01.11.13, 10:05
Pośród wielu rzeczy tworzących specyfikę Wielkopolski a Poznania w szczególności sa z pewnością kanoldy. Nieznane - przynajmniej pod ta nazwą- w pozostałych częściach kraju.
Odwiedzając groby z przed Dniem Zadusznym natknąłem się na cm. Górczyńskim na grób Henryka Kaczmarka- Kanolda. Przedwojennego producenta tych słodyczy. I to wszystko co wiem o kanoldach i Kaczmarku.
Czy może ktoś z Poznaniaków wie więcej?
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Kanoldy 01.11.13, 11:24
      DLA MNIE TO KAMIENIE...
    • marek.es Re: Kanoldy 01.11.13, 16:02
      Mnie kojarza się z cukierkami dosyą duzych rozmiarów sprzedawanymi "na wagę". Czymą w rodzaju twardych krówek.
    • pan.nikt Re: Kanoldy 01.11.13, 16:31
      kanoldy
      1. cukierki
      2 tzw bloczki betonowe np M4, M6
    • Gość: & Re: Kanoldy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.11.13, 19:36
      to cukierki bez owijki twarde na wagę o smaku jakby karmelowym. Były fajne ;) Były też jako dropsy...
      • kiks4 Re: Kanoldy 01.11.13, 21:47
        Mnie zastanowiło podwójne nazwisko na nagrobku: Kaczmarek- Kanold. Czy cukierki wzięły nazwę od ich twórcy czy twórca od swego dzieła. W internecie nic nie znalazłem, jest jedynie odsyłać do materiałów papierowych
    • Gość: es Re: Kanoldy IP: *.tbcn.telia.com 02.11.13, 10:17
      Kanoldy byly twarde i smakiem przypominajace miod. Podchodzily pod kategorie klymy. Klymy byly twarde i do ssania, np. landrynki. I to by bylo na tyle jezeli chodzi o gware poznanska. A swoja droga szkoda ze w miescie brakuje rzemieslnikow ktorzy mogliby przywrocic tradycje.
      • Gość: kanold-rura Re: Kanoldy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.13, 12:21
        Ciocia Unia ze swymi "normami", Rostowski, Sanepid, Inspekcja Handlowa i wiele innych "ciał" tylko czekają na takich rzemieślników-frajerów...

        Nie ruszają tylko "rur" na Boże Ciało i 1 XI , bo to szara strefa,czas świąt i nie chce im się ich ganiać. Dobre i to...
        • Gość: es Re: Kanoldy IP: *.tbcn.telia.com 02.11.13, 12:37
          Dziwne ze Ciocia Unia nie przeszkadza dunskim czy szwedzkim rzemieslnikom. Juz za chwile zostanie otwarty jarmark swiateczny w Tivoli w Kopenhadze gdzie m.in sa otwarte warsztaty produkujace tradycyjne cukierki dunskie "bolsje". Pojedz do Gränna w Szwecji (przepiekne miejsce) gdzie kwitnie produkcja tradycyjnych "polkagris" i zobaczysz tez ze Unia nie przeszkadza a przeciwnie, pomaga. Tylko ze sie trzeba, jak to sie w Polsce mowi, narobic. O poznanskich rurach nie pisz nawet. Po pierwsze rury pieklo sie kiedys tradycyjnie tylko na Boze Cialo, po drugie to co teraz nazywa sie rurami to po prostu malo smieszna parodia rur.
          Tak jak mowie: rzemioslo wymaga nauki, pracy, doswiadzenia i checi polaczonej z zainteresowaniem. A po co, jak sie mozna "nachapac" sprzedajac badziewie na winklu.
    • jarka63 Re: Kanoldy 02.11.13, 21:54
      Kanoldy znane są również na Górnym Śląsku:
      www.ponaszymu.fora.pl/kultura-i-tradycjo,5/kanold-czy-bombon,47.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka