anula_34
20.10.10, 18:42
ten wątek byl już rzecz jasna poruszany nie raz (choćby przeze mnie) oraz użytkownika "ratajan", ale zakładam nowy, bo do tamtych nikt już nie zajrzy przecież. Zwłaszcza nikt, kogo to dotyczy i komu jest dyskusja na ten temat niewygodna. Ludzie kochani, ileż można prosić o sprzątanie po swoich psach? raz, dwa, sto razy? najgorsze jest to, że mieszkańcy osiedla I są bezsilni, bo co mamy zrobić? wziąć dzień wolny i spędzić go przy oknie w oczekiwaniu na Tych-Mających-Wszystko-Gdzieś-Dumnych-Właścicieli-Czworonogów? Paranoja. Więc proszę po raz kolejny, sprzątajcie po swoich psach szanowni sądiedzi z "II" (oczywiście ci, których to dotyczy, ale Oni już wiedzą, o kogo chodzi), albo spacerujcie gdzieś indziej.