Dodaj do ulubionych

Park Źródliska II

14.06.03, 10:08
Zabrane z wątku na inny temat. Teraz łatwiej będzie kojarzyc dyskusję.

Gość: teo 12-06-2003 17:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując

Notabene w Parku Źródliska 2 jest niesamowicie tajemnicze miejsce.Zapraszam
może ktoś wie co to jest lub co tam było dawno dawno temu.Podpowiem,że
wygląda na tajemniczą grotę jakby ze skał wulkanicznych ale są i reszki
cegieł.Robi wrażenie.


• Re: Dlaczego zniknęły latarnie w parku !!!
ixtlilto 12-06-2003 18:03 odpowiedz na list odpowiedz cytując

teo_ napisał:

> Notabene w parku 2 jest niesamowicie tajemnicze miejsce.Zapraszam może ktoś
> wie co to jest lub co tam było dawno dawno temu.Podpowiem,że wygląda na
> tajemniczą grotę jakby ze skał wulkanicznych.Robi wrażenie.

W którym to miejscu?!? Podaj jakieś przybliżone położenie, który narożnik,
alejka itp...
Obserwuj wątek
    • jasam Re: Park Źródliska II 14.06.03, 10:10
      Dopiero po II Wojnie Światowej park stał się znów parkiem miejskim. Z jego
      dawnego wystroju zachowała się grota i odtworzona drewniana "Altana Chińska".

      www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=6&zapytanie=6,07,06&id=3207

      I można zobaczyć grotę w wspaniałym serwisie StaraŁódź

      staralodz.cyberion.pl/lodz/parki/zrodliska/zrodliska.htm

      Jeżeli dotrzesz do Altany w Parku Żródliska II - to i znajdziesz pozostałości
      po grocie.
      pozdr.
      • jasam & & #35 8226; Re: Grota w Parku Źródliska. 14.06.03, 10:11
        • Re: Grota w Parku Źródliska.
        teo_ 13-06-2003 17:30 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Czy to jest naturalne czy ludzie to zbudowali gdyż widać tam fragmenty cegieł
        jakby kiedyś tworzyło to jakąś większą całość.Jeśli tak to co to było i kiedy
        zbudowano ?
        Jaki był cel tej budowli-jakieś obrzędy czy pozostałość po pradawnym piecu do
        wytapiania metali?
        Ile to ma lat ? gdyż Park Źródliska 2 po wojnie powstał a grota już tam była.
        • jasam & & & #35 35 8226; Re: Grota w Parku Źródliska. 14.06.03, 10:16
          Fragment z referatu pani Grażyny Ojrzyńskiej:

          .......dzieje zachodniej części ogrodu spacerowego przejętej przez Karola
          Wilhelma Scheiblera w 1854 r. - zwanej obecnie parkiem Źródliska II.
          Karol Wilhelm Scheibler, fabrykant pochodzenia niemieckiego w 1853 r. wystąpił
          do władz miasta w Łodzi o przyznanie mu parku miejskiego przy ul. Wodny Rynek z
          prawem użytkowania tak zwanego Źródliska dla zapewnienia zakładom wody.
          27.X.1854 r. zawarty został kontrakt na mocy, którego przydzielono
          Scheiblerowi, na prawach wieczystej dzierżawy nieruchomości przy ul. Wodny
          Rynek wraz ze źródliskiem o ogólnej powierzchni 18 morgów i 134 prętów.
          Scheibler zobowiązał się w ciągu dwóch lat od daty zatwierdzenia kontraktu
          wystawić zabudowanie fabryczne i dom mieszkalny.
          Ogród przypałacowy został założony w drugiej połowie XIX w. przez znaną
          berlińską firmę ogrodniczą i kwiaciarską L. Spitha. Nie udało się odszukać w
          Archiwum zachowanego projektu ogrodu. Na kopii planu Łodzi z końca XIX w.
          pokazano park jako teren leśny ze źródłem i dwoma ciekami wodnymi.
          .........
          Najbogatszy wystrój ogrodu, datuje się na lata osiemdziesiąte XIX w. Ogród był
          dumą żony K. Scheiblera Anny Scheiblerowej z d. Werner.
          Ciekawy opis ogrodu zamieszczony został w „Ogrodniku Polskim” (1891) : „W
          ogrodzie przed frontem domu mieszkalnego, rozciąga się wspaniały kobierzec
          kwiatowy z zagłębionym środkiem i podniesionemi rabatami. Trawnik o świeżej
          zieleni lśniący jak aksamit, wspaniałe stanowił tło dla kwietnika, który choć o
          deseniu niewymyślnym, a jednak przy dobrem zestawieniu kolorów, przedstawił się
          świetnie.
          Koło wodotrysku po obu stronach drogi poustawiano w kubłach ozdobnych,
          rozbieranych, drzewa pomarańczowe na 5 łokci wysokie, takie rzadko gdzie można
          spotkać. Korona ich ścisła, foremnie kulista, ma przeszło 2 łokcie średnicy, a
          liście ciemne, lśniące, są prawdziwą oznaką ich zdrowia. Na trawnikach siedzą
          porozrzucane różne drzewa, krzewy i rośliny trwałe; wyróżniają się z nich:
          Gynerium argenteum, Abies alba i Taxodium distichum, niezwykłej wielkości w
          naszym klimacie, a przytem zdrowe, nienoszące na sobie śladów mrozu.
          Godna uwagi tu jest wielka agawa (Agave americana), mająca około 3 łokci
          średnicy, umieszczona na pagórku przybranym różnemi dywanowymi roślinami.
          Przy sadzawce, z pomiędzy gęstych zarośli wysuwa się grota, urządzona
          umiejętnie, obsadzona paprociami i różnemi roślinami skalnemi, co nadaje jej
          pozór naturalnej. Na niewielki taras urządzony na samym szczycie, wstępuje się
          po schodach poprowadzonych zręcznie, z dwóch przeciwnych stron. Dobrą całość
          psuje tylko balustrada zbyt regularna na jej wierzchu, jako też znaczna liczba
          gnomów porcelanowych, a gorzej jeszcze gipsowych białych, w różnych pozach,
          poumieszczanych w załamach, wewnątrz i zewnątrz groty. To samo możnaby
          powiedzieć o porozmieszczanych na trawnikach porcelanowych zającach, sarnach
          itp., które odejmują powagę piękności natury.
          Naprzeciw groty mieści się obszerny pawilon, niegdyś wystawowy, zewnątrz ubrany
          różnemi roślinami doniczkowymi i pnącemi, wewnątrz umeblowany i ozdobnie
          udekorowany lustrami, portierami itp. Dalsza część parku, położona niżej, jest
          bardzo wilgotna, a z powodu zbytecznego zagęszczenia drzew liściastych,
          przedstawia się jakby lasek poprzerzynany drogami. Obszedłszy półkolem park,
          doszliśmy do inspektów i szklarni przeznaczonych do pędzenia wina, którego
          wiszące grona widoczne były przez szkło. Dla braku czasu przebiegamy koło sadu,
          dochodzimy do obszernych szklarni, bardzo starannie utrzymanych i do domu
          ogrodnika, przed którym czerwieni się z dala klomb begonij bulwiastych, wielkim
          kwieciem. Zaznaczenia jest tu jeszcze godna piękna kolekcya ułanek, w licznych
          odmianach”.

          pozdr.
          Pod koniec wakacji ukaże się książka "Nie tylko Księży Młyn".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka