Dodaj do ulubionych

Zatrudnienie

19.07.21, 13:42
Czy jako pracodawca mam prawo odmówić zatrudnienia osobie wytatuowanej na bardzo znacznej powierzchni.
Praca w usługach wymaga stałego kontaktu z klientami.

Sine dziary uważam za samookaleczenie ciała, które powinien badać i oceniać psycholog lub psychiatra oraz wydać
diagnozę pisemną.
"Gust" ujawnia się kiczem przeraźliwym w postaci - trupich czaszek, rekinów, drutów kolczastych, upiorów,
ewentualnie przegięcie pały idzie w kicz kwiatkowy, wstążkowy, multi-kulti motylkowy.
Nie będę uskuteczniał wyliczanki sinego kiczu ponieważ przy posiłku opisuję.

Dziary stanowią zagrożenie epidemiologiczne oraz zagrożenie chorobowe spowodowane ciałem obcym
toksycznym w postaci wcieranych/?/wstrzykiwanych lakierów/?/tuszów /?/.

Czy dziary muszę tolerować i morda w kubeł czyli tzw. poprawniactwo politrucze jest przymusowe ?
Obecnie panuje epidemia sinych członków lecz jest to dziwactwo okresowe i kiedyś minie,
lecz co począć dziś z sinym kandydatem do etatu ?
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Zatrudnienie 20.07.21, 13:57
      To jest problem niebłahy.
      Czy mogę nie zatrudnić delikwenta, którego gęba mi sie nie podoba? W przypadku wytatuowanych - nie zatrudniam bo sądzę, że mogą odstręczać klientów.
      Moim zdaniem pracodawca ma takie prawo. To nawet nie jest uprzedzeń tylko ocena przydatności delikwenta do pracy. Przychodzi np facet do pracodawcy i che pracować na stanowisku umysłowym a jego wykształcenie to jedynie podstawówka i kilka lat na bezrobociu oraz działalność w PIS? Mam prawo nie przyjąć? Mam. Oceniam, że się na to stanowisko nie nadaje. To dlaczego nie mam prawa ocenić, że się nie nadaje na jakieś stanowisko z powodu cech zewnętrznych?
      Niedługo mała, gruba i garbata bedzie miała aspiracje bycia modelką - i co? Nie mam prawa odmówić?
      Ale są środowiska, które uważają, że rządzi pracownik a pracodawca nie ma nic do gadania.
      Temat szeroki.
      • snajper55 Re: Zatrudnienie 20.07.21, 19:15
        renepoznan napisał:

        > To jest problem niebłahy.
        > Czy mogę nie zatrudnić delikwenta, którego gęba mi sie nie podoba?

        Gęba to jeszcze małe piwo. Ale czy mogę nie przyjąć kogoś z powodu wyznania? Czy nie będzie to zakazana dyskryminacja? Na przykład prowadzę knajpę, więc niechętnie widzę pracowników, którzy są katolikami. Nie chcę burd gdy przyjdzie klient gej a kelner nie będzie chciał go obsługiwać. Do tego katolicy mają problemy z uczciwością. Czy mogę w ogłoszeniu zaznaczyć, że poszukuję ateistów?

        S.
        • renepoznan Re: Zatrudnienie 21.07.21, 15:45
          Wchodząc w Twój - cokolwiek absurdalny - styl myślenia to lepiej nie przyjmuj ateisty. Powszechnie wiadomo, że ateista to złodziej zboczeniec a do tego zakompleksiony nieudacznik chwalący się swoim ateizmem bo niczym innym chwalić się nie może. Goście (nawet geya) porządnie nie obsłuży bo nie będzie potrafił. ;)
          A już poważnie. Oczywiście, że prowadząc klub dla homoseksualistów czy zwykły dom publiczny nie zatrudnisz człowieka, dla którego etyka katolicka jest ważna. Wówczas zastrzeżenie, iż katolik odpada jest sensowne. Zauważ jednak różnicę omiedzy negacją a poszukiwaniem pozytywnym. To duża różnica.
          • snajper55 Re: Zatrudnienie 21.07.21, 17:31
            Etyka katolika? To zgrzeszyć, wyspowiadać się i grzeszyć dalej. Zapewne dlatego katolicy tyle zbrodni popełnili.

            Nie, nie, nie pisałem o domu publicznym ani klubie dla gejów (nie geyów). Pisałem o zwykłej restauracji do której różni ludzie przychodzą. Także niebinarni, także homosie, ba, nawet pary homosiów. To dla katolika mogłaby być zbyt ciężka próba.

            S.
            • renepoznan Re: Zatrudnienie 21.07.21, 18:16
              Niech będzie. Gejów. Na pewno wiesz lepiej.
              Co do reszty - chyba się nie rozumiemy i wybacz - nie chce mi się toczyć głupiej debaty o Twoich uprzedzeniach wobec katolików. To Twój problem a nie mój.
              • smurfmadrala Re: Zatrudnienie 22.07.21, 08:41
                Dziś w PL trwa ożywiona koniunktura, brakuje pracowników szczególnie zawodów budowlanych.
                Przyszły czasy godziwych pensji, pracowników trzeba porządnie opłacać wg umiejętności i wydajności.

                Ach jak syczy wściekła koteria, bluzgają, plują prawie jak baby z logo błyskawicy .
                Marzą im się czasy 13% bezrobocia i "umownie" góra 13 zł brutto na godzinę,
                pomniejszone o współczynnik : "wicie rozumicie problem jest złożony" ,
                wypłaty wybłagane, wymuszane i rozkładane na kilka rat .
                Boss przyjeżdżał SUV-em za pól miliona i tłumaczył:
                -Chłopaki nie mam pieniędzy !
                To wersja ministerialnego "Piniendzy nie ma i nie bedzie"

                Tybylczym "Zuckerbergom", "Gatesom", "Bezosom" mocno nie w smak płacić pensje godziwe
                ALE MUSZĄ WYKONYWAĆ POWINNOŚCI !!! :-))))

                Tak wygląda dziś robota i płaca w budowlance.
                Co do dziarów na budowie, sini są tylko szczyle "wychowani" przez media "róbta co chceta", wiecznie niezadowoleni,
                robotnicy starsi i wieku średniego bez dziarów, uśmiechnięci i zadowoleni z życia.
                Kultura na budowie wzrosła NIESAMOWICIE !
                Przykładowo Pan Jurek na weekend zabiera drelich do domu, pierze i prasuje
                a w poniedziałek jak w wojsku: czysty, wyprasowany, ostrzyżony i uśmiechnięty.

                Rzemieślnik zawsze aspirował i był Panem ,
                dziś ich pozycja wraca do PORZĄDNEJ CIEMNOGRODZKIEJ TRADYCJI.
                Pan murarz, pan cieśla, pan zdun, pan stolarz, ładnie brzmi prawda ? :-)))
                Oby jak najszybciej wróciły organizację cechowe które np w Niemczech trwają od zawsze.
                Dodam, że w Niemczech mają polityków i media niemieckie, niemieckie trzy władze ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą, a dziennikarstwo czyli czwarta władza nie przewidziana przez Monteskiusza też niemiecka.
                W Niemczech wywiad i kontrwywiad też są niemieckie czyli po ciemnogrodzku.
                W Niemczech niemieckie są media, energetyka, bankowość, finanse i ubezpieczenia, przemysł, telekomunikacja I POLITYCY !!!
                Chyba niemieccy ministrowie i "ministry" raczej nie są wydziarani.
                No może lewicowi postępacy .Nie wiem, trzeba samozwańczego "snajpera" zapytać który seryjnie 5 strzela, 10 są dla niego nieosiągalne ale ksywa jest.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka