Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna

    • brite proste pytanie 02.09.06, 15:54
      Zdjęcie z dziś:
      brite.madebymonkeys.net/photos/_smieci/przystanek_xmlyn.jpg
      Czy to wiatr?
      Czy może protest mieszkańców przeciwko komunikacji miejskiej?
      A może pierwsze próby rewitalizacji na własną rękę?
      Czy może to efekt pracy lokalnego artysty z familoków, nawiązujący do
      "Konstrukcji w procesie"?
    • Gość: Tomasz.bu Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.joensuunelli.fi 06.09.06, 12:02
      Takie małe pytanko do pana PR:

      Czy słyszał Pan o tym, jak to kilka lat temu budowano pod Białą Podlaską
      polskie Las Vegas? Miało być niemal tak pięknie jak na Księżym Młynie.

      Na niekorzyść Opal Inv. świadczy to, że:
      -nie posiada nawet swojej witryny internetowej (lub takowej nie posiadał, gdy
      zaczęło się mówić o loftach)
      - nie przedstawił żadnych konkretów. O normalnej rozmowie można mówić, gdy
      inwestor powie: zrobimy to i to, zachowamy tamto i tamto, wydamy na to tyle i
      tyle, które to pieniądze uzyskamy stąd i stąd.
      - na okoliczność pojawienia sie "Inwestora" miasto zrezygnowało ze starań o
      wpisanie KM na listę UNESCO. Księży Młyn nie ma sobie podobnych kompleksów
      nigdzie na świecie i miał dużą szansę aby na tej liście się znaleźć. Rezygnacja
      z takich aspiracji w imię wybudowania przez "inwestora" blaszanej dobudówki, po
      to, by zwiększyć metraż loftów to skandal.
      - natrętna kampania PRowa prowadzona m. in. przy użyciu Gazety Wyborczej

      Jeszcze raz powtórzę za Jasamem - normalne rozmowy z inwestorem są wtedy, kiedy
      obie strony jasno wiedzą na czym stoją, a nie kiedy miasto klepie inwestora po
      główce mówić: tak, tak, zgadzamy się, a inwestor proponuje "kota w worku".
      • Gość: september Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.toya.net.pl 06.09.06, 22:36
        czy nie wydaje się wam,że juz troszeczkę zapędzili nas w kozi róg? Sprawa
        Księżego Młyna dotyczy nie tylko jego mieszkańców, dotyczy również Łodzian
        mieszkających w innych rejonach miasta. Księży Młyn nie jest własnością p.
        Tomaszewskiego, jest to zabytek- unikat na skalę światową. Jak można lekką ręką
        decydować o naszym skarbie narodowym. Jestem pewna, że istnieją inne sposoby na
        rewitalizację, korzystniejsze dla mieszkańców jak i dla całej łódzkiej
        społeczności. Sprzedać?- to nie ta droga! przeciwnie robic wszystko, żeby to
        piękne miejsce zachować, cieszyć się nim i być z niego dumnym, pokazywać
        turystom, reklamować się, zachęcać ludzi do odwiedzin i czerpac zyski. No,
        wydaje mi się, że zachowanie p. prezydenta jest po prostu prymitywne. Mam
        nadzieję, że sobie to uświadomi.
        • citoyen Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 06.09.06, 22:41
          "wydaje mi się, że zachowanie p. prezydenta jest po prostu prymitywne. Mam
          nadzieję, że sobie to uświadomi".

          Nie uświadomi! Nie jest on typem człowieka skorego do negocjacji i ustępstw. To
          suma lęków i kompleksów.
          Pozdrawiam
        • jasam Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 07.09.06, 10:47
          Gość portalu: september napisał(a):

          > czy nie wydaje się wam,że juz troszeczkę zapędzili nas w kozi róg? Sprawa
          > Księżego Młyna dotyczy nie tylko jego mieszkańców, dotyczy również Łodzian
          > mieszkających w innych rejonach miasta. Księży Młyn nie jest własnością p.
          > Tomaszewskiego, jest to zabytek- unikat na skalę światową. Jak można lekką
          > ręką decydować o naszym skarbie narodowym.

          Wydaje się że władza samorządowa (!!!) wybrana przez mieszkańców tego pilnuje.



          > Jestem pewna, że istnieją inne sposoby na rewitalizację, korzystniejsze dla
          > mieszkańców jak i dla całej łódzkiej społeczności.

          Oczywiście - święta racja. Przynajmniej należy to brać pod uwagę.
          pozdr.
          • Gość: lilka Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.09.06, 17:13
            > > Jestem pewna, że istnieją inne sposoby na rewitalizację, korzystniejsze d
            > la
            > > mieszkańców jak i dla całej łódzkiej społeczności.
            >
            > Oczywiście - święta racja. Przynajmniej należy to brać pod uwagę.
            > pozdr.

            Konkrety proszę, konkrety... (Może chociaż w zarys konkretów) Prześledziłam całe to forum i nie znalazłam, więc proszę o naprowadzenie mnie.
            • jasam Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 11.09.06, 20:42
              Nie chce sie po raz n-ty opowiadać "aktywistom" jednego tematu.
              Osoby interesujące sie tematem Księżego Młyna znają wiele rożnych koncepcji
              jakie przetaczały sie w ostatnich latach.
              Więc jeśli rzeczywiście temat ten cię interesuje, to prześledź historię tego
              forum a nie jeden wątek.

              pozdr.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.joensuunelli.fi 07.09.06, 14:28
          Wydaje się, że władza nie dość, że zwyczajnie nie rozumie na czym polega
          atrakcyjność i wyjątkowość Księżego Młyna, to nie ma pojęcia o współczesnym
          biznesie turystycznym i związanym z nimi profitami - ale też warunkami, jakie
          trzeba spełnić.

          Natomiast o tym, że władza ma dobro Księżego Młyna bardzo głęboko świadczy, że
          oficjalnie wycofano się z próby wpisania Księżego Młyna na listę UNESCO, za to
          prezydent jak zwykle odurzony obecnością dziennikarzy bełkocze o wpisaniu na tę
          listę... kanału pod Placem Wolności.

          A to, że prezydenci traktują Łódź jako swój prywatny folwark, to inna historia,
          ale jakże znamienna. Z resztą Jasam już wielokrotnie poruszł problem - tracąc
          zabytek traci każdy z mieszkańców kraju, jako że zabytek jest pewną wartością
          ogólnospołeczną. Nie ma natomiast drogi prawnej, na której obywatel, który
          traci część dorobku kulturowego swojego kraju mógłby dochodzić swoich praw.

          Księży Młyn jest naszym "Łódzkim Wawelem", najważniejszym zabytkiem miasta, a
          postąpiono z nim jak z byle ruderą robiąc wszystko za plecami mieszkańców i
          metodą faktów dokonanych. Żadnych konkretów - same mgliste lukrowane wizje.
          • Gość: Marek Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.09.06, 17:15
            > Księży Młyn jest naszym "Łódzkim Wawelem", najważniejszym zabytkiem miasta

            Tak? Jest ważniejszy od Pałacu Poznańskiego?
            • michal_wenski Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 08.09.06, 12:29
              > > Księży Młyn jest naszym "Łódzkim Wawelem", najważniejszym zabytkiem miasta

              > Tak? Jest ważniejszy od Pałacu Poznańskiego?

              Pałac Poznańskiego jest nie mniej ważny, ale przecież w żaden sposób nie
              konkuruje z Księżym Młynem o zaszczyt bycia zachowanym dla przyszłych pokoleń.
              To zresztą dobry przykład: troska o kompleks pałacu i fabryki Poznańskiego (bo
              pałac i fabryka fabrykanta były często połączone) realizowana poprzez
              wybudowanie w nim tworu takiego jak Manufaktura doprowadziła do nieodwracalnego
              zniszczenia sensu architektonicznego całości. (A'propos - gdyby tylko Wiktor
              Hugo dożył dzisiejszych czasów i mieszkał w Łodzi!...) Kiedyś mieliśmy pałac i
              fabrykę, istnienie jednego uzasadniało drugie. Dziś mamy wielką galerię handlową
              stojącą przy niszczejącym pałacu niczym kat nad dobrą duszą i tylko patrzeć, jak
              podniosą się głosy za jakimś "rozsądnym rozwiązaniem" dla pałacu, który nie
              pasuje do przewspaniałej Manufaktury.
              Chciałem przez to powiedzieć, że nawet zabytki najwyższej klasy (bo w Łodzi
              należy do nich i Pałac Poznańskiego i Księży Młyn) nie oprą się niszczącemu
              żywiołowi głupoty ludzkiej. To wszystko dokonuje się na naszych oczach. Tego się
              szybko nie zmieni, walka z żywiołem z definicji jest ciężka, długa i mozolna,
              ale moim zdaniem warto się w nią zaangażować - choćby dlatego, że niedługo w
              Łodzi nie będziemy mieli już o co walczyć na tym polu. Na Księży Młyn niedługo
              zapadnie wyrok. Niech to nie będzie kara śmierci.
              • Gość: Alojz A propos Manufaktury IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.06, 15:20
                > To zresztą dobry przykład: troska o kompleks pałacu i fabryki Poznańskiego (bo
                > pałac i fabryka fabrykanta były często połączone) realizowana poprzez
                > wybudowanie w nim tworu takiego jak Manufaktura doprowadziła do nieodwracalnego
                > zniszczenia sensu architektonicznego całości.



                To dość częsty argument Marka Janiaka. Nawet go rozumiem i w jakimś sensie się z nim zgadzam. Tylko proszę zwrócić uwagę na pewne zestawienie:

                1. Manufaktura
                Z hal zostało wyprute historyczne wnętrze (to fakt) i zabudowane żelbetem praktycznie na nowo.

                2. "Papieski" Uniontex
                Historyczne wnętrze hal zawaliło się samo i MOŻE W PRZYSZŁOŚCI ktoś zrobi tam w końcu to samo co w Manufakturze.

                Bardzo jestem ciekawy co Marek Janiak na to. Ale ponieważ w Pana słowach widzę podzielanie tego poglądu to jakie Pan ma zdanie na ten temat?

                P.S. Od razu zaznaczam, że pytanie nie dotyczy Księżego Młyna gdyż jak ktoś wcześniej już mnie poinformował na tym forum stan budynków nie jest katastrofalny. Więc wnioskuję, że nie ma potrzeby przeprowadzać tu tak błyskawicznych działań ratunkowych/destrukcyjnych (niepotrzebne skreślić).
                • michal_wenski Re: A propos Manufaktury 08.09.06, 16:15
                  > 2. "Papieski" Uniontex
                  > Historyczne wnętrze hal zawaliło się samo i MOŻE W PRZYSZŁOŚCI ktoś zrobi tam w
                  > końcu to samo co w Manufakturze.
                  >
                  > Bardzo jestem ciekawy co Marek Janiak na to. Ale ponieważ w Pana słowach widzę
                  > podzielanie tego poglądu to jakie Pan ma zdanie na ten temat?

                  Obawiam się, że zbyt mało znam sprawę hali Uniontexu, żeby móc coś powiedzieć na
                  ten temat i mam nadzieję, że więcej powie Panu Jasam. Dla mnie osobiście wyglada
                  to tak: historyczne wnętrze hali Uniontexu zawaliło się. Dlaczego zawalają się
                  historyczne wnętrza? Dlatego, że nie są otaczane należytą opieką. Dlaczego nie
                  są? Widocznie właścicielowi (miastu) nie zależy na ich ochronie. Dodatkowo
                  jeżeli miasto przy pierwszej okazji usiłuje sprzedać taki obiekt, stwierdzam, że
                  kompletnie nie nadaje się do roli opiekuna zabytku, jaka mu siłą rzeczy w
                  obowiązkach przypada.

                  Jest to dla mnie przykre jako dla łodzianina, że dobrem kulturowym - którego i
                  ja w jakimś tam stopniu jestem depozytariuszem - władze rozporządzają tak
                  lekkomyślnie i traktują je jak najpośledniejszą nieruchomość.
                  Drażni mnie to, że obecna ekipa rządząca rozumie władzę jako niepodzielne
                  "panowanie nad dobrami, gajami i zamkami" i demonstracyjnie rozporządza nimi wg
                  własnego widzimisię. Tymczasem władza to czasami równiez służba. Choćby dla
                  dobra wspólnego.

                  Serdecznie pozdrawiam!
                  • Gość: Alojz Tak się spodziewałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 16:44
                    No cóż. Przyznam szczerze, że takiej odpowiedzi się spodziewałem (a może obawiałem): "Gdyby otoczyć je właściwą opieką...", "Gdyby właścicielowi zależało na ochronie...".

                    Paradoksalnie zgadzam się z tym lecz fakty, które obserwuję wokół zmuszają mnie do refleksji.

                    Pozdrawiam również
                    • michal_wenski A to przepraszam. 09.09.06, 01:27
                      > No cóż. Przyznam szczerze, że takiej odpowiedzi się spodziewałem (a może obawia
                      > łem): "Gdyby otoczyć je właściwą opieką...", "Gdyby właścicielowi zależało na o
                      > chronie...".

                      Faktycznie, przypominam sobie, że chyba nawet już na ten temat rozmawialiśmy
                      (mailowo czy wcześniej na forum) i obawiam się, że niczego nowego tu powiedzieć
                      nie mogę.
                      Chciałbym natomiast wyjaśnić, co rozumiem przez ową "właściwą opiekę". Nie muszą
                      to być od razu kosztowne renowacje, w przypadku pustostanu wystarczy zamknięcie
                      terenu i skuteczne zabezpieczenie go przed niszczącym czynnikiem ludzkim.
                      Dewastacja hali Uniontexu dokonała się w dużej mierze za sprawą łowców złomu,
                      którzy zaopiekowali się "złomem" w rodzaju metalowych wsporników, ram itp. Ale
                      kradzież metalowych filarów to nie to samo co kradzież pokrywy kanału: taki
                      filar trzeba upiłować/wyrwać, przetransportować samochodem (na taczki jest
                      przecież za ciężki) i gdzieś sprzedać. Cała operacja jest dość czasochłonna i
                      nie może odbyć się niepostrzeżenie, poza tym nie da się zdewastować hali na raz,
                      odwiedzin złomiarzy musiało być co najmniej kilka. I to właśnie rozumiem jako
                      niewłaściwą opiekę: wystarczyło odpowiednio zareagować po pierwszej kradzieży.
                      Zresztą doszły mnie słuchy, że udało się nawet tych złodziei przyłapać - i nie
                      zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Nie wiem ile w tym jest winy
                      właściciela, ale wydaje mi się, że to na nim spoczywa obowiązek zawiadomienia o
                      przestępstwie prokuratury czy pozwania złodziei do sądu (jeżeli nie mam racji,
                      proszę o sprostowanie). Rzeczeni złodzieje to przecież nie duchy, poza tym -
                      skoro dysponują samochodem - nie należą do biedaków, którzy kradną, by zarobić
                      na chleb i mogliby zostać ukarani.
                      Kwestii famułów nie poruszam - tutaj naprawdę w dużej mierze o ich stan dbają
                      sami lokatorzy i między innymi dlatego są one w epszej kondycji od pustostanów
                      pochodzących z tego samego okresu. Miasto mogłoby co prawda postarać się czasem
                      o jakiś większy remont, ale i bez tego na pewno nie popadną w ruinę.
                      • Gość: Besserwi Re: A to przepraszam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 15:11
                        Muszę pana zmartwić. To nie przypadkowi złomiarze dewastują fabryki. Robią to
                        na zamówienie właścicieli, którzy "odzyskują" w ten sposób koszty utrzymania
                        (podatki!) nieużytkowanego budynku.
                    • michal_wenski Re: Tak się spodziewałem 09.09.06, 02:17
                      Chciałbym przy okazji przyłączyć się do Pańskiego prośby: ja również chętnie
                      poznałbym zdanie Marka Janiaka w kwestii, o którą Pan pyta i przy okazji paru
                      innych, związanych z Księżym Młynem :) Niestety mocno wątpię, czy pan Janiak w
                      ogóle czytuje forum, bo ostatecznie jest to sposób wymiany informacji popularny
                      tylko w kręgach pasjonatów i o toczącej się tu dyskusji mało kto wie - a z
                      pewnością nie można (niestety!) nazwać tej dysputy debatą publiczną. Dygresji
                      ciąg dalszy - dużo większą popularnością cieszą się wątki dotyczące błahostek
                      typu "pomnik fallusa w Tuszynie", "Czerpanie wody sitkiem" itp. Ludzie czują
                      niechęć do poważnych tematów. Poniekąd to rozumiem - też ją czułem, dopóki miecz
                      Opala nie zawisł mi nad głową. Wnet zrozumiałem, że sprawami społecznymi
                      interesować się trzeba ;)
                      Wracając do meritum - wydaje mi się, że o zdanie Marka Janiaka trzeba zabiegać
                      innymi drogami. Jeżeli sprawa zyska należyty rozgłos jest szansa na to, że
                      Fundacja Uicy Piotrkowskiej zajmie jakieś stanowisko. Nawet jeżeli nie, z media
                      i tak poproszą go o opinię, która jest przecież bardzo autorytatywna.
                      Najważniejsze tylko, żeby o sprawie się mówiło.
                      • Gość: Alojz Ależ to jest właśnie debata publiczna IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.06, 11:13
                        > a z pewnością nie można (niestety!) nazwać tej dysputy debatą publiczną


                        No i tu się stanowczo nie zgadzam. Podkreślam:
                        TREŚĆ TEGO FORUM JEST JAK NAJBARDZIEJ ELEMENTEM DEBATY PUBLICZNEJ.

                        Mam nadzieję, że nikt się nie tu obrazi ale czytając wypowiedzi w podobnym duchu rysuje mi się obraz idealnego, komunistycznego (lub platońskiego, jak kto woli, społeczeństwa):

                        Oto jest wybitna i szanowana grupa elit społecznych. Przygotowuje ona doskonałe programy polepszania warunków życia ludu. Jest przecież wiernym reprezentantem tego ludu. Lud zapoznawszy się z tymi idealnymi programami w ramach idealnej DEBATY PUBLICZNEJ wyraża swoją jednomyślną i powszechną aprobatę. Jest jednocześnie wdzięczny władzy i podziwia ją za swoje dokonania.
                        I kraj rośnie w siłę a ludziom żyje się dostatnio...

                        Tymczasem wydaje mi się, że życie we współczesnej demokracji wygląda (i powinno wyglądać) inaczej. To jednostki są odpowiedzialne za swój los. Niekiedy jednostki zrzeszają się (formalnie lub nieformalnie) mając wspólny interes. Ścierają się z innymi jednostkami (zrzeszonymi lub nie), które mają z kolei przeciwne cele. Dobrze gdyby te starcia odbywały się w ramach właśnie debaty publicznej (przybierającej w rzeczywistości bardzo różne kształty) bo dopiero wtedy jest szansa na zadowalający kompromis. Oczywiście przedstawiciele władzy też stają się stroną w tej debacie ponieważ naiwnością jest sądzić, że władza zawsze reprezentuje interes społeczeństwa.
                        • michal_wenski Jeszcze nie do końca 11.09.06, 11:47
                          > TREŚĆ TEGO FORUM JEST JAK NAJBARDZIEJ ELEMENTEM DEBATY PUBLICZNEJ.

                          Elementem jak najbardziej.

                          > (...) Ścierają
                          > się z innymi jednostkami (zrzeszonymi lub nie), które mają z kolei przeciwne ce
                          > le. Dobrze gdyby te starcia odbywały się w ramach właśnie debaty publicznej (pr
                          > zybierającej w rzeczywistości bardzo różne kształty) bo dopiero wtedy jest szan
                          > sa na zadowalający kompromis. Oczywiście przedstawiciele władzy też stają się s
                          > troną w tej debacie ponieważ naiwnością jest sądzić, że władza zawsze reprezent
                          > uje interes społeczeństwa.

                          Ja miałem na myśli specyfikę dyskusji na forum. Jest to sposób na prowadzenie
                          dyskusji bardzo wygodny dla strony, która ma dobre i mocne argumenty i może je
                          tu uwiecznić. Strona druga, która argumentów nie ma (a wiem skądinąd, że wpisy
                          na forum śledzi, pozdrawiam pracowników UMŁ ;) ) udawać może dalej, że "jej na
                          wierzchu" - co poniekąd jest prawdą, jako że na wierzchu jest to, o czym piszą
                          gazety. Sprawę nagłośniły na razie głównie łódzkie media, siłą rzeczy dość
                          przychylne obecnej władzy, więc w świadomości przeciętnego obywatela nic złego
                          się nie dzieje. Ba, ten czy ów zapewne uważa, że dzieje się dobrze.

                          Gdyby forum było powszechniejsze, ten stan rzeczy też przedstawiałby się trochę
                          inaczej. Silniejszą stroną w tym "konflikcie" - oczywiście nieoficjalnym,
                          ponieważ formalnie nic się jeszcze nie stało i wiceprezydent Tomaszewski
                          przedstawił jedynie propozycję - jest strona mająca szeroki dostęp do środków
                          masowego przekazu: telewizji, gazet. My musimy zadowolić się forum, które
                          dociera do nieporównanie mniejszej ilości odbiorców.

                          Niedługo ruszy nasza strona internetowa, być może również w wersji
                          angielskojęzycznej, rozmawiamy już bardziej niezależnymi mediami, mamy projekty
                          plakatów i ulotek informacyjnych. Jeżeli i my rozwiniemy szyki i dotrzemy do
                          ludzi, wtedy będzie można mówić o debacie publicznej.
                  • Gość: Alojz Jasam wywołany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 16:48
                    Jasam! Zostałeś wywołany.

                    Wiesz coś na ten temat konkretniejszego. Bo w debacie w TVTOYA M.Janiak i W.Tomaszewski różnili się nawet w kwestii faktów jeżeli chodzi o halę Uniontexu
                    • jasam Re: Jasam wywołany 10.09.06, 23:32
                      Bardzo krótko - niestety

                      1. W sprawie tkalni: Marek Janiak wskazał, że konkurs "na tkalnię" jest
                      pośpieszny nie wiadomo dlaczego i "ustawiony" na zbyt niskim poziomie, aby
                      wzięli w nim udział poważni architekci. Dlaczego ten pośpiech inwestora przy
                      współporozumieniu z władzami - władza oczywiście nie zamierza tego tłumaczyć.

                      2. Janiak nie wychwycił, gdy Tomaszewski przed kamerą powiedział, że właściciel
                      zabytkowej hali, za przyzwoleniem Wojewódzkiego Konserwatora doprowadził obiekt
                      do kompletnej ruiny, wpuscił tam złomiarzy żeby te wszystkie stropy runęły, a
                      na uwagę M. Janiaka, że to właściciel jest winien, a nie Konserwator - jest
                      tłumaczenie Tomaszewskiego, że Konserwator miał narzędzie i zgodził się na
                      wyburzanie tego obiektu.
                      Ale przecież, dlaczego mając tę wiedzę Prezydent nie reagował, że nie wydano z
                      magistratu decyzji budowlanej ? Plany zatwierdzone u Konserwatora są jedynie
                      podstawą do dalszych decyzji na roboty konserwatorskie, rozbiórkowe, czy inne
                      na taką skalę. Więc jeśli w mniemaniu Prezydenta Łodzi, Wojewódzki Konserwator
                      (wtedy p. B. Podgarbi) dopuszczał swoimi decyzjami do dewastacji zabytków, to
                      od czego jest Urząd Prezydenta Miasta wybranego przez mieszkańców ?

                      3. To nie działo się szybko i z zaskoczenia. W nocy złomiarze nie wynieśli na
                      plecach wielkich słupów podporowych i nie porządkowali gruzu. Prezydent wręcz
                      mówi przed kamerą w TOYI, że właściciel wpuszczał złomiarzy.
                      Była firma ochroniarska Union Protect, która conajmniej kilka razy
                      interweniowała przy próbach fotografowania obiektu i pracujących na tym terenie
                      ludzi. Więc jeśli "złomiarze" powodowali zawalenie dachu - chyba było to
                      słychać i widać, jak cieli na kawałeczki i wynosili w plecakach te słupy z hali
                      shedowej. Bo przeciez chyba nie wjeżdżali tam dżwigiem i spychaczami. Ale może
                      byli tak sprytni.
                      Straż Miejska też zajmowała się tym tematem jedynie na wyraźne wezwanie do
                      obiektu.
                      Ale znowu - ani prokuratura, ani nadzór budowlany ani władze tego miasta nie
                      dopatrzyły się braku dbałości o zabytek przez Leclerka. Natomiast kilkakrotnie
                      w tym roku i Prezydent Miasta i Miejski Konserwator Zabytków, mówili
                      publicznie, że właściciel działał zgodnie z planami zatwierdzonymi przez
                      Wojewódzkiego Konserwatora. Dlaczego tłumaczą i bronią barbarzyńskiego
                      właściciela zabytkowej tkalni ?

                      Sprawa tkalni jeszcze nie jest zakończona, mimo powtórnego zakończenia
                      dochodzenia przez prokuraturę. Jak widać Prezydent Tomaszewski ma dużą wiedzę w
                      tej kwestii i chyba powinien albo reagować z urzędu albo złożyć doniesienie, że
                      właściciel obiektu zabytkowego narusza przepisy ustawy o ochronie zabytków. Tak
                      czy inaczej chyba czegoś zaniedbał. Przynajmniej wobec mieszkańców.

                      pozdr.
            • tomasz.bu Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 09.09.06, 21:49
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Tak? Jest ważniejszy od Pałacu Poznańskiego?

              Co prawda nie przepadam za klasyfikowaniem zabytków (z resztą niemalże
              zrezygnowano w Polsce z systemu klasyfikacji tychże), ale wywołany do tablicy -
              odpowiem. Po pierwsze - Księży Młyn, był (czy jeszcze jest - przy odrobinie
              starań - być może) doskonałym kandydatem na listę UNESCO - zachowanym
              kompleksowo wyjątkowym na skalę Europy założeniem urbanistycznym, największą z
              łódzkich jurydyk, perełką urbanistyki dziewiętnastowiecznej, prywatnym miastem
              w mieście, założeniem w pełni kompleksowym, w skład którego weszły nie tylko
              fabryka(-i), pałac(-e) fabrykanckie, mieszkania robotnicze dla pracowników
              różnych szczebli, elektrownia, czy kolej, ale także szeroka infrastruktura
              społeczna ze szkołą, biblioteką, terenami zielonymi, przedszkolem, strażą
              pożarną.
              Do tego - wyjątkowa architektura przemysłowa, którą po trosze można jeszcze
              zobaczyć też tu i ówdzie w Łodzi.
              Do tego perełki typu jedyna tkalnia postawiona na rzecze, czy najwięskza
              przędzalnia w Łodzi (Europie?) oraz silny i po dziś dzień czytelny związek z
              warunkami środowiskowymi - przede wszystkim z doliną Jasieni oraz pomniki
              początków kolonizacji tej doliny (budynek Bielnika, czy domek Kopischa).

              Co zaś się tyczy pałacu Poznańskiego - ok. Jest duży i ładny, ale po pierwsze
              swoim przepychem stylem i jednoczesnym kiczem i oszczędnościami wpisuje się w
              pełni w panujący eklektyzm (zauważyłeś, jak małe są pokoiki w pałacu, jak
              komicznie wyglądają na skutek zaburzenia proporcji wysokość/powierzchnia?). Po
              drugie utracił swój historyczny kontekst ulicy Zachodniej i Starego Miasta -
              owszem lepiej go teraz widać, ale nie ma to żadnego związku z historią miejsca.
              A po trzecie założenie Poznańskiego nigdy nie było aż tak pełne i harmonijne
              ani tak rozległe, jak Księży Młyn, a i sam Poznański nigdy nie dogonił
              Scheiblera. Poznański z resztą był zawsze przedstawicielem swego rodzaju
              dzikiej kolonizacji, zaś Księży Młyn, to obszar od samego wytyczenia miasta
              przewidziany pod przemysł. Można się czepiać np. tzw. Centrali, ale zasadnicza
              część posiadeł Scheiblera pokrywa się z wyznaczonymi w latach dwudziestych XIX
              wieku posiadłami wodno - fabrycznymi.

              I do tego można dodać jeszcze coś, co nazwałbym widowiskowością - w odczuciu
              turysty/przyjezdnego takich pałaców jak pałac Poznańskiego można zobaczyć na
              świecie tysiące, a takiej specyficznej architektury i urbanistyki jak na
              Księżym Młynie - już nie koniecznie.
              • Gość: Alojz Dobre IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.06, 22:36
                Podobają mi się argumenty odnośnie wartości historyczno-urbanistycznej wartości.
                Wyrazy uznania...

                (Baj de łej... Profesjonalista czy amator zapaleniec?)

                I jeszcze krótkie pytanie: czy możesz coś powiedzieć o korzyściach z wpisania na listę UNESCO. Większść mówi o tzw. "promocji miasta". Gdyby to jednak miała być jedyna korzyść to czy mógł byś napisac coś konkretnego jakieś przykłady korzyści odnośnie innych "wpisań".

                Ostatnio czytałem, że we Wrocku wpisali Halę Ludową na listę UNESCO ale w artykule w GW o korzyściach nie było mowy.

                Pzdr i niecierpliwie czekam na odpowiedź
                • Gość: Tomasz.bu Re: Dobre IP: *.joensuunelli.fi 09.09.06, 23:01
                  > (Baj de łej... Profesjonalista czy amator zapaleniec?)

                  Coś pomiędzy. Przewodnik, Łodziofil (to u nas rodzinne), Łodzianin (też
                  rodzinne;-) ), student geografii turyzmu.

                  > I jeszcze krótkie pytanie: czy możesz coś powiedzieć o korzyściach z wpisania
                  n
                  > a listę UNESCO. Większść mówi o tzw. "promocji miasta". Gdyby to jednak miała
                  b
                  > yć jedyna korzyść to czy mógł byś napisac coś konkretnego jakieś przykłady
                  korz
                  > yści odnośnie innych "wpisań".

                  Przykładów popartych konkretnymi liczbami w tej chwili nie podam. Wypadałoby
                  sięgnąć do literatury - i nawet jak bym chciał - nie mam teraz dostępu.

                  Przykład pośredni. Park Mużakowski. Kto o nim słyszał przed wpisaniem na UNESCO?

                  No i prosta rzecz - o zabytkach UNESCO corocznie wychodzi kilkadziesiąt
                  albumów, setki map, folderów. UNESCO obecne jest na wielu imprezach, w tym np.
                  na gigantycznych targach turystycznych w Berlinie. Włączenie obiektu na UNESCO
                  daje automatycznie też efekt w postaci setek stron www na których obiekt jest
                  wspomniany lub opisywany.
                  Sam jadąc na Słowację przyłapałem się na tym, że w pierwszej kolejności
                  chciałem obejrzeć obiekty z listy UNESCO - i większość ze Słowackich -
                  odwiedziłem. Wielu turystów tak postępuje. Z tysięcy ciekawych miejsc w danym
                  kraju próbują coś wybrać. Najczęściej jeśli ich wiedza o kraju to "carte
                  blanche" robią to w nastęujący sposób:
                  - stolica
                  - zabytki UNESCO
                  I w ten sam schemat wpadają często strony krajowych organizacji turystycznych.

                  Tak więc - ogromna drmowa promocja i idące za nią zainteresowanie ze strony
                  turystów.

                  Ale nie tylko. W momencie, kiedy obiekt zyskał sobie międzynarodowe uznanie, to
                  nie tylko można "zarabiać na turystach" (pamiątki, bilety wstepu, noclegi,
                  gastronomia, transport, inne usługi itp itd), ale też łatwiej pozyskać
                  sponsorów. Dokładnie w taki sam sposób, w jaki łatwiej znaleźć sponsora dla
                  drużyny pierwszoligowej niż dla klubu z ligi okręgowej.

                  Tak więc - udokumentowanymi przykładami nie dysponuję, aczkolwiek logika
                  podpowiada pewne zalety.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Alojz Re: Dobre IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.06, 23:37
                    Dzięki. Złapałem.

                    Tylko z tego co rozumiem wpisanie na liste (w naszym konkretnym) przypadku to tylko POTENCJAŁ "raju" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Jak rozumiem skala terenu KM i idące za tym skomplikowane stosunki prawne, społeczne, przestrznne ekonomiczne etc. powoduje, że jakikolwiek SPÓJNY projekt rewializacji przekracza skalę Hali Ludowej czy Parku Mużakowskiego. Dobrze to rozumiem?
                    • tomasz.bu Re: Dobre 10.09.06, 11:09
                      Myślę, że o ile Hala Ludowa - to rzecz oczywista, jest obiektem o
                      nieporównywalnej skali (jej podstawowym walorem są pionierskie rozwiązania
                      konstrukcyjne), o tyle myślę, że pod pewnymi względami sklala rewitalizacji
                      Parku Mużakowskiego przekracza znacznie Księży Młyn. Oczywiście - nie ma tam
                      tak wiele zabytkowej tkanki architektonicznej, ale powierzchniowo czy pod
                      względem struktury własności - ogarnięcie parku jest dużo bardziej
                      skomplikowane. Choćby dlatego, że położony jest w dwu państwach (wpis
                      transgraniczny Polsko - Niemiecki), na jego terenie znajduje się kilka wsi i
                      kawałek miasta plus kompleks pałacowy. Pola uprawne, łąki, zabudowa
                      mieszkaniowa, gospodarcza, usługowa, infrastruktura komunikacyjna, rzeki (w tym
                      graniczna), lasy, zadrzewienia śródpolne, substancja parkowa - wyobraź sobie
                      choćby zinwentaryzowanie wszystkich właścicieli, zwłaszcza na ziemiach
                      odzyskanych, gdzie ostatni wpis do Ksiąg Wieczystych potrafi pochodzić sprzed
                      wojny...

                      Co zaś się tyczy idei wpisu na UNESCO - pozostaje on zawsze wyłącznie znakiem
                      firmowym - ale za to piekielnie mocnym. W tym, aby projekt rewitalizacji był
                      mniej czy bardziej spójny - bezpośrednio nie pomoże. Ale za to mógłby wydatnie
                      pomóc w tym, aby znalazły się pieniądze na to, by lepiej zachować substancję
                      zabytkową, by nastąpiło to szybciej, by KM doczekał się prawdziwej,
                      drobiazgowej rewitalizacji zgodnej z zasadami sztuki konserwatorskiej, a nie
                      zgodnej z widzimisię bliżej nieznanego nikomu inwestora, który nawet nie chce
                      mówić co planuje tam zbudować.
                      • jasam Co zaś się tyczy idei wpisu na UNESCO 11.09.06, 00:07
                        W maju 2000 r. w czasie spotkania (TOnZ) w Rezydencji Księży Młyn, prof.
                        Andrzej Tomaszewski podjął temat listy UNESCO. Podchwycił to obecny na odczycie
                        ówczesny wiceprezydent Teodorczyk . Jesienią Miejski Konserwator podjał rozmowy
                        w przedstawicielami Polskiego Komitetu Narodowego Międzynarodowej Rady Ochrony
                        Zabytków ICOMOS. Profesor K. Pawłowski był podejmowany w tej sprawie przez
                        Wiceprezydenta S. Pawłowskiego.
                        Temat ruszył.
                        Ale jednocześnie był wrzód w postaci ŁSSE.

                        www.tonz.konradki.net/rozne_2002/pages/baraki_lsse_gw_010127.htm
                        www.tonz.konradki.net/rozne_2002/pages/w_obronie_dziedzictwa_dzl_010109.htm

                        W kwietniu posłanki Katarasińska i Jankowska sprowadziły do Łodzi Komisję
                        Kultury. Też rozmawiano o UNESCO.
                        Wtedy Generalny Konserwator wskazał, że najpierw należy wpisać na prezydencką
                        liste narodowego dziedzictwa. Bo do UNESCO - zbyt dużeo przemian i za mało
                        bieżących realizacji dla utrzymania historycznego (autentycznego) charakteru
                        tego kompleksu.

                        I temat bardziej szwendał sie po mediach wywoływany przy różnych okazjach, niz
                        był powaznie traktowany przez fachowców.
                        Później było podejście o jakieś wpisy poprzez TICCIH. W tym czasie powołano
                        Pełnomocnika Prezydenta ds Księżego Młyna. Była sesja TICCIH w Łodzi.

                        www.tonz.konradki.net/ticcih_0210/index.htm
                        Była delegacja łódzka w Barcelonie. Temat jakos ucichł.

                        Był pełnomocnik Wojewody ds Księżego Młyna.
                        Odbyło się kilkanaście różnych spotkań, sesji, międzynarodowych konferencji -
                        gdzie Księży Młyn w różnym stopniu był omawiany.
                        Było zorganizowane przez UMŁ Forum Rewitalizacji, były przesłuchania ofert w
                        zakresie pomysłów na Księży Młyn z podaniem źródeł finansowania, wizje osiedla
                        uczenianego i różnych innych mniej lub bardziej przystające do rzeczywistości.
                        Ostatnio- w lutym seminarium na Wydziale Zarządzania UŁ.

                        Morze słów, mnóstwo papieru mimo to brak przygotowanej spójnej koncepcji - co
                        Łodź chce mieć na tym niezwykle wartościowym kompleksie przemysłowo-mieszkalnym
                        z kilkoma rezydencjami i parkami.
                        A UNESCO - to juz dawno tylko jakas tam flaga, powiewajaca w oddali.

                        pozdr.
                        • michal_wenski Re: Co zaś się tyczy idei wpisu na UNESCO 11.09.06, 11:00
                          > Wtedy Generalny Konserwator wskazał, że najpierw należy wpisać na prezydencką
                          > liste narodowego dziedzictwa. Bo do UNESCO - zbyt dużeo przemian i za mało
                          > bieżących realizacji dla utrzymania historycznego (autentycznego) charakteru
                          > tego kompleksu.

                          Muszę zapytać, bo zielony jestem w tej kwestii: czy brak realizacji utrzymania
                          tego charakteru nie wynika z dużej mierze z braków planów zagospodarowania
                          przestrzennego dla całego Księżego Młyna? Bo z tego co wiem ŁSSE obejmuje (?)
                          tylko jego część.

                          > Morze słów, mnóstwo papieru mimo to brak przygotowanej spójnej koncepcji - co
                          > Łodź chce mieć na tym niezwykle wartościowym kompleksie przemysłowo-mieszkalnym
                          > z kilkoma rezydencjami i parkami.

                          Czy tu przypadkiem nie leży pies pogrzebany? Do kogo należy sporządzanie takich
                          planów? Pozdrawiam, przepraszam za niewiedzę i z góry dziękuję za oświecenie!
                          • jasam Re: Co zaś się tyczy idei wpisu na UNESCO 11.09.06, 20:38
                            W ŁSSE kilkakrotnie najpierw dokonywano zmian w budynkach i w terenie i do tego
                            dostosowywano uchwałę Miejscowego Planu Zagospodarowania.
                            Najpierw zatwierdzono plan z wcześniej wybudowaną drogą.
                            Później usankcjonowano wyburzenie hali shedowej za beczkami - która miala być
                            zachowana. Rozumiem że była w kiepskim stanie - ale to pokazuje przestrzeganie
                            prawa miejscowego w zakresie planów zagospodarowania.

                            Więc trudno nazywać planami cos co jest robione na koniec inwestycji.
                            Jedna z autorek pierwotnego planu zagospodarowania dla ŁSSE zwracała uwage na
                            łamanie prawa na panelu w Instytucie Europejskim 2 lata temu - ale nikogo za
                            bardzo to nie obeszło. Po interwencji u Przewodniczącego Rady Miasta - dopiero
                            dokonano "sankcjonujących" rzeczywistość zmian w planie zagospodarowania.

                            pozdr.
          • michal_wenski Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 08.09.06, 14:19
            > tracąc
            > zabytek traci każdy z mieszkańców kraju, jako że zabytek jest pewną wartością
            > ogólnospołeczną. Nie ma natomiast drogi prawnej, na której obywatel, który
            > traci część dorobku kulturowego swojego kraju mógłby dochodzić swoich praw.

            Bardzo trafnie Pan to ujął. Od razu skorzystałbym z takiej drogi. Pozdrawiam!
            • tomasz.bu Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna 09.09.06, 21:27
              > Bardzo trafnie Pan to ujął.

              Oj nie ja, nie ja. tu wielkie ukłony w stronę Jasama, który gdzie może
              naświetla ten temat i drąży tam, gdzie się da.
        • Gość: Roman.G. Nie burzyć Księżego Młyna IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.09.06, 17:20
          > Sprzedać?- to nie ta droga! przeciwnie robic wszystko, żeby to
          > piękne miejsce zachować

          W twoim poście "sprzedać" jest synonimem "zburzyć". Zgadzam się. Własność gmninna i państwowa powinny dominować w każdym calu życia. Dlatego od dawna postuluje rozliczenie złodziejskich prywatyzacji i niedopuszczenie do nowych.
          Odnośnie właścicieli którzy już wykupili na własność mieszkania na Księżym Młynie postuluję odebranie im tych lokali (i oczywiście zachowanie ich).
          • michal_wenski Re: Nie burzyć Księżego Młyna 08.09.06, 13:01
            > W twoim poście "sprzedać" jest synonimem "zburzyć". Zgadzam się. Własność gmnin
            > na i państwowa powinny dominować w każdym calu życia. Dlatego od dawna postuluj
            > e rozliczenie złodziejskich prywatyzacji i niedopuszczenie do nowych.
            > Odnośnie właścicieli którzy już wykupili na własność mieszkania na Księżym Młyn
            > ie postuluję odebranie im tych lokali (i oczywiście zachowanie ich).

            Zachęcam do lektury wcześniejszych postów. Bardzo streszczając: nie chodzi nam o
            bojkot prac przy użyciu prywatnego kapitału, ale o to, jak w tych realiach
            przeprowadzić to mądrze. Ale przede wszystkim - najpierw przedyskutujmy, CZY
            przy środkach, którymi teraz dysponujemy (Opal Property Development) powinniśmy
            to w ogóle robić?

            Naszym celem jest przecież konserwacja osiedla, w czym pomóc nam może ewentualny
            inwestor, a nie dogodzenie inwestorowi poprzez oddanie mu nieruchomości, której
            żąda.

            Pamiętajmy, że Księży Młyn jest nasz, należy do łodzian, z których co bardziej
            uświadomieni znają jego historię, co bardziej wrażliwi szukają tu natchnienia,
            co bliżej mieszkający lubią po nim spacerować, a niektórzy nawet tu się urodzili
            i tu od pokoleń mieszkają. Ale dla przybyłej zza oceanu firmy to tylko
            "niszczejące (?) rudery (?)", środek, za pomocą którego w nikczemny sposób
            ("opróżnienie lokali" rękami władz miasta) chce zrealizować swój cel, czyli -
            dosadnie to określając - napchać sobie mieszek.

            Nie pozwólmy robić sobie "wody z mózgu" i przypatrzmy się uważniej obecnej
            sytuacji na arenie. Do czego osoby jeszcze niezorientowane serdecznie zachęcam.
      • Gość: Agava Zaangażowanie mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:45
        "Zaangażowanie mieszkańców jest gwarancją powodzenia rewitalizacji"
        studium przypadku - LUBLIN

        Zaangażowanie mieszkańców jest gwarancją powodzenia rewitalizacji.
        Społeczność lokalna, nawet nękana problemem bezrobocia i innymi patologiami
        społecznymi, nie jest przedmiotem działań rewitalizacyjnych, lecz partnerem dla
        nich, a istniejąca zabudowa nie jest przeszkodą, a zasobem, który należy
        odnowić i wykorzystać. Takie podejście przyświecało twórcom lubelskiego
        programu rewitalizacji uznanego na Konferencji UNCHS „HABITAT II” za „najlepszą
        praktykę” związaną z poprawą warunków życia w Istambule w 1996 roku.

        Gazeta Samorządu i Administracji Nr 9/2006 (209) - 01 maja 2006 r.

        www.infor.pl/pisma/gsia.html?pismo=i41&P180=I41.2006.009.000003300&art_id=123598
    • michal_wenski Wtorek 12.IX godz. 19:00 09.09.06, 20:50
      Szanowni Państwo!

      W najbliższy wtorek (12.IX) o godzinie 19:00 w siedzibie Stowarzyszenia Łódka
      (ul. Księży Młyn 1) odbędzie się zebranie osób zainteresowanych założeniem
      stowarzyszenia na rzecz ochrony mieszkańców osiedla. Głównym celem spotkania
      będzie zebranie podpisów w liczbie minimum 15, koniecznych do rejestracji tegoż
      w sądzie. Przewidujemy też wybór zarządu i ustalenie strategii działań na
      najbliższą przyszłość.
      Osoby zainteresowane serdecznie zapraszam!

      Michał Wenski

      P.S. Dziękujemy Stowarzyszeniu Łódka za życzliwość i udostepnienie lokalu :)
    • michal_wenski Strona internetowa ruszyła 19.09.06, 13:53
      Stowarzyszenie Mieszkańców Księżego Młyna "Adsumus - Jesteśmy obecni" posiada
      już stronę internetową. Zainteresowanych zapraszamy pod www.adsumus.org . Serwis
      jest jeszcze "w powijakach", ale będzie szybko się rozrastał: wkrótce uruchomimy
      tam również własne forum.
      Odwiedzającym polecam urocze zdjęcia z sesji mody urządzonej na Księżym Młynie.
      Niebawem pojawią się inne galerie.
      Pozdrawiam!
      • jajo0 Re: Strona internetowa ruszyła 19.09.06, 14:08
        Strona jest bardzo ładna :)
        • michal_wenski Re: Strona internetowa ruszyła 20.09.06, 13:33
          > Strona jest bardzo ładna :)

          Dziękuję!

          Strona internetowa jest orężem, którego władaniem z racji zawodu przychodzi mi
          najłatwiej. Innym (paragrafy, wystąpienia w mediach) wciąż potrafię się
          skaleczyć. Ale w ramach naszego Stowarzyszenia wynicuje się wkrótce sztab ludzi
          odpowiedzialnych za poszczegółne płaszczyzny walki o sprawę godnego załatwienia
          sprawy rewitalizacji KM.
          Pozdrawiam:)
          • Gość: Lidka Życzę powodzenia ! IP: *.static.213-200-244-9.cybernet.ch 20.09.06, 15:05
            Życzę powodzenia w walce z biurokracją i spekulacją o Wasz Dom i o Wasze Miejsce.

            Księży Młyn bez mieszkanców będzie bez duszy...

            Sztuczna bezduszna makieta.
            • citoyen Re: Życzę powodzenia ! 20.09.06, 21:15
              Lidko,

              Jesteś zawsze na miejscu, jesteś zawsze precyzyjna w sądach.
              Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie.
              • michal_wenski Forum mieszkańców KM 21.09.06, 01:25
                Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych na forum Stowarzyszenia
                Mieszkańców Księżego Młyna "Adsumus - Jesteśmy obecni"! Uruchomiliśmy je na
                naszej stronie www.adsumus.org
                Pozdrawiam!
      • gosiakz Re: Strona internetowa ruszyła 21.09.06, 22:49
        Oryginalna multiplikacja fotografii w małych księżomłyńskich okienkach !
    • Gość: jakto Aleksandra Hac - GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 12:49
      Dlaczego pani Aleksandra Hac tak mało poświęca uwagi temu co dzieje się wśród
      mieszkańców KM ?!
      Na spotkaniu inicjującym powstanie Stowarzyszenia Mieszkańców Księżego
      Młyna "Adsumus - Jesteśmy obecni" dziennikarka była obecna, pilnie notowała,
      prowadziła rozmowy z mieszkańcami i....... NIC ?!
    • Gość: o Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:22
      www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=5842
      • Gość: podłódzkie Re: Mieszkańcy chcą rewitalizacji Księżego Młyna IP: *.toya.net.pl 05.10.06, 23:23
        Pani Aleksandro Hac, kiedy zobaczymy efekty Pani notatek z zebrania mieszkańców?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka