Dodaj do ulubionych

Euro 2012 i miasta.

13.05.09, 11:17
No i klamka zapadła. A my będziemy się radować kolejnymi obchodami
rocznicy likwidacji getta albo dniem zwycięstwa w batalii o trzech
króli nierobotnych - wszak każdy ma takie radości jakich ma
sterników.
Obserwuj wątek
    • iszkariota Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 11:24
      Jakiś nowy pomnik, kamień lub tablice sobie postawimy i będzie cacy.
      • nett1980 Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:35
        > Jakiś nowy pomnik, kamień lub tablice sobie postawimy i będzie
        cacy.
        A zebys wiedzial, wczoraj obilo mi sie o uszy, ze w Lodzi ma stanac
        pomnik ku czci Polakow, ktorzy ratowali Zydow w czasie okupacji.
        Mowil to Symcha Keller, wiec sprawa robi sie powazna.
    • yavorius Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 11:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=95243878&a=95243878
      • przyslowie Ogłosimy łódzką żałobę? bt. 13.05.09, 13:06

    • brite Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:12
      > No i klamka zapadła.

      Dla Łodzi to juź 2 lata temu:
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/732572.html
    • Gość: lodziak Re: Euro 2012 i miasta. IP: 195.116.80.* 13.05.09, 12:15
      A poza tym to wina kropków,bo powinni wszystko przygotować tak, by
      mieszkańcą dać jak na dłoni. pracę, stadiony, zapał, hotele,
      parkingi... wszysko. zasiłki, naukę, pieniądze.
      • Gość: antylodziak Re: Euro 2012 i miasta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 15:12
        mieszkańcą

        NIE NIE NIE

        mieszkańcOM mieszkańcOM mieszkańcOM

        BŁAGAM
    • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:30
      No tak.
      My będziemy się cieszyć tym co wymieniłeś, a z jakich powodów będą hulać w...
      Krakowie? Albo w Chorzowie? Bo tam żyli złudzeniami (jak się okazało) jeszcze do
      dzisiaj, do godz. 11,00.
      Nie będzie także fety w Białymstoku, Szczecinie, Koszalinie, Olsztynie,
      Katowicach, Lublinie, Rzeszowie, Zielonej Górze, Gorzowie, Bydgoszczy, Toruniu,
      Opolu oraz w paru innych miastach Polski. Tzn. nie będzie tego entuzjazmu jaki
      zapanował w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku. Ciekawe tylko co powiedzą
      w miastach-organizatorach EURO 2012, kiedy okaże się (co wcale nie jest
      wykluczone), że impreza finalnie okazała się finansową klapą...
      Jest jeszcze coś.
      W dzień przyznania Polsce i Ukrainie mistrzostw rzuciłem na FŁ pomysł, by w
      Łodzi z tej okazji zorganizować "centrum muzyczne", zaprosić trochę kapel ze
      świata, a o chętnych nawiedzenia z tej okazji naszego miasta, którzy zostawiliby
      wtedy u nas kupę szmalu, nie trzeba by się kłopotać. Można także zakwaterować
      przynajmniej jedną reprezentację, a co za tym idzie jej kibiców. Jest mnóstwo
      sposobów na wykorzystanie takiej okazji, no, ale można też pozostać przy
      stękaniu i utyskiwaniu. Jak to, hm, bywa...
      • brite Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:38
        > W dzień przyznania Polsce i Ukrainie mistrzostw rzuciłem na FŁ pomysł, by w
        Łodzi z tej okazji zorganizować "centrum muzyczne", zaprosić trochę kapel ze
        świata, a o chętnych nawiedzenia z tej okazji naszego miasta, którzy zostawiliby
        > wtedy u nas kupę szmalu, nie trzeba by się kłopotać.

        O, i to jest znakomita wypowiedź. Na to jeszcze nie jest za późno.
        • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:47
          Jako skromny użytkownik dość niszowego forum, mam niewielkie szanse na to, by
          taki czy inny pomysł trafił na podatny, a raczej decyzyjny grunt.
          Ale są np. Pewne Osoby (funkcjonujące także Grupowo), które posiadają
          daleko idące możliwości (choćby z racji bliskości obcowania z decydentami)
          zainteresowania taką sugestią władz miasta.
          Nic, tylko działać.
          • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:58
            Witam skromnego wyrobnika dość niszowego forum na pokładzie.
            • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:00
              Witasz w czyimś imieniu, czy jedynie w swoim własnym, jako absolutnie nie
              akordowa podbijaczka wątków?
              • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:02
                A w czyim imieniu miałabym jeszcze witać?
                • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:04
                  A bo ja wiem?
                  Dlatego spytałem.
              • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:04
                Bigi, przydałby Ci się łyk kultury.
                • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:11
                  W tym celu musiałbym definitywnie opuścić te progi, bo dłuższe przebywanie w tym
                  miejsce niweczy wszelki wysiłki wkroczenia na drogę ogłady.
                  • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:28
                    Bigusiu, nie ogładę miałam na myśli.
                  • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:29
                    Chciałam skierować Cię tylko na drogę kultury.
                    • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:32
                      A na drogę kultury kieruje osoba, która na powitanie rzuca jakże dobrotliwym i
                      cywilizowanym wyrobnikiem...
                      Nic, tylko gały wybałuszyć na taką kulturkę.
                      • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 13:52
                        Nie na moją kulturkę powinieneś gały wybałuszać.
            • brite przysłowie 13.05.09, 13:59
              Droga Przysłowie, proszę Cię o zaprzestanie ciągłego wszczynania przepychanek z
              bigiem niemal w każdym wątku - każdą jego wypowiedź, nawet względnie neutralną,
              będziesz wykorzystywać do prowokowania?
              Zamulasz merytoryczną treść dyskusji, umówcie się wreszcie na kawę i wyjaśnijcie
              sobie wzajemne uczucia.
              • przyslowie Re: przysłowie 13.05.09, 14:56
                Kawa z Bigim nie jest mi w smak. Nie mamy czego sobie wyjaśniać.
                Swoje sympatie polityczne dobrze znamy. Takie więc spotkanie nie ma
                najmniejszego sensu i nie jest mi do niczego potrzebne.
                Big na kulturę jest odporny. I nie tylko on.
                Miałam zamiar dziś napisać o potrzebie założenia tutaj kącika pod
                nazwą "Porozmawiajmy o kulturze", gdzie można by omawiać łódzkie
                wydarzenia, ale coraz bardziej wydaje mi się, że to nie ma sensu.

                Czasem zdarza mi się też przekomarzać z innymi i całkiem to fajnie,
                zgrabnie i dowcipnie nam wychodzi.

                Zbyt dobrze mam jeszcze w pamięci niegdysiejsze przepychanki na tym
                forum w typie "Spuść po sobie wodę".
                Ale takie "fale" niczym rodem z wojska będą się pewnie jeszcze nie
                raz przewalać przez to forum.
                • przyslowie Re: przysłowie 13.05.09, 15:25
                  Mogę tylko dodać, że Big ma poczucie humoru, które sobie cenię.
                  I co z tego?
              • nefnef Kto się czubi ten się kocha 13.05.09, 16:23
                Okazują wzajemną miłość na szerokim łódzkim forum, a co, niech wszyscy wiedzą!
                • przyslowie Re: Kto się czubi ten się kocha 13.05.09, 20:45
                  Nefuś, chyba grubo przesadzasz.
                  • przyslowie Re: Kto się czubi ten się kocha 13.05.09, 20:47
                    Kto się czubi, ten się tylko lubi - tak to brzmi.
                    • nefnef Re: Kto się czubi ten się kocha 13.05.09, 22:43
                      Wedłuk "Nefusia" jezd tag jag napisau:)
                      • przyslowie Re: Kto się czubi ten się kocha 13.05.09, 22:47
                        To Nefuś grubo się myli.
          • Gość: anty-pis Re: Euro 2012 i miasta. IP: *.toya.net.pl 13.05.09, 18:14
            Mamy też prezydenta Łodzi który kolaboruje z PiS. Jak dobrze wiemy, Pis dla
            dobra Polaków da się nawet wykastrować więc GPO w te sprawy nie mieszaj. GPO wie
            czym chce się zająć i chwała im za to.
        • rozboj-nick Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:48
          Dzięki Euro 2012, Łódź też swoje ugra. Euro kibice lubią łatwe panny i tanie
          piwo, więc na pewno tutaj zagoszczą:)
          • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:56
            Ale u nas magnes za słaby, by ich przyciągnąć.
      • przyslowie Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 12:52
        Najważniejsze, że Kropa jest z siebie zadowolony. Nie stęka, nie
        utyskuje. Zasłynie jako bojownik o króla. Tylko nie wiem, czy karo
        czy kier.
        Sława o nim nie przeminie, tylko że sam zawiśnie w próżni...
      • 0u Na razie są obiecanki 13.05.09, 12:54
        że stadion powstanie miejski ale prędzej chyba jednak widzewski. Tu widać tą
        okazję na przygarnięcie reprezentacji kraju jakiegoś tylko czy pRezydent zrobi
        jakikolwiek ruch w tym kierunku?
      • lodzermensch8 Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 14:47
        Z tego co wiem w Białymstoku, Szczecinie, Koszalinie, Olsztynie,
        Katowicach, Lublinie, Rzeszowie, Zielonej Górze, Gorzowie,
        Bydgoszczy, Toruniu, Opolu oraz w paru innych miastach Polski nie
        składano wniosku o przyznanie organizacji tym miastom, więc tam nie
        mają po czym płakać. Łódź złożyła sporządzony na odpier...dol się.
        Szkoda - bo a nuż by się udało.
        • nefnef Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 16:21
          Wystarczyło złożyć lepsze papiery niż Poznań albo Gdańsk.
        • Gość: barnaba Re: Euro 2012 i miasta. IP: *.lodz.msk.pl 13.05.09, 17:23
          > Z tego co wiem w Białymstoku, Szczecinie, Koszalinie, Olsztynie,
          > Katowicach, Lublinie, Rzeszowie, Zielonej Górze, Gorzowie,
          > Bydgoszczy, Toruniu, Opolu oraz w paru innych miastach Polski nie
          > składano wniosku o przyznanie organizacji tym miastom

          Były złożone.
        • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 18:21
          Wiesz, po prawdzie to ja też żałuję, że wskutek niechlujnie wypełnionego wniosku
          Łódź nie będzie gospodarzem EURO 2012, choć nie tylko to zdecydowało o
          pogrzebaniu jakichkolwiek szans.
          Ale jest druga, zupełnie dobra tego faktu strona.
          Otóż, dzisiaj nikt, tak jak w Krakowie, nie płacze z powodu rozczarowania. Nikt,
          tak jak w Chorzowie, nie stęka, nie utyskuje na cały świat. Znajdziesz tu nawet
          zadowolonych bo, ich zdaniem, trzeba się cieszyć z tego, że po mieście nie będą
          się włóczyły hordy kiboli.
          Łódź, z wielu przyczyn, i tak szans właściwie nie miała żadnych. To Twoje - a
          nuż by się udało, spokojnie można umieścić w kategorii pobożnych życzeń, a
          przekładając na realia dać im 0,01% powodzenia.
          Trzeba być przytomnym, patrzeć na niektóre rzeczy bez zbędnych emocji. W tym
          wypadku warto zainwestować w około piłkarskie imprezy, co proponuję wyżej i co
          robiłem już przed dwoma laty. Na tym da się zbić kapitał nie mniejszy, o ile nie
          większy, bo nie musimy dzisiaj wydać mnóstwa kasy na konieczny stadion.
          • al.ki Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 18:58
            big_news napisał:

            > Wiesz, po prawdzie to ja też żałuję, że wskutek niechlujnie wypełnionego wniosk
            > u
            > Łódź nie będzie gospodarzem EURO 2012, choć nie tylko to zdecydowało o
            > pogrzebaniu jakichkolwiek szans.
            --

            A właśnie że ten wniosek o tym zadecydował. Selekcja nadesłanych wniosków była
            pierwszym etapem typowania polskich miast kandydujących do roli miast
            organizujących mistrzostwa.

            > Ale jest druga, zupełnie dobra tego faktu strona.
            > Otóż, dzisiaj nikt, tak jak w Krakowie, nie płacze z powodu rozczarowania. Nikt
            > ,
            > tak jak w Chorzowie, nie stęka, nie utyskuje na cały świat.
            --

            A może byśmy się cieszyli jak ci np. w Gdańsku?

            Znajdziesz tu nawet
            > zadowolonych bo, ich zdaniem, trzeba się cieszyć z tego, że po mieście nie będą
            > się włóczyły hordy kiboli.
            --


            Kibole i tak się włóczą. Tylko, że naszych stać jedynie na piwo po którym sikają
            w przejściach, niszą komunikację miejską, wiaty itd. a tych zza granicy stać by
            było na trochę więcej. Na pewno by tyle nie szczali bo aby przyjechać na ME
            trzeba mieć dużo kasy. A żeby mieć dużo kasy trzeba też mieć pewien poziom
            inteligencji przy którym w przejściu podziemnym potrzeb fizjologicznych się nie
            załatwia.

            > Łódź, z wielu przyczyn, i tak szans właściwie nie miała żadnych. To Twoje - a
            > nuż by się udało, spokojnie można umieścić w kategorii pobożnych życzeń, a
            > przekładając na realia dać im 0,01% powodzenia.
            > Trzeba być przytomnym, patrzeć na niektóre rzeczy bez zbędnych emocji. W tym
            > wypadku warto zainwestować w około piłkarskie imprezy, co proponuję wyżej i co
            > robiłem już przed dwoma laty. Na tym da się zbić kapitał nie mniejszy, o ile ni
            > e
            > większy, bo nie musimy dzisiaj wydać mnóstwa kasy na konieczny stadion.
            --

            I tak by się nie udało. Gdyby Kropiwnicki trzymał z PO, jestem pewny że byś
            jechał po nim równo. Bo taki po prostu jesteś i ani razu nie dałeś cienia
            złudzeń, że możesz spojrzeć na pewne sprawy ponad podziały partyjne.

            Wiem, wiem. Teraz mi zarzucisz, że ja atakuję Kropę bo trzyma z PiS. Nie, tak po
            prostu wyszło. Ja nie szanuję już prawie żadnego polityka i jego przynależność
            partyjna guzik mnie obchodzi.

            Prawda jest taka, że nasze władze to potrafią kupić poligon na Brusie lub
            citylighty postawić na placu będącym symbolem Łodzi.
            • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 19:35
              al.ki napisał:

              > big_news napisał:
              >
              > > Wiesz, po prawdzie to ja też żałuję, że wskutek niechlujnie wypełnionego
              > wniosk
              > > u
              > > Łódź nie będzie gospodarzem EURO 2012, choć nie tylko to zdecydowało o
              > > pogrzebaniu jakichkolwiek szans.
              > --
              >
              > A właśnie że ten wniosek o tym zadecydował. Selekcja nadesłanych wniosków była
              > pierwszym etapem typowania polskich miast kandydujących do roli miast
              > organizujących mistrzostwa.

              Łódzki wniosek, o ile pamiętam, był niechlujny z powodu umieszczenia w nim
              błędnej daty EURO. Do tego mogło dojść sceptyczne podejście do naszego miasta
              rozpatrujących wnioski, czyli takie, z którym spotykamy się od samego początku
              "pokonania komunizmu", a więc sekowania Łodzi na każdym niemal polu. Przykładami
              na to można by sypać z rękawa.

              > > Ale jest druga, zupełnie dobra tego faktu strona.
              > > Otóż, dzisiaj nikt, tak jak w Krakowie, nie płacze z powodu rozczarowania
              > . Nikt
              > > ,
              > > tak jak w Chorzowie, nie stęka, nie utyskuje na cały świat.
              > --
              >
              > A może byśmy się cieszyli jak ci np. w Gdańsku?

              A może byśmy sobie fundnęli Igrzyska Olimpijskie. Mamy podobne szanse...

              > Znajdziesz tu nawet
              > > zadowolonych bo, ich zdaniem, trzeba się cieszyć z tego, że po mieście ni
              > e będą
              > > się włóczyły hordy kiboli.
              > --
              >
              >
              > Kibole i tak się włóczą. Tylko, że naszych stać jedynie na piwo po którym sikaj
              > ą
              > w przejściach, niszą komunikację miejską, wiaty itd. a tych zza granicy stać by
              > było na trochę więcej. Na pewno by tyle nie szczali bo aby przyjechać na ME
              > trzeba mieć dużo kasy. A żeby mieć dużo kasy trzeba też mieć pewien poziom
              > inteligencji przy którym w przejściu podziemnym potrzeb fizjologicznych się nie
              > załatwia.

              No jasne. Angielski wypity kibol ma zakodowane, że leje się wyłącznie w
              wucetach. To samo kibol holenderski albo hiszpański. Tja... Skocz do Krakowa i
              popytaj tubylców o "miłych" wyspiarskich gości, którzy po naszym wejściu do UE
              wpadali na browar pod Wawel. Możesz się nieco zdziwić na opowieści o
              "kulturalnych" cudzoziemskich piwoszach...

              > > Łódź, z wielu przyczyn, i tak szans właściwie nie miała żadnych. To Twoje
              > - a
              > > nuż by się udało, spokojnie można umieścić w kategorii pobożnych życzeń,
              > a
              > > przekładając na realia dać im 0,01% powodzenia.
              > > Trzeba być przytomnym, patrzeć na niektóre rzeczy bez zbędnych emocji. W
              > tym
              > > wypadku warto zainwestować w około piłkarskie imprezy, co proponuję wyżej
              > i co
              > > robiłem już przed dwoma laty. Na tym da się zbić kapitał nie mniejszy, o
              > ile ni
              > > e
              > > większy, bo nie musimy dzisiaj wydać mnóstwa kasy na konieczny stadion.
              > --
              >
              > I tak by się nie udało. Gdyby Kropiwnicki trzymał z PO, jestem pewny że byś
              > jechał po nim równo. Bo taki po prostu jesteś i ani razu nie dałeś cienia
              > złudzeń, że możesz spojrzeć na pewne sprawy ponad podziały partyjne.
              >
              > Wiem, wiem. Teraz mi zarzucisz, że ja atakuję Kropę bo trzyma z PiS. Nie, tak p
              > o
              > prostu wyszło. Ja nie szanuję już prawie żadnego polityka i jego przynależność
              > partyjna guzik mnie obchodzi.
              >
              > Prawda jest taka, że nasze władze to potrafią kupić poligon na Brusie lub
              > citylighty postawić na placu będącym symbolem Łodzi.

              Prawda jest taka, że po raz nie wiadomo który..., to nie ja znów wyskakuję z
              polityką. Choć w tym miejscu bez bicia przyznam, że tak nieudolnego rządu, z
              jakim mamy aktualnie do czynienia, bodaj w III RP nie widziano. Jak zdołasz
              odrzucić wszelkie ozdobniki jakimi częstują biednych widzów media, jeśli
              potrafisz na bok odłożyć wszystkie upiększenia mające zamazać całkowitą, a
              rozpaczliwą niemoc peowskich prominentów, jeżeli uznasz, że odsunięcie PiS-u od
              władzy to nie wszystko czego oczekiwałeś, to może dostrzeżesz faktyczne
              "zasługi" tych państwa, czyli - dopatrzysz się praktycznie ZERA zapowiadanych
              Cudów. Nie zarzucaj zatem innym tego, od czego absolutnie nie jesteś wolny, bo
              nawet deklaracja o nieszanowaniu jakiegokolwiek polityka, jak widać nie pozwala
              Ci unikać tych tematów. I pamiętaj na koniec o tym, że polityka i tak Cię...
              dopadnie. Wszędzie i zawsze. Tak to już, stety albo niestety, jak kto woli, jest.
              • Gość: b Jak zwykle mysiało zejść na POlitykę;-> IP: *.toya.net.pl 13.05.09, 19:45
                www.allegro.pl/item632333550_tusk_tusk_okrutna_opowiesc_o_pewnej_wasni.html
              • efkajot Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 20:55
                > Łódzki wniosek, o ile pamiętam, był niechlujny z powodu umieszczenia w nim
                błędnej daty EURO.

                Ale wniosek na 20012 rok mamy już przygotowany. Przyszłe pokolenia może wspomną
                z rozrzewnieniem...
                • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 21:01
                  Może zarówno Kropa jak i Tomaszewski oraz reszta łódzkiej świty to... wizjonerzy?;)
                  • efkajot Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 21:10
                    Taaa, jasne. Tylko na ich miejscu ostrożniej dozowałabym środki po których mają
                    te wizje.
                    • big_news Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 21:21
                      No.
                      Jasne.
                      Tyle, że dam sobie obciąć jeden z tych palców, którymi stukam w klawiaturę, że
                      wniosku żaden z tych panów sam osobiście nie pisał.
                      Zatem rady typu: mniej brałabym - należy kierować nie tylko do tych panów, ale i
                      do jakiejś sekretarki, prawników wszelakich i kogo tam jeszcze. Nie, żebym
                      bronił takowych, ale trochę przymrużenia oka na całą sytuację nie zaszkodzi nikomu.
                      • efkajot Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 21:32
                        Racja. Zatem rada dla pana prezydenta powinna brzmieć :
                        Mniej lataj, więcej czytaj !
                        Bo ja na przykład staram się czytać uważnie, to co firmuję własnym nazwiskiem.
                      • przyslowie Wróbel powraca. bt 13.05.09, 23:33

    • Gość: rem Re: Euro 2012 i miasta. IP: *.toya.net.pl 13.05.09, 12:49
      Ukraina wyprzedza Polskę nie tylko w kwestii stadionów. Dworce
      kolejowe naszego wschodniego sąsiada urzekają przepychem, czystością
      i nowoczesnością. Polacy mogą jedynie zazdrościć stanu, w jakich są
      dworce za naszą wschodnią granicą. Polskie Koleje Państwowe i
      samorządy będą musiałyby wyłożyć znaczne sumy aby nasze stacje nie
      odstawały od ukraińskich. O "dogonieniu" Ukrainy pod tym względem
      nie mamy obecnie co marzyć. Możemy pocieszać się tylko tym, że
      polski tabor kolejowy z roku na rok ma coraz lepszy standard.

    • sothink Re: Euro 2012 i miasta. 13.05.09, 16:58
      na Was ktoś klątwę rzucił, bo ja nie rozumiem kompletnie polityki władz tego miasta.
    • Gość: barnaba Re: Euro 2012 i miasta. IP: *.lodz.msk.pl 13.05.09, 17:16
      Przykro mi- Łódź i tak nie dostałaby EURO.

      Pewniakiem była Warszawa- bo stolica, mecze odbyłyby się, nawet gdyby na
      stadionie rosły kartofle.
      Gdańsk- bo stamtąd pochodzą władze naszego grajdoła
      Wrocław- bo jego prezydent ma poparcie PO i dobrze żyje z PiS.

      Z pozostałych miast wybrano najlepiej przygotowany Poznań.

      Łódź co najwyżej mogła się na jednym poziomie z Krakowem i Śląskiem- czyli
      ponieść koszty modernizacji stadionów, EURO obejrzeć w telewizji i zostać z
      kosztownym stadionem, mniej więcej dwukrotnie zbyt dużym w stosunku do potrzeb.

      I na koniec: darmowa rada dla władz miasta. W 2012r. zamiast liczyć na odpadki z
      EUROwego stołu proponuję rozreklamować Łódź jako "miasto bez EURO, w którym nie
      spotkasz hord pijanych kibiców". Zapewniam, że wyjdziemy na tym dużo lepiej niż
      na siłę podczepiając się pod EURO.
    • aaa202 Ta klamka to dość dawno zapadła. 13.05.09, 19:02
      I jakoś akurat tym nie umiem się martwić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka