Torowiska, na których rowerzysta może zginąć

23.05.13, 08:49
biedni rowerzyści
    • poziomka000 Źli ludzie, złe rowery a robić za nasze pieniądze 23.05.13, 08:50
      się nie chce.
    • Gość: Oooo Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 08:58
      Zlikwidować torowiska, autobusy i tramwaje precz z ulic, zabronić wjazdu do Poznania samochodom, to może wtedy cykliści wszelkiej maści będą zadowoleni.
      Miasta tylko dla rowerów!!!!
      Żałosna banda jednośladowych oszołomów...
      • stenrw Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 09:06
        Masz rację, to byłoby właściwe rozwiazanie.
    • stenrw Miasto how-how 23.05.13, 09:03
      Pan Firlik to może i jeździ rowerem raz do roku, bo gdyby jeździł częściej, bzetów by nie mówił. Proponuję mu spacerek rowerem w okolice Rynku Wildeckiego i opisanie, jak można skręcić w Wierzbięcice (w stronę dworca autobusowego) jadąc od strony Hetmańskiej i nie przecinać torów tramwajowych, w tym miejscu mogących stanowić przykład "miasta know-how" dla wszystkich użytkowników: samochodów, rowerów czy pieszych na przejściu koło PKO lub na rynek. Podobnie dziurawego skrzyżowania z wyjątkowo śliskiej i nierównej kostki granitowej w centrum Poznania nie znam.
      • kosztorysik Re: Miasto how-how 23.05.13, 12:19
        No i co? Jaka propozycja? Szyny bez rowków?!
    • mrtomekgumby Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 09:04
      Też mają problemy... Latami jeździłem rowerem po Poznaniu i jakoś zawsze wiedziałem, żeby tory przecinać pod jak największym kątem i nigdy mi się koło nie zaklinowało. Kiepskiej baletnicy...
      • Gość: RR Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.icpnet.pl 23.05.13, 09:11
        No cóż, może nie każdy jest tak wybitnym technicznie rowerzystą jak Ty. Na rowerach jeżdżą też ludzie starsi, mniej sprawni, coraz mniej ludzi ma rowery górskie. Dla doświadczonych rowerzystów to miejsce też bywa niebezpieczne.
      • Gość: Cezary Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: 88.220.176.* 23.05.13, 09:14
        Niestety na niektórych skrzyżowaniach nie da się przecinać torów pod kątem prostym. Na przykład jadąc przez skrzyżowanie Św. Marcin i Niepodległości w kierunku Królowej Jadwigi. Przy zjeździe ze skrzyżowania trzeba przeciąć tory pod bardzo ostrym kątem. Kilka razy prawi zaliczyłem tam upadek. Bardzo niebezpieczne miejsce, zwłaszcza gdy trochę popada deszcz.
        • Gość: rockviille Wprowadzic obowiazek bocznych kolek..!! IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.13, 09:19
          Babcie i dziadkowie na trojkolowce - mlode kobiety na traktory..!!
        • kosztorysik Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 12:18
          Jak i nie da się jeździć tramwajami po szynach bez rowków!
        • bimota Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 13:51
          MOZNA JE OMINAC, ZWLASZCZA JESLI SIE O NICH WIE...
      • Gość: Tomek Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: 109.232.31.* 23.05.13, 10:36
        Ten przewrócony chłopak też pokonywał torowisko pod jak największym kątem - 180 stopni ;)
    • szemkela1 Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 09:16
      mam złamaną kość ogonową już na całe życie przez to torowisko; może jakiś grupowy proces?
      • Gość: rockviille Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.13, 09:22
        Tym sie nie s.. !! Mozna z tym zyc i wachac zapachowe choinki (niemieckie najlepsze...)
      • Gość: Monk Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.centertel.pl 23.05.13, 09:33
        Ogon tobie potrzebny nie jest :-))))
        A tak poważniej... Trzeba było uważać.

        Skarżyć MPK możesz i masz nawet b. dużą szansę ewentualny proces wygrać. Trzeba było tylko zebrać świadków i zrobić dokumentację fotograficzną. Wezwanie policji, karetki też by się przydało.
    • caesaro Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 09:23
      Pan Jan Firlik z MPK niech następnym razem zastanowi się dwa razy zanim coś powie. Może wytłumaczy czytelnikom jak cykliści mają nie kręcić się przy torach jeżeli torowiska w wielu miejscach przecinają ulice oraz znajdują się w obrębie jezdni?
    • Gość: Monk Już widzę dziadka zasuwającego z laską jak Łazuka IP: *.centertel.pl 23.05.13, 09:28
      po torowisku w filmie "Nie lubię poniedziałku" :-))))))

      Ci rowerzyści są doprawdy śmieszni. Dziury w jezdniach przeszkadzają wszystkim i trzeba je usuwać, usuwać i jeszcze raz usuwać, ale żeby robić z siebie głównego poszkodowanego z ich powodu to już jest bezczelność.
      Kierowcy na tych dziurach ryzykują uszkodzenie zawieszenia samochodu a to już są setki złotych a nie jeden guz mało rozgarniętego rowerzysty, który oglądał ptaszki na drzewach zamiast patrzeć pod koła.
      Rower porusza się z taką prędkością, że zawsze można wypatrzeć i przeprowadzić go przez newralgiczne miejsce. Trzeba tylko chcieć. My kierowcy też zwalniamy czasem do zera widząc dziurę. Robią to zwłaszcza ci, których samochody mają aluminiowe, drogie felgi i b. niskie a szerokie opony.
      • caesaro Re: Już widzę dziadka zasuwającego z laską jak Ła 23.05.13, 09:36
        Rowerzyści ryzykują życiem, a kierowcy samochodów uszkodzeniem felgi. Rowerzysta upadając na ruchliwym skrzyżowaniu lub ulicy jest narażony na potrącenie przez jadące za nim lub obok niego samochody. Także mówienie tutaj o "śmieszności" problemu jest co najmniej nie na miejscu. Proponuję wsiąść na rower i zrobić rundkę po takich skrzyżowaniach. Ja sam piszę to będąc zarówno rowerzystą jak i kierowcą samochodu.
        • Gość: Monk Re: Już widzę dziadka zasuwającego z laską jak Ła IP: *.centertel.pl 23.05.13, 09:51
          Jeśli rowerzysta uważa na to co ma pod kołami to się nie wywróci. Jeżeli jednak się wywraca, to powinien zrezygnować z jazdy rowerem po ulicach. Tak jak każdy odpowiedzialny kierowca w podeszłym wieku, który w pewnym momencie rezygnuje z prowadzenia samochodu, aby nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych.

          Wszyscy ryzykujemy życiem na ulicach. Na chodniku też można być najechanym przez samochód, czy rower. Byłem świadkiem takiego wjechania rowerzysty w staruszkę. Zabrała ją nieprzytomną karetka pogotowia do szpitala. Czy przeżyła nie wiem, ale głowę miała całą zakrwawioną.

          Nie zmienia to jednak faktu, że na ulicach nie powinno być żadnych dziur.
          • Gość: rockville & Sommer Re: Już widzę dziadka zasuwającego z laską jak Ła IP: *.pools.arcor-ip.net 23.05.13, 10:03
            Dziury sa wszedzie (nawet budzetowe) i nie zalatane..!! Prym wiedzie drogowiec Jacek Rostowski z Donkiem i ich naczelnym haslem jest : prowadz nas guru przez dziury,doliny i torowiska do krainy mlekiem i miodem plynacej...!! PS Aby wszystkim zylo sie lepiej...
    • bo_moj_nick_jest_zajety Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 09:35
      Sam jeżdżę bardzo dużo rowerem po mieście i przyznaję, że na Kraszewskiego jest strasznie. Ale na litość Boską, przestańcie biadolić!!! Jest wiele, wiele problemów, po prostu trzeba uważać i tyle, sam kiedyś wywaliłem się na przejeździe kolejowym przy WZ Mot i od tego czasu bardzo uważam. Postawa roszczeniowa to jest coś co tylko szkodzi poznańskim rowerzystom.
      • Gość: Prawdawoczykole Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.182.143.135.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.05.13, 19:28
        Rowerzystą szkodzi jazda na rowerze. Mogli by się przesiąść na motory ale do tego to trzeba mieć jaja, a na rowerek nie koniecznie.
        • bo_moj_nick_jest_zajety Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 28.05.13, 09:27
          hahaha :D Tylko, że na motorze i tak trzeba jeździć po ulicach, a przecież nie o to chodzi. Na motorze nie objedziesz Rusałki albo jeziora Maltańskiego. Ogólnie szanuję motorzystów, niestety widzę, że Ty jesteś z tych co mają tylko jaja ale brak im mózgu.
    • piter_wlkp Myślałem że 23.05.13, 09:52
      będzie to artykuł o miejscach gdzie naprawdę można zginąć , jak chociażby fatalne przejście pieszo-rowerowe przy moście Chrobrego, gdzie pieszy lub rowerzysta który znajdzie się między pasami ruchu nie ma gdzie się schronić przed nadjeżdżającym tramwajem jeśli taki się pojawi. Tam jest bardzo niebezpiecznie i to właśnie należy nagłaśniać, zamiast rozczulać się nad problemami rowerzystów , którym brakuje wystarczającej uwagi w omijaniu dziur
      • lukask73 Re: Myślałem że 23.05.13, 10:13
        piter_wlkp napisał:

        > będzie to artykuł o miejscach gdzie naprawdę można zginąć , jak chociażby fatal
        > ne przejście pieszo-rowerowe przy moście Chrobrego, gdzie pieszy lub rowerzysta
        > który znajdzie się między pasami ruchu nie ma gdzie się schronić przed nadjeżd
        > żającym tramwajem jeśli taki się pojawi.

        Jest wiele gorszych miejsc, np. przejście przez dowolną ulicę dwukierunkową: pieszy, który znajdzie się między pasami ruchu nie ma gdzie się schronić przed nadjeżdżającym z drugiej strony samochodem, jeśli taki się pojawi, a przyznasz, że statystycznie większa jest szansa spotkać w mieście samochód niż tramwaj.

        A na serio, to pieszy na przejściu ma absolutne pierwszeństwo i wszystkie pojazdy powinny mu ustępować.
        • piter_wlkp Re: Myślałem że 23.05.13, 11:40
          Twoja nieco ironiczna wypowiedź nie zmienia faktów , które są następujące :
          - przejście przy moście Chrobrego jest rozdzielone linią tramwajową, tworzącą coś w rodzaju wysepki
          - zgodnie z kodeksem drogowym są to dwa osobne przejścia i kierowcy mogą nie przepuścić pieszego który utknął na wysepce, co też jest praktykowane nagminnie
          - wysepka jest na tyle wąska że pieszy czekając na możliwość przejścia przez jezdnię , gdy zostanie zaskoczony przez nadjeżdżający tramwaj , może odsunąć się tylko na sąsiedni tor tramwajowy . I teraz najważniejsze - sprawa się komplikuje jeśli przechodzi on z rowerem albo i co gorsza z wózkiem dziecięcym , a już totalnie makabrycznie robi się gdy w takiej sytuacji z dwóch stron nadjeżdżają tramwaje, a ruch samochodowy na obu pasach jest duży. Wtedy nieszczęśnik na wysepce może liczyć tylko na to że tramwajarz zdąży wyhamować albo któryś z kierowców go przepuści.

          "A na serio, to pieszy na przejściu ma absolutne pierwszeństwo i wszystkie pojazdy powinny mu ustępować."
          Uważam że ktoś kto za bardzo wierzy w powyższą maksymę , naraża się na nieszczęście , cmentarze są pełne ludzi którzy mieli absolutne pierwszeństwo. Zanim wydarzy się tragedia na w.w. przejściu , mam nadzieję że zostanie ono zmodernizowane albo przynajmniej zlikwidowane.
          • Gość: Bimota Re: Myślałem że IP: 93.154.136.* 23.05.13, 12:40
            TROCHE CHYBA "NADINTERPRETUJESZ". TOROWISKO TO NIE WYSEPKA. NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK "COS W RODZAJU WYSEPKI". MOIM ZDANIEM TO 1 PRZEJSCIE I TRAMWAJE ORAZ SAMOCHODY POWINNY USTEPOWAC... INNA SPRAWA - CZY TO ROBIA...
            • piter_wlkp Re: Myślałem że 23.05.13, 13:24
              > TROCHE CHYBA "NADINTERPRETUJESZ". TOROWISKO TO NIE WYSEPKA. NIE MA CZEGOS TAKIE GO JAK "COS W RODZAJU WYSEPKI". MOIM ZDANIEM TO 1 PRZEJSCIE

              Kodeks Drogowy art 13.8
              " Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni"

              Zresztą co ja tu będę pouczał taki wielki forumowy autorytet , sam przejdź/przejedź sobie przez to przejście kilka razy najlepiej w godzinach dużego ruchu , a następnie opisz wrażenia na forum
              • bimota Re: Myślałem że 23.05.13, 13:44
                W TAKIM RAZIE TO PRZEJSCIE NALEZY TRAKTOWAC JAKO 3 PRZEJSCIA... NIE POWIESZ MI CHYBA, ZE TRAMWAJ NIE MA OBOWIAZKU TAM USTEOWAC...

                PRZEJEZDZALEM TAM NIE RAZ ROWEREM. JAK KOMUS NIEBEZPIECZNIE - MOZE PRZECHODZIC W INNYM MIEJSCU...
                • lukask73 jak jest naprawdę 27.05.13, 11:36
                  «Kodeks Drogowy art 13.8
                  " Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne»

                  «W TAKIM RAZIE TO PRZEJSCIE NALEZY TRAKTOWAC JAKO 3 PRZEJSCIA»

                  Ostatnio zrobiłem wizję lokalną i tam jest wyraźnie oznakowane przejście dla pieszych przez całą szerokość ulicy (potwierdzają to zdjęcia na Google). Fakt, że wątpliwości budzi zgodność oznakowania z przepisami ogólnymi. Niemniej jednak pieszy na pasie rozdziału bądź wysepce (tzw. azylu) a pieszy na torach to dwie różne sytuacje.

                  Póki co, pozostaje nam czekać na realizację docelowego północnego odcinka I ramy komunikacyjnej, co pozwoli uspokoić ruch na trakcie królewskim.

                  A ja nadal twierdzę, że są bardziej niebezpieczne miejsca. Szczytem złej koncepcji i jeszcze gorszego oznakowania jest ul. Wielkopolska, gdzie torowisko początkowo robi wrażenie zintegrowanego z jezdnią, po chwili płyty są już tylko między torami (nie między szynami), a po jakimś czasie nie ma żadnej nawierzchni. Niedawno wpadkę miał tam kierowca z Gdańska i wiele wskazuje na to, że został ukarany za błędy projektantów (wstrzymanie ruchu tramwajów, koszt podniesienia dźwigiem, naprawa zawieszenia i jeszcze mandat). Na wjeździe w ul. Estkowskiego, od której zaczął się ten podwątek, stoi adekwatny znak C-9 „Nakaz jazdy z prawej strony znaku”. Tak samo jest na innych skrzyżowaniach, gdzie występują tory tramwajowe.
                  • Gość: Bimota Re: jak jest naprawdę IP: *.free.aero2.net.pl 27.05.13, 11:56
                    Niemniej jednak
                    > pieszy na pasie rozdziału bądź wysepce (tzw. azylu) a pieszy na torach to dwie
                    > różne sytuacje.

                    NO W DRUGIM PRZYPADKU DOCHODZI TRAMWAJ, KTORY MUSI USTAPIC PIESZEMU... W OBU OZNAKOWANIE SUGERUJE PIESZEMU, ZE JEST CALY CZAS NA PRZEJSCIU I MA PIERWSZENSTWO, A POTEM OKAZUJE SIE, ZE "WTARGNAL"...
      • lukask73 I wykrakałeś 29.05.13, 11:27
        piter_wlkp napisał:

        > będzie to artykuł o miejscach gdzie naprawdę można zginąć , jak chociażby fatal
        > ne przejście pieszo-rowerowe przy moście Chrobrego
        Wczoraj rano widziałem przy tym przejściu radiowóz na oględzinach czerwonego autka
        z charakterystycznym odciskiem człowieka na przedniej szybie.
        i41.tinypic.com/igdoco.jpg
    • Gość: Zed Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.play-internet.pl 23.05.13, 10:05
      Ty się nie śmiej. Sam miałem podobną sytuację w zeszłym roku. Jeżdżę rowerem miejskim/szosówką. Koła 28 1 5/8 1 3/8 są jednak na tyle wąskie, że wpadają w szczeliny przy szynach. Nie ma opcji objechać no Kraszewskiego a prowadzenie roweru po chodniku jest trudne. Jadąc ulicą wymijałem zaparkowane z boku auta i musiałem przejechać kawałek po torowisku. Niestety koło utknęło w szczelinie (oba w sumie) i nie szło się za bardzo wydostać bez zatrzymywania a nie jest to łatwe jak za tobą jadą samochody i nie masz jak stanąć aby nie zostać potrąconym. Udało się ostatecznie "wyskoczyć" z torowiska ale kosztem złamania palca u stopy. Do dziś się trochę nie zgina i zaburza równowagę przy bieganiu np. Torowiska są potrzebne i nic na to nie poradzimy, ale w przestrzeniach miejskich gdzie poruszają się także rowerzyści powinno się wyznaczyć jakiś fragment dla nich. Niech to będzie i po metrze z każdej strony (kierunek zgodny z ruchem) ale oddzielone np słupkami/barierkami. Inaczej będzie jak z kontrpasami na Jeżycach. Najczęściej kierowcy blokują je stając na nich jak na parkingu lub jadąc po nich i traktując jak ulicę bo tak.

      Aktualnie sam rozważam przyczepkę do roweru aby z synem móc po mieście jeździć bez komunikacji ( około 2tyg temu prawie zemdlał w napchanym autobusie, upał, brak klimatyzacji i pozamykane i zablokowane okna...., ma 2.5 roku) ale niestety w poznaniu jest mało miejsc gdzie można się bezpiecznie w ten sposób przemieszczać.
    • bimota Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 10:21
      CO ROBIL NA TOROWISKU... PRZECIEZ MAMY TAKA WSPANIALA SIEC DROG ROWEROWYCH... A MOZE W OGOLE CO ROBIL NA DRODZE ? DOBRE... A CO PAN ROBI NA STANOWISKU... ?

      NA KRASZEWSKIEGO WE WTOREK WYGLEBAL SIE MOTOCYKLISTA. NIE JESTEM PEWIEN CZY PRZEZ SZYNY, ALE TAK TO WYGLADALO. ROZUMIEM, ZE JECHAL NA CIENKICH SZOSOWKACH... MI TEZ SIE ZDARZYLO KIEDYS ZAGAPIC I WYGLEBIC NA SZYNACH, NA SW MARCINIE, CHOC JEZDZE SPORO... ROWER GORSKI, OPONY TERENOWE...

      NIE WIEM ILE JESZCZE SZKOD MAJA WYRZADZIC TRAMWAJE, BY LUDZIE W KONCU PRZESTALI SIE ICH DOMAGAC... TOTALNE OGLUPIENIE...
      • Gość: herbatnik Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 10:40
        Mi też się kiedyś zdarzyło zagapić i wywalić ale do głowy mi nie przyszło oskarżać krawężnika, że był za wysoki. Jak się zagapisz to się wywalisz - proste.
        • Gość: Bimota Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: 93.154.136.* 23.05.13, 12:26
          DLA NIEKTORYCH WSZYSTKO JEST "PROSTE"...
          • Gość: herbatnik Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.13, 12:32
            W opisanej przez Ciebie sytuacji akurat nic skomplikowanego nie ma - zagapiłeś się to i się wywaliłeś.
            p.s. Caps Lock się Koledze zaciął?
            • Gość: Bimota Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: 93.154.136.* 23.05.13, 12:49
              NIA PAMIETAM JUZ TAK DOKLADNIE TAMTEJ SYTUACJI. CHODZI O TO, ZE NAWET DOSWIADCZONEMU ROWERZYSCIE MOZE SIE ZDARZYC... NA DRODZE SYTUACJA MOZE SIE ZMIENIAC DOSC DYNAMICZNIE, WIELE RZECZY TRZEBA OGARNAC, LATWO O POMYLKE, A PO FAKCIE TO LATWO SIE WYMADRZAC, ZE MOZNA COS BYLO ZROBIC LEPIEJ... PROBLEM W TYM, ZE MOZNA RYZYKO ZMNIEJSZYC, ALE DROGOWCY TO OLEWAJA. NA SW. MARCINIE AKURAT SA 2 TORY, A WYKORZYSTYWANY TYLKO 1, WIEC TEN FELERNY MOZNA SPOKOJNIE WYROWNAC. INNY PRZYKLAD TO SCIEZKA PRZY MALCIE, GDZIE JEST -NIEWIDOCZNA- HOPKA POTRAFIACA WYRWAC KIEROWNICE Z RAK. ZGLASZALEM TO W ZDM ROK TEMU I NIC Z TYM NIE ZROBILI. TO SAMO KAMLOTY NA SCIEZCE PRZY HONDLA, KTORE RACZEJ SAME NIE PRZYFRUNELY... WYMIENIAC MOZNA DLUGO...
    • stray absurd 23.05.13, 10:38
      Czekam, aż kierowcy samochodów stwierdzą, że na jezdni są też dziury które im przeszkadzają. Potem kierowcy autobusów, potem piesi i rolkarze. Na końcu się okaże, że miasto jest przyjazne tylko dla samolotów ;)
      • Gość: Bimota Re: absurd IP: 93.154.139.* 23.05.13, 12:52
        TO CHYBA CZEKASZ NA KSIEZYCU, BO TU - NA ZIEMI - JUZ DAWNO SIE TO WSZYSTKO DZIEJE...
    • Gość: www Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.echostar.pl 23.05.13, 11:30
      Mam propozycję dla GW na kolejną wspaniałą akcję. Strefa wolna od komunikacji publicznej
      :-)
      Powinna objąć cały Poznań, bo przecież pomysłodawcy innych akcji z GW i tak pochodzą ze wsi :-)) Mało tego, im jest wszystko jedno jaka jest komunikacja w centrum ;-)
    • kosztorysik Raczej trudno jeździć bimbą po płaskich szynach! 23.05.13, 12:16
      Jw., he, he...
      • Gość: Bimota Re: Raczej trudno jeździć bimbą po płaskich szyna IP: 93.154.139.* 23.05.13, 12:57
        1. SZCZELINY MOZNA ZMNIEJSZYC
        2. BIMBY NIE SA NIEZASTAPIONE...
      • lukask73 tu nie chodzi o likwidację torowisk 29.05.13, 11:31
        Problem w tym, że bardzo często wzdłuż szyn są znacznie większe szczeliny niż te, w których siedzą krawędzie bimbowych kół.
    • zezzem Tak to jest jak nami rządzą debi.. 23.05.13, 13:58
      Przed chwilą czytałem że straż miejska i policja goni rowerzystów by jeździli po jezdni. Teraz jakiś tam .... zdziwiony , że co robią rowerzyści na jezdni. Może jeszcze będzie bardziej zdziwiony, że na jezdni są tory, w końcu się tym zajmuje.
    • warsz-awka Torowiska, na których rowerzysta może zginąć 23.05.13, 13:59
      Zlikwidować torowiska! Są śmiertelnym zagrożeniem dla kobiet w szpilkach, lub takich, co noszą buty z długim noskiem. Wpadnie to w szynę, zakleszczy się i tragedia gotowa! :)
    • Gość: MZRWMiW Re: Torowiska, na których rowerzysta może zginąć IP: *.182.143.135.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.05.13, 19:25
      Już nie pieszy a jeszcze nie motocyklista stan pośredni czyli rowerzysta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja