kiks4
13.08.24, 17:40
Pozostający pod zaborem pruskim Poznaniacy na różne sposoby walczyli z zaborcą. Nie mając żadnych szans na otwartą wojnę sięgano do przeróżnych metod, głównie starano się docierać do świadomości społeczeństwa, że są Polakami i nie powinni nigdy tego zapominać. Wbijano szpilę zaborcy na różne sposoby. Gdy zabroniono Michałowi Drzymale postawić dom- ogłoszono zbiórkę społeczną i kupiono mu wóz mieszkalny- pierwowzór dzisiejszego kampera. Mogli niemieccy urzędnicy zgrzytać zębami ale żadne prawo tego nie zabraniało.
Kierując się podobną metodą grupa działaczy poznańskich wyszła z inicjatywą ufundowania tablic upamiętniających zbliżającą się 200-setną rocznicę zwycięstwa wojsk polskich pod Wiedniem. Odlano kilkadziesiąt żeliwnych tablic z dobrze przemyślanym tekstem, podkreślającym rolę polskiego króla i jego wojska w uratowaniu austriackiego tyłka. Wydaje mi się, że mniejsze znaczenie miała rocznica, ważniejsze było wbicie szpili Niemcom przez przypomnienie pokornego błagania niemieckiego cesarza skierowane do polskiego króla. Czy można było bardziej sponiewierać prusacką butę?
Część tych tablic przetrwała do dziś, zdjęcie przedstawia tablicę w kościele w Skokach. Jeśli ktoś z czytających ten tekst natknie się na podobna tablicę w innym miejscu- proszę o wiadomość.