Dodaj do ulubionych

Poznań vs. WROCŁAW - bilans

IP: 193.29.205.* 30.12.04, 19:13
z końcem roku postanowiłem sporządzić mały bilans...
Weźmy pod lupę dwa piękne miasta na zachodzie naszego kraju: Poznań i Wrocław.
Dobrze wiemy, że ze sobą konkurują i uważają się za drugie po Wraszawie
centra gospodarcze Polski. Oczywiście większość poznaniaków twierdzi, że taką
pozycję ma Poznań, wrocławiacy natomiast, że Wrocław.
Spróbujmy się temu przyjrzeć nieco bliżej.
Co rozsławiło nasze miasta w 2004 roku?
Poznań:
-ciąg dalszy afery pedofilskiej i związanego z nią zamieszania w Poznańskiej
Szkole Chóralnej;
-afera "Kulczykparku" - czymkolwiek ona jest;
-afera w Urzędzie Marszałkowskim odnośnie wykorzystania (a właściwie nie
przekazania) pieniędzy unijnych na budowę trasy tramwajowej na Rataje;
-afera z rozbudową ul. Głogowskiej (wylot na Wrocław i autostradę);
-problemy Volkswagena z miejscowym planem zagospodarowania w Antoninku;
-brak nowych inwestycji (zwłaszcza znanych i dużych firm)
-puste opłotowane place w centrum miasta (Bałtyk, Deptak, róg Garbar i
Solnej);
-fellery w Combino
-konserwator zabytków - pani Strzałko torpeduje pomysły: budowy lodowiska na
St. Rynku, wykorzystania przęsła mostu Św. Rocha do budowy mostu Cybińskiego
oraz budowy kamienicy/centrum handlowego na rogu św. Marcina/al.
Marcinkowskiego;
-Arsenał nadal straszy w środku Starego Rynku a odbudowa zamku na Wzg.
Przemysława budzi coraz większe kontrowersje;
-utrata połączenia z Londynem (to nie jest wina miasta), lub lepiej - brak
nowych, zwłaszcza tanich połączeń lotniczych;

wszystko to przy powszechnym zadowoleniu władz miasta i upartej tezie a
zarazem przekonaniu jego mieszakańców o swoistej "wyższości" nad innymi i
niedoścignionym, najlepszym w Polsce poznańskim etosie pracy!
cóż..
zero samokrytyki, zero promocji miasta na zewnątrz, brak zainteresowania
inwestorami - brak pomysłu jak ich tu "zwabić"

tymczasem Wrocław:
kolejny rok agresywnej promocji przyniosi efekty:
starówka jest odnawiana,
przybywa inwestorów - chociażby HP, ale nie tylko,
przybywa turystów,
wywalczono tanie połączenie do Londynu i to nie byle jakie - Ryanair;

nie trzeba chyba więcej wymieniać, aby stwierdzić, że na 2 pozycję
gospodarczą w Polsce wysuwa się Wrocław. Ten bilans jest dla Poznania
druzgocący - po prostu spadamy, póki co na 3 pozycję, ale już niedługo...
przy obecnej (nie)wydolności władz miasta i mitomańskości jego mieszkańców,
być może na 4., 5. lub ...? pozycję (w kolejce na wyprzedzenie czekają
Kraków, Katowice, Gdańsk).
I marnuje się nasz potencjał i wymarzona lokalizacja między Berlinem a
Warszawą. Przykre to.
a mogłoby byc tak pięknie...
pozdr



Obserwuj wątek
    • Gość: Bilans Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 19:41
      Proponuje rozpedzic sie i walnac w sciane. Mam rozumiec ze Wroclawiu w zeszlym
      roku wysztko bylo super...Gdzie Ciebie uczyli znaczenia slowa bilans? W
      najlepszych wroclawskich liceach czy na najlepszych wroclawskich uczelniach? Bo
      sie porzygam...
      • Gość: paulos Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: 193.29.205.* 30.12.04, 19:49
        uczono mnie w poznańskich szkołach i na poznańskim uniwersytecie,
        walnąć w ścianę - tego nie napisałem; proponuję jednak zmianę sposobu myślenia
        i wzięcie się do roboty;
        a propos Wrocławia - na pewno wszystko nie było super, ale w 2004 roku zrobili
        ogromny krok do przodu, o wiele większy niż Poznań.
        a chciałbym żeby było odwrotnie,
        ot co
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Zgoda. Pń stoi, Wr idzie do przodu, ale to... IP: *.238.102.165.adsl.inetia.pl 07.01.05, 22:44
          jeszcze daleka droga by móc je porównać. Dużo się napisałem (30 min), ale coś
          mi skasowało tekst, więc tylko Ci streszczę.
          - mieszkańcy - Poznań 585 tys, alomeracja 860 tys, Wrocław 630 tys, aglomeracja
          690 tys - jak to porównywać?
          - studenci - PŃ 180 tys zbalzowańców, WR 120 tys euforyków
          kilkanaście parametrów ekonomicznych przeczy temu, że Wrocław, bądź aglomeracja
          wrocławska nawet zbliżyły się do Poznania, odpowiednio aglomeracji poznańskiej
          Trzy Fakty:
          1. Wrocławiacy to cudowni, przeuroczy mitomani - dowiodły tego kampanie z
          pierwszej połowy, gdzie Wrocław - razem z Krakiem i później Łodzią - promował
          się jako miasto imprez i cyganerii. W końcu jednak Poznań ma najbujniejsze w
          Poslce (!) życie nocne i największą liczbę knajpek na 1000 mieszkańców w Polsce!
          Faktem jest, że od 2-połowy we Wrocławiu z fantazją zbudowano kilka świetnych
          biznesów, co się w Poznaniu mniej udawało - Bykowski, Gawronik, Świtalski,
          spekulacyjne mnożenie majątku Kulczyka. Poznańscy "wielcy" biznesmeni nie mają
          przedsiębiorstw, którymi mogą się chwalić. Ale siłą jest duża druga liga.
          2. Poznań niemal stoi. Grobelny od 6 lat nie ma innego pomysłu na przyciąganie
          inwestycji niż budowa kolejenego hiermarketu blisko centrum miasta. Jest bierny
          i pazerny - działki na Morasku próbuje przekształcić już nie na zwykłe
          budowlane, lecz chce sobie tam jeszcze budować oazę luksusu i prestiżu! Będę
          tam jeździć z psem na spacery by mu te uliczki zanieczyścił. Oby Kretkowska
          dobrała mu się do skóry.
          Nie potrafi dostrzec tego, że Luboń i Swarzędz liczą po bezmałą 50tys
          mieszkańców i są de facto dzielnicami miasta, ani tego że do samego miasta nie
          ściągnie iwestycji produkcyjnych, że do tego musi rozpocząć działania na skalę
          aglomeracji. Ale on jest takim bmw administratorem. Byle go znów nie wybrano.
          3. Ani Poznań, ani Wrocław nie mają szansy samodzielnie zdziałać w Polsce nic.
          Zbt silna jest przewaga (również ludnościowa) osi Krak-Wwa-3miasto i osi Wwa-
          łódź. Poznań i Wrocław są skazane na współpracę albo wegetację. Dobrym tematem
          byłaby inicjatywa autostrady A5. Inicjatywa ta zakłada budowę drugiej
          autostrady południe-północ z Wrocławia przez Poznań, Czarnków, Chszczno do
          Szczecina zamiast A3. Łączyłaby ona aglomeracje o dwu i półkrotnie większym
          zaludnieniu niż zagłębie legnicko-głogowskie, NowaSól, Zielona Góra i Gorzów
          Wlkp. A argumenty o tranzycie z Pragi do Szczecinamożna włożyć między bajki -
          bliżej jest przez istniejącą autostradę Drezno-Berlin, więc każdy podjedzie
          tamtędy. A i taniej będzie niż na budowanej od podstaw polskiej autostradzie. A
          budując łącznik Wrocław-Nysa uzyskanoby połączenie z multiaglomeracjąWiedeń-
          Brno-Bratysłąwa-Budapest. Nadto łącząc Poznań z Bydgoszczą dopełnił by się
          polski system drogowy.
          I to jest cel by wspólnie walczyć.
          • Gość: Rafis Re: Zgoda. Pń stoi, Wr idzie do przodu, ale to... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 16:59
            Włodek nie pij wiecej :) Juz dawno nie czytałem takich bredni dotyczących
            wielkosci aglomeracji lub liczby studentów. Oj mitomanie :)
            • Gość: gen de Mello Re: Zgoda. Pń stoi, Wr idzie do przodu, ale to... IP: *.kalisz.mm.pl 21.01.05, 19:29
              No no rafis widze ze kontrolujesz wszystkie fora..:)Wroclawskie Krzyki to
              najlepsze osiedle:) Sołacz sie kryje
      • Gość: jjj Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.bredband.skanova.com 30.12.04, 19:58
        Poznan zamiast bronic swojej wysokiej (ale juz chyba nie istniejacej pozycji)
        musi sie ostro zabrac sie do roboty. Co trzeba najpierw zrobic? Nie wiem. Byc
        moze zapomniec jakim sie jest pieknym i powabnym. Nic tak nie rozwija jak
        kryzysy. Wtedy wiele sie mozna nauczyc i znalezc orginalne rozwiazania.
        Wroclawiowi nalezy pogratulowac. Odwalili kawal dobrej roboty.
        Poznanowi zyczyc nalezy wiecej wtrwalosci i paru "pozytywnych" wariatow w
        magistracie ktorzy zaryzykuja postawieniem na cos orginalnego.
      • Gość: i Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:38
    • Gość: Poznaniak Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 20:11
      nie wyolbrzymiasz przypadkiem tej analizy na niekorzyść Poznania?? kwestia
      kulczykparku - mało istotna, afera pedofilska - stare dzieje, afera z rozbudową
      głogowskiej - mało ważna, volskwagen?? kogo to interesuje chyba tylko ekologów,
      puste place w centrum - kwestia smaku... JEDNYM słowem jedyna ważna kwestia
      godna uwagi to utrata połączenia z Londynem zero działań aby tą lukę załatać i
      brak jakichkolwiek kroków aby wprowadzić w poznaniu inne low costy - rozwój
      turystyki mógłby zdecydowanie poprawic nasz wizerunek w świecie wzmóc
      inwestycje i przynieść wzrost dochodów
    • Gość: Bryki99 Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.tele2.pl 30.12.04, 20:37
      Nie wiem kim ty jestes Paulos.....,ale z twego tekstu wynika że jestes
      najwiekszym znawcą Poznania oraz wroclawia, skoro dokonujesz takiego
      "świeeeeeeeeeeeeeetnego "bilansu"

      heeeeh ....
    • Gość: boogo Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.magma / *.magma-net.pl 30.12.04, 21:14
      Wroclaw peka w szwach. Korki sa przez cale miasto, a nawet osiedlowa restauracje
      studenci potrafili przerobic na pub. W weekend(a czesto i w dzien roboczy) nawet
      o 2 w nocy nie masz co wychodzic na rynek, bo i tak nie znajdziesz nigdzie
      miejsca, chyba ze zrobisz rezerwacje 2 dni wczesniej:((
      • Gość: k0les Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 12:43
        A jezdziles przypadkiem samochodem po wrocku?? Takich ilosci ulic z "kocimi
        łbami" jeszcze nie widzialem!! CZesto jezdze przez wroclaw...i nie nalezy to do
        najprzyjemniejszych!! A te "sukcesy" jakie wymieniasz..np wyglad starowki...sa
        moim zdaniem dwie rzeczy, dwa wydarzenia jakie wroclawowi swego czasu pozwolily
        zrobic krok.. pamietna powodz i wizyta papieza!! Pewnie, gratulacje ze potrafili
        to wykorzystac, ale gdyby nie to, nie wierze, ze wszystko by tak pieknie
        szlo...bo niestety wiele rejonow wroclawia wyglada beznadziejnie...a i expo
        jakos ten "wspanialy" wroclaw nie mog wywalczyc...a i tak zawsze bede uwazal, ze
        poznan jest lepszy!!!! i juz!!!!
        • Gość: Zembig-Wroc Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:27
          Najpierw był Kongres Eucharystyczny i wizyta Jana Pawła II, zaraz potem powódź
          spłukała wiele dobrego, ale dała jeszcze większego "kopa" na inwestycje. Ale
          rozwiązań komunikacyjnych to wam zazdroszczę... pozdrowienia.
    • Gość: P.B Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.czerwonak.iwg.pl / 83.238.134.* 30.12.04, 21:19
      Bardzo obiektywne zestawienie :)
      Same minusy Poznania i plusy Wrocławia, mniam; a łączenie problemów społecznych
      z gospodarką jest trafnym rozwiązaniem :)

      Nie ulega jednak wątpliwości, że Wrocław to ładne miasto :)
      • Gość: Filemon Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.poczta-poznan.pl 31.12.04, 08:47
        Szczerze powiedziawszy Poznań trochę zapyział (jest brudny a Ławica działa na
        pół gwizdka), a Wrocław nabrał wigoru (konkurencja się przyda). Martwi mnie
        tylko fakt, że urząd miasta nie potrafi starać się o środki unijne. To znaczy
        potrafi ale nieudolnie.
        • majster_00 Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans 31.12.04, 09:13
          To prawda ja też uważam, że Poznań się nieco zmienił. BYć może to niewłaściwe
          słowo zmienił. MIeszkam tu już 7 lat, i tak naprawdę to niewiele przybyło w
          mieście w tym czasie, owszem pojawiło się parę nowych knajp (parę też ubyło)
          więc to chyba nie stanowi o atrakcji miasta. Te wszystkie afery, i inne Krolopy
          tym się nie ma co przejmować, takie rzeczy nie mają znaczenia dla atrakcyjności
          miasta dla rozumnych ludzi. Piszecie o starym browarze, ale to tym chyba nie
          zabłyszczymy na mapie (już prawie każde miasto ma co najmnijej jeden takie
          obiekt).
          Pochodze z mniejszego miasta w Świętokrzyskim, musze przyznać że ilekroć
          wracałem na wakację w czasie studiów, widać było że coś się zmienia, coś
          przybywa, coś wygląda nowiej, coś bardziej błyszczy. A tymczasem jak wracałem
          do Poznania to z dworca wracałem coraz bardziej rozklekotaną "11", wpadając w
          coraz to większe dziury na Głowgowskiej. itp, itd.
          Ps. Co do Ławicy... to lotnisko nigdy nie będzie miało przyszłości, poniewaź
          zostało trochę niefortunnie wybudowane i podejście samolotów odbywa się od
          strony miasta, a w takim korytarzu powietrznym musi być raczej pustka.

          Pozdr
          Były scyzoryk, teraz Poznaniak
      • Gość: Q Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: 195.20.110.* 31.12.04, 09:51
        Cóż
        Nie ulega jednak wątpliwości, że Poznań w ostatnich latach bardziej
        przychamował niż się rozwinął. Wiele spraw stoi w miejscu, a kto stoi w miejscu
        ten sie cofa.
        Nie znam dobrze Wrocławia więc nie będe porównywał. Zwróce tylko uwagę, że w
        ostatnich latach Poznań co nieco stracił właśnie na rzecz Wrocławia (np.WBK,
        Szkoła Oficerska). Kaczmarek też nie był idealnym prezydentem, ale za jego
        czasów w Poznaniu było widać inwestycje. Potem Grobelny tylko dokończył to co
        było na ukończeniu, a teraz stagnacja na całego. Tylko opłaty i podatki coraz
        wyższe - coż jak nie ma inwestycji to od kogoś trzeba tą kase ściągać...
        • Gość: Alchemik Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 10:08
          Daleki jestem od zadowolenia z tego co dzieje się w moim mieście. Napiszę jednak
          coś na plus Poznania. Tak nowoczesnego systemu sterowania ruchem uliczynym jaki
          ma Poznań nie ma w żadnym polskim mieście. Przejazd samochodem przez Wrocław to
          horror.
          • Gość: Q Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: 195.20.110.* 31.12.04, 12:59
            Tylko zdaje sie ze ten system to tez nie zasługa obecnie władającego. Został on
            wdrożony kupe czasu temu a teraz po prostu działa. Chociaż w Poznaniu korków
            też nie brakuje...
            • Gość: Alchemik Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 13:01
              Wydaje mi sie, że jest to zasługa wczesnego Grobelnego ale nie będę się upierał.
              No cóż korki są ale jakie by były gdyby nie system. No i wieczorami jeżdzi się
              zdecydowanie płynniej. Mi ten system pasuje.
              • Gość: P.B Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.czerwonak.iwg.pl / 83.238.134.* 31.12.04, 14:05
                Plusów Poznania jest dużo, aż nie mam czasu ich wymieniać :)

                ... a wiecie, że we Wrocławiu nawet za przejście z jednego do drugiewgo wagonu
                tego samego tramwaju trzeba kasować kolejny bilet ;)
                • Gość: Alchemik Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 14:17
                  Gość portalu: P.B napisał(a):


                  > ... a wiecie, że we Wrocławiu nawet za przejście z jednego do drugiewgo wagonu
                  > tego samego tramwaju trzeba kasować kolejny bilet ;)

                  Bez jaj. Nie wierzę. Ale dżonk.
                  • Gość: P.B Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.czerwonak.iwg.pl / 83.238.134.* 31.12.04, 14:21
                    > Bez jaj. Nie wierzę. Ale dżonk.

                    powaga

                    ... a wiecie, że we Wrocławiu spora część ulic jest brukowana ;)
                    • Gość: alien czy we wroclawiu jezdza tramwaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:44
                • Gość: gosc. Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:27
                  >.. a wiecie, że we Wrocławiu nawet za przejście z jednego do drugiewgo wagonu
                  >tego samego tramwaju trzeba kasować kolejny bilet ;)

                  PB przestan sobie robic jaja z ludzi :)))
        • Gość: Qt Dajesz się nabrać.... IP: *.icpnet.pl 02.01.05, 12:19
          > Nie znam dobrze Wrocławia więc nie będe porównywał. Zwróce tylko uwagę, że w
          > ostatnich latach Poznań co nieco stracił właśnie na rzecz Wrocławia (np.WBK,
          > Szkoła Oficerska).

          Szkoła Oficerska to był ewidentny przewał. Zresztą jak mówili wojskowi, "wy
          sobie poradzicie, musimy pomóc tym, co mają problemy". Co do WBK, sprawa była
          taka, że w umowie było napisane, że BZ musi pozostać we Wrocławiu. Stąd niby
          nowa siedziba jest we Wrocławiu, czyli siedzi tam prezes, ale i tak sporo rzeczy
          ważnych jest w Poznaniu (albo Środzie, np. karty kredytowe).

          Podsumowując, centrala może sobie siedzieć na Malediwach. Tutaj została robota.

          Zresztą w momencie połączenia to WBK miał 10% więcej klientów i 5% mniejsze
          zatrudnienie, do tego lepszy zysk z całości. Autorowi oryginalnego postu (na
          górze), paulos-owi, polecam własnie takie dane jak porównanie przedsiębiorstw, a
          nie wyglądu.
          • Gość: P.B Re: Dajesz się nabrać.... IP: 83.238.134.* 02.01.05, 12:45
            Kseń siedzi w Poznaniu ...
          • Gość: jack Re: Dajesz się nabrać.... IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 23:33
            jezeli chodzi o umowe kupna banku zachodniego ta centrala we wroclawiu zostala
            zapisana w umowie dzieki lobbingowi wroclawskich politykow, tak wiec sa lepsi
            od poznanskich, chodzilo im o ta aby przyzwyczaic irlandczykow bedacych od 10
            lat w poznaniu do wroclawia i to im sie udalo, gdyby nie ksen wiekszosc banku
            bylaby juz we wroclawiu
            • Gość: P.B Re: Dajesz się nabrać.... IP: 83.238.134.* 05.01.05, 00:13
              irlandczycy nadal są w Poznaniu ;)
              • Gość: Włodek z Grunwaldu co więcej bardziej im się tu podoba, a Kseń mieszk IP: *.238.102.165.adsl.inetia.pl 07.01.05, 22:47
                dwie ulice ode mnie.
    • Gość: wrocławska pyra Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 22:56
      Ot tak sobie odwiedziłem Wasze forum. Jestem Wrocławianinem choć moje korzenie
      tkwią w Śremie. Narzekacie na swoich samorzadowców tak samo jak my.
      Zamieszczony wyżej bilans jest tendencyjny, niesprawiedliwy dla Poznania.
      Wszędzie, tak w Poznaniu jak i we Wrocku jest wiele do zrobienia. Nie chciałbym
      tylko aby w secesyjnych dzielnicach (trójkąt bermudzki, Nadodrze, czy Ołbin)
      zamieniono granitową, poniemiecką kostkę na asfalt. Podobnie zreszta jak wolę
      granit niż asfat na wrocławskim Rynku, czy Pacu Solnym. Pozdrawiam i życzę
      Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Poznaniakom.
    • Gość: adwi Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 14:06
      pozdrowienia z Częstochowy. My jesteśmy chyba na końcu. A do Poznania czuje sentyment ale żeby się na tym nie skończyło. Pozdrówka.
    • Gość: MadeJ Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.multilan.net 01.01.05, 17:13
      Wroclaw - czyli miasto Karguli - przesiedlencow ze wschodu...wiekszosc to
      krzyzowka rusko-polska ukrainsko-polska przesiaknieta zniemczalym
      srodowiskiem...
      • Gość: WR Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 17:29
        Poznań-czyli wieś koło Wrocławia słynąca z uprawy ziemniakow i chodowli trzody
        chlewnej
      • Gość: JG Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.01.05, 21:01
        Tak na marginesie najwiecej ludzi we Wroclawiu pochodzi z Wielkopolski ok 30%.
        • Gość: wroclaw Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.01.05, 21:43
          pochodzę z wielkopolski (okolice Wągrowca), 2 lata mieszkałem w Poznaniu (1992-
          1994). Od 1994 mieszkam we Wrocławiu . Poznań na pewno ma lepszą
          infrastrukturę, mniejsze bezrobocie, lepszą sytuacje gospodarczą w województwie
          (poza pólnocą). Pamiętam jak przeprowadziłem się do Wrocławia to się odczuwało
          na każdym kroku znaczącą przewagę Poznania. jedyną rzeczą która mnie zaskoczyła
          pozytywnie to imprezowe życie nocne wrocławia (w moim odczuciu znacznie lepsze
          od Poznania). Po 10 latach pobytu we Wrocławiu pozostał olbrzymi problem
          miasta - infrastruktura drogowa oraz problem bezrobocia . Pozdrawiam
          Poznaniaków (sam się czuję nim), ale chyba już nie zamieniłbym miasta na Poznań
          (chociażby z powodu bliskości stoków narciarskich :))Pozdrawiam Poznań trzymam
          kciuki i życzę takiej dynamiki rozwoju jak ma Wrocław.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu od 10lat dużo się zmieniło-Pń ma najwięciej wPL... IP: *.238.102.165.adsl.inetia.pl 07.01.05, 22:50
            knajpek na mieszkańca. Kiedyś WR rzeczywiście był w polskiej czołówce
      • Gość: KazmierzP aka ja80 a od Karguli to Ty sie odczep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:51
        hehehe...zawsze ich lubilam ogladac:)
    • Gość: Qt Bilans jest oparty na faktach, nie na wrażeniach IP: *.icpnet.pl 02.01.05, 12:14
      Rzućmy okiem na dwa zdania:
      > Dobrze wiemy, że ze sobą konkurują i uważają się za drugie po Wraszawie
      > centra gospodarcze Polski.

      ...oraz ...
      > Co rozsławiło nasze miasta w 2004 roku? Poznań: -ciąg dalszy afery pedofilskiej

      Widać, że poważny ANALITYK porównuje sytuację gospodarczą umieszczając w punkcie
      1 aferę pedofilską. Która IMHO zresztą miała zdecydowanie pozytywne znaczenie
      jeśli chodzi o marketingową reklamę miasta (nazwa "Poznań" pojawiała się w
      mediach, kontekst jest nieważny).

      > tymczasem Wrocław:
      > kolejny rok agresywnej promocji przyniosi efekty:

      Konkretnie jakie?

      > starówka jest odnawiana,

      Odnawiana jest... dopiero odnawiana. (to jest efekt promocji?)

      > przybywa inwestorów - chociażby HP, ale nie tylko,

      Czy HP podjął decyzję? Bo BBC wciąż podaje, że się waha między Poznaniem a
      Wrocławiem.

      > przybywa turystów,

      Oczywiście, Breslau należał do innej klasy przed wojną. Nie ma się co dziwić i
      nikt chyba nie oczekuje, że będzie inaczej. Do Poznania moga przyjeżdżać Niemcy,
      bo jest blisko. Nie ma szczególnych zabytków i co zrobisz?

      > Ten bilans jest dla Poznania druzgocący - po prostu spadamy, póki co na 3
      > pozycję, ale już niedługo...

      Spadamy? A kto nasz wyprzedza? Chyba próbowałeś powiedzieć, że Wrocław. Tylko
      gdzie argumenty? Bo ja widzę Twoje dywagacje, niepoparte niczym konkretnym.
      Jeśli chodzi o konkrety, zaczniujmy może rozmawiać o infrastrukturze we
      Wrocławiu i Poznaniu. O jakości dróg, komunikacji miejskiej, internecie itp.
      Masz pojęcie w ogóle jak wygląda topologia internetu w Polsce? Masz pojęcie o
      jakości dróg we Wrocławiu? O jakości komunikacji miejskiej, w której wynalazek
      biletów czasowych jest znany z opowiadań? Próbowałeś jeździć samochodem po
      Wrocławiu? Poza tym specyficzną rolę odgrywa środowisko. Tutaj siedzi już spora
      masa Holendrów i Niemców. Tych drugich nie znam, o tych pierwszych mogę
      powiedzieć, że nieświadomie reklamują Poznań, bo opowiadają o biznesie u siebie.
      W ten sposób z Czarnej Dziury stajemy się czymś mniej straszliwym. Buć może
      Wrocław też ma coś takiego - tylko jak to przekłada się na inwestycje?

      Z całym szacunkiem do Wrocławia: oni mogą się z Krakowem i Łodzią gonić. Poznań
      nie jest zresztą historycznie tej samej klasy. Tu nie było tylu Żydów przed
      wojną, nie było takiej kultury. Wspomniany Bauhaus, po wyrzuceniu z Weimaru
      znalazł sobie miejsce we Wrocławiu. Wrocław to inna liga. Nie ma co porównywać
      jabłka do gruszki.

      A Ty sam, zamiast marudzić, zacznij martwić się swoim biznesem. Masz rację co do
      promocji miasta - IMHO też jest słaba, ale odbiła Ci chyba wschodnia
      polaczkowatość do głowy, żeby się w taki sposób z kimś porównywać. Po poznańsku
      to nie wypada.
      • Gość: paulos są różne bilanse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:10
        witam,
        Qt przyznam Ci rację, że ów bilans nie jest zbytnio "skategoryzowany" i mieszam
        w nim wiele wątków. Dodaje to nieco pikanterii i wzmaga wypowiedzi na forum.
        Być może bilans jest tendencyjny, ale takie mam odczucia co do 2004 roku. A
        swoje wiem, bo oba miasta znam.

        Tak więc konkrety:
        co do afery pedofilskiej, to myślę, że najgorsze jest jej nieustanne
        przeciąganie - nowa pani dyrygent i całe grono nauczycielskie przeciwko niej -
        ich wręcz dziecinne zachowania i kontynuacja złej atmosfery wokół szkoły;

        wydaje mi się, że kontekst pojawiania się nazwy Poznań w mediach jest ważny,
        zwłaszcza jeśli dbamy o "dobre imię" miasta i jego mieszkańców. Skojarzenia
        typu: Poznań miasto afer pedofilskich nie są raczej dobrą reklamą marketingową
        miasta

        jeśli chodzi o działania promocyjne Wrocławia, o tym że są silniejsze świadczą
        chociażby dodatki - foldery promocyjne do gazet polskich i zachodnich. Ale to
        nie jest najbardziej istotne. Myślę, że maja lepszą wizję miasta. Jak
        wytłumaczyć pojawienie się tam wielu nowych inwestorów w 2004 roku, jeśli nie
        intensywnymi zabieganaimi magistratu?
        Poznań i Wrocław mają podobny potencjał, podobną pozycję gospodarczą (choć w
        2004 roku na czoło wysunął, jak mi się wydaje Wrocław). Co zatem zdecydowało o
        przegranej przez nas inwestycji HP? Przecież nie wyższy poziom bezrobocia we
        Wrocławiu! Widocznie są bardziej dynamiczni i przyjaźniej nastawieni dla
        biznesu.
        Ponadto oni postawili na organizację kongresów, konferencji, co wyraża się
        począwszy od zapisów w strategii miasta "Wrocław miasto spotkań", po
        rzeczywistą realizację różnego rodzaju spotkań, wymienię chociażby te
        religijne: kongres eucharystyczny, Taize - będące doskonałą reklamą turystyczną!

        odnowienie starówki jest realizowane według pewnej zwartej koncepcji. Najpierw
        Ostrów Tumski i cały Rynek z kamienicami i ratuszem. To robi takie wrażenie, że
        przyjezdny zapomina o kiepskim stanie ciągle jeszcze nieodnowionych uliczek
        bocznych. Teraz biorą się za iluminację Odry i odnowienie bulwarów. A u nas?
        Straszące od lat okolice Żydowskiej - miejsca gdzie parkują zagraniczne
        autobusy z turystami, niejednemu z przyjezdnych przyćmią na długi czas atrakcje
        starówki i jako tako odnowiony St. Rynek.
        Oni wiedzą, że drogą do rozwoju miasta jest turystyka. A to wiąże się i z
        promocją i z odnawianiem zabytków. I z wizerunkiem miasta na zewnątrz.

        Atrakcyjność turystyczną Poznania określam jako wysoką, uważam że jest w tej
        klasie co Wrocław, Gdańsk i Kraków. A ze szczególnych zabytków wymienię
        chociażby ratusz i farę. Poza tym pracuję jako przewodnik po mieście i wiem, że
        podoba się ono turystom. Wiem też, że informacja turystyczna o mieście i
        regionie to nasz najsłabszy punkt. (Podobnie zresztą jak ogólnie kiepski poziom
        promocji Polski za granicą, porównując się np. z Czechami)

        Pytasz się o topologię internetu, infrastrukturę, mówisz o moich dywagacjach.
        No to proszę:
        Poznańskie realizacje tego roku znasz, z wrocławskich wymienię chociażby Most
        Milenijny =(jest większy i dłuższy od naszego Rocha)i prowadzące do niego drogi
        dojazdowe.
        To prawda, że muszą ciągle nadrabiać zaległości drogowe lat ubiegłych, że póki
        co przejazd przez to miasto jest koszmarem. Stoją gorzej z tramwajami, są
        jeszcze daleko jeśli chodzi o bilety elektroniczne. Ale już ich "inwentarz"
        autobusowy nie odbiega w niczym od naszego, a i za parę lat pewnie obwodnica
        autosradowa im przybędzie.

        Może trochę z rekreacji i rozrywki:
        zaczęła się budowa parku wodnego we Wrocławiu, my tymczasem mamy tylko list
        intencyjny (i to który już rok z rzędu). I nie mogę tej sytuacji zrozumieć:
        termalne źródła pod Maltą, ekstra tereny zielone w pobliżu jeziora a aquaparku
        jak nie było, tak nie ma.
        Coś z kultury? Tu też wychodzi ich smykałka do autoprezentacji: spektakle Opery
        Dolnośląskiej znane są już poza granicami kraju.
        A my naszą "Maltę" traktujemy tak nieco po macoszemu - jest no to fajnie; taka
        sobie rutyna; brak entuzjazmu;

        Myślę, że jeśli nasze myślenie o promowaniu miasta oraz naszej "poznańskości"
        (według Ciebie dla krytyki w "poznańskim" świecie nie ma miejsca?) się nie
        zmieni to już niedługo będziemy musieli gonić i Kraków i Gdańsk, no i
        oczywiście Wrocław. Łodzi może nie bo tam mają niezły galimatias.

        Mój bilans celowo skupia się na negatywnych sprawach, po to by je wydobyć na
        powierzchnię i coś z nimi zrobić. Denerwuje mnie ta stagnacja i poczucie
        sielanki, czas naprawdę wziąć się do roboty.
        A krytyka to nie jest marudzenie.
        Myślę, że podobny bilans wrocławski - negatywny mógłby zrobić
        jakiś "tamtejszy", ktoś kto tam mieszka, bo na pewno nie wszystko jest tam
        różowe.

        ANALITYK



        • Gość: Qt Re: są różne bilanse IP: *.icpnet.pl 03.01.05, 13:55
          ) wydaje mi się, że kontekst pojawiania się nazwy Poznań w mediach jest ważny,
          ) zwłaszcza jeśli dbamy o "dobre imię" miasta i jego mieszkańców. Skojarzenia
          ) typu: Poznań miasto afer pedofilskich nie są raczej dobrą reklamą marketingową
          ) miasta

          Tylko że kontekst zanika. Pozytywny czy negatywny, kontekst znika. A własnie
          Poznaniowi była (jest) potrzebna reklama kontekstowa. Nazwa ma się pojawaić. Tak
          się powoli dzieje - autostrada, Kulczyk, pedofilia itp.

          A ewentualnemu inwestorowi nie będzie pedofilia przeszkadzać. Śmiem twierdzić,
          że wręcz odwrotnie. Gdyby wybuchła afera na skalę europejską z np. spożyciem
          metanolu i oślepnięciem 500 ludzi, to znaleźlibyśmy się w kręgu (przepraszam
          nacje) rumuńsko-mołdawsko-rosyjskim. A z aferą pedofilską jesteśmy wśród Belgów.
          Przepraszam ofiary za takie porównanie, ale u nas się o tym nie myśli. Chciałem
          zwrócić uwagę na pewne mało komentowane aspekty reklamy. Nazwa się pojawia i już.

          ) jeśli chodzi o działania promocyjne Wrocławia, o tym że są silniejsze świadczą
          ) chociażby dodatki - foldery promocyjne do gazet polskich i zachodnich. Ale to
          ) nie jest najbardziej istotne.

          Nie widziałem, możesz przybliżyć? Szczególnie zależy mi na treści ulotki i
          wyborze gazet zachodnich.

          ) Myślę, że maja lepszą wizję miasta. Jak
          ) wytłumaczyć pojawienie się tam wielu nowych inwestorów w 2004 roku, jeśli nie
          ) intensywnymi zabieganaimi magistratu?

          Nie chciałem tego pisać porzednio i nadal niechętnie powiem: wzrost jest we
          Wrocławiu większy, bo startowali z innego poziomu. Porównaj: wzrost Polski jest
          tak dużo wyższy od wzrostu czeskiego. Po prostu Czesi są znacznie bardziej
          cywilizowani od nas, stąd dla nich osiągnięcie naszego procentu wzrostu jest
          chyba niemożliwe.

          Generalnie unikam pisania takich rzeczy na forach, bo mam szacunek do Wrocławia
          (dużo mniejszy do jego obecnych mieszkańców), ale sprawa jest IMHO właśnie
          takiego rodzaju. Jak masz np. 40% wypełnienia przestrzeni przemysłowej, to
          ściągnięcie inwestorów jest dużo łatwiejsze niż w miejscu, gdzie wszystkie
          najlepsze działki już dawno "poszły" i zostały same "ochłapy".

          ) Poznań i Wrocław mają podobny potencjał,

          No i tu nie mogę się z Tobą zgodzić, aczkolwiek zastanawiam się czy mam rację.
          Mieszkałem kiedyś 9 lat na Dolnym Śląsku (ale nie Wrocławiu) i mam stamtąd jak
          najgorsze wspomnienia. Nie mam uprzedzeń do tych ludzi, ale wiem jak pracują i
          jakie tworzą środowisko. Jak napisałem, to nie był Wrocław, ale ludzie ci sami,
          tylko miasto większe.


          ) podobną pozycję gospodarczą (choć w
          ) 2004 roku na czoło wysunął, jak mi się wydaje Wrocław). Co zatem zdecydowało o
          ) przegranej przez nas inwestycji HP? Przecież nie wyższy poziom bezrobocia we
          ) Wrocławiu! Widocznie są bardziej dynamiczni i przyjaźniej nastawieni dla
          ) biznesu.

          Nie mam na ten temat informacji jeszcze - jak pisałem, na BBC wciąż "wisi", że
          się zastanawiają.

          ) Ponadto oni postawili na organizację kongresów, konferencji, co wyraża się
          ) począwszy od zapisów w strategii miasta "Wrocław miasto spotkań", po
          ) rzeczywistą realizację różnego rodzaju spotkań, wymienię chociażby te
          ) religijne: kongres eucharystyczny, Taize - będące doskonałą reklamą
          ) turystyczną !

          Zdecydowanie. Poznań jest bardzo protestancki i prawicowy, co generalnie jest
          podstawą gospodarki, ale protestanci nie mają jaj ;). Poznań musi się trochę
          reklamowac w stylu amerykańskim (przesadnie), ale Poznaniacy są zbyt skromni. Ta
          zaleta jest w reklamie wadą.

          ) A u nas?
          ) Straszące od lat okolice Żydowskiej - miejsca gdzie parkują zagraniczne
          ) autobusy z turystami, niejednemu z przyjezdnych przyćmią na długi czas
          ) atrakcje starówki i jako tako odnowiony St. Rynek.

          We Wrocławiu jestpodobna skala. Jeśli spojrzysz z rynku w stronę (chyba)
          wschodnią, to masz domki zbudowane za komuny. Cały kwartał komunistycznych
          domków. Racja, Żydowska jest obleśna. Zastanawiałem się nad rozwiązaniem
          radykalnym ostatnio: zburzyć świątynię, a gminie dać działkę obok. W taki sposób
          tramwaj się wyprostuje, działka zostanie zabudowana a i problem zniknie co zrobć
          z basenem: oddać czy nie.

          ) Oni wiedzą, że drogą do rozwoju miasta jest turystyka.

          I tutaj drogi porównań się rozchodzą. Osobiście nie sądzę, żeby Poznań stał się
          dla zagranicznych wycieczek celem, a nie przystankiem po drodze (np. do
          Torunia). Dla zagranicznych turystów nie ma w Poznaniu "killer feature",
          zabytku/rzeczy, dla którego się przyjeżdża. Są Targi, banki, interesy. Do
          Antwerpii też nie ma po co jechać (może za wyjątkiem obejrzenia Żydów).

          ) Atrakcyjność turystyczną Poznania określam jako wysoką, uważam że jest w tej
          ) klasie co Wrocław, Gdańsk i Kraków.

          Czy możesz mnie przekonać? Bo dla mnie, jak już pisałem, jest to porównanie
          rzędu Bruksela/Antwerpia. Chociaż w tej pierwszej też nic nie ma ;)

          ) {Ratusz, Fara} Poza tym pracuję jako przewodnik po mieście i wiem, że podoba
          ) się ono turystom.

          Fara robi ogromne wrażenie, ale czy to wystarczy, żeby ściągnąć turystów? (to
          nie jest pytanie retoryczne)

          ) Pytasz się o topologię internetu, infrastrukturę, mówisz o moich dywagacjach.
          ) No to proszę:
          ) Poznańskie realizacje tego roku znasz, z wrocławskich wymienię chociażby Most
          ) Milenijny =(jest większy i dłuższy od naszego Rocha)

          Wybacz, ale to kolejne porównanie w stylu staropolskim (komunistycznym). Co z
          tego, że jest dłuższy? To za komuny mówiono, że fabryka margaryny jest
          największa w Europie. A nie mówiono o wydajności tejże.

          Wróćmy do infrastruktury: Wrocław jest połączony gigabitem z Poznaniem (IMHO
          tylko Opole ma jeszcze takie połączenie). Poznań jest węzłem internetu na
          Polskę, ale przy takim połączeniu Wrocław ma "super-highway", a nie np. jak
          Warszawa tylko "dwupasmówkę" ;). Wracając do mostu milenijnego: co konkretnie on
          tworzy? Obwodnicę wewnątrzmiejską. Którą? Bo ztcw pierwszą. W Poznaniu są Ringu
          Stubbena, wokół których organizuje się ruch kołowy od ponad stu lat. We
          Wrocławiu jest WZ (tak się nazywa?), która powstała ztcp w miejsce murów. Więc
          znowu powstaje pytanie: oddali coś ciekawego, ale czy w ten sposób ich
          infrastruktura jest lepsza, czy dopiero taka sama? Powstrzymam się od
          komentowania, bo nie wiem, a nie chcę prowokować.

          Jeszcze o komunikacji miejskiej, bo nie każdy to turysta. Powiedz mi jaki jest
          problem w tym, żeby wprowadzić bilety czasowe, bo ja tu widzę brak woli.

          ) Może trochę z rekreacji i rozrywki:
          ) zaczęła się budowa parku wodnego we Wrocławiu, my tymczasem mamy tylko list
          ) intencyjny (i to który już rok z rzędu).

          Znowu martwisz się niepotrzebnie. W którym mieście w Polsce studenci mają
          możliwość WueFowania na nartach? Stoję sobie w kolejce do wyciągu jako student
          Politechniki Poznańskiej, obok mnie AWF, godzinę po nas UAM. To jest właśnie
          cywilizacja, Panie ;)

          Aqua park da się zastąpić przez pływalnię (to nie to samo, ale prawie..).
          Zresztą jest jeden w Lesznie i Obornikach. (Pokaż mi cywilizację na Dolnym
          Śląsu, to Cię na kolanach przeproszę... Jawor, Lwówek Śląski, Bolwesławiec,
          Legnica... pustynia; tylko Polkowice coś mają). A Malta-ski jest jedynym takim
          "urządzeniem" w okolicy. I jak widzisz nie służy tylko właścicielom do zbijania
          kasy. Taki porządny kapitalizm: zarabia, ale i pomaga. Drugie takie jest podobno
          w Chodzieży. Też Wielkopolska.


          [opera]
          OK, spektakle opery są znane, i dobrze. Ale powiedz mi dlaczego bilet na coś,
          cos, co w Poznaniu kosztowało 80 zł, we Wrocławiu trzeba było płacić 120? Bo
          odpowiedź jest prosta: bardziej hojny biznes (przykład autentyczny! ceny
          również, niestety).

          ) Myślę, że jeśli nasze myślenie o promowaniu miasta oraz naszej "poznańskości"
          ) (według Ciebie dla krytyki w "poznańskim" świecie nie ma miejsca?)

          Nie, jest miejsce na krytykę, ale nie w formie identycznej lub też bardzo
          podobnej do tego, co było pisane na tym forum 2 tyg temu na temat zawracania na
          autostradzie, autorstwa Wrocławianina. Otóż pan ten miał pretensje (tak,
          pr
          • Gość: paulos Re: są różne bilanse IP: 193.29.205.* 03.01.05, 14:10
          • Gość: paulos Re: są różne bilanse IP: 193.29.205.* 03.01.05, 14:11
            Qt poczekaj proszę na odpowiedź, dziś mam kupę spraw na głowie, odezwę się
            później
            pozdr
            • Gość: Qt Re: są różne bilanse IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 09:28
              U mnie to samo na razie.
          • Gość: Zembig-Wroc Re: są różne bilanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:47
            Nie jestem stałym klientem pływalni, ale ciekawy obiekt z atrakcjami typu
            zjeżdżalnie, bąbelki, jest od kilku lat w Bielawie.
    • Gość: primo Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.01.05, 15:36
      To zaden bilans. Po stronie Poznania napisales drobne afery, to prawda nam sa
      znane bo zyjemy poznanskimi sprawami,ale to maly kaliber. Po stronie Wroclawia
      wymieniasz same ogolniki (co to znaczy,ze promocja miasta dala efekty?).
      Ktos z Wrocvlawia, kto nie zna realiwo poznanskich moglby napisac lustrzane
      odbicie twojego "bilansu":
      np: "Poznan-realizacja gmachu nowego muzeum i architektoniczne dzielo Stary
      Browar wienczace udana przebudowe ul Polwiejskiej; budowa nowego mostu Rocha;
      zwiekszenie inwestycji w ramach aglomeracji poznanskiej" itd w tym stylu. To
      tylko takie przyklady, strzelam zupelnie z sufitu. Ale tak mogloby to wygladac.

      Poznan ma jedna dobra przewage: nizsze bezbrobocie. O ile w liczbach no nie jest
      az tak mocno mniejsze od wroclawskiego, to pod wzgledem struktury wychodzi
      lepiej. To znam z relacji kilku osob, swiezych absolwentow z wymiany
      studenckiej-Poznan ma tylko troche mniejsze bezrobocie,ale miejscowy rynek jest
      nastawiony bardziej na osoby wyksztalcone, fachowcow itd.
      Wroclaw jest w porzadku,ale pamietajmy ze jako stolica regionu musi holowac
      garba w postaci d. woj legnickiego i walbrzyskiego (duze bezrobocie, zniszczona
      infrastruktura miast).

      A ponadto taka sztuczna rywalizacja z Wroclawiem jest bez sensu. Na warszawke,
      panowie i panie, na warszawke!!
      • Gość: MadeJ Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.multilan.net 02.01.05, 18:21
        A wiec Poznan - najbardziej zielone(czyli najwiecej roslinek)- targi
        poznanskie - ludzie - porzadek - brak zawisci - tradycja tworzona przez
        pokolenia a nie przez nalecialos ze wschodu ;) - nie dyskryminuje tutaj
        zzabugowcow - sa takimi samymi polakami - ale moze kolega paulus powie od kiedy
        jego rodzina mieszka we Wroclawiu?Ze tak czuje sie Wroclawianinem....dla mnie
        Wroclaw to szare miasto z kiepska starowka, beznadziejnym centrum...ogrod
        botaniczny maja ladny ;) bo moj dziadek go tworzyl ;)hehehe i nic pozatym
        ale w sumie jak bylem tam w 90-ktoryms to mozna bylo powiedziec ze mieszkancom
        niezle sie powodzi.... ;)
        • Gość: Seru Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:29
          Widzisz MadeJ przez te 10 lat bardzo duzo się zminiło we Wrocławiu. I teraz to
          Poznan jest szarym miastem z kiepską starówką i beznadziejnym centrum..
        • Gość: Piotrek/// Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:43
          Nie teraz grubo przesadzasz-starówkę Wrocław ma fantastyczną.Nieważne czy
          odnowiona czy nie-architektura jest piekna i Poznan nie moze sie porownywac.Ale
          jest to historyczny spadek-przypomnijcie sobie (kto nie wie)-Wroclaw byl przed
          laty jednym z glownych miast Pruskich,potem (na poczatku XIXwieku) zniesiono
          mury miejskie i miasto moglo sie rozwijac.Mieli przestrzen i perspektywy.A
          Poznan?Po upadku Napoleona generalicja pruska postanowila zrobic z Poznania
          Festung Posen,ktora chronilaby Prusy przed Ruskami.Miasto zostalo otoczone
          nowymi murami i juz w latach 60-tych XIX wieku zaczelo sie w tych murach dusic!
          Zniesiono je dopiero na pocz XX wieku.Spojrzcie na centrum-waskie ciasne
          uliczki,brak przestrzeni-zupelna odwrotnosc Wroclawia.I jeszcze jeden aspekt-
          Wroclaw byl przez setki lat praktycznie rdzennym miastem niemieckim.Poznan w
          czasach zaborow byl caly czas siedliskiem Polakow,ktorych Prusacy starali sie
          zniemczyc lub przegonic.I to tez sie odbilo na architekturze.Taka forma
          kary.Wroclaw zadnych barier nie ma!Takze porownywanie Wroclawia z Poznaniem pod
          wzgledem aspektow turystycznych nie ma sensu-zabory niestety zrobily
          swoje.Poznan ma za to wiele do zaoferowania w innych aspektach i tu Wroclaw
          dlugo nas jeszcze nie przegoni.I o to chodzi-niech kazde miasto zaoferuje co ma
          najlepszego a obydwu wyjdzie to na dobre.Takie gadanie "my mamy to a wy nie"
          itd nie ma sensu.Oczywiscie istnieje i bedzie istniec naturalna konkurencja
          miedzy tymi miastami,ale to im wyjdzie tylko na zdrowie.Poznań rulez!!!
          • Gość: Seru Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:53
            Tez uważam ze porownywanie obu miast jest bezcelowe. Porównanie Poznania do
            Wrocławia jest tak samo sensowane jak porównywanie Poznania do Krakowa.
            Nie ta liga nie ta historia , dwa inne swiaty. Zdrowa rywalizacja na poziomie
            gospodarczym jednak moze zrobic dobrze obu miastom.
            Zagrozeniem dla Poznania jest zcentralizowane panstwo a'la warszawka.
          • Gość: paulos ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:16
            Przytaczasz ciekawe myśli Piotrek. Ja obstaję przy swoim, że Poznań można
            zaliczyć do miast ciekawych również architektonicznie i historycznie, tylko że
            mało się o tym mówi oraz przywykło się sądzic/mówic, że jest to miasto ekonomii
            takie bez duszy. A jest w gruncie rzeczy bardzo ciekawe i cały czas nieodkryte.

            Lubię też Wrocław i życzę mu dobrze. Ponadto uważam, że poważnym problemem w
            rozwoju Polski, a więc i Poznania i Wrocławia jest zbyt centralistyczna
            polityka regionalna. Co więcej może ona kiedyś zaszkodzić i samej Warszawie.
            Jednak władze lokalne mogą coś w tej dziedzinie zrobić i swoim postem chciałem
            zwrócić na to uwagę. Dynamiczny skok Wrocławia to zasługa umiejętnego
            wykorzystania jego atutów przez samorząd.
            Życzyłbym tego Poznaniowi w 2005 roku.

            Swoją drogą myślę, że Wrocław i Poznań powinny zwiększyć swoją współpracę, może
            wpłynęłoby to na politykę centrali.
        • Gość: paulos no tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 20:53
          cóż kolego MadeJ,
          oświadczam, że mieszkam w Poznaniu a rodziny we Wrocławiu nie posiadam
          • Gość: Piotrek/// Re: no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 00:00
            Też przyznam Tobie Paulus racje-duza centralizacja jest ogromnym problemem.I
            chociaz mysle,ze uporamy sie z tym w najblizszych latach,to lwia czesc szans i
            korzysci dla Poznania, innych duzych miast,a takze tych mniejszych,
            przepadla.Duze firmy np nie zmienia nagle miejsc swych central tylko dlatego,ze
            nastapila decentralizacja.Warszawa bardzo duzo skorzystala z przemian sprzed 15
            lat i bedzie z tego tytulu jeszcze przez dluuugi czas osiagala korzysci. Co do
            architektury nie zaprzeczam-Poznan jest ladnym miastem,tu rowniez turysci moga
            wiele zobaczyc.Ale Wroclaw jest po prostu ladniejszy.Nie chce im tego
            wytykac,ale oni wszystko dostali ze tak powiem "za darmo".A Poznan?Bazar
            wzniesiony za skladki Polakow patriotow,Teatr Polski rowniez,Waga za zaborow
            nie istniala bo byla symbolem polskosci.Zamek cesarski powstal by "udowodnic"
            cos Polakom.To samo z Opera i gmachem UAM.Przykra prawda.Nie sztuka
            gospodarowac tym co sie juz ma-sztuką jest cos stworzyc i tym przyciagnac
            uwage.A co mial Poznan?Nic!MTP?jakis zadatek ale nic wielkiego.Wszystko sami
            stworzylismy i powinnismy byc z tego dumni.A nie ma co wytykac,ze Wroclaw nam
            uciekl.Bo turysci przyjezdzaja? Zabawne-WIEKSZOSC to starzy Niemcy,ktorzy sie
            tu urodzili i odwiedzaja Wroclaw z sentymentu.
            • Gość: boogo Re: no tak IP: *.magma / *.magma-net.pl 03.01.05, 01:01
              Bzdura. Starych Niemcow juz sie prawie nie widzi.
              • Gość: Piotrek/// Re: no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 01:05
                to w takim razie widać ich wnuczeta :)
                • Gość: Rafis hmmm IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 03.01.05, 01:50
                  aż dziw bierze jak łatwo niektórym wytłumaczyc pewne sprawy i własne
                  niepowodzenia.No cóż moznaby po raz kolejny starac sie pokazywac ze
                  rzeczywistosc jest bardziej skomnplikowana niz niektórym sie zdaje. Że we
                  Wrocławiu nie było targów, nie było nawet zagranicznych firm do konca lat 80
                  tych, ze jednak Niemcy nie pozostawili po sobie pomalowanego na różowo rynku i
                  że panstwo Polskie nie inwestujac nic eksploatowało miasto, że dziadek nie mógł
                  tworzyc ogrody botanicznego bo tenze był stworzony w 1811 roku..., ż emiasto w
                  1990 roku plasowało sie w rankingach w okolicach 20 miejsca a w Legnicy mawiano
                  ze Wrocław to takie miasto z dworcem leżące koło Legnicy :)
                  Można pokazywac ze miasto jednak posiada wiele instytucji finansowych na skale
                  Polską(Europejski Fundusz Leasingowy, AIG Credit, VB leasing,Lukas Bank, Lukas
                  na raty,PTF Santander Bank,Eurobank,Polski Rejestr Długów,czołowe firmy
                  windykacyjne, BZWBK, getin holding), że jest najwiecej obok WArszawy i Krakowa
                  firm z sektora IT, że jest tworzona siec szybkiego dostepu do internetu, która
                  ma tylko kilkanascie miast w Europie,że istnieje dosc nowoczesny przemysł
                  (Bombardier, alstom,whirlpool, mastercook,3M,volvo), że miasto okupuje 132 tys
                  studentów(2003 rok),że miasto uzyskało 100% dotacji UE o jakie zabiegało że
                  liczba turystów wzrasta o 20% rocznie...
                  Można mówic jeszcze wiele ale po co skoro Wy i tak wiecie swoje. Wiecie, że
                  miasto zamieszkiwane jest przez leniwych zabugoli, którzy wszystko dostali w
                  idealnym stanie po Niemcach a wszystko co złe to wina ich warcholstwa i braku
                  poznanskiego etosu pracy, z którego tak jestescie dumni i o którym tak czesto
                  wspominacie.Wiecie takze ze miasto jest szare a centrum paskudne bo przeciez
                  byliscie tu w 1992 roku albo ciocia wam opowiadała bo była tu w 1987 roku
                  przejazdem.
                  Wiecie co?Wcale mi to nie przeszkadza. Myslcie tak sobie dalej, dalej zyjcie
                  własnymi mitami i przekonaniami sprzed 100 lat.Niech dalej trwa samouwielbienie
                  i poczucie wyższości.Póki to będzie trwać póty Wrocław będzie spokojnie
                  zgarniał kolejne konfitury bo Wy przeciez i tak znajdziecie na to jakies
                  wytłumaczenie :)

                  pozdrawiam.

                  uff ale sie rozpisałem, i jak póżno. :)
                  • Gość: Piotrek/// Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 02:14
                    Oj widze,ze nastapilem koledze na odcisk...Jestes Rafis mistrzem propagandy-
                    napisalem cos innego,a Ty usilujesz to przekabacic.Centrum macie piekne-to po
                    pierwsze.Po drugie nie musisz sie nam zalic,jak to po IIwojnie św ograbili Wam
                    miasto,bo polowa polskich miast przez to przeszla (jesli nie wiecej).Cala
                    Polska budowala ukochana stolyce.Co do turystow i ich wnuczat-byl to dowcip
                    sluzacy rozluznieniu atmosfery,a jesli to Cie nie przekonalo to zajrzyj na moj
                    wczesniejszy post,w ktorym napisalem,ze Poznan NIE MOZE rownac sie z Wroclawiem
                    jesli chodzi o branze turystyczna.Musisz przyznac,ze zabytki dostaliscie-
                    gomulka Wam moze starowke pobudowal??A malowanie przez Niemcow rynku na jakies
                    smieszne kolory nie ma istotnego znaczenia.nawet pod rozowym kolorem widac
                    piekno architektury.Nam komuchy wybudowali na starym Arsenal-budynek z betonu i
                    wykosili piekne secesyjne kamienice pod dwupasmowke,ktora zapomnieli
                    zbudowac.Kazde miasto przeszlo tragedie,wiec otrzyj juz Rafis lzy.A jakie
                    mielismy targi?cale WNP sie zjezdzalo i pokazywalo traktory,a Zachodu bylo jak
                    na lekarstwo.fajne targi.Co do inwestycji nie bede sie z Toba wyliczal,juz duzo
                    takich watkow bylo.Tylko jeden fakt-w Poznaniu zainwestowano w ciagu 15 lat 3,5
                    mld dolcow,najwiecej po Wawie.Dodaj do tego Tarnowo Podgorne,przez dlugi czas
                    najbogatsza polska gmine i inne okoliczne gminy ktore tworza dzis powiat
                    poznanski a utworzy sie ladna sumka.Glowe dam,ze przebijemy Wasz
                    powiat.Oczywiscie,mianujecie sie centrum IT i ogolnie sama wysoka technologia.A
                    ja odpowiem tak-w Pn bezrobocie wsrod absolwentow wyzszych uczelni jest
                    mniejsze niz we Wro,u nas tez sa wyzsze srednie place,czyli to co tak naprawde
                    najbardziej pracownikow interesuje.A to ze HP zainwestowalo u Was?Coz gratuluje
                    Wam,zrobilem to juz na Waszym forum.A wiesz jakie byly tego powody?Podaje za
                    Glosem:wieksze bezrobocie i nizsze srednie place.A takze to,ze max pomoc
                    publiczna wynosi u Was 40% u nas tylko 30%.Nie bedziemy sie juz tak wyliczac bo
                    sie zanudzimy na smierc.Powtorze raz jeszcze-i WRO i PN maja swoje atuty,ktore
                    wykorzystuja w mniejszym lub wiekszym stopniu.I bardzo dobrze.Niech kazde
                    miasto sie tak rozwija jak oba wyzej wspomniane a staniemy sie tygrysami Europy
                    ponownie :) Pozdrawiam
                    • Gość: paulos Re: hmmm IP: 193.29.205.* 03.01.05, 14:17
                      zgadzam się z przedmówcą (przedwpiscą): komuna oszpeciła nie tylko Wrocław,
                      także Poznaniowi się dostało. Podobnie zresztą wojna zniszczyła również Poznań -
                      jedyną różnicą jest procent zniszczonej zabudowy, który u nas był o jakieś 15-
                      20 % mniejszy; także Rafis nie przesadzaj
                      • Gość: Rafis Re: hmmm IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 03.01.05, 17:21
                        Gość portalu: paulos napisał(a):

                        > zgadzam się z przedmówcą (przedwpiscą): komuna oszpeciła nie tylko Wrocław,
                        > także Poznaniowi się dostało. Podobnie zresztą wojna zniszczyła również
                        Poznań
                        > -
                        > jedyną różnicą jest procent zniszczonej zabudowy, który u nas był o jakieś 15-
                        > 20 % mniejszy; także Rafis nie przesadzaj

                        Nie sadze, za komuny Poznan urósł do dzisiejdszych rozmiarów a Wrocław zaledwie
                        powrócił do rozmiarów sprzed wojny. Poza tym brak inwestycji centralnych po
                        wojnie dotyczył tylko Wrocławia.Wiele wrocławskich kosciołów jest pusta a
                        poznanskie raczej nie(np katedra.)
                        ale nie bede sie licytował :)
                        z reszta mojego wpisu tez sie nie zgadzasz?
                        • Gość: paulos komuna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:54
                          Myślę, że mylisz terminy. Czynnikiem, który wpłynął znaczącao na sytuację
                          Wrocławia była wojna i związane z nią zmiany granic+przemieszczenia ludności.
                          Bo niby skąd miało się wziąć 600 tysięcy osób w 1945 roku we Wrocławiu, skoro
                          trzeba było zasiedlić inne obszry "Ziem Odzyskanych"? Nie możesz tak spisywać
                          na straty całego okresu historii powojennego Wrocławia. A czy naprawdę nie
                          mieliście żadnych inwestycji centralnych? To kto zbudował tą waszą trasę W-Z
                          (ul. Kazimierza Wielkiego) i tą krzyżówkę na Pl. Społecznym (czy Centralnym? -
                          nie pamiętam dokładnie nazwy)? Czy rzeczywiście nic nie dostawaliście z budżetu
                          centralnego?
                          A targi? Co w tym dziwnego - skoro były w Poznaniu już przed wojną to je tam
                          pozostawiono. Na pewno czyniły Poznań bardziej atrakcyjnym gospodarczo (o ile
                          tak można mówić o czasach komuny), ale bez przesady - zagranicznych firm aż tak
                          dużo tam nie było! Ale to takie wyroki historii: Poznań miał pecha w 19 w. gdy
                          stał się twierdzą i prowincją, kiedy to Wrocław stał się metropolią i
                          odwrotnie - w 20 w. Wrocław miał pecha bo wojna zafundowała mu wymianę ludności
                          i starty materialne, a proces odzyskania dawnej pozycji zajął jakieś 50 lat,
                          podczas gdy Poznań bez specjalnych skrępowań (choć i też nadszarpnięty przez
                          wojnę) uzyskał status i wielkość metropolii. Suma sumarum mamy dziś dwa miasta
                          na zachodzie Polski o podobnym potencjale i wielkości.
                          W sumie z resztą postu mogę się zgodzić, bo jak sam widzisz zacząłem ten wątek
                          na forum opinią, iż w 2004 roku Wrocław zyskał na tyle, że przegonił Poznań.
                          Myśłę, że ta różnica nie jest kolosalna, ale widzę ją na tyle, że postanowiłem
                          napisać to co napisałem:)Może to brzmi nieco jak masło maślane, ale tak jest.
                          Powtórzę jeszcze raz: winą można obarczyć kiepskie działania promocyjne władz
                          Poznania i pośrednio województwa (na czele ze skandalicznym marszałkiem-
                          niewypałem). I póki tak będzie to rzeczywiście Wrocław zgarnie więcej. Chyba,
                          że padnie Ryanair a LOT i PPL jeszcze raz wypną się na Poz i Wro i pozostaniemy
                          pustynią komunikacyjną! ale to juz inny wątek!
                          • Gość: Rafis Re: komuna IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 04.01.05, 18:01
                            Te inwestycje o których mówisz były przeprowadzone juz za Gierka czyli po
                            podpisaniu traktatów z RFN(które to uznawały granicę na Odrze i Nysie
                            Łużyckiej).
                            Zresztą istnieja juz plany aby te inwestycje jak najszybciej zlikwidowac bo
                            przyniosły ogromne szkody tak jak u was trasa na Sródke.U nas to sie nazywa
                            trasa WZ i rozcina stare miasto(oczywiscie zeby ja wybudowac wyburzono setki
                            budynków.fota:
                            www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/kwpwroclaw/obrazy/rd_lp06.jpg
                            www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/kwpwroclaw/obrazy/rd_lp04.jpg
                            Estakady na placu społecznym to tez masakra. Nie dosc ze niebezpieczne to
                            jeszcze znajduja sie na kilkudziesiecio hektarowym placu Społecznym-teraz
                            pojawiaja sie plany likwidacji estakad i zabudowy całego terenu. Oto fotka:
                            www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/kwpwroclaw/obrazy/rd_lp22.jpg
                            co do danych to mostatnio byłem w US i spisałem kilka danych z 2003 roku:

                            1) studenci
                            Wrocław stał sie 3 ośrodkiem akademickim POlski, w 2003 roku było u nas 132 tys
                            studentów, w Krakowie 155 a w Wawie 270 tys. Poznan 122 tys.

                            2) mieszkania

                            od roku 2000 do 2003 ich ilosc wzrosła we Wrocku o 22 tys do 243 tys, w
                            Krakowie
                            wzrosła o 26 tys, w Gdansku o 12, Poznaniu o 16 , Warszawie o 80 tys :) reszta
                            wegetuje albo lekko rosnie.

                            3) miejsca noclegowe, turystyka(lata 2000-2003)
                            2000 2003 (w nawiasie liczba miejsc w hotelach)
                            Wrocław 6530 7404
                            (3574) (5385)
                            Kraków 10312 14452
                            (6617) (9528)
                            Poznan 6583 7120
                            (3672) (4520)

                            liczba udzielonych noclegów w tysiącach, w nawiasie turysci zagraniczni
                            2000 2003
                            wrocław 379 472
                            (138) (163)
                            kraków 800 624
                            (406) (374)
                            poznan 394 301
                            (142) (147)


                            Co do targów to jednak to one dały Poznaniowi wielka przewagę w 1990 roku
                            ponieważ to u was zachodnie firmy zakładdały swoje siedziby na Polskę i
                            przedstawicielstwa. Później za tym szły fabryki itp.

                            PS. Swoje zdanie wyraziłem tylko dlatego, że ciekawi mnie jak bardzo niektórzy
                            poznaniacy(szczególnie na internetowych forach) lubia sie wywyższać i oczerniać
                            Wrocław.Taki Qt jest najlepszym tego przykładem.

                            pozdrawiam
                        • Gość: paulos skąd te liczby? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:59
                          Aha jeszcze jedno:
                          u nas studentów też jest jakieś 130 tysięcy (znowu idziemy łeb w łeb)!
                          a skąd wziąłeś ten wzrost liczby turustów o 20%?
                        • Gość: LMB Re: hmmm IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 15:58
                          > Nie sadze, za komuny Poznan urósł do dzisiejdszych rozmiarów a Wrocław zaledwie
                          > powrócił do rozmiarów sprzed wojny.

                          Wrocław przed wojną: ok. 600 tys.
                          Teraz 650-750 tys.

                          Poznań: 250 vs 600-700 tys.

                          > Poza tym brak inwestycji centralnych po wojnie dotyczył tylko Wrocławia.

                          Polakowi to zawsze ktoś inny namieszał. On nigdy winny.

                  • Gość: P.B Re: hmmm IP: 195.94.212.* 03.01.05, 09:14
                    Rafale, to o czym napisałeś to jest prawda i "raczej" nikt tego nie podważa :)
                    • Gość: Rafis Re: hmmm IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 03.01.05, 11:17
                      Gość portalu: P.B napisał(a):

                      > Rafale, to o czym napisałeś to jest prawda i "raczej" nikt tego nie podważa :)

                      pisałem to w innym celu ale sam widzisz, ze np taki Piotrus nic nie zrozumiał :)
                      i dalej pisał swoje, jak juz mówiłem mnie to nie martwi.
                  • Gość: Qt Re: hmmm IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 16:10
                    > aż dziw bierze jak łatwo niektórym wytłumaczyc pewne sprawy i własne
                    > niepowodzenia

                    Dokładnie.

                    > Że we Wrocławiu nie było targów, nie było nawet zagranicznych firm do konca
                    > lat 80-tych,

                    Mamy rozumieć, że to nie wasza wina. Przecież firmy zagraniczne, jak sugerujesz,
                    wybierają to miejsce, które wskaże im komuna, a nie same. Tak to brzmi.

                    > ze jednak Niemcy nie pozostawili po sobie pomalowanego na różowo rynku

                    To również nie wasza wina. To Niemcy popsuli. Więc nie miejcie do nas pretensji.
                    Niemcy/Ruskie/Ktokolwiek to zniszczył, my tylko przyszli i już tak było.

                    Przed chwilą pisałeś coś o zrzucaniu winy na innych. Czy Ty patrzysz w ogóle w
                    lustro?

                    > że dziadek nie mógł tworzyc ogrody botanicznego bo tenze był stworzony
                    > w 1811 roku.

                    Dokładnie! To jakim prawem piszecie "50 lat MPK" i "50 lat Uniwersytety
                    Wrocławskiego"? To ktoś z zewnątrz na tramwajach wam napisał?
                    (obie instytucje istniały długo przed przybyciem osadników ze wschodu i pisanie
                    "50 lat czegośtam" to ewidentne fałszowanie fistorii. W wydaniu Wrocławian)

                    > że miasto w 1990 roku plasowało sie w rankingach w okolicach 20 miejsca

                    I znowu mówisz o zmianach. Chwała wam za zmiany! Ale my mówimy o statusie
                    obecnym. Niemcy tez mogą podziwiać nasz wzrost, ale na tuym podziw się kończy.

                    > Niech dalej trwa samouwielbienie i poczucie wyższości.

                    Poczytaj sobie na tym forum artykuł o Wrocławianinie narzekającym na to, że mu
                    na autostradzie nie pozwolono zawrócić, to może zrozumiesz nasze
                    samouwielbienie. Poza tym my tworzymy społeczeństwo, które jest silniejsze
                    _poza_Poznaniem_ (tak, Grodzisk czy Leszno jest czystsze i porządniejsze), a u
                    Was ta skala wygląda zupełnie odwrotnie, co miałem okazję zobaczyć. Przez 9 lat
                    mieszkałem na Dolnym Śląsku i muszę powiedzieć, że ci mili ludzie tam
                    mieszkający tworzą społeczność, którą nie można nazwać zupełnie ŻADNYM
                    pozytywnym przymiotnikiem. Sami swoi - wyobrażacie sobie takich ludzi w naturze,
                    mieszkających koło was?
                    • Gość: Rafis Re: hmmm IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 04.01.05, 18:20
                      Qt widzisz ze kompletnie nic nie rozumiesz :)
                      Wiec moze wyjasnie Ci po krótce:
                      O różowym rynku pisałem w tym sensie ze to miasto było zniszczone w 75% i to po
                      wojnie zostało odbudowane wiec twierdzenie ze wszystko zostało po Niemcach jest
                      niezgodne zprawdą.
                      Po drugie ktos z poznaniakóe napisał ze jego dziadek tworzył ogród botaniczny
                      we Wrocku wiec odpowiadam z eogród był tworzony w 1811 roku.
                      Po trzecie w 2003 roku było 300 lecie Uniwersytetu Wrocławskiego a nie 50 lecie
                      a 50 lat MPK jak najbardziej bo MPK(Miejskie Przedsiebiorstwo Komunikacji)
                      istnieje od powojnia.
                      No ale skąd Ty mozesz o tym wiedziec skoro kompletnie nie znasz Wrocławia i
                      powtarzasz tylko zasłyszane bzdury.
                      Co do społecznosci, jej trwania i tworzenia to chyba za powazny temat jak na
                      rozmowe z Tobą. Powiem tylko, że zasiedziałe społeczenstwo(Wielkopolska) i
                      nowe, czesto jeszcze niescalone(Dolny Śląsk) maja swoje zalety i wady.
                      Sam potwierdze ze Wielkopolska jest bardziej zadbana i czysta ale zeby wiedziec
                      dlaczego trzeba znac troche historii i socjologi.
                      Poza tym jak juz pisałem swiat sie zmienia i Dolny Śląsk wraz z Wrocławiem
                      mknie do przodu.Ten zaniedbany po wojnie region z pieknymi zabytkami,
                      krajobrazami rozwija sie coraz szybciej i po raz kolejny zaczyna korzystac ze
                      swego strategicznego położenia.DŚ juz jest na 3 miejscu pod względem inwestycji
                      gminnych jak i zagranicznych a juz niedługo bedzie 3 pod względem wytwarzanego
                      PKB/mieszkanca(teraz jest 4 za Wielkopolską).

                      pozdrawiam i zycze wiecej obiektywizmu
                      • Gość: Qt Re: hmmm IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 21:31
                        > Qt widzisz ze kompletnie nic nie rozumiesz :)

                        Poważnie?

                        > O różowym rynku pisałem w tym sensie ze to miasto było zniszczone w 75% i to po
                        > wojnie zostało odbudowane

                        OK, i co w tym dziwnego? Polska norma, albo nieco więcej.

                        > Po trzecie w 2003 roku było 300 lecie Uniwersytetu Wrocławskiego a nie 50 lecie

                        Dokładnie, to wytłumacz mi skąd twierdzenia (widziałem osobiście!) o
                        "pięćdziesięcioleciu uniwersytetu"?

                        > a 50 lat MPK jak najbardziej bo MPK(Miejskie Przedsiebiorstwo Komunikacji)
                        > istnieje od powojnia.

                        No właśnie o takie kłamstwa mi chodzi. Wygląda na to, że "za niemca" nie było
                        tramwajów.

                        > No ale skąd Ty mozesz o tym wiedziec skoro kompletnie nie znasz Wrocławia i
                        > powtarzasz tylko zasłyszane bzdury.

                        Kompletnie nie znam, cyz też kompletnie nie pasuje to do Twojego image?
                        > Co do społecznosci, jej trwania i tworzenia to chyba za powazny temat jak na
                        > rozmowe z Tobą.

                        Zdecydowanie. Mieszkałeś przecież we wszystkich 16 województwach. A ja tylko na
                        Dolnym Śląsku i w Poznaniu.

                        > Powiem tylko, że zasiedziałe społeczenstwo(Wielkopolska) i
                        > nowe, czesto jeszcze niescalone(Dolny Śląsk) maja swoje zalety i wady.

                        Dokładnie to twierdziłem. Napisałem jeszcze, że mieszkanie na Dolnym Śląsku było
                        miłe w sensie kontaktów towarzyskich, ale społeczeństwo to ci moi sąsiedzi
                        tworzyli na poziomie epoki kamiennej lub filmu Sami Swoi (zresztą najgorszy kloc
                        jaki znam).

                        > Poza tym jak juz pisałem swiat sie zmienia i Dolny Śląsk wraz z Wrocławiem
                        > mknie do przodu.

                        Ten Dolny Śląsk, który opisuję, cofnął się od 1989 roku. Tak, cofnął! Jedynym
                        cudem z nieba była powódź. Dzięki temu coś wyremontowano.

                        > Ten zaniedbany po wojnie region z pieknymi zabytkami,
                        > krajobrazami rozwija sie coraz szybciej\

                        Moje najszczersze gratulacje! Tylko przypominam, że mówimy o _stanie_obecnym_, a
                        nie o wzroście.

                        > DŚ juz jest na 3 miejscu pod względem inwestycji
                        > gminnych jak i zagranicznych a juz niedługo bedzie 3 pod względem wytwarzanego
                        > PKB/mieszkanca(teraz jest 4 za Wielkopolską).

                        Czy byłbyś łaskaw zacytować co konkretnie te inwestycje przyniosły? Bo znowu
                        mówisz o zmianach, a nie o stanie rzeczywistym. Zresztą poziom inwestycji
                        świadczy o niskim, czy o wysokim poziomie początkowym?

                        > pozdrawiam i zycze wiecej obiektywizmu

                        Gdzie mieszkałeś w Wielkopolsce? Kogo znasz osobiście z Poznania, kto Ci opowie
                        o sprawach wewnątrz?
                        • Gość: Rafis Re: hmmm IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 05.01.05, 00:00
                          Wiesz co nie chce mi sie z Toba gadac na takim poziomie.
                          Powiem tylko, ze ostatnio byłem w Poznaniu i jakos nie zauważyłem różnicy
                          między waszymi kupami na chodnikach a naszymi.Nie zauwazyłem też róznicy w
                          odpadajacym tynku ze starych kamienic.Ruiny koło dworca w bodajże Lesznie tez
                          jakos nie wyglądaja lepiej od ruin na DŚ. Ostrów Wielkopolski gdzie padł cały
                          przemysł tez jakos nie rzucił mnie na kolana. Rawicz też. W obu miastach byłem
                          na weselach w zeszłym roku.Jadac do Poznania pociagiem mijalismy dziesiatki
                          nieotynkowanych chałupek z pustaków.
                          Pewnie mieszkaja tam lokalni krezusi. Aha pisałes tez o Aquaparkach, że u nas
                          jest tylko w Polkowicach. Kolejny przykład jak bardzo masz przestarzałe
                          informacje. Jes ich juz kilka a rozpoczyna sie budowa kolejnych nastepnych.
                          Juz pisałem ze swiat sie zmienia. To ze cos było jakis czas temu nie znaczy ze
                          jest teraz.Kto sie nie rozwija ten sie cofa.
                          • Gość: LMB Re: hmmm IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 17:26
                            > Wiesz co nie chce mi sie z Toba gadac na takim poziomie.

                            To po kiego grzyba zacząłeś się unosić honorem? Jak ktoś Ci powie, że Polacy
                            kradną samochody w Niemczech to się obrażasz? Przecież to prawda. Ale czy Ty to
                            robisz? Nie (chyba ;). Więc zamiast się unosić, mógłyś się zastanowić czy to się
                            ma do Ciebie. Jeśli nie, to w czym problem?
                      • Gość: chłopek-roztropek hoho IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 16:28
                        > Po trzecie w 2003 roku było 300 lecie Uniwersytetu Wrocławskiego a nie 50
                        lecie
                        >

                        A ja myślałem,że Uniwersytet Wrocławski powstał w 1811 roku
                        a wcześniej było to Kolegium Jezuickie

                        natomiast wasz Uniwersytet (im.Bieruta) powstał w 1945,czyli w tym roku (2005)
                        będziecie obchodzić okrągłą 60-tą rocznicę powstania waszej wszechnicy;-)
                  • Gość: chłopek-roztropek hoho IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 16:38
                    > Polską(Europejski Fundusz Leasingowy, AIG Credit, VB leasing,Lukas Bank,
                    Lukas
                    > na raty,PTF Santander Bank,Eurobank,Polski Rejestr Długów,czołowe firmy
                    > windykacyjne, BZWBK, getin holding),

                    po kolei
                    -EFL,Lukas Bank,Lukas Kredyty-to w ramach jednej instytucji Credit Agricole
                    to tak jakbyś poznańskie spółki zależne BZWBK wymieniał oddzielnie
                    Eurobank (jaka nazwa!) praktycznie pada,jeżeli zostanie przejęty,wyniesie się z
                    Wrocławia
                    -BZWBK na wylocie z Wrocławia
                    -Polski Rejestr Długów-to jakiś nowa instytucja finansowa?;-)
                    -czołowe firmy windykacyjne-z tych to najbardziej radują się wrocławskie
                    szpitale,jak sądzę!
                    -getin holding-a w Poznaniu Kuylczyk Holding-to dopiero instytucja finansowa!

                    > wspominacie.Wiecie takze ze miasto jest szare a centrum paskudne bo przeciez
                    > byliscie tu w 1992 roku albo ciocia wam opowiadała bo była tu w 1987 roku
                    > przejazdem.

                    Rafis,dobrze wiesz,że poza Rynkiem i Ostrowem Tumskim jest naprawdę nędza i PRL-
                    szczególnie blokowiska w okolicach Rynku
                    • Gość: Rafis Re: hoho IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 05.01.05, 18:03
                      Gość portalu: chłopek-roztropek napisał(a):

                      kompleksy wychodzą? :)
                      • Gość: ! Re: hoho IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.05, 20:23
                        qt vel LMB vel chłopek-roztropek strasznie niedouczony jesteś i jak widać
                        bardzo słabo orientujesz się we wrocławskich tematach. Pisz dalej, pośmiejemy
                        się z kolejnych Twoich postów. Jaś Fasola to przy Tobie mały pikuś :)
                        • Gość: chłopek-roztropek hoho IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 16:51
                          > się z kolejnych Twoich postów.
                          >Jaś Fasola to przy Tobie mały pikuś :)

                          nieskromnie mówiąc:
                          wiem o tym!
                          ;-)
                        • Gość: Qt Re: hoho IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 18:03
                          (Autor poprzedniego postu: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl )

                          > chłopek-roztropek strasznie niedouczony jesteś

                          Tradycyjnie personalne komentarze (tzw. "personalne wycieczki") gdy się
                          ARGUMENTY kończą.

                          > i jak widać bardzo słabo orientujesz się we wrocławskich tematach.

                          Pisałem, że znam Wrocław głównie (ale nie tylko) z opowieści współpracownika,
                          stąd nie jest to dokładna wiedza. Dolny Śląsk znam niestety dużo lepiej.

                          > Pisz dalej, pośmiejemy się z kolejnych Twoich postów. Jaś Fasola to przy Tobie
                          mały pikuś :)

                          U was podobno jest sporo kabaretów. Nie starcza?
                          • Gość: chłopek-roztropek hoho IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 18:22
                            > U was podobno jest sporo kabaretów. Nie starcza?

                            uśmiechu nigdy za wiele!
                            i dystansu...

                            ;-)

        • Gość: Zembig-Wroc Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:50
          Kolego, od 90któregoś wieeeeele się zmieniło....
          Pozdrawiam.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu nie zgadzam się z oceną negatywną Pń, ale ty już.. IP: *.238.99.200.adsl.inetia.pl 08.01.05, 13:29
          przegiąłeś w bezkryycyźmie. Poznań bez zawiści? Porządek? Spójrz na zasady
          ruchu drogowego u nas. Jeżdże dużo po polskich dużych miastach i - może prócz
          Olsztyna i Bydgoszczy - nie ma gorszych kierowców, nie ma większej anarchii i -
          wynikającej z frustracji i kompleków wobec Wawy - agresji. Pocieszać może tylk
          to, że Wrocławianie mają jeszcze większe kompleksy przejawiające się
          samouwielbieniem. Ale oni muszą budować swoją tożsamość, więc są
          usprawiedliwieni. Poznaniacy jako potmokowie założycieli Polski i twórców -
          ogniem i mieczem - narodu polskiego, nie muszą siętak dowartościowywać.
          Na marginesie: 30% wrocławian jest pochodzenie wielkopolskiego, 35% poznaniaków
          jest pochodzenia kresowego - i wyszło nam to mimo wszystko zdecydowanie na
          zdrowie.
    • Gość: Q<ba Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:20
      No tak z tym, że wrocławska starówka odnowiona była po raz kolejny po powodzi w
      1997 roku a nie w 2004 :). A ich Galeria Centrum nijak wygląda w porównaniu do
      naszego Starego Browaru. Poza tym u nich też są lokalne przekręty niewyjaśnione
      do końca, o których poznaniacy nie wiedzą. Dlatego porównanie nie jest
      obiektywne.
      • tg Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans 03.01.05, 10:58
        Akurat wroclawska starowka zostala odnowiona przed powodzia. I o nia toczyli
        mieszkancy heroiczny boj.
        A tak w Nowym Roku chcialby zyczyc mieszkancom obu miast wiecej otwartosci na
        siebie. Moze Poznan juz nie jest z przodu i nalezy sie przyjrzec co z Wroclawia
        mozna skopiowac, a moze Wroclaw po swym dynamicznym skoku nie nauczy sie na
        bledzie Poznania i utonie w samouwielbieniu?

        Dosiego Roku 2005, badzmy otwarci na nowe idee.
      • Gość: Rafis Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 03.01.05, 11:21
        Gość portalu: Q<ba napisał(a):

        > No tak z tym, że wrocławska starówka odnowiona była po raz kolejny po powodzi
        w
        >
        > 1997 roku a nie w 2004 :).

        ooo kolejna ulubiona wymówka, była odnowiona przed powodzią-około lutego 1997
        roku(i to po raz pierwszy bo wczesniej na rynku stała stacja benzynowa i
        jezdziły syrenki :)

        A ich Galeria Centrum nijak wygląda w porównaniu do
        > naszego Starego Browaru.

        Galeria Centrum to 100 letni zabytkowy budynek, jeden z ładniejszych w miescie
        tylko zaniedbany przez własciciela.

        Poza tym u nich też są lokalne przekręty niewyjaśnione
        >
        > do końca, o których poznaniacy nie wiedzą. Dlatego porównanie nie jest
        > obiektywne.

        to jasne przeciez wasza policja dzieki temu ze jest lepsza wykrywa wszystkie
        przekręty :)
        • Gość: Piotrek/// Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 13:09
          Piotrus Rafalku zrozumial,trudno nie zrozumiec,skoro klepiesz ten sam tekst od
          poczatku watku.Chodzi mi o to,ze wysuwasz bledne wnioski.i tyle
        • Gość: Q,ba Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 14:51
          Wniosek z tego, że Wrocław nie ma żadnych sukcesów w 21 wieku. To gdzie ta
          przewaga nad Poznaniem ? Starówka odnowiona na przyjazd Jana Pawła II w 97
          roku, Galeria Centrum ma 100 lat ??? Co za sukces minionego roku hehe
          • Gość: exx Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 16:58
            Otóż ma.2 osrodek gospodarczy w Polsce- wystarczający sukces
          • Gość: exx Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 16:58
            Otóż ma.2 osrodek gospodarczy w Polsce- wystarczający sukces
            • Gość: P.B Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: 83.238.134.* 03.01.05, 17:05
              ooo taaa, to na pewno :) he he
          • Gość: Seru Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:21
            Q>ba ale we Wrocławiu jest jeszcze Galeria Dominikańska kóra ma 2 lata..
            • Gość: Piotrek/// Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 18:20
              łał to nie dosc ze jestescie tacy boscy to jeszcze macie 2
              galerie...Przepraszam za zlosliwosc,ale zaczyna mnie wkurzac to wzajemne
              przekomarzanie sie,sam sie w to nieswiadomie wplatalem...Umowmy sie,ze obydwa
              miasta sa boskie co? :)
              • Gość: guerra Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 20:51
                CC Bank też

                Poznań -----> Wrocław

    • Gość: i Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:38
      tej
    • Gość: mat Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 10:59
      myślę, że akurat ilość galerii handlowych jest słabym wyznacznikiem w tej
      dyskusji.

      a co z kulturą - w Poznaniu w zeszłym roku bieda kompletna - nawet festiwal
      Malta był zdaniem wielu nieco gorszy niż poprzednie... nie mówiąc już o
      poznańskich chórach, dla których zeszły rok nie był też najlepszy.
    • Gość: BeerBrader Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:23
      Na korzyśc Poznania na pewno przemawia lepszy poziom uczelni i Stary Browar.
      Wrocław ma tragiczne drogi i troche zaniedbane niektóre dzielnice, ale nie
      zapomnijcie ile pieniędzy "poszło" na usuwanie skutków powodzi stulecia.
      • Gość: Rafis Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 05.01.05, 18:05
        Gość portalu: BeerBrader napisał(a):

        > Na korzyśc Poznania na pewno przemawia lepszy poziom uczelni

        chyba w rankingach sorządzanych przez pracowników poznanskiej AE(Wprost) :)
        • Gość: P.B Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: 83.238.134.* 05.01.05, 20:00
          Nie we Wproście, ale w Polityce, i ranking układali nie tylko uczeni z
          poznańskiej AE ale i z innych uczelni ...
          • Gość: Rafis Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 05.01.05, 22:04
            PB a czym sie rózni pod względem wykształcenia absolwent wrocławskiej uczelni
            od uczelni poznanskiej?
            • Gość: Qt Brak badań nt. szkół wyższych. IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 18:09
              > PB a czym sie rózni pod względem wykształcenia absolwent wrocławskiej uczelni
              > od uczelni poznanskiej?

              Co do rankingów, przyjrzyjcie się im bliżej. Toż to żenada. Zamiast brac pod
              uwagę liczbę zatrudnionych i liczbę zatrudnionych w zawodzie po studiach, biorą
              takie rzeczy jak wygoda dostępu do biblioteki. Niedługo zapewne pojawią się
              oceny widoku z okien akademika. Mówię o rankingach robionych przez poważne
              gazety, np. Rzeczpospolita.

              Więc nie ma za bardzo co dyskutować na temat poziomu, bo nie ma badań. We
              Wrocławiu jest (była?) dobra kadra ze Lwowa, ale znając życie trudniej otrzymać
              zaliczenie na lewo w Poznaniu.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu 1/3 kadry wrocłwawskiej ma też korzenie w Poznaniu IP: *.238.98.46.adsl.inetia.pl 08.01.05, 11:18
                a 1/3 poznańskiej wywyodzi się z UJK w Wilnie
    • Gość: Banderas ja tam niczego nie zazdroszczę Wrocławiowi IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 16:47

      no,może z wyjątkiem niektórych Wrocławianek;-)
      • Gość: Zembig-Wroc Re: ja tam niczego nie zazdroszczę Wrocławiowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:25
        I na wzajem, ja z tego powodu co tydzień przemierzam trasę W-P i z powrotem...
        • Gość: Włodek z Grunwaldu daj już pokój ansom.Czas się jednoczyć,nie dawać.. IP: *.238.99.200.adsl.inetia.pl 08.01.05, 13:32
          się skłócać jak od 50 lat. Wwa i środowiska lubuskie korzystają na dzieleniu i
          rządzeniu przy pomocy tego konfliktu - więcej vide mój post na samym początku z
          datą 7.01
    • Gość: hagar Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.man.poznan.pl 06.01.05, 12:38
      Bezrobocie w Poznaniu 7%
      Bezrobocie we Wrocławiu 12%
      skoro we Wrocławiu jest tak dobrze to dlaczego tak źle z pracą, a skoro w
      Poznaniu jest tak źle to dlaczego pod względem bezrobocia jest na drugim
      miejscu w kraju i depcze po piętach Warszawie. To pytanie do wszystkich, którzy
      mówią o wyższości Wrocławia nad Poznaniem.
      • Gość: HH Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans ???? IP: 195.143.166.* 06.01.05, 13:19
        W Hamburgu bezrobocie 10% w Monachium 4% i to zupelnie nic nie znaczy ze
        Monachium przewyzsza pod jakims wzgledem Hamburg ? Dzisiaj jest tak a jutro
        moze byc inaczej. Pyry beda za Poznaniem a slazaki za Wrockiem . Ja jestem
        urodzonym slazakim z dolnego i ani w Poznaniu ani we Wrocku nie chce mieszkac
        tylko i wylacznie nad morzem w Gdansku,Gdyni lub Sopocie . Wielkosc miasta nie
        ma znaczenia ,100 tys wieksze czy mniejsze. Wazny jest standard zycia po pracy
        szczegolnie latem od maja do pazdziernika.
        • Gość: hagar Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans ???? IP: *.man.poznan.pl 06.01.05, 13:54
          Oczywiście, że poziom bezrobocia jest jednym z mierników jakości życia. Jeżeli
          w Hamburgu bezrobocie wynosi 10% a w Monachium 4% to świadczy to na korzyść
          tego drugiego miasta. W Hanowerze bezrobocie wynosi 12% i oni bardzo zadroszczą
          Poznaniowi tych 7%
          • Gość: Rafis Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans ???? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 06.01.05, 19:04
            W Hanowerze bezrobocie wynosi 12% i oni bardzo zadroszczą
            >
            > Poznaniowi tych 7%


            komedi ciąg dalszy :)
            Przeciez pisałes o standardzie zycia. Gdz\ie ejst on wyzszy? w Poznaniu czy
            Hanowerze? Oczywiscie to pytanie retoryczne.
            Pomysl tez o tym ze czym nowoczesniejsza gospodarka tym mniej potrzebuje siły
            roboczej ale za to ta praca jest bardziej dochodowa.
            Jak juz pisałem we Wrocku jest duzo firm IT i finansowych. Jednak wiekszosc
            bezrobotnych to ludzie z wykształceniem nizszym niz srednie a oni moga pracowac
            najwyzej w fabrykach lub handlu, któruy jest bardzo uzalezniony od popytu(który
            z kolei jest generowany przez pracowników tych fabryk).
            Wrocławiowi brakuje własnie fabryk i magazynów zeby zmniejszyc bezrobocie
            jednak prawdziwy rozwój to IT, nowe technologie i finanse.Nowoczesny przemysł
            tez nie jest zły.

            pzdr.
            • Gość: hagar Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans ???? IP: *.man.poznan.pl 07.01.05, 11:49
              > Przeciez pisałes o standardzie zycia. Gdz\ie ejst on wyzszy? w Poznaniu czy
              > Hanowerze? Oczywiscie to pytanie retoryczne.

              Dla mnie pytanie nie jest retoryczne i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Skoro
              Niemcy twierdzą, że bezrobocie to dla nich problem to znaczy, że tak jest.

              > Pomysl tez o tym ze czym nowoczesniejsza gospodarka tym mniej potrzebuje siły
              > roboczej ale za to ta praca jest bardziej dochodowa.

              Jeżeli to prawda, to mamy do czynienia z bombą z opóźnionym zapłonek. Są jednak
              kraje z bardziej rozwiniętą gospodarką (USA, Japonia), gdzie bezrobocie jest
              stosunkowo niskie. Wrocławiowi życzę mniejszego bezrobocia.

              • Gość: Rafis Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans ???? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 07.01.05, 12:08
                Gość portalu: hagar napisał(a):

                > Jeżeli to prawda, to mamy do czynienia z bombą z opóźnionym zapłonek.

                No mamy, w coraz wiekszym stopniu praca ludzka jest zastepowana kapitałem.


                Są jednak
                >
                > kraje z bardziej rozwiniętą gospodarką (USA, Japonia), gdzie bezrobocie jest
                > stosunkowo niskie.

                Jestesmy w socjalistycznej Europie ;)


                Wrocławiowi życzę mniejszego bezrobocia.
                >
                dziękuje, przyda się.
      • Gość: realista Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.01.05, 15:10
        POZNAN 500 COS TYS.MIESZKANCOW DUZY ALE NIE ZADNA METROPOLIA.I CO Z TEGO JAK
        PRAWIE NIKT ZA GRANICA O NIM NIE SLYSZAL. MASTRICHT MIASTO W HOLANDII 120 TYS.
        400 PUBOW ZNANY W SWIECIE.TROCHE POKORY I SAMOKRYTKI .TE PLATNE 4 KILOMETRY
        AUTOSTRADY NIE SWIADCZA ZE JESTESCIE BOG WIE KIM
      • Gość: mat Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:07
        za to mają beznadziejne połączenie kolejowe z Warszawą i chcąc nie chcąc muszą
        jechać przez Poznań
    • Gość: Wally Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.parkiet.com.pl / *.crowley.pl 06.01.05, 16:53
      Nie rozumiem dlaczego tak bronicie Poznania. Ja też kocham to miasto, ale to nie
      znaczy, że nie wolno mi krytykować nieudolności. A chciałbym, że Poznań był
      piękniejszy, mocniejszy - słowem w czołówce. We Wrocławiu też radni się gryzą,
      ale jakoś lepiej sobie ze wszystkim radzą. W Poznaniu pan prezydent przez lata
      bardzeij zabiegał o swoje notowania u Kulczyka niż o dobro poznaniaków. Dowody?
      A proszę bardzo - wszystkie imprezy plenerowe, którymi się Grobelny chwalił był
      na "elyty". I Rigoletto, i koncerty na 750-lecie, i większość przedstawień
      festiwalu Malta - i pewnie jeszcze wiele wiele innych - było biletowanych dla
      normalnych ludzi, podczas gdy tzw. wierchuszka z władzami miasta na czele
      korzystała z darmowych wejść. A Wrocław potrafił operę dla ludzi za darmo
      wystawić! W Poznaniu nawet parada uliczna na 750-lecie zostala zrobiona na
      odpieprz - przepraszam za słowa, ale po prostu doszła na Stary Rynek i koniec. A
      władze poszły na bankiet.
      Nasze kochane władze chwalą się inwestycjami, których nie ma, albo które
      pozyskali poprzedni prezydenci i radni. Proszę mi wskazać choć jedną inwestycję
      produkcyjną, która stworzyła miejsca pracy? Co - supermarkety? W Poznaniu się
      nie buduje nowych fabryk, nie buduje się nowych mieszkań, a TBS-y to jedna
      wielka przechowalnia polityków, którzy przedrażają cały interes! Jak tanie
      mieszkania mogą być tak drogie? Grobelny i jego klika nie poradzili sobie z
      żadnym ważnym problemem miasta, a szanowny pan prezydent wręcz naruszył jego
      interesy kombinując z "kulczykparkiem", Siemensem, termami itd...
      Nic się nie udało, ba - nawet nie podjęto prób. Inwestorzy przychodzą i nie mogą
      się niczego dowiedzieć. A władze jeżdżą po świecie - żeby "podpatrywać". Co?
      Fujibanę, która nigdy nie powstanie? Fabryki Volkswagena? Co jeszcze? Po co to?
      Dla prywatnych wycieczek? Nie potrafią oszczędzać, bo muszą się "postawić. Po co
      prezydentowi luksusowy samochód? Jakim cudem robi on w 2 lata 200 tys. km? Kto
      znajomy prowadzi remonty? I tak samo kombinują z miastem wszyscy politycy -
      wyciągnąć jak najwięcej kasy i to wszystko. Nic dla dobra mieszkańców. Remontują
      ulice, którymi sami przejężdżają, podczas gdy inne niszczeją od lat. Żadnej
      kontroli nad wydatkami, nad remontami, nad ich jakością. I tylko wielkie plany.
      Nie, nie. Poznań to piękne, kochane miasto. Ale trafiła mu się ekipa niedorajdów
      na stołkach. Wrocław ma znacznie mniejszy odsetek takich domorosłych finansistów.
      Pozdrawiam

      • Gość: chłopek-roztropek Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 17:41
        Gość portalu: Wally napisał(a):

        > produkcyjną, która stworzyła miejsca pracy? Co - supermarkety? W Poznaniu się
        > nie buduje nowych fabryk,

        w Warszawie się buduje fabryki?Ileż można fabryk wybudować?
        Man,Solaris,VW,Brigstone,Reemtsma...i wiele innych w gminach podpoznańskich

        >nie buduje się nowych mieszkań,

        nonsens (tylko na moim osiedlu oddawanych jest rocznie klikaset mieszkań-nie
        TBS-ów)

        >i większość przedstawień festiwalu Malta -A Wrocław potrafił operę dla ludzi
        za darmo
        > wystawić!

        RAZ!

        natomiast odpłatność za przedstawienia teatralne na Malcie jest doprawdy
        symboliczna
        A Bregović,Buena Vista, i kilka innych koncertów na Malcie były płatne?

        >a TBS-y to jedna
        > wielka przechowalnia polityków, którzy przedrażają cały interes! Jak tanie
        > mieszkania mogą być tak drogie?

        A wiesz może jak jest z TBS-ami we Wrocławiu?

        >a szanowny pan prezydent wręcz naruszył jego
        > interesy kombinując z "kulczykparkiem", Siemensem, termami itd...

        Park zostanie odnowiony,dalsza część Browaru powstanie,też będziesz narzekał?
        projektu tej skali co Termy Maltańskie jeszcze w Polsce nie bylo,cierpliwości
        Trudno Grobelnego obwiniać za błędy konstrukcyjne w tramwajach Siemensa,nie
        tylko do Poznania trafiły tramwaje z usterkami

        > na stołkach. Wrocław ma znacznie mniejszy odsetek takich domorosłych
        >finansistów.

        oj,zdziwiłbyś się,
        gdybyś miał do czynienia z UM Wrocławia!

        • Gość: paulos wrocławscy urzędnicy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.05, 22:19
          a Ty miałeś z nimi do czynienia?
          a może Rafis nam coś powie o wrocławskich skandalach?
          mniemam, że takie są?
          czy się mylę?
          • Gość: Rafis Re: wrocławscy urzędnicy IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 06.01.05, 22:54
            Gość portalu: paulos napisał(a):

            > a Ty miałeś z nimi do czynienia?
            > a może Rafis nam coś powie o wrocławskich skandalach?
            > mniemam, że takie są?
            > czy się mylę?


            o skandalach? hmmm
            Jesli chodzi o urzedników to najwięcej kontrowersji wzbudziło darowanie długów
            przez prezydenta za lata 200-2003 kilku firmom.Wprawdzie wiekszosc to była np
            Opera(opłata za zajmowanie pasa drogowego) ale takze było kilka prywatnych firm.
            Ale ogólnie dostalismy 100% dotacji z UE wiec urzednicy sie tym zajmujacy
            spisali sie swietnie.Brygady tygrysa zabiegajace o inwestorów tez działały
            b.dobrze.Były problemy z rejestracja samochodów-straszne kolejki.
            No i panstwowa służba zdrowia leży. Co ciekawe prywatne szpitale naleza do
            najlepszych w kraju.
            W tamtym roku powstał skandal prasowy wokół lodowiska w rynku, które kosztowało
            800 tys zł.Oczywiscie odezwali sie "miłosierni" którzy juz widzieli te
            pieniadze jako nowe drogi czy tez obiady dla dzieci.Jednak lodowisko bedzie
            uzytkowane 10 lat a juz sie prawie zwróciło i do tego wpływy z biletów idą na
            obiady dla dzieci.
            Aha własnie skonczył sie jakis proces urzędnika z lat 2000-2002 z AWS, który
            brał łapówki za przedłuzanie pozwolenia na działalnosc targowiska.
            Najwieksze zamieszanie było wokół rozwoju lotniska, które po kolei traciło
            połączenia i nie miało żadnego taniego. Na szczescie nagonka prasowa przyniosła
            efekt i Dutkiewicz załatwił Ryanaira do Londynu a podobno będa jeszcze kolejne
            połączenia.
            Moze nie uwierzysz ale ogólnie ten rok był jednym z najlepszych w historii
            miasta np wyjasniła sie sprawa obwodnicy autostradowej(sąd odrzucił protesty a
            sejm zapisał 100 mln na dokumentacje i grunty), rozpoczeto budowe wschodniej
            obwodnicy miasta(Bielany-Długołęka), poprawa atmosfery koło lotniska. Jedenastu
            duzych inwestorów zróznych branz w tym IT. Wrocławski getin holding przejął
            łódzki bank przemysłowy i górnoślaski bank gospodarczy.itp itd.
            Naprawde tylko sobie zycze aby 2005 nie był gorszy :)
            • Gość: Włodek z Grunwaldu brak skandali?? Zerknąłem dziś na stronę dodatku.. IP: *.238.98.46.adsl.inetia.pl 08.01.05, 11:21
              we Wrocku i co cztam: miasto coś komuś darowało, a niezależnie od siebie toczą
              się procesy karne dwóch byłych wrocławskich posłów. No, tego już w Poznaniu nie
              ma - jeśli toczymy tu propagandę jak czynisz, a nie dyskusję.
              • Gość: Rafis Re: brak skandali?? Zerknąłem dziś na stronę doda IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 14:30
                Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

                > we Wrocku i co cztam: miasto coś komuś darowało, a niezależnie od siebie
                toczą
                > się procesy karne dwóch byłych wrocławskich posłów. No, tego już w Poznaniu
                nie
                >
                > ma - jeśli toczymy tu propagandę jak czynisz, a nie dyskusję.

                O tym ze darowało to pisałem ale wszystko jest zgodne z prawem(nie ma
                Kulczykparków) a o procesach nic nie wiem. Zdrojewski miał przez kilka lat
                proces o niepłacenie vatu przez miasto ale poznanski(sic!) sąd go uniewinnił :)
                Ogólnie władze we Wrocku od 90 roku sprawuje centroprawica wiec skupiam sie na
                niej.Z SLD zawsze coś wyjdzie :) ale akurat tym sie nie przejmuję.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu wniosek:Grobelny dętka,WR rusza,ale wciąż z tyłu IP: *.238.102.165.adsl.inetia.pl 07.01.05, 22:55
    • Gość: Poznaniak Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:59
      Masz w 100% rację.
      Uważam że winne sa niekompetentne władze miasta : Grobelni, Frankiewicze,
      Kruszyńscy itp.
      Łza sie kręci za Prezydentem Kaczmarkiem ...

      Poznań ruszy z kopyta jak sie odwoła tą ekipkę kolesi.
      Niestety ostatnia taka akcja zakończyła sie niepowodzeniem ...
      • Gość: paulos mój bilans (bardziej) obiektywny IP: 193.29.205.* 07.01.05, 16:22
        dotarłem do danych statystycznych Urzędu Miasta w Poznaniu, z których wynika,
        że miasto przyciągnęło (jak dotychczas) największą wartość inwestycji
        zagranicznych po Warszawie:

        Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych SA oraz
        informacji podawanych przez inwestorów wartość skumulowanych bezpośrednich
        inwestycji zagranicznych w latach 1990-2003 wyniosła w Poznaniu 3,5 mld USD,
        czyli 6,0 tys. USD na mieszkańca. Od 1997 roku Poznan niezmiennie zajmuje 2.
        pozycję wśród dużych polskich miast (po Warszawie) pod względem wielkości
        zainwestowanego kapitału zagranicznego liczonego na jednego mieszkańca.

        Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych SA oraz
        informacji podawanych przez inwestorów wartość skumulowanych bezpośrednich
        inwestycji zagranicznych w latach 1990-2003 wyniosła w Poznaniu 3,5 mld USD,
        czyli 6,0 tys. USD na mieszkańca. Udział Poznania w wartości bezpośrednich
        inwestycji zagranicznych w Polsce wyniósł 4,8%. Od 1997 roku Poznan niezmiennie
        zajmuje 2. pozycję wśród dużych polskich miast (po Warszawie) pod względem
        wielkości zainwestowanego kapitału zagranicznego liczonego na jednego
        mieszkańca. Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych poniesionych w
        latach 1990-2003 w przeliczeniu na mieszkańca była w Poznaniu o 1/5 większa niż
        we Wrocławiu, ponad 1/4 niż w Krakowie, 3-krotnie wyższa niż w Łodzi, prawie 4-
        krotnie niż w Szczecinie oraz 4-krotnie większa niż w Gdańsku. W 2003 r.
        dynamika wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych (w stosunku do 2002
        r.) wyniosła aż 31%, głównie dzięki dużym inwestycjom koncernów: Volkswagen i
        Bridgestone. Na koniec 2003 r. kapitał o wartości powyżej 1 mln USD
        zainwestowało w Poznaniu 130 inwestorów zagranicznych pochodzących z 25 krajach
        świata. Największym inwestorem zagranicznym w Poznaniu jest obecnie niemiecki
        koncern motoryzacyjny Volkswagen. Poza Volkswagenem, kapitał przekraczający 100
        mln USD zainwestowało w Poznaniu 5 innych inwestorów: GlaxoSmithKline,
        Bridgestone, Allied Irish Bank, Wrigley i SABMiller. Ponad 4/5 zainwestowanego
        kapitału pochodzi z 6 krajów: Niemiec (33%), USA i Wielkiej Brytanii (po 13%),
        Francji (12%), Japonii (8%) i Irlandii (5%). Największym zainteresowaniem
        inwestorów cieszyły się przedsięwzięcia związane z produkcją przemysłową (75%
        poniesionych nakładów), następnie handlem i usługami (19%) oraz pośrednictwem
        finansowym (6%). W przemyśle największe nakłady inwestycyjne poniesiono w
        branży motoryzacyjnej (38%), spożywczej (23%) oraz farmaceutycznej (15%).

        (to były właśnie te dane)
        niw wiem na ile są aktualne i co na to Rafis, ale wynika z nich, że Poznań
        skosił 3,5 mld, a Wrocław 2,8 mld dolarów. Jeśli jednak dodamy do wrocławskiej
        wartości zadeklarowane w 2004 roku inwestycje rzędu 300mln euro (tak można
        wyczytać na wrocławskim forum)to ta sumka podskoczy do jakichś 3,2 mld. Także
        zbliży się i to bardzo do tej poznańskiej. Jeśli dobra urzędnicza "hossa" we
        Wrocławiu (jak tu nam Rafis przedstawił) potrwa i w 2005 roku, to ta suma
        przeskoczy i naszą.

        czyli co może się mylę, może jeszcze (przez jakiś czas) możemy się tytułować 2.
        pozycją gospodarczą w kraju? przy takim stylu uprawiania polityki samorządowej
        naszych miejskich włodarzy ta sytuacja nie potrwa długo...
        Wally masz rację - wręcz czytasz w moich myślach! Czas na aktywne i agresywne
        działania promocyjne!

        jeszcze się odezwę,
        Qt - pamiętam, że jeszcze wiszę Ci odpowiedź na Twój post!

        • Gość: Włodek z Grunwaldu pojawił się obiektywizm :-) proponuję zerknąć na.. IP: *.238.102.165.adsl.inetia.pl 07.01.05, 23:12
          mój post na samej górze (z dzisiejszą datą). Porównanie na korzysć dla Poznania
          staje się jeszcze bardziej ewidentne przy porównaniu aglomeracji poznańskiej i
          wrocławskiej. W poznańskiej 1/3 mieszkańców i 1/4 inwestycji skupia się poza
          miastem (reemtsma, solaris, kuhne&nagel,raben, kraft-stollwerk, deuckeninck,
          grundfos...). Wrocław nie ma tak rozbudowanej aglomeracji.
          Ale:
          1. najważniejsze jest n a k o ń c u. Poznań i Wrocław muszą zawrzeć sojusz
          inaczej jedni i drudzy będziemy w europejskiej skali szarakami. Więcej mój
          wcześniejszy post na początku kolejki.
          2. co do chamskich wyzwisk dwa fakty (z których mozna być dumnym):
          - największą grupę ludnościową Wrocławia stanowią wielkopolanie 30%, 35 %
          pracowników naukowych uczelni (a może jedynie uniwersytetu - nie pamiętam)
          związana jest z poznańskimi uczelniami
          - 30% mieszkańców Poznania stanowi ludność bezpośrednio po wojnie lub pośrednio
          przybyła z terenów utraconych, a po wojnie wywowdziło się stamtąd 40%
          pracowników naukowych poznańskich uczelni, którzy uzupełnili braki po masowych
          mordach na poznańskich intelektualistach - co jest ogólnie w Polsce mało znane.
          Jak się mówi, że we Wrocławiu osiedliły się lwowskie uczelnie, tak w Poznaniu
          naukowcy ze znakomitego wileńsiego Uniw Jana Kazimierza.
          Jako Wielkopolanin z rodziny o udokumentowanej historii od czasów Władysława
          Łokietka, a jednocześnie człowiek liberalny, jestem dumny z tego, że Poznań
          stanowi tak udany amalgamat różnych mentalności. Choć kurza mnie notoryczne
          wjeżdżanie na czerwonym świetle - poznaniacy to najgorsi w kraju kierowcy
          • Gość: Rafis Re: pojawił się obiektywizm :-) proponuję zerknąć IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 01:13
            Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

            > mój post na samej górze (z dzisiejszą datą). Porównanie na korzysć dla
            Poznania
            >
            > staje się jeszcze bardziej ewidentne przy porównaniu aglomeracji poznańskiej
            i
            > wrocławskiej. W poznańskiej 1/3 mieszkańców i 1/4 inwestycji skupia się poza
            > miastem (reemtsma, solaris, kuhne&nagel,raben, kraft-stollwerk, deuckeninck,
            > grundfos...). Wrocław nie ma tak rozbudowanej aglomeracji.

            Typowe dla poznnaiaków przecenianie własnego gniazda.Sama Toyota w Jelczu
            zainwestowała 300 mln EUR.Jednak po zagospodarowaniu działki w Kobierzycach nie
            powinno byc juz zadnych wątpliwosci :)

            pzdr.
            • Gość: Włodek z Poznania :-))) typowa dla Wrockowiczów autoreklama.Proszę.. IP: *.238.98.46.adsl.inetia.pl 08.01.05, 10:07
              o liczby z aglomeracji - powiatów ziemskiego i oławskiego.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu każdy kto zajmuje się biznesem w Pń wie,że życie.. IP: *.238.98.46.adsl.inetia.pl 08.01.05, 10:44
                gospodarcze toczy się pod miastem - od Tarnowa Podgórnego (najbardziej do
                niedawna doinwestowanej gminy w Polsce) i Przeźmierowa/Baranowa na zachodzie do
                Swarzędza, Janikowa i Kostrzyna Wlkp na wschodzie, od Złotnik, Koziegłów i
                Czerwonaka na północy do Komornik, Stęszewa, Dopiewa, Gądek i Kórnika na
                południu. Codziennie do Poznania (jak i we Wrocku) ok. 10-20 tys osób
                przyjeżdża do pracy z innych powiatów, ale z Poznania też ok. 5-10 tys wyjeżdża
                do otaczających powiatów.
                Tu naprawdę nie chodzi o wykazywanie wyższości. Wrocław zrobił gigantyczne
                postępy - szczególnie wobec stojącego w ostatnich latach Poznania, któreo
                prezydent nie chce wyjrzeć poza jego granice, nie potrafi nic poza
                administrowaniem, a inwestycje ściąga sprzedając grunty pod hipermarkety - ale
                nie może porównywać się z o lat przodującym i de faco jako aglomeracja o 20%
                większym Poznaniem. Choć oczywiście Poznań jest o 10% mniejszy od aglomeracji
                krakowskiej i 20% mniejszy od łodzkiej, a i w liczbach bezwzględnych je
                dystansuje.
                Ale - jak pisałem - Pń i Wr potrzebują aliansu. Polityka regionalna w Polsce od
                lat skupia się na tym by Poznań z Wrocławiem poróżnić by utrzymać uzależnienie
                obu od stolicy i dominajcę ukłau osi Kr-Wwa-3miasto. A przecież w większości
                nasze interesy nie są przeciwstawne, lecz wręcz równoległe. Czy Poznań z
                Wrockiem ma poco rywalizować o połącznia lotnicze? Absurd. Czy dla Wrockka
                korzystniejsze jest budowanie A18 do Wawy, czy może rozwój linii Częstochowa-
                Kielce-Lublin z trasą tranzytową na Kijów (obecna A4 to tranzyt na Lwów-
                Donbas). Czy nie ma wspólnego interesu w budowie A5? Zastanówcie się.
                • Gość: Rafis Re: każdy kto zajmuje się biznesem w Pń wie,że ży IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 14:42
                  > Tu naprawdę nie chodzi o wykazywanie wyższości. Wrocław zrobił gigantyczne
                  > postępy - szczególnie wobec stojącego w ostatnich latach Poznania, któreo
                  > prezydent nie chce wyjrzeć poza jego granice, nie potrafi nic poza
                  > administrowaniem, a inwestycje ściąga sprzedając grunty pod hipermarkety

                  ja mam podobne zdanie i nie kwestionuję wyższosci Poznania w kilku dziedzinach,
                  szczególnie przemysłowej ale różnice sa juz niewielkie a jak sam napisałes
                  gonimy :)
                  Napewno ważne jest aby połączyc nasze miasta ekspresówką(ale dziwi mnie z
                  emajac tylu ministrów w tym tego od infrastruktury nie zrobiliscie nic w tym
                  kierunku aby wpisac ta drogą do planów na najbliższe lata.
                  Połączenia kolejowe sa świetne, pociąg praktycznie co godzinę jak w aglomeracji.
                  Jednak połączenie z Warszawą też jest dla Wrocka ważne i na szczescie w 2004
                  tez wiele spraw poszło do przodu.Juz jest planowane S3 i zaczyna sie mówic o
                  linii kolejowej do Łodzi-Warszawy.
                  • Gość: Włodek z Grunwaldu i właśnie S3 jest tym co wrocławianie powinni... IP: *.238.99.200.adsl.inetia.pl 08.01.05, 16:47
                    zwalczać w myśl nowej idi, która pojawiła się w MinInfr. by połaczyć pólnoc i
                    południe nie z Legnicy przez ZG, a z Wrocławia przez Poznań (czarnków) do
                    Szczecina. Pojawia się wreszczie realna szansa na to gdy już MI o tym mówi. i
                    tu potrzebny jest alians.
                    Co do Pola, to on myślał tylko o tym jak zablokować połączenie poł-zach
                    Poznania z autostradą, zwane rozbudową ul. Głogowskiej, gdyż leży 100 m od jego
                    willi. Ona oczywiście straci na wartości. Sprawa ruszyła, gdy już odszedł.
                    Dwa razy w róznych audycjach zadałem mu pytanie o sens A/S3 wobec korzyści dla
                    kraju z A5 do Szczecina/Świecia (i korzyści Poznania-ale nie to jest
                    najważniejsze). Odpowiedział jedynie, że być może argumnty te są słuszna, lecz
                    A/S3 to sprawa polityczna. I kropka. I dziennikarzy to usatysfakcjonowało! To
                    się nazywa mieran 4 władza.
                    • Gość: Rafis Re: i właśnie S3 jest tym co wrocławianie powinni IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 16:51
                      eeee tam powinny istniec obie trasy zarówno z Legnicy do Szczecina i pragi w
                      drugą manke jak i z Wrocławia do Poznania. Najlepiej drogi ekspresowe a nie
                      ządne smieszne autostrady za które trzeba płacić tyle ze głow aboli(szczególnie
                      tam gdzie palc emaczał Kulczyk).
              • Gość: Rafis Re: :-))) typowa dla Wrockowiczów autoreklama.Pro IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 14:35
                Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):

                > o liczby z aglomeracji - powiatów ziemskiego i oławskiego.

                Liczby z powiatów nic nie poweidza bo powiat ziemski nie okrąża całego
                Wrocławia a tylko jego część. Jak chcesz to zobacz na mapke.Tak wiec inwestycje
                które lokuja się ponad północnymi granicami miasta ida juz na konto innych
                powiatów ale sam przyznasz, że jest to dalej aglomeracja. Poza tym nie wiem co
                zaliczyc do aglomeracji aby ktos sie znowu nie przyczepił :)
                • Gość: Włodek z Grunwaldu zachowaj się poważnie i pomyśl. Chyba, że Twoje... IP: *.238.99.200.adsl.inetia.pl 08.01.05, 16:40
                  głosy to tylko dyskutanctwo - jak i Ciebie oceniło kilka osób na forum we
                  Wrocku. Aglomerację można łatwo wyznaczyć ciągmi ruchów do i z pracy wraz z
                  założeniami urbanistycznymi. Tutaj we Wrocek sięnieco rozciąga w kierunku
                  Oławy, stąd włącza się ją z Jelczem do aglomeracji. Od biedy możnaby też
                  Trzebnicę na północy, ale znajdź mi tam jakieś inwestycje. Równie dobrze
                  mógłbym do poznańskiej zaliczyćgdyż leży w ciągu sporych miejscowości z centrum
                  na południe Poznania.
                  Co do zachodnich obszarów od Wrocka, to tam tym bardziej już nie ma nic
                  ciekawego - z urbanistycznego, ekonomiczngo i demograficznego punktu widzenia.
                  • Gość: Rafis Re: zachowaj się poważnie i pomyśl. Chyba, że Two IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 17:05
                    Włodku własnie zobaczyłema jakie brednie powypisywałeś dnia 7 stycznia po
                    godzinie 22(post na 1 stronie).
                    Człowieku Twoje mitomanstwo nie zna granic.Jak chcesz cos pisac to zajrzyj
                    najpier do danych bo brednie na temat np. ilosci studentów w obu miastach moga
                    powalic nawet słonia.
                    Z kolei gdzies napisałeś ze w aglomeracji poznanskiej zainwestowano 1/4
                    kapitału czyli wychodzi około 800 mln USD. Wiec juz napisałem ze tylko jedna
                    inwestycja Toyoty w Jelczu to 300 mln EUR czyli 400 mln USD.
                    • Gość: P.B Re: zachowaj się poważnie i pomyśl. Chyba, że Two IP: 195.94.212.* 10.01.05, 15:42
                      Nie wiem skąd Włodek wziął informacje nt. zainwestowanego kapitału w powiecie
                      ziemskim, ale fatkem jest, iż jest ich sporo.

                      Dla poprawienia humoru, nanjnowsza lista 500 największych firm w Polsce.

                      www.rzeczpospolita.pl/ekonomia/lista500_2004/index.html
                      Ciekawe gdzie jest ich więcej w Poznaniu i okoliach czy Wrocławiu i
                      okolicach? :)

                      ====
                      Jeszcze w kwestii aglomeracji, wiedzę, że wielu osobom stawarza problem
                      ustalenie ich granic ...
                      dlaczego uparcie obstajecie przy sumowaniu powiatów? zliczcie gminy i po
                      problemie
            • Gość: gość gdyby nie Specjalne Strefy Ekonomiczne IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 18:50
              to pies z kulawą nogą by do Wroca i okolic nie trafił
        • Gość: Rafis Re: mój bilans (bardziej) obiektywny IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 01:09
          No brawo za dane :)
          ale walnałeś się w obliczeniach. Jesli w Pozku było o 1/5 wiecej na mieszkanca
          (razem 3,5 mld) to znaczy ze we Wrocku zainwestowano ponad 3 mld USD(mamy
          wiecej mieszkanców ;)
          Poza tym sa duze trudnosci zeby to obliczyc szczególnie jesli chodzi o finanse.
          Bo jak rozdzielic nakłady jakiegos banku na poszczególne regiony Polski a
          liczenie wszystkiego dla miasta gdzie dana instytucja ma siedzibe jest bez sensu
          (wtedy z samego Credit Agricole mielibysmy 700 mln EUR).
          Poza tym jak porównac inwestycje produkcyjne i w nowe technologie.Np osdtatnio
          ogłoszono jakąs inwestycje w Hute w Krakowie, pochłonie ona 1 mld zł ale nie da
          ani jednego miejsca pracy.Jak porównac inwestycje Siemensa(juz 500
          zatrudnionych specjalistów piszących programy m.in. do komórek- a to tylko 10
          mln EUR) z fabryka gwoździ.
          Poza tym mamy jeszcze jednego z najwiekszych operatorów telefonii-Dialog oraz
          dosc sporo produkcji telewizyjnej z ATM na czele(terez zaczna budowac
          najwieksze w Polsce studia telewizyjne pod Wrocławiem).
          Tak wiec moz ei te dane o ilosci kapitału sa dobre jednak jak dla mnie nie
          swiadczy to o pozycji gospodarczej(ciekawe jak to wygląda w Katowicach-ciężki
          przemysł pochłania ogromne kapitały).
          Poznan ma przewage w przemysle(jeszcze) i oczywiscie w targach.Wrocław w nowych
          technologiach i powaznych finansach(choc takich małych banków spółdzielczych
          macie duzo no i sporo ksiegowosci).Turystyka(udzielone noclegi) coraz bardziej
          na korzysc Wrocławia(jeszcze 3 lata temu prowadziliscie) mimo braku targów.
          Lotnisko macie wieksze i ładniejsze ale liczba pasazerów w tym roku bedzie
          lekko na waszą korzysc( z 15 tys).

          pzdr.
          • Gość: pyrek pytanie do Rafisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:14
            Podoba mi się twój obiektywizm w ocenie Poznania.
            Kiedyś wypowiadali się tu sami agresywni wrocławianie,
            którzy nie mieli argumentów, a tylko kamienie.

            Wyglądasz na bardzo dobrze zorientowanego
            w problematyce Dolnego Śląska. Mam pytanie,
            czy pracujesz może w okolicach Urzędu Wojewódzkiego?

            Bo interesuje mnie kilka spraw, które muszę (chyba)
            tam załatwić, a kompletnie nie znam waszych realiów.

            pzdr.
            • Gość: Rafis Re: pytanie do Rafisa IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 08.01.05, 14:32
              Gość portalu: pyrek napisał(a):

              > Podoba mi się twój obiektywizm w ocenie Poznania.
              > Kiedyś wypowiadali się tu sami agresywni wrocławianie,
              > którzy nie mieli argumentów, a tylko kamienie.
              >
              > Wyglądasz na bardzo dobrze zorientowanego
              > w problematyce Dolnego Śląska. Mam pytanie,
              > czy pracujesz może w okolicach Urzędu Wojewódzkiego?
              >
              > Bo interesuje mnie kilka spraw, które muszę (chyba)
              > tam załatwić, a kompletnie nie znam waszych realiów.
              >
              > pzdr.


              No prosze jednak ktos mysli ze jestem choc troche obiektywny :)Ogólnie to
              wrocławianie raczej sie tu nie wypowiadają.Ja jednak jak to mówia włożyć palce
              między drzwi.
              Nie pracuje w żadnym urzedzie ale pytaj moze znam odpowiedz i pomoge w czyms.
    • Gość: mic77 Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:12
      Buhahhhaha. Gdzie jest ten bilans??? Ja tu widze tylko krytykę Poznania!! Z
      tego wynika, że we wrocku tylko highlife. A drogi we Wrcławiu nadal dziurawe
      korki że hej itd. NIe wspomne o tym ze Poznań miał polaczenie z londynem juz od
      roku. NIe nasza wina ze Airpolonia splajtowała!! Natomiast wrockowi udalo sie
      dopiero teraz :P... Jeszcze jedno . Co ma do tego bilansu afera chóralna?? Wg
      ta afera jest wyolbrzymiona przez media. Z gospodarczego punktu widzenia nie ma
      ona najmniejszego znaczenia!! Już widze jak inwestorzy rezygnuja z inwestycji
      bo przeciez w Poznaniu rzadzi Krolop buhahaha. Ten cały tekst nie powinien się
      tu wogóle znaleźć. Jest jednostronny i nie uwzględnia osiągnięć Poznania ani
      porażek Wrocka. słowem ŻENADA...Brak nowych polaczen???? A we wrocławiu pojawi
      sie 1 dopiero w marcu!!! Kurde co za baran to pisał... A myślałem ze Gazeta
      Wyborcza to poważne pismo...
    • Gość: lolo WROCLAW IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 08.01.05, 14:50
      skyscrapercity.com/showthread.php?t=154054
      popatrzcie sobie moze lepiej ;)
      • Gość: mat Re: WROCLAW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 15:13
        z góry to wszystkie miasta ladnie wygladaja - nie widac dziurawych ulic,
        nierownych chodnikow i odrapanych budynkow - czyli tego co niestety w kazdym
        miescie istnieje, choc we wroclawiu wydaje mi sie ze jest jednak pod tym
        wzgledem gorzej niz w Poznaniu (zwlaszcza jesli chodzi o te drogi)
        • Gość: lolo Re: WROCLAW IP: *.Rozanka.WROC.PL / *.ip.WRO.Korbank.PL 09.01.05, 16:27
          miasto to nie tylko szerokie alterie ale uklad urbanistyczny
          Wroclaw wyglada pieknie nie tylko z lotu ptaka - przekonasz sie jak tu
          przyjedziesz ;)

          pozdrawiam
          • Gość: krakus Re: WROCLAW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:37
            typowa dyskusja o wyższości świąt wielkiej nocy nad świętami bożego
            narodzenia,czyli mniemanologia stosowana,a od siebie to nie lubię poznania
            lubię wrocław,pozdrawiam
            • Gość: paulos do Rafisa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:01
              Rafis rzeczywiście pomyliłem się w tych obliczeniach (co do tych 3 mld);
              powiedz mi proszę (sorki, że wracam do poprzednich postów) jakie firmy
              zagraniczne były w Poznaniu za komuny?

              A ten Most Milenijny i estakada gądowska wyglądają bardzo przyjemnie!
              • Gość: lolo wiecej fot IP: *.Rozanka.WROC.PL / *.ip.WRO.Korbank.PL 10.01.05, 17:56

                www.rozanka.techsite.pl/index.php?ID=zdjecie&plik=okolice1
                www.rozanka.techsite.pl/index.php?ID=zdjecie&plik=okolice2
                hydral.com.pl/neo/20389,foto.html
                hydral.com.pl/neo/23527,foto.html


            • Gość: gość od siebie-nie lubię krakowa... IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 18:44
              ...bo to kraków blokował w XVI stuleciu przekształcenie Akademii Lubrańskiego w
              Poznaniu w Uniwersytet
              przez co cała historia przez długie stulecia pisana była z perspektywy
              krakowskiej,później warszawskiej
              nie mówiąc o innych stratach związanych z brakiem uniwestytetu jakie poniósł
              przez to Poznań
              nie pozdrawiam
              • Gość: paulos Krakus nic nie zrozumiał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:17
                Poznań i Wrocław

                Do wszystkich, którzy mnie krytykują: chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że
                bilans przeze mnie dokonany nie jest bilansem obiektywnym. Nie mam dostępu do
                najnowszych danych statystycznych, jak również nie posiadam dużej wiedzy o
                wrocławskich tajemnicach (gospodarczo – obyczajowych), co może mieć wpływ na
                moją (pozytywną)ocenę tego miasta i jego dokonań w 2004 roku. Poznań jako
                miasto, które kocham i gdzie żyję, znacznie lepiej znam. Dlatego tak bardzo
                wkurza mnie gdy coś się w nim nie udaje lub najzwyczajniej w świecie partaczy.
                Swoim postem chciałem pokazać to co najbardziej nie wyszło Poznaniowi w 2004
                roku na tle sukcesów naszego przyjaciela – konkurenta (?) Wrocławia.
                Nie chodzi mi też o jakieś wyścigi tych miast, bo chciałbym aby się rozwijały
                oba równocześnie (no może Poznań bardziej:)). I tego jakiś gość o
                ksywie: „Krakus” nie zrozumiał, twierdząc że dywaguję „o wyższości Świąt Bożego
                Narodzenia nad Wielkanocą”. Nic takiego nie robiłem!

                Dodam więcej:
                Uważam, że oba miasta nie wykorzystują należycie swoich możliwości rozwojowych
                (nawet Wrocław). Przeszkodą jest centralistyczna polityka regionalna, jaką
                prowadzi się w naszym kraju. Powstaje ona nie tylko z winy urzędników
                centralnych, czy też „Warszawki”, ale również z braku zaangażowania się w nią
                samorządów regionalnych. Nie znam żadnego przykładu współpracy pomiędzy
                parlamentarzystami z Poznania, Wrocławia i Szczecina w celu osiągnięcia
                wspólnych interesów dla obszaru zachodniej Polski.

                W polityce regionalnej jest miejsce dla Warszawy, Krakowa, Katowic i Gdańska.
                Reszta – guzik nas to obchodzi. Miałoby to sens gdyby nasz kraj był kształtu
                Szwecji i rozciągał się od Gdańska po Kraków. Tymczasem tak nie jest. Rezultat –
                zarówno zachód jak i wschód kraju, klepie w jakimś sensie – regionalną biedę.

                Konkrety – proszę bardzo:
                Szczecin, Poznań i Wrocław są na tyle duże by kreować politykę współpracy z
                sąsiadami – Niemcami i Czechami. Niestety tej roli nie pełnią, gdyż pomimo
                geograficznej bliskości są komunikacyjnymi pustyniami – nieosiągalnymi nawet
                dla przygranicznych powiatów Niemiec i Czech.
                Szczecin – ile jest połączeń do Berlina i z powrotem – kolejowych: chyba
                żadnego, autokarowych – może jedno. Dobrze, że parę razy dziennie jedzie pociąg
                do granicy (i ją przekracza), ale czy to wystarczy?
                Poznań – do Berlina 4 razy dziennie – niestety tylko klasą Euro City, autokar:
                może jeden. To też nie wygląda imponująco.
                Wrocław – o zgrozo: do Berlina jeden raz dziennie pociągiem, autokarem – nie
                wiem (Rafis pomóż); do Drezna pociągiem już nie dojedziesz, do Pragi raz
                dziennie (a właściwie nocnie!).
                Chcecie lecieć?
                Proszę bardzo:
                Ze Szczecina macie ofertę aż do Kopenhagi i chyba do Malmoe,
                z Poznania do Frankfurtu i Monachium, Kopenhagi i Wiednia,
                z Wrocławia również do Frankfurtu i Monachium oraz Kopenhagi.
                Berlin – zapomnijcie, Praga – po co? Jakieś porty francuskie, holenderskie,
                włoskie, angielskie (tu wyjątek Wrocławia za jakieś 3 miesiące) – po co?

                Polityka regionalna zawiera się w tym wypadku w prostym stwierdzeniu: „w świat
                przez Warszawę”! Nie ważne, że to nielogiczne i nieekonomiczne: cofać się 300
                km, żeby dolecieć na zachód Europy. Po co loty z Berlina czy Pragi miałyby
                ułatwić turystom zwiedzanie Szczecina, Poznania i Wrocławia? Również loty
                wewnątrz kraju omijające Warszawę są bez sensu – niech więc poznaniacy lecą do
                Krakowa przez Warszawę albo tłuką się w PKP jakieś 6 lub 7 godzin.

                W ten sposób Poznań, Wrocław i Szczecin tracą biznesmenów, turystów i idące za
                nimi pieniądze.
                Szczecin zamiast dynamicznego rozwoju i klientów z Niemiec ma jako taki zastój.
                Poznań zamiast stać się potencjalnym centrum gospodarczym zachodniej Polski
                (szlaki z północy na południe: Gdańsk – Wrocław, wschód – zachód: Warszawa –
                Berlin) oraz Wrocław (potencjalne centrum biznesu z południowymi sąsiadami w UE–
                Czechami, Austrią), żyją w cieniu Warszawy.

                Powiecie, że znowu sobie coś ubzdurałem. Wcale nie! Prosty przykład! Skąd lata
                spółka- córka LOT-u Centralwings? No skąd? Z Warszawy, Gdańska i Krakowa!
                Poznań, Wrocław, Szczecin, Bydgoszcz? Po co?


                P.S. A dlaczego Lublin i Białystok nie mają lotnisk? Dlaczego nie myśli się
                nawet o tym żeby one tam powstały?
                pozdr
                • Gość: ceglar o wrocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 01:39
                  Dla majacych troche wolnego czasu i chcacych zobaczyc troche obecnego i historycznego Wroclawia - polecam te strone wroclaw.dolny.slask.pl/
                  Najwieksza kolekcja zdjec z Wroclawia i Dolnego Slaska w internecie.

                  Czytajac powyzszy watek uswiadomilem sobie ze mimo ze mieszkamy tak blisko siebie niejednokrotnie nawet nie wiemy jak wygladaja nasze ukochane miesta.
                  Osobiscie w Poznaniu bylem i troszeczke pozwiedzalem. Ale niestety stanowczo za malo...

                  poogladajcie sobie w wolnej chwili :)

                  wroclaw.dolny.slask.pl
                • Gość: krakus Re: Krakus zrozumiał... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:28
                  krakus zrozumiał krakus przeprasza krakus pozdrawia,a tak naprawdę to cała
                  nasza polska piękna co? rozumniej w kupie,razem,
                  • Gość: paulos klawo..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:27
                    Krakus ja się nie gniewam!
                    Krakus ja też pozdrawiam!
                    Krakus klawo, że mnie zrozumiałeś!
                    :)
    • Gość: lolo DAJCIE FOTY POZNANIA IP: *.rozanka.wroc.pl 15.01.05, 18:25
      Takie "inne" niz tylko Rynek i obrzeza...
    • Gość: wrocławianka Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.teleton.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:13
      No i niestety my też doczekaliśmy się afery seksualnej
      • Gość: paulos Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:19
        ale przynajmniej macie tanie loty do Londynu!
        • Gość: wrocławianka Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.u3d.net / *.u3d.net 20.01.05, 19:44
          Doceniam tanie loty, ale chyba wolałabym aby nie było lotów i nie było tej całej
          historii.
          • Gość: paulos Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:48
            Wychodzi na to, że znaleźliśmy kolejne wspólne cechy naszych miast. Są to takie
            ogólnopolskie: afery i skandale.

            Może znajdziemy coś przyjemniejszego?
            pozdr


    • Gość: dziki Re: Poznań vs. WROCŁAW - bilans IP: *.kalisz.mm.pl 21.01.05, 19:32
      na ziemie synu,na ziemie!!! przejedz sie po wrocku i po Poznaniu a potem
      ocen,co gdzie i jak.
      • Gość: Zuzanna Re: Dajcie foty z Poznania! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:19
        fotografie wrocławia imponujące,ile możliwości zagospodarowania wysp na
        odrze,to miasto ma przyszłość,dajcie dla porównania fotki poznania ,pozdrawiam
        pięknie wielkopolskę,
        • Gość: paulos Re: Dajcie foty z Poznania! ! ! IP: *.fastres.net 10.02.05, 17:27
          Zuzanno droga,
          fotek nie mam ale moge powiedziec, ze u nas jest jeszcze wiekszy balagan nad
          Warta niz we Wroclawiu nad Odra,
          do zagospodarowania jest praktycznie calya polnocna czesc Ostrowa Tumskiego,
          stare koryto Warty oraz wlasciwie caly jej odcinek od osiedla Piastowskiego do
          Cytadeli,

          Poznan ma przyszlosc jesli wladze sie obudza z letargu(albo zmienia) i zaczna
          dzialac
          • Gość: mat Re: Dajcie foty z Poznania! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:54
            no tak wroclaw ma to szczescie, ze nie odwrocil sie plecami do rzeki - a u nas
            w Poznaniu zabetonowana Warta jak na razie zniecheca inwestorow do budowania na
            calym tym obszarze
            • Gość: aka Re: Dajcie foty z Poznania! ! ! IP: *.gbr.hp.com 04.03.05, 16:19
              a ja jestez Wro
              laske mam z Poznania
              a zesłało mnie za pracą do Stolycy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka