a.lojewska
10.03.13, 11:58
Pani Ludmiło, źle nie życzę Pani,ale....nadal nie rozumie Pani problemu. Czemu ma służyc Pani obecnośc tam? Do znanej mi z autopsji "Barki" przyjeżdżali/ przyjeżdżają działacze, autorytety moralne, politycy, aktorzy, duchowni? Jak to się ma do pomocy pojedynczej osobie bezdomnej do powrotu do społeczeństwa? Proszę ich o to zapytac. Sytuacja była bardziej brutalna, bowiem jedna z dziennikarek radiowych promujących bezrefleksyjnie Barkę zachorowała poważnie, porusza się na wózku inwalidzkim (guz mózgu). Klienci/ mieszkancy "Barki" byli bardzo z tego powodu zadowoleni- wodolejska dziennikarka, która nie była w stanie uczciwie i intelektualnie ogarnąc problemu- zachorowała sama i jest skazana na pomoc innych. Czy z kontenerami będzie to samo? Jak wspomniała mi Pani, są oni tam na 6 m-cy, a urzędnik miejski coś im podobno przyobiecał. Dlaczego, o ile w ogóle jest to prawda, miałby dotrzymac słowa? Mieszkańcy kontenerów muszą uświadomic sobie/ zostac uświadomieni, że ich mieszkanie w kontenerach to nie nagroda, a jeżeli nie podejmą walki o siebie, stoczą się niżej, aż do schroniska dla bezdomnych. Nie pomoże im ani wizyta tabunu gości, dziennikarzy, polityków, ale fachowa pomoc! Czy pomaga im Pani w zorganizowaniu jej? Pozdrawiam, Anka Łojewska