Łódź - miasto samochodowych prostaków

IP: *.retsat1.com.pl 30.10.01, 08:13
Z ubolewaniem stwierdzam, że coraz więcej na drogach naszego miasta chamstwa.

Kiedyś prostactwo łodzian-kierowców objawiało się nieustępowaniem pieszym
pierwszeństwa na przejściach. To zjawisko oczywiście nie ustało i nadal
kwitnie, ale już nie samo.

Teraz pieszy nawet na chodniku w środku osiedla, przy którym nawet nie ma
jezdni (z jednej strony blok, z drugiej trawnik) nie może czuć się bezpieczny,
bo co i rusz jakiś burak musi podjechać sobie pod klatkę. I zaznaczam, że wcale
nie ma zamiaru wtaszczyć do domu jakiegoś mebla, czy też czegoś równie
wielkiego i ciężkiego. O nie. Po prostu chamstwo i drobnomieszczaństwo.
Zwróciłem ostatnio takiemu burakowi uwagę grzecznie - że może by tak zostawić
trochę miejsca na chodniku pieszym. A burak na to mnie zrugał oburzony, że jak,
skoro auto szerokie na cały chodnik!? Szczyt bezczelności

A pieszy ... no cóż, jeżeli na czas nie ustąpi "wielkiemu panu" to zostanie
jeszcze obtrąbiony.

Kolejny obrazek z osiedla to mycie samochodu. Ja nie wiem jak to jest - stać
kogoś na auto średniej klasy w górę, a nie stać na myjnie? A potem wkłada na
siebie skórę, wskakuje w swoją furę i gada przez komorę (na zestaw też go nie
stać) i myśli, że jest wielki. Jest, wielki - ale cham i prostak.

Kolejny przykład prostactwa łodzian to pozastawiane drogi przeciwpożarowe.
Prostactwa i głupoty. Ale jak jednemu z drugim kiedyś się mieszkanie spali
(jestem bliski życzenia mu tego) to będzie miał pretensje do połowy świata,
tylko nie do siebie. No, ale przecież musi mieć auto pod samymi oknami!
    • Gość: Aga Re: Łódź - miasto samochodowych prostaków IP: 217.153.35.* 30.10.01, 08:55
      W pełni podzielam opinie Stefana, że buraków wokól nas mnóstwo. Na pocieszenie
      mogę powiedzieć, że nie jest to tylko domena Łodzian - w Wwie, gdzie teraz
      mieszkam takich buraków jest również mnóstwo, a ponieważ mieszkają tutaj oprócz
      warszawiaków liczne "elementy najazdowe", można wysnuć wniosek, że wieśniaki i
      chamstwo jest w całej Polsce. Ale jak z tym walczyć skoro tak na prawdę
      przeszkadza to tylko garstce osób, które chcą mieszkać kulturalnie a nie w
      chlewie jak zdecydowana większość o wyrobionej komunistycznej estetyce, której
      zupełnie nic nie przeszkadza ???
      • Gość: Nikki Re: Łódź - miasto samochodowych prostaków IP: 62.233.138.* 30.10.01, 10:11
        Ja bym nie mieszala chamstwa z wiesniakami, bo to droga Ago nie to
        samo. Jest takie przyslowie "Gdyby nie wies to bys nie miala co
        jesc..." Warto o tym pamietac, szczegolnie w W-wie.


        • Gość: Aga Wyjaśnienie do Nikki IP: 217.153.35.* 30.10.01, 10:57
          Gwoli wyjaśnienia - wieśniak to nie jest dla mnie osoba ze wsi, tylko osoba,
          której słoma z butów wychodzi, a taka może być nawet z Wwy z bardzo wysokiego
          biznesowego czy politycznego stołka.
    • Gość: flip Re: Łódź - miasto samochodowych prostaków IP: *.p.lodz.pl 30.10.01, 17:11
      Mocno powiedziane. Wydaje mi sie, ze "prostactwo zniknie wtedy (i tylko wtedy)
      gdy samo urzadzenie ulic bedzie prostactwo tepic. Lodz i PL cala jest w epoce
      kamienia lupanego jesli o to chodzi. Meandry, wysepki, paliki, garby, zwezenia -
      to jest jedyna droga do kultury ogolnej uzytkownikow drog. A takze do
      zmniejszenia liczby wypadkow. Ogolnie - zupelne przeciwienstwo tego, co robi
      wydzial drog.
      • Gość: Stefan Re: Łódź - miasto samochodowych prostaków IP: *.retsat1.com.pl 30.10.01, 18:20
        Gość portalu: flip napisał(a):

        > Mocno powiedziane. Wydaje mi sie, ze "prostactwo zniknie wtedy (i tylko wtedy)
        > gdy samo urzadzenie ulic bedzie prostactwo tepic. Lodz i PL cala jest w epoce
        > kamienia lupanego jesli o to chodzi. Meandry, wysepki, paliki, garby, zwezenia
        > -
        > to jest jedyna droga do kultury ogolnej uzytkownikow drog. A takze do
        > zmniejszenia liczby wypadkow. Ogolnie - zupelne przeciwienstwo tego, co robi
        > wydzial drog.

Pełna wersja