Dodaj do ulubionych

Tragiczne wypadki w Łódzkiem

IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 03.10.05, 13:54
ja mam takie pytanie czy rowerzysta jadacy wieczorem, mial zapalone swiatla i
czy mial na sobie kamizelke odblaskowa? moim skromnym zdaniem to podstawowy
sprzet jaki 3ba miec jadac rowerem po drogach, zwlaszcza po zmroku, niestety
zadko spotykany
Obserwuj wątek
    • Gość: tomeq Re: Tragiczne wypadki w Łódzkiem IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.10.05, 00:36
      A ja mam inne pytanie: czy kierowca volksvagena, który zderzył się z jadącym z
      przeciwka rowerzystą, wyprzedzał jakiś pojazd na wąskiej drodze, mimo iż z
      przeciwka widział rower? Kierowca, zwłaszcza samochodu ciężarowego, który
      szanuje rowerzystów na drodze jest niestety rzadko spotykany. :-P
      • Gość: rd Re: Tragiczne wypadki w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.05, 01:39
        generalnie mozna jeździć wolniej
    • Gość: dandelion Re: Tragiczne wypadki w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl 04.10.05, 06:31
      Jeżeli rowerzysta jedzie w nocy nieoswietlony, albo słabo oswietlony to jest
      albo idiota (ale nie zdaje sobie z tego sprawy), albo ma tendencje
      samobójcze.Dlatego staram sie nie jeżdzic noca (samochodem), gdzyz jest to
      jedno wielkie wyzwanie, po prostu sie boje.Żaden, ale to żaden rowerzysta
      jakiego mijałam kiedykolwiek nie miał/a wystarczająco widocznego swiatła.Było
      to zwykle jakies swiatełko bardzo słabe odblaskowe. Szczegolnie ewidentne jest
      to kiedy mija się wsie (sorry).Szkoda mi tych ludzi, naprawde.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka