Dodaj do ulubionych

Narzeczeni radzą się psychoterapeutów

IP: *.lodz.mm.pl 14.07.05, 11:48
Tak, tak! Wróżka prawdę ci powie! :)

Przecież tak samo działają wróżki-jasnowidzki, albo wszelkie środki typu placebo.
A taki psychoterapeuta to dopiero wynalazek: nic nie sugeruje, tylko słucha jak para rozmawia, a potem kasuje 60-150zl za godzine. Ja też tak chcę!

Ech, czemuż ja nie potrafię żerować na głupocie innych...!
Obserwuj wątek
    • Gość: ponidzie Re: Narzeczeni radzą się psychoterapeutów IP: 82.160.122.* 14.07.05, 13:25
      Ta niepewność narzeczonych wynika z błędnych przekonań na temat miłości i bycia
      razem wyniesionych albo z domu, albo wymarzonych. Kiedy okazuje się, że nie
      omdlewasz na jego widok, albo całując ja nie czujesz, że "różane soki spijasz z
      ust" i w dodatku świat się nie zatrzymuje, pojawia się obawa, że "nie
      pasujemy..." A to nie tak. Miłość subtelna jest, nie przychodzi na zawołanie,
      nie działa na "trzy, cztery!" Trzeba ze sobą rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.
      Zdecydować się na wybór i być niezachwianie pewnym. Jeżeli decyzja zależy w
      dużej mierze od terapeutycznych wizyt lub opinii kogoś, z kim się liczymy, to
      te same osoby mogą huśtać naszymi "uczuciami". To smutne, że targowisko
      próżności dzisiejszego świata tłumi w nas wewnętrzną mądrość i czyni nas
      skłonnymi do pogoni za umownymi "wartościami", które są niczym...
    • Gość: monika i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 13:27
      porzadny terapeuta napewno wyslucha i pokieruja taka para. to tylko swiadczy o
      ich dojrzalosci - ze szukaja porad u wykwalifikowanych ludzi, a nie u wrozek
      lub innych szarlatanow.
      nie chodzi o odpowiedz na pytanie: czy pasujemy do siebie, bo ja chce biala
      sukienke, a on mnie widzi w kremowej.. chodzi o wskazowki, jak zyc, zeby bylo
      nam razem dobrze, pomimo roznych charakterow, pogladow, nawykow itp
      • Gość: ponidzie Dlaczego bardzo dobrze! IP: 82.160.122.* 14.07.05, 13:38
        Tylko, ze odpowiedź na pytanie "jak żyć ze sobą, aby było nam dobrze",
        powinniśmy wynieść z życia rodzinnego naszego domu tym bardziej, jeżeli nie
        obfitował w dobre przykłady. Po drugie obserwacja świata, znajomość ludzkich
        reakcji, rozgarnięcie jakieś i wyobraźnia, jakaś empatia i DOJRZAŁOŚĆ. Albo się
        jest świadomą jednostką, albo niedojrzałą emocjonalnie i wtedy specjalista na
        TAK. Można przecież poszerzyć horyzonty przez fachową literaturę i rady
        psychoterapeuty, ale nie na etapie "koloru sukienki". Bądźmy za siebie
        odpowiedzialni. Dobry system nie powinien zawieszać się na takim etapie lecz
        sprawnie przejść do PRZYMIERZANIA sukienek i dojścia do tego, w której jest
        najlepiej. Ale to dziwne... Przecież to ciągle ta sama kochana osoba i ona jest
        najważniejsza, a nie kolor sukienki.
      • Gość: rozwodnik Re: i bardzo dobrze! IP: *.getinleasing.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 14:16
        I bardzo źle !!
        Zwracanie się do tzw. psychoterapeuty (lub wróżki lub lanie wosku, bo w sumie
        żadna różnica) to typowy objaw braku dojrzałości. To, że dzisiaj w modzie jest
        chodzenie do tzw. psychoteraputów nie zmienia tutaj niczego.
        Chcecie mądrości życiowej ? zapytajcie się starszych ludzi - oni już przez to
        przechodzili i zwrócenie się o pomoc do babci czy dziadka jest właśnie przejawem
        dorosłości. Tylko że nawet do tego trzeba dorosnąć !
        • Gość: mężatka Re: i bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 15:47
          Do psychoterapeuty nie idzie się po poradę lub wskazówki. Jeśli chcesz by ktoś
          ci doradził to owszem idziesz do mamy, taty dziadka itd. Jeśli chcesz żyć ze
          swoim partnerem po swojemu (a nie tak jak chciałaby mama, tato czy dziadek), to
          musisz sam sobie wszystko poukładać. Psychoterapeuta nie udziela porad tylko
          pomaga poukładać to z czego układaniem nie radzisz sobie sam.
    • Gość: mia kolor sukienki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 14:05
      z tym artykułem jest coś nie tak - faceci nie odróżniają koloru białego i
      kremowego w ogóle nie uznają takiego koloru jak kremowy ;) mój chłopak upiera
      się że mam mieć białą suknię ale dla niego każda suknia ślubna jest biała
      mieliśmy ostatnio wśród znajomych kilka ślubów panny młode w różnych kolorach -
      kremowe, ecru, bladoróżowe - a dla mojego misiaczka i tak wszystkie były
      białe ;) - odetchnęłam z ulgą...
    • Gość: ch Re: Narzeczeni radzą się psychoterapeutów IP: *.citibank.com 14.07.05, 14:43
      Istotą jest aby nie skupiać się w związku na sobie i sowich potrzebach,
      problemach etc. lecz wychodzić do drugiej osoby i być otwartym na to wszystko z
      czego sami rezygnujemy, tzn. na jej potrzeby, problemy etc... To sie nazywa żyć
      dla kogoś. A to z czego rezygnujemy to nasz egoizm. Zasada prosta. Oczywiście
      musi to iść w dwie strony jako równowaga. I to juz jest bardziej skomplikowane.
      Śmieszne jest to, że ludzie chcąc osiągnąć prawdziwe szczęscie w małżeństwie
      zaczynają się dobierać i życ ze sobą w taki sposób coraz bardziej zbliżony do
      tego jaki od wielu lat proponuje kościół... Szkoda, że tego nie zauważaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka