Dodaj do ulubionych

Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części

IP: *.toya.net.pl 31.07.09, 13:02
Grzegorz Blachowski, rzecznik prasowy Hestii ??? A to ten sam Grzegorz
Blachowski ktory pracowal w Gazecie Wyborczej Łódź ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 13:30
      Co to za bzdura: żeby sprzedać uszkodzony samochód trzeba
      zarejestrować działalność?! Z resztą taka praktyka ze szkodą
      całkowitą jest normalna w przypadku kiedy naprawa przewyższa 60%
      wartości samochodu, ubezpieczyciel wypłaca różnicę z przed i po
      wypadku i tyle. Samochód pozostaje u właściciela i on robi z nim co
      chce: może go sobie naprawić, może sprzedać. Nie bardzo rozumiem, w
      czym tutaj problem...
      • Gość: bobo Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 212.191.130.* 31.07.09, 13:38
        po co czytasz takie teksty jak ich nie rozumiesz weż się za coś
        łatwiejszego
        • Gość: mieszkaniec Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 13:58
          To wytłumacz mi skoro nie rozumiem...
          • Gość: maurycy Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.193.160.* 31.07.09, 14:12
            Faktycznie nie zabieraj głosu w sprawach które Cię przerastają, czy
            byłeś kiedyś w sytuacji pokrzywdzonego, tak jak opisane w artykule?
            Jak będziesz w takiej samej - zabieraj głos.
            • Gość: mieszkaniec Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 14:53
              Akurat byłem w takiej samej sytuacji, ponieważ mnie też
              ubezpieczyciel sprawcy kolizji wypłacił odszkodowanie jako szkodę
              całkowitą i samochód mogłem naprawiać sam lub go sprzedać (co
              zrobiłem) więc nie widzę gdzie tu problem. Oczywiście osobną sprawą
              jest kwestia wycen, kosztów itp, ale do tego się nie odnoszę,
              ponieważ nie znam do końca faktów, bo to co opowiadają sami
              poszkodowani to w rzeczywistości wygląda róźnie...
              • Gość: kierowca77 Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.zrodla.org.pl 31.07.09, 16:56
                Sprawa wygląda tak.

                Miałeś rzecz - samochód, warty np. 12 tys. złotych (na tyle był ubezpieczony, za
                tyle można podobny kupić na giełdzie). Ktoś wjechał Ci w ten samochód i zrobił z
                niego złom.

                Zgodnie z kodeksem cywilnym, kto zniszczy rzecz, powinien przywrócić jej stan
                pierwotny albo wypłacić odszkodowanie. Jak nie sprawca wypadku sam, to jego
                ubezpieczyciel, bo taką ma z nim umowę.

                Więc Ty chciałbyś dostać albo taki sam samochód, albo 12 tysięcy. Zamiast tego
                dostajesz np. 3000 złotych i masz kupę złomu. Nigdzie jej nie sprzedasz za 9000
                zł. Jeszcze gdyby ubezpieczyciel sprawcy odkupywał od Ciebie ten złom za 9000,
                to byłoby to jakoś zrozumiałe. Ale nie. On mówi - martw się sam. Sprzedaj sobie
                złom na Allegro.

                Czy to Twoja wina, że ktoś Ci zniszczył samochód? Czy jest coś dziwnego, że jak
                miałeś samochód warty 12 tys., to chciałbyś go mieć dalej - taki sam albo
                pieniądze na zakup takiego samego? Że nie interesuje Cię posiadanie złomu,
                handlowanie złomem? Że chcesz po prostu mieć to samo, co miałeś przed wypadkiem
                (którego nie spowodowałeś)?
                • Gość: Ja Stan prawny - wyjaśnienie IP: 81.190.101.* 01.08.09, 12:19
                  Czy zakład ubezpieczeń może, zgodnie z prawem, odmówić poszkodowanemu przejęcia
                  jego wraku pojazdu - szkoda jest całkowita?

                  Niestety tak, gdyż przepisy regulujące warunki ubezpieczenia OC nie nakładają na
                  ubezpieczycieli takiego obowiązku. Poszkodowany może jedynie wnioskować o taki
                  sposób likwidacji szkody tj. o przejęcie wraku pojazdu, a od uznania zakładu
                  ubezpieczeń zależy czy wyrazi na to zgodę. Zakład ubezpieczeń może bowiem, na
                  podstawie art. 3 ust.4 pkt. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności
                  ubezpieczeniowej (Dz. U. nr 124 poz. 1151) - przejmować i zbywać przedmioty i
                  prawa nabyte w związku z wykonywaniem umowy ubezpieczenia lub umowy gwarancji
                  ubezpieczeniowej.

                  Zakład ubezpieczeń określił kwotę należnego odszkodowania w oparciu o wartość
                  rynkową pojazdu, ustaloną wg cen z dnia wypadku (szkody). Czy postępowanie takie
                  jest prawidłowe?

                  Nie jest to prawidłowy sposób ustalenia należnego odszkodowania. Bowiem gdy
                  osoba poszkodowana ma prawo do odszkodowania z tytułu OC komunikacyjnego OC
                  sprawcy szkody, wówczas do jej rozliczenia (zarówno jeśli jest to szkoda
                  całkowita lub też częściowa) powinny być brane ceny rynkowe wszystkich elementów
                  koniecznych do ustalenia należnego odszkodowania np. pojazdu, części zamiennych,
                  robocizny - z dnia ustalania wysokości należnego odszkodowania (art. 363 § 2
                  k.c.). Działanie to ma na celu ustalenie odszkodowania w faktycznej wysokości i
                  zapobieżenie nieprawidłowościom wynikającym z ruchu cen na rynku pojazdów,
                  części, usług itd.

                  PS. Oczywiście wiecie kto pisze te ustawy ???
                  • parkomat Re: Stan prawny - wyjaśnienie 01.08.09, 13:18
                    > Niestety tak, gdyż przepisy regulujące warunki ubezpieczenia OC
                    > nie nakładają na ubezpieczycieli takiego obowiązku

                    Kodeks cywilny w art. 415 mówi: "kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę,
                    obowiązany jest do jej naprawienia".
                    I to jest cały stan prawny na tę sytuację.

                    Ponieważ właściciel pojazdu zawarł z jakąś firmą ubezpieczeniową umowę, dlatego
                    zgodnie z art. 806 kc roszczenia o odszkodowanie przysługujące poszkodowanemu na
                    podstawie art. 363 kc naprawia właśnie ta firma, którą sprawca wypadku sobie
                    wynajął w tym celu.

                    Nie zmienia to faktu, że szkodę trzeba naprawić.

                    Szkoda w tym przypadku to nie tylko uszkodzenie czy zniszczenie pojazdu, ale
                    także np. koszty jeżdżenia samochodem zastępczym.

                    Wszystko to sprawca (a w jego imieniu - firma ubezpieczeniowa) musi naprawić.
                    Łaski nie robi.

                    Ktoś miał dobry samochód - ma mieć z powrotem dobry samochód.
                    • robert.zimnicki Re: Stan prawny - wyjaśnienie 01.08.09, 14:11
                      czyli w tym momencie trzeba pozwać do sądu kolesi, którzy nałożyli obowiązek
                      ubezpieczania komunikacyjnego oraz psy które służą ubezpieczycielom, pomimo, że
                      ubezpieczyciele zabezpieczyli się ustawą żeby dymać klientów

                      czyli psy znowu stoją po stronie bandytów, tym razem z ubezpieczalni

                      czy ktoś kiedyś zacznie robić z tym porządek?



                      parkomat napisał:

                      > > Niestety tak, gdyż przepisy regulujące warunki ubezpieczenia OC
                      > > nie nakładają na ubezpieczycieli takiego obowiązku
                      >
                      > Kodeks cywilny w art. 415 mówi: "kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę,
                      > obowiązany jest do jej naprawienia".
                      > I to jest cały stan prawny na tę sytuację.
                      >
                      > Ponieważ właściciel pojazdu zawarł z jakąś firmą ubezpieczeniową umowę, dlatego
                      > zgodnie z art. 806 kc roszczenia o odszkodowanie przysługujące poszkodowanemu n
                      > a
                      > podstawie art. 363 kc naprawia właśnie ta firma, którą sprawca wypadku sobie
                      > wynajął w tym celu.
                      >
                      > Nie zmienia to faktu, że szkodę trzeba naprawić.
                      >
                      > Szkoda w tym przypadku to nie tylko uszkodzenie czy zniszczenie pojazdu, ale
                      > także np. koszty jeżdżenia samochodem zastępczym.
                      >
                      > Wszystko to sprawca (a w jego imieniu - firma ubezpieczeniowa) musi naprawić.
                      > Łaski nie robi.
                      >
                      > Ktoś miał dobry samochód - ma mieć z powrotem dobry samochód.
                • bbsbb Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 12:59
                  ok, a jeśli go sprzedam za 3tyś bo tyle ten złom będzie wart, to co z tą różnicą 6tyś? są jakieś szanse za odzyskanie od ubezpieczyciela tej kasy, bo niby skąd mam wiedzieć za ile faktycznie pozostałości samochodu uda się sprzdać?
        • Gość: NOE Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 81.168.254.* 31.07.09, 14:11
          To podam mój osobisty przykład , podobny to tego w artykule .
          Mnie wartość somochodu wyceniono na 12 tyś , z czego naprawę
          wyceniono na 9 tyś w związku ztym że przekroczyłem 70% to
          szkoda całkowita . Tylko że do wypłaty zaproponowano mi 3 300
          zł ( 30% tego co wyliczyli sami ) a samochód pozostały wg nich wart
          był 9 tyś w rzeczywistości wyceniano go na około 5,5 tyś . Więc mi
          pisz farmazonów że wszystko jest proste i ok . Na szczeście
          postraszyłem ich sądem kilka odwołań i wyszedłem w efekcie ońcowym
          na swoje . Ale jak rozmwiał z ludzmi to podobno upomina sie tylko
          30% poszkodowanych reszta robią w "bambuko"
          • Gość: BARTŁOMIEJ DANA Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.lodz.agora.pl 31.07.09, 14:13
            Proszę o pilny kontakt: bartlomiej.dana@lodz.agora.pl. Dzięki!
          • Gość: mieszkaniec Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 14:56
            > Tylko że do wypłaty zaproponowano mi 3 300
            zł ( 30% tego co wyliczyli sami ) a samochód pozostały wg nich wart
            był 9 tyś w rzeczywistości wyceniano go na około 5,5 tyś . Więc mi
            pisz farmazonów że wszystko jest proste i ok .

            A kto go wyceniał, Ty?
          • Gość: wl Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 14:14
            Ja miałem podobną sytuację. Auto zostało ubezpieczone na 8 tys., a
            szkoda miesiąc później została obliczona od 6,5 tys. Ponieważ
            zaniżyli wycenenę, auto zostało skasowane. Odwołałem się od decyzji,
            więc odpisali mi, że jak mi się nie podoba, mogę ich podać do sądu.
            Ubezpieczałem w Compensie auto 5 lat, poprzedni samochód około 3 lat
            i wszystko było dobrze, dopuki to ja płaciłem im, kiedy to
            ubezpieczyciel ma zapłacić, wychodzi szydło z wora. Zmieniłem
            ubezpieczyciela.
            • parkomat Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 14:35
              > ubezpieczyciel ma zapłacić, wychodzi szydło z wora. Zmieniłem
              > ubezpieczyciela.

              Jeszcze raz. Jeśli szkoda likwidowana jest z polisy OC sprawcy, to WY (jako
              poszkodowany) NIE JESTEŚCIE klientem tej firmy ubezpieczeniowej, nie wiążę Was z
              nimi żadna umowa, w nosie macie ich regulaminy, franszyzy, procenty zniszczenia.
              Chcecie mieć z powrotem swój samochód w takim samym stanie jak przed wypadkiem,
              albo pieniążki żeby sobie kupić taki sam. I tyle. Jeśli firma nie chce tego
              zrobić - postraszyć sądem.
      • Gość: dziagun Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.multimo.pl 31.07.09, 14:43
        > Z resztą taka praktyka ze szkodą
        > całkowitą jest normalna w przypadku kiedy naprawa przewyższa 60%
        > wartości samochodu, ubezpieczyciel wypłaca różnicę z przed i po
        > wypadku i tyle. Samochód pozostaje u właściciela i on robi z nim co
        > chce: może go sobie naprawić, może sprzedać. Nie bardzo rozumiem, w
        > czym tutaj problem...

        Ja widzę w tym taki problem, że miałem sprawny samochód i z powodu kolizji (nie
        z mojej winy) mam trochę złomu i jakieś grosze na odczepnego. Na zdrowy rozum to
        ubezpieczyciel powinien oddać całkowitą wartość pojazdu i sam sprzedać wrak a
        nie obarczać tym problemem niewinnych ludzi.
      • Gość: darek Ano mądralo nie rozumiesz ale się produkujesz IP: *.toya.net.pl 31.07.09, 17:16
        Z OC sprawcy wypłaca się do pełnej wartości samochodu z przed
        wypadku a twoje 60% to może dotyczyć umowy AC bo to umowa
        dobrowolna.a to co robią ubezpieczyciele to czystej wody
        dziadostwo.Bo właściciel nie musi z nie swojej winy stawać się
        handlarzem części samochodowych.
        • parkomat Re: Ano mądralo nie rozumiesz ale się produkujesz 31.07.09, 17:46
          > Z OC sprawcy wypłaca się do pełnej wartości samochodu z przed
          > wypadku a twoje 60% to może dotyczyć umowy AC bo to umowa
          > dobrowolna

          Dokładnie tak jest. Pamiętajcie, że Wy nigdy nie zawieraliście żadnych umów z
          firmą od polisy OC sprawcy, nie interesują więc Was żadne ich regulaminy,
          wewnętrzne praktyki ani w ogóle nic. Nie dajcie się spławić!

          Ta firma działa w imieniu sprawcy, który zniszczył Wam mienie, i ma Wam to
          mienie sama idealnie naprawić tak żeby nie było różnicy, albo zapłacić tyle,
          żebyście sami sobie kupili takie samo. I należy się tego bezwzględnie domagać.

          Regulaminy i umowy to firma może dawać swoim klientom.
          • Gość: Enon Re: Ano mądralo nie rozumiesz ale się produkujesz IP: *.chello.pl 01.08.09, 11:08
            W tym rzecz Parkomacie!
            Zazwyczaj wystarczy uświadomić ubezpieczycielowi sprawcy, że się nie odpuści i w
            razie konieczności sprawa znajdzie się w sądzie. Działa to najczęściej jak
            różdżka czarodziejska - firma ubezpieczeniowa "w drodze wyjątku" wypłaca
            odszkodowanie w całości.
            Oczywiście nie jest to żaden wyjątek lecz skutek funkcjonowania przepisów prawa
            o których TU doskonale wiedzą lecz liczą na niewiedzę poszkodowanych.
            Z OC rzecz, w tym przypadku samochód, ma być na koszt TU przywrócona do stanu
            sprzed wypadku lub wypłacona w całości jej aktualna, rynkowa wartość (szkoda
            całkowita). Koniec, kropka.
            • Gość: Romanujan Re: Ano mądralo nie rozumiesz ale się produkujesz IP: *.chello.pl 01.08.09, 17:55
              Myślę, że doprowadzenie do opublikowania całej historii w mediach wraz z
              podaniem nazwy ubezpieczyciela może być dla niego bardziej dotkliwe, niż proces
              sądowy :D
              • Gość: automaniak Re: Ano mądralo nie rozumiesz ale się produkujesz IP: 91.198.179.* 01.08.09, 18:02
                I tu pewnie masz rację - mamy wolność pracy i każdy dziennikarz może
                pisać co i jak mu się podoba - nawet, jak nie ma o tym pojęcia - to
                wyda wyrok. Bo artykuł musi być medialny - czyli czarno biały i
                koniecznie z krzywdą ludzką, jakąś tragedią a najlepiej sprawcą
                niech jest urząd, bogata firma, ZUS czy inny krwiopijca. To układ
                idealny. To się sprzeda, o tak. A potem niech sobie prostują - kto
                to czyta?
      • Gość: ff Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 79.139.89.* 01.08.09, 12:00
        Ty jesteś mieszkaniec......ale chyba innej planety hehe
      • Gość: ff Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 79.139.89.* 01.08.09, 12:00
        Ty jesteś mieszkaniec......ale chyba innej planety hehe
      • Gość: gczern Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.189.73.3.e-plan.pl 01.08.09, 15:31
        Jak nie rozumiesz problemu to może trzeba szkołę powtórzyć? po to jest
        ubezpieczenie żeby likwidowało szkody i wypłacało pieniądze a nie chytrze
        kombinowało żeby swoje zadania i obowiązki przerzucać na klienta. A czemu to
        zwykły człowiek nagle ma zajmować się handlem złomu samochodowego na allegro? po
        to własnie płacił składki
      • Gość: ata Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.09, 17:18
        Jak to w czym problem. Dostaję pieniądze, za które nie naprawię auta i wrak,
        który muszę sprzedać.A ja nie mam czasu ani ochoty zajmować się handlem ,to
        ubezpieczyciel ma zlikwidować szkodę, chce to niech sobie sprzedaje.
        Dwa razy miałam taką sytuację, nie ugięłam się i wzięli ode mnie auto a
        wypłacili całą sumę. Chociaż za pierwszym razem to trwało. Za drugim się
        spytałam czy przechodzą ze mną całą poprzednią upierdliwą procedurę, czy biorą
        od razu, bo nie ustąpię. I wzięli.
    • ggrdl Żeby sprzedać nie trzeba działalności 31.07.09, 17:13
      Pan poszkodowany kłamie. Do sprzedaży auta na części nie potrzebna jest
      rejestracja firmy (działalności gosp.).

      Allegro jako miejsce sprzedaży też tu niczego nie wnosi.


      Co do reszty - no comments.
      • nessie-jp Re: Żeby sprzedać nie trzeba działalności 01.08.09, 15:17
        Ale zapłacenie podatku, kłopoty, koszty, zmarnowany czas
    • Gość: policjant Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.09, 08:52
      Jestjeden sposób na towarzystwa ubezpieczeniowe w takich wypadkach
      jak ten. Sam go przerabiałem i dlatego wiem,że jest skuteczny. W
      przypadku gdy wypłacają cześć kwoty a reszte każą sobie odebrać ze
      sprzedazy auta, to oddajemy auto do kasacji (żeby można było
      wyrejestrować), dostajemy z takiej kasacji jakieś grosze za złom
      (pamiętać o fakturze!) i kwit dzieki któremu możemy iśc i
      wyrejestrować auto. Taką fakture wysyłamy do ubezpieczyciela z
      pismam ,że nie udało nam się sprzedać drożej auta i prosimy o zwrot
      pozostałej kwoty na jaką wycenione było auto. To zawsze skutkuje, bo
      pamiętajcie o tym,że ubezpieczyciel musi wam zwrócić 100% wartości
      auta. Polecam ten sposób,o nim się nie mowi, bo zmusza towarzystwa
      do regulowania zaległości.
    • Gość: damian Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.08.09, 09:06
      Ludzie nie dajcie się naciągać ubezpieczycielom. Szkoda całkowita z
      OC jest wtedy,gdy naprawa auta przekracza 100% wartości auta, nie
      70% !!!
      70% jest wtedy gdy chcemy naprawiać auto z AC.
      • Gość: karol RACJA! przeczytajcie uwaznie post powyzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 14:15
        bo malo kto o tym wie
    • Gość: REMI51@AOL.PL Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.81.76-86.rev.gaoland.net 01.08.09, 09:56
      TYLKO W POLSCEtajkie parodie;niech pan naprawi jezdzi ...i zmieni
      ubezpieczenie na inna firme ubezpieczeniowa...
      • Gość: ja Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 11:12
        niestety wszystkie są tak samo szmaciarskie - jedyne wyjście skorzystać z odpowiedniej kancelarii adwokackiej (sa już firmy które się zajmują wyłacznie odzyskiwaniem należności od "ubezpieczycieli") - pismo od prawnika robi niesamowite wrażenie w tych szmatławych ubezpieczalniach
      • Gość: ukman Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.range86-131.btcentralplus.com 01.08.09, 13:07
        Przyklad z UK. Pan zarysowal mi zderzak na M6. Auto kupilem za £800 i jezdzilem
        nim rok w chwili wypadku. Ubezpieczyciel sprawcy zaproponowal mi £500, 2
        minutowa rozmowa i czek na £800 w ciagu tygodnia. Auto oczywiscie zatrzymalem i
        pozniej sprzedalem po roku. Nikt tego samochodu nawet nie ogladal...
    • Gość: Robert Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 188.33.52.* 01.08.09, 14:16
      Informacje na temat zasad odpowiedzialności z OC sprawcy i ewentualną pomoc
      można znaleźć na stronie www.rzu.gov.pl
    • Gość: Tomek Akerkowski Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 89.72.21.* 01.08.09, 14:55
      jestem agentem ubezpieczeniowym konkurencyjnej dla hestii firmy i wg
      mnie odpowiedz Hestii jest wg mnie poprawna, polskie prawo jest
      jakie jest, przerazamnie nie Pan Dana który zwykł pisać o
      przewróconych smietnikach na piotrkowskiej, w nieumiejetny sposob
      interpretuje i robi Pudelkowa sensacje a na dodatek nie ma pojecia o
      czym pisze. Pani Piegdon-Adamczyk kiedy zatrudnisz kogos
      kompetentnego do GW, wg ta lodzka wkladka idzie coraz bardziej na
      psy...
    • Gość: fy Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.chello.pl 01.08.09, 15:01
      Ja miałam wypadek wczoraj i przede mną akcja z rzeczoznawcą i odzyskiwaniem
      ubezpieczenia. Ja sobie tego nie wyobrażam - piszcie jeszcze o swoich
      przeżyciach - chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń. Auto prawdopodobnie
      będzie do kasacji :(
    • Gość: Wojciech Wężyk Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.198.179.* 01.08.09, 15:03
      Witam, jestem Dyrektorem Biura Prasowego Grupy Ergo Hestia, chciałem
      się włączyć do dyskusji.
      W nawiązaniu do artykułu autorstwa red. Bartłomieja Dany
      chciałbym poinformować, że w sytuacji, gdy koszt ewentualnej naprawy
      pojazdu jest wyższy od wartości samochodu sprzed wypadku, naprawa
      jest ekonomicznie nieuzasadniona. Taką szkodę rozlicza się jako
      tzw. „całkowitą”. Odszkodowanie jest wówczas różnicą pomiędzy
      wartością auta sprzed szkody, a jego wartością po uszkodzeniu (to
      obowiązująca powszechnie zasada potwierdzona np. w wyroku Sądu
      Najwyższego z dnia 20.02.2002 r. sygn. akt V CKN 903/00).
      Odszkodowanie wyrównuje stan posiadania Poszkodowanego zmieniony
      przez szkodę. Załóżmy, że Klient miał samochód wart np. 15.000 zł,
      który po wypadku przedstawia wartość 11.000 zł. Zatem strata Klienta
      wynosi w takim przykładzie 4.000 zł. i w tej kwocie wypłacane jest
      odszkodowanie.
      Samochód przed szkodą stanowił własność Poszkodowanego i
      fakt uszkodzenia auta w żaden sposób tego nie zmienia. Tylko
      właścicielowi przysługuje prawo dysponowania – np. sprzedania
      uszkodzonego samochodu. Ubezpieczyciel nie może tu zadecydować za
      Poszkodowanego.
      Na każdym etapie postępowania likwidacyjnego, a także po
      jego zakończeniu Ergo Hestia przygląda się oczekiwaniom Klientów.
      Jeśli otrzymamy sygnał o jakichkolwiek kłopotach w sprzedaniu
      uszkodzonego pojazdu, zawsze wspieramy Poszkodowanego w znalezieniu
      chętnego na odkupienie uszkodzonego samochodu. Rekomendujemy
      specjalistyczne giełdy, a nie Allegro. Nie zawsze bowiem Klienci
      decydują się na sprzedanie uszkodzonego pojazdu, pomimo kwalifikacji
      szkody jako całkowitej.
      Pozostaję do dyspozycji, na tym przykładzie wyraźnie widać jak
      ważna jest precyzja w formułowaniu sądów i opinii.
      • parkomat Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 15:14
        > Klient miał samochód wart np. 15.000 zł,
        > który po wypadku przedstawia wartość 11.000 zł. Zatem strata Klienta
        > wynosi w takim przykładzie 4.000 zł.

        Nie, panie dyrektorze Wojciechu. I jakie są damnum emergens dobrze Pan
        wie, bo inaczej by Pan nie był dyrektorem.

        Klient miał samochód wart 15 tys. zł i po likwidacji ma nadal mieć samochód
        warty 15 tys. zł - ZDATNY do jazdy. Celem posiadania samochodu jest jeżdżenie
        nim, a nie posiadanie złomu i 4 tys. w gotówce. Przy pomocy złomu i 4 tys. nie
        można jeździć, wozić rodziny, dojeżdżać do pracy.

        Takie sprawy należy kierować do sądu i klient ma wygraną pewną.
        • ernst.blofeld Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 15:46
          mylisz się parkomacie i wprowadzasz ludzi w błąd; art. 415 nie jest jedynym,
          który reguluje tą sytuację:

          Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru
          poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę
          odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego
          było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne
          trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w
          pieniądzu.


          to jeden z wielu przepisów KC, który może regulować sprawę likwidacji szkód z
          OC. Poszkodowany nie ma sprawy wygranej; jeśli wartość naprawy pojazdu
          przekraczać będzie 100% wartości pojazdu, wówczas prawo wyboru sposoby
          likwidacji szkody przechodzi na ubezpieczyciela i to on decyduje - może wybrać
          szkodę całkowitą.
          Nie wprowadzaj ludzi w błąd!!!
          • parkomat Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 02.08.09, 12:46
            > mylisz się parkomacie i wprowadzasz ludzi w błąd; art. 415 nie
            > jest jedynym, który reguluje tą sytuację:

            Czytałeś uważnie? Co napisałem?

            "art. 806 kc roszczenia o odszkodowanie przysługujące poszkodowanemu na
            podstawie art. 363 kc"

            Nie zmienia to faktu, że jak miałeś samochód warty 15 tys. i nie da się go
            naprawić, to masz dostać swoje 15 tys.

            Nie 3 tys. i jakiś złom. Samochód służy do jeżdżenia nim. Na 3 tys. zł i złomie
            nie da się jeździć. I tyle. Zachęcam do oddawania sprawy do sądu w takich
            przypadkach.
      • pbe64 Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 15:39
        Może mi to ktoś wytłumaczy, bo po prostu nie rozumiem sposobu działania
        ubezpieczycieli. Jeżeli samochód był wart 15000, a koszt naprawy jest wyższy niż
        15000 (bo tak należy chyba rozumieć szkodę całkowitą), to jakim cudem a po
        wypadku jest wart 11000. Kto zdaniem ubezpieczyciela, miałby interes w kupieniu
        pojazdu, który praktycznie nie nadaje się do naprawy za 11000. Wydaje mi się, że
        standardem powinna być wypłata całej kwoty i przejęcie rozbitego samochodu, a
        tylko na życzenia poszkodowanego, mogłyby być robione wypłaty częściowe.
        • Gość: asd Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 16:11
          Również przyłączam się do powyższego pytania.
        • Gość: automaniak Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.198.179.* 01.08.09, 16:11
          ernst ma w 100% rację. Jeśli koszt naprawy jest wyższy od wartości
          samochodu - poszkodowany nie ma wyboru. I to nie widzimisię
          ubezpieczycieli tylko prawo cywilne tak stanowi - które nas
          wszytkich, chcemy czy nie, obowiązuje dokładnie tak samo.
          Szkoda, że inni nie mając bladego pojęcia o temacie nakręcają tylko
          nieświadomych. Ale tak to u nas jest, na medycynie, polityce,
          finansach ..... (i tak możnaby bez końca) każdy się "zna" i "radzi"
          innym.
          A o to, dlaczego opłaca się komuś kupować uszkodzony samochód za
          11.000 zł. jeśli cały wart był 15.000 zł. trzebaby zapytać tego, co
          chce kupić i tyle właśnie zapłacić (może sam naprawi, może ma części
          albo na cześci chce go kupić, może ... kto to wie, mamy wolność
          gospodarczą). Jak ja coś sprzedaję to zupełnie mnie nie interesuje,
          po co ktoś to kupuje - jego wola.
          To, że odszkodowanie wypłacili za szkodę całkowitą nie oznacza, że
          uszkodony samochód to musi być wrak nie nadający się już zupełnie do
          niczego, tylko na złom. A to już sam sobie oceni ten, kto chce
          kupić.


        • ernst.blofeld Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 16:13
          w przypadku szkód z OC jeśli wartość naprawy nie przekracza 100% wartości
          pojazdu wówczas poszkodowany ma wybór: naprawa pojazdu albo szkoda całkowita;
          jeśli wartość naprawy przekracza 100% wartości pojazdu, wówczas zgodnie z art.
          363 par. 1 KC roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu
          - w tym wypadku szkoda całkowita.

          Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru
          poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę
          odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego
          było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne
          trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w
          pieniądzu.


          Nie jest zatem tak, jak pisał parkomat, który wprowadził czytelników w błąd.
          Szkoda całkowita polega na tym, że od wartości pojazdu przed szkodą, odejmuje
          się wartość pozostałości pojazdu. To również reguluje KC.

          Jeśli pojazd wart był 15 000 a pozostałości pojazdu wynoszą 7 000 zł, wówczas
          ubezpieczyciel wypłaca różnicę, czyli 8 000 zł. Poszkodowany może sprzedać
          pozostałości - zapewniam, że zazwyczaj są chętni, lub poprosić ubezpieczyciela o
          wystawienie pozostałości na giełdę internetową (większość ubezpieczycieli
          współpracuje z portalami, które się tym zajmują). jeśli pozostałości pojazdu nie
          można sprzedać, za ustaloną kwotę, wówczas ubezpieczyciele wyrównują brakującą
          kwotę. Jeśli wartość pozostałości wynosi 0 zł - wówczas pojazd się złomuje, a
          ubezpieczyciel zwraca 100% wartości pojazdu na dzień szkody + koszty złomowania
          (należy posiadać zaświadczenie o złomowaniu i wyrejestrować pojazd).
          • Gość: divak2 Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 89.174.178.* 05.08.09, 12:56
            > Poszkodowany może sprzedać
            > pozostałości

            A kto mu zapłaci za pracę w charakterze sprzedawcy (i zwróci koszty telefonów,
            dojazdów, zamieszczania ogłoszeń itp)?

            > zapewniam, że zazwyczaj są chętni,

            Twoje zapewnienie nie ma mocy prawnej ani sprawczej.

            > lub poprosić ubezpieczyciela o
            > wystawienie pozostałości na giełdę internetową

            Ile to będzie trwało? Jest jakiś procent od zamrożonej w ten sposób gotówki? A
            co jeśli w czasie oczekiwania na sprzedaż zmieni się kurs PLN i ceny samochodów
            wzrosną? I z początkowych 15000 zrobi się 17000?
        • rajmunde Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 16:33
          Musi byc optymalne wyjscie z problemu. Jezeli w jakims przypadku ubezpieczyciel wyplacil nawet calosc kwoty to wybral dla siebie mniejsze zlo. Ubezpieczalnie potrafia liczyc i stosuja strategie:
          1. splawic frajera
          2. nie udalo sie to wyplacamy troche wiecej
          3. nie udalo sie to wyplacamy jak najmniej ale maxymalnie to co mozemy przegrac w Sadzie ew.+ koszta postepowania i zastepstwa procesowego.
          Czyli wniosek dla nas poszukajmy podobnego orzeczenia najlepiej Sadu Najwyzszego (www.sn.pl) ew. apelacyjnego bo w pl. nie ma precedensow i nie mozemy pozwolic sobie na fuszerke bo bedzie nas to drogo kosztowac.
          pozdrawiam i zycze powodzenia
          • Gość: automaniak Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.198.179.* 01.08.09, 16:40
            rajmunde - nie ma innego orzeczenia. Ani sądu najwyższego ani
            żadnego innego sądu - tu wszytkie sądy są zgodne (i zawsze były) -
            jak koszt naprawy jest wyższy od wartości samochou - to całka i
            finito. I nie dlatego, że tak się chce ubezpieczalni - oni też tu
            nie mają nic do gadania. I dobrze - reguły muszą być jasne dla
            wszytkich.
            • rajmunde Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 17:29
              Chodzilo mi aby poszkodowany nie zostal z 3 tys zlotych i kupa zlomu. Idealnie byloby oddac ten uszkodzony samochod i otrzymac jego rownowartosc. Ale jesli nie ma porozumienia i poszkodowany jest zostawiony z klopotem sam to musi wiedziec co robic. Inaczej odajac na zlom pozostalosc moze narazic sie na zarzut ze dzialal z niekorzyscia dla ubezpieczyciela. Musi wtedy przy ew. sprawie sadowej wykazac, ze lepiej nie mozna bylo zrobic. Jesli polecono mu sprzedac na Allegro to moim zdaniem powinien poprosic o potwierdzenie na pismie i wtedy np. wystawic to z opcja Kup teraz za 9 tys. Jak sie nie uda to poinformowac ubezpieczyciela i sprzedac w inny sposob chocby na zlom.
              No ale na forum wyczytalem teraz ze ten Ubezpieczyciel od poczatku chcial pomoc poszkodowanemu wiec jest szansa ze sie dogadaja.
              pozdrawiam
      • Gość: medaog Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 16:07
        A może zaproponowac poszkodowanemu przy uszkodzeniu auta małej
        wartosci jakiś mały ale solidny warsztat,który wykona usługę
        bezgotówkowo,a firma np.Compensa przekaze pieniądze za usługę temu
        warsztatowi?
        Walicie ubezpieczalnicy ludzi ponizej pasa bez ostrzeżenia.{Często}
        Sam na swojej skórze przeżyłem pie...... w tył auta,laska sypnęła
        mnie bez hamowania,a ja chcialem byc dobry pozwalajac wyjechac
        pojazdowi uprzywilejowanemu.
        Firm jest po prostu za duzo,a my klienci mozemy miec na to takze
        wpływ.{Informacja kto sobie robi w tych sprawach-KPINY.Po czym
        dziękujemy za współpracę.} Chwala dziennikarzom że chca o tym
        pisac,ale w interesie gazety to firma jakas tam ma nad nami przewagę.
        Nie dośc ze ociągają się z wypłatą odszkodowania,to tak naprawdę jak
        zwracamy się ze strony potrzebującego to mają nas gdzieś.Kupiłem
        drugi pojazd w razie czego,bo jak wyjdzie się cało ze zderzenia{a to
        jest NAJWAŻNIEJSZE} to zostawiac im{czyli firmie ubezpieczeniowej}
        auto lub to co z niego zostało,kwota którą wyliczają tez jest z
        Indii chyba,bo napewno nie w komisach,to wtedy płacą wartośc
        calkowitą.Trzeba zdecydowania,ale pamiętajmy o zdrowiu.
        Do firm-Co się sieje to się zbiera.Nie marnujcie sobie życia a takze
        innym.A zasłanianie się przepiami tylko o was zle świadczy,i te
        wasze tytuły,to taki załosny smiech.
        Gdzie jesteś POLSKO?
        • ernst.blofeld Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części 01.08.09, 16:29
          Odnośnie tego: "A zasłanianie się przepiami tylko o was zle świadczy,i te
          wasze tytuły,to taki załosny smiech."


          Powodzenia życzę i współczuję jednocześnie. Naprawdę współczuję.
    • Gość: mko Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.pronav.de 01.08.09, 16:04
      Moim zdaniem sprawa jest prosta, jezeli naprawa samochodu nie jest
      ekonomicznie oplacalna to znaczy, ze jego miejsce jest na zlomie. W
      tym wypadku ubezpieczyciel powinien wyplacic roznice pomiedzy
      wartoscia zlomu a aktualna wartoscia rynkowa samochodu.
      • Gość: automaniak Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.198.179.* 01.08.09, 16:18
        No i tak dokładnie jest - tyle, że czasem ten "złom" wart jest kilka
        czy kilkanaście tysięcy.
    • Gość: Nono Przykład inny - tragiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 16:19
      Szkoda całkowita, samochód wyceniony na 35 tys., ubezpieczyciel
      wypłaca 25tys. - bo z samochodu został wrak, dobry tylko tył.
      Handlarz odkupuje samochód wrak z tekstem "da się to zrobić i
      sprzedać jeszcze z zyskiem".
      Ja wychodzę finansowo na swoje, ale ktoś będzie jeździł wyklepanym
      pseudoautem, które powinnozostać zezłomowane przez ubezpieczyciela.
      Ech..............
      • Gość: amator Re: Przykład inny - tragiczny IP: 91.198.179.* 01.08.09, 16:27
        czasem pewnie masz i rację, że niektóre wraki powinny bezwzględnie
        trafić na złom. Ale nie zawsze - moje pierwsze auto (dawne dzieje)
        to był mały fiacik (w tym słynnym pomarańczowym kolorze - cudo,
        jeszcze odpalany z podłogi albo.. na miotłę, ci, co mieli maluchy
        wiedzą, o czym piszę :-) ). Kupiłem go po całce, bo ... miał
        przerysowany bok. Na złom absolutnie bym go nie dał - po wymianie
        drzwi i błotnika (ze szrotu, a jakże) woził mnie szczęśliwie aż
        go ... ukradli (dacie wiarę!, miła 16 lat!!!) Do dziś wspominam go z
        sentymentem.
        • Gość: zz Re: Przykład inny - tragiczny IP: 213.134.187.* 01.08.09, 16:57
          ad malczaka: odpał z podlogi - to bylo cos, na miotle lub na mlotek jak linka
          pekla lub sie rozciagnela... ha! i w dodatku jak zgubilem kluczyk do stacyjki to
          odpalilem go na dwoch zlotych (kto mial ten wie o co chodzi :) ).
          • Gość: amator Re: Przykład inny - tragiczny IP: 91.198.179.* 01.08.09, 17:04
            i jaką miał klimę!! Tych trójkątnych okienek nic nie zastąpi. I
            radio było niepotrzebne (bo i tak nie było słychać :-)
    • Gość: max compensa IP: *.warszawa.mm.pl 01.08.09, 17:29
      Cwaniaczki z kompensy sa jeszcze lepsi, bo sami proponuja
      odkupienie auta powypadkowego za cene zlomu.
      • Gość: pajac Re: compensa IP: 91.198.179.* 01.08.09, 17:56
        to ja się gubię. Ja nie chcą kupić - źle, jak chcą kupić - też żle.
        To jak jest dobrze??? Nie ma trzeciej opcji.
    • Gość: AA naiwni są ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 17:37
      Auta nie można sprzedać na części. Jedyna droga do wyrejestrowania auta to
      sprzedaż go firmie zajmującej się złomowaniem --a ci kupują za bezcen. I nie
      ma innej możliwości i tak się odpowiada ubezpieczycielowi na jego niezgodną z
      prawem propozycję. Oznacza to, że ubezpieczyciel musi się martwić o wrak, co
      robi wystawiając go na aukcji wewnętrznej.
      Na allegro wystawia się wrak tylko po to, żeby wybadać jego wartość rynkową.
      Ubezpieczyciel mówi: "wrak jest warty 10 000 zł dlatego dajemy tylko 2 000
      gotówki". A my na to - "a na allegro dają mi maksymalnie 5 000zł. Zatem albo
      zawyżanie wartość wraku (co nosi znamiona przestępstwa) albo znajdźcie mi
      kupca na 10k.". Sprawa jest wygrana przez poszkodowanego na 100%.
      Przerabialiśmy z kolesiami już to 3 razy.

      Podobnie numery są z wyceną auta w dniu szkody. Często się zdarza, że mimo
      upływu dwóch miesięcy od ubezpieczenia auta ubezpieczyciel zmniejsza jego
      wartość i to ładnie. Wówczas mówi się, że w takim razie podczas wyceny
      znacznie zawyżyli wartość auta, przyjęli za dużą składkę a to nosi znamiona
      wyłudzenia i jest sprawą dla prokuratora. Przerabialiśmy to raz i podziałało.
      • Gość: lenek Re: naiwni są ludzie IP: 91.198.179.* 01.08.09, 17:52
        hej, coś często macie z kolegami szkody. I co rusz całkowite? Może
        warto do szkoły jazdy się zapisać.
    • radon13 Chore prawo , czy głupie sądy ? 01.08.09, 17:42
      Wartośc auta nie nadającego sie do naprawy jest ujena. Jak Hestia chce niech
      sobie zabiera ten złom.
      • Gość: automaniak Re: Chore prawo , czy głupie sądy ? IP: 91.198.179.* 01.08.09, 17:49
        wartość jest ujemna????
        Co ty człowieku bredzisz - sam siebie posłuchaj.
    • Gość: maciej Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.retsat1.com.pl 01.08.09, 18:57
      [sonda=]
      [/sonda]Proponuje żeby określeniem czy auto nadaje się do naprawy był biegły
      niezależny (najlepiej z uprawnieniami rzeczoznawcy sądowego)
      • Gość: automaniak Re: Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: 91.198.179.* 01.08.09, 19:11
        Tylko po co, skoro piszą, że są gotowi pomóc - to może zamiast
        marnować kasę (ktokolwiek by płacił) i czas na biegłego skorzystać z
        pomocy ubezpieczalni, skoro ją deklarują.
    • aaa202 Łojejujeju. 01.08.09, 19:28
      Pan Adam stracił dziewictwo.

      Od kiedy trzeba mieć działalność gospodarczą, żeby sprzedać własny
      wrak? Czemu to łykasz, "dziennikarzu"? To bzdura, każde dziecko wie.

      A w ogóle ten pan Adam to od swojego ubezpieczyciela dochodził, czy
      od ubezpieczyciela sprawczyni? Bo się pogubiłam.

      Poza tym sprzedaż wraka to kwestia GODZIN, nie roku. Wystarczy
      wykonać kilka telefonów i jest załatwione. Jeszcze po trupa
      przyjeżdżają (jak to w Łodzi, hłehłe).

      W przypadku jakiegokolwiek kontaktu z TU obowiązuje procedura
      odwoławcza. Pisze się jedno pismo. TU je gubi. Pisze się drugie. TU
      je odrzuca. Pisze się trzecie. Należy pamiętać o argumentach -
      danych z rynku. Da się podważyć zarówno wartość całej likwidacji,
      jak i stosunek wypłacanej gotówki i spodziewanej ceny wraku.
      Nawet ja wyszłam na swoje, choć dobra doczesne mam za nic. Nie
      udałoby mi się przed wypadkiem sprzedać mojego sprzętu za tyle, ile
      uzyskałam z odszkodowania. Inna sprawa, że był sprzęt i nie ma
      sprzętu.
    • Gość: public enemy uk Uwaga na PTU - oto moja historia... IP: *.chello.pl 01.08.09, 21:05
      oto moja historia: Jechalem zgodnie z przepisami, facet zasnal za
      kierownica i walna we mnie na czolowe zderzenie, moj samochod
      skasowany jego tez, szkoda likwidowana z Oc sprawcy - na
      nieszczescie byl ubezpieczony w PTU. Wycenili wartosc rynkowa
      pojazdu na 18500 :) wycena eurotaxu 22500 na allegro i otomoto okolo
      25 tys. naprawe pojazdu wyliczyli na 32 tys wiec orzekli szkode
      calkowita. Wrak pojazdu wycenili na 4300 pln - wiec normalnie myslac
      powinni wyplacic 18500 - 4300 = 14200 :) ale oni na to : wrak wg
      aukcji PTU nie jest wart 4300 tylko 13700 wiec wyplacimy okolo 4 tys
      i nara...:) wmawiaja mi ze samochod za 18500 ktorego naprawa
      kosztowala by 32 tys jest wciaz warty 13700 :) cene rynkowa mojego
      pojazdu przed szkoda jakos z aukcji internetowych nie
      wzieli...Uwazajcie na to towarzystwo, podobno maja bardzo duze
      problemy finansowe i niedlugo czeka ich bankructwo i dlatego tak
      kantuja ludzi. Swoja droga zeby tak traktowac ludzi ktorzy nie sa
      winni wypadkowi? tak ich okradac? zawiadomie chyba rzecznika
      ubezpieczonych ale niewiem co z tego wyjdzie.
    • Gość: fan Podobno likwidują szkodę od ręki IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 21:12
      tylko nie korzystać chyba że komuś się podoba taka obsługa
    • Gość: Toni Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 02.08.09, 13:37
      "odpowiedz Hestii jest wg mnie poprawna, polskie prawo jest
      jakie jest"
      Otoz to co pisze jeden z forumowiczow. Prawo jest ulomne i
      wykorzystywane bezwglednie przez ubezpieczycieli. Lata swietlne do
      reszty Europy. Gdy szkoda jest calkowita to jej naprawa powinna byc
      takze calkowita, ja otrzymuje rownowartosc zniszczonego samochodu a
      wrak moze sobie ubezpieczyciel w salonie postawic, jego sprawa.
      Nawet powinien go sam zabrac i gdzies wywiesc, a jak bede grzeczny,
      to na jego koszt sam to zrobie.
      Dopuki politycy nie dorosna do swojej roli i nie zmienia przepisow
      na przyjazne dla konsumenta, doputy pozostaja sady, i tak
      przegrywajacy (ubezpieczyciel) placi koszty.
    • Gość: MAX66 Compensa to złodzieje IP: *.stk.vectranet.pl 25.08.09, 19:20
      LUDZIE NIE UBEZPIECZAJCIE NIC W COMPENSIE CZYTAJCIE NEGATYWNE OPINIE!!
      • jasta0206 Re: Compensa to złodzieje 14.12.09, 22:08
        Kolego,

        A co Ci ukradli, udało Ci się coś odzyskać? Nas też oszukali Może wiesz co robić?
      • Gość: vxv Re: Compensa to złodzieje IP: *.173.14.10.tesatnet.pl 28.04.10, 23:43
        Masz problem z ubezpieczalnią? Pozostała Ci droga sądowna? Razem z nimi
        wygramy... www.sppu.fora.pl -> Stowarzyszenie Poszkodowanych
        Przez Ubezpieczalnie (podaj dalej ;)
      • Gość: OSZUSCI ZLODZIEJE Re: Compensa to złodzieje IP: *.cdma.centertel.pl 05.10.10, 12:35
        moja mama ubezpieczyła się w compensie
        w trakcie procesu otrzymania zgody na podpisanie umowy trafiła do szpitala z bólami głowy po podpisaniu umowy jakies kilka dni okzalo sie ze ma tetniaka w glowie
        wszyscy sie zalamalismy, po operacji musiala zostac dluzej w szpitalu bo miala duze powiklania
        gdy doszla do siebie zglosila fakt do compensy
        odmowili jej wyplacenia odszkodowania!!!
        powolali sie na swoje wewnetrzne przepisy

      • Gość: Scinek Re: Compensa to złodzieje IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.11, 12:19
        Do tego niekompetentni. Aktuariusz nie potrafił wycenić ryzyka ubezpieczenia i się plątał w zeznaniach.
      • Gość: marzena Re: Compensa to złodzieje IP: *.toya.net.pl 04.07.13, 17:26
        zgadzam się z tą opiną w całości. Banda oszustów i naciągaczy.
    • Gość: hehe Jakie ubezpieczenie? Sprzedaj auto na części IP: *.toya.net.pl 17.09.09, 01:04
      Na allegro to ci gradka :) pewnie maja prowizje od sprzedazy
    • Gość: tomasz compensa to złodzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 14:47
      nie radze sie tam ubezpieczac
    • Gość: Mazione [...] IP: 88.220.187.* 29.03.10, 18:50
      Treść postu jest niedostępna.
      • Gość: kamil najgorsza firma IP: 82.160.56.* 17.12.10, 14:51
        Miałem kolizję samochodową. Sprawca OC w Compensie. Auto golf IV. Zbita przednia lampa, lewy błotnik i zderzak. Części praktycznie do wyrzucenia. Compensa przyznała mi 1620 zł co jest kwotą po prostu śmieszną. Nie wiem czy to mi starczy na naprawę a co tu dopiero mówić o zadośćuczynieniu za konieczność podróży MPK. Wyjeżdżam niestety na narty i chcę jak najszybciej naprawić auto, więc nie mam czasu na wchodzenie w spory z tą firmą. NIENAWIDZĘ TEJ FIRMY, NIENAWIDZĘ JEJ PRACOWNIKÓW. LUDZIE NIE KUPUJCIE U NICH UBEZPIECZEŃ BO PÓŹNIEJ LUDZIE NIE BĘDĄCY KLIENTAMI FIRMY PRZEZ TO CIERPIĄ.
      • 2mustangt Re: Compensa Złodzieje 21.09.15, 12:47
        Ja też miałem do czynienia z firmą Compensa. Z tego powodu nagrałem film. Film trwa około 14 minut. Najciekawsze informacje są pod koniec filmu. Zwracam się z wielką prośbą aby, obejrzeć ten film i list e-mail wysyłać po rodzinie, i znajomych. Trzeba jak najwięcej osób ostrzegać przed tą firmą Pokrzywdzone osoby proszeni są zgłaszać się na adres e-mail: mustangt@onet.eu

        www.youtube.com/embed/ES3oz4W4kyU
        www.youtube.com/watch?v=ES3oz4W4kyU
    • Gość: Pokrzywdzony God save people from Compensa! IP: 212.182.21.* 03.06.11, 16:07
      Mi od 6 miesięcy nie wypłacili nawet tzw. bezspornej części odszkodowania, choć w ustawie jest określony termin - 30 dni, a swoją odpowiedzialność za szkodę uznali. Wezwania ignorują. Na co oni liczą? Nie mają prawników,co czytają ze zrozumieniem Kodeks cywilny i ustawę z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych? Czy oni nie wiedzą, że odsetki ustawowe są wyższe od najlepszej dostępnej na rynku lokaty? Idę do sądu. No jeszcze nie teraz. Poczekam, aż troszkę jeszcze narośnie. :))
      • Gość: robert Re: God save people from Compensa! IP: *.tktelekom.pl 16.06.11, 22:44
        Witam jestem w tej samej sytuacji brak wyplaty swiadczenia Radze zlożyc pozew do sadu sprawa i tak sie przeciagnie. Ja zlożylem pozew w listopadzie 2010 roku ( szkoda wystapiła we wrzesniu 2009 roku ) przewidywane zakończenie sprawy opinia mecenasa koniec 2011 roku pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka