Dodaj do ulubionych

Woda z dostawą do domu

25.08.11, 10:02
Hej, kupuję często wielkie ilości wody mineralnej do domu. Czy znacie jakiegoś dostawcę, który tanio dostarczyłby 10-15 zgrzewek wody, najlepiej Cisowianki, do domu, włącznie z wniesieniem na któreś piętro w bloku? Już mi się nie chce przewozić setek kilogramów z marketu i targać je potem po schodach.
Obserwuj wątek
    • Gość: kycler piotr i paweł dostarcza towary do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 10:11
      • mapo0 Re: piotr i paweł dostarcza towary do domu 25.08.11, 10:32
        A wnoszą na piętra? PiP jest dosyć drogi.
        • bimota Re: piotr i paweł dostarcza towary do domu 27.08.11, 16:40
          Powiedz gdzie i kiedy - dostarcze, wniose, doplace i jeszcze w d. pocaluje...
          • mapo0 Re: piotr i paweł dostarcza towary do domu 27.08.11, 17:32
            A tak na poważnie, to nikt nie zamawiał wody do domu?
            • Gość: podstoli owszem cieciu,ale płaciliśmy za usługę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 17:39
              • mapo0 Ja równieża za usługę chcę zapłacić. 27.08.11, 17:52
                Ja równieża za usługę chcę zapłacić. Przecież dostawa może być doliczona do ceny wody. Ważne, żeby ktoś dostarczył 10-15 zgrzewek wody do mnie do domu.
                • Gość: podstoli Re: Ja równieża za usługę chcę zapłacić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 18:04
                  No więc jak ci tłumaczą wyżej,że piotr i paweł dostarcza zakupy do domu to tobie drogo.Tam w cenie towaru masz dostawę lub dostawa jest niskopłatna.Tobie wciąż jest drogo,więc nie pozostaje nic innego jak ruszyć dupę samemu,bo z tego co napisałeś nie stać cię na taką usługę a zgrywasz pana.
                  • mapo0 Re: Ja równieża za usługę chcę zapłacić. 27.08.11, 18:15
                    Ja nie mówiłem, że PiP jest dla mnie zbyt drogi, tylko, że raczej drogi. A w dostawie masz wniesienie na piętro?
                    • Gość: podstoli Re: Ja równieża za usługę chcę zapłacić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 18:22
                      Blok to blok a konkretny adres to drzwi twojego mieszkania.
                      • mapo0 Re: Ja równieża za usługę chcę zapłacić. 27.08.11, 18:40
                        OK. Sprawdzimy to.
            • Gość: Bimota Re: piotr i paweł dostarcza towary do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 19:40
              Tak powaznie to nie.. 5l bez problemu wniose, a 10 zgrzewek dziennie nie zuzywam. Delikatesy internetowe Alma24 sie ostatnio reklamuja... Pod blokiem chyba nie zostawiaja...
    • Gość: x przeprowadź się do bloku z windą. IP: *.unitymediagroup.de 25.08.11, 16:56
      Możesz też wstawić zgrzewki do piwnicy, a domownicy sobie wniosą wg potrzeby do mieszkania.
      • mapo0 Re: przeprowadź się do bloku z windą. 26.08.11, 22:07
        To nie ma nic do rzeczy. W bloku z windą też bym chciał, żeby dostarczali mi wodę. Macie jeszcze pomysły?
      • Gość: Witek Re: przeprowadź się do bloku z windą. IP: *.centertel.pl 23.11.11, 13:12
        W tych windach to Polacy... no właśnie sami przeczytajcie wiadomosci.wp.pl/title,Dlaczego-Polacy-robia-to-w-windzie,wid,14007992,wiadomosc.html zachowania są bardzo różne ;)
    • Gość: Woziwoda Re: Woda z dostawą do domu IP: *.pools.arcor-ip.net 25.08.11, 18:12
      Mapcio,dupcia przyrosla do kompa,czy dostales od babci piatala i walisz paniage ? :-))
    • Gość: len Re: Woda z dostawą do domu IP: *.play-internet.pl 27.08.11, 08:48
      kup starej takie coś, powinno rozwiązać problem:
      blog.krzysio35.nazwa.pl/files/2011/03/105.jpg
    • Gość: cześnik Re: Woda z dostawą do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 15:03
      Wymagasz ćwoku to płać jak za gospodynię domową.
      A jak cię nie stać to nie graj paniska,boś śmieszny z tym swoim problem:-)
      Kurwa jaki ty musisz być nudny. Tak,wnoszenie wody to jest odpowiednie zajęcie dla wszystkomających trzydziestolatków,którzy mają wszystko oprócz bagażowego.
      • mapo0 Odezwał się debil z Hotelu Włoskiego 27.08.11, 17:32
        Odezwał się debil z Hotelu Włoskiego
        • Gość: podczaszy Odezwał się debil z Tworek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 17:40
      • lili_marleen Zabić bogatego! 27.08.11, 18:33
        Gość portalu: cześnik napisał(a):

        > Kurwa jaki ty musisz być nudny. Tak,wnoszenie wody to jest odpowiednie zajęcie
        > dla wszystkomających trzydziestolatków,którzy mają wszystko oprócz bagażowego.

        Czapajew się znalazł! I co z tego, że nie chce mu się targać samemu tej wody? Mnie się też nie chce, tyle, że ja nie mam piętra. Pieniądz to ekwiwalent pracy. Jeden trudni się noszeniem wody inny projektuje samoloty i daje pracę temu pierwszemu, który tylko to potrafi. Tak jest zbudowany porządek świata co najmniej od końca epoki koczowników. Nie wywracaj więc go do góry nogami.
        • mapo0 Re: Zabić bogatego! 27.08.11, 18:36
          Racja! Dzięki, Lili, za poparcie :) Jestem w stanie zapłacić za tę usługę, to niech ktoś skorzysta, dostarczy i zarobi na tym, a jeszcze dam napiwek temu nosicielowi wody, tak jak dostarczycielowi pizzy czy chłopakom z firmy przeprowadzkarskiej.
    • lili_marleen Może kurier? 27.08.11, 18:18
      Zamów u jakiegoś dystrybutora "cisowianki" wodę z dostawą. Któryś musi mieć podpisaną umowę z firmą kurierską. Wtedy wykorzystując system door-to-door jakiś kierowca wtarga Ci te 15 zgrzewek na 4 piętro. Firma z którą ja mam podpisaną umowę dostarcza towar już od 80 zł do 250 kg.

      • mapo0 Re: Może kurier? 27.08.11, 18:38
        Hmmmm, wreszcie jakaś konkretna idea. Podzwonię po hurtowniach napojów i popytam. A z jaką firmą masz taką umowę?
        • lili_marleen Re: Może kurier? 27.08.11, 18:43
          Spróbuj może kupić przez Allegro i wybierz opcję dostawy kurierem.

          Firma z którą ja mam podpisaną umowę dostarcza towar wyłacznie na paletach wiec w Twoim przypadku niestety odpada. Podałam ten przykład by uzmysłowić skalę kosztów.
          • Gość: mapo0 Re: Może kurier? IP: *.wtvk.pl 27.08.11, 19:13
            Spróbuję! 80 zł to nie tak dużo - to jakieś 10 zgrzewek.
      • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: 178.8.254.* 27.08.11, 20:15
        Ladnie Lili POsylasz Mapcia w maliny,Ty na palety on na zgrzewki,Ty na parterze on na czwartym !Polczylas ile wyjdzie za flache ? W rzeczywistosci wyglada to tak : raz mu dostarcza i jak sie szofer napierdzieli na czwarte to nastepnym razem zostawi kartke w skrzynce,ze Odbior w punkie DHL-u bo adresata nie bylo w domu.Tak jest system pracy kurierow i niezaleznie od szerokosci geograficznej. :-))
        • mapo0 Re: Może kurier? 27.08.11, 21:54
          Dam mu piątaka napiwku, to może następnym razem znowu wniesie :)
          • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.11, 22:26
            Obys sie nie zdziwil Mapcio ! Za piataka,pewnie wyraznie Ci napisze gdzie masz odebrac i samemu targac do domu.Osobiscie targal bys obcemu na czwarte 7 lub 8 x za piataka ? Mapcio,cos mnie sie wydaje,ze Ci sie czasy POmieszaly i robisz sobie jaja na forum ! PS Mapcio,co ty robisz z taka iloscia gownianej i smierdzacej wody ? Naogladales sie przypadkiem reklamy z blondyna na rowerze ? POzdrawiam :-))
            • mapo0 Re: Może kurier? 27.08.11, 22:28
              Tu, mi, Filip podpadłeś. Cisowianka to moja ulubiona woda, tysiąc razy lepsza niż te sproszkowane siki zwane Jacobsem.
            • mapo0 Re: Może kurier? 27.08.11, 22:29
              Tu mi, Filip, podpadłeś. Cisowianka to moja ulubiona woda, rozlewana w uzdrowisku Nałęczów, tysiąc razy lepsza jako woda niż te sproszkowane siki Jacobs jako kawa.
              • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.11, 22:59
                Pewnie Mapcio tego POdpadu nie przezyje i zaczne sprowadzac te siki na Germany,np. DHL-em ! Tak ja zachwalasz,ze sadze,ze jestes autorem owej reklamy i pedalujesz POd gorke z wiekszym "ani muszem,ale mogiem" niz sam Cezary Zamana.Czyzbys sie wybieral na przyszloroczny Tour de France ? Tam wyniku na Cisowiance nie zrobisz,pija wylacznie Vittel i zapierdzielaja jak male samochodziki ! PS Mapcio pamietaj : Watla mysl i gruba reklame slowa nie utucza ! :-))
                • Gość: ja Re: Może kurier? IP: *.devs.futuro.pl 27.08.11, 23:35
                  A może Mapciu przemyśl celowość picia wody butelkowanej. W kranie masz też wodę i- słowo daje- dużo czystszą mikrobiologicznie- niż w butelkach. Butelki transportowane i magazynowane w cieple, zwłaszcza latem są jak bioreaktory. Pozbawiona chloru woda to doskonałe środowisko do błyskawicznego namnożenia się bakterii. Na szczęście po pierwsze mamy w żołądku kwas solny, który niszczy mikroorganizmy. Po drugie nie każda bakteria jest patogenem. Więc dzięki temu jeszcze żyjesz, mimo, że spożywasz produkt zawierający milion albo więcej mikroorganizmów w mililitrze.
                  • Gość: ja Re: Może kurier? IP: *.devs.futuro.pl 27.08.11, 23:40
                    I drugi aspekt- jeszcze groźniejszy. Dla dostarczenia wody na twoje czwarte piętro kilka wytwórni chemicznych musi wyprodukować chemikalia niezbędne dla wytworzenia politereftalanu etylenu czyli PET'u. Kolejna wytwórnia musi przetworzyć granulki tworzywa w butelkę. A każda z tych wytwórni potrzebuje energii- więc rośnie znacząco emisja CO2.
                    Na koniec puste butelki, wyrzucane przez okna jadących samochodów zalegają polskie rowy.
                    A wystarczy tylko pić wodę z kranu. Jak to robili nasi ojcowie- i żyli długo i szczęśliwie.
                  • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.11, 23:59
                    Smiem twierdzic,ze Mapcio wychodzi z tego zalozenia,ze zlego diabli nie biora i prawo do bledow nie rozgrzesza.POnoc Lucyper wprzody byl takze aniolem.Reasumujac : Stara glowa,rozum mlody i kazde ziarno ma swoja skaze ! Hihi :-))
                  • mapo0 Re: Może kurier? 28.08.11, 11:25
                    Woda z kranu teoretycznie jest OK, ale pachnie chlorem, czy tym czymś, co aquanet używa do dezynfekcji wody. I wapniem z rur. Woda może być OK, ale kto zagwarantuje, że wszystkie rury po drodze będą czyste?
        • lili_marleen Re: Może kurier? 28.08.11, 07:46
          Gość portalu: xoni ******* napisał(a):

          > W rzeczywistosci wyglada to
          > tak : raz mu dostarcza i jak sie szofer napierdzieli na czwarte to nastepnym ra
          > zem zostawi kartke w skrzynce,ze Odbior w punkie DHL-u bo adresata nie bylo w d
          > omu.

          To patologia, która nie musi być normą. Ustalasz z firmą która wysyła ci kuriera, że będziesz w domu np w czwartek od 14 - 18. Jeżeli mimo tak precyzyjnej informacji kierowca cię oleje to rezygnujesz z zamówienia i niech się z ta wodą buja po Polsce.
          Jeszcze nie zdarzyła mi się taka sytuacja. Kurierzy zwykle dzwonią rano - jeżeli nie mają sprecyzowanej godziny dostawy - i pytaja kiedy ktos bedzie w domu. Nawet jeżeli nikogo nie zastaną to przyjeżdżają jeszcze raz. Żyjemy w świecie maili, telefonów - jak się chce kogoś skutecznie poinformować to - nie ma zmiłuj - zawsze mozna. Kierowca, który z lenistwa nie dostarcza towaru pod drzwi wkrótce traci pracę. Taki dobór naturalny.
          • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.11, 09:54
            Oczywiscie,jest to marginesowa patologia i nie POwinna miec miejsca w dobie lotow kosmicznych,budowy POmnika POd Swiebodzinem i "cudownego" odcinka autostrady z Olszyny w kierunku Wroclawia.Lili prosze,karnij sie kiedys tym odcinkiem od samej granicy do rozjadzu w Krzyzowej to diametralnie zmienisz zdanie na temat "POlska w budowie" Wiem wiem,zaraz zaripostujesz i uslysze slawetna stara gadke"Krakowa nie zbudowano za jednym zamachem " Teraz odnosnie kurierowskich dostaw przez DHL,ktorych bronisz jak Ordon na szancu i trudno jest z Toba dyskutowac,skoro zycie POkazuje inne aspekty owej rzeczywistosci.Sadze,ze wypowiadasz sie w imieniu firmy i tu Ci przyznam racje,tak to bylo i tak to funkcjonowalo jak sam prowadzilem dzialalnosc produkcyjna.Gorzej jednak wyglada sprawa emeryta i terazniejszych "zwyklych"zjadaczy ciemnego grahamu i chodzacych w laczkach z papuga na ramieniu.Nascie razy juz zapierdzielalem PO odbior na punkt zbiorczy DHL-u i zadne perswazje nie POmagaj,POniewaz firma jest opanowana przez bylych Osikow majacych kanciate lby i klapki na galach jak Pferdy Belgijskie.Tak to teraz wyglada Lili w zjednoczone Europie ! :-)))
            • lili_marleen Re: Może kurier? 28.08.11, 10:17
              Gość portalu: xoni ******* napisał(a):

              .Sadze,ze wypowiadasz sie
              > w imieniu firmy i tu Ci przyznam racje,tak to bylo i tak to funkcjonowalo jak s
              > am prowadzilem dzialalnosc produkcyjna.Gorzej jednak wyglada sprawa emeryta i t
              > erazniejszych "zwyklych"zjadaczy ciemnego grahamu i chodzacych w laczkach z pap
              > uga na ramieniu.Nascie razy juz zapierdzielalem PO odbior na punkt zbiorczy DHL
              > -u i zadne perswazje nie POmagaja

              OK - rozumiem, że na przysłowiowym "dziadku-emerycie" nikomu nie zależy. Jednak taki "dziadek" może wykazać się pewną przebiegłością i zamówić dany towar z dostawą pod drzwi za pobraniem w momencie dostarczenia. Niedostarczenie przesyłki z winy kierowcy skutkuje rezygnacją z zamówienia. Nie zapłaciłem - nie dostałem towaru w wyznaczonym terminie - rezygnuję z dostawcy i zamawiam gdzie indziej, bez dalszych konsekwencji. Wówczas firma kurierska musi tłumaczyć się z lenistwa swego kierowcy nie przed Tobą ale przed firmą która jej owe zlecenie dała. To już zmienia kaliber sprawy. Cierpi reputacja firmy kurierskiej ale i problem ma sprzedawca towaru, który swój produkt nadał i on wraca do niego bo Ty skorzystałeś ze świętego prawa konsumenta i z przyczyn niezależnych od niego zrezygnowałeś z zakupu.
              Proste jak sznur na którym powieszono za instrumenty muzyczne leniwego drivera.
              • Gość: xoni ******* Re: Może kurier? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.11, 11:27
                Lili kurna,Ty nadal sypiesz z uporem maniaczki i myslisz,ze swiat sie kreci jenotylko w obrebie firm i pozniejszych przelewow za dostarczony towar.Kupujac np.na Allegro czy eBayu jakies pierdoly jako prywatna osoba dostaniesz na owych warunkach ? Bardzo sporadycznie takie transakcje dochodza do skutku i generalnie mozesz se jedynie POmarzyc o owym towarze !Aby byc niegoloslownym przyklad z dnia 25.08.11.Zamowilem cos tam z elektroniki komputerowej i zostalo wyslane to DHL-em na POdany adres.Oczywiscie,pajac z DHL-u POdjechal POd dom i raz zadzwonil,nim zbieglem z pierwszego pietra i dotarlem do furtki to tylko POwachalem spaliny od Sprintera i kartke gdzie nalezy odebrac wspomiana przesylke.PS Mysle,ze bylem szybszy na owym odcinku niz sam Marian Woronin na setke i teraz trzeba "czlapac" jak Korzeniowski do zboru ! Czyli jak w przyslowiu : "ubogacki" ma malo przyjaciol - zwlaszcza w DHL-u :-))
              • mapo0 Re: Może kurier? 28.08.11, 11:44
                Właśnie, nie można być tak pesymistyczny. Nie DHL to inny UPS wniesie :)
    • vipunia Re: Woda z dostawą do domu 28.08.11, 10:39
      przy dużych ilościach warto rozważyć jakiś eden albo dar natury lub coś podobnego ;)
      • mapo0 Re: Woda z dostawą do domu 28.08.11, 11:23
        No to jest kolejny pomysł.
        • Gość: xoni ******* Re: Woda z dostawą do domu IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.11, 11:44
          Mapcio,dupnij sobie studnie abisynska lub artyzyjska i bedzie PO klopocie ! Przy pierwszej POprawisz sobie kondyche,natomiast druga sama dostarczy Ci zyciodajny plyn na czwarte pietro i bedziesz mogl zgrywac eunucha w pyrkowej oazie.:-))
          • kiks4 Re: Woda z dostawą do domu 28.08.11, 19:28
            jestem pewien- Mapo- że przynajmniej połowa wód butelkowanych pochodzi wprost z kranu. Najwyżej przepuszczona przez filtr węglowy dla usunięcia chloru. Skąd ma mieć wytwórnia w Poznaniu dobrą wodę skoro na głębokości 70 metrów mamy pokład węgla brunatnego i woda stamtąd czerpana ma kolor kawy zbożowej?
            Woda butelkowana to wzorcowy wręcz sukces marketingowy. Wmówiono ludziom konieczność kupowania za pieniądze czegoś, co maja na grosze w domu.
            Może ja jestem sceptyczny ale przeżyłem wraz z synem ciężkie zatrucie pokarmowe po wypiciu wody butelkowanej, kupionej w zakopiańskich Kuźnicach. Gdybym wypił z jakiegoś strumyczka w górach- na pewno nie miałbym najmniejszego problemu. Zresztą w dzieciństwie często to robiłem.
            • kiks4 Re: Woda z dostawą do domu 28.08.11, 19:30
              Jeden ze światowych koncernów produkował w Polsce wodę butelkowaną przepuszczając wodę kranowa przez układ demineralizujący a następnie dodawał w określonych proporcjach sole mineralne.
              Ludzie pili sądząc, że to naturalna źródlana woda czerpana z ujęć podziemnych.
              • mapo0 Re: Woda z dostawą do domu 28.08.11, 20:10
                Kiks4, jak zawsze przemyślana i konkretna odpowiedź. No dobrze, a tę poznańską od Aquanetu wodę to tak można pić jak leci z gwinta czy przegotowywać, odfiltrowywać?
                • lili_marleen Weglan żelazawy z kranu 28.08.11, 20:35
                  mapo0 napisał:

                  >a tę poznańską od Aquanetu wodę to tak można pić jak leci z gwinta

                  Nie ryzykowałabym. Co prawda są kraje, które mają w kranach "kryształ górski" - w Helsinkach przeżyłam szok, jak gospodarze raczyli mnie i siebie kranówą - niemniej w zdolnosci uzdatniania wody przez Aquanet a tym bardziej w czystosć sieci przesyłowej bym za nadto nie wierzyła. Wystarczy jak spojrzę co osadza się na filtrze u mnie w domu, raptem na drugi dzień po jego zmianie.

                  Jakość wody butelkowanej - Kiksie, pełna zgoda - jest rózna. Podobnie jak jakość wedlin, mięsa, jajek, telewizorów czy aut. Ratunkiem - może tylko uspokajającym sumienie - jest trzymanie się jednej w miarę znanej i drogiej marki.Dobrze by było gdyby jeszcze lano ją do szklanych butelek jak kiedyś naszą Grodziską.
                  Kupowanie w dyskoncie najtańszej wody jest równoznaczne z piciem kranówki.


                  -
                  • Gość: xoni ******* Re: Weglan żelazawy z kranu IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.11, 21:11
                    Lili,jak se dobrze przypominam to u Lidla mozna kupic Cisowianke,wiec chyba nie jest tak zle skoro Mapcio ja kupuje i zyje jak paniaga z ambicjami szukania jelenia do noszenia ! :-))
                  • kiks4 Woda butelkowana 30.08.11, 08:42
                    Mapo- jakość wody określają dwa rodzaje zanieczyszczeń- zanieczyszczenia mikrobiologiczne i zanieczyszczenia chemiczne.
                    Woda Aquanetu jest kontrolowana w sposób ciągły pod względem mikrobiologicznym , jest zabezpieczana przed rozwojem mikroorganizmów przez dodatek chloru lub jego związków.
                    Jakość mikrobiologiczną określa się za pomocą umownego wskaźnika tzw. miana Coli. Jest to po prostu liczba mililitrów wody, w której znaleziono jedna bakterię kałową Escherichia Coli.
                    Przepisy państwowe wymagają, by wskaźnik ten dla wody wodociągowej wynosił powyżej 100. To znaczy, że w szklance wody wodociągowej nie może być więcej niż jedna czy dwie bakterie,
                    Nie wiem, ile bakterii znajduje się w szklance wody "mineralnej" przechowywanej przez wiele dni w ciepłym sklepie ale znam prędkość, z jaką się rozwijają bakterie w wodzie pozbawionej chloru. Dlatego przypuszczam, że wyraża się ona w milionach.
                    Natomiast woda butelkowana jest z pewnością bardziej czysta w sensie chemicznym. Filtrowana u producenta jest przechowywana w plastikowych butelkach i nie ma szansy na wtórne zanieczyszczenie- jak ma to miejsce w przypadku wody wodociągowej, która płynie do nas kilometrami stalowych, rdzewiejących rur.
                    Więc wybór należy do ciebie- albo miliony bakterii albo odrobina żelaza i chloru.
                    ---
                    Carpe diem
                    • kiks4 Re: Woda butelkowana 30.08.11, 08:49
                      I jeszcze jedno- Mapo. Nie każda bakteria jest patogenem. Więc miliony bakterii w gramie produktu nie muszą oznaczać, że ten produkt jest śmiertelnym zagrożeniem.
                      Nie znam dzisiejszych norm ale przed kilkunastu laty podczas zwiedzania mleczarni dowiedziałem się, że w mleku dopuszcza się bodaj 3 miliony bakterii w gramie.
                  • bimota Re: Weglan żelazawy z kranu 30.08.11, 12:09
                    Jak zwykle klepiesz bzdury. Mam auto taniej marki, przez 6 lat tylko raz musialem zrezygnowac z jazdy widzac plame oleju - dziura w filtrze, ktory nie byl wymianiany ze 3 lata (producent zaleca wymiane co 2)... Nie znam mniej awaryjnego auta. Znajac ciebie to twoja super woda nic nie jest lepsza do kranowki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka