Dodaj do ulubionych

Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego progu.

23.05.14, 14:43

Tym samym w niebezpieczeństwie jest kilkaset tysięcy zmarnowanych głosów obywateli, którzy pojawią się przy urnach wyborczych w ten weekend. Na wstępie Korwin Mikke doprowadza mnie do szału niektórymi swoimi wypowiedziami. To jedyny facet w polityce, który bez względu, czy to działa na jego korzyść plecie wszystko co mu do głowy wpadnie. Ponieważ jednak jest to koncert popularności, demokracja jak to nazywają, kalkulując starannie bilans strat i zysków zagłosuję na kandydaturę przedstawiciela Nowej Prawicy, bo tylko taki głos może przechylić szalę i uratować od niebytu setki tysięcy głosów moich współplemieńców...
Obserwuj wątek
    • Gość: konrad Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.14, 19:33
      Na JKM głosuje od zawsze.

      Mam wielki żal do swojego idola że sztandarowe hasło obalenia socjalizmu przeplata kabaretowymi wstawkami o jakiś pasach czy dupie Marynie.
      Próbuje błyszczeć medialnie lecz robi to chaotycznie jest zbyt impulsywny i w dyskusji wyrywny.
      Ale tezy które od ponad 20 lat głosi nic nie straciły a wręcz zyskały na swej aktualności.
      Na naszych oczach socjalizm bankrutuje.
      Zadłużyliśmy następne pokolenie żądają od nich rzeczy niemożliwych Chcemy. żeby spłacało nasze długi i fundowało nam emeryture.
      Na taką wspaniałomyślność młodych nie licze,
      Myśle że dojrzali oni do tego żeby wziąć sprawy w swoje ręce a to im zapewnia program Nowej Prawicy.
      • Gość: AAA Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.14, 20:39
        Ten facet służy tylko do nabierania młodzieży. Taką rolę mu wyznaczono, a on mimowolnie ją przyjmuje, bo innej nigdy nie dostanie. 90% polityków to tylko aktorzy, a właścicielem teatru jest finansjera światowa..
        • kazek100 Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 23.05.14, 21:32
          Świst się kończy. Zgadzam się z AAA. Nie do końca - gdzie tam finansjera światowa a gdzie gimnazjalny głupol Korwin, ale w zasadzie tak.
          • Gość: AAA Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.14, 23:12
            Tylko, że ja nic nie mówiłem o jego poglądach, w sprawach społeczno-politycznych w ogólnym zarysie prawie zawsze ma rację. Też pośrednio mówi o właścicielach teatru, nazywając aktorów (czyli socjalistycznych polityków, którzy dominują w całym świecie zachodnim) bandytami i złodziejami. Tyle, że nie powie do końca kto tym grajdołem kręci, bo wciąż liczy na dobrze płatną rolę. Dyrekcja teatru uruchamia go w okresie przedwyborczym by poprzez mamienie pełnej ufności młodzieży, odebrać trochę głosów tym co są niepokorni.
            Tak więc generalnie najczęściej ma rację niestety, tyle że jego wizja społeczna jest egoistyczna, pozbawiona miłości więc niechrześcijańska i w tym sensie nie nadaje się do sprawowania władzy.
            A to że często zachowuje się jak gimnazjalista pełna zgoda, ale to wg mnie ma zupełnie inne przyczyny...
            Aha, bardzo bronił Rosji ostatnimi czasy...
            • kazek100 Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 30.05.14, 08:22
              Gość portalu: AAA napisał(a):

              Dyrekcja teatru u
              > ruchamia go w okresie przedwyborczym by poprzez mamienie pełnej ufności młodzie
              > ży, odebrać trochę głosów tym co są niepokorni.

              a wiesz, że nawet mi to przyszło do głowy?
              Tylko ten epitet "niepokorni" w sytuacji zamożnych, otoczonych przywilejami i od 25 lat wspierających oficjalną ideologię (niezależnie od wyników wyborów) brzmi trochę groteskowo.

              > Tak więc generalnie najczęściej ma rację niestety, tyle że jego wizja społeczna
              > jest egoistyczna, pozbawiona miłości więc niechrześcijańska

              Pozbawiona miłości jest też wizja większości hierarchii katolickiej, a już bezdyskusyjnie w Poznaniu - więc myślałem, że miałeś czas się przyzwyczaić. A racja "generalnie", czyli w ogólnikach i hasłach - to łatwizna, która nic nie daje.
      • Gość: prostak Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.14, 21:22
        Gość portalu: konrad napisał(a): Na naszych oczach socjalizm bankrutuje.
        > Zadłużyliśmy następne pokolenie żądają od nich rzeczy niemożliwych Chcemy. żeb
        > y spłacało nasze długi i fundowało nam emeryturę.
        Powtarza obiegowe bzdury. Kredyty dziś zaciągnięte służą także do budowy rzeczy, które będą służyć przyszłym pokoleniom. Autostrad ani budynków mieszkalnych nie zabierzemy do grobu. Co w tym złego, jeśli przyszli ich użytkownicy także będą partycypować w kosztach.
        Emerytury od czasów Bismarcka płaci aktualnie pracujące pokolenie swoim poprzednikom.
        Korwin ma dar odkrywania rzeczy dawna odkrytych i podawania ich w smacznym sosie sensacji. Ale ten człowiek niczego nie osiągnął, cokolwiek tworzył w sferze polityki- to rozsypywało się to jak domek z kart. Najbardziej nieskuteczny polityk na polskiej scenie, błazen większy od Palikota
        • Gość: konrad Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.14, 21:53
          Skoro żeś prostak to wyłoże ci kawe na ławe,
          Globalizacja, finansjera i owszem ale państwo powinno się rządzić niczym przykładna Rodzina.
          Trzeba dbać o dzieci ale nie zostawiać im długów.
          Można dziecko wyswatać ale dbać żeby w przyszłym związku o wszystkim nie decydowała tylko teściowa Merkelowa.
          Margines wolności pasowało by dziecku zostawić.
          • kazek100 Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 30.05.14, 08:24
            Bardzo ładne, podpisuję się pod tym całkowicie.

            Tylko - czy poza ogólnikowymi hasełkami i sztubackim pokrzykiwaniem - naprawdę to właśnie oferuje ci JKM?

            Mnie on wygląda raczej na staruszka, który już dawno zdziwaczał, klepie parę prawd, które zna każdy, a gdy dochodzi do konkretów, to interesuje go tylko to, czy panna młoda jest wieczną dziewicą. Słabe.
            • Gość: O,Take Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 15:45
              Mikkego najlepiej obrazuje anegdota opowiadana przez jego znajomego. Wiózł on pana Janusza swoim samochodem. Mikke oczywiście pasa nie zapiął zgodnie z głoszonymi przez się zasadami.
              Ale gdy kierowca przekroczył setkę- z pewnym zażenowaniem liberał sięgnął po pas i go zapiął. Akurat bez sensu- bo powinien wiedzieć, skoro taki mądry, że pasy mogą zmniejszyć skutki zderzenia przy prędkości nie większej niż 50 km/godz. Potem nie ma to już znaczenia
              • Gość: POZtrach Brawo O,Take.... IP: *.pools.arcor-ip.net 30.05.14, 16:03
                Bez zadny skrupulow przyznaje ci >GOLDENE LENKRAD< i typuje do nagrody Jobla.. A co - zaslugujesz NATO... :):)
              • alfalfa Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 01.06.14, 11:58
                Włączałem światła i zapinałem pasy na trasie zanim państwo wpadło na pomysł żeby mnie z tego rozliczać. Nie rozumiem dlaczego coś, co robiłem z rozsądku ma teraz być, gdy zdecyduję inaczej, ewentualnie karane mandatem. Co jeszcze zostanie zadekretowane? Mycie zębów? Czy to państwo na prawdę nie ma innych pilniejszych problemów?
                A.
                • Gość: AAAA Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.14, 20:48
                  Moim zdaniem państwo ma coś do powiedzenia w kwestii zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Po prostu wypadki kosztują- choćby rekonwalescencja opłacana ze środków NFOZ. A są niemałe- była minister PIS p. Kalata uzyskała coś około 1,5 ml złotych na leczenie swoich bliskich, którzy ucierpieli w wypadku.
                  w 2013 roku odnotowano w Polsce 35 847 wypadków drogowych- więc sam policz. Całe szczęście że nie we wszystkich uczestniczą krewni polityków z PIS.
                  • alfalfa Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 01.06.14, 21:02
                    Państwo nie ma takiego zasięgu więc w większości są to działania pozorne. Żadne rozporządzenie nie ustrzeże kolejnej grupy napitych nastolatków przed jazdą w siedmiu z dyskoteki. Z tego co wiem, policzone zostały efekty konieczności jazdy na włączonych światłach i okazało się, że nie wpłynęły na poprawę bezpieczeństwa. Czy w związku z tym czy to zostanie cofnięte, czy nastąpi jakaś refleksja nad sensem stanowionego prawa? Nie, zostaną wprowadzone kolejne przepisy w imię "poprawy bezpieczeństwa", przecież nie napiszą że to ma być pretekst do walenia mandatami. To jest nadal ta sama filozofia "walki o pokój", którą znamy z komuny.
                    A.
                    • qwardian Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 02.06.14, 00:13

                      Jaki sens mają pasy w samochodzie zaopatrzonym w poduszki. To nie ma sensu...
                      • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.14, 02:06
                        Pierwszy raz z Toba Qwardianie sie nie zgodze..POlaczenie pasuw z POduszkami i kurtynami bocznymi (jak i piszczelowymi) to najmadrzejszy wynalazek ostatnich dziesiecioleci,ktore uratowaly zycie milionom ludzi na swiecie..Gdyby to ode mnie zalezalo to zmusil bym producentow samochodow do montowania na przednich siedzeniach pasuw 4 punktowych z mocno wyprofilowanymi siedzeniami przednimi (ala kubelkowe..) Tak to widze PO POnad 50-ciu latach i kilku milionach km spedzonych za kolkiem (w tym tysiace rajdowo...) Jezeli masz ochote mozemy temat POciagnac dalej...POstaram sie udowodnic,ze to ma sens..

                        POzdrawiam
                        • kiks4 Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 02.06.14, 10:19
                          Mój syn miał przed laty poważnie wyglądający wypadek, po którym samochód uległ całkowitej kasacji w wyniku czołowego uderzenia w drzewo. Na szczęście była to Toyota, już wówczas wyposażona w nowoczesne pasy z napinaczami i poduszki. Ponadto samochód już był tak skonstruowany, że silnik poszedł w dół, pod podłogę nie zagrażając stopom kierowcy. Bo drzewo doszło do dolnej krawędzi przedniej szyby.
                          Syn wyszedł z tego ze stosunkowo niegroźnymi obrażeniami- złamane żebro przez pas i siniaki na twarzy oraz pęknięte powieki po uderzeniu w nie eksplodującej poduszki.
                          Gdyby zabrakło albo pasów albo poduszki- lepiej nie myśleć
                          Po raz pierwszy muszę się zgodzić z Sommerem. I pasy i poduszki ! Negujący tę zasadę Mikke to morderca!
                          Uprzedzając ew. złośliwości dodam, że syn dojeżdżał do szczytu niewielkiego wzniesienia gdy okazało się, że z przeciwnego kierunku pędzi kierowca wyprzedzający kolumnę samochodów wolniej jadących. Syn uciekając na żwirowe pobocze wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. I jak często bywa: niewinny ucierpiał- winny uciekł nietknięty :(
                          Warto poczytać komu zawdzięczamy wynalazek pasów i poduszek:
                          natemat.pl/80547,trzypunktowe-pasy-bezpieczenstwa-wynalazek-volvo-ktory-konkurencja-moze-stosowac-bez-ograniczen
                          autotesty.net.pl/news/poduszka-powietrzna-%E2%80%93-historia-i-okolicznosci-powstania
                          • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.14, 11:04
                            > kiks4 napisal :

                            > PO raz pierwszy musze sie zgodzic z Sommerem...

                            Hehe.. Dziadku Kiksie - mam wrocic do przeszlosci...??? :):)

                            No dobra,odpuszczam z malym usmieszkiem.. Jak napiszesz w przyszlosci bzdury to mozesz czekiwac tylko to : (:

                            Kiksie... Dziekuj Bogu,ze tak sie skonczylo... A moglo byc o wiele lepiej - pasy czteropunktowe i zeberko cale..Pewnie sie zdziwisz - przekladam boczne kurtyny (i piszczelowe) nad POduszkami POniewaz czesto dochodzi do tego co piszesz - a nawet (byly przypadki) POtrafia zabic lub doprowadzic do kalectwa...Jeszcze raz POwtorze - wszystkie inowacje wyniesione i sprawdzone w rajdach to wieksza szansa na przezycie.. Amen..
                          • qwardian Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 02.06.14, 11:45

                            kiks4 napisał

                            -Negujący tę zasadę Mikke to morderca!


                            Powiem więcej. Wystrzelać wszystkich fanatyków. A teraz na poważnie. Korwin Mikke nie zabrania nikomu zapinać pasów, ani nie ma zamiaru przymuszać do ich zapinania...

                            • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.14, 12:11

                              > Qwardian napisal :

                              > Wystrzelac fanatykow...

                              Pelna zgoda... Moge dostarczyc "proce" i breneki... Mam tego wystarczajaca ilosc...:):)
                          • alfalfa Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 04.06.14, 23:50
                            > Po raz pierwszy muszę się zgodzić z Sommerem. I pasy i poduszki ! Negują
                            > cy tę zasadę Mikke to morderca!

                            Poproszę o wskazanie gdzie "morderca" neguje tę zasadę. Wolność wyboru, panie Kiks. Twój syn zapiął i miał bezpieczny samochód NA TRASIE. Państwo chce żebym zapinał pasy gdy jadę do osiedlowego spożywczaka nie przekraczając 50km/h (tak jak i inni sąsiedzi). Pierniczenie od rzeczy powinno być karane mandatem przynajmniej 100zł, żeby państwo miał z czego utrzymać swoje biurwy.
                            A.
                            • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.14, 00:19
                              alfalfo.. Abstrahujac od POdtekstow POlitycznych i takich tam chce POinformowac ze : cialo czlowieka POdczas wypadku przy predkosci 50km/h gromadzi energie kinetyczna POrownywalna do upadku z trzeciego pietra na ziemie..Ja sie nie pisze na takie ryzyko - "bul" to moze byc ostatni..

                              POzdrawiam...
                              • alfalfa Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 05.06.14, 01:28
                                Georgu,
                                Oczywiście, że miałem już takie przygody. Tu jest inna sytuacja. Sytuacje są różne. W tej wersji jadę do PiP na Kopernika z Junikowa blizej Lasu. Nigdzie się nie spieszę, koleżanki i koledzy na drodze także, hamulce działają. itd. Wiem o czym piszesz ale w takich przypadkach, jakiejś konkretnej jazy, od domu zapinam pasy, zresztą mój japoński samochód drze mordę gdy tego nie zrobię:P
                                A.
                              • kiks4 Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu 05.06.14, 13:35
                                ość portalu: Georg von Sommer napisał(a):
                                > alfalfo.. Abstrahujac od POdtekstow POlitycznych i takich tam chce POinformowac ze : cialo czlowieka POdczas wypadku przy predkosci 50km/h gromadzi energie kinetyczna POrownywalna do upadku z trzeciego pietra na ziemie..

                                To święta prawda i w dodatku bezdyskusyjna, bo łatwa do wyliczenia wzorami wyniesionymi ze szkoły średniej.
                                Natomiast druga prawda jest taka, że człowiek nie dorobił się w toku ewolucji lęku prędkości. Dorobił się lęku wysokości, bo przodkowie, którzy lekceważąc wysokość wyłazili za wysoko na drzewa nie zdołali przekazać swoich odważnych genów. Przeżywali i przekazywali geny ci, co mieli respekt dla wysokości. I mamy tak do dziś.
                                A lęku prędkości nie mogli przekazać- bo nie było takiego zagrożenia. Największą prędkość rozwijali sami uciekając przed drapieżnikiem ale nawet wtedy upadek nie powodował istotnych obrażeń. O ile nie skorzystał z upadku drapieżnik...
                                Więc ten lęk prędkości musimy sami w sobie wyrabiać. Jednym w tym celu potrzebne mandaty; ja- jak pisałem- mam zawsze włączonego GPS'a który dzwoni gdy jadę zbyt szybko.
                                Konkludując- Alfafa- nawet na osiedlu zapinaj pasy bo jeśli nawet ty w nic nie uderzysz- zawsze może uderzyć w ciebie rozpędzony idiota... Byłoby przykro, gdyby on, przypięty pasami przeżył a ty nie :(
                                Pamiętaj- crash testy prowadzone są przy prędkościach zbliżonych do 50 km/h. A jak wygląda samochód po takim badaniu- widziałeś na pewno w TV
                                • Gość: Georg von Sommer Brawo kiks4...!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.14, 15:52

                                  Bydzie z Ciebie jeszcze ludz....!!! Slimacze sie do bialego komina zapisac czarna kreda... :):)


                                  PS Nigdy nie zostales spisany na straty....
                                  • Gość: Georg von Sommer Kiksie4... Mam cusik dla ciebie... IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.14, 23:50
                                    Googlaj : Insel Mainau Bilder - Badische Seiten..Irena w sumie nic ci nie POkazala..Tylko sie nie wk..... ze Wojslawice to zadupie... Niech strace - POznaj Sommera strony... :):)
                                • alfalfa Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu 06.06.14, 18:08
                                  Na moim osiedlu ludziska nie koszą trawników w niedzielę, a i w sobotę to źle widziane. To samo dotyczy ostrej jazdy, pisku kół czy ostrego hamowania. Nawsadzali ziomale "śpiących" bo dzieciaki jeżdżą wszędzie na rowerach, hulajnogach i rolkach. Tu się nie jeździ szybciej niż 30. Zresztą nie o tym mowa - zwróciłeś słusznie uwagę Kiksie, że nie ważne jak szybko ja jadę i czy w pasach, jeśli w bok pierdyknie mi ktoś z prędkością przepisową. Rzecz o wymaganiu pasów czy świateł przez prawo a nie zdrowy rozsądek. Prawo, stanowione nie dla bezpieczeństwa a by (wg mnie) stosować pieniężną opresję względem obywatela. Szwagrowski dostał mandat gdy jechał nie szybciej niż 50 na osiedlu nie za brak pasów, a brak świateł. O tym mowa, o czajeniu się w krzakach w nadziei na mandat podczas gdy na Wildzie skrzyżowanie Kosińskiego i Umińskiego ganiają się w piątek wieczorem i walą po ryjach. Zgłoszenie awantury policjant odbiera ze słowami "spokojnie..., ilu się bije?" a kobiety, które tam pracują boją się wyjść po pracy do domu. Suka przyjechała po 30 minutach gdy już było po wszystkim. Takie państwo to ja...
                                  A.
                                  • kiks4 Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu 06.06.14, 19:04
                                    Pozostanę jednak przy swoim zdaniu, że skoro to państwowy zakład (ubezpieczeń) płaci ofiarom wypadków, to państwo ma prawo stawiać warunki. Oczywiście można dyskutować, czy powinno to być wprowadzane w trybie ustawy czy też regulacji wewnętrznych ubezpieczyciela. Że np. nie płaci odszkodowania w przypadku, gdy ofiara nie była zapięta w pasy.
                                    Jednak dla dobra obywateli odrobina przymusu jest korzystniejsza. Bo jak mówi przysłowie- mądry Polak po szkodzie. Przy braku obowiązku - sporo ludzi jeździłoby nie zapinając się. A potem płacząc, że nie stać ich na leczenie bo ubezpieczenia nie dostali.
                                    • kiks4 Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu 06.06.14, 19:07
                                      Przy okazji: pasy działają do 50 km/dzodz. ( mniej/więcej). Potem to już loteria. Ciekawy i tragiczny wypadek wydarzył się wczoraj na A4, ukraiński bus z robotnikami uderzył w samochód serwisowy autostrady. Zginęli ci, co byli przypięci, nieprzypięci wylecieli z samochodu i przeżyli.
                                      Mimo tego jednak zawsze zapinam pasy.
                                      • Gość: Georg von Sommer Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu IP: *.pools.arcor-ip.net 06.06.14, 19:29
                                        Kisie4... A ja na odwyrtke.Pamietny wypadek POlskiego autokaru POd Berlinem .. Ci co byli zapieci przezyli - nie zapieci zgineli bo zostali "wysadzeni z siodel"...Jest to nie prawda,ze pasy dzialaja do 50km/h.Przy rolowaniu POmagaja rowniez przy 100km/h i wiecej..Mowiac "fachowo" - nie latasz w pudle jak Zyd PO pustym sklepie... Co do samego wypadku kolo Krapkowic - gdzie czytales lub slyszales,ze przezyli ci co nie byli zapieci...??
                                        • kiks4 Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu 06.06.14, 20:42
                                          Dzisiaj po południu któraś ze stacji telewizyjnych podała tę inkarnację.
                                          "Rolowanie" jak to określasz, czyli obracanie się pojazdu po wypadku wygląda dramatycznie ale znacznie łagodzi skutki- bo energia jest wytracana na dłuższej drodze. I w tym przypadku silne przypięcie pasami to ogromna szansa na przeżycie co jako rajdowiec doskonale wiesz.
                                          • Gość: Georg von Sommer Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu IP: *.pools.arcor-ip.net 06.06.14, 20:57
                                            Odpowiem pozniej (obszernie) POniewaz ogladam mecz Wlochy - POlska w Lidze Swiatowej..

                                            PS Moja druga pasja w mlodosci...:):)
                                          • Gość: Georg von Sommer Re: Z|apinaj pasy nawet podczas jazdy po osiedlu IP: *.pools.arcor-ip.net 06.06.14, 23:05
                                            Dokladnie tak jak piszesz.. Wracajac do samego wypadku Ukraincow,smiem twiedzic,ze wine POnosza obie strony. "Szafa z Ikei z gwiazda" byla nabikowana jak stodola PO zniwach.Na zdjeciach widac wyraznie mase tobolow lezacych na jezdni a wsrod nich pralka albo zmywarka...Jesli do tego doliczymy ciezar 10-ciu osob ca.850kg ktore siedzialy dosc wysoko to taki POjazd w razie gwaltownego manewru jest nie do opanowania i utrzymania kierunku jazdy..Zadnego wystrzalu opony (z przodu) nie bylo (sa w nienaruszonym stanie) a juz wczesniej wywrocili sie na bok i szorujac PO drodze uderzyli dachem w tyl Unimoga...Jestem swiecie przekonany,ze oznakowanie prac na tym pasie bylo POd zdechlym Azorkiem - czyli nic sie nie stalo POlacy...Smutne to to jak diabli i ktos POwinen niezle beknac.. (')
                        • qwardian Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 02.06.14, 12:10

                          Jestem żółwiem na drodze Sommerze, ale technikę mam nienaganną. Potrafię posługiwać się niesynchronizowanymi skrzyniami z podwójnym wysprzęglaniem, albo bez sprzęgła, coś co kiedyś było normą na wyścigowych torach. Na takim klasyku Enzo Ferrari z lat 60-tych i późniejszym Tolemanie zrobiłem kilka okrążeń coś co dla współczesnego śmiertelnika jest nieosiągalne. Potrafię w niesynchronizowanej skrzyni zredukować bieg bez sprzęgła regulując samymi obrotami silnika i prawdę mówiąc marzylbym o takim samochodzie w garażu, ale dzisiaj takie klasyki chodzą od miliona Ojro w górę...
                          • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.14, 12:30

                            > Qwardian napisal :

                            > Jestem zolwiem na drodze Sommerze...

                            Ja tez...!! Mam niesamowita radoche jak jestem wyprzedzany przez duzo duzo slabsze auta i kretynskimi usmiechami prowadzacych...Czasami sie zdarza (przewaznie na swiatlach) - Opa Schumi - gibt schon richtig Gummi..!! Uslyszec co takiego jest bezcenne...:):)
                            No niestety - klasycy i klasyki sa w cenie...:):)

                            PS Zycze Ci tego Qwardianie...

                            POzdrawiam
                            • kiks4 Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 02.06.14, 16:28
                              Jestem tylko zwykłym, nnajzwyklejszym użytkownikiem samochodu, jeżdżę na co dzień z włączona nawigacją nie dlatego, że się gubię w terenie a dlatego, że mi dzwoni, gdy przekraczam dozwolona prędkość.
                              A radość z jazdy czerpię na zakrętach czy choćby tylko rondach- gdy pędzący na prostej kozak zostaje daleko w tyle za zakrętem.
                              Bo jak mówił pewien klasyk- nie ważne jak wchodzisz w zakręt. Ważne- jak wychodzisz...
                              • Gość: Georg von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.14, 18:45

                                > kiks4 napisal :

                                > - nie wazne jak wchodzisz w zakret.Wazne- jak wychodzisz...

                                Dokladnie....!! Szmat czasu temu - spokojny POwrot z opisu trasy Rajdu POlski OS Tlumaczow - Radkow...Droga wyboista kreta POd gore."POkazowa" jazda regionalnego wiesniaka (Golf I Diesel) jak mozna wyprzedzic Germanca w rajdowce.PO jednym z zakretow dachowanie i zawisniecie na "szelkach" jak nietoperz...Sprawdzamy - wiesniak przytomny lecz POobijany - nie moze sie wypiac - szybkiej POmocy nie POtrzebuje bo samochod sie nie pali..Spokojnym krokiem udajemy sie PO noz do ciecia pasuw i czekamy kilka minut az mu madra krew z prawej nogi naplynie do mozgu...PO kilku minutach pytamy - zmadrzales...??? Tak Panie Niemiec zmadrzalem...!! No to tniemy...!! :):)
    • qwardian Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 25.05.14, 21:27

      Pragnę wszystkim, którzy brali udział w tych wyborach podziękować. Dzisiaj już mogę powiedzieć, że czuję się dumnym PRAWDZIWYM EUROPEJCZYKIEM...
      • Gość: Ulrich von Sommer Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.14, 20:38
        Nie rozumiem- masz rozszczepienie osobowości? W pierwszym poście zachęcasz do głosowania na Mikkego a w ostatnim szczycisz się swoja europejskością. Mikke i trójka jego wspaniałych, doświadczonych w bojach posłów w perzynę rozniosą Unię i tyle będzie z europejskości...
        Będzie Białoruś, którą podziwia twój idol
        • alfalfa Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 30.05.14, 00:04
          O kiedy Unia = europejskość? Dałeś sobie wcisnąć marną propagandę.
          A.
          • qwardian Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p 30.05.14, 01:03

            Unię czeka sporą dawka refleksji na marnotrawstwo, biurokrację i korupcję, którą generuje. Dwa parlamenty w Brukseli i Strasburgu, koszt 100 milionów i 50 milionów Euro, ten drugi funkcjonuje 4 dni w miesiącu, emerytury dla posłów jednej kadencji, pakiety klimatyczne i inne bzdury jak zaliczanie ślimaków do gatunku ryb, żeby wyłudzić środki..
            • Gość: konrad Re: Korwin Mikke na krawędzi pięcioprocentowego p IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 22:20
              qwardian
              Nie potępiaj żebyś nie był potępiony
              Człowiek który wstydził się wejść do kościoła na msze w dniu pogrzebu swojej Matki dla wielu powinien być pochowany pod murem cmentarnym,
              A jednak miłosierdzie znów zatriumfowało.............
    • kazek100 o czym wy mówicie? 03.06.14, 08:04
      Niesamowite - wątek przerodził się w dyskusję na temat prowadzenia samochodu.

      Sam jestem zwolennikiem tego, aby państwo w nasze życie wtrącało się jak najmniej. Z drugiej strony nie szanuję takich, którzy żyją nieodpowiedzialnie, ale za swoją nieodpowiedzialność każą płacić podatnikowi.

      Ale przecież to jest najmniej ważny szczególik! Mamy do czynienia z aspołecznym psychopatą (epitet zastosowany celowo, kto widział tego wrzeszczącego dziadka tuż po ogłoszeniu wyników wyborczych, ten wie, dlaczego go użyłem), który wokół siebie gromadzi szurniętych miłośników przemocy, a wy tu gadacie o zapinaniu pasów???
      • kiks4 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 12:15
        Tak jakoś się zagadaliśmy. Rozmowy o samochodach są bezpieczniejsze niż o polityce. Nie grożą awanturą i wylewaniem pomyj na głowę .
        Mikke jaki jest - każdy widzi i widział, nie mam nic do niego, on się nie zmieni. On już skostniał . To skamielina jak dinozaur
        Przeraża jego wynik wyborczy i nie w kontekście wyborów do EU a zbliżających się wyborów krajowych. Może nieźle zdemolować scenę.
        Przypuszczam, że ten wynik to nie są głosy za Korwinem- tylko przeciw. Przeciw Platformie (bo się zużywa|) i przeciw PIS'owi- bo nie niczego ciekawego do zaoferowania. Przeciw lewicy opanowanej przez starych działaczy. Przeciw cynicznym Ziobrzystom i przeciw Opus Dei (Gowin).
        Młodzi wyborcy nie widzą pozytywnej propozycji- to głosują za demolką.
        • qwardian Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 17:07

          Takie analizy zostały przeprowadzone. Odebrał najwięcej Palikotowi, ale jednocześnie przyciągnął do urny nowy elektorat, który w poprzednich wyborach nie brał udziału. Oczywiście to głos przeciw establiszmentowi, na całkiem umiarkowanym poziomie w porównaniu do reszty Europy...

          www.wprost.pl/ar/449582/Korwin-Mikke-kradnie-wyborcow-Palikotowi-To-jest-neofaszysta-i-swir/

          ...18,2 proc. wyborców Palikota tym razem wybrało Korwin-Mikkego. Co ciekawe, Korwin-Mikke "podkradł" wyborców Prawu i Sprawiedliwości - 12,1 proc. Spośród osób, które w poprzednich wyborach w ogóle nie głosowały, aż 27,7 proc. oddało swój głos na Kongres Nowej Prawicy.

          polska.newsweek.pl/janusz-korwin-mikke-wynik-eurowyborow-sukces-nowej-prawicy-newsweek,artykuly,286860,1.html
          ...na komitet wyborczy Korwin-Mikkego głosowali przede wszystkim ludzie przed czterdziestką. Aż 43 proc. głosujących było w najmłodszej wśród wyborców grupie wiekowej 18-25 lat, a kolejne 31,1 proc. - w grupie 26-39 lat.Tylko nieco ponad jedna czwarta elektoratu Nowej Prawicy ma ponad 40 lat.
          • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 17:39
            Ja nie wiem, czy to tak matematycznie można liczyć - procentowo odebrał najwięcej Palikotowi, ale przecież generalnie PiS miał więcej wyborców, więc nawet ten mniejszy procent, to o wiele więcej odebranych głosów.

            Ale to akademicka dyskusja. Tak czy owak, trzeba mieć niezłe siano we łbie, żeby najpierw głosować na Palikota, a potem na tak diametralnie odmiennego polityka. Pewnie jest tak, jak pisze wyżej Kiks - chęć powiedzenia wszystkim "wypad", co psychologicznie jest nawet zrozumiałe, w końcu wszyscy znamy powiedzenie o dzieciaku, który na złość babci odmraża sobie uszy. Babcia zresztą faktycznie bez empatii, a za to zdewociała i zrzędliwa...

            Jeszcze inna rzecz - co w tym nowego? Po prostu frekwencja była niziutka, więc bardziej uwidocznili się wariaci. Studia skończyłem ok 20 lat temu i jak pamiętam, zawsze była grupka niedouczonych studentów, często z kierunków typu "nauki polityczne" (czyli takich, co nie zdobywali żadnej konkretnej wiedzy, tylko szykowali się właśnie do bycia "politykami"), którym imponował krzykacz i niezmiennie przez te wszystkie lata zachwyceni byli tym, że tacy są oryginalni głosując na ekscentryka. Było to dość śmieszne, bo rocznik po roczniku byli tacy sami, a wierzyli właśnie w swoją oryginalność... OK, to taki osobisty wtręt - bo zawsze jakoś miałem pecha do spotykania takich. Kilku bezbłędnie rozpoznałem na tym forum.
            • Gość: konrad Re: o czym wy mówicie? IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.14, 19:07
              Sorry--ale ja chociaż już powinienem witać się z emeryturą ale o 7 lat mi ją przesunięto nie bardzo wierzę w jej realność to czego wymagacie od młodych.
              Dla nich wizja emerytury to lata świetlne o których nie myślą a płacić składki na kogoś kto ich zadłużył po uszy wcześniej wyzbywszy się sreber rodowych i Ojcowizny---jeszcze raz sorry nie wymagajmy od młodych takiego miłosierdzia.
              W wyborach parlamentarnych Nowa Prawica może zdobyć kilkanaście procent.
              • Gość: Georg von Sommer Achtung - Wnimanje - Attention - Uwaga...!! IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.14, 19:44
                Od 01.07.2014 obowiazkowo w BRD kamizelka odblaskowa w samochodzie.. Za niemanie - 15 ojro w plery... :):)
              • qwardian Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 19:47

                Kazik jest gotów zakrzyczeć Korwina Mikke, z dość prozaicznej przyczyny. Całe życie spędził w budżetówce i do końca życia w niej pozostanie.

                Znalazłem na forum taki zabawny wpis...

                Cytat
                Jestem całym sercem za Panem Premierem. Mam 40 lat pracuję ok 16 lat w Urzędzie Miejskim w małej 11- tysięcznej miejscowości. Jestem tutaj odpowiedzialna za leśnictwo. Mój mąż jest starszym Kierownikem do spraw pomocy biednym ludziom. Jesteśmy bardzo zadowoleni juz tyle lat. Bardzo dobre zarobki, nawet różnego rodzaju nagrody, trzynastki itd. Pan Premier jest najlepszy! Tak tutaj wszyscy w Urzędzie sądzą. Jest nas ale tylko tutaj 112 osób w Urzędzie i 32 radnych. Niewiele głosów ale każdy sie liczy! I nie wierzcie przede wszystkim tej Nowej Prawicy, jak opowiada propagandowo, że w takim Los Angeles jest tylko 11 radnych. To wierutne klamstwa. Przeciez to niemożliwe to wszystko ogarnąć. Pan Premier Tusk też to wie. Pozdrawiam! Głosujcie PROSZĘ na PO, PIS, albo SLD!!!!!!! Bardzo proszę!!!!! Tylko nie ten Korwin!!
                • Gość: Georg von Sommer Re: o czym wy mówicie? IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.14, 20:00
                  Ciekawe... Czy zostanie POchowany na koszt panstwa (POd plotem) na Jezyckim cmentarzu... :):)
                • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 20:32
                  Dość specyficzny wpis jak na kogoś, kto nieustannie gardłuje za tym, aby to budżet utrzymywał tysiące katechetów i kapelanów w policji, wojsku, straży granicznej i straży pożarnej. Myślę, że jeżeli zapytam ogół społeczeństwa, czy woli płacić podatki na nauczycieli j. polskiego i matematyki, czy na katechetów, to jednak wygram ;-))

                  A ten twój "post" wklejony bez żadnego linka z daleka śmierdzi typowym dla prawicy "żartem" - czyli żadnej finezji w dowcipie, humor wprowadzany łopatą... Wy chyba naprawdę myślicie, że my, liberałowie, jesteśmy na tak żenującym poziomie, jak wy... W sumie nie wklejaj nawet linka - mam nadzieję, że jednak nie ty to pisałeś ;-)). Na tym forum paru twoich kolegów z parafii bardziej przypomina to stylistycznie. Ale kto wie? ;-)) Jeśli ktoś się zatrzymuje na literackim poziomie vide Ziemkiewicz czy Wolski, a z klasyki zna tylko Sienkiewicza, to może produkuje takie gnioty i myśli, że udało mu się komuś dowalić ;-))
                  • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 20:59
                    PS.

                    Mój znajomy dyrektor szkoły zatrudnił właśnie dwóch nowych nauczycieli - fizyka na 1/2 etatu, na czas jednego roku, na próbę, i katechetę na 3/4 etatu - ale tu już prawo zmusiło go do zatrudnienia go od razu na czas nieokreślony. I to mimo tego, że nie mógł sprawdzić jego umiejętności, kwalifikacji, facet został mu odgórnie "przysłany".

                    Chcesz mi coś jeszcze mówić o budżetowych beneficjentach?

                    Gdybyście wy tam na prawicy byli konsekwentni, gdyby konsekwentna była Nowa Prawica, to jako pierwsi pomoglibyście pogonić duchownych z instytucji publicznych...
              • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 20:36
                Konradzie

                nasz kraj po uszy zadłużyła jeszcze komuna, a w życiu nie słyszałem, aby starcze pokrzykiwanie i lanie żony przez prymitywa pomogło komukolwiek spłacić długi.

                Ale spokojnie, ja wiem, że to co przedstawiłem wyżej, to statystyka. Naiwność jest demokratyczna, można mieć i podeszły wiek, i też wierzyć, że kilka prostych hasełek zbawi ludzkość. Ja wolę widzieć rzeczywistość i kraj, który co prawda mocno męczony przez smoleńską sektę, katolickich egoistów i platformianych nieudaczników, ale jednak wydobywający się z wielowiekowej zapaści.
                • Gość: konrad Re: o czym wy mówicie? IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.14, 22:01
                  Kazek - z moich wpisów powyżej nie trudno rozszyfrować że jestem za rozmontowaniem socjalizmu który póki co ma się dobrze.
                  To że przy okrągłym stole odwrócono kota ogonem nie znaczy że mamy dzisiaj socjalizm z ludzką twarzą.
                  Dla większości moich rodaków raczej pokazał on dupę bladą.
                  Bo połowa została w socjalu a druga musi na nią hakować .
                  Drzewiej była praca i jednak większość wrzucała do wspólnego wora a dzisiaj rolnika się nagradza za ugorowanie, mundurowi i wymiar sprawiedliwości się wie a jedyna klasa robotnicza znaczy się górnicy są nie do ruszenia.
                  Na to wszystko musi zapracować szewc ,taksówkarz,hydraulik i smakosz napojów wysokoakcyzowanych znaczy się menel/\.
                  • kiks4 Re: o czym wy mówicie? 03.06.14, 22:53
                    Konradzie! Nie wiem czy to ten socjalizm, co ma się wg. Ciebie dobrze sprawił, że do Berlina jadę autostradą szybko i wygodnie ( tylko za drogo). Czy socjalizm sprawił, że w mojej wsi budowana jest kanalizacja, będąca drobnym fragmentem większej całości liczącej 160 km podziemnych rurociągów. Że w tym roku dojdzie do nas wodociąg.
                    Że co rusz widzę ogłoszenia: przyjmiemy pracowników.
                    Że moja wnuczka studiuje za granicą.
                    Że przy niemal każdym domu rolnika jest altanka z grillem. Choć widziałem też domek letniskowy postawiony przez rolnika naprzeciw domu mieszkalnego.
                    Itd, itd...
                    Przez 25 ostatnich lat polski świat zmienił się nie do poznania. I nie uważam, że na gorsze. Tylko jeden jest mankament- jesteśmy starsi o 25 lat i może dlatego nie chcemy zaakceptować tych zmian.
                    Uśmiechnij się konrad, fajno jest!
                    • Gość: Georg von Sommer Re: o czym wy mówicie? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 00:15
                      Kiks4.. Zmienilem zdanie... %-) -.-
                    • Gość: Georg von Sommer Re: o czym wy mówicie? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 01:28
                      Kiksie4.. Czy ty masz cos z oczami...?? Autostrada do Berlina jest nie POlska - tylko zyda...Cieszysz sie z wodociagow w 21 wieku...?? Cieszysz sie z miejsc pracy za 7-10 zlociszy na godzine...?? Cieszysz sie z grila ktory mozna za grosze POstawic...Tej... Dlaczego wnuczka nie studiuje w POlsce..?? Niski POziom...?? Wychodzi drozej..?? Acha,juz wiem - studiuje w Niemczech PObiera BAföG i POmaga rodzicom... Pieknie...!!

                      PS POzdrawiam cie Wojtku Pszoniaku... :):)
                    • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 04.06.14, 08:00
                      Kiksie
                      Najlepszym znakiem jest ton wpisów pod Twoim postem.

                      - ten żal, nieudacznictwo i poszukiwanie "Żyda".
                      Może lepiej nie tracić czasu na dyskusję z ludźmi, którym po prostu się "nie udało"? Wiem, nie gadam teraz jak uczciwy liberalny lewicowiec, którym jestem, no ale w końcu dlaczego mamy w kółko wspierać roszczeniowych nieudaczników?
                      • qwardian Re: o czym wy mówicie? 04.06.14, 08:38

                        kazek100 napisał:

                        > - ten żal, nieudacznictwo i poszukiwanie "Żyda".


                        Intrygujący wpis jak na antyreligijnego bigota...
                        • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 04.06.14, 09:02
                          Nie wiem, co w moim wpisie jest "intrygującego".

                          Natomiast twój jest na pewno niezrozumiały.
                    • alfalfa Re: o czym wy mówicie? 05.06.14, 00:00
                      gratuluję samopoczucia. Jakoś nie przejmujesz się 3mln emigrantów, miliardami długu i równolatkami Twojej wnuczki na śmieciówkach. To pewnie ten socjalistyczny solidaryzm społeczny.
                      A.
                      • kazek100 Re: o czym wy mówicie? 05.06.14, 08:44
                        Pamiętam końcówkę lat 90-tych, czyli początki mojej zawodowej drogi.
                        3/4 moich znajomych chciało wyjechać, tyle że było to wtedy o wiele trudniejsze, niż teraz. Chcieli wyjechać nie tylko z powodów finansowych (choć też), ale także z powodu tej dusznej atmosfery, którą już wtedy tworzył np. AWS ze swoim opętanym ministrem sprawiedliwości Kaczyńskim (choć nie tylko oni).

                        Potem po prostu stało się to możliwe/łatwiejsze. Mój sąsiad, dzięki pracy tam przez kilka lat, teraz nie mieszka w bloku, tylko w fajnej lokalizacji. Chwali sobie.
                        Tak czy owak - czasem jak słucham prawicy, to mam wrażenie, że jej żal polega na tym, że te wyjazdy po prostu stały się właśnie możliwe - bo przecież chyba największy głupek nie stwierdzi, że Polacy zaczęli nagle chcieć wyjeżdżać w 2007? (zwłaszcza że fala emigracji rozpoczęła się zaraz po wstąpieniu do Unii, notabene największa była za rządów PiSu, ale ponieważ w przeciwieństwie do sekty smoleńskiej tego forum patrzę na świat obiektywnie, to nie będę pisał, że to z winy Kaczyńskiego. Wyjeżdżali by tak czy owak).

                        Natomiast sporo racji co do śmieciówek, tylko ja cię przepraszam - Korwin jest przecież przeciwnikiem państwowych regulacji? To niby jego wulgarne pokrzykiwania mają być remedium na ten problem?
                        • Gość: Georg von Sommer Re: o czym wy mówicie? IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.14, 11:06
                          Hehehe...

                          > ateistyczno telepatyczny idiota napisal :

                          > zwlaszcza ze fala emigracji rozpoczela sie zaraz po wstapieniu do Unii....

                          No tak,jak sie pasalo w owym czasie "Milki" (z Goplany) w Wikowyjach to jak mozna wiedziec ze masowa emigracja rozpoczela sie koncem lat 80-tych ubieglego wieku.POlacy masowo spierdzielali do Zachodnich Niemiec i Austrii aby tam POzostac lub jako kraj "tranzytowy" sluzyl do dalszej emigracji w kierunku USA Canady RPA Australii...POlskie obozy (nie koncentracyjne) byly przepelnione do granic mozliwosci i uciekinierzy z PL byli liczeni w setkach tysiecy ww krajach..Ba.. POwiem wiecej,wyciagali nawet "POdrobione" Stammbuchy z czasuw wojen Krzyzackich lub Wujka Adolfa... :):)

                          Nie wierzysz przyglupie...?? No to pytaj Lili... (POdrobione Stammbuchy jej nie dotycza..!! )

                          Bez odbioru kretynie...
                  • Gość: Georg von Sommer Konrad - cos ci POwiem... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 00:39
                    Tylko nie POwiedz nikomu... Kiks4 bredzi jak Wojtek Pszoniak u resortowego dziecka...Swiat zrobil milowy krok do przodu a POlska tylko POwachala dobrobyt ogromnym zadluzeniem...Jest gorzej jak zle...!!
                    • Gość: AAA Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 02:28
                      A najgorsze z tego wszystkiego jest z-kiks-owanie Polaków...
                      nie wygląda to dobrze i niczego dobrego nie rokuje...

                      pozdrawiam
                      • Gość: Georg von Sommer Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 06:53
                        Wiesz co AAA... Zastanawia mnie fakt starczego zidiocenia..Ludzi,ktorzy sa na jakims tam POziomie a bredza jak w ostatnim stadium malarii..Prawde POwiedziawszy, sa to (w wiekszosci) osobnicy z mojej grupy wiekowej a ja za Chiny nie POtrafie ich zrozumiec..Czasami sie zastanawiam,czy aby nie dopisano mi lat w Urkundzie lub cusik takiego... Ale NIE...!! przeciez b. dobrze pamietam POwojenne zniszczenia jak i biede ktora miala miejsce zaraz PO zakonczeniu wojny...W wiekszosci tych ludzi nie znam (no bo skad) wiec opieram sie na tym co wyczytam w Wikipedii lub z opowiadan ludzkich...Wezmy np.takiego Pszoniaka - aktorzyna marny - Zelnikowi do piet nie dorasta a zidiocenie kompletne..Przed stanem wojennym prysnal do Francji (nadal tam mieszka) i ma czelnosc prostowac Zelnika jak Kosynier kose...Mozesz mi to wytlumaczyc czym to sie je...??

                        Tez POzdrawiam
                        • Gość: konrad Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 18:01
                          Z głębokim zażenowaniem oglądałem ,,polemikę,, Pszoniaka z Zelnikiem.
                          Trudno mi zrozumieć tak chamskie zachowanie Pszoniaka,
                          Raz tylko byłem światkiem podobnego medialnego cyrku ale było to dawno i dotyczyło wywiadu jakiego Krzaklewski udzielał niejakiemu Gembarowiczowi.
                          • Gość: AAA Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 18:52
                            To po co oglądasz chamstwo ? Po co zanieczyszczać sobie szare komórki...życie jest piękne i szkoda go...

                            Najlepiej wyrzucić telewizor z domu..
                            • kiks4 Re: Konrad - cos ci POwiem... 04.06.14, 19:06
                              Rzeczywiście Sommer znowu ma rację. Pogubiłem się w tym wszystkim. Jak głupi jestem zadowolony z tych zmian, jakie zaszły w ciągu minionych 25 lat.
                              Pomóżcie mi zatem- jak powinienem odpowiadać zapytany o opinie na temat minionego czasu?
                              Czy to ma być tak:
                              zmarnowaliśmy 25 lat bo do władzy dorwali się zaprzańcy, zagarnęli całe nasze mienie ciężko wypracowane w latach komuny. Przejęli państwowe autostrady i państwowe fabryki i wszystko pozamykali a ludzi wyrzucili na bruk. Jest ogólna bieda, ludzie nie mają co do garnka włożyć, chodzą obszarpani. Głodne dzieci wyrywają sobie zebrany na łące szczaw i mirabelki.
                              W mediach panuje terror jednej władzy, inaczej myślący nie są dopuszczani do głosu.
                              Wybory są fałszowane bo głupi naród źle głosuje już chyba po raz 8-my.
                              Jedyne wyjście- spakować manatki i uciekać na koniec świata. Ten kraj jest chory
                              • Gość: Georg von Sommer Kiksie4..Perfidna ironia na bazie prawdy... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 20:56
                                Ktora nalezy udokumentowac stanem faktycznym....

                                PS Daj znac kiedy zaczac...
                              • Gość: AAA Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 21:58
                                Prawie wszystko się zgadza: brak kapitału, brak przemysłu tworzącego dochód, brak zastępowalności pokoleń - w zamian olbrzymi (niespłacalny) garb zadłużenia.

                                Już nie ma czego sprzedawać, wszystkie sztuczki księgowe wykorzystane, grabież (ofe) dokonana...tylko kwestią czasu jest ujawnienie się biedy, braku perspektyw, blokad rozwojowych, zapaści finansów, itp. Zresztą już się ujawniły - większość młodych jest wygnana za chlebem...następni się pakują...

                                Te Twoje oceny jakieś takie z poziomu dżdżownicy, no po prostu żal...np. autostrady ? - najdroższe w Europie (bo nie dla nas budowane), ludzie nie chodzą obdarci ? - podobnie jest w Afryce, co to za sukces ? Zresztą ludzie chodzą w lidlach i secondhandach...

                                A terror w mediach ? - ależ tak, intelektualnie to jeden wielki terror, co dobrze widać po Tobie...

                              • Gość: Georg von Sommer Noc spedzilem w kolejce do okulisty - w Brzegu... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.14, 22:17
                                Bylem 301-wszy i odszedlem z kwitkiem..

                                PS Wszy mnie nie obeszly - sukces.... :):)
                              • kazek100 Re: Konrad - cos ci POwiem... 05.06.14, 08:47
                                Kiksie

                                z niewielką satysfakcją stwierdzam, że miałem rację. Czy już widzisz, jaki jest sens dyskutowania z kimś, kto świat widzi poprzez okulary swojego szaleństwa? żaden.

                                Ja z sommersem nie gadam wcale (on jest chyba na tyle głup,i że myśli, że ja w ogóle czytam jego posty ;-))), z AAA czasem - ale tylko po to, aby poprawić jego ewidentne błędy (że tak to ujmę eufemistycznie).

                                Uwierz mi - nie pogadasz rozsądnie z szaleńcem. Ani z politykierem, jeśli to jakaś różnica.
                                Pozdrawiam.
                                • kiks4 Re: Konrad - cos ci POwiem... 05.06.14, 13:44
                                  kazek100 napisał: ....jaki jest sens dyskutowania...?
                                  To już starożytni Grecy odkryli, że jest sens dyskutowania. Bo alternatywą dyskusji jest mordobicie. Także z użyciem broni najcięższego kalibru. Exemplum- Ukraina.
                                  Tylko do dyskusji nie można przystępować z założeniem, że jest tylko jedna prawda i tak się składa, że ja ja właśnie posiadam. I od swojego zgania nie odstąpię na krok. Mądra dyskusja- to poszukiwanie prawdy poprzez ścieranie się poglądów i łowienie tych grudek złota, jakie w tym ścieraniu się odsłonią.
                                  • kazek100 Re: Konrad - cos ci POwiem... 05.06.14, 15:23
                                    nie no, zgoda!
                                    Tylko aby dyskusja miała sens, to obie strony muszą mieć jakieś dobre intencje. A jeżeli ktoś niczym cała ta sekta smoleńska bredzi o upadającym, zniszczonym kraju, w którym nie działa żadna publiczna sfera a wyjechali już wszyscy poza grupą uprzywilejowanych złodziei - to znaczy, że sfera szaleństwa (lub nieuczciwości) takiego forumowicza poszerzyła się już tak daleko, że dyskutować powinno co najwyżej lekarskie konsylium.

                                    Przypuszczam, że gdybyśmy o obecnym stanie naszego kraju pogadali ty i ja, może Lilli, może kilku innych forumowiczów - znaleźlibyśmy diametralne różnice w naszych poglądach. Mogłoby być ostro ;-)), ale i na pewno ciekawie. Tymczasem często wychodzi na to, że jesteśmy po jednej stronie, bo ponad naszymi sporymi różnicami jest podział na tych, którzy się mylą, lub nie, ale prowadzą zorganizowaną egzystencję dla siebie i innych, i wariatami proweniencji smoleńskiej, pijackiej, ideologicznej, którzy zabijają forum wypisywaniem dziesiątków postów w których co najwyżej potrafią opluć rozmówcę, ale konkretów tam żadnych.

                                    Zwróć uwagę na zwyczajowe sprowadzanie do absurdu każdego wątku przez forumowicza aaa. Tu nie chodzi o różnice poglądów - ten cyniczny człowiek po prostu próbuje taką taktyką zakrzyczeć konkretne informacje (tak sądzę, wybacz moją "spiskową teorię", ale jeśli nie, to wychodzi, że zwykły wariat...). A to tylko pierwszy przykład z brzegu.
                        • Gość: AAA Re: Konrad - cos ci POwiem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 18:51
                          Też tak mam... PO prostu nie ogarniam skąd bierze się tak bezgraniczna głupota i zaprzaństwo.
                          Czasem myślę, że to wynika z nieczystego sumienia - pokrzywione widzenie rzeczywistości to nieświadoma próba wytłumaczenia się przed samym sobą z nieuczciwości..

                          Na szczęście chwastów jest mała garstka, tylko bardzo krzykliwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka