Gość: pacjent Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi a lekarze IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.11.03, 12:25 skórkami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostuch Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: 212.182.31.* 10.11.03, 12:33 zaraz zaraz- czy aby to nie Fakt ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stud_med Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.osow.pl 10.11.03, 12:45 akcje Agory leca w dol na gieldzie ->trzeba poprawic wyniki spolki poprzez zwiekszenie sprzedazy GW ->a jak zwiekszyc?? poprzez pseudoaferki ktore przyciagna czytelnikow!albo DVD ktore sprawia ze stali czytelnicy nie sa w stanie kupic Gazety... Studenci medycyny i anatomowie od wiekow ucza sie na ludzkich szczatkach!!sam mialem czaszke!Studenci traktuja kosci z nalezytym szacunkiem wiec nie widze problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capik Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 12:47 PRZEPRASZAM BARDZO, ALE JAK MAJĄ SIĘ UCZYĆ STUDENCI MEDYCYNY? JESZCZE CHWILA I BĘDZIECIE POTĘPIAĆ ZAJĘCIA Z ANATOMII NA ZWŁOKACH. "GAZETO" CO TY WYPRAWIASZ Z TYMI TANIMI SENSACJAMI? JESZCZE CHWILA I ZMIENISZ TYTUŁ NA "FAKT WYBORCZY". Z NIEPOKOJEM OBSERWUJĘ JAK SIĘ STACZASZ, A BYŁAŚ KIEDYŚ MOJĄ ULUBIONĄ GAZETĄ... OD CZASU SKANDALICZNEGO ZACHOWANIA PANA MICHNIKA PRZED KOMISJA SEJMOWĄ I WYWIADU DLA KOLENDY-ZALEWSKIEJ KUPUJĘ "RZECZPOSPOLITĄ". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pioter T. Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 14:38 Uwaga , Ogary Michnika !!! Nowa afera ! W szpitalu w Olsztynie chirurg - morderca w białym kitlu (wcześniej na studiach na pewno bawił się czaszką )wyrzucił po operacji lekko tylko zużyty pęcherzyk żółciowy , czym dopuścił się zbeszczeszczenia ludzkiego ciała i zhanbił się jako człowiek. Proszę o o pilne zajęcie się sprawą - w tym mieście już wcześniej zdarzały się takie wypadki , skrzętnie ukrywane przez morderczych i zbrodniczych ordynatorów i dyrektorów szpitali . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mietek Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi !!!!!!!!!!!!!! IP: 198.245.141.* 10.11.03, 12:52 Gość portalu: Krzychu napisał(a): > Tez mi sensacja... Kazdy kto mial choc troche do czynienia ze > studentami medycyny wie, ze to norma. Tylko nie wiem o co tu sie > oburzac. To jakas hipokryzja. Na egzaminie wymagaja wiedzy , ale > handel potepiaja. > pzdr Mysle, ze ten osobnik, ktory to napisal, dojrzal do tego, zeby zahandlowac jego czaszka !!! Przynajmniej tym przysluzyl by sie ten super debil ludzkosci. Tylko czy czaszka tak ograniczonego osobnika spelnialaby wszstkie standardy ! Mietek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maczek Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi !!!!!!!!! IP: *.cern.ch 10.11.03, 13:27 Slyszalem o ludziach, ktorzy dobrowolnie zapisuja swoje cialo Akademii Medycznej, zeby studenci mieli sie na czym uczyc. To naprawde jest potrzebne przyszlym lekarzom. Podobnie handel/wymiana koscmi. Nie jestem lekarzem, ale mam sporo medycznych znajomych (oraz zone) - nauczenie sie anatomi to naprawde nie byle co, pytaja czlowieka o kazda dziurke i wyrostek w czaszce, krotego przeciez nie da sie narysowac w podreczniku. Szczerze mnie oburza beznadziejna sklonnosc Gazety do odgrzebywania absurdalnych i nieaktualnych tematow, byle zarobic na wierszowke. Pierwsza czaszke widzialem u kolegi ze dwadziescia lat temu i moze wtedy bym sie wzruszyl, teraz nie. Dla tych, co lubia sensacje: A czy wiecie, ze po 20 latach typowy grob "uznaje sie za pusty"? Czyli to, co do niego wlozono: trumne, zwloki, ubranie - gnije nieomal doszczetnie, a to, co zostaje, upycha sie w kat, zeby zrobic miejsce na nowa trumne. Przy tej okazji troche kosci trafia do studentow medycyny i zapewniam, dobrze im sluzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Handel kośćmi i nauka na zwłokach to normalne IP: *.man.polbox.pl 10.11.03, 12:59 tak było zawsze i w środowisku medycznym nie budzi żadnych emocji.Emocje i sensacje są nagłaśniane poprzez media.Czaszek do nauki dostarczanych przez uczelnie zawsze było mało i były w złym stanie, dlatego studenci radzą sobie jak potrafią.I niech oficjale na uczelni AM nie będą hipokrytami , sami przecież uczyli się na zwłokach.Można wzorem krajów arabskich uczyć się wyłącznie z atlasów , ale to wymaga zmiany programu studiów i chyba pacjentom nie wyjdzie na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
qu_rek Re: Handel kośćmi i nauka na zwłokach to normalne 10.11.03, 13:20 Wydaje się że oni nie wiedzą zupełnie o co chodzi . Coś w tym jest że konieczność wkuwania i brak jakiegokolwiek wykształcenia ogólnego robi z lekarzy wtórnych troglodytów . Brak pieniędzy na pomoce – drobnych handlarzy ludzkimi szczątkami. Miałem okazję kiedyś wypić w towarzystwie lekarzy i mechanika samochodowego. Się nasłuchałem!Ale najsmutniejsze było to że mechanik mówił z większą czułością o regulacji zapłonu niż lekarze o porodach. Mechanik był kimś z powołania lekarze raczej dla pieniędzy majstrowali przy ludziach. Pewnie trochę uogólniam ale mnie poniosło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr jestem lekarzem IP: *.su.krakow.pl 10.11.03, 13:29 Na moim roku co 2-3 student miał "własną" czaszkę. Nauczenie się jej anatomii bez preparatu jest niemożliwe. Ja osobiście czaszke kupiłem od starszego kolegii. Wyprawy do grabarzy były jednak normą. W okresie gdy pierwszaki przerabiały kości, nikt w akademinku nie pożyczał wiekszych garnków bo w nich się kości "preparowało". Od starych doktorów wiem, że tak było zawsze. Nauczyciele akademiccy chowają głowy w piasek a przeciez sami robili zapewne tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bp Re: jestem lekarzem IP: *.panorama.sth.ac.at / 10.1.61.* 10.11.03, 15:02 Gość portalu: dr napisał(a): > Na moim roku co 2-3 student miał "własną" czaszkę. Nauczenie się > jej anatomii bez preparatu jest niemożliwe. Ale bzdura! Jak student jest za glupi nauczycz sie anatomii czaszki z ksiazek i powtorzyc ja przed egzaminem na prawdziwej czaszce, to niech studiuje cos latwiejszego. Studuje zagranica i nie mialem zadnych problemow bez czaszki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieUK Re: jestem lekarzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 15:36 Ja też skończyłem AM, tyle że w Polsce i wiem, ze cudzoziemcy mają raczej, oględnie mówiąc, okrojone programy nauczania - nie tylko w dziedzinie anatomii, ale w większości innych również. Dlatego kraje zachodnie "kupują" naszych Kolegów w ciemno. Poziom opieki med. u nas zależy teraz tylko od pieniędzy, jakie sie włoży w system i uczciwego nimi zarządzania. Bo za niecałe 20 euro /mies., jakie średnio jest odporowadzane do systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, to na 'wspaniałym' Zachodzie nikt by nawet nie kiwnął palcem w bucie, może poza ząłożeniem kartoteki w poradni. Ale wracając do sprawy: zadaj Pan któremuś ze studiujących np. w Katowicach Amerykanów jakieś pytanie z "polskiego" zaliczenia z anatomii, a zobaczysz może potrzebę uczenia się przez polskich studentów jednak na "oryginalnych" cześciach ciała. Pozdrawiam i niech się nie odzywa, kto nic nie wie, albo tylko mu się wydaje, ze wie. Od jutra nie kupuję już chyba GW... to już była przesada z tym artykułem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bp Re: jestem lekarzem IP: *.panorama.sth.ac.at / 10.1.61.* 10.11.03, 16:01 jest faktem, ze poziom wykszalcenia na wschodnioeuropejskich uczelniach jest wyzszy niz na zachodzie! Pomimo tego, nie wyobrazam sobie ze w polsce trzeba uczyc sie wiecej szczegolow anatomicznych na czaszcze niz ich jest ;-). A inteligentny czlowiek moze sie tego nauczyc z ksiazek i powtorzyc na prawdziwych czaszkach na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: jestem lekarzem IP: *.sympatico.ca 10.11.03, 22:29 nieUK ma racje.Na zachodzie ogolna wiedza jest do dupy.Student geografii na uniwerku w Montrealu nie wie jaki jest zwiazek glacjologii ze Szpitsbergenem. Ale jezeli juz chodzi o bardzo waskie dziedziny to na zachodzie potrafia wyszkolic i to dobrze.Bo na uczelniach sa na to pieniadze czego nie mozna powiedziec o kazdej uczelni w Polsce.pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klakson Re: jestem lekarzem IP: *.icpnet.pl 11.11.03, 09:45 A niby dlaczego przesadzili? Że ujawnili przestępstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umierajacyzesmiechu Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.oswirus.krakow.pl 10.11.03, 13:45 "Jeśli w anonsach chodzi o prawdziwe czaszki, nie powinny one wisieć na terenie uczelni. Gdyby wykładowcy dowiedzieli się, że student ma prawdziwe ludzkie szczątki, powinni zawiadomić władze UM, a te poinformują odpowiednie organy. " ma pan jeszcze cos zabawnego do dodania?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 14:00 Studenci robia to od zawsze, nie macie ciekawszych tematow! Dobrze ze ucza sie na ludzkich kosciach, moze sie chociaz lepiej naucza leczyc ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pavulonus Najpierw kosteczki potem skóreczki. IP: *.elartnet.pl 10.11.03, 14:03 Łódź, ziemia obiecana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieUK Re: Najpierw kosteczki potem skóreczki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 21:13 twoja ksywa powinna raczej brzmieć PAWILON (zamknięty) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.uk.hub.oup.com 10.11.03, 14:03 Tez uwazam, ze z igly widly, bo po pierwsze to o tym wiadomo nie od dzis. Tak bylo juz lata temu i nikt od tego nie ucierpial. I nie porownujmy tego do Oswiecimia i handlu skorami, bo to inna sytuacja. Czy tam w Polsce naprawde nie ma innych problemow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.toya.net.pl 10.11.03, 14:15 To rzeczywiście mało interesujący problem - stosunek lekarza do tego w czym robi(w człowieku dla przypomnienia ) . Oczywiście lekarz występuje tutaj także jako człowiek ale nie zawsze jak się okazuje .To mało ciekawe i tak na prawdę nikogo nie dotyczy. Małpa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nbh czy wszystko juz powariowalo? IP: 62.233.181.* 10.11.03, 14:30 o tym ze problemy w kraju sa to kazdy o tym wie. czepianie sie gazety, ze pisze o takich rzeczach tez jest mylne. tak naprawde chodzi tutaj o to, ze kosci sa uzyskiwane NIELEGALNIE. nie jestem przeciwnikiem korzystania z pomocy naukowych tego typu, rozumiem iz to jest niezbedne. Pozyskiwanie jednak tego od grabarzy itp. jest po prostu tragiczne. co z tego ze tak bylo? to jest przyzwolenie na dalszy preceder? ludzie to ze ktos kradnie od 20 lat nie daje mu prawa do kradzenia. to jest aspoleczne i takie bedzie. pomyslcie sobie gdyby nagle wam bliskie osoby zostaly wykopane z grobow, pokradziono czaszki, kosci. rozumiem, iz lekarz patrzy na cialo okiem chlodnym i zdystansowanym, ale nie wpadajmy w jakies wiry absurdu. nastepnym razem moze mechanik samochodowy wam auto rozkradnie, gdyz potrzebowal pocwiczyc... paranoja. mam nadzieje, ze nie znajdziecie czaszki kogos bliskiego u kolegi na stoliku nocnym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lek Ale to już było...... IP: *.zamosc.mm.pl 10.11.03, 14:46 Jakieś 2-3 tygodnie temu łódzka Gazeta pisała że studenci medycyny szukają ludzkich kości przez internet. Teraz piszą to samo, tylko pod trochę innym tytułem. Co oni się tak czepili jednego tematu? Nic nie udało się znaleźć ciekawego w środowisku lekarskim, to się czepiają studentów AM? Ktoś w łódzkiej Gazecie ma jakiś cholerny uraz do lekarzy, bo szukają już na siłę co by tu jeszcze nam zarzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edziak Skad brac IP: *.richmond-utcoll.ac.uk 10.11.03, 15:10 Trzeba sie nauczyc a pomocy naukowej nie ma no to trzeba sobie radzic, moze by tak nie tepic studenta ktory z wlasnej kieszeni wyciaga pieniadze ale tego ktory tym procederem pozyskiwania sie trudni. Czy mozna jakos zalegalizowac pozyskiwanie kosci np od darczyncow ktorzy przeznaczaja swoje ciala albo od osobnikow niezidentyfikowanych. Moze panowie prawnicy, parlamentarzysci by sie tym zajeli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też mi coś Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 15:13 To prawda, nie odkrył Pan niczego nowego. Może weźmie się Pan za coś sensownego? Myslę, że znajdzie się kilka innych i to ważniejszych problemów do rozwiązania oprócz studentów medycyny i kości. A jeśli koniecznie Pan chce coś zmienić proszę się najpierw zwrócić do wykładowców anatomii, żeby nie żadali niemożliwego. Miłego dnia źycze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wombat Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.11.03, 15:19 jak taki "lekarz" zaczyna od cmentarnych walkow to na czym skonczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieUK Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 15:43 A Ty kim jesteś, ze oceniasz, od czego ma zaczynać lekarz, walku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.03, 17:41 > A Ty kim jesteś, ze oceniasz, od czego ma zaczynać lekarz, walku? Człowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOLGOTA GOLGOTA IP: 155.37.231.* 10.11.03, 16:15 Widze ze w lodzi sa daiennikarze aferzysci na takich czaszkach poznawano anatomie i uczono sie jej od setek lat sam taka kupilem i wygotowalem byla swietna do nauki mam nadzieje ze wielu jeszcze z niej sie bedzie uczyc Polacy to skonczeni durnie hipokryci i dewoci a tym dziennikarzom ucial bym lby i wypreparowal to jedyny z nich pozytek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student prawda jest taka IP: *.toya.net.pl 10.11.03, 16:25 jestem studentem 1 roku i gwarantuje wam ze z preparatow dostepnych na uczelni niewiele mozna sie nauczyc, wszyscy wkuwaja bezsensownie z atlasow i podrecznikow, od lekarza wymaga sie znajomosci anatomii czlowieka ale jak mamy sie jej nauczyc dostajac w prosektorium zwloki "uzywane" od 20 lat?? - te szczatki tylko z daleka przypominaja czlowieka. te studia sa teoretyczne ponad norme i nikt nic nie robi zeby uczyc nas bardziej praktycznie, rozwiazaniem byloby: 1) zwikszyc liczbe godzin w prosektorium 2) zmienic przepisy tak aby niezidentyfikowane zwloki ludzi np bezdomnych mogly byc wykorzystywane do celow dydaktycznych na uczelniach brzmi makabrycznie ale prawda jest taka ze zeby wyszkolic lekarza ktory ma pojecie o anatomii trzeba dac studentowi "swieze" zwloki. a o te czaszki nie mozna miec pretensji do studentow bo wymagania sa olbrzymie a pomocy dydaktycznych malo albo jestes moralny albo wylatujesz ze studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
kuubaa Kilka refleksji 10.11.03, 17:00 1. Znaczna część wypowiadających sie tutaj to medycy (także przyszli). I ich wypowiedzi potwierdzają moje dotyczczasowe obserwacje - w znacznej części jest to kompletnie bezmyślna grupa zawodowa. Czy przyszło wam do (nomen omen :-) głowy, że ta ultraszczegółowa nauka czaszki jest bezsensowana? Nie, bo jesteście bezmyślni, a do tego waszym ulubionym zajęciem jest pamięciowe wkuwanie. Zamiast bezmyslnego wkuwania tych setek kostek, otworków, wyrostków (co może być potrzebne tylko jakimś wysokospecjalizowanym chirurgom) lepiej byłoby spożytkować czas na umiejetność logicznego myślenia, kojarzenia doległych objawów, faktów. Ktoś dał przykład mechanika samochodowego. Nie raz zdarzyło mi się że mechanik długo myślał nad usterką, zaglądał do specjalistycznej literatury, korzystał z internetu, raz nawet kazał mi pojawić się za kilka dni, zanim problem skonsultuje z centralnym serwisem. Lekarze natomiast zawsze mają diagnoze natychmiast, często nawet nie czekają na dokończenia opisu objawów przez pacjenta. Zdarzyło się komus żeby lekarz zajrzał do książki albo poprosił o dzień do namysłu? 2. Czy chcielibyście oddać się w ręce lekarza, który (jak to ktoś opisywał) kupił za pół litra czaszkę ze skórą i włosami, osobiscie ją wygotował (rosół pewnie dał swojemu psu) a teraz używa jej jako przycisku do papierów? 3. Ostatnio wykopano kości ludzkie gdzieś na Bałutach, prawdopodobnie resztki cmentarza żydowskiego. Może (nie)szanowni medycy zaproponujcie, żeby wykopaliska dalej prowadzić i znalezione kości sprzedawać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: procik Re: Kilka refleksji IP: 213.77.60.* 10.11.03, 17:09 Kuba... My NAPRAWDE nie chcemy sie tego uczyc w takich szczegolach, bo na zachodzie nie musza tego az tak znac na studiach, wiec jesli mozesz, to prosze zalatw dla nas aby to sie zmienilo. dzieki z gory! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Kilka refleksji IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 10.11.03, 18:40 > 1. Znaczna część wypowiadających sie tutaj to medycy (także przyszli). I ich > wypowiedzi potwierdzają moje dotyczczasowe obserwacje - w znacznej części jest > to kompletnie bezmyślna grupa zawodowa. Czy przyszło wam do (nomen omen :-) > głowy, że ta ultraszczegółowa nauka czaszki jest bezsensowana? Oczywiście, ze jest bezsensowna. Oczywiście, że czas ten można spożytkować znacznie lepiej- np. na nabycie bardziej pożytecznych umiejętności. Zwracam Ci jednak uwagę, że nikt szczegółowej budowy czaszki nie uczy się dla przyjemności. Winne są kretyńskie wymagania Katedry Anatomii Prawidłowej, z tego, co się orientuję, niezmienne, niezależnie kto stoi na jej czele. Żeby Cię pocieszyć- studenci doskonale wiedzą, że wiedza ta jest mało przydatna. A problem skomentuję w odrębnym wpisie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student hahahaha IP: *.toya.net.pl 10.11.03, 18:42 hahahaha sprobuj zdac egzamin z anatomii w polscer logicznie myslac, zakuwac trzeba zeby zdac i juz, problem tkwi w systemie w tym ze ucz nas teoretycznych szczegolow a nie praktyki, nie miej pretensji do nas ale do tego co sie dzieje i do tych cymbalow ktorzy tworza system nauczania Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Kilka refleksji 11.11.03, 13:58 kuubaa napisała: > > 1. Znaczna część wypowiadających sie tutaj to medycy (także przyszli). I ich > wypowiedzi potwierdzają moje dotyczczasowe obserwacje - w znacznej części jest > to kompletnie bezmyślna grupa zawodowa. Czy przyszło wam do (nomen omen :-) > głowy, że ta ultraszczegółowa nauka czaszki jest bezsensowana? Nie, bo > jesteście bezmyślni, a do tego waszym ulubionym zajęciem jest pamięciowe > wkuwanie. Zamiast bezmyslnego wkuwania tych setek kostek, otworków, > wyrostków > (co może być potrzebne tylko jakimś wysokospecjalizowanym chirurgom) lepiej > byłoby spożytkować czas na umiejetność logicznego myślenia, kojarzenia > doległych objawów, faktów. ale tak łatwiej i dla studenta i dla wykładowcy. Temu pierwszemu, bo może się zdrzemnąć na wykładzie, bo później i tak zakuje wszystko z książek a profesorowi łatwiej jest z takiej pamięciówki zrobić kolokwium czy egzamin... > Ktoś dał przykład mechanika samochodowego. Nie raz zdarzyło mi się że mechanik > długo myślał nad usterką, zaglądał do specjalistycznej literatury, korzystał z > internetu, raz nawet kazał mi pojawić się za kilka dni, zanim problem > skonsultuje z centralnym serwisem. Lekarze natomiast zawsze mają diagnoze > natychmiast, często nawet nie czekają na dokończenia opisu objawów przez > pacjenta. Zdarzyło się komus żeby lekarz zajrzał do książki albo poprosił o > dzień do namysłu? tak zdarzyło mi się to kilka razy.... > 2. Czy chcielibyście oddać się w ręce lekarza, który (jak to ktoś opisywał) > kupił za pół litra czaszkę ze skórą i włosami, osobiscie ją wygotował (rosół > pewnie dał swojemu psu) eetam. Pewnie sprzedał go jednej z restauracji... >a teraz używa jej jako przycisku do papierów? może jeszcze z nią rozmawia? > 3. Ostatnio wykopano kości ludzkie gdzieś na Bałutach, prawdopodobnie resztki > cmentarza żydowskiego. Może (nie)szanowni medycy zaproponujcie, żeby > wykopaliska dalej prowadzić i znalezione kości sprzedawać? przesadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: procik czepcie sie plota. IP: 213.77.60.* 10.11.03, 17:07 handluja? nie jestem pewien czy mozna to tak nazwac, gdyz handel chyba polega na zarabianiu, a jesli student kupi czaszke to po roku sprzeda ja albo po tej samej cenie albo taniej. Biedna Łódź... znowu sie ich czepiaja a przeciez mamy ponad dziesiec akademi na ktorych sa takie ogloszenia. Tam tak nie lubia lekarzy, ze chca ich zniszczyc od poczatku - 1 roku. Najbardziej podoba mi sie watek o czaszce dziecka... to zawsze dziala na ludzi, bo gdyby napisali o schorowanej staruszcze nie byloby takich emocji. Niedlugo bedzie sensacja, bo studenci stomatologii po zaliczeniu anatomii wierca w ludzkich zebach, a studenci weterynarii ucza sie na zwierzetach. mozeby tak oskarzyc ich o zoofilie? jak tak dalej pojdzie to wywale gazete z ulubionych. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: Czaszka jest kompletnie niepotrzebna IP: 195.252.14.* 10.11.03, 17:14 Jako byly student zapewniam ze to tylko krazace mity powoduja nerwowe poszukiwanie czaszek oraz innych kosci. Zdalem anatomie korzystajac z uczelnianych zasobow i atlasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieUK Re: Czaszka jest kompletnie niepotrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 20:58 A gdzie ty cwaniaczku studiowales? I czy 'byly student' oznacza absolwent? pozdrawiam ozieble absolwent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz dziennikarska glupota IP: *.net-548.magic.fr 10.11.03, 17:20 Ten artykul to prawdziwy przyklad dziennikarskiej arcyglupoty pisanej dla zdobycia sensacji i zarobienia wierszowki. Studenci musza miec czaszki ludzkie zeby nauczyc sie medycyny. A prawo danego kraju nie dotyczy lekarzy - o ile jest sprzeczne z kodeksem Hipokratesa. Czy to jest w III Rzeszy, ZSRR czy w glupim kraju demokratycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzypi Re: dziennikarska glupota IP: *.udl.es / 10.50.56.* 11.11.03, 14:11 > Studenci musza miec czaszki ludzkie zeby nauczyc sie medycyny. BZDURA! czy studenci musza miec cukrzyce by wiedzieli jak ja leczyc?a czy musza miec zlamana noge by wiedzieli jak ja poskladac? owszem TRZEBA sie uczyc na szczatkach, ale ludzi ktorzy wyrazili na to zgode, a dotego robic to z szacunkiem dla zwlok, w prosektorium, a nie jak sam na wlasne oczy widzilem pewni sudenci-koledzy z akademika zrobili sobie z czaszki popielniczke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacio Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.acn.pl 10.11.03, 17:22 cała ta sprawa to sensancja na siłę medycyna to zawód praktyczny (w przeciwieństwie np. do filozofii) i pewne rzeczy trzeba umieć wykonać manualnie i często szybko , nie ma czasu wtedy na zaglądanie do książe czy popytanie kolegów pytanie - na czym mają uczyć się studenci anatoomii na kukiełkach?, chyba w dawnych Chinach pacjent przychodzac do lekarza wskazywał lokalizację dolegliwości na lalce teraz należy czekać na sensację że jacyś medycy zamordowali kogoś w celu zdobycia jego zwłok (do ćwiczeń o zgrozo prosektoryjnych) uwaga mam propozycję kolejnej sensacji czy ktoś zastanawiał się w jaki sposób lekarze uczą się osłuchiwania płuc i serca?, robienia zastrzyków i innych czynności? na kukiełkach nie!!! NA LUDZIACH i już mamy odpowiedź osłuchiwanie - tu już medyk może ryzykować podejrzenie że jest np. jakimś dewiantem (no bo do badania "ofiara" takiego medyka musi się roznegliżować) zastrzyk z ręki niewprawnego mmedyka - toż to juz trąci torturami a jakby tego jeszcze było mało to na studiach medycznych wyobraźcie sobie są jeszcze zajęcia z ginekologii sensacje w tym może widzieć ktoś, kto nie studuje medycyny czego jaskrawym przykładem są tłumy gapiów przyglądające się np. śmiertelnej ofierze wypadku komunikacyjnego natomiast większośc studentów medycyny jakby mogła zrezygnowałaby z zajęć z medycyny sądowej Odpowiedz Link Zgłoś
qu_rek do wacia 10.11.03, 19:46 Jakie to towarzystwo czułe na swoim punkcie. Nie filozofia - no pewnie braki w tej dziedzinie są aż nazbyt widoczne zresztą i w innych dziedzinach ogólnych lekarze to raczej dyletanci i jedynym usprawiedliwieniem jest ciągła konieczność dokształcania.(ale żeby tak było naprawdę, bo pewnie jest tak, że za dużo posadek pół posadek czy ćwierć posadek i nieustające samozadowolenie) Ty chłopie chyba nie czytałeś poprzednich postów (trochę rozumiem niechęć do czytania nie fachowej lektury), ale się wysil troszkę i nie zakładaj z góry, że to same głąby piszą a jeśli nie geniusze to, co najmniej PACJĘCI i posiadacze kości. Pewnie, że brak pieniędzy i na pomoce naukowe i służbę zdrowia to jest pewne usprawiedliwienie, –ale nie etyczne. Najgorsze jest to, że wypowiedzi medyków świadczą o kompletnym niezrozumieniu problemu, – czego oni się czepiają ? – trzeba się nauczyć więc trzeba mieć sprzęt a czy to jest czaszka za pół litra czy plastikowy model to przecież wszystko jedno. I do tego zawsze tak było – no ręce opadają. Jak ktoś wcześniej napisał jest tradycja zdobywania skórek to ją pociągnijmy(tylko przez okres preparowania nie będzie można używać wanny) Nikt was nie oskarża o to, że jesteście zboczeńcami tylko o to, że jesteście (żeby było jasne dla was także- posłużę się cytatem) „nieczułymi kutafonami” o dość swobodnym stosunku do etyki i moralności . I tym bardziej jest to bolesne, że robicie na bardzo czułym materiale a bez wrażliwości taka robota to do... trzeba czasami puknąć się w czaszkę . Rzecz jasna piszę to tylko do tych którzy bezkrytycznie i bez najmniejszych oporów oddają się drobnemu handelkowi kośćmi ludzkimi bo mam nadzieję że większość lekarzy... chociaż ja wiem? Ps. Wacio te twoje dowcipy na końcu to przykład na niezrozumienie ... no boki zrywać. Lotniejszej czachy życzę . Ps.Ciekawe jest że prawie wszystkie posty są niezalogowane czegoś się boicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pigularz Re: do wacia IP: *.localdomain / 10.0.12.* 11.11.03, 10:06 qu_rek napisał: > trzeba się nauczyć więc trzeba mieć sprzęt a czy to jest czaszka za pół litra > czy plastikowy model to przecież wszystko jedno. > I do tego zawsze tak było – no ręce opadają. Ustalmy jedno - to nie to samo! Przeciętny uczeń III klasy biol.- chem. w liceum powinien o budowie czaszki wiedzieć więcej niż jest uwidocznione na większości "czaszek" plastikowych. A już anatomii na podstawie plastikowej czachy nie da zaliczyć nawet w technikum pielęgniarskim czy na studiach farmaceutycznych ;) Zaś ręce opadają raczej dlatego, że nikomu nie chce się zrobić naprawdę dobrego plastikowego modelu czaszki. > Nikt was nie oskarża o to, że jesteście zboczeńcami tylko o to, że jesteście > (żeby było jasne dla was także- posłużę się cytatem) „nieczułymi kutafona > mi” o > dość swobodnym stosunku do etyki i moralności . Powstaje jedno pytanie - czemu, do wszystkich diabłów, stawia się studentów kierunków medycznych przed wyborem: "nieczuły kutafon" albo "niedouczony palant". I dlaczego student korzystajacy z czaszki uczelnianej jest O.K, a korzystający z czaszki w akademiku jest "kutafonem"? Nie mówię tu o zagrywce "pół litra i grabarz", ale np. o szczątkach usuwanych ze starych grobów w celu zrobienia miejsca na nowe. Może lepiej żeby posłużyły jakiemuś medykowi niż zostały ("z poszanowaniem godności zmarłego") wywalone na najbliższy śmietnik czy zbiorczą hałdę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misio Re: do wacia IP: *.am.lodz.pl 11.11.03, 20:31 qu_rek napisał: > > Jakie to towarzystwo czułe na swoim punkcie. Nie filozofia - no pewnie braki w > tej dziedzinie są aż nazbyt widoczne zresztą i w innych dziedzinach ogólnych > lekarze to raczej dyletanci i jedynym usprawiedliwieniem jest ciągła > konieczność dokształcania.(ale żeby tak było naprawdę, bo pewnie jest tak, że > za dużo posadek pół posadek czy ćwierć posadek i nieustające samozadowolenie) > Ty chłopie chyba nie czytałeś poprzednich postów (trochę rozumiem niechęć do > czytania nie fachowej lektury), ale się wysil troszkę i nie zakładaj z góry, że > > to same głąby piszą a jeśli nie geniusze to, co najmniej PACJĘCI i posiadacze > kości. A Ty "chłopie", gdybyś więcej czytał wiedział byś, jak się pisze słowo pacjent! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: admy Opinia lekarza ktory z czaszki ludzkiej sie uczyl IP: *.pozman.pl / 10.8.100.* 10.11.03, 18:23 Jak czytam co tu ludzie wypisuja - ze taki proceder doprowadzi do zabijania ludzi dla kosci to stwierdzam ze chyba ktos ma dzis bardzo wysoka temperature. Zadam tylko jedno pytanie - czy wolelibyscie aby lekarz ktory Was operuje lub bada znal dobrze anatomie czlowieka? Np laryngolog, operujacy w obrebie ucha srodkowego. Czy moze wolicie zeby jego znajomosc anatomii glowy /ktora jest najtrudniejsza czescia anatomii/ wywodzila sie z atlasu i plastikowego modelu, ktory rozni sie bardzo od orginalu. Zeby byla wiec raczej pobierzna niz dokladna. Odpowiedzcie sobie sami, bo zapewniam Was ze gdyby nie to ze trzeba bylo zaplacic pare groszy zeby taka czaszke dostac jakiemus gosciowi ktory nie wiadomo skad ja ma, to oddalbym ta z ktorej sie uczylem za darmo nastepnemu rocznikowi. Te czaszki sa tylko po to by na 1 i 2 roku nauczyc sie strasznie trudnej do ogarniecia anatomii i niczemu innemu. Zrozumcie to wy wszyscu pieniacze, nie majacy pojecia jak trudne sa studia medyczne i jak bardzo rozni sie wiedza atlasowa w medycynie od tzw preparatow. Bardzo chetnie kupilbym czaszke normalnie gdzies w sklepie, wiedzac ze pochodzi od osoby ktora sie na to zgodzila przed smiercia. ale takiej mozliwosci nie mam. wiec jest jak jest. Wiec zanim obrzucicie kogos stekiem wyzwisk ruszcie troche tym co macie w czaszce, chyba ze jest ona tylko pustym preparatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.sosnet2.pl 10.11.03, 18:24 znowu Łódź i nie brońcie się hipokryzją Polaków, bo gdyby taka kość czy czaszka trafiła do studentów za zgodą rodziny zmarłego to w porządku, ale wykopywanie na cmentarzu jest co najmniej chore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Studenci medycyny handlują ludzkimi kośćmi IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.11.03, 18:29 Garsc faktow, opinii wnioskow. 1. Istnieja studenci, ktorzy zdali egzamin (kolokwium) mimo iz nie posiadali czaszki. Wniosek - czaszka nie jest NIEZBEDNA do nauczenia sie budowy anatomicznej tejze kosci. 2. Moj lekarz rodzinny nigdy w zyciu nie przeprowadzal (i raczej nie bedzie) operacji czaszki. Neurochirurg (mozliwe, ze ten zawod nazywa sie inaczej) robi to stosunkowo czesto. Wniosek - sa lekarze, ktorzy potrzebuja doglebnej, pelnej i bardzo precyzyjnej znajomosci anatomii czaszki, ale niektorym az taka szczegolowa wiedza jest niepotrzebna. 3. Odkopywanie ludzkich zwlok jest, w opini wiekszosci nieetyczne i jest niezgodne z prawem. Placenie komus, by wykopal ta czaszke jest rowniez nieetyczne. "Ale ja musze miec ta czaszke!" nie jest wytlumaczeniem. Fakt, ze nie mam pieniedzy nie daje mi prawa do kradziezy. 4. Wyborcza szuka sensacji ;) 5. Nikt kto nie studiowal medycyny nie potrafi porownac procesu nauki anatomii czaszki na modelu/atlasie i prawdziwej kosci. 6. Wolalbym, zeby lekarz moich dzieci uczyl sie na prawdziwej czaszce. Punkt 7 - konkluzja. Dlaczego od lekarza wymagamy, by byl jakis superetyczny, nadludzki? Lekarz to dla mnie zawod, a nie jakas dziwna misja. Niech robi to dla pieniedzy. Tylko, niech to bedzie jasne. Jesli w kraju jest zapotrzebowanie na 500 przeszczepow serca rocznie, a z podatkow mozna wykonac tylko 100, to niech nie mowi sie o darmowej sluzbie zdrowia. W tym kraju od lekarzy wymaga sie by dokonywali rzeczy niemozliwych. Dopoki sluzba zdrowia bedzie "darmowa", beda lapowki, handel koscmi, skorami etc. Powszechna i darmowa sluzba zdrowia to fikcja. Nie za te skladki. Odpowiedz Link Zgłoś