Dodaj do ulubionych

Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy

13.02.13, 13:26
Mam gdzieś co myślą Inni - Jestem Poznaniakiem i Jestem z tego Dumny .. takiej historii - takich dokonań - jak ma Wielkopolska w każdej dziedzinie nie ma żaden inny region i basta... tylko z PR odstajemy od przeciętnego np. Wrocławia .. ale ważne co w środku - nie na zewnątrz ......
Obserwuj wątek
    • Gość: pit Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.wtvk.pl 13.02.13, 13:39
      Najgorsze jest jak przyjeżdża tzw. ludność napływowa, z jakichś Śremów czy innych Szamotuł i narzekają jak to w tym Poznaniu źle, po czym trzymają się kurczowo żeby tylko tu zostać i nigdy nie wracać w rodzinne strony!
      • Gość: Edek Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 13:44
        Dokładnie, a Natka Mazur jest klasą sama dla siebie. Stary Marcin... Ciekawe gdzie jest takowa ulica...
        • redakcja_poznan Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy 13.02.13, 14:58
          Dziękuję za czujność! Już poprawiamy. W innym miejscu - z rozpędu - napisałam Święty Marych, ale to na szczęście udało mi się wyłapać w porę.
          • Gość: gość Re: z rozpędu napisałam "Święty Marych" IP: *.icpnet.pl 13.02.13, 19:51
            LOL
      • Gość: zaq1 Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.man.poznan.pl 13.02.13, 14:19
        Tak, tak, za wszystko co złe w Poznaniu odpowiadają napływowi. A najgorsi ci studenci.

        Człowieku, lecz się na nogi, bo na głowę już za późno.
        • Gość: gość Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.awakom.net 13.02.13, 14:36
          nikt nie napisał że odpowiadają tylko że najbardziej brynczą a i tak za nic by się nie wyprowadzili.
    • Gość: zonk starych poznaniaków dawno nie ma IP: *.icpnet.pl 13.02.13, 14:55
      Hahaha, zamiłowanie do porządku?
      Obesrane ulice, chodniki, place zabaw, trawniki i osiedla mówią w tym temacie aż za dużo.
      Ja nie wiedziałem, że mamy tylu 'porzundnych' i kulturalnych mieszkańców w Poznaniu, dopóki dowody ich 'porzundności' nie wyszły spod śniegu, a kultura nie odezwała się po zwróceniu uwagi na temat konieczności posprzątania psiej kupy.
    • gall.anonim.pn pobożne życzenia 13.02.13, 15:19
      Niestety, z przykrością muszę napisać, że to tylko zestaw pobożnych życzeń. Ot jak Stary Marych jest wyimaginowany a "wuja Ceśku" Stanisława Strugarka autentyczny.
      Poznań czy poznaniak to już nie jest synonim "porzundku". Jest brudno, nijako i co tu gadać "szlumfersko". Zniszczono kapitał społeczny który stał za poznańskością. Ta cecha nie jest dana raz na zawsze a wymagała odpowiedniego otoczenia - "za Niemca" nawet w czasów zaborów i okupacji było biednie, często wrogo, ale logicznie i "poukładanie". A dziś? Często usiłuje doszukać się logiki wewnętrznej wielu rzeczy dookoła i jakoś nie daje mi się jej doszukać.
      Ze smutkiem kreślę te słowa, ale dziś jak ktoś mówi, że coś będzie zrobione na poniedziałek to znaczy, że zapewne będzie najwcześniej w środę, a i to po przypomnieniu że coś trzeba zrobić. Jeśli ktoś mówi, że będzie zrobione porządnie, to zazwyczaj wygląda jakby zostało zrobione w "Blaumontag". Przypomina mi się zdanie wzmiankowanego Stanisława Strugarka, który opisywał powojenny Poznań i życzył wszystkim aby Teatr Polski grał jak najlepsze sztuki, "ale "Dziadów" niech nie gra, bo tego grać nie trzeba. Popatrzmy na się".
    • mmmmmm000 A mi jest przykro... 13.02.13, 17:18
      że to co buduje poznańską tożsamość jest przez samych Poznaniaków tępione.
      Nie jest przypadkiem, że Marych opowiadał o wstydzie w drodze do Warszawy. Niestety w czasach powojennych to głównie poznańska inteligencja rozpoczęła niemal totalną walką z gwarą i lokalnymi obyczajami. Poznań miał byś "światowy" choćby z racji MTP miał świecić przykładem i być wizytówką Polski. W owych czasach "czysta polszczyzna" była synonimem człowieka wysoko kształconego, natomiast gwara przywarą prowincjusza. Szkoły wszelkiego stopnia prześcigały się w konkurencji na najpiękniejszy język polski, w czym przodowały głównie Ziemie Zachodnie, a Poznań nie chciał być gorszy.
      Jeszcze kilkanaście lat temu przy okazji załatwiania dowolnych interesów w jakiejkolwiek poznańskiej firmie wystarczyło "zajechać" gwarą by stać się niemal od razu "swojakiem" i zostać potraktowanym w załatwieniu czegokolwiek dużo życzliwiej niż "obcy". Doceniały to szczególnie "stare majstry", dla których gwara była codziennością i wcale się jej nie wstydzili. Majstry, których już właściwie nie ma. Teraz klientów przyjmują zwykle młode panienki, które gwary po prostu nie znają, a próbę pogodanio po naszymu traktują z pobłażaniem (w najlepszym przypadku).
      Poznań po wojnie miał nieco ponad 100 tysięcy mieszkańców, z czego spora część mówiła tylko gwarą. Teraz ma 5 razy tyle, a większość, to mieszkańcy Wielkopolski, którzy często korzystają z gwary na co dzień. A więc ta gwara w Poznaniu z całą pewnością gdzieś jest. Jeśli się nie posługiwać w życiu codziennym, to oczywiście z czasem wyparuje. Młodzi nie mają wzorców. Gwara nie jest cool, nie stanowi dla młodych wyróżnika, identyfikacji. Główną winę ponosi oczywiście najczęściej dom rodzinny. Jednak tylko trochę mniej winna jest szkoła, która powinna przynajmniej podstaw gwary uczyć jak kolejnego... języka. Po co? Bo Język buduje tożsamość, a tożsamość buduje identyfikację z ludźmi i miejscem. Identyfikacja z kolei powoduje zdecydowanie większe poszanowanie do tego co własne (swojskie), z czym się młody człowiek utożsamia. To pierwszy krok do zniknięcia bezsensownych napisów z murów miejskich budynków.
      Mam pretensję do poznańskiego ośrodka TVP, który SWOJE WŁASNE PIENIĄDZE na działalność produkcyjną wydał na promowanie gwary... śląskiej kręcąc znany serial z Bercikiem - "Święta Wojna". A można było zrobić równie popularny serial promujący Poznań, Wielkopolskę, gwarę i mentalność Poznaniaków. Szkoda!
      • Gość: Edi A moze mozna? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.02.13, 19:37
        A moze tak mozna by bylo wydac te cale 80 godzin "Blubrow Marycha" na DVD i korzystnie cenowo dac do sprzedazy np. w Wadawnictwie Miejskim? To by wspaniale nauczylo mlodego pokolenia (elementow) gwary poznanskiej.
    • raven50 Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy 13.02.13, 18:52
      Marych w teczce nosi niedożarte jabzo, tytke od munki na łupiny po pyrach i różne takie drobne retynty i klamoty
      • Gość: gość Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.awakom.net 13.02.13, 20:17
        cudne:)))
      • lukask73 Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy 13.02.13, 21:50
        raven50 napisała:

        > Marych w teczce nosi niedożarte jabzo, tytke od munki na łupiny po pyrach i róż
        > ne takie drobne retynty i klamoty

        W tece. I chyba musiołby zgupiéć, żeby klamoty w tece nosić, tej. Chyba że koo Ceglorza by punktu skupu otwarli.
    • dzakarta Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy 13.02.13, 20:00
      Obecnie Poznań cechuje się olbrzymią liczbą psich kup na chodnikach, wszechobecnego brudu i wyrzucaniem śmieci przez swoich mieszkańców przez okna, do parków, do okolicznych lasków. Z poznańskiego "porzundku" zostały tylko legendy. Stary Marych przewraca się grobie !
      • Gość: zuza Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.13, 23:19
        A Ty co robisz w tej sprawie? Zakablujesz sąsiada, że "odsrywa" kejtra na chodniku? Zakapujesz graficiarza, którego znasz? A może to gówienko sam sprzątniesz? Nie! Ty nic nie robisz. Tylko narzekasz. Ktoś ma działać za ciebie, tak? W taki razie nie jest to Twoje miasto. Wynocha! Jesteś tyle wart, co te brudasy.
        • Gość: buhahah Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.masergy.com 14.02.13, 17:07
          Mam sprzatac cudze gowna? :-) A to ciekawe. Problemem nie sa gowna - gowna to tylko efekt. Problemem sa zryte czerepy ludzi. Zwracanie uwagi nie przynosi zadnego rezultatu. Ludzie srajacy swoimi psami gdzie popadnie sa raczej niereformowalni.
          • Gość: lert Re: Poznaniak wstydzi się w pociągu do Warszawy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 21:24
            EEtamm za kejtra wprowadzić podatek taki, że im się odechce się w mieście męczyć psiaki. Przeciez ktos te gówna musi sprzatać, wywozić i utylizowac. A to kosztuje....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka