kiks4 26.08.23, 17:04 Pytanie do wszystkich- co to jest i do czego służy. Nie mówię o miskach. Dla ułatwienia podaje, że nie robi się z tego korali Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiks4 Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 18:07 Nie, ale kombinuj dalej. Kolejna podpowiedź- za chwilę wylądują w spirytusie Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 19:27 No dobra- skrócę wasze męki bo to trudne pytanie. To owoce derenia, niegdyś krzewu sadzonego w każdym dworze szlacheckim, bo z tych czerwonych korali robiono pyszna i prozdrowotną nalewkę. Kilka lat temu posadziłem dwa krzewy i już trzeci rok mam czym podejmować gości. Nalewkę rozlaną w buteleczki opatrzone poniższym tekstem wręczamy wybranym gościom w upominku. Dereniówka czyli nalewka z derenia, to szlachecka nalewka, nazywana przez niektórych królową nalewek. Przygotowywana była na dworkach szlacheckich i w pałacach. Nalewka z derenia jest pomocna przy przeziębieniach i grypie oraz przy zaburzeniach jelitowych. Owoce derenia zawierają dużo witaminy C i antyoksydantów. Warto więc w sezonie sięgnąć po derenia, aby wspomóc nasz organizm. Wyprodukowana z własnych owoców derenia rosnącego w czystym środowisku w ....... Moim autorskim pomysłem jest dodanie ok. 1/3 whisky do nalewki, ponieważ w oryginale dawne nalewki sporządzane były z okowity, czyli słabo oczyszczonego spirytusu. Dla koloru dodaję do nastawu odrobinę suszonych czarnych jagód ( leśnych). Naprawdę godna polecenia mikstura a że teraz jest czas na dojrzewanie derenia- warto się za nim rozejrzeć na rynku lub Allegro i samemu zadbać o zdrowie. Można też rozejrzeć się w parkach, bo dereń jest sadzony także jako roślina ozdobna. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 19:43 Nalewki to ja robię na wiśniach, aronii, melisie (znakomita ale musi leżakować z 2-3 lata) oraz na lubczyku. Dereniówkę znam ale nie robię. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 20:19 wiśnie z pestkami czy bez- bo zdania uczonych są podzielone? Na aronii - nie znam. Znałem niegdyś jarzębiak, a jarzębina to krewniaczka aronii. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 21:16 Większość bez pestek ale z 10% wiśni ma być z pestkami. Ja zalewam je wódką osobno i potem łączę. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Czerwone korale.... 26.08.23, 23:48 Reklama i promocja napojów alkoholowych jest zakazana – tak wynika z ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 165; ost.zm. Dz.U. z 2023 r. poz. 240). Za bezprawną reklamę alkoholu lub jego promocję grozi grzywna w wysokości od 10 tys. do 500 tys. zł Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Czerwone korale.... 27.08.23, 07:52 Zalewasz spirytusem? Bo ja zalewam wódką (lub rozcieńczonym spIrytusem). Lepiej wyciąga smak owoców i przypraw. Dopiero po jakiś 2 - 3 miesiącach wzmacniam spirytusem. Ale i tak pełnia aromatu jest po roku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Czerwone korale.... 27.08.23, 13:31 George- kto tu coś reklamuje? Reklamowałbym, gdyby mój produkt był przedmiotem komercyjnego obrotu. Rene! Zalewam specjalnym spirytusem do nalewek, 70%. Kiedyś, jak nie było tego wynalazku to rozcieńczałem spirytus wódką 1:1 ( na oko- bo nie chciało mi się liczyć). A przy okazji- rozcieńczanie alkoholu etylowego to nie jest bułka z masłem, bo w wyniku zjawiska kontrakcji po zmieszaniu litra spirytusu z litrem wody nie otrzymuje się 2 litrów płynu. Badaniami nad tym zagadnieniem zajmował się z powodzeniem chemik rzadko z tym kojarzony a mianowicie Dymitr Mendelejew Odpowiedz Link Zgłoś
smurfmadrala Re: Czerwone korale.... 27.08.23, 14:14 Lubię orzechówkę, lecz że wzgledu na potęgę smaku i wlasciwosci lecznicze pić można tylko kieliszek. Moja koleżanka nazywa się Dereń lecz w jej ogrodzie nie chcą rosnąć derenie! Działka mokra, może to przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Czerwone korale.... 27.08.23, 15:39 Orzechówkę też robię - ale faktycznie pić mozna w niewielkich ilościach. Dodaję doi niej miodu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smurfmadrala Re: Czerwone korale.... 04.09.23, 11:28 Ładny i pouczający dałeś foto-reportaż. Pewnie i zdrowy pomijając nalewkę i kaca. Chyba bym wypił więcej niz kultura nakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Czerwone korale.... 04.09.23, 15:27 Po dereniówce kaca nie ma- bo nie pije się tego w nadmiernych ilościach. Kieliszeczek dla dostarczenia organizmowi antyoksydantów - i to wszystko. A przy okazji tak sobie myślę, jak ciężki los mieli ludzie żyjący przed wynalezieniem kolumn rektyfikacyjnych. Dzisiaj wszystkie alkohole ( z wyjątkiem whisky i burbona) są wytwarzane na bazie spirytusu rektyfikowanego, czyli przepuszczonego przez wielopiętrową kolumnę rozdzielająca pofermentacyjną berbeluchę na czysty spirytus i fuzle. Nic dziwnego, że Sarmaci musieli robić nalewki dla zabicia smaku fuzli. Przypomniałem sobie, jak to młodym człowiekiem będąc bawiłem na weselu kolegi z ławy szkolnej, którego wybranka była poetką ( co dla opowieści nie ma znaczenia) ale była też córką kierownika gorzelni. Łatwo się domyślić, czym pojono gości- oczywiście tzw. kominówą czyli wódką z nierektyfikowanego spirytusu. Nie byłem w stanie tego przełknąć. Ale na szczęście odkryłem, że gdzieś w kącie stało kilka butelek koniaku. Koniaku, który wcześniej także omijałem z daleka, bo jak wielu Polaków uważałem, że to nalewka na myszach. Jednak wizja wesela na trzeźwo była tak nieznośna, że przemogłem się, wypiłem z obrzydzeniem pierwszy kieliszek koniaku a potem już dalsze poszły bez obrzydzenia. I tak mi zostało do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
smurfmadrala Re: Czerwone korale.... 06.09.23, 07:32 Ja lubię multi-kulti-alko wynalazki. Pięknie opisałeś różnice. Chyba Cię lubię a na pewno podziwiam za kulturę słowa. Ot, bywa internet łączy, chociaż i dzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
smurfmadrala Re: Czerwone korale.... 06.09.23, 07:11 Zimno jak cholera. Tobie to dobrze. Nalewkę dereniową zrobiłeś a ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś