renepoznan
10.10.14, 16:51
Tym razem same cytaty:
„poznańskiego wartości”. Poznań to po prostu miejsce specyficzne – tak jeśli chodzi o mieszkańców, jak i władze.
– Te wartości można różnie nazywać. Dla jednych to będą wartości katolickie, dla innych konserwatywne, dla jeszcze innych po prostu zachowawcze. Ale ewidentnie one są typowo poznańskie – mówi w rozmowie z naTemat Jan Filip Libicki, senator Platformy Obywatelskiej z Poznania.
– Tożsamość wielkopolska jest zbudowana na konserwatyzmie. Przez lata to była tożsamość oporu, a że przeciwnikiem byli protestanci, tutaj wzmacniało się przywiązanie do wartości narodowych i religijnych. Wiązało się to też ze szczególną pozycją rodziny, co dzisiaj sprawia, że nie mamy takich migracji za granicę, jak inne regiony. W Poznaniu funkcjonuje również specyficzny typ religijności. Mieszkańcy są religijni, ale nie tak, jak chciałyby prawicowe partie. Wielkopolanie oddzielają politykę od wiary – dodaje prof. Ryszard Cichocki, socjolog z poznańskiego UAM.
Typowy Poznaniak
To właśnie ta religijność, a szczerzej - „zachowawczość”, powoduje, że Poznaniacy są np. wyjątkowo niechętni gender, a alergicznie reagują na wszelkie kontrowersje dotyczące Kościoła, jak Golgota Picnic. Typowego Poznaniaka łatwo wzburzyć. „W żadnym polskim mieście nie trzeba tak niewiele, żeby tak wielu zasłużyło na wartościujący epitet. Nigdzie tak łatwo, jak tutaj, nie można zostać lewakiem, patriotą i ofiarą agresji” – pisała Agnieszka Gulczyńska, dziennikarka poznańskiego Radia Merkury.
– Jesteśmy przywiązani do trwałych elementów, nie chcemy zaakceptować rzeczy, które burzą porządek wartości, kontestują to, co jest dla nas szczególnie ważne – dodaje prof. Cichocki.
Pytanie, co z tymi mieszkańcami, którzy mają inne poglądy - chcieliby spokojnie obejrzeć Golgotę Picnic, nie przeszkadza im koncert Behemotha?
– Takie środowiska powinny istnieć, budować swój świat, rozwijać się. Ale muszą liczyć się z tym, że w Poznaniu konserwatyzm jest wyjątkowo mocny. Tak w ogóle to sprawa koncertu czy mszy organizowanej przez prezydenta to margines. Nie ma to znaczenia. Ci, którzy uznają takie sprawy za zagrożenie dla sfery publicznej, nie głosują na prezydenta. Ci, którzy go popierają, dalej będą to robić. Żadna afera światopoglądowa nie wywróci ustanowionego w Wielkopolsce porządku – podsumowuje socjolog.
natemat.pl/119461,knebel-dla-artystow-wladza-dla-katolikow-poznan-nowy-ciemnogrod