06.04.05, 10:33
Krótko po wyborze Jana Pawła II byłem na nartach z przyjaciółmi w górach.
Któregoś wieczoru rozmawialiśmy z gospodarzem na temat Papieża. Jeden z
kolegów stwierdził, że on „nie wierzy”. Na to stary góral powiedział mu to:
"Człowiek który nie wierzy nie jest człowiekiem".
Kiepski ze mnie katolik ale wiara była we mnie zawsze. Dzisiaj z perspektywy
czasu coraz bardziej doceniam te słowa. Można mieć pretensje do niektórych
zachowań kościoła i jego ludzi ale jego nauki przecenić się nie da. Mądrości
płynące z religii są największym osiągnięciem ludzkości.
Obserwuj wątek
    • al_ Re: Wiara 06.04.05, 10:36
      Ale wiara to nie jest rzecz na sprzedaż i na pokaz. Wairy nie wolno narzucać.
      Waira powinna przyjść sama, z potrzeby...
      • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:16
        Ten góral nikomu jej nie narzucał. Przyjmował wszystkich, wierzących i nie
        wierzących. Przesłanie było nie w kierunku, że musisz wierzyć w to co ja wierzę.
        Powinieneś jednak w coś wierzyć, wyznawać jakieś ideały.
        • al_ Re: Wiara 06.04.05, 11:17
          Ja nie mówię, że on, tylko, że w dzisiejszych czasach bardzo się to narzuca...
          • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:21
            Bardziej narzuca sie filmy o przemocy, rozwiązłość i dewiacje.
            • al_ Re: Wiara 06.04.05, 11:23
              Tu się będę spierał, ponieważ człowiek urodzony w Polsce nie ma wielkiego
              wyboru... Chrzest następuje wtedy kiedy człowiek nie może nawet wybrać... Bo
              nie rozumie... I to jest narzucanie...
              • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:26
                Możesz ten chrzest odrzucić. A nie miałbyś pretensji, że cię nie ochrzcili?
                • al_ Re: Wiara 06.04.05, 11:27
                  Nie nie miałbym. Bo mógłbym wybrać. Wybrać wtedy kiedy człowiek rozumie czym
                  jest wiara jakie sa wartości... nie dają Ci prawa jazdy a potem nie robią
                  kursu... najpierw jest kurs, potem zaś egzamin...
                  • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:34
                    Może Ty nie. Zwyczaj chrztu niemowlaka wywodzi się z tego, że kiedyś o wiele
                    więcej dzieci umierało.
                    Do szkoły też nie powinni Cię zapisać bez Twojej zgody. Jacy ci rodzice są
                    okropni, zmuszają do czegoś swoje nowonarodzone dzieci.
                    • al_ Re: Wiara 06.04.05, 22:52
                      A uważałem Cie za osobę inteligentną... Uczyć każdy sie powinien, być osobą
                      wierzącą nie tzreba... To powinien być wybór a nie coś narzuconego odgórnie...
                      Są kraje, w których taką decyzję podejmuje się dopiero jak człowiek jest
                      pełnoletni... To musi być śiwadome i przemysłane a nie narzucane... I się
                      dziwić, że mamy 90% chrzescijaństwa...
                      • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 00:07
                        To Twoi rodzice dokonali tego wyboru, że jesteś chrześcijaninem lub nie. Masz do
                        nich o to żal? Świadomie to będziesz żył po chrześcijańsku.
                        A dlaczego uważasz, że każdy powinien się uczyć? Niektórzy tego bardzo nie
                        lubią. Dlaczego chcesz im to narzucać?
                        • al_ Re: Wiara 07.04.05, 08:41
                          Dokonali wyboru, z którym się nie zgadzam... I ja swoim dzieciom tego nie
                          zrobię...

                          zreszta moment, jest prawo, które mówi, że do 16 roku życia jest przymus
                          pobierania nauki w szkole, nie ma zaś prawa przymuszającego chrzest... ale jak
                          widzę Ty nie zrozumiesz, że to jest narzucanie się kościoła na życie... Takie
                          zbieranie wiernych na przymus...
                          • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 09:11
                            Czy chrzest pozostawił jakieś ślady na Twoim ciele? Czy musisz do końca życia
                            być chrześcijaninem? A co będzie jak Twoje dzieci nie wybacza Ci, że ich nie
                            ochrzciłeś?
                            • gray Re: Wiara 07.04.05, 09:22
                              lennon1 napisał:

                              > Czy chrzest pozostawił jakieś ślady na Twoim ciele?

                              czy szkoła pozostawiła jakieś ślady na twoim ciele?

                              > Czy musisz do końca życia być chrześcijaninem?

                              czy musisz do końca życia chodzić do szkoły?

                              > A co będzie jak Twoje dzieci nie wybacza Ci, że ich nie ochrzciłeś?

                              a dlaczego mają nie wybaczyć? same się ochrzczą jak będą miały ochotę. co im
                              przychodzi z chrztu w okresie kiedy nie rozumieją jego znaczenia?
                              • mamma10 chrzest 10.04.05, 15:04
                                jeśli rodzice cię ochrzcili to nie po to aby zrobić ci krzywdę ale dlatego, że
                                rodzice chrześcijańscy pragną umieścić swoje dziecko jak najbliżej Chrystusa.
                                Noworodki w ciężkim stanie w szpitalach chrzczą pielęgniarki, lekarze, matki -
                                bo wierzą, że tylko ochrzczona dusza wejdzie do królestwa Bożego. I tyle.
                                Przecież ty jako dorosły nie musisz w tej wierze tkwić - możesz aby ateistą,
                                innowiercą czy kim chcesz.Ty możesz wybrać to w co wierzysz, twoi rodzice
                                zapewne też tak uważali skoro cię ochrzcili, bo to był ich wolny wybór. Uszanuj
                                to łaskawie.
                                Zauważ też że dla mnóstwa tzw. wierzących niepraktykujących chrzest to tylko
                                okazja do chrzcin czyli imprezy, podobnie jak I komunia swięta. I to oni właśnie
                                najwięcej gadają głupot.
                                Polecam www.opoka.org.pl poczytaj w wolnym czasie - może coś ci sie rozjaśni w
                                tym temacie.
                            • Gość: Al_ Re: Wiara IP: *.toya.net.pl 07.04.05, 10:47
                              Wyjaśnisz mi sens chrzczenia ludzi zanim jeszcze ten ktoś wie co to znaczy?
                              Pomijając oczywiście to, że kościól w prosty sposób zbija kasę i łapie sobie
                              wiernych...

                              Ja wiem, że w tym kraju jest jedna jedyna właściwa wiara i jakiekolwiek
                              sprzeciwianie się temu jest złe...

                              Czego nie wybaczą? Tego, że pozwoliłem dać im wybór... Żeby same dorosły i
                              zrozumiały całą istotę chrztu i wiary? Wątpię...

                              To, że Ty musisz być wyznawcą tej wieary, nie znaczy, że musisz odgórnie
                              narzucać... A to właśnie robi kościół... Wchrzania sie w ludzkie życie od
                              samego początku... To nie jest wiara... To jest żyła złota...
                              • al_ Re: Wiara 07.04.05, 10:48
                                to pisałem ja :). Oryginał.
                              • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 11:13
                                Gość portalu: Al_ napisał(a):

                                > Wyjaśnisz mi sens chrzczenia ludzi zanim jeszcze ten ktoś wie co to znaczy?
                                > Pomijając oczywiście to, że kościól w prosty sposób zbija kasę i łapie sobie
                                > wiernych...

                                Bo może nie dożyć kiedy to zrozumie.

                                >
                                > Ja wiem, że w tym kraju jest jedna jedyna właściwa wiara i jakiekolwiek
                                > sprzeciwianie się temu jest złe...

                                Czy ktoś Cie zmusza?

                                >
                                > Czego nie wybaczą? Tego, że pozwoliłem dać im wybór... Żeby same dorosły i
                                > zrozumiały całą istotę chrztu i wiary? Wątpię...
                                >

                                Rób jak chcesz

                                > To, że Ty musisz być wyznawcą tej wieary, nie znaczy, że musisz odgórnie
                                > narzucać... A to właśnie robi kościół... Wchrzania sie w ludzkie życie od
                                > samego początku... To nie jest wiara... To jest żyła złota...

                                Kto Ci odgórnie narzuca chrzest i wiarę?
                                Nauka kościła wytycza sposób na godne życie. Nie musisz się stosować do tego.
                                Widzę, że ci bardzo przeszkadza KK.
                                Oczywiście wszystko można sprowadzić do "kasy"
                                • h8red Re: Wiara 07.04.05, 11:24
                                  lennon1 napisał:

                                  > Kto Ci odgórnie narzuca chrzest i wiarę?

                                  A chrzest zaraz po urodzeniu i wychowywanie następnie w wierze katolickiej to
                                  jest wybór dobrowolny???

                                  > Nauka kościła wytycza sposób na godne życie.

                                  Można żyć godnie nie będąc częścią Kościoła. Kwestia tego czy znajdzie się ktoś
                                  kto pokże, że można.

                                  > Oczywiście wszystko można sprowadzić do "kasy"

                                  Niestety ale często gęsto do tego się sprowadza i nie mówię tylko o Kościele :(((
                                  • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 11:39
                                    Oczywiście, że można żyć godnie bez nauki kościoła.
                                    Wtedy i tak będziesz stosował dekalog, ale możesz to nazwać jak chcesz.
                                    Nauki kościoła są między innymi dla osób prostych, które chcą mieś wyraźny
                                    drogowskaz.
                                    • h8red Re: Wiara 07.04.05, 11:43
                                      lennon1 napisał:

                                      > Oczywiście, że można żyć godnie bez nauki kościoła.
                                      > Wtedy i tak będziesz stosował dekalog,

                                      Pełen dekalog to to na pewno nie będzie :)

                                      > ale możesz to nazwać jak chcesz.

                                      Ano... kwestia nazewnictwa.
                                      • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 11:49
                                        h8red napisał:


                                        > Pełen dekalog to to na pewno nie będzie :)
                                        >

                                        ŚWINTUSZEK
                                        • h8red ??? 07.04.05, 11:57
                                          lennon1 napisał:

                                          > h8red napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Pełen dekalog to to na pewno nie będzie :)
                                          > >
                                          >
                                          > ŚWINTUSZEK

                                          Miałem na myśli te z dekalogu gdzie mówi się o bogu, a nie o życiu.
                                          • lennon1 Re: ??? 07.04.05, 11:59
                                            Przepraszam
                                            • h8red Re: ??? 07.04.05, 12:01
                                              Nie ma sprawy :)
                                • al_ Re: Wiara 07.04.05, 11:26
                                  Acha czyli profilaktycznie trzeba chrzść? Bo może nie dożyć... A skąd wiesz u
                                  licha, że to dziecko chce być wyznawcą tej wiary...

                                  No faktycznie nikt mi nie narzuca... Mam nie cały rok i juz mnie ochrzścili...
                                  Tak tak... ale się pytali czy chce czy nie...

                                  Tak bardzo mi przeszkadza... Bo się narzuca i wywyższa... Z prywatnej sprawy
                                  jaką jest wiara robi sobie pokazówkę... Daleko nie patrząc, Glemp, Rydzyk,
                                  Jankowski, Radio Maryja, Giertych i cała banda zboczeńców religijnych. Jeszcze
                                  chwila i będzie segregacja. Wierzysz? Nie? To miejsce z tyłu baru...
                                  • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 11:35
                                    Czy ukarałeś juz swoich rodziców za to, że Cię ochrzcili?
                                    Oczywiście "praktyczniej" było by chrzcić przed śmiercią. Możesz grzeszyć do
                                    woli całe życie, bo chrzest to wszystko "wymaże".
                                    Kościół to nie Rydzyk itp.
                                    • al_ Re: Wiara 07.04.05, 11:42
                                      Ale ja nie zamierzam powracać do wiary tylko dlatego aby ktoś odpuścił mi
                                      grzechy... po co... I tak grzesze mniej niz większość praktykujących...
                                      A Ty ze skrajności w skrajność. Ja tylko mówię, że owinno być tak iż chrzest
                                      jest wtedy kiedy człowiek dokonuje świadomego wyboru. Tak jest w wielu krajach
                                      i nikt sie nie czepia. Jest to w pełni sprawiedliwe i uczciwe wobec ludzi. ale
                                      ja rozumiem... u nas musi być te 90% chrześcijan choćby się paliło i waliło...
                                      To jak z wyborami w czasach kumuny... I tak wygrywał ten, który miał, chociaż
                                      mało kto na niego głosował...
                                      • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 11:46
                                        Kościół Katolicki to nie fabryka samochodów, że dostosuje się do Twoich wymagań.
                                        Oczywiście na świecie jest wiele odłamów chrześcijaństwa. To dopiero jest
                                        komercja. Wielkość KK tkwi miedzy innymi w jego niezmienności.
                                        • al_ Re: Wiara 07.04.05, 16:42
                                          Niezmienność? Należy dziękować losowi, że się zmienił... I nie ma krwawych
                                          wypraw krzyżowych mordujących wszystko co inne niż to właściwe, nie ma juz tego
                                          zeciemnienia, obłudy... A jeśli jest, bo jest, przyjęło przynajmniej bardziej
                                          ludzki formy...

                                          A taki mały sprwdzian. Czy dla Ciebie wiara i możliwość bycia chrześcijaninem
                                          nie jest czyms ważnym, prywatnym, czymś co płynie z głębi?
                                          • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 17:17
                                            Za wyprawy krzyżowe to juz chyba Papież przepraszał.
                                            Wiara to nie jest Twoja prywatna sprawa. Jej wsólne wyznawanie to jeden z celów KK.
                                            • al_ Re: Wiara 07.04.05, 18:04
                                              Jak to wiara to nie moja prywatna sprawa? A czyja? Kto u diabła ma prawo
                                              decydować w co ja wierze? Nikt...

                                              Wspólne wyznanie? Ale za aż tak wielką cenę? Wątpię...
                                              • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 20:16
                                                Drogi al_ wydrukuj ten wątek i schowaj go na 20-30 lat. Przeczytaj go ponownie i
                                                zobaczysz jak się może zmienić światopogląd.
                                                • al_ Re: Wiara 07.04.05, 20:43
                                                  Nie ma sprawy... mogę... akurat co do wiary moje poglądy się nie zmienią... Nie
                                                  mieniły się przez tyle lat więc nie zmienią się później...

                                                  Chyba, że kościół jako przedstawiciel wiary w Polsce się zmieni. Wywali ludzi
                                                  takich jak Glepm, Rydzyk, Jankowski, Giertych, Kropiwnicki i cała banda, jak
                                                  polityka odetnie się od religii, a kościół wkońcu zmądrzeje i dorośnie... Wtedy
                                                  może zmienię nastawienie. Zaś osobą wierzącą akurat w to co jest
                                                  na "przykazane" sie nie stanę nawet za 100 lat...

                                                  W pełni rozumiem Twoje racje, ale nie wiem czemu sie upierasz tak bardzo przy
                                                  swoich. Dla mnie wiara to rzecz absolutnie prywatna i stanowi sferę, w którą
                                                  nikt nieświadomie nie powinien ingerować... I wydaje mi się że to dość
                                                  racjonalne... Czasy krucjat wkońcu już "minęły". powiedzmy...
                                                  • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 21:45
                                                    Ale zobacz ile piękna tkwi w tej wierze.
                                                  • al_ Re: Wiara 07.04.05, 21:46
                                                    równie dużo w buddyźmie chociażby... :/.
                                                  • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 21:50
                                                    Jak popatrzysz na mój pierwszy wpis, to nie wskazuje w nim konkretnego wyznania.
                                                  • al_ Re: Wiara 07.04.05, 21:51
                                                    Fakt przepraszam zwracam honor... Owszem wiara to pewnie cos pięknego...
                                                    tylko... nie każdy jej potrzebuje :)
                                                  • al_ Re: Wiara 07.04.05, 21:52
                                                    Ale widzę, że dochodzimy powoli powolutku do jakiegoś konsensusu :D
                                                  • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 21:56
                                                    Ja nikomu nic nie chcę narzucać ani przekonywać do swoich poglądów. Szanuje
                                                    Twoje, a Ty szanuj moje.

                                                    "A uważałem Cie za osobę inteligentną... "
                                                    To było nieładne.
                                                  • al_ Re: Wiara 07.04.05, 22:04
                                                    Przepraszam uniosły mnie emocje po przeczytaniu : "Do szkoły też nie powinni
                                                    Cię zapisać bez Twojej zgody. Jacy ci rodzice są
                                                    okropni, zmuszają do czegoś swoje nowonarodzone dzieci.". I tak Cie uważam za
                                                    człowieka inteligentnego, choć o odmiennych poglądach, które raczej zawsze
                                                    udawało Ci sie racjonalnie wytłumaczyć :). Ale nadal sie nie zgadzam z chrztem
                                                    po narodzeniu :).
                                        • al_ Re: Wiara 07.04.05, 16:45
                                          Acha sorka, bo wiem co miałem napisać. Pamiętam tą historię bardzo dobrze. W 2
                                          klasie podstawówki tuż przed komunią, wyszło, że jedna koleżanka niema chrztu.
                                          Stała się celem wyzwisk i wyśmiewania. Tak zareagowała klasa... Co pokazuje, że
                                          od młodego dziaciaki śa uczone: są ludzie i są Ci lepsi... Chrzest to już nie
                                          jest sakrament, to jest klucz do życia... Bez niego zdawać się już może nie da
                                          sie być tym lepszym...
                                          • lennon1 Re: Wiara 07.04.05, 17:25
                                            Chrzest to deklaracja wyznawania wiary. Zdaje sobie sprawę, że takie postawy też
                                            istnieją. Dzieci bywają okrutne.
                                            Za chwile zostanę na tym forum głównym katolikiem forum. Wolę już pozostać
                                            głównym antykomunistom.
                                            • al_ Re: Wiara 07.04.05, 19:15
                                              "Chrzest to deklaracja wyznawania wiary"

                                              narzucana jak już ustaliliśmy odgórnie i bezwiednie... znaczy bez naszej woli.
                                              Deklaracja bezsłowna, bądź też... może jakieś impulsy elektromagnetyczne małe
                                              dziecko wysyła... No nie wiem... Dziwna ta bezsłowna deklaracja... taka...
                                              hmm... strasznie "nasza"
                                              • evonka Re: Wiara 07.04.05, 19:32
                                                al_... twoi rodzice Cię ochrzcili jak piszesz i nie jesteś szczęśliwy...
                                                mówisz, że to narzucanie.. ale jakiekolwiek wychowanie bedzie w pewnym sensie
                                                narzuceniem, bo w końcu jakoś dziecko musisz wychować, mieć jakiś pomysł... nie
                                                da się nic zupełnie nie robic, żeby przypadkiem nie poczuło, ze się mu coś
                                                narzuca... rodzice decydują w pewnym sensie za ciebie kiedy byłeś mały, bo to
                                                ich obowiązek... nie można wychowywać w pustce, bez pomysłu... jak dziecię
                                                dorośnie to zdecyduje czy dalej tak chce czy nie.. na tym polega dorosłość...
                                                • al_ Re: Wiara 07.04.05, 19:37
                                                  Ja nadal uważam, że wiara to zbyt prywatna sprawa. Od kiedy pamiętam to wcale
                                                  nie chciałem należeć do rodziny chrześcijańskiej. Ale najpierw chrzest na siłę,
                                                  potem w podstawówce człowiekowi robią sieczkę z mózgu na religii i do komunii
                                                  nie wypada nie iść ( zreszta co człowiek może wtedy... ). Na szczęście przed
                                                  bierzmowaniem się zbuntowałem i powiedziałem, że koniec sztuczności... Ja
                                                  bardzo dziękuję ale to nie dla mnie...

                                                  Czy nie można uczyć dzieci religi ale z chrztem poczekać? Co komu zależy? nie
                                                  rozumiem...

                                                  Co do wychowania się zgadzam. Ale wiara to zbyt prywatna sprawa... Tego
                                                  narzucać nie wolno, tego nawet z polityką się nie powinno wiązać bo to tani
                                                  chwyt...
                                                • al_ Re: Wiara 07.04.05, 19:38
                                                  Wiara to świętość i prywatność, tego naruszać ani w to ingerować jak dla mnie
                                                  nie wolno!!
                                    • gray Re: Wiara 07.04.05, 19:30

                                      wg. wierzeń chrześcijan chrzest zmazuje grzech pierworodny - najciemniej pod
                                      latarnią, co?
          • ixtlilto Re: Wiara 06.04.05, 11:23
            Dojdzie do tego, że jak w piątek nie będę miała przypiętej białej wstążki, to
            zostanę uznana za niewierną :/
            Każdy ma prawo przeżywać odejście JPII tak jak to czuje. Jedni mają potrzebę
            gromadzenia się, brania udziału we wspólnym marszu, a inni w milczeniu stoją
            przy Jego pomniku o północy w skupieniu się modlą.
            Nie podoba mi się, że większość społeczeństwa odczekuje od reszty takich samych
            zachowań.
            Dla niektórych pewne "społecznie akceptowane zachowania" chyba rzeczywiście
            są "trendy" ("jazzy" czy jak tam się teraz mówi- gdzieś czytałam tu na forum
            jakies najnowsze tego typu określenie)
            • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:27
              A doszło do ciebie, że w porze meczu nie należy przebywać w okolicy stadionu.
        • Gość: łażej Re: Wiara IP: *.retsat1.com.pl 06.04.05, 11:40
          > lennon1 napisał:

          > Powinieneś jednak w coś wierzyć, wyznawać jakieś ideały.

          No Lennonie, chociaż rzadko się z Tobą zgadzam, tym razem nie pozostaje mi nic
          innego niż przyklasnąć. Chociaż stwierdzenie nie jest żaden sposób rewolucyjne
          czy odkrywcze, to jednak zbyt często jest zapominane.

          Śmierć Jana Pawła II, mnie jako osobie niewierzącej, pozwoliła uwierzyć w
          człowieka. Papież był przecież człowiekiem. Dla osób wierzących, natchnionym
          przez Boga. Dla osób niewierzących, człowiekiem realizującym ogólnoludzkie
          ideały, które są również przecież zawarte w religii (religiach). Swego czasu
          byłem mocno zafascynowany Gandhim, który szlachetne, chociaż trudne, ideały
          głoszone przez siebie nie tylko wypowiadał, lecz także oddawał władnym życiem.
          Ale Gandhi to był heros lat minionych. I dopiero po śmierci Jana Pawła II
          zauważyłem, że wśród nas żył również ktoś o takich samych zasadach. Chciałbym by
          to "zauważenie" przetrwało ten niesiony emocjami okres.

          A co do samej religii rzymsko-katolickiej, myślę, że zbyt silnie postrzegałem ją
          przez pryzmat niegowidziwości, które przecież istnieją również wśród ludzi
          Kościoła. Ale Kościół, czy też religię można postrzegać też przez pryzmat ludzi
          takich jak Jan Paweł II, Józef Tischner, czy też Franciszek Macharski. Nie
          przyjmując wiary w Boga, mogę przyjmować ludzkie ideały głoszone, przez osoby
          odnajdujące w Bogu wiarę i nadzieję. Jeśli drogą Kościoła jest człowiek, to
          droga każdego człowieka, niezależnie od tego jak nazywa swego Boga, czy też w
          niego nie wierzy, powinna być drogą wspólną.

          pozdrawiam
    • majeczka84 Re: Wiara 06.04.05, 11:21
      Ja raczej nie dowierzam niz nie wierze i jak pomysle ze w kościoalch nauczają ludzie (ksieza) ktorzy na codzien (nieoszukujmy sie) trudnia sie zupelnie czyms innym a slowa ktrego wypowiadają to czysta abstrakcja to mnie krew zalewa.
      • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 11:24
        Masz prawo być "Tomaszem".
        • majeczka84 :0 06.04.05, 11:28
          Znam tylko jednego Tomasza i wierz mi nikt nie chciałby nim być...
          • lennon1 Re: :0 06.04.05, 11:30
            Ale był też "Niewierny Tomasz". Jak zobaczył to uwierzył.
            • majeczka84 Re: :0 06.04.05, 11:32
              Oo to musiały być wstrząsające przeżycie... nie znam tego Pana... mhmm i może niech tak już zostanie...
              • lennon1 Re: :0 06.04.05, 11:35
                Jesteś za młoda i nie występował on w "Terminatorze"
                • majeczka84 Re: :0 06.04.05, 11:57
                  Terminator to jego znajomy?? Mhmm brzmi jakoś tak starodawnie.
    • gray Re: Wiara 06.04.05, 12:15

      a jakież to wartości płynące z religii (domyślam się, że masz na myśli
      chrześcijanizim, wyznanie katolickie) nie płyną przy okazji z podstawowych
      zasad moralnych?
      • lennon1 Re: Wiara 06.04.05, 12:24
        a na podstawie jakich zasad ukształtowały się zasady moralne? Co było pierwsze
        jajko czy kura?
        • wilk.co.sika.i.kuca Abstrahując 06.04.05, 23:14
          lennon1 napisał:

          Co było pierwsze
          > jajko czy kura?

          Kurczak z Curry!
        • gray Re: Wiara 07.04.05, 08:12
          lennon1 napisał:

          > a na podstawie jakich zasad ukształtowały się zasady moralne? Co było pierwsze
          > jajko czy kura?

          a co to za różnica co było pierwsze? chodzi o to, że można reprezentować te same
          wartości będąc osobą niewierzącą z czego wynika, że tak naprawdę nie wypływają
          one od boga ale z samego człowieka.
        • al_ Re: Wiara 07.04.05, 11:27
          Akurat pierwsze na pewno nie było chrześcijaństwo... Bo te zasady ukształtowano
          na wiele wieków przed...
      • evonka Re: Wiara 06.04.05, 12:28
        gray jak zwykle... chrześcijaństwo się mówi, nie chcrześcijanizm...
        a cały sekret i niezwykłość chrześcijaństwa to jest właśnie to, że wcale nie
        musisz bić pokłonów, nikt nie nakazuje Ci być w kościele 5 razy dziennie czy
        myć rąk przed posiłkiem... masz po prostu byc dobrym człowiekiem, miłować
        bliźniego, a reszta sama przyjdzie.. to jest religia miłości.. Miłości... nic
        więcej nie trzeba... tylko i aż tyle...
        • al_ Re: Wiara 06.04.05, 22:46
          Tyle mamy chrześcijan a nie widać tej miłości u nas...
          • Gość: okularnik Re: Wiara IP: 217.153.156.* 06.04.05, 23:24
            patrzysz, ale nie widzisz
          • evonka Re: Wiara 07.04.05, 00:36
            pozwól ludziom być niedoskonałymi.. ważne tylko czy się dąży do dobra, czy się
            podejmuje wyzwanie... nikt nie mówi, ze to jest łatwe....
            • p8 no no no!!! 07.04.05, 19:16
              evonko słonko - jesteśże w tej chwili głosem rozsądku!!! bez żadnej złośliwości
              doceniam...

              pzdr

              Bozia
            • dziad_borowy no no no - i ode mnie 07.04.05, 22:12
              madrze powiedziane.
              Dzierżbór!!!
        • gray Re: Wiara 07.04.05, 08:14
          evonka napisała:

          > gray jak zwykle... chrześcijaństwo się mówi, nie chcrześcijanizm...

          pardon, nawet nie zauważyłem ;]

          > a cały sekret i niezwykłość chrześcijaństwa to jest właśnie to, że wcale nie
          > musisz bić pokłonów, nikt nie nakazuje Ci być w kościele 5 razy dziennie czy
          > myć rąk przed posiłkiem... masz po prostu byc dobrym człowiekiem, miłować
          > bliźniego, a reszta sama przyjdzie.. to jest religia miłości.. Miłości... nic
          > więcej nie trzeba... tylko i aż tyle...

          masz rację - ja też uważam protestantyzm za dużo bardziej ciekawy od katolicyzmu.
          • evonka Re: Wiara 07.04.05, 19:06
            ale ja nie napisałam, ze tak jest w protestantyźmie... tak jest ogólnie w
            chrześcijaństwie...
            • gray Re: Wiara 07.04.05, 19:20

              ale nie jesteś ogólnie chrześcijaninem tylko katolikiem.
              • evonka Re: Wiara 07.04.05, 19:28
                przede wszystkim jestem Chrześcijanką.. duch ekumeniczny jest mi bardzo bliski,
                dlatego czasami ywam u baptystów, czasami u protestantów, a najczęściej w swoim
                parafialnym katolickim kościele... zreszta to chyba też twoja parafia... ;-)
                • gray Re: Wiara 07.04.05, 19:37

                  'moja' parafia to dobry pasterz koło bałuckiego a co do tego chodzenia po
                  babtystach to nie wiem czy grzechu nie robisz moje dziecko ;-)
                  • evonka Re: Wiara 08.04.05, 00:03
                    nie robię, zapewniam cię..... ;-) ale wiem do czego "pijesz"... bardzo daleki
                    mi Kościół fundamentalny, zamknięty, radiomaryjny, daleki od bliskiej papiezowi
                    ekumienii, chrześcijańskiej miłości wyrażającej się przez tolerancję,
                    wyrozumiałość, braterstwo, szacunek dla każdego...
                    ...
                    besides: myslałam, ze "twoja" parafia to Opatrzności Bozej na Inflanckiej...
                    ale jeśli dobrze pamietam, to "twoja" parafia ma bardzo ładny mały kościół z
                    zakopiańskimi elementami... wejdź choćby po to, żeby obejrzeć, polecam...
                    • gray Re: Wiara 08.04.05, 08:35
                      evonka napisała:

                      > nie robię, zapewniam cię..... ;-) ale wiem do czego "pijesz"... bardzo daleki
                      > mi Kościół fundamentalny, zamknięty, radiomaryjny, daleki od bliskiej
                      > papiezowi ekumienii, chrześcijańskiej miłości wyrażającej się przez
                      > tolerancję, wyrozumiałość, braterstwo, szacunek dla każdego...

                      no to bardzo mnie to cieszy, gdyby wszyscy tak uważali... :-)

                      > besides: myslałam, ze "twoja" parafia to Opatrzności Bozej na Inflanckiej...

                      trochę bliżej mam do pasterza.

                      > ale jeśli dobrze pamietam, to "twoja" parafia ma bardzo ładny mały kościół z
                      > zakopiańskimi elementami... wejdź choćby po to, żeby obejrzeć, polecam...

                      czy ty mnie przypadkiem nie obrażasz? ;-) przecież podchodziłem tam do komunii i
                      w ogóle byłem wiele razy. fakt, kościół całkiem fajny ale jeżeli chodzi o małe
                      kościoły to bezapelacyjnie wygrywa ten środowisk twórczych na skłodowskiej :-)
        • al_ Re: Wiara 07.04.05, 19:25
          niechaj zacytuję: "Jeśli gdzieś jest jeden wieczny bóg, to na imię ma on
          czas"...
          • al_ a teraz krótkie uzasadnienie 07.04.05, 19:29
            Jeśli w cokolwiek mam wierzyć to to jest chyba najbardziej racjonalne
            wyjąsnienie czym ma być Los, który czuwa nad każdym... Wieczny, nieodgadniony,
            prący wciąż do przodu i nie oszczędzający nikogo. Poprostu czas... Przed tym
            nie ucieknie nikt...
            • evonka Re: a teraz krótkie uzasadnienie 07.04.05, 23:51
              .... drogi al_.... myślę, że zarówno Czas jak i Los są pojęciami pozbawionymi
              pierwiastka człowieczego, który w Kościele się pojawia... bo Bóg nie istnieje
              tylko i wyłącznie jako istota nadrzędna, ale jest Stwórcą, którego obrazem ma
              być kobieta i mężczyzna, człowiek po prostu... dlatego właśnie nie wierzę w
              Czas ani w Los.. ponieważ są nienamacalne..

              inna sprawa to to, że rozmowa o wierze jest bardzo trudna, bo ścierają się
              światopoglądy.. myślę, że to jest po prostu coś co się czuje, co wynika z
              wewnętrznej potrzeby, to jest prawdziwe...

              ...zobacz jak bardzo świat się zmienia w tych dniach ostatnich, ile jest ludzi,
              którzy uwierzyli na nowo, którzy odnaleźli sens życia... to jest niesamowite
              jak bardzo przemieniamy się... na jak długo to starczy nie wiem, zobaczymy, mam
              nadzieję, że na jak najdłużej... to też kwestia wiary. wiary w dobro, w
              drugiego człowieka, wzajemnej Miłości... ot co a takie trudne w sumie...
              • al_ Re: a teraz krótkie uzasadnienie 08.04.05, 08:38
                Jaśnie Wielmożna Evonko o to co następuje:

                Niestety, w swym brutalnym osądzie, domniemam, że część nagle w cudowny sposób
                nawróconych ostatnimi dniami, szybko o wszystkim zapomni... Wiem wiem, że to
                pewnie brutalne, ale takie... polskie...

                Ależ ja zawsze wszystko rozumiem. Każdy winien wierzyć w to co czuje w sobie...
                Tylko zawsze się kłóciłem i nadal będę, że wiary NIE WOLNO narzucać... Bo w
                każdym wyznaniu są podobne prawdy i to człowiek powinien poprzez swoje
                doświadczenie i serce decydować, do którego stowarzyszenia wyznaniowego
                pragąłby należeć, o ile wogóle chce... Bo to, że urodził się w Polsce wcale nie
                znaczy, że musi wierzyć w to co reszta społeczeństwa... I błagam nie pisz, że
                chrzest to nic takiego i można w późniejszych latach z niego zrezygnować...

                Po prostu dla mnie:
                *wiara to rzecz absolutnie prywatna.
                *w wiarę innego człowieka nie wolno ingerować
                *wiara nie powinna łączyć się z polityką ani innymi sferami życia.
                *wiara nie powinna stanowić jedynie zysku dla dużego grona tych na górze...
                *wiara to nie coś na pokaz i na sprzedaż, bo czyż tak się nie dzieje od
                kilkunastu lat?...

                • evonka Re: a teraz krótkie uzasadnienie 08.04.05, 23:16
                  eeej,. nie jestem jaśnie wielmożna.... za kogo ty mnie masz?
                  ...
                  nigdy nie pisałam, że chrzest to "nic takiego"...
                  i choc zgadzam się z Toba w wielu twoich w/w kwestiach, to jednak wiem, ze i
                  tak nie przekonam Cię do niczego, nawet do tego, żebyś spróbował mnie
                  zrozumieć.... szkoda... to chyba tyle.
                  • al_ Re: a teraz krótkie uzasadnienie 09.04.05, 07:15
                    Ta jaśnie wielmożna to mój firmowy tekst jak mam dobry humor.

                    Ależ czemu myślisz, że Cie nie rozumiem. Rozumiem. A tym bardziej zrozumiem jak
                    mi wyjaśnisz po co u licha chrzest jest w tak młodym wieku, co to ma dać, czemu
                    służyć, i czemu to nie jest nic takiego skoro wyżej w rozmowie dowiedziałem
                    się, że i tak moge z tego zawsze zrezygnować...
                    • evonka Re: a teraz krótkie uzasadnienie 09.04.05, 23:02
                      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/chrzcic_niemowleta.html
                      może tu znajdziesz wyjasnienie.... nie chcę Cię przekonać do niczego, ale może
                      po prostu uda Ci sie dostrzec inny punk widzenia i go zrozumieć...
                      przesyłam link, ponieważ taka znowu wielmożna wszystko wiedząca nie jestem... ;-
                      ))
                      • al_ Re: a teraz krótkie uzasadnienie 10.04.05, 14:22
                        Muszę przyznać, że jest to naprawdę dość rozsądne i racjonalne wyjaśnienie.
                        Oczywiście, ja jak to ja, nie ze wszystkim się zgadzam, bo niby cóż z innymi
                        wiarami? Wkońcu, to że np. ojciec jest strażakiem a matka pielęgniarką nie
                        oznacza, że dzieci idą w tym samym kierunku...
                        I jednak odzieliłbym wiarę od kościoła... Bo rozmawiać z Bogiem można
                        wszędzie...

                        Ale ogólnie bardzo dziękuję za ten link :).
                        Pozdrawiam
                        P.
                        • lennon1 Re: a teraz krótkie uzasadnienie 10.04.05, 15:05
                          Słyszałem dzisiaj dobre stwierdzenie. Postaram się je przytoczyć może nie
                          dosłownie. Papież był wielkim człowiekiem ale na temat aborcji to ja mam inne
                          zdanie. Papież wywarł na mnie ogromny wpływ ale do kościoła nie mam czasu
                          chodzić. Itd.
    • hubar Re: Wiara 07.04.05, 19:33
      Jak rzadko niestety, ale się z Toba zgodzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka