Dodaj do ulubionych

Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było

21.10.11, 11:42
Pewnie - wielu z nas chciałoby, żeby Grobelny pożegnał się z urzędem. Ale - kto na jego miejsce? Co pokazały nam ostatnie (tudzież przedostatnie) wybory? Pokazały nam, że żadna z sił politycznych w naszym mieście nie posiada kandydata dostatecznie dobrze rozpoznawalnego, który mógłby z Ryszardem podjąć równorzędną walkę. Nie ma go Platforma - ani Ganowicz (który tak naprawdę jest częścią tego samego środowiska), ani przywieziona w teczce Pasło-Wiśniewska nie mieli z Grobelnym szans, choćby dlatego, że nie byli przez szerszy ogół rozpoznawalni. Pracowały na nich jedynie partyjne etykietki i świadomość, że 'walczę z Grobelnym' (hehe - ale mi 'walka'). Miną zatem trzy lata i nasz prezydent znowu nie będzie miał z kim przegrać. Chyba, że sam zrezygnuje ze startu. Ale jeśli nie - to znowu mieszkańcy Poznania staną przed pozorną alternatywą: albo wybrać 'niewiadomokogo', albo Grobelnego, który jaki jest taki jest, ale już niech będzie... I to, myślę, jest prawdziwym problemem naszego miasta - a nie urzędujący x lat prezydent, który urzęduje i trwa, bo nie musi się nikogo bać. Takie położenie demoralizuje - ale co zrobić, skoro on sam najlepiej wie, co albo kto może mu zagrozić. Na chwilę obecną - niestety nikt... Mało tego - stworzyliśmy mu taki komfort, że mógłby się wprost zapytać: "No dobrze, ludzie - jak nie ja, to kto konkretnie i dlaczego ten ktoś?". Na takie pytanie "ludzie" zwiesiliby łby, pomamrotali coś pod nosem i rozeszliby się do domów...
Obserwuj wątek
    • mmmmmm000 Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 11:50
      Tego się nie da czytać! Wyraźnie widać, że Grobelny jest bardziej cwany od całej rady. Skoro radni dali sobie jak dzieci wmówić, że większość proponowanych inwestycji jest KONIECZNA w związku z EURO, to zostali poprowadzeni niczym barany na rzeź. Nie znalazł się ani jeden mądry, który zorientował by się w temacie?? Zaniechanie (i niewiedza) jest w tym przypadku takim samym grzechem jak próba wmanewrowania ich przez Grobelnego. Oni do cholery właśnie od tego są! Od pilnowania zapędów prezydenta!!! A teraz się nad sobą użalają?
      Drogi panie Mikuła mówi pan: "podatków płaconych przez firmy ze strefy". A jakie to podatki płacą firmy w strefach??? Właśnie od tego są strefy, żeby firmy z podatków zwalniać!
      Zmiana prezydenta (jaki by nie był) w czasie kryzysu jest chyba najgorszym pomysłem z możliwych. Mi się on też nie podoba, ale wybór nowego po pierwsze prawnie nie jest możliwy (chyba, że sam ustąpi), po drugie kosztowny. Każdy nowy prezydent będzie musiał mieć czas na wdrożenie się do rządzenia. Nie ma dzisiaj w Poznaniu osoby, która mogłaby z marszu przejąć obowiązki. Zastępcy są za słabi, a o człowieka z zewnątrz rozegrałaby się w mieście niepotrzebna wojenka. Poza tym, jeśli miałby być to ktoś z PO, to właściwie kandydat nie istnieje.
      • Gość: marqiz Stadion - największe zło... IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 12:17
        Z całego wywiadu bardzo podoba mi się fragment o stadionie. Że plan powiększenia go do takich rozmiarów, aby mógł być areną EURO to dodatkowy koszt 10-15%, a więc w przypadku naszego stadionu 70-100mln zł. Teraz należy zadać sobie pytanie. Czy 100mln zł to zbyt wysoka cena za EURO w Poznaniu i czy było warto.
        Na te 3 mecze do Poznania przyjedzie z 200tys. osób. Każdy z nich na średnio 4 dni. Czyli mamy 800tys. osobo-dni. Liczmy że każdy z nich wyda dziennie średnio 200zł (nocleg, jedzenie, alko) czyli kibice zostawią w naszym mieście 160mln zł. O kwestiach marketingowo-reklamowych jakie się z tym wiążą nie wspomnę.
        I teraz pytanie: czy warto było dołożyć te 100mln do stadionu kosztem inwestycji w infrastrukturę czy lepiej by było żeby EURO do Poznania nie zawitało?
        • Gość: Adam Re: Stadion - największe zło... IP: 150.254.124.* 21.10.11, 12:40
          Twoje obliczenia są naiwne. Większość kibiców będzie szukała tanich noclegów i taniego alkoholu. Zarobi Lidl i Biedronka, a nie Poznań.
          • Gość: marqiz Re: Stadion - największe zło... IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 12:55
            Nie wiem czy są do końca takie naiwne.
            Miejsce w 10-osobowym pokoju w hostelu w Poznaniu to koszt 50zł (coś czuję, że w czasie euro będzie drożej). Dzienne wyżywienie i alkohol to drugie tyle. Czyli ci najbiedniejsi kibice będą wydawać 100zł dziennie, ale nie zapominaj, że na stadionie jest też kilka tysięcy miejsc dla VIP-ów, którzy będą zostawiać znacznie więcej pieniędzy. Tak więc średnia 200zł nie jest wcale zawyżona.
            A to źle jeśli zarobi poznański LIDL? Przecież większość podatków jakie płaci trafia do kasy miasta?
            Dalej uważam, że fakt, iż Poznań będzie jedną z aren EURO 2012 jest wielkim sukcesem władz miasta. Bez żadnego lobby w Warszawie (Gdańsk ma Tuska i Kaczyńskiego, Wrocław Schetynę) udało się wygrać jedno z 4 miejsc mimo, że wydaje się, że np. Kraków zasługiwałby na to bardziej.
            Swoją drogą nie wiem ile musielibyśmy jeszcze czekać na remont dworca kolejowego gdyby nie Euro...
            • Gość: EM Re: Stadion - największe zło... IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 21.10.11, 13:41
              Miasto na kibicach zarobi bardzo posrednio. Zwiekszona konsumpcja przyjezdnych (200 tys. to kompletnie nierealna ilosc, patrzac na ME 2008) to w pierwszym rzedzie VAT dla skarbu panstwa. Efektem dla Poznania bedzie maly zastrzyk finansowy w kieszeniach tych, co prowadza biznes powiazany z turystyka i ich personelu. Do tych 100 milionow wydanych wiecej na stadion sie te dochody nie umywaja. A kwestie reklamowe?: Poznan nie ma nic interesujacego do zaoferowania dla turysty zagranicznego. W samej Europie sa setki ciekawszych miejsc. Od Euro stanie sie latwiej rozpoznanwalnym, ale druga Barcelona nie bedzie.
              • Gość: wierny_kibic Re: Stadion - największe zło... IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 19:04
                Przyjedzie z 10 - 15 tys. kibiców max i to w porywach.
        • dk7000 Re: Stadion - największe zło... 21.10.11, 12:51
          Nawet gdyby twoje wyliczenia były prawidłowe (a niekoniecznie są, w najbardziej optymistycznych prognozach mówi się o maksymalnie 100 mln zarobku) to ewentualny zysk będzie tu dla osób prywatnych. Z faktu, że jakiś hotel zarobi kilka tysięcy więcej na noclegach nie zbudujesz drogi, torów czy domów. W minimalnym stopniu wróci to może w podatkach, choć będą to sumy niezauważalne. Równie dobrze te 100 mln można by po prostu rozdać i efekt był by podobny.
          • Gość: marqiz Re: Stadion - największe zło... IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 13:12
            Być może jestem niepoprawnym optymistą, ale nie lubię ludzi, którzy zawsze będą narzekać.

            Mówisz, że hotel zarobi - zapłaci podatek dochodowy, z którego znaczna część wpływa do kasy miasta. Będzie miał więcej pieniędzy więc przeprowadzi remont, do którego zatrudni firmę remontową z Poznania, która również od zarobku za wykonaną usługę odprowadzi podatek. Firma budowlana pojedzie kupić sprzęt do Praktikera, który od swojego zarobku również odprowadzi podatek. Nie wspomnę już o pracownikach poszczególnych firm, którzy dzięki temu otrzymają pensje, za które w Poznaniu kupią jedzenie oraz przeróżne usługi i od tych transakcji jest również odprowadzany podatek. Nie zdajesz sobie chyba sprawy jakie znaczenie może mieć takie dodatkowe 100-200mln złotych krążące po Poznaniu...

            Coś w tym jest, że gminy na terenie, których znajdują się bogate firmy generalnie nie mają problemów z dopinaniem budżetów (patrz. Tarnowo Podgórne)
        • Gość: Autor ROTFL 200tys. na 4 dni? Oszalałeś? IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.11, 13:20
          Stadion nie ma miejsca na 1/4 z 200tys. osób. A jeżeli zakładasz, że nie każdy pójdzie na wszystkie mecze to nie możesz zakładać że wszyscy pozostaną 4 dni.
          Bardziej realny scenariusz to 200tys. osób przez 4 dni. W tym 30-50% to obywatele RP odwiedzający jedynie stadion w wybranym dniu. Reszta będzie w Poznaniu na meczu swojej reprezentacji i ogień do domu lub 1 nocleg i do domu. Potem wymiana z innymi przyjezdnymi.
          Na całej imprezie będzie znikomy % z twoich 200tys.
          Gadasz jak Grobelny. W zupełnym oderwaniu od rzeczywistości.
          • marek_galla Re: ROTFL 200tys. na 4 dni? Oszalałeś? 21.10.11, 13:31
            Nie wiem jak będzie. Swoje szacunki opierałem na np. takich doniesieniach:
            euro2012.onet.pl/wiadomosci/euro-2012-300-tys-szwedzkich-kibicow-planuje-przyj,1,4878880,artykul.html
            Skoro 300tys Szwedów planuje przyjechać, to założyłem, że Niemców przynajmniej też tylu. Anglicy też zazwyczaj przyjeżdżają sporą gromadą.
            Patrzę po sobie i gdybym miał jechać na mecz do powiedzmy Lwowa, to zostałbym tam jeszcze z 2-3 dni żeby pozwiedzać.
            Ale być może rzeczywiście totalnie oszalałem.
            • emissarius Re: ROTFL 200tys. na 4 dni? Oszalałeś? 21.10.11, 14:41
              Szacunkowe zyski Poznania z tytułu organizacji trzech meczów ME 2012 (co oznacza środki pozostawione tu przez gości, turystów, kibiców i obsługę - w hotelach, taksówkach, restauracjach itp) - portal Money.pl określił na poziomie około 94.25 mln PLN.

              Inne szacunki są mniej więcej podobne - najbardziej optymistyczne to około 100 mln PLN. Ale oczywiście nie będą to bezpośrednie wpływy do miejskiej kasy.

              Tymczasem tylko w obecnym roku na sam tylko stadion wydamy z publicznej kasy ponad 70 mln. W sumie na obecnym etapie koszt obiektu sięga 748.3 mln PLN.

              Umowa z operatorem (zawarta na okres 20 lat z konsorcjum Lecha i Marcelin Management) zakłada:
        • Gość: oko Re: Stadion - największe zło... IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 15:33
          Juz się żygać chce jak się słyszy o stadionie, stadion juz ponad rok temu został wybudowali a wy w kółko to samo. Rozumiem, że jest to magiczne słowo jak "sezamie otwórz się" które otwiera tą redakcje na oścież byleby pózniej padało najezdzanie na stadion. Ale musicie nienawidzieć stadionu i poznańskich kiboli. Ciesze sie że was tak boli, bo to oznacza, że powstał taki duży piekny stadion. Panie radny trzeba zrobić przejścia dla pieszych pod rondami a nie przejazdy podziemne dla tramwai! To usprawni ruch kołowy. Za co ci radni biorą pieniądze tylko pewnie za to by wsadzać kogoś swojego na stałoek bo to go najbardziej rajcuje napewno nie za myslenie.
        • Gość: Lech Re: Stadion - największe zło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 20:01
          Dominika Król głosowała też przeciw wiaduktowi nad nieistniejącą III ramą. Sprawdziłem kto jak głosował. Stadion ok, ale widukt nad niczym? Ktojeszcze głosował przeciw? Bo ja też uważam, że w obecnej sytuacji to był zbędny wydatek. Zawsze sprawdzam kto jak głosował. Wywiad bardzo dobry
    • alfalfa Nie "cię" ale "Cię" 21.10.11, 12:19
      tak pisze się po polsku.
      A.
      • Gość: omegaomega Re: Nie "cię" ale "Cię" IP: *.static.icpnet.pl 21.10.11, 12:44
        Owszem. Ale na przykład w liście. Gwoli ścisłości. Pozdrawiam.
        • alfalfa Re: Nie "cię" ale "Cię" 21.10.11, 13:37
          Ok. Wydaje mi się, że wpisy na różnego rodzaju potralach społecznościowych adresowane do kogoś konkretnego mają charakter "listów otwartych".
          A.
          • Gość: korekta Re: Nie "cię" ale "ciem" IP: *.man.poznan.pl 24.10.11, 14:19
            w tym przypadku.

            ortografia4.appspot.com/wiki/Ryszard_Grobelny
    • tatrawiasta Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 12:25
      Tak to wszystko wygląde, bo światem rządzą mężczyźni. Najważniejszy jest stadion i to zeby było na nim piwko.
    • mayrah1 Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 12:51
      Moim zdaniem Poznaniowi nie jest potrzebna nowa ROZPOZNAWALNA twarz jako prezydent. Poznaniowi potrzebny jest Nowy Prezydent, osoba, która szanuje swoje otoczenie i współpracowników, a przede wszystkim jest specjalistą w swojej dziedzinie. Poleganie na beznadziejnych doradcach źle służy miastu, dlatego osoba jaką jest prezydent, przez moc jaką posiada (decyzje o warunkach zabudowy, pozwolenia na budowę, budżet i mnóstwo innych uchwał, które jego podpisem są sygnowane) powinna być managerem i jednocześnie społecznikiem.

      Miasto nie jest firmą więc nie potrzebuje prezesa, potrzebuje przedstawiciela i zarządcy w jednym, który mieszkańców traktuje jak pomysłodawców, a radę miasta jako wykonawców i doradców.

      Pan Grobelny powinien wycofać się z samorządu, by reprezentować Poznań w gronie "polityków" krajowych.

      Ja mam swojego kandydata na prezydenta - człowieka solidnego, prawdziwego, któremu zależy na miastu i ludziach jak mało komu.


      pl-pl.facebook.com/pages/Mariusz-Wi%C5%9Bniewski-Radny-Miasta-Poznania/110013382397994
      • Gość: cc Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.centertel.pl 21.10.11, 22:51
        Dobrze powiedziane!
      • homo_posnaniensis Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 22.10.11, 00:47
        No, no! Pan Łukasz dogadał się z Panem Mariuszem. Zastanawiałem się co skłoniło Radnego Mikułę do tak otwartego ataku na osobę Prezydenta. Zwykle rozważny w sądach i ostrożny w wypowiedziach nazwał R.Grobelnego kretynem lub jak kto woli kłamcą. W każdym razie jedno do wyboru. Jak na doktoranta UAM nic tylko pogratulować klasy. Ale nie dziwota, polityczny pryncypał czyli poseł Dariusz Lipiński nie podołał i radny Mikuła musiał się przesiąść do innej łodzi. I dziwnym przypadkiem ukazuje się taki post jak ten. Całość ładnie się układa, Mariusz Wiśniewski na prezydenta, a Łukasz Mikuła na V-ce od planowania. I o ile Łukaszowi Mikule i z racji rodzinnych doświadczeń i z racji dorobku naukowego pewnej wiedzy odmówić się nie da, to Mariusz Wiśniewski zanim zostanie prezydentem wpierw będzie musiał się wytłumaczyć z kilku spraw, np basenu na Ratajach, nie mówiąc o przeforsowaniu anty-obywatelskiej reformy samorządu pomocniczego. I wyjaśnienia, w jakiej to dziedzinie jest specjalistą, bo z tego co było widać, to tylko wprawił się w politycznych układankach.
    • zderzacz-hadronow Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 13:09
      Panu Wybieralskiemu proponuję założyć jakiś własny tabloid, który będzie służył do "konstruktywnej" i "obiektywnej" oceny rządzących. Nie da się czytać tego bełkotu na dłuższą metę. Wachlarz tematyki jaką Pan Wybieralski porusza jest wyjątkowo nudny i tendencyjny, nie mający nic wspólnego z obiektywizmem jakim powinien charakteryzować się rasowy dziennikarz. Tym bardziej dziennnikarz tak poczytnego tytułu. Zaraz będziemy raczeni artykułami o krzywo przyciętym wąsie Grobelnego tudzież jego wpływie jego osoby na wylewanie Warty.
    • Gość: Autor Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.11, 13:23
      Zastanawia mnie po co nam rada miasta jak i tak jest manipulowana i dymana przez grobelnego. Czy to jakaś banda idiotów czy co?
    • dr.europa A kto by tu chcial Grobelnego? 21.10.11, 13:59
      Chyba tylko niedojdy z jego otoczenia i ich rodziny, garsciami czerpiace z koryta ktore im pod mordy podstawil. Ten czlowiek tak sie przyssal do stolka, ze chyba tylko zmiana koryta na wieksze moze go zmusic do zmiany miejsca. Grobelny to profesjonalista w dojeniu i marnotrawieniu kasy publicznej, moze rzeczywiscie na Wiejskiej by sie sprawdzil.
      • Gość: zdzichu Re: A kto by tu chcial Grobelnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 15:26
        Już dawno należało tego typa przegonić razem z tym inteligentem ze słomą w papciach Kruszyńskim!
        Na autostrady, taczek i łopat pod dostakiem!!!
    • 0_gonia123 Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 14:06
      Ja również bym chciała, Ryszardzie, aby cię tu nie było.
      Myślę,że artykuł jest dobrym podsumowaniem niszczycielskiej polityki Ryszarda i jego nieomylności.
      Oby cała platforma przejrzała na oczy i miała odwagę, od czegoś trzeba zacząć.
      Niestety szef klubu-pan Sternalski prowadzi politykę "chciałabym, lecz boję się...", więc nie ma się co dziwić,że Prezydent ma to w nosie.
      Nigdy nie zgadzałam się z panem Kręglewskim, ale przynajmniej jako szef klubu miał kręgosłup.
      Aktualny zaś szef klubu PO bez przerwy "grozi palcem" prezydentowi, wygłasza oratoria z mównicy,( tak jak radny Wiśniewski zresztą), po czym :a)głosuje za prezydentem b)wypowiada się w duchu przeciwnym do wcześniejszych wystąpień.
      Radny Mikuła wystąpił dość odważnie i konsekwentnie, mam nadzieję,że zostanie to docenione i powielone przez kolegów z klubu.

      • wlodzimierz_nowak Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 17:37
        > Radny Mikuła wystąpił dość odważnie i konsekwentnie, mam nadzieję,że zostanie t
        > o docenione i powielone przez kolegów z klubu.

        Nie da się nie zauważyć, że PO to nie są wyłącznie osoby o poglądach Mikuły. Dlatego dobrze, że są i cieszy, że powtarzane od lat przez MyP prawdy przebijają się do świadomości. Nadzieją, że powtarzane dalej będą coraz szerzej.

        Podnoszony jest też oczywiście punkt o wadliwości polskiego systemu. Politycy polscy od lat uważają (i w PO to też jest powszechne), że polityka musi się opierać na emocjach, a do tego trzeba liderów, siły, JOWów i innych takich. Doskonale na przykładach polskich miast widać jak bardzo oderwany od mieszkańców jest taki system, a także jak bardzo oderwany jest od innych wybranych przez mieszkańców reprezentantów.
        • ecoluka Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 21:08
          >cieszy, że powtarzane od lat przez MyP prawdy przebijają się do świadomości. Nadzieją, że powtarzane dalej będą coraz szerzej.

          Prof. Bolesław Szymański, pracujący w USA i kierujący centrum zajmującym się badaniem sieci społecznych, w wywiadzie z red. Edwinem Bendykiem w „Polityce” mówi: „Odkryliśmy z zaskoczeniem, że opinia mniejszości rozpowszechnia się w dwóch różnych procesach. Gdy procentowy udział mniejszości w całym społeczeństwie nie przekracza pewnej krytycznej wartości, liczba zwolenników opinii mniejszościowej cały czas oscyluje wokół wartości początkowej. Gdy udział ten wzrośnie powyżej wartości krytycznej, opinia mniejszości rozszerza się jak płomień i w krótkim czasie zyskuje akceptację całego społeczeństwa. W społeczności o strukturze sieci, w której wszyscy rozmawiają ze wszystkimi, ta krytyczna wartość to 9,789 proc. W zależności od struktury sieci społecznej wartość ta zmienia się od 7 do 10 proc., zawsze jednak istnieje.”

          To na razie badania na społeczeństwie sztucznym, modelowym.

          Ale profesor podaje dalej przykłady z realu i mówi: „Gdy w 1960 r. udział czarnej mniejszości w społeczeństwie amerykańskim przekroczył 10 proc., w ciągu zaledwie kilku lat doszło do rewolucyjnych zmian. Podobnie było z ruchem sufrażystek, a bardziej współcześnie podobną dynamikę miały teraz rewolucje w Tunezji i Egipcie”.

          Nadzieja? Zapewne. Ale warto podkręcić "volume" i poprawić "placing the speakers". Czas ucieka.

          www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1519606,1,jak-przewidywac-spoleczne-zachowania.read
          • Gość: Adam Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.echostar.pl 21.10.11, 21:33
            Z drugiej strony wypisz wymaluj przypadek Palikota!
    • qwardian Wyborcza, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 14:15


      > Bo widziałbym go raczej w Warszawie, w parlamencie

      Sejm wymaga dezynfekcji, po ostatnich wyborach. Ja oczywiście chcę Ryszarda Grobelnego, który wyciągnął Poznań z wielkiej dziury i straconej dekady lat 90-tych Szczęsnego Kaczmarka.

    • mariposa24 To czas iść na wybory!!! 21.10.11, 14:44
      Fragment komunikatu o wynikach poprzednich wyborów samorządowych:
      Rozdział 226
      Wybory Prezydenta Miasta Poznania
      1. Wyboru dokonano, ponieważ w wyborach, w głosowaniu ponownym, wymagana liczbę
      głosów uzyskał GROBELNY Ryszard zgłoszony przez KWW RYSZARDA GROBELNEGO.
      2. Liczba osób uprawnionych do głosowania wynosiła 431 577 osób.
      3. W wyborach wzieło udział (oddało ważne karty do głosowania) 106 826 wyborców, co stanowi 24,75% uprawnionych do głosowania.

      Z tego co pamiętam, w pierwszej turze frekwencja była wyższa, choć i tak kiepska.
      Tu naprawdę nie potrzeba wiele żeby wyrazić swoje zdanie w następnych wyborach.
      • wlodzimierz_nowak Re: To czas iść na wybory!!! 21.10.11, 17:29
        Nie zapomnij o tym przypomnieć swojej rodzinie i znajomym.
      • Gość: mania Re: To czas iść na wybory!!! IP: *.icpnet.pl 08.04.12, 17:43
        Bo nie było na kogo głosować. kontrkandydaci byli pod grobelnego
    • plendz I wish Ryszard & partyjniactwo weren't real 21.10.11, 14:50
      Pan Mikuła szybciutko zdiagnozował problem bylejakości naszej władzy wybieralnej + nominowanej przez tę źle wybraną.
      Zarząd u Urząd Miasta pracują poza kontrolą Rady, a Rada złożona głównie z partyjnych karierowiczów śpi. Bo to takie skomplikowane patrzeć władzy na ręce. Trzeba załatwiać sobie dostęp do dokumentów i jeszcze umieć je analizować ze zrozumieniem, osadzić w szerokim kontekście, a co najgorsze - kontaktować się z wyborcami (to ostatnie jest tak przykre, że prawie niepraktykowane).
      W tym kontekście nie dziwi, że konsultacje społeczne są traktowane po macoszemu. Wczoraj odbyły się w sprawie Bogdanki, Rzeźni i Północnej. Radni nie byli tam widoczni. Jeśli jakiś był, to do tego stopnia anomimowy dla mieszkańców, że nikt się nie zorientował. Miasto było reprezentowane przez urzędniczkę z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, która mówił grepsami. Ostatecznie stało się jasne, że konsultacje to pic na wodę oraz, że Miasto zdecydowało, że w miejscu lodowiska, Rzeźni i po drugiej stronie Północnej ma powstać kilka osiedli developerskich, bo to grunt zbyt cenny, aby go nie sprzedawać, ani tym bardziej przeznaczać na poprawę jakości życia mieszkańców. Na pewno na konsultacjach zabrakło radnego Wiśniewskiego od rewitalizacji, który obiecywał, że będzie konsultować się z mieszkańcami;-))
      Pan Mikuła sprawia wrażenie osoby, która średnio pasuje do "układu" Władzy wykonawczej i Rady Miasta. Z tego co mówi, wygląda na to, że nie pasuje też do PO. Nie wiem tylko, czy mówi szczerze, bo działania Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, które powinna kontrolować komisja p. Mikuły wskazują na totalne samodzierżawie urzędników, którym bliższy jest developer niż Mieszkańcy Miasta. Wiecie np., że co do wymienionych obszarów opracowano już plany budowy wielomieszkaniowych budynków i hotelu? Pewnie jeszcze ich nie zatwierdzono i po to te konsultacje. Oczywiście ludziom, którzy tam przyszli (i dla których nie zapewniono nawet wystarczająco pojemnej sali) nie pokazano żadnych planów, nie dano materiałów, dzięki którym mogliby się przygotować, czy choć przynajmniej przemyśleć swoje stanowisko przed dyskusją. Są one do wglądu w MPU...
      Jedyne co mogę zrobić to apelować do p. Mikuły i Was wszystkich - kontrolujmy władzę i ratujmy Bogdankę. Ratujmy Poznań przed pzobawionym kontroli Mieszkańców rządem urzędników i developerów.
      No i dedykuję Wam (i Ryszardowi wraz z MPU) tę piosenkę:
      www.youtube.com/watch?v=olDA92Dz-RQ
      PS. alfalfa - podobno Stevens po tourne z Hendrixem uzależnił się od heroiny;-)
      • Gość: 007 a podobno w tym mieście są jakieś uczelnie IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 15:15
        kształcące specjalistów w takich dziedzinach jak:

        - etyka

        - planowanie przestrzeni publicznej

        - ekonomia

        - stosunki społeczne

        Czyżby były to tylko miejsca karier i indywidualnego zabezpieczenia bytu? A może to jeszcze nie ten poziom bytu, by kształtował odpowiednio świadomość?
        • plendz Podobno 21.10.11, 15:31
          Problem w tym, że te rzeczy wykłada się osobno;-p

          Poznańskie "uczelnie" to - z wyjątkiem kilku kierunków, gdzie pracują naiwniacy - fabryki dyplomów i bezużytecznych opracowań. Nie ma środowiska akademickiego, nie ma dyskusji, nie ma fermentu. Uczelnie i Miasto stykają się tylko na poziomie infrastruktury - nie ma praktycznie żadnego "transfer of knowledge". Uczelnie istnieją aby doić budżet, a Miasto aby doić mieszkańców. Nie ma realnego "kształtowania nowych pokoleń", a jedynie modły, żeby niedouczeni absolwenci szkół średnich byli na tyle naiwni by pójść do "fabryki dyplomów" (za każdego naiwniaka płaci budżet państwa), a po studiach znaleźli jakąkolwiek pracę (najlepiej wszyscy w handlu) aby płacić PIT i ZUS. Nie ma pieniędzy na wynagrodzenia dla naukowców, którzy naprawdę coś robią (wszyscy muszą mieć po równo i najlepiej jeden głodowy etat, a za swoje naukowe, niedorzeczne hobby najlepiej płacić z własnej kieszeni), nie ma na badania i publikowanie, za to są na "puste skorupy", pozbawione ducha Akademii fasady nowych budynków. Lepiej się zamknę, bo poruszyłaś/eś czułą strunę i zaraz eksploduję...
          • Gość: 007 Re: Podobno IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 21:10
            to o czym napisałeś przetestowałem na sobie. Żeby było śmieszniej w dwóch przestrzeniach czasowych, rozdzielonych datami 1989-90.

            Czy jeszcze ktoś pamięta, z tych co przejęli władzę, o co chodziło w proteście z roku 1980?
            Jaka była treść 21 postulatów?

            • Gość: Adam Re: Podobno IP: *.echostar.pl 21.10.11, 21:35
              Jednym z postulatów była emerytura od 50 roku życia.
              • Gość: 007 Re: Podobno IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 23:03
                14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
                • Gość: Adam Re: Podobno IP: *.wsnhid.pl 22.10.11, 17:05
                  To w praktyce tak było. Po podstawówce do zawodówki w wieku 15 lat. Praktyki liczyły się do stażu pracy. I masz 15+35 = 50 lat.
          • ecoluka Re: Podobno 24.10.11, 13:41
            plendz napisał:

            > Uczelnie istnieją aby doić budżet, a Miasto aby doić mieszkańców. Nie ma realnego "k
            > ształtowania nowych pokoleń", a jedynie modły, żeby niedouczeni absolwenci szkó
            > ł średnich byli na tyle naiwni by pójść do "fabryki dyplomów" (za każdego naiwn
            > iaka płaci budżet państwa), a po studiach znaleźli jakąkolwiek pracę (najlepiej
            > wszyscy w handlu) aby płacić PIT i ZUS. Nie ma pieniędzy na wynagrodzenia dla
            > naukowców, którzy naprawdę coś robią (wszyscy muszą mieć po równo i najlepiej j
            > eden głodowy etat, a za swoje naukowe, niedorzeczne hobby najlepiej płacić z wł
            > asnej kieszeni), nie ma na badania i publikowanie, za to są na "puste skorupy",
            > pozbawione ducha Akademii fasady nowych budynków.

            w dzisiejszej Wyborczej-papierowej Żakowski napisał:
            "Wiemy, ile kosztowały oszczędności w niereformowalnej nauce i jak dużą część odpowiedzialności za los młodych ponosi liberalna mantra, że uwolniony rynek wyższej edukacji sam się wyreguluje, na skutek czego setki tysięcy osób straciły czas i pieniądze, studiując nieprzydatne na rynku pracy kierunki..."

            Z kolei o ambicjach rektorów ( w innych branżach podobnie, choćby prezydent i stadion), wyrażających się budowaniem swoich trwałych pomników ("pustych skorup") - nowych wielomilionowych budowli za społeczne pieniądze i bez uwzględniania prognoz demograficznych wiemy powszechnie. Przerost formy nad treścią, z pominięciem zdrowego rozsądku. Straty nie do odrobienia.
            Demokracja przedstawicielska, bez bezpośredniej na szczeblu lokalnym zawodzi.
            Ruchy miejskie organizują się oddolnie, a jak w nauce?

        • Gość: cc Re: a podobno w tym mieście są jakieś uczelnie IP: *.centertel.pl 21.10.11, 23:08
          Otóż to!..
        • Gość: cc Re: a podobno w tym mieście są jakieś uczelnie IP: *.centertel.pl 21.10.11, 23:11
          Otóż to!...
      • Gość: jerzykof Re: I wish Ryszard & partyjniactwo weren't real IP: *.maius.am.poznan.pl 21.10.11, 16:04
        Zgadzam się. Wszystko co w mieście jest robione niby dla mieszkańców to fikcja.
        Każda procdura, każde poczyniania są tylko po to, aby po cichu przemycić korzystne decyzje dla jakiejś grupy biznesowej (najczęściej deweloperki, ale dotyczy to również innych dziedzin, jak wczorajszy przykład z koncertem Stinga dla mas, a pieniądze dla prywatnej firmy).
        Przegonić tę bandę.
        Póki co w radnym Mikule widzę szansę na oczyszczenie miasta z tego syfu - ale mam nadzieję, że starsi w PO go nie przegonią, czując zagrożenie.
      • ecoluka Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 21.10.11, 16:40

        Wczoraj wieczorem był w SARP-ie i chłonął wiedzę z wykładu dr Andreasa Billerta (dawny jego wykładowca na geografii), choć nieładnie wypomniał mu, że jest już na emeryturze ( i pewnie ma braki co do słusznej polityki przestrzennej miasta Poznania). Wykład pana Billerta zdecydowanie nie był na rękę naszym radnym i „zasłużonym” architektom, a wielce szanowny sędziwy profesor podsumował wykład, że jest to jeden z wielu modeli, być może nawet inspirujący, ale nie do zrealizowania, bo my wiemy lepiej (współczucie dla studentów, którzy muszą wysłuchiwać o tych międzynarodowych sukcesach pana profesora). A prelekcja dotyczyła zrealizowanych już projektów w niemieckich miastach, w których wiodącą rolę odegrali mieszkańcy i ich potrzeby, którzy wspólnie z architektami i władzami miasta określili, co im do życia i pracy w mieście potrzebne. To nowoczesne, postindustrialne miasta europejskie, nie w rozumieniu położenia, ale funkcji, jakie pełnią wobec ich mieszkańców. To model, który już dawno osadzony jest w materiałach ONZ i unijnych, politycznych deklaracjach i przyjęty jako Karta Lipska, ciągle w Polsce traktowana jako wiedza tajemna i obca, nie pasująca do nas. Ruchy miejskie ( My-Poznaniacy) coraz wyraźniej domagają się jej wdrożenia w życie i wskazują na bezsensowne przepisy o planowaniu przestrzennym i MPZP; skuteczne „olewanie” konsultacji społecznych to jeden z raków tego złego prawa.
        Honor spotkania uratowała młoda studentka architektury, która była zafascynowana- i słusznie- tym „wstrętnym” modelem miasta i nadzieja w tym, że będzie głębić tę wiedzę i wdrażać ją w życie. Cały wykład pana Billerta godny wszelkiej propagacji dla wszystkich, którzy są „uczestnikami” miasta. Dla mieszkańców, żeby walczyli i mądrze egzekwowali swoją podmiotowość w mieście, dla architektów i urbanistów, aby poznali lepiej dla kogo mają być ich projekty, dla posłów i radnych, aby lepiej zrozumieli, że prawem nie można przeszkadzać i ciągle się nim zasłaniać, dla władz miasta, aby wreszcie zrozumieli, że nie chcemy być wyłącznie konsumentami dla miasta, tylko chcemy kształtować jego oblicze.
        • plendz Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 21.10.11, 17:00
          A co na wykład profesora powiedzieli nasi dzielni radni PO-PiS? "Nie będzie stary Niemiec pluł nam w twarz" nawet chęcią przekonania nas, że w Niemczech nie popełniono pewnych błędów, ponieważ liczono się z Mieszkańcami? Przecież my jesteśmy mistrzami w wyważaniu otwartych drzwi - po prostu burzymy ścianę... nośną...
          • ecoluka Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 21.10.11, 18:06
            Głos zabrał tylko pan Mikuła, po głosie z sali, że "szkoda, że nie ma naszych posłów, bo to oni odpowiadają za złe prawo" i broniąc polityki MPZP- prawa lokalnego, które podobno chroni nas przed złymi inwestorami, nie odnosząc się jednak do głosu, czemu plany są robione w dowolnej i przypadkowej kolejności bez jakiejś spójnej koncepcji (czyżby bezinteresownie?), a nad niektórymi pracują eksperci z MPU przez kilka lat, a WZ wydaje się na "dobre sąsiedztwo", a inne są robione "od ręki". Nie do wyobrażenia dla większości jest prawo niemieckie, którego w tym zakresie (planowanie przestrzenne i plany miejscowe) nie ma! A jeśli już jakiś plan jest potrzebny, to powstaje bardziej jako instrukcja bieżąca dla wykonawców, jednostek finansujących, itp. po wypracowanej i uzgodnionej z mieszkańcami koncepcji zagospodarowania danej przestrzeni.To dla naszych włodarzy jest nie do pomyślenia! Przy naszym prawie, budowanym na zasadzie, że jeśli coś nie jest zapisane i nie wypunktowane, to nie można tego robić, zawsze wygodniej powołać się na art. i pkt. dla bezpieczeństwa stołka, niż obronić swoich racji merytorycznie. Brak zaufania idzie w każdym możliwym kierunku i przekłada się na ogólną nieufność w społeczeństwie.
        • Gość: faraon Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! IP: 95.108.110.* 21.10.11, 20:56
          To konsultacji nie powinno być w tym terminie, bo miejscy planiści też powinni pojawić się na tym wykładzie i wysłuchać kogoś mądrzejszego od nich (chociaż o to chyba nietrudno:). Może czegoś by się nauczyli (chociaż mizerne szanse - ale łudzę się).
        • z_koscielnej Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 22.10.11, 11:25
          ecoluka napisał:

          > Wykład pana Billerta zdecydowanie nie był na rękę naszym radnym i "zasłużonym”
          > architektom, a wielce szanowny sędziwy profesor podsumo
          > wał wykład, że jest to jeden z wielu modeli, być może nawet inspirujący, ale ni
          > e do zrealizowania, bo my wiemy lepiej (współczucie dla studentów, którzy muszą
          > wysłuchiwać o tych międzynarodowych sukcesach pana profesora). >

          Oj trochę złośliwie potraktowałeś Pana Profesora, ja tak jego wypowiedzi nie odczytałem. Wykład Billerta mu się podobał, zaprosił go jako wykładowcę na Studium Podyplomowe Planow. Przestrz., tak więc docenia wagę tematu. Trudno nie zgodzić się z profesorem że to co opisywał Billert jest przede wszystkim idealistycznym modelem, który niekoniecznie przekłada się zawsze w 100% na rzeczywistość, nawet w NIemczech. NIe oznacza to jednak negacji tego modelu, raczej zwrócenie uwagi jak daleko my od niego jesteśmy.

          Dla mnie przykre jest to, że tak ważne tematy są omawiane w małym gronie osób, w dusznej salce, bez większego rozgłosu medialnego. Zwróciłem na to uwagę Przewodniczącemu SARP-u,. na co odpowiedział, że on ma dużo pracy i nie ma czasu wszystkiego organizować... Ja to rozumiem, ale przecież jest w tym mieście kilka uczelni, stowarzyszeń, które można by wspólnie włączyć w organizację i popularyzację takiego wykładu, jak i pozostałych, które przecież są organizowane w ramach 125-lecia SARP-u. Przecież ten cykl wykładów naprawdę mógł i powinien zainteresować wielu ludzi, zawodowo niezwiązanych z architekturą, ale którym leży na sercu wygląd Poznania - co więcej SARP-owi powinno przede wszystkim zależeć na edukacji mieszkańców miasta. Im większe poparcie i świadomość społeczna, tym łatwiej będzie wywierać wpływ na polityków i urzędników, na których brak na sali tak bardzo utyskiwali architekci...

          Na sali był też obecny Piotr Sobczak, szef MPU, który zwracał uwagę na ograniczenia prawne, które właściwie uniemożliwiają wprowadzenie modelu niemieckiego w Poznaniu. Nie zadałem mu pytania, właściwie najważniejszego, jakie to przepisy prawne zabraniają mu i jego pracownikom organizację konsultacji społecznych z prawdziwego zdarzenia, mówienia do ludzi "ludzkim" językiem, edukowania w przystępny sposób co to jest ten mpzp, jak powstaje, po co, w jaki sposób, jak i kiedy mogą składać swoje wnioski. Szerokiego informowania o przystąpieniu do opracowywaniu mpzp, tak żeby wszyscy zainteresowani mogli brać w tym udział. Czy naprawdę chodzi tu o przepisy, czy o mentalność? I niechęc podpadnięcia Ryszardowi?
          To samo zresztą dotyczy Wydziału Arch, który wydaje Warunki Zabudowy, przecież przed ich wydaniem też sąsiedzi mają prawo do wyrażenia swojego zdania, złożenia odwołań, a więc gdyby tylko wydział chciał, to nawet w obecnym stanie prawnym mógłby organizować prawdziwe konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi. Jest jakiś przepis który tego zabrania?


          • ecoluka Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 22.10.11, 21:48
            z_koscielnej napisał:

            >Wykład Billerta mu się podobał, zaprosił go jako wykładowcę na Studium Podyplomowe Planow. Przestrz., tak więc docenia wagę tematu.

            Odniosłem inne wrażenie, a to zaproszenie wynika raczej z czysto biznesowego potraktowania mistrza Billerta jako atrakcji dla studentów podyplomowych - czyli studiów odpłatnych.

            >.. to co opisywał Billert jest przede wszystkim idealistycznym modelem, który niekoniecznie przekłada się zawsze w 100% na rzeczywistość, nawet w NIemczech.

            A te slajdy z miast niemieckich, które już istnieją i w ten sposób zostały wykreowane, to fikcja i idealistyczny model?
            Część wykładu była teoretyczna, aby opisać to, co zostało wg tego modelu zrobione. Recepta na podmiotowe traktowanie mieszkańców miasta. To clue tego modelu. Miasto dla jego mieszkańców.

            >Przecież ten cykl wykładów naprawdę mógł i powinien zainteresować wielu ludzi, zawodowo niezwiązanych z architekturą, ale którym leży na sercu wygląd Poznania - co więcej SARP-owi powinno przede wszystkim zależeć na edukacji mieszkańców miasta. Im większe poparcie i świadomość społeczna, tym łatwiej będzie wywierać wpływ na polityków i urzędników, na których brak na sali tak bardzo utyskiwali architekci...

            To dobry pomysł, by pana Billerta zaprosić ponownie i zorganizować szersze grono odbiorców, niekoniecznie przez SARP, bo dostrzegam tu pewien zgrzyt - nie wszystkim prominentnym architektom i urbanistom taka wizja miasta odpowiada. Raczej przez ruchy miejskie lansowałbym ten pomysł.

            >Na sali był też obecny Piotr Sobczak, szef MPU, który zwracał uwagę na ograniczenia prawne, które właściwie uniemożliwiają wprowadzenie modelu niemieckiego w Poznaniu. Nie zadałem mu pytania, właściwie najważniejszego, jakie to przepisy prawne zabraniają mu i jego pracownikom organizację konsultacji społecznych z prawdziwego zdarzenia…

            (Dyrektorem MPU jest chyba pani Elżbieta Janus).
            Ale popatrz na strukturę tej machiny:
            Prezydent Miasta. Potem Trzeci Zastępca Prezydenta (pan Jerzy Stępień) nadzoruje Wydział Urbanistyki i Architektury. Z kolei Dyrektor Wydziału pan Andrzej Nowak – Architekt Miasta, sprawuje nadzór nad MPU w zakresie m.in. zatwierdzania kwartalnych harmonogramów sporządzania mpzp, opiniowania projektów mpzp, akceptowanie mpzp każdorazowo przed prezentowaniem ich Prezydentowi Miasta. A MPU jako jednostka budżetowa Urzędu Miasta, tak jak Ogród Zoologiczny i Palmiarnia Poznańska, realizują politykę Prezydenta. Polityka konsultacji społecznych (kiedy, co konsultować i jak) zastrzeżona jest dla Prezydenta i Radę Miasta w uchwale RM Nr LXXXIX/1191/V/2010 z 12 października 2010 r. Więc jak MPU nie dostanie z góry sygnału do startu, to nic nie mogą zrobić z własnej inicjatywy (bo niby jaki mają interes się wychylać?) Z kolei wszystkich obowiązuje Uchwała o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 2003r , a wiemy dobrze, że art.7 uchwały wyraźnie mówi, że rozstrzygnięcia prezydenta miasta o nieuwzględnieniu wniosków składanych do MPZP nie podlegają zaskarżeniu w trybie administracyjnym.
            Wg ww.uchwały, radni poprzez uchwały Rady Miasta mogą zarządzić konsultacje dot. spraw mniejszej wagi o zasięgu lokalnym i środowiskowym, nie pytając o zgodę prezydenta( choć uchwałą Rady Miasta mogą zobowiązać prezydenta do przeprowadzenia konsultacji na każdy temat), ale inicjatywa konsultowania spraw zagospodarowania przestrzennego miasta zastrzeżona jest w tej uchwale dla prezydenta – wydaje zarządzenie. Tak w skrócie wygląda ta sprawa.

            W statucie Miasta Poznania z listopada 2010 znajdziesz zapis w par.16, że inicjatywę uchwałodawczą posiada nie tylko każdy radny, ale też mieszkaniec Poznania z poparciem 5000 (pięć tysięcy) innych mieszkańców Poznania, w sprawach niezastrzeżonych ustawowo do wyłącznej kompetencji Rady lub Prezydenta, jak też osiedle w ich sprawach. Trzeba zrobić projekt uchwały, zaopiniować go przez radcę prawnego lub adwokata, dołączyć listę poparcia i złożyć go radzie. Rada ma 3 miesiące na rozpatrzenie projektu.




        • modernpride Re: usprawiedliwiam radnego Mikułę! 22.10.11, 12:17
          Mogę zapewnić, że środowisko architektów i studentów architektury bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z istniejących problemów. Niektórzy aktywnie biorą udział w debacie publicznej. Nie pokładał bym jednak większej nadziei w przyszłych architektach, gdyż tuż po studiach uczą się pragmatyzmu podczas gdy warunki stawiają inwestorzy.
      • wlodzimierz_nowak Re: I wish Ryszard & partyjniactwo weren't real 21.10.11, 17:27
        Przecież nie jest tajemnicą już, że w Poznaniu planowanie przestrzenne powstaje na potrzeby inwestycyjne. Bogdanka to jedno, a drugie sens tego wszystkiego. To nie jest byle kawałek pola, to Stare Miasto, obszar między Rynkiem, a Cytadelą, między symbolicznymi Wzgórzem Św. Wojciecha i Ostrowem Tumskim.
        Jeśli nie mamy pomysłu i pieniędzy na wykorzystanie tych gruntów, to chociaż zaplanujmy ze starannością jego godną. Konkurs dużej rangi aż się prosi. Przecież tam aż się prosi o stworzenie deptaka do stacji Poznań-Garbary, która jest coraz częściej wykorzystywana i będzie kiedyś kluczowym w centrum przystankiem kluczowego dla miasta systemu transportowego.
    • ecoluka Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 15:22

      Nasi radni może jeszcze nie wiedzą( przez co nie doceniają), że Pan Prezydent jest mądrym i skutecznym graczem! Nie bawi się w drobne potyczki. Idzie na całość! Niezwykle skutecznie realizuje założenia neoliberalnej gospodarki (co zresztą wpisuje się w linię partii rządzącej). Najpierw doprowadza do głębokiego zadłużenia miasta „na maksa” ( 1, 825 mld zł planowany dług na koniec 2011r, potem w kolejnych latach: 1,972 ; 1,844; 1,677 mld zł ….) , a obsługa tego długu to rocznie: 265 mln zł w roku 2011, potem 279, 303, 270, 299 mln zł ; w roku 2022 potrzeba jeszcze 158 mln zł na spłatę starego zadłużenia. Nie bawi się w drobne inwestycje, najbardziej potrzebne mieszkańcom. Najlepiej i najszybciej zadłużyć miasto wielkimi wydatkami: stadion, termy, wiadukty „widma”, itp. Dochody budżetu nie rosną( praktycznie będą maleć poprzez odpływ mieszkańców i spadek wpływów z PIT-ów, koszty bieżące miasta ogromne, subwencje oświatowe z Warszawy nie pokrywają faktycznych kosztów działu „oświaty i wychowania” – potrzeba 743 mln zł na ten rok, a dają z budżetu centralnego tylko 514 mln zł (gmina i powiat) -to podpowiedź z Warszawy, gdzie należy ciąć koszty. Bo długi przecież trzeba spłacać. Co robi wtedy rasowy neoliberał? „Przymuszony” sytuacją (nie chce lecz musi), co na pewno zrozumieją światli poznaniacy, przechodzi do ataku na rozdziały budżetu : przedszkola (141 mln zł),żłobki ( 15,5 mln zł), gimnazja (113 mln zł), pomoc społeczna (248 mln zł!), kultura i ochrona dziedzictwa narodowego (165 mln zł) - to części budżetu miasta, gdzie można poszaleć. I pierwsze zapowiedzi tych cięć już mamy. Ale to ciągle za mało. Trzeba odważniej. Znów z pomocą przychodzi „centrala” i posłowie ze zmianami w ustawie o finansach publicznych i przepisem od 2014 r. uzależniającym możliwość zadłużenia miasta od tzw. salda operacyjnego (dochody bieżące minus wydatki bieżące), i tu uwaga: powiększonego o dochody ze sprzedaży majątku w latach 2011-2013! Co robi mądry prezydent? Sprzedaje majątek za wszelką cenę, aby mieć możliwość obsługi zadłużenia miasta i pokrywania kosztów bieżących (idealna sytuacja dla inwestorów, którym dano asa do ręki w negocjacjach z miastem). Czy nasz prezydent skorzysta z tego? Czemu nie miałby tego zrobić? Radni zrozumieją tę trudną sytuację miasta. Prezydent zarządza majątkiem wycenionym wg zapisów księgowych na koniec 2010 r. na 16,359 mld zł, z czego grunty o powierzchni 96 438 904 m2 to wg ewidencji ponad 11 mld zł ( wszystkie struktury własnościowe, najwięcej - 76%, stanowią własność miasta).Mienie komunalne administrowane przez ZKZL i ZDM wg ewidencji to 1,365 mld zł.
      Wydatki bieżące UM to „zaledwie” 137 mln zł, w tym wynagrodzenia 89 mln zł, więc nie bardzo jest z czego zaoszczędzić, bo nawet zwolnienia 10% urzędników ( tak zresztą stanie się dla promocji „głębokich” reform prezydenta, co lud doceni przy kolejnych wyborach ) to parę mln zł oszczędności.
      Docelowy model miasta: całe mienie sprywatyzowane, wszystkie zadania miasta zlecone na zewnątrz prywatnym firmom, mieszkańcy w roli wyłącznie konsumentów, prezydent zarządza garstką lojalnych urzędników, rozliczających faktury od zewnętrznych firm wykonawczych.
      Fikcja? Obym się mylił.
      Śmiem twierdzić, że jedynym radnym, który „czuł” budżet miasta i dostrzegał jego psucie i wieloletnie konsekwencje dla naszych dzieci i wnuków był pan Tadeusz Dziuba, który poszedł „w posły”. Choć nie jest z mojej bajki, ale zna się na tych rzeczach i przez to wart jest szacunku. Co za ulga dla prezydenta.

      • plendz Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 15:38
        Faktycznie masakryczna wizja. Mam nadzieję, że fałszywa. Przy założeniu jednak, że jej niektóre założenia są prawdziwe wątpię aby Rysio ją realizował na podstawie strategii. To raczej siła innercji i ignorancji ciągnie Miasto w tę stronę. Wpadliśmy w klasyczną spiralę zadłużenia i jako nałogowi pożyczkobiorcy nie wyjdziemy z niej bez trudnej i bolesnej terapii. Jej pierwszym elementem powinno byc odstawienie od możliwości "zakupu narkotyków" ludzi najbardziej uzależnionych. Zaczynam się zastanawiać, czy nie czas się przygotowywać do referendum w sprawie odstawienia Rycha od cycka...
        • emissarius Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 15:46
          plendz napisał:

          > Faktycznie masakryczna wizja. Mam nadzieję, że fałszywa.

          Zerknij na to:

          bip.um.poznan.pl/bip/public/bip/zampub.html?co=print&za_id=19076
          "Przedmiotem zamówienia jest: kredyt komercyjny długoterminowy w wysokości do 317.300.000,- zł na sfinansowanie planowanego w 2011 r. deficytu budżetu Miasta Poznania oraz na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu pożyczek i kredytów."
          • plendz Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 15:57
            Niestety już to widziałem... Lecz dalej mam wątpliwości, czy to szaleństwo jest wynikiem "cwaniakowania" i dziwnej, paraliberalnej ideologii, czy też zwykłej, bezdennej głupoty. W sumie jedno nie wyklucza drugiego...
            • mayrah1 Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 16:10
              Referendum!

              Jestem za!
              • Gość: jerzykof Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.maius.am.poznan.pl 21.10.11, 16:16
                Tutaj nie jest potrzebne referendum - wystarczy sprawne działanie sądów i to powinno w końcu zakończyć nasze nieszczęście.

                Ale protest byłby wskazany, może pokazał by Rychowi i jego dworowi, że muszą się opamiętać, bo ich czas się może skończyć (mam nadzieję, że się skończy wkrótce).
      • Gość: Krystian Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.252.43.178.internetia.net.pl 27.09.12, 18:35
        Jeden radny co się nie boi i powie to co myśli większość poznaniaków Głosujemy na MIKUŁĘ
      • Gość: KRYSTIAN Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.252.43.178.internetia.net.pl 27.09.12, 18:41
        Ty pracujesz w UM czy rodzinka???????
    • Gość: negrar t.o.m.e.k. pitolisz IP: *.icpnet.pl 21.10.11, 17:16
      W artykule masz napisane przynajmniej 5 powodów, dla których Kononowicz byłby lepszy niż Grobelny. Byle słuchał radnych, bo w kupie siła.
    • ok74 Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 21.10.11, 21:25
      ...ale to pewnie właśnie dzięki stadionowi pan Grobelny został prezydentem tej kadencji! dzięki temu też utopiliśmy DOSŁOWNIE w błocie POTĘŻNE PIENIĄDZE!!! W minionych wyborach na prezydenta wzięło udział 23% z ponad 460 tysięcy uprawnionych do głosowania. I to z tych 23% - ok.66% głosowało na pana Ryszarda Grobelnego.... Kibice?Miłośnicy piłki nożnej...? w każdym razie wybrało pana Grobelnego nawet nie 70 tysięcy osób..
      warto było - przynajmniej pozornie - zakończyć budowę stadionu przed tymi wyborami...
      Nie bardzo też rozumiem chyba jak ktoś kto ma (przynajmniej z tego, co pamiętam)
      nie dokończoną sprawę sądową i startował do tych wyborów (z tego, co pamiętam) z zastrzeżeniem, że nie będzie podejmował decyzji finansowych (ha, ha,ha... jakby to można rozdzielić!) WCIĄŻ je podejmuje! czy też coś uszło mojej uwadze....(trochę czasu dane mi było być poza Polską)....może afera "kulczykparku" (o Andersji, w której miasto miało swoje niefortunne udziały, nie wspomnę, bo pewnie w tej aferowej zawierusze już o niej zapomniano) została już zakończona?! Czyżby...?
    • z_koscielnej Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 22.10.11, 10:53
      Ładnie to opisałeś. Nie wierzę że w Poznaniu nie ma osoby, która mogłaby być lepszym prezydentem od Ryszarda. Moim zdaniem partie i My-P powinni stworzyć już teraz swój gabinet cieni - ludzi, którzy mieliby objąć najważniejsze stanowiska, gdyby wygrali wybory. Po to żeby rozszerzali swoją wiedzę, przedzierali się do świadomości publicznej z krytyką i konkretnymi pomysłami, inicjowali debaty, tak żeby przed wyborami nie byli osobami znikąd, ale miały już doświadczenie i rozpoznawalność społeczną.
      • Gość: POZNANIAK Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.icpnet.pl 23.10.11, 13:34
        " Rysiu,chciałbym,żeby cię tu nie było". Marzenie Poznaniaków i radnego Mikuły? Chyba nie tylko. Gabinet cieni My-P, gabinet reprezentujący nie partie ale uczciwych,kompetentnych OBYWATELI Poznańia, to wszystko jest fajne, ale trzeba zrobić pierwszy kroczek. Przecież nastepne pokolenia nie mogą żyć i pełzać przed ekipą Grobelnego,zgrabnie zorganizowaną osaczającą nas sitwą.
        Są symptomy,że coś sie dzieje." Układ Poznański" kruszeje ,kasa pusta nie ma co wybierać już z "koryta".Czekamy na pierwszych odważnych prokuratorów i sędziów,których szuflady pęcznieją od dowodów, szkodliwych dla mieszkańców, /od XX lat/ działań Grobelnego.
        Najpierw zarząd komisaryczny ,pełna niezależna kontrola,a póżniej znajdziemy dpowiedniego prezydenta.Musimy oczyścić Poznań od gangreny,która nas drąży. Poznaniacy pomogą!!.
        A tak przy okazji. Gratulacje dla radnego Mikuły,za odwagę. Powiedział to o czym myślimy!!
    • marek.es Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było 09.04.12, 13:42
      Problemem jest to, że Ryszard nie widzi w tym żadnej swojej winy.Rządzi miastem od 3 kadencji, więc powinien użyć zaimka "ja". Jeżeli nie używa, to znaczy,że nie wie co mówi (psychiaryk może być rozwiązaniem), albo nie jest samodzielny (jeszcze gorzej).
      Odnoszę wrażenie,że Prezydent nie kłamał, ale zatajał informacje. to jest karalne, nieprawdaż?
      • Gość: Krysatian Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.252.43.178.internetia.net.pl 27.09.12, 18:33
        Nie Pan jeden by tego chciał. Wreszcie powinna być zmiana, bo niedługo na wybory prezydenta w Poznaniu pójdą urzędnicy UM i ich rodziny a reszta poznaniaków z braku kandydata zostanie w domu
        • Gość: Krystian Re: Ryszard, chciałbym, żeby cię tu nie było IP: *.252.43.178.internetia.net.pl 27.09.12, 18:43
          75 % poznaniaków nie poszło na wybory prezydenta, bo nie mieli na kogo głosować. Żadna partia nie ma kandydata? A może im to pasuje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka