Dodaj do ulubionych

Orkiestra a komunikacja w Łodzi

08.01.06, 19:17
Ludzie kochani , czy organizacja festiwalu musi równać się paraliżowi
komunikacyjnemu miasta ???Szanowni organizatorzy nie pomyśleli ,że tego dnia
są również tacy , którzy pracują .Objazdy , zmienione trasy , półgodzinne
oczekiwanie , tłumy pasażerów większe niż w Święto Zmarłych a
komunikacja ...stoi .Tramwaje rozklekotane i przedpotopowe jeżdżą po
najbardzie uczęszczanych trasach , blokują komunikację , psują zwrotnice
(11.30 przy Legionów i Zachodniej ).Ludzie refleksji trochę , opamiętania .
Inicjatywa i cel są w porządku po co tylko ten zaawansowany ,dziki odpust ??A.
Obserwuj wątek
    • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 08.01.06, 19:29
      aistionnelle napisała:

      > Ludzie kochani , czy organizacja festiwalu musi równać się paraliżowi
      > komunikacyjnemu miasta ???Szanowni organizatorzy nie pomyśleli ,że tego dnia
      > są również tacy , którzy pracują .

      Nie narzekaj. Jeśli masz problemy z dotarciem do pracy to znaczy że się w
      niedziele wysypiasz. Ja w niedziele pracuję od 10.
      • orientman w niedziele sie pracuje od 10.. 08.01.06, 19:34
        i wlasciwie do oporu.. dobrze, ze nie w kazda :)
    • aistionnelle Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 08.01.06, 19:42
      Czy to ważne od której do której ?I czy w każdą niedzielę ?Ważne ,że do tej
      pracy dojechać nie dało dzisiaj rady z przyczyn , które opisałam .MPK ma to
      gdzieś jak zresztą wszystkie "paraliże "bez względu na przyczyny .Natomiast
      ceny biletów jak i kontrole tychże nie dopuszczają żadnych wyjatków .Może tak
      by wreszcie ktoś z tym zrobił porządek ?Tylko niech mi nikt nie proponuje
      taksówek albo nabycia samochodu !
      • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 09.01.06, 02:04
        aistionnelle napisała:

        > Tylko niech mi nikt nie proponuje taksówek albo nabycia samochodu !

        Skądże znowu - kup rower. Serio.
        • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 09.01.06, 10:51
          na wczorajszym lodzie na pewno by daleko zajechała - widziałem jak gośc chciał
          wyminąć ludzi na piotrkowskiej i dobrze glebnął
          poza tym wiaterek wczoraj był tak milusi, że jeszcze na rowerku jakby zawiało,
          to choróbsko murowane.
          • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 01:50
            bubot napisał:

            > na wczorajszym lodzie na pewno by daleko zajechała - widziałem jak gośc chciał
            > wyminąć ludzi na piotrkowskiej i dobrze glebnął
            > poza tym wiaterek wczoraj był tak milusi, że jeszcze na rowerku jakby zawiało,
            > to choróbsko murowane.

            Yeah right.
            Kolce + porządne ubranie - solar.blurp.org/lodz_4/imagepages/image25.html
            (tutaj to nawet bez kolców, na starych oponach)
            • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:29
              spoko. wierzę, że każdego stac na taki rowerek i takie wdzianko, żeby np
              jeździc do pracy.
              • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:34

                tańsze niż samochód, szybsze niż komunikacja - życie to sztuka wyboru.
                • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:36
                  racja. z pewnością, żeby jeździc do roboty, gdy miasto jest zakorkowane pasuje
                  jak ulał. na zakupy tez, albo na wyjazd z rodziną do innej rodziny np na
                  święta.
                  faktycznie zycie to sztuka wyboru. powiem moim, żeby opchneli niepotrzebne
                  auto, nakupowali rowerów, kasków, kolców, kurtek czy czego tam potrzebnego, bo
                  będa szczesliwsi
                  • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:38

                    powiedz lepiej mnie po co ta głupia ironia? przecież doskonale wiesz o co
                    chodzi. prawda, że wiesz?
                    • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:46
                      głupia ironia? ty nie zauwazasz prostej rzeczy: czemu ma sie jej opłacac
                      kupowac rower z oprzyrzadowaniem by jeździć nim do pracy, gdy miasto jest
                      zakorkowane? i podkreślasz wyższośc roweru nad autem, z czym sie zgadzam, ale
                      czesciowo.
                      Ty sprawiasz wrazenie, jakbys nie wiedział o co mi chodzi.
                      • keridwen Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:47
                        co to jest oprzyrzadowanie do roweru?
                        starsznie mnie to frapuje.

                        bo koszt lampek to 20 zl.
                        • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:50
                          oprzyrzadowanie roweru zima? kolce, jakies tam lampki, do tego kask (zwłaszcza
                          zimą) no i trzeba sie cieplej ubierac do auta, nie?
                          • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:50
                            niz do auta ofkoz
                            • keridwen Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:53
                              kolce?
                              hm, zawsze myslalam, ze takie opony robi sie samemu.
                              ale ja jestem tylko kobieta, wiec sie moge nie znac.
                              w kasku imho jezdzic sie winno caly rok, a ubranie?
                              biorac pod uwage, ze do samochu wsiadac mozesz w garniturze czy futrze z norek,
                              to tak - masz racje.

                              milego dnia zycze.
                              • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:58
                                nie wiem jak sie robi opony zimowe, czy z kolcami, jestem tylko meżczyzna, więc
                                moge sie nie znać. w kazdym razie wymaga to nakładu albo funduszy albo pracy.
                                niby winno sie jeździc cały rok, pokaz mi w lecie osoby w kasku, które jeżdżą
                                rekreacyjnie, a nie sa zapaleńcami jak niektórzy na tym forum, którzy zyja
                                rowerem? bo to oni radza zwykłej dziewczynie żeby przesiadła sie na rower, co
                                mnie nie dziwi, bo dla nich to jest oczywiste, ale dla szarego rowerowego
                                jeźdźca latem wcale nie jest to takie oczywiste.
                                owszem. wsiądź w garniturze na rower i sobie przejedź sie do pracy przez pół
                                miasta. na pewno będzie wygodnie i w ogole fajnie. i nic sie nie pogniecie. a w
                                aucie na zagłowku zwykle montuje sie specjalny wieszak na marynarke, żeby jej
                                zwyczajnie nie pognieść.
                                więc po raz kolejny podkreślam, że tekst o przesiadaniu sie na rower jest dla
                                mnie smieszny.
                                masz jeszcze dla mnie jakies argumenty?
                                • keridwen Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 11:00
                                  tak. wypraszam sobie nazywanie uerbe zapalencem.

                                  eot.
                                  • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 11:02
                                    po pierwsze: nie miało to znaczenia negatywnego. może tylko ja znam ten zwrot w
                                    stosunku do pasjonatów/hobbystów?
                                    po drugie: może niech on sam to zrobi? ty nie chciałas, zeby Cie kolega brobił
                                    przede mną, więc nie rób tego samego.
                                • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 11:15
                                  bubot napisał:

                                  > jestem tylko meżczyzna, więc moge sie nie znać.
                                  > w kazdym razie wymaga to nakładu albo funduszy albo pracy.

                                  ROTFL
                                  FYI wkręty do drewna kosztują góra 5zł. A co do nakładów pracy to, cóż, nie skomentuję.
                                  • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 11:20
                                    trzeba to chyba umiec zrobić nie? albo kojmuś dac do zrobienia, jesli juz
                                    zagłębiamy sie w szczególy?
                                    • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:27
                                      bubot napisał:

                                      > trzeba to chyba umiec zrobić nie? albo kojmuś dac do zrobienia, jesli juz
                                      > zagłębiamy sie w szczególy?

                                      No fakt, do tego żeby coś umieć zrobić, nie zagłebiając się w to czy chodzi o oponę czy szafkę na kubki, trzeba być mężczyzną.

                                      MSPANC, ICMPTZ
                                      • bubot Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 08:41
                                        rozumiem, że chciales mi ubliżyć?
                                        moim zdaniem nie to, czy zrobisz szafke na kubki jest wyznacznikiem męskości.
                                        zapomniałes dodac, że trza jeszcze walic połowke na raz i lubieć dac w mordu
                                        komuś.
                                        dobry tok rozumowania
                      • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 11:00

                        hmm... ale koleżanka auta chyba nie posiada i narzeka, że komunikacja zbiorowa
                        szwankuje więc dostaje odpowiedź: rower - tańszy od samochodu (a w dłuższym
                        rozrachunku od MPK również), szybszy od komunikacji (a bywa, że i od samochodu
                        również) ale ma również swoje oczywiste wady. np. trzeba umieć na nim jeździć,
                        trzeba mieć trochę kondycji, trzeba wydać trochę pieniędzy na ubrania. nie ma
                        nic za darmo - życie to sztuka wyboru aczkolwiek niektórzy robią z niego sztukę
                        narzekania. proste.
            • keridwen [ot] 10.01.06, 10:33
              moje ulubione twoje zdjecie (:
              [glask]
    • studi001 Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 09.01.06, 12:48
      Zwrotnica był niesprawna. Nie zepsuł jej tramwaj.
      A co rozklekotany to wypraszam sobie. Przynajmniej N'ka która jeżdziłem była w
      lepszym stanie technicznym od wielu liniowych tramwajów.

      Na ale jak burak się odezwie....
    • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 10:36

      trochę cię zaskoczyła ta orkiestra, nie? było cicho i spokojnie a tu nagle, nie
      wiadomo skąd, orkiestra! nie sposób było przewidzieć i wcześniej wyjść z domu!
      normalnie nóż w plecy!

      :)
      • Gość: aistionnelle Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi IP: *.toya.net.pl 10.01.06, 18:11
        Po prostu piękne , piękne.Najpierw ktoś ,komu rozumu nie brak usiłuje mnie
        wsadzić na rower przy -15 stopniach C i każe jeździć po lodowisku na jezdni/
        chodniku , następnie wszyscy wykłócają się przez dwie strony o odzież i
        oprzyrządowanie ...do tegoż roweru . Kolejny rozmówca zarzuca ,że nie umiem
        przewidywać ,że orkiestra sparaliżuje miasto ( to jest zbiórka pieniędzy , czy
        pochód pierwszomajowy bo chyba nie odróżniam ?), inny upiera się i to w dwóch
        miejscach ,że nie tramwaj uszkodził zwrotnicę przy Legionów /Zachodniej chociaż
        tak powiedzieli motorniczy i facet z pogotowia MPK (ale szanowny rozmówca wie
        lepiej niż wszyscy , o epitetach w jego wypowiedzi nie mówiąc ...).I to jest
        przyczyna, dla której jak śpiewał Kuba Sienkiewicz "wszyscy się zgadzają ,a
        nadal będzie tak jak jest ".Udajecie czy nie widzicie właściwego tematu mojego
        pierwszego postu ?Pozdrawiam A.
        • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 18:21
          Gość portalu: aistionnelle napisał(a):

          > Po prostu piękne , piękne.Najpierw ktoś ,komu rozumu nie brak usiłuje mnie
          > wsadzić na rower przy -15 stopniach C i każe jeździć po lodowisku na jezdni/
          > chodniku , następnie wszyscy wykłócają się przez dwie strony

          i na dodatek ktoś strasznie przesadza :D

          > Kolejny rozmówca zarzuca ,że nie umiem przewidywać ,że orkiestra sparaliżuje
          > miasto

          okropny rózmówca! - przecież przewidziałaś, prawda?

          >(to jest zbiórka pieniędzy, czy pochód pierwszomajowy bo chyba nie odróżniam?)

          to jest wielka orkiestra świątecznej pomocy, taka sama od około dziesięciu lat.
          pamiętaj o tym za rok i zobaczysz, że wszystko będzie dobrze.

          > I to jest przyczyna, dla której jak śpiewał Kuba Sienkiewicz "wszyscy się
          > zgadzają ,a nadal będzie tak jak jest ".Udajecie czy nie widzicie właściwego
          > tematu mojego pierwszego postu ?Pozdrawiam A.

          a mnie naszła refleksja czy może dlatego nadal jest jak jest, bo nawet w jedną
          niedzielę w roku, mając świadomość znaczenia tego, co ludzie robią
          bezinteresownie dla innych ludzi, zawsze znajdzie się ktoś, kto jest obrażony na
          cały świat bo mu zmarzła dupa.
          • aistionnelle Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 10.01.06, 19:08
            Oj , trudno z tak wyszukanymi argumentami dyskutować jak "zmarznięta
            dupa" ,trudno jak ktoś nie czyta postu i wmawia mi ,że podważam słuszność WOŚP,
            jeszcze trudniej odeprzeć atak gdy ktoś nazywa obrażaniem się na cały świat
            normalne chyba oczekiwanie,żeby komunikacja sprawnie dowoziła ludzi na
            czas .Ale rozumiem ,że przesadzam : niedziela , wielka społeczna akcja(balony ,
            fajerwerki , wyścigi samochodów , stare tramwaje - czyżby to była jej
            istota ?) wszyscy charytatywnie , odświętnie, a tu jakiejś niezadowolonej do
            pracy się zachciało i nie wyszła 2 h wcześniej i nadal nic nie rozumie.Nic
            tylko złożyć samokrytykę ...
            • Gość: sklepowa Pani kochana...nie lepiej to wrocic na wies... IP: *.cybernet.ch 10.01.06, 19:39
              Pani kochana...nie lepiej to wrocic na wies...

              Miasto jest niegrzeczne i niesubordynowane.

              A ta mlodziez !

              Zgroza ! Sodoma i Gomora !
            • rokko Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 11:32
              To akurat dosc typowe dla wszelkich internetowych "dyskusji". Malo kogo stac na
              probe spojrzenia na sprawe z punktu widzenia dyskutanta. Zazwyczaj
              najwazniejsze jest zakrzyczenie, a jesli argumentow po temu brak, to mozna
              je "przeciwnikowi" przypisac. Zachowaj po prostu dystans. ;)
              • gray Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 12:26
                rokko napisał:

                > To akurat dosc typowe dla wszelkich internetowych "dyskusji". Malo kogo stac
                > na probe spojrzenia na sprawe z punktu widzenia dyskutanta. Zazwyczaj
                > najwazniejsze jest zakrzyczenie, a jesli argumentow po temu brak, to mozna
                > je "przeciwnikowi" przypisac.

                chyba często stosujesz te metody bo właśnie wmówiłeś mi, że w niedzielę nigdzie
                nie byłem i nie znam sytuacji. no cóż, nie pozostaje mi zrobić nic innego jak
                tylko zachować dystans.

                pa.
                • rokko Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 16:16
                  gray napisał:

                  > chyba często stosujesz te metody
                  I tu właśnie posłużyłeś się insynuacją.

                  > bo właśnie wmówiłeś mi, że w niedzielę nigdzie
                  > nie byłem i nie znam sytuacji.
                  Nic podobnego nie sugerowałem. A przede wszystkim w ogóle nie zwracałem się do
                  Ciebie.

                  > no cóż, nie pozostaje mi zrobić nic innego jak
                  > tylko zachować dystans.
                  To bardzo zdrowe. Ja na szczęście też go mam. Pa
        • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:29
          Gość portalu: aistionnelle napisał(a):

          > Udajecie czy nie widzicie właściwego tematu mojego
          > pierwszego postu ?

          Wyszłaś za późno do pracy, ot co.
          Piętnuję.
        • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:39
          Gość portalu: aistionnelle napisał(a):

          > Po prostu piękne , piękne.Najpierw ktoś ,komu rozumu nie brak usiłuje mnie
          > wsadzić na rower przy -15 stopniach C i każe jeździć po lodowisku na jezdni/
          > chodniku

          Wyolbrzymiasz. Jeszcześmy w tym roku takich mrozów nie mieli, to raz. Dwa - codziennie widuję ludzi na rowerach, widać im też (szczególnie takim, co na oko koło sześćdziesiątki mają) na rozum padło - jeżdżą i żyją jakoś. Do Danii sobie jedź, zobaczysz że rowerem można i to nawet w eleganckim płaszczu a nie specjalnym rowerowym wdzianku.
    • Gość: Aleksej Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.01.06, 21:37
      Samemu nie moge zrozumiec po co miasto zablokowalo torowisko na Pilsudskiego-
      Mickiewicza. Glupota.

      > Tramwaje rozklekotane i przedpotopowe jeżdżą po
      > najbardzie uczęszczanych trasach , blokują komunikację , psują zwrotnice
      > (11.30 przy Legionów i Zachodniej ).

      Uwierz mi ze te tramwaje sa w lepszym stanie niz nie jeden liniowy woz. I
      wytlumacz mi jakim cudem tramwaj mogl popsuc zwrotnice? To co motorniczowie
      mowia to inna sprawa, oni maja tendencje do fantazjowania.

      Pozdrawiam,
      Aleksej
    • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:35
      aistionnelle napisała a óer odpowiada:

      > Ludzie kochani , czy organizacja festiwalu musi równać się paraliżowi
      > komunikacyjnemu miasta ???

      Jakiemu paraliżowi miasta? Na Dąbrowie, Chojnach i Retkini wszystko jeździło zgodnie z rozkładem.

      > Szanowni organizatorzy nie pomyśleli ,że tego dnia
      > są również tacy , którzy pracują .

      Skoro pracują to w czasie trwania Orkiestry będą w pracy - widać organizatorzy wyszli z takiego (jak dla mnie - logicznego) założenia.
      • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:38
        7 i 14 miały zmienioną trasę - wyjechać się dało, ale z powrotem już były problemy.

        pzdr,
        A.
        • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:41
          Autorka wątku jechała podobno do pracy.
          • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:42
            A ja próbowałam wrócić do domu - znaczy się, że ja mogę marudzić?;)

            pzdr,
            A.
            • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:47
              aga.p.p napisała:

              > A ja próbowałam wrócić do domu - znaczy się, że ja mogę marudzić?;)

              Touche. Masz rację - powinni całą imprezę odwołać, przecież TY nie mogłaś wrócić do domu.
              :>
              • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:56
                Zaraz odwołać. Do hali sportowej przenieść;)

                pzdr,
                A.
    • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:41
      A niech sobie gadają, ja tam Cię rozumiem. Nie rozumiem natomiast czemu zmieniono trasę jednej linii po to, żeby na ten kawałek puścić inną (7 zamiast 14)? Była w tym jakaś głębsza logika?

      pzdr,
      A.
      • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:45
        aga.p.p napisała:

        > Była w tym jakaś głębsza logika?

        Przysiądź sobie nad mapką linii tramwajowych i policz, jaka jest przepustowość - możliwe, że na pewnym odcinku trasy pewne kursy się pokrywały. Dla przykładu, na czas remontu nitki na Rydza-Śmigłego (czynny tylko jeden tor) siódemkę puszczono Przybyszewskiego, bo na odcinku Przybyszewskiego-Dąbrowskiego jedzie praktycznie równo z jadącą z Dąbrowy czternastką i nie zmieściłyby się w określonym czasie na mijance.
        • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 01:56
          Nie no, ja rozumiem gdyby tu o remonty i przepustowość chodziło. Tylko że ja nie wiem gdzie niby ta przepustowość miała być ograniczona. Rydza-Śmigłego funkcjonowało normalnie, ale 14 była zdjęta. Zdjęcie 7 z Kopcińskiego może bym jeszcze zrozumiała, gdyby nie to, że to była, qrka, niedziela i tramwaje i tak co pół godziny jeździły. Nie, wróć, nie rozumiem - przecież dorzucili tam tylko 2 linie.
          IMHO zamieszali - trzeba było w ogóle zdjąć tramwaje i puścić ich śladem autobusy. Bo tak to się bajzel po prostu zrobił.

          pzdr,
          A.
          • uerbe Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 02:08
            aga.p.p napisała:

            > IMHO zamieszali - trzeba było w ogóle zdjąć tramwaje i puścić ich śladem
            > autobusy. Bo tak to się bajzel po prostu zrobił.

            Bez sensu - autobusy są normalnie spowalniane przez samochody osobowe, w większej ilości stałyby na ulicach.
            • aga.p.p Re: Orkiestra a komunikacja w Łodzi 11.01.06, 11:55
              Normalnie tak, ale IMHO w tym konkretnym przypadku można było pokombinować.
              W sumie pal licho - pogoda nie była zła, można było się przejść. Ale prawda jest taka, że komunikacja na skrzyżowaniu marszałków była mocno zakręcona:)

              pzdr,
              A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka