Dodaj do ulubionych

Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go

29.06.12, 09:22
Zdecydowana wiekszosc miszkancow poznania nie stac na kubek kawy z Starbuksa za 14 zlotych (w Starym Bowarze) . Cieszcie sie ze ludzi jeszcze stac na kupno kieliszka wodki za 4 zlote w pijalni , bo za kilkanascie miesiecy i to bedzie za drogie i ludzie beda pic w bramach i parkach....
Obserwuj wątek
    • egami Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 09:31
      A co, niech zamkną wszystko i niech nie będzie niczego bo straż miejska i policja sobie nie radzi. Ostatnio bardzo modny wybieg dla włodarzy miasta i państwa. Coś sprawia problemy - zamknąć, zakazać, tymczasowo aresztować...
    • niezalezny.obserwator Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 09:39
      Czy Pan Mariusz Waszak to Nie działacz Unii Polityki Realnej i pokrewnych partyjek walczących o pełną swobodę działalności gospodarczej? Kiedyś w swych felietonach jakiejś darmowej tygodniówce "walczył z socjalizmem", tj. z koncesjami, pozwoleniami, zgodami. Dziś biedaczysko tęskni do komuny lub socjalizmu? Skąd ta nagła zmiana poglądów z upeerowca na lewicowca?

      "Dziwny jest ten świat", jak Czesław Niemen śpiewał.
      • lukask73 Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 10:41
        Nic nie rozumiesz. Swoboda i wolność wiążą się z odpowiedzialnością.

        W tym wypadku właściciel pijalni inkasuje przychody, ponosi część kosztów związaną z zakupem wódki i płacami wraz z czynszem, natomiast resztę kosztów przerzuca na okolicznych mieszkańców i służby miejskie. Gdyby lokal sam pilnował porządku i swoich klientów i sprzątał również zanieczyszczenia, które klientom udało się pozostawić po drugiej stronie drzwi, podpisałbym się za samymi takimi pijalniami.
        • sovip Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 12:34
          Właściciel płaci podatki pośrednie , bezpośrednie ogromny haracz za pozwolenie na sprzedaż gorzały i daltego miasto ma mu posprzątać ponadto to nie on śmieci tylko goście on w środku pilnuje porządku niech ci co powinni pilnują na zewnątrz
          • lukask73 Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 03.07.12, 00:10
            > ogromny haracz za pozwolenie
            > on w środku pilnuje porządku

            W takim układzie istnieje motywacja do wyrzucenia rzygającego klienta choćby półtora metra za drzwi. Tam nie jest już problemem.

            Pełna analogia do rodzącego się dziecka. Główka wychodzi pierwsza. Jeśli ją brutalnie potraktować mechanicznie, odpowiada się za nielegalne przerwanie ciąży. Jeśli wyłoni się całość, to jest już morderstwo. A człowiek niby taki sam.

            Wracając do pijalni: gdyby właściciel zachowywał się odpowiedzialnie (gdy brak odpowiedzialności u klientów, również odpowiadał za nich), sąsiedzi nic by nie mieli i jeszcze by mu dziękowali.
          • lukask73 Haracz 03.07.12, 00:12
            Aha. Zapomniałem dodać, że jakiekolwiek opłaty za koncesje są nie na miejscu. Jeśli urzędniczynom brakuje pieniędzy na trzynastki, niechaj sami się wezmą za jakiś interes.
    • Gość: dana Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 09:53
      polscy ludzie zawsze beda pic w bramach i parkach. bo zawsze mozna taniej. i zawsze beda srac innym pod drzwiami. bonikt nie widzi. mieszkam na golebiej. od czasu otwarcia pijalni mam zdewastowane schody zewnetrzne: oblewane co weekend moczem i zalewane piwem.
    • dirk.gently Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 10:04
      Czy autor artykułu był by łaskawy mi wyjaśnic czym konkretnie mu zawiniły kluby ze striptizem (go-go to tańce na barze - w ubraniu - a nie striptiz)?
      • Gość: hooytasmanski Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 46.227.241.* 29.06.12, 10:10
        Cuś niekumaty jesteś widze.
        To jest centrum miasta jakbyś tego nie widział.
        • Gość: zenek Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 95.108.105.* 29.06.12, 10:13
          > Cuś niekumaty jesteś widze.
          > To jest centrum miasta jakbyś tego nie widział.

          No i... ?
          Bo ja jakoś niekumaty jestem i nie widzę związku.
          • Gość: cehaem Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.173.0.95.tesatnet.pl 29.06.12, 11:10
            > Bo ja jakoś niekumaty jestem i nie widzę związku.

            Dobrze, ze sie przynajmniej przyznajesz. Tego typu lokale zwykle sprawiaja, ze przyciagaja "szczegolna" publike wlacznie z panami, ktorzy przychodza tam w interesach. Inna sprawa jest wizerunek miasta.
            • Gość: zenek Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 95.108.105.* 29.06.12, 11:21
              No i...?
              Bo ja jakoś niekumaty jestem i NADAL nie widzę związku.

              Chcesz wskazać komuś co może się znaleźć na Wrocławskiej a co nie, mimo że wszystko to zgodne z prawem interesy w prywatnych budynkach?
              Na jakiej podstawie?
              Własnego widzimisię?
              Uważasz że masz monopol na stwierdzenie co jest dla innych i miasta dobre a co nie?!
              • Gość: cehaem Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.173.0.95.tesatnet.pl 29.06.12, 11:36
                > Chcesz wskazać komuś co może się znaleźć na Wrocławskiej a co nie, mimo że wszy
                > stko to zgodne z prawem interesy w prywatnych budynkach?

                Zgodne z prawem nie oznacza ze korzystne dla otoczenia.

                > Na jakiej podstawie?
                > Własnego widzimisię?

                Na podstawie efektu, do ktorego prowadzi dzialalnosc owych lokali. Jesli 24h-knajpa jest powodem burd i uprzykrza zycie okolicy, to musi zniknac. Jesli lokal go-go bedzie miejscem zbiorek smutnych panow i przez to dzialac odstraszajaco na turystow, to musi zniknac.

                > Uważasz że masz monopol na stwierdzenie co jest dla innych i miasta dobre a co
                > nie?!

                Ty uwazasz z kolei, ze monopol na to ma ktos, kto posiada mozliwie duzo stuzlotowek w portfelu. Bo rynek zalatwi wszystko. Dzieki takiemu podejsciu polskie miasta i np. wciaz sa upstrzone reklamami jak miasta powiatowe w Indiach.

                Wlasnosc prywatna to jedno, interes ogolny to drugie. Tak samo, jak istnieja ograniczenia w formie zabudowy musza byc w formie uzytkowania. Czego ci jeszcze brakuje? Hotelu z pokoikami na godzine w Arsenale?
                • Gość: dirk.gently Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.eclipse.put.poznan.pl 29.06.12, 13:35
                  Ale ci "smutni panowie" to kto dokładnie? Z tego co pamiętam to publika takich przybytków jest raczej wesoła.

                  Może od razu zakażmy pokazywania czegokolwiek co godzi w wiktoriańskie poczucie Twojej moralności, i jeszcze nazwijmy ten zakaz "chronieniem interesu ogółu". "dbaniem o wizerunek miasta" itp.
      • Gość: zaskro Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.12, 10:15
        A ja myślałem, że mamy wolny rynek. Skoro jest popyt na tania gorzałę i panienki na rurze to oznacza, że społeczeństwo oczekuje takich właśnie rozrywek. To że samozwańczej elicie taka rozrywka się nie podoba, to nie znaczy że należy jej zakazywać. Proponuję wprowadzić zakaz pisania głupich artykułów i natychmiastową likwidację pseudoelity powiązanej z GW.

        ps.
        Od pilnowania porządku na ulicach jest policja i straż miejska. Właściciele knajp powinni dbać o porządek wewnątrz lokalu, a co do tego to nie ma zastrzeżeń.
        • tomekdp Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 10:34
          "Wydział działalności gospodarczej sprawdza, czy są do tego podstawy. Bo w dokumentacji brakuje oświadczeń o wyrażeniu zgody na sprzedaż alkoholu przez pozostałych współwłaścicieli kamienicy."

          No to podobna sytuacja jak ze słynnym Broadwayem na Gwarnej - prowadzony jest określony rodzaj działalności bez zezwolenia. Bo knajpa nie mogła dostać koncesji na wyszynk BEZ zgody właścicieli kamienicy. Więc jak to się stało, że tę wódę sprzedają nie mając na to pozwolenia? Czyżby jakiś "operatywny" prawnik załatwił im "odpowiednie dojścia" do Urzędu Miasta (fakt, na plac Kolegiacki niedaleko)?
          Co do pilnowania porządku na ulicach - pełna zgoda. Ale obawiam się, że o 2 czy 3 w nocy strażnicy miejscy już dawno śpią (po ciężkim dniu pracy ;)...
        • Gość: hooytasmanski Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 46.227.241.* 29.06.12, 16:29
          To sobie pojedz do takiego Rzymu i znajdz mi tam jakieś dupy na rurze w centrum.
          Ja bym tam ustawił suke pod ta budą na stałe.Penerów pakować do środka i wywozic do lasu 50 km za Poznan.
          Dalej penerki ,obszczymurki niech dymają z buta.
    • szejker1984 Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 10:33
      Nie mam nic przeciwko klubom go-go ale w miejscu, które jest wizytówką miasta uważam, że powinno być bardziej kulturalnie. Przyjedzie taki turysta, pójdzie na rynek i stwierdzi ze w Poznaniu to tylko gołe dupy. Z drugiej strony jeśli policja i straż miejska wie, gdzie dochodzi do częstych bójek to niech oddeleguje w tamte rejony na stałe jakiś patrol.
      • Gość: zenek Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 95.108.105.* 29.06.12, 11:23
        Masz racje.
        Założyć kluby szachowe i koncertownie szopenowskie.
        Spragnieni takich rozrywek turyści polscy i zagraniczni od razu zaczną szturmować Wrocławską.
    • egami Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 10:38
      "Zebrał ponad sto podpisów przeciwko całodobowej Pijalni Wódki i Piwa przy Wrocławskiej 8, z którą sąsiaduje."
      A na Facebook'u Pijalnia wódki i piwa z Wrocławskiej ma ponad 2.500 osób które ją lubią;-)
      Butiki pewnie dla elyty się marzą co by dowalić większy czynsz za wynajem...
      • Gość: cehaem Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.173.0.95.tesatnet.pl 29.06.12, 11:06
        > A na Facebook'u Pijalnia wódki i piwa z Wrocławskiej ma ponad 2.500 osób które
        > ją lubią;-)

        Ilu z nich mieszka w bezposredniej okolicy lokalu?
        • Gość: gc Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 29.06.12, 11:24
          nei tak dawno zwolennicy ustawy antytytoniowej argumentowali ze jak ktos chce zapalic to nie sobie wybierze inne miejsce a nei knajpe w ktorej ja pale.
          myslac tym samym torem - niech sobie mieszkancy znajda inne miejsce do mieszkania niz to w ktorym ja pije. to samo myslenie ta sama argumentacja.
    • Gość: tratatata Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: 83.238.241.* 29.06.12, 10:41
      Kieliszek wódki za 4 zł. Zapomniałeś dodać, że to mikroskopijny kieliszek 30ml i to najtańszej wódki.
      Wychodzi na to, że 50ml kosztuje 6,66 zł czyli żaden rarytas bo w okolicznych knajpkach jest po 6 albo po 7 zł. Tak samo jest z piwem. 4 zł ale za 300ml czyli normalny kufel 0,5 l wychodzi też za 6,66 zł czyli znowu zadna rewelacja bo w okolicznych knajpach jest po 5 lub 6 zł.
      Trzeba umieć liczyć bo inaczej to dajesz się robić w konia na róznych okazjach i promocjach.
    • Gość: pozik Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 11:46
      Proponuję, żeby bywalcy pijalni przeprowadzili się na stałe na Wrocławską;) nie ma to jak z rana kupa,wymiociny,krew i zaczepki meneli;)
      • Gość: lulu Re: sportowa pijalnia wódek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 12:36
        na takie lokale jest rada.
        strzyzkawka merkaptanu przez zamek i lokal sie zamyka na rok.
        tam gdzie panstwo nie moze green peace musi pomoc.
    • as1048 Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 13:08
      Najlepsze rozwiązanie to zwiększyć na Wrocławskiej liczbę pijalni wódki do 7-u (siedmiu), a klubów go-go do 10-u (dziesięciu) - wtedy zadziałają prawa rynku a konkurencja uspokoi dziś tak trudne do opanowania zjawiska.
      Alternatywą jest oczywiście socjalizm lub jemu tożsamy pis-izm, no oczywiście ten ostatni wsparty Propagandą Instytutu Sobieskiego (w skrócie też PIS)!
      Żartuję :)
      • organizator_org.domow_inc Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 13:20
        as1048 napisał:

        > Najlepsze rozwiązanie to zwiększyć na Wrocławskiej liczbę pijalni wódki do 7-u
        > (siedmiu), a klubów go-go do 10-u (dziesięciu) - wtedy zadziałają prawa rynku a
        > konkurencja uspokoi dziś tak trudne do opanowania zjawiska.
        > Alternatywą jest oczywiście socjalizm lub jemu tożsamy pis-izm, no oczywiście t
        > en ostatni wsparty Propagandą Instytutu Sobieskiego (w skrócie też PIS)!
        > Żartuję :)
        ------
        • as1048 Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 15:26
          Czyli że nie idzie o jakieś tam lokale z Wrocławskiej ale o meneli z Wrocławskiej, którzy to menele jeszcze nie zdążyli przekroczyć progów tych lokali i jeszcze długo nie będą gośćmi tych lokali.
          Sprawa zatem jasna: redaktór napisał tekst na "zamówienie" finansowe konkurencji, która traci na funkcjonowaniu tych lokali: można nawet stwierdzić, którzy to konkurenci naszych lokali sfinansowali redaktóra, może redaktór by więc powiedział ile dostał? Taka łapówa dla redaktórów nie jest łamaniem jakiegoś prawa, bo redaktórzy zwolnieni są z obowiązku przestrzegani jakichkolwiek praw i zasad moralnych. Tylko forsa, forsa, forsa ...
          Oczywiście żartuję :)
    • organizator_org.domow_inc Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 13:13
      ...nie mam nic do całodobowej pijalni wódki, czy klubów go-go, jeśli ich działalność zamyka się w lokalu....problem jest z menelstwem, z bezpieczeństwem na ulicy, khorty zapitego menelstwa wrzeszczącego do rana, załatwiający swoje potrzeby fizjologiczne na ulicy, smród, bójki..oto mamy skutek radosnej działalności społeczników tzw. demokracji oddolnej która chciała dobrze..... i oto mamy skutek uszczęśliwiania na siłę.....!
    • viveleroi Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 14:31
      Zdaje się, że nie ma jakichś wytycznych co do tego, co przy Wrocławskiej może zostać otwarte. Bez takich wytycznych każdy będzie robił to, co mu się podoba i na co ma pomysł, i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli dziennikarze "GW" spodziewali się, że po zamknięciu ulicy Wrocławska stanie się tętniącym życiem sercem miasta, odpowiednikiem Długiej w Gdańsku to, cóż, za bujną wyobraźnię nikt odpowiedzialności nie weźmie.

      Rzeczone kluby go-go cieszyły się ogromną popularnością w czasie Euro, czemu psioczyć, że ktoś zarabia?
    • cyberbatat Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 29.06.12, 14:51
      "Ulicy ton nadawać miały dobre restauracje i sklepy"
      rozumiem, że pani sałwacka wolałaby sklepy i restauracje niedostępne dla większości poznaniaków!!! deptak dostępny tylko dla zamożnych turystów i biznesmenów odwiedzających miasto hałhał. a hołota niech wynosi się gdzie jej miejsce - na peryferia miasta!!!


      • viveleroi Re: Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-g 29.06.12, 15:57
        Tak, panią Sałwacką nieco poniosło. Na dobre restauracje i sklepy też musi być popyt. Dobry sklep Escady przy Paderewskiego wyniósł się, bo popytu nie było.
    • janek.azymut Nowy deptak, czyli pijalnia wódek i klub go-go 30.06.12, 22:00
      Intencją miasta było stworzenie przyjaznej poznaniakom i turystom ulicy. były i pikniki i wystawy, zresztą fotografie z dnia na dzień zostały zniszczone przez chuligaństwo. dzisiaj mamy podejrzaną ulicę, na której wciąż interweniuje policja, ulicę, gdzie niebezpiecznie chodzić po północy - można stać się przypadkową ofiarą bijatyk, a w najlepszym razie być napastowanym przez pijaków. Rano - pijacy - bo kto pije o 10.00 i jak to możliwe, że alkohol sprzedaje się w lokalu 24h/na dobę. Na propagowanie pijaństwa miasto powinno albo nie zezwolić albo wprowadzić inny rodzaj koncesji. W tle panienki z go-go z ulotkami, atakujące obcokrajowców, nie zawsze! zainteresowanych. Nasze miasto.

      Owszem, kluby go-go istnieją i istnieć będą, ale zwykle są usytuowane w miejscach dyskretnych i nie stają się wizytówką miasta. Witryny są kiczowate, brzydkie i konserwator powinnien zrobić z tym porządek.

      Kluby go-go mają profesjonalną ochronę i wokół jest spokój. Natomiast, Pijalnia na ochronie szczędzi, klienci piją na zewnątrz, co zgodnie z prawem jest nielegalne. Jeśli ktoś chce prowadzić taką działalność powinnien wliczyć w koszty ochronę. Ani tak podatnicy fundują interwencje policji.

      Ulica jest fajna, z wielkim potencjałem. Szkoda, aby zmarnowała ją spelunka. Go-go pewnie nie przetrwają, w końcu kogo stać na drinki po sto złotych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka