Gość: ewelina
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.10.04, 13:36
Jestem mamą 3 dzieci.Mieszkam w jednej z podpoznanskich gmin.Jedno z dzieci
studiuje drugie uczeszcza do poznanskiego liceum z tzw gornej polki a trzecie
chodzi do szkoly w naszej wsi.U nas komitet rodziciel.wynosi od 30 do 50 zl a
w Poznaniu 180.U nas w szkole nic nie brakuje a w Poznaniu?Na pierwszym
spotkaniu dowidzielismy sie ze dobrzeby bylo gdyby rodzice sfinansowali
pomalowanie klasy,okien oraz cyklinowanie i malowanie podlogi.Ze nalezy z
pieniedzy komitetu oplacic zakup pomocy naukowych poczawszy od ksiazek a
skonczywszy na papierze toaletowym.Na nasze zdziwienie
dyr.odpowiedzial :p.panstwa pieniedzy mam tyle ze ledwo starcza na pensje dla
kadry.Moge zwiekszyc ilosc uczniow w klasach do 43 i ilosc klas o 5.Wtedy
kasy bedzie wiecej.Ale co z poziomem nauki a zajecia beda konczyc sie o
20".Ja sie pytam czy samorzady wiejskie potrafia sie lepiej gospodarzyc niz
wlodarze duzego miasta a moze b. doceniaja role szkoly i wyksztalcenia.czy
ktos ma podobne doswiadczenia?