hubar
16.05.03, 14:58
Dodatkowe siły policyjne i specjalnie strzeżone tramwaje – jutro na stadionie
przy al. Piłsudskiego zostanie rozegrane spotkanie piłkarskiej ekstraklasy
Widzew – Legia. Dla kibica to święto, dla przeciętnego łodzianina – głównie
problemy z komunikacją. Policja określa to wydarzenie mianem meczu
podwyższonego ryzyka. Twierdzi jednak, że jest odpowiednio przygotowana.
– Funkcjonariusze będą pilnować porządku nie tylko w okolicy stadionu – mówi
Mirosław Micor z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji. – Dodatkowe siły
zostaną rozmieszczone w całym mieście. Drogówka zadba, żeby ruch samochodowy
na al. Piłsudskiego odbywał się bezkolizyjnie.
Tramwaje i autobusy MPK mają kursować normalnie – według sobotnich rozkładów,
ale na trasie zabraknie Cityrunnerów. Co prawda ostatnio piłkarscy fani
traktują środki komunikacji miejskiej z większym szacunkiem, ale na wszelki
wypadek...
Większy niż zwykle ruch jest w sklepach z pamiątkami sportowymi. Szaliki i
flagi w klubowych barwach, a nawet specjalne plakaty rozchodzą się jak świeże
bułeczki. Dlatego można oczekiwać, że widzewscy kibice będą odpowiednio
przygotowani.
– W liceum chodziłem na każdy mecz Widzewa, teraz mam coraz więcej zajęć, ale
Legia to Legia – mówi Marcin, student-kibic od zawsze. – Odszukałem w szafie
swój szalik, kolega pożyczy koszulkę i powspominamy stare, dobre czasy.
Dobrze, że zdążyliśmy kupić bilety.
Jutrzejsze spotkanie nie decyduje o mistrzostwie Polski, ale wszystko
wskazuje na to, że na stadionie nie będzie wolnego miejsca. Wejściówki
rozeszły się błyskawicznie.
(mp.) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/270311.html