że
                > jednak też chciałbys aby Coś w Sieradzu zrobić tak aby ludzie wyszli z domów.

                DOKŁADNIE TAK. Ale MOIM ZDANIEM niektóre pomysły tu zaproponowanie nie
                przyciągną zbyt wielu osób, stąd też moja próba ukierunkowania tej imprezy tak,
                by była zaadresowana do jak najszerszego kręgu odbiorców...

                > Generalnie to gdy tylko zamykają się sklepy o 18- tej wszyscy chowają się po
                > domach. W dużych miastach idzie się do Centrum Handlowego a tutaj nie ma
                GDZIE
                > :
                > (

                ???????? I co To moja wina ? Poza tym Twoje generalizowanie dość miernej jest
                jakości. Bo to Ty poszłabyś/poszedłbyś do centrum handlowego. Ja bym wybrał,
                lokal, kino czy cokolwiek i zgadzam sie że u nas nic z tch rzeczy nie ma ?
                tTylko co to ma wspólnego z obchodami dni sieradza ? :|

                > Wieczorem nastolatki siedzą w ogródkach piwnych i sami wymyślają sobie
                > imprezki: sciganie na motorach itp. I to dla nich jest miedzy innymi to
                forum.

                No własnie. To moze idź na te ogródki piwne i powiedz mi że jest "między innymi
                dla nich to forum" i niech napszą co chcą robić, bo w zasadzie niewelu tu z
                nich jest...
                Pewnie by coś napisali gdyby nie to że tzreba sie tu zalogować, założyć konto i
                napisać..ale pzreciez nikomu sie nie chce, lepiej siedzieć na ogródkach
                piwnych....
                BTW. Piwo jest w Polsce spzredawane osobom od 18 roku życia... nie "nastolatkom
                scigającym sie na motorach ... "


                > Moze to być wyścig motorów, szczurów,
                > rzucanie się ciastkami z kremem itp. Aby się dobrze bawić trzeba mieć dużo
                > chęci,poczucie humoru i odwagi !!!!!

                Byle by to nie był (tak jak psizesz) wyścig motorów na ulicy czy rzucanie w
                krzesłami w innych uzcestników zabawy(a takie "zabawy" wymyśla pzredstawiona
                pzrez Ciebie mł. w ostatnim czasie),....
                Poza tym bawić się mają wszyscy albo przynajmniej większość, a nie 15 osób na
                motorach... I o to cała batalia, o impreze masową dla wszystkich...


                > Fajnie mi wyszło to generalizowanie :) nie ????? Lepiej niż tobie !!!!

                nie pochlebiaj sobie, to nie przystoi ;)


                • ptasie_mleczko Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 01:55
                  Zanim zdecydowałam sie zabrac głos , przejrzałam wszystkie twoje wypowiedzi.
                  Masz bardzo krytyczne podejscie do wszystkich pomysłów oprócz swoich, których
                  brak. Nie wiem ile masz lat, ale z twoich wypowiedzi wynika ,że więcej niż te
                  dzieciaki które z tobą dyskutują. Po czy poznaję. Po twoich przemądrzałych
                  wypowiedziach. Osobiste wycieczki to twoja specjalność.Mam wrażenie ,że zamiast
                  skupić się na pomysłach starasz się obrazić wszystkich kto się tu zalogował.
                  Zależy mi na tym mieście.Chce sie tu dobrze czuć Dlatego moim zdaniem
                  zastanówmy sie kogo chcemy na te obchody przyciągnąć. Wszystkich się nie da :(
                  Z tego co zdążyłam zauważyć to propozycje powinny uwględniać różne gusta.Jednak
                  na takich masowych imprezach zbyt ambitne pomysły wcale nie przyciągają ludzi :)
                  Wręcz odwrotnie. Nie podoba mi się twój sarkazm jeśli chodzi o młodych ludzi
                  siedzących w ogródkach piwnych. Sama NIE pijam tego trunku i osobiscie wolę iść
                  z mężem na naleśniki, ale nie przyszło by mi do głowy tak żle myśleć o tych
                  młodych ludziach w ogródkach i ich obrażać takimi tekstami jak twoje( to są !!
                  nastolatki !!! , którym się tam sprzedaje piwo). Oni tam są i piją piwo bo nie
                  mają nic innego do roboty. Gdyby były inne propozycje spędzenia wolnego czasu
                  napewno by z tego skorzystali.Idą tam bo mają do wyboru ogródek i nic nie
                  robić.Dzieci rodziców, których na to stać spędzają czas ; na nauce języków,
                  basenie, jeżdżą do kina w łodz. A te biedne AMBITNE...... zbierają złom ( tak,
                  10latki dziennie przenoszą czasami kilkaset kilogramów złomu aby zarobić
                  troszkę pieniędzy na swoje potrzeby). I to dla nich i tych starszych ale nie
                  mających pieniędzy chciałabym aby te imprezy były atrakcyjne.Oni nie mają w
                  domu komputera tak jak TY i ......
                  Myślę,że Ci z pieniędzmi mogliby wspomóc te imprezy. Większość propozycji które
                  tu padły prawdopodobnie z góry były z gatunku tych mniej kosztownych ( lub
                  bardziej dostępnych)Sieradz jest biednym miastem.Dość zaniedbanym.Moze przy
                  okazji dobrej zabawy (może być nawet Disco polo -chociaż sama wolałabym
                  zupełnie coś innego - po co sie o to sprzeczac:))uwundowalibyśmy wzorem np.
                  Łodzi, Krakowa reprezentacyjnego deptaka ( chodnik z wykupionym własnym
                  podpisem)Jak promenada gwiazd w Międzyzdrojach.Co znowu przesadzam !!!Myślę,że
                  wszyscy czujemy się dobrze tam gdzie jesteśmy po partnersku traktowani. Gdzie
                  nasze zaangażowanie pozwala nam czuć się potrzebnym.

                  Jestem już dużą dziewczynką.I wcale sobie nie pochlebiam. Chciałam być miła :).
                  Straszny malkontent z ciebie.Fajnie się z Tobą DYSKUTUJE chociaż moim zdaniem
                  jesteś żle wychowany. Daj dzieciakom fory- bo to od nich będzie zależało jak
                  będzie nam się żyło w tym mieście. Troszkę mało odporni są na krytykę :). Ale
                  kto tak naprawdę znosi ją dobrze.

                  Dobranoc :)
                  • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 03:06
                    > Zanim zdecydowałam sie zabrac głos , przejrzałam wszystkie twoje wypowiedzi.
                    > Masz bardzo krytyczne podejscie do wszystkich pomysłów oprócz swoich, których
                    > brak.

                    Coś słabo pzreglądałaś te posty, bo poparłem tutaj kilka inicjatyw, i kilka
                    zdecydowanie negowałem. Co w tym złego ? Nie mam własnych pomysłów, lepszych
                    niż te zaprezentowane tutaj, i to ma być powód dla którego mam nie krytykować
                    czegoś czemu jestem pzreciwny ?

                    > Po twoich przemądrzałych wypowiedziach.

                    Pzrepraszam Cię bardzo. Mam własny punkt widzenia, własne zdanie i argumenty by
                    go bronić. Tacy jak Ty własnie w akcie bezsilości próbują podpierać własne
                    teorie nazywając mnie egoistą, pzremądrzałym, w wchodząc na temat mojego
                    wolnego czasu. Żałosne. Jeśli sie ze mną nie zgadzasz w jakimś wypadku,
                    udowodnij mi to przytaczając konkretny argument... Przyznam sie do błędu, to
                    potrafię... Zapewniam

                    > Osobiste wycieczki to twoja specjalność.Mam wrażenie ,że zamiast
                    > skupić się na pomysłach starasz się obrazić wszystkich kto się tu zalogował.

                    Poza nielicznymi prowokatorami nie wdaję sie w dyskusje na tematy osobiste. Nie
                    skupiam sie na pomysłach ? Bzdura:
                    żeby nie być gołosłownym

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=19551848&a=20892552

                    > Zależy mi na tym mieście.Chce sie tu dobrze czuć Dlatego moim zdaniem
                    > zastanówmy sie kogo chcemy na te obchody przyciągnąć. Wszystkich się nie da :
                    > Z tego co zdążyłam zauważyć to propozycje powinny uwględniać różne
                    gusta.Jednak na takich masowych imprezach zbyt ambitne pomysły wcale nie
                    przyciągają ludzi :)

                    Zgadzam sie i popieram / promuję takie podejście do spawy. Dlatego tez nie
                    proponuję np. muzyki ambientowej, bo rozumiem że pzryjdą 4 osoby, z czego jedna
                    to wybierze świadomi. Też, podobnie jak Ty chcę sie tu dobzre czuć, i nie chce
                    jeździć na imprezy do Wrocławia czy innych miast tylko dlatego ze jedyne na co
                    stać Sieradz to Mandaryna, Strongmeni, czy maraton techno. Zgadzam sie ze zbyt
                    ambitne pomysły nie pzryciągną zbyt wielu osób, co jednak nie znaczy że nie uda
                    sie tutaj wymyśleć czegoś fajnego, z czego będziemy dumni, z czym można by
                    utożsamiać sieradz (coś co być może stanie sie imprezą cykliczną). Nie skazuj
                    na banicję ludzi którzy chcą czegoś ambitniejszego niż łubu-dubu 10godzin, czy
                    ciągania trów za sznurek... Zapewniam Cię ze takie osoby świetnie się bedą
                    bawić i pzryjdą choćby z ciekawości na pokaz latawcy czy zlot motocyklistów.
                    Nie proponuję galerii sztuki minimalistycznej czy koncertu smyczkowego. Moze
                    masz rację... Może zbyt wiele oczekuję... Tylko skąd później słszę
                    wołania "sieradz to wiocha... ", "sieradz to miasto emerytów, młodzi stąd
                    uciekają... "

                    > Nie podoba mi się twój sarkazm jeśli chodzi o młodych ludzi
                    > siedzących w ogródkach piwnych. Sama NIE pijam tego trunku i osobiscie wolę
                    > iść z mężem na naleśniki, ale nie przyszło by mi do głowy tak żle myśleć
                    > o tych młodych ludziach w ogródkach i ich obrażać takimi tekstami jak twoje

                    Jeśli mój sarkazm Cię uraził (czy kogokolwiek) przepraszam. Mam taki sposób
                    bycia i być moze potrafię łagodniej, ale nie moge na to spokojnie patrzeć.
                    A tak sie niestety składa że tym młody ludziom z ogródków mam sporo do
                    zarzucenia i tego stanowiska nie zmienię za nic. Kto wie co działo sie w
                    minionym czasie w pubie (jedynym sieradzkim) byc może czesciowo mnie
                    przynajmniej zrozumie... W każdym razie mamy tam ochroniarza :|

                    > to są !!nastolatki !!! , którym się tam sprzedaje piwo). Oni tam są i piwo
                    piją bo nie mają nic innego do roboty. Gdyby były inne propozycje spędzenia >
                    wolnego czasu napewno by z tego skorzystali.Idą tam bo mają do wyboru ogródek i
                    nic nie robić.

                    A pzrepraszam TO MOJA WINA ZE TAM SIEDZĄ ? Argument nic nie wnoszący do
                    dyskusji, mający chyba jedynie na celu pokazanie jakim jestem ignoratnetm i jak
                    się wymądrzam krytykując młodzież pijącą piwo z nudów... Myśl tak dalej, a
                    ciekaw jestem kto będzie pracował na Twoja emeryturę bo na pewno nie tacy jak
                    oni... Ja też nie miałem łatwego dzieciństwa i nie miałem masy gotówki. Studia
                    opłacałem sam, wydając prawie całe zarobione pieniądze. W liceum nie mówiłem
                    nic rodzicom że potzrebuję 100 pln na książki od angielskiego, bo wiedziałem że
                    nie mieli pieniędzy. Obyłos ie bez nich mimo kilku niedostatecznych ocen za
                    brak ćwiczenia. Nie tak dawno jescze moim całym ubraniem były 2 pary spodni i 3
                    koszule, a w butach miałem dziury, bo oszczędzałem żeby spełnić swoje marzenie -
                    kupić aparat fotograficzny.I to nie było 30 lat temu tylko w roku 2002. I co ?
                    Nie siedziałem i nie piłem piwa na ogródkach narzekając jak to jest cięzko...
                    Nie wiem zupełnie po co w ogóle o tym pisze, bo to obok tematu....


                    > Dzieci rodziców, których na to stać spędzają czas ; na nauce języków,
                    > basenie, jeżdżą do kina w łodz. A te biedne AMBITNE...... zbierają złom (
                    tak,
                    > 10latki dziennie przenoszą czasami kilkaset kilogramów złomu aby zarobić
                    > troszkę pieniędzy na swoje potrzeby). I to dla nich i tych starszych ale nie
                    > mających pieniędzy chciałabym aby te imprezy były atrakcyjne.Oni nie mają w
                    > domu komputera tak jak TY i ......

                    Doceniam Twoje współczucie dla ich sytuacji, ale nie rozumem argumentacji...
                    Sam pełen jestem podziwu dla tych dzieciaków o których pisała kiedyś gazeta.
                    Mają marzenia, i nie siedzą na ogródkach tylko PRACUJĄ żeby je uzreczywistnić.
                    Zapewniam Cię, że oni nie zmarnuja tego potencjału i bedą kimś w przyszłości.

                    Przypomniam jednocześnie, nie rozmawiamy o pomocy społecznej tylko o
                    organizacji imprezy ....

                    > Myślę,że Ci z pieniędzmi mogliby wspomóc te imprezy.

                    Mogliby, ale najpierw trzeba ustalić jakich imprez oczekujemy...

                    > Większość propozycji które
                    > tu padły prawdopodobnie z góry były z gatunku tych mniej kosztownych ( lub
                    > bardziej dostępnych)Sieradz jest biednym miastem.Dość zaniedbanym.Moze przy
                    > okazji dobrej zabawy (może być nawet Disco polo -chociaż sama wolałabym
                    > zupełnie coś innego - po co sie o to sprzeczac:))uwundowalibyśmy wzorem np.
                    > Łodzi, Krakowa reprezentacyjnego deptaka ( chodnik z wykupionym własnym
                    > podpisem)Jak promenada gwiazd w Międzyzdrojach.Co znowu przesadzam !!!
                    >Myślę,że
                    > wszyscy czujemy się dobrze tam gdzie jesteśmy po partnersku traktowani. Gdzie
                    > nasze zaangażowanie pozwala nam czuć się potrzebnym.

                    Utopijna wizja godna Lema... Niestety nie mam wpływu na to na co wydają
                    pieniądze Ci co je mają.... Widcznie lepije sie czują jadąc luksusowymi
                    samochodami niż chdząc chodnikiem z własnym podpisem. Wybacz, ale mimo
                    szcztynego celu, wydaje mi się to (ten chodnik) lekko snobistyczne...


                    > Straszny malkontent z ciebie.

                    hehe, naprawde ? ;))) Dziękuję za komplement ;)

                    Fajnie się z Tobą DYSKUTUJE chociaż moim zdaniem
                    > jesteś żle wychowany.

                    Szczerość czasem przesadną, bezpośredniść, prostolinijność uznajesz za znak
                    złego wychowania ? Nie rzucam kzresłami, nie krzyczę k*** wy sp***dac, na cąły
                    lokal, nie pluję na chodnik, mówię pzrepraszam, nie tłukę szklanek... masz
                    rację niewychowany ze mnie wieśniak, zero kultury i ogłady, bo nie przyglądam
                    sie biernie i nie pzrytupuję w rytm granej muzyczki kiedy mi ona nie
                    odpowiada...

                    Parawrazyjąc tekst znanej piosneki, musze Cię niestety zmartwić " inny nie
                    bede , lepszy nie będę, tylko taki jak jestem ... " ;)

                    > Daj dzieciakom fory - bo to od nich będzie zależało jak
                    > będzie nam się żyło w tym mieście.

                    Wam - bo ja Ci powiem szczerze, mam zamiar zmienić miejsce zamieszkania, to co
                    widzę pozbawia mnie złudzeń... Kocham Sieradz, bo to miejsce w którym
                    dorastłem, i nie odcinam sie od tego, ale nie mam zamiaru tolerować tego co sie
                    dzieje...

                    > Troszkę mało odporni są na kry
                    • ptasie_mleczko Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 14:03
                      Disperse :):)
                      Cieszę się,że masz własne zdanie nt spedzania wolnego czasu i go wykorzystania.
                      Jednak nie jest to jedyny właściwy sposób spędzania wolnego czasu. Inni mogą
                      mieć inne zdanie. I tak jest również z pomysłami na obchody S. Ta panna od
                      strony jak ją nazwałeś coś chce zrobić. Myślę ,że nawet ambitnie do tego
                      podchodzi.Może nawet myśli infantylnie jak to nazwałeś. Ale jednak ma dużo
                      odwagi :):) Mnie np też bardzo spodobał się pomysł z minizoo. Dlaczego ??? Otóż
                      bardzo często jeżdzę na jarmark Dominikański do Gdańska. Tam na D.Targu ludzie
                      sprzedają różne starocie , meble , monety itp. Nie chodzi o kupowanie ale o
                      oglądanie, spotykanie się z innymi ludzmi.Jest taka specyficzna atmosfera.
                      Każdy turysta w końcu na ten jarmark trafia.To jest miejsce spotkań. Na
                      przestrzeni lat jarmark bardzo się zmienił. Ale jest tradycją,że co roku w
                      sierpniu on JEST. Może gdyby mieszkańcy S. przyszli ze swoimi podopiecznymi i w
                      jednym dniu stworzyli takie małe sieradzkie minizoo- na kilka godzin aby inni
                      mogli pooglądać, pogłaskać, porozmawiać itp. Z doświadczenia wiem ,że gdy
                      spotykają się własciciele psów na spacerze w tym samym miejscu to prędzej czy
                      póżniej zaczynają ze sobą rozmawiać nt piesków. I to nawet wtedy gdy psy są
                      różnej rasy. To jest własnie dogoterapia:) Ludzie się otwierają.Tak równiez
                      jest w przypadku innych zwierząt,. jestem o tym głęboko przekonana. Dla mnie
                      obchody S. to nie tylko koncerty, promocje itp. To sposób na spędzenie czasu,
                      wyjście z domu, spotkanie się z przyjaciółmi. Trzeba młodym pokazać pewne
                      wzorce zachowań aby móc póżniej ich krytykować.

                      Drogi Desperse - myślę ,że jesteś jeszcze barrrrrdzo młody i nie masz dzieci,
                      dlatego jesteś taki bardzo krytykancki. Złośliwa krytyka rzadko kiedy
                      wychowuje. Najczęściej ucina wszystkie dobre chęci w zarodku i uczy na
                      przyszłość "nie wychylać się". Proszę nie pisz ,że to nie na temat. Pozwólmy
                      każdemu mieć swoje zdanie. Niech to forum będzie taką grupą
                      focusową.Przypadkowo wymieszaną ale mającą cechy wspólne. Wszyscy mieszkają w
                      S. i poprzez zgłaszanie swoich pomysłów chca uczestniczyc w życiu tego miasta.

                      Pozdrawiam
                      • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 15:04
                        > Cieszę się,że masz własne zdanie nt spedzania wolnego czasu i go
                        wykorzystania.
                        > Jednak nie jest to jedyny właściwy sposób spędzania wolnego czasu. Inni mogą
                        > mieć inne zdanie.

                        Hmm co oznacza właściwy "obiktywnie". Jako pzreciwagę dla picia piwa podałaś
                        argumenty typu nauka języków, kino... czyli konstruktywne. Na drugiej szali
                        stawiasz picie piwa i bezsensowne zabawy. Troche to dziwne bo gdy porównasz
                        efekty takiego spędzania czasu, okaże sie ze Ci co chcieli coś zrobić
                        (niekoniecznie mieli poieniądze ale pzredewszystkim chęci, pokończyli studia i
                        jakos sobie w życiu radzą). Ci którzy całymi dniami siedzą z piwem w ręku,
                        wątpię czy skończą choćby podstawówkę, za to z cała pewnością skańcza na ławce.


                        > Ta panna od
                        > strony jak ją nazwałeś coś chce zrobić. Myślę ,że nawet ambitnie do tego
                        > podchodzi.Może nawet myśli infantylnie jak to nazwałeś. Ale jednak ma dużo
                        > odwagi :):)

                        Tak sie akurat składa że znam tą "panne od strony" i na dziś jesteśmy umówieni,
                        żeby pewne sprawy omówić, myśle skuteczniej niż na forum. Nie kwestionuję
                        jednak jej zaangażowania chęci i determinacji. To piękna inicjatywa i jak
                        najbardziej ją popieram. Jeśli bedę w jakiś sposób mógł im pomóc to zapewniam
                        Cie ze to zrobię, bo też chcę sie tego dnia dobzre bawić.

                        Mój głos spzreciwu co do imprezy dotyczył kilku jej punktow (wymienionych w
                        pierwszym poście). Zdziwił mine fakt, 500 odwiedzin strony.. i żadnego dłosy
                        krytyki. Wszystkło ładnie pięknie... za pięknie. Jak już pisałem tu w co drugim
                        poście, forum i strona powstały po to żeby dać możliwośc mieszkańcom
                        zadecydowania jakiego typu imprezy chcą. Ankieta na stronie - "Czy uwazasz, ze
                        Mieszkancy Sieradza powinni miec wplyw na organizowane w Miescie imprezy?" - i
                        maja (za tym głosowała wiekszość). Wyobraź sobie teraz ż jestem jednym z takich
                        mieszkańców. Mam możlowośc wywarcia pewnych nacisków i wpływu na kształt tej
                        imprezy i kozrystam z tego prawa. To że przez 2 dni mojej tu obecności przybyła
                        1/4 postów o czymś świadczy. Gdyby zalezało innym w równym stopniu jak mi,
                        mielibyśmy nalepsza impreze w kraju. Nie rozumiem Twojego rozgoryczenia moją
                        zdecydowaną postawą na forum.

                        > bardzo często jeżdzę na jarmark Dominikański do Gdańska. Tam na D.Targu
                        ludzie
                        > sprzedają różne starocie , meble , monety itp. Nie chodzi o kupowanie ale o
                        > oglądanie, spotykanie się z innymi ludzmi.Jest taka specyficzna atmosfera.
                        > Każdy turysta w końcu na ten jarmark trafia.To jest miejsce spotkań. Na
                        > przestrzeni lat jarmark bardzo się zmienił. Ale jest tradycją,że co roku w
                        > sierpniu on JEST.

                        Jarmark Dominikański nie powstawł wczoraj. To długoletnia tradycja i stąd być
                        moze atmosfera. Nie oczekuj ze minizoo, że bedzie w stanie stworzyć taką.
                        Jarmark Dominikański jest na swój sposób niepowtarzalną imprezą, na którą jadą
                        ludzie z całej Polski. Dlaczego ? Bo jest niepowtarzalny, oryginalny i jedyny.
                        Powiedz, chciałabyś żeby dni sieradza np. (nie mówię ze w tym roku, to nie
                        realne) byłyu w całej Polsce kojarzone z np. największym w kraju pokazem
                        latawców, czy wyscigów kaczek ? Pomyśl jakie otwiera dla miasta perspektywy,, a
                        jest to przy dobrej organizacji - bardzo realne. Dowód ? Może nie słyszałaś o
                        wyścigach łunochodów. Rolnicy z podgórskich wsi Jaworzynka i Wisły Jawornik
                        corocznie juz organizuja takie zawody. Nie musze chyba spominać ze w chwili
                        obecniej to impreza o zasiegu ogólnopolskim na którą uwagę zwraqca nawet
                        telewzja. Dlaczego ? bo to nowatorskie i orygnalne a przy tym atrakcyjne.

                        www.off-road.pl/news/lunochody.gif

                        OSOBIŚCIE nie popieram minizoo,(choć widze ze jest tu grupa osób którym ta idea
                        sie podoba... ok, niech i tak bedzie. Wspominałem o ankiecie, która pozwoliłaby
                        określić nam nasze gusta).

                        Nie popieram, bo to pomysł wyeksploatowany i trudny do rozwijania; nie ma
                        wiekszych szans wyjścia poza obręb atrakcyjnej imprezy lokalnej.

                        > jednym dniu stworzyli takie małe sieradzkie minizoo- na kilka godzin aby inni
                        > mogli pooglądać, pogłaskać, porozmawiać itp.

                        Zgadzam się, ale musi to być akurat tego dnia ? Podobnie przytupanka techno. W
                        okolicy jest conajmniej kilka takich obiektów gdzie co weekend można sie
                        pobawić przy tego typu muzyce. Poza tym dyskoteki na przystani. Mało ? :/


                        > Z doświadczenia wiem ,że gdy
                        > spotykają się własciciele psów na spacerze w tym samym miejscu to prędzej czy
                        > póżniej zaczynają ze sobą rozmawiać nt piesków. I to nawet wtedy gdy psy są
                        > różnej rasy.

                        Była jakiś czas temu wystawa psów rasowych (nie wiem czy sie to przyjeło,ale to
                        była ku temu dobra okazja). Poza tym troche szkoda ze Twoje doświadczenie
                        dotyczy tylko tej sfery. Bo bardzo podobna atmosfera jest na wszystkich zlotach
                        określonej marki samochodów, czy innych tego typu pzredsięwzięciach. Nie mniej
                        jednak, odbiera to troche szanse zaistnienia atrakcyjnym a mało jeszce
                        popularnym inicjatywom jak własnie latawce, czy jakiś pokaz akrobacji modeli
                        latających.... Dni sieradza sa idealnym pretekstem by coś takiego wyprmować,
                        przynajmniej istnieje taka szansa....


                        > myślę ,że jesteś jeszcze barrrrrdzo młody i nie masz dzieci,
                        > dlatego jesteś taki bardzo krytykancki.

                        Bardzo młody już zapewniam Cię nie jestem, ale dzieci faktycznie jeszcze nie
                        mam. Nie czas na to. To że wydaje Ci sie że bardzo krytykuję wszystko wokół, to
                        skutek obranej strategii na forum. Nie podobają mi sie pwene rzeczy i krytykuję
                        je otwarcie. Nijak sie to jednak pzrenosi na moje przywatne życie (co zaczyna
                        być głównym tematem wielu postów na forum :|

                        > Złośliwa krytyka rzadko kiedy
                        > wychowuje. Najczęściej ucina wszystkie dobre chęci w zarodku i uczy na
                        > przyszłość "nie wychylać się".

                        Bywam złośliwy, to fakt, przyznaję. Jednak mam tez kilka propozycji, dyskutuję
                        o tym, pozwalam innym poznać moją opinię na ten temat (bo pzred tym niewiele
                        takich głosów pojawiło sie w dysksji. Jednak nie wiem czemu, ciągnie sie za mną
                        widmo tego pierwszego postu. Nikt nie zwraca uwagi na to chciałem w ten sposób
                        unaocznic, tylko konsolidujecie sie i zaciekle bronicie, zamiast spróbowac
                        porozmawiac o tym, widząc jedyne negatywny wydźwięk moich wypowiedzi. To była
                        jedynie forma, uznałem ze sarkazm i ironia będzie dobrym rozwiązaniem....
                        Pzreliczyłem sie chyba na to wyglada...

                        > (..)Przypadkowo wymieszaną ale mającą cechy wspólne. Wszyscy mieszkają w
                        > S. i poprzez zgłaszanie swoich pomysłów chca uczestniczyc w życiu tego miasta.

                        Co właśnie myślę, że robię....

                        Pozdrawiam
    • paenka Re: Dni Sieradza 2005 22.02.05, 21:02
      No i wiedzialam, że zapomnę o najważniejszej rzeczy - pokaz sztucznych ogni:D
      ale taki porzadny, skoro burzenin ma fajne pokazy o my bedziemy mieli
      fajniejsze!!
    • hajdana Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 09:17
      Witam,
      Bardzo cieszy mnie waleczna postawa disperse, która owocuje dużym twórczym
      ożywieniem forum. Udana prowokacja :). Ponieważ jednak ciągle ‘prześladujesz’
      mnie za dziecinny pomysł minizoo, to chciałabym się wytłumaczyć na forum. Moje
      dziecko wpadło na ten pomysł widząc taki przykład w innym skansenie. Uważam, że
      ma celne spostrzeżenie, ze gdyby tak funkcjonował skansen w S., mógłby liczyć
      na częstsze wizyty zwiedzających. Pomysł pewnie nie jest na dni Sieradza, ale
      ogólny na atrakcje dla zwiedzających tereny łęgów, rzadko odwiedzanych przez
      mieszkańców dalekich osiedli.
      Podobnie krytykowany pomysł z konkursem na drink - jest to raczej podpowiedź
      skierowana dla właścicieli restauracji, klubów czy pubów. Gdybym ja była
      odpowiedzialna za wypromowanie takiego miejsca, postarałabym się o
      zaproszenie „licencjonowanych” barmanów, a na opłacenie imprezy starałabym się
      uzyskać pieniądze od sponsorów tj. firm z S. i Łęczycy. Może termin imprezy w
      dniach S. byłby marketingowo dobry. Gdybym reaktywowała starą winiarnię w S.,
      myślałabym podobnie :).
      Co do cyklicznych imprez w S. wpadł mi do głowy pomysł z imieninami Jadwig (tj.
      Kryś, czy Barbar na Śląsku) i choćby z terminu imienin, można się domyśleć, że
      impreza nie może mieć nic wspólnego z dniami S., ale pomysł może ktoś inny
      zagospodarować (UM?).
      To, że żółte kaczuszki (źródło zdziecinnienia jak wyżej) się jakoś obroniły, to
      już pewnie zasługa twojego poczucia humoru :))). Oceniam jednak, że może też
      przyjść 25 osób…
      Bardzo chciałabym, abyś podał nam do wiadomości swoje mało popularne, elitarne,
      niszowe pomysły. Nie daj się już dłużej prosić. Naprawdę bardzo mnie to
      intryguje :).
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
      • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 13:05
        Dobrze więc...
        Co do tak prześladowanego przezemnie minizoo, przyznaje, że ludzi obecnych tam
        może być mniej wiecej tyle samo co na kaczkach czy latawcach. Poparłem jednak
        mn. dwie ostatnie inicjatywy z tego względu, że są to na tyle oryginalne
        pomysły, że mają szansę na rozwój i wpisanie sie na stałe do cyklu imprez
        odbywających sie z ozkazji tego dnia, nawet jeśli w tym roku przyjdzie takie
        latawce zobaczyć 25 osób. Minizoo uważam za pomysł nieco wyeksploatowany, choć
        nie wygłaszam jakichś alternatywnych prawd i nie wiem czy np. w tych osądach
        nie jestem zbyt subiektywny. To można mi zarzucić i do tego przyznaje sie.
        Dlatego też jestem w dalszym ciągu za ankietą, dzięki której zobaczylibyśm
        poparcie dla konkretnych inicjatyw.

        Jeśli chodzi o drink - cóż, jestem sceptycznie nastawiony. Zawsze znajdą sie
        wśród władz osoby, które będą sie w tym upatrywały przyczyn alkoholizmu. Tego
        nie zmnienisz, bo to analogiczna sytuacja co do opisanej pzrezemnie wcześniej
        próby promowania paintballu w zd-w. Zawsze ktoś może zarzucić takiemu pomysłowi
        nakłanianie nieletnich do spożycia, bo stanowi to idalną przeciwwagę dla reklam
        społecznych pokazywanych w TV...
        Pomysł wypromowania czegoś "naszego" co było by utożsamiane z tymi obchodami
        (lub regionem) wydaje sie ciekawy, ale dlaczego akurat alkohol ? Nie można by
        poprosić tutaj spółdzielni mleczarskiej o przygotowanie jakiegoś napoju
        mlecznego czy cukierników o np. przygotowanie na ta okolicznść "pączków
        sieradzkich" z jakimś nietuzinkowym nadzieniem ? Jakiś czas temu jescze
        produkowano napój mleczny "FRAJDA" (który w sumie bardzo lubiłem), można by
        przynajmniej podjąć próbę reaktywacji takiego pomysłu. Dla wytwórni będzie to
        idealny moment żeby wstzrelić sie w rynek, nowy produkt, i od razu akcja
        promocyjna na dużą skalę....
        Moim zdaniem pomysł warty rozpatrzenia...

        Można by ew. jeśli już organizowana jest impreza, w jakiś symboliczny sposób
        nagrodzić w tym dniu osobę która w rouk ubiegłym jakoś szczególnie przyczyniła
        sie miastu. Nie wiem, jakiś dyplom czy statuetka + możliwośc powedzenia paru
        słów na scenie. Ludzie lubią być zauważani, więc moze taka inicjatywa pozwoliła
        by troszkę ożywić miasto (licze tu na jakiś sponsoring, ufundowanie czegoś dla
        miasta pzrez takie osoby, czy renowacje niektórych miejsc )...

        > To, że żółte kaczuszki (źródło zdziecinnienia jak wyżej) się jakoś obroniły,
        to
        > już pewnie zasługa twojego poczucia humoru :))). Oceniam jednak, że może też
        > przyjść 25 osób…

        heh ponikąd masz rację. Uznałem to za dośc oryginalna koncepcję i sam chętnie
        mym wystawił do walki moją supersportową kaczuche ;)))
        A tak bardziej poważnie. Pomysł nowatorski i oryginalny, mający szanse stać sie
        symbolem tego swiea. Nie licze tu na udział setek osób (moze nie w tym roku),
        ale bardzo ważna będzie tutaj pomoc mediów (radia głównie), bo niestety trzeba
        będzie to dośc silnie wypromować...

        Pozdrawiam!

    • ebusia_fam_fatal o kurde 23.02.05, 12:49
      dajcie sobie juz spokoj. nie po to sie tu spotykamy, by sie klocic kto ma
      wiecej czasu a kto sie nudzi i wykorzystuje swoj czas na ogrodkach, a kto
      potrafi nudzie zapobiec i sobie organizuje czas bardziej konstruktywnie......

      po prostu sie disperse'owi cos nie podobalo, mialo prawo, powiedzial nam o tym,
      zwrocil nam uwage na pewne szczegoly (to czy je sami widzielismy to inna
      kwestia) od tego jest forum i koniec. a zrobila sie z tego batalia w ogole
      dotyczaca nie tego co powinna :/

      skoro wolicie - zamiast siedziec na ogrodkach i pic piwo - siedziec tu i klocic
      sie bez sensu, to se siedxcie. ja ide zadzwonic do pana ktory ma samolot i
      pociagnac pewne kwestie zwiazane z dniami sieradza dalej. a Wam zycze owocnych
      klotni. i milej zabawy na czyms, o co tak zawziecie sie klocicie i w sumie
      przestaliscie dokladac staran by sumasumarum byla to konkretna impreza.
    • ptasie_mleczko Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 16:15
      Przyznam szczerze ,że ciągnełam wątek minizoo bo to był jeden z pomysłow, który
      mi się spodobał. I tak naprawdę to nie chodziło mi tylko o psy :)Ludzie mają w
      domach jeszcze inne zwierzątka. wiem ,że w regionie typowo rolniczym gdzie
      każdy ma kogoś na wsi może spotkanie ze zwierzętami może nie wydawać się zbyt
      atrakcyjne.Trudno :)
      Ostatnio gdzieś był zlot właścicieli syrenek. Też fajnie. Te latawce to też
      super pomysł. Można by do tego właczyć jakiś konkurs " na naj...... latawiec "
      z podziałem na dzieci i dorosłych- konkurs indywidualny. Ufundować
      nagrodę.Wcześniej zaprosić do udziału np. dzieci ze szkół sieradzkich i nie
      tylko ( start drużynowy). W Łasku są organizowane jakieś pokazy chyba
      szybowców. Z tego co wiem to ta impreza ma ogromne wzięcie. My moglibyśmy mieć
      też jakiś pokaz np. latające modele samolotów. Niektórzy pasjonują się takimi
      modelami. I myślę ,że jeśli odpowiednio była by nagłośniona sprawa z latawcami
      to ludzie sami przyjdą.Warunek byłby jeden - latawiec trzeba zrobić samemu
      Ale muszą być jeszcze imprezy towarzyszące.

      Ostatni byliśmy z mężem na nartach i tam prawie pod czeską granicą spotkaliśmy
      pewnego sieradzanina, który wieczorkiem przy piwku nawiązał rozmowę z moim
      mężem. Jakie było moje zdumienie kiedy zrozumiałam,że toczą dyskusję nt. gdzie
      był pierwszy cmentarz w sieradzu,dzie były pierwsze koszary w Sieradzu itp. Tak
      zajęci byli dyskusją ,że zupełnie wyłaczyli sie z imprezki.Zapomnieli o piwie i
      o nas wszystkich . Na koniec po bardzo burzliwych ustaleniach faktów co, gdzie
      było kiedyś w Sieradzu padło stwierdzenie " trzeba wiedzieć gdzie się
      mieszka".Ten nasz znajomy był bardzo dumny z posiadanej wiedzy o naszym
      mieście. I słusznie !!!!. Przecież Sieradz ma wielowiekową historię
      Może takich ludzi jest więcej w Sieradzu.Może zrobić jakiś konkurs nt wiedzy o
      Sieradzu ale przez nasze lokalne gazety. Myślę ,że starsze pokolenie (60, 70
      latkowie- oni czytają gazety) mogliby przyłaczyć się do dyskusji.Młodsze
      pokolenie korzysta z informacji poprzez komputer.Dla nich bym zorganizowała
      konkurs literacki np.Baśń o sieradzkim wzgórzu zamkowym :)- to dla tych z
      wyobrażnią. Mamy w sieradzu młodych artystów ( kiedyś był wydany album z
      akwarelami Farbisza, potem piękny album ze zdjęciam R. Sierocińskiego) teraz
      kolej na nich. Może obrazy z Sieradzem można by wystawić na aukcję a pieniądze
      przeznaczyć na te nieszczęsne chodniki HEHe He :)

      Pewno już było :(. I co z tego przecież trzeba tworzyć tradycję. Potem można
      byłoby ogłosić wyniki z wręczeniem np. Klucza dla Super Sieradzanina ( to tylko
      lużny pomysł).

      Jednak aby obchody się udały już teraz trzeba nagłaśniać, informować i właczyć
      ludzi do pracy

      Pozdrawiam
      • disperse Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 16:24
        O większości pomysłów wspominałem - popieram.
      • mapi4 Re: Dni Sieradza 2005 - w spr.latawców 23.02.05, 17:11
        ptasie_mleczko napisała:

        > Te latawce to też
        > super pomysł. Można by do tego właczyć jakiś konkurs " na naj...... latawiec "
        > z podziałem na dzieci i dorosłych- konkurs indywidualny. Ufundować
        > nagrodę.Wcześniej zaprosić do udziału np. dzieci ze szkół sieradzkich i nie
        > tylko ( start drużynowy). /.../Warunek byłby jeden - latawiec trzeba zrobić samemu...

        Prawdziwe konkursy latawców od lat robi się raczej jesienią, najlepiej we wrześniu, gdyż latawce niestety potrzebują odpowiedniego wiatru. Radzę raczej zapominieć o latawcach w ramach Dni Sieradza, a więc w czerwcu. Przeprowadzenie pokazów albo zawodów latawców może okazać się w tym terminie niemożliwe.

        • paenka Re: Dni Sieradza 2005 - w spr.latawców 23.02.05, 17:17
          " Prawdziwe konkursy latawców od lat robi się raczej jesienią, najlepiej we wrześ
          > niu, gdyż latawce niestety potrzebują odpowiedniego wiatru. Radzę raczej zapomi
          > nieć o latawcach w ramach Dni Sieradza, a więc w czerwcu. Przeprowadzenie pokaz
          > ów albo zawodów latawców może okazać się w tym terminie niemożliwe."

          to dziwne bo myslalam ze wiatr to zawsze jest ?? a ja w zeslzym roku cale wakacje chodzilam i puszczalam latawce i lataly.
    • hajdana Re: Dni Sieradza 2005 23.02.05, 17:05
      Rzutem na taśmę, chciałam jeszcze coś opowiedzieć. Wyobraźcie sobie noc nad
      Wartą (rejon szlabanu), łódkę na rzece a w niej kowala kującego na kowadle
      rozżarzone żelazo. Dźwięk metaliczny i snopy iskier rozświetlające ciemności,
      odbijające się w rzece…

      To właśnie jest moja propozycja zamiast sztucznych ogni :D

      Ale zanim się na mnie ktoś rzuci, to wyjaśniam, że nie znam kowala, nie mam
      łódki i nie wiem gdzie postawić palenisko. Za to dawno, dawno temu (a nawet
      tuż po II wojnie światowej) takie sobie urządzano atrakcje w nos Świętojańską w
      Sieradzu na szlabanie. Kowal mieszkał na Warszawskiej lub Warckiej, miał
      podobno posturę, że nie jeden dzisiejszy strongman mógłby mu pozazdrościć i
      wyjechał z miasta gdzieś pod koniec lat 40-tych. Brał też udział w konkursach
      prostowania podków itp.

      Zapytajcie dziadków (tych prawdziwych Sieradzan) jak to pamiętają. I jak widać
      tradycja urządzania zabaw przez Sieradzan dla Sieradzan nie ginie :)))). I tego
      chciałam dowieść tą opowieścią.
      Pozdrawiam
    • ebusia_fam_fatal orientacyjny plan imprezy 24.02.05, 13:13
      mial byc na obu watkach, ale mi sie cosik popsulo... (osobiscie wole tu pisac)
      www.sieradz2005.nasze.pl/plan.html
      • samdej Re: orientacyjny plan imprezy 24.02.05, 17:58
        xpiotrx1 napisał:

        > Witam
        > bardzo mi sie spodobal pomysł z przypomnieniem sieradzakom historii Sieradza.
        > Wpadly mi kiedys w rece fotografie Sieradza z okresu miedzywojennego, mapa
        > sieradza, z naszkicowanym dopiero rondem sieradzkim, rynek sieradza
        wybrukowany
        > kocimi łbami z dorozkami. Mysle ze muzeum sieradzkie posiada takie materialy i
        > udostepnilo by je w celach zrobienia reprodukcji. Można by zrobic wystawe
        typu
        > -
        > Sieradz stary Sieradz terazniejszy. Jakby co to posiadam kontakt do P.
        > Sierocińskiego ktory na temat fotografowania sieradza wie chyba najwiecej.
        > Pozdrawiam

        Sorki xpiotrx1, że tak przeniosłem Twój wpis, ale tu jest jednak jego właściwe
        miejsce :)
    • paenka Re: Dni Sieradza 2005 11.07.05, 17:28
      Pisaliście, że mini zoo nie sprawdziłoby się. A ja czytam dzisiaj w gazecie, że w Wieluniu zorganizowano coś takiego i jest zdjecie zamieszczone jak dzieci oblegaja klatki z królikami. Z królikami a co dopiero jakby przyjechał osiołek, kuń, kura, koza, kaczka, świnka, krówka, indyk, gołębie, pieski, koty, myszlki, szczury, szynszyle, króliki, myszoskoczki, fretki, papugi, kanarki, wroble, wrony, szpaki, bażanty, rybki i co tam kto jeszcze ma u siebie.
    • paenka Re: Dni Sieradza 2005 12.07.05, 10:19
      i jeszcze strusie i owce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka