Dodaj do ulubionych

makabra w fabryce Bridgestone

18.01.05, 10:37
Cieklawa i wstrzasajaca relacje pracownika mozna przeczytac tu:
lewica.pl/?dzial=teksty&id=484

pozdrawiam
www.ck-la.tk
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: makabra w fabryce Bridgestone 18.01.05, 11:26
      Łamanie praw pracowniczych w zakładach Bridgestone???

      I cóż to za rewelacja??
      Dopóki bezrobocie nie osiągnie 4 do 5%, tak będzie.
      mamy dziś rynek pracodawcy i usługodawcy.
      Kiepskie, niewypłacane zarobki, niezapłacone usługi, eksploatacja pracownika do
      granicy biologicznej, praca na umowy zlecenia, albo bez umów, zwolnienia z dnia
      na dzień.

      I NIC TU ZADNE INSPEKCJE PRACY, ŻADNE SĄDY NIE POMOGĄ.
      TU MOŻE POMÓC TYLKO ZRÓWNOWAŻENIE RYNKU PRACY.
      Starsi pamiętaja w komunie takie działania, dla ochrony rynku konsumenta. Byly
      nawet inspekcje wojskowe, a czarny rynek jak kwitł, tak kwitł.

      TYLKO ROZWIĄZANIA SYSTEMOWE, UKRÓCĄ WYKORZYSTYWANIE PRACOWNIKA.

      I tylko pytanie.
      Kto do takiej sytuacji doprowadził??
      RZAD IIIRP, ZROBIŁ WSZYSTKO, ŻEBY ROZKRAŚĆ I ROZPIPRZYĆ TEN KRAJ.
      Tak spółka POST KOMUNISTÓW i zdrajców z Soldarności doprowadzili ten kraj do
      takiego stanu.


      A na koniec wypowiedź, jednego z dyrektorów zachodniej firmy w Polsce (Belga):
      "dlaczego w waszej firmie, zarobki sa tak niskie"
      Odp. dyrektora:
      "PŁACIMY TYLE, ILE MUSIMY PŁACIĆ, ABY MIEĆ LUDZI DO PRACY.
      GDYBYŚMY NIE MIELI LUDZI ZA TE PENIĄDZE, PLACILIBYŚMY WIECEJ.
      MOŻEMY PŁACIĆ DRUGIE TYLE, NAM TO I TAK SIĘ OPŁACI, ALE PO CO??"
    • tomashec Re: makabra w fabryce Bridgestone 18.01.05, 11:32
      jeśli to prawda, i jeśli mnie by coś takiego spotkało, to poprostu dałbym mu w
      morde (temu szefowi). Ostatnio zauważyłem, ze na takich ludzi działa tylko siła
      fizyczna...
      • Gość: ja Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.icpnet.pl 18.01.05, 15:24
        To prawda.Kolega mojego syna opowiadał mi podobne historie,też tam pracuje.
    • Gość: Oponiarz Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.hejhej.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:38
      No cóż p. Stawicki ma dość bujną wyobrażnię...W Jego relacji brakuje tylko
      molestowania seksualnego.Pracuję w tej fabryce dość dawno i jakoś nie
      narzekam.Sądzę,że zamiast "płodzić" tego typu relacje powinien raczej zabrać
      się do pracy ( ale raczej w firmie nie wymagającej dobrych kwalifikacji - bo
      tych po prostu nie ma). Może np.zajmie się sprząteniem ulic ??????
      • Gość: pracownik Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.01.05, 17:27
        moze pan stawicki powie za co musial zostawac na nadgodzinach
        bo wedlug mnie powinien po rekach calowac, ze po numerze ktory wywinal, dano mu
        wogole szanse na jego naprawienie

        wyglada mi na to, ze pan stawicki poczul pismo nosem i chce wykorzystac, to ze
        wylecial za lenistwo i brak jakiekolwiek zaangazowania z roboty, do zrobienia
        kolejnego szumu wokol sie i swoich kolegow, znanych miedzy innymi z marszu
        rownosci...
        • Gość: sbl Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.icpnet.pl 18.01.05, 19:53
          ale klmaca...tyle w temacie,moze opowie ten gosc jakich strat dokonal w firmie
    • Gość: RAUBER dobrze mu tak, po co fikał?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:58
      lewica.pl/?dzial=teksty&id=484

      Oto i przykład buntowniczego kolesia łamiącego prawo pracy, który po wylocie
      skarży się na pracodawcę. Do ciężkiej cholery, jak się mu praca nie podoba to
      won, w Posen mamy wielu innych pracodawców, może ktoś inny będzie tolerował u
      siebie kogoś nie wykonującego poleceń...
      Dla mnie to łamanie obowiązków pracowniczych art. 100. § 1. KP oraz złamanie
      warunków określających pracę w godzinach nadliczbowych art. 133. § 1 pkt. 2 KP.

      Wprawdzie na art. 52. KP się kolo nie łapie, ale ja też bym go zwolnił za
      normalnym wypowiedzeniem...


      Jeśli jest prawdą to co pisze zwolniony to jego przełożony też podpadł i też
      powinien beknąć. Bo może pracownikowi nakazać żeby ten został po pracy i
      pracownik musi to bezwzględnie wykonać, ale też musi dokonać rozliczenia
      nadgodzin we właściwym okresie rozliczeniowym.

      Jestem ciekaw wersji przełożonego zwolnionej osoby. Nie wierzę żeby takie
      przedsiębiorstwo jak Bridgestone pozwoliłoby sobie na łamanie prawa.
      • pan.nikt Re: dobrze mu tak, po co fikał?? 18.01.05, 22:10
        rauber masz rację, ale...
        Ale przy bezrobociu na poziomie 3 do 5, czy 6%.
        Jest to poziom bezrobocia, który gwarantuje równowagę.
        Gwarantuje prawa pracodawcy i pracownika.
        Obecne bezrobocie tworzy rynek pracodawcy.
        Tworzy wyzysk pracownika.

        Ps. Nie mówię, o tym konkretnym panu, bo znam sprawę, tylko z jednostronnego
        opisu.
        Mówię o słynnych marketach i innych firmach, które znam osobiście.
        • Gość: RAUBER Re: dobrze mu tak, po co fikał?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:21
          Jeśli chodzi o obowiązki pracodawcy w tym temacie jestem ich absolutnie świadom,
          pracodawca musi się rozliczyć z nadgodzin bo to się pracownikowi należy jak psu
          zupa.
          ...nie wierzę, ja wredny konserwatywny liberał napisałem że coś się pracownikowi
          należy ;)

          Poza tym coś mi nie pasuje w tym opisie, z tego co wiem to tam mają
          czterobrygadowy system pracy. Wobec czego istnieją małe szanse na nadgodziny na
          stanowiskach produkcyjnych. Może jak się zmiennik spóźnia do roboty, albo w
          innej krytycznej sytuacji, ale jakoś tego nie widzę...
          • pan.nikt Re: dobrze mu tak, po co fikał?? 18.01.05, 22:27
            ]RAUBER napisał(

            > Jeśli chodzi o obowiązki pracodawcy w tym temacie jestem ich absolutnie
            świadom
            > ,
            > pracodawca musi się rozliczyć z nadgodzin bo to się pracownikowi należy jak
            psu
            > zupa.

            1. Nie tylko w nadgodzinach problem.

            2. Powtórzę co napisałem wyżej

            "I NIC TU ZADNE INSPEKCJE PRACY, ŻADNE SĄDY NIE POMOGĄ.
            TU MOŻE POMÓC TYLKO ZRÓWNOWAŻENIE RYNKU PRACY.
            Starsi pamiętaja w komunie takie działania, dla ochrony rynku konsumenta. Byly
            nawet inspekcje wojskowe, a czarny rynek jak kwitł, tak kwitł.

            TYLKO ROZWIĄZANIA SYSTEMOWE, UKRÓCĄ WYKORZYSTYWANIE PRACOWNIKA."

            I ty jako przebrzydły liberał powinieneś o tym wiedzieć,
            To przecież podstawa Twojej doktryny.
            Choc wiem z watku o radarach, że nie jesteś w tej doktrynie konsekwentny.
            • Gość: RAUBER Re: dobrze mu tak, po co fikał?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:41
              Rozwiązania systemowe w moim rozumieniu powinny być następujące:
              - liberalizacja KP
              - podatek liniowy dla osób prowadzących dz. gospodarczą 10% (ponoszą większe
              ryzyko i coś tworzą), dla zwykłych pracowników 13% (ci nie ponoszą ryzyka)
              - zmniejszenie obciążeń ZUS, zwiększenie dobrowolności wpłat pracownika
              - cięcie ilości urzędasów
              - prywatyzacja tego co jeszcze nie jest prywatne

              to powinno wystarczyć :]
    • Gość: john Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 22:13
      Uwaga na stronę lewica.pl. Wchodzą przez nią podłe wirusy.
      • Gość: jendrek Re: makabra w fabryce Bridgestone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:17
        A Bridgestone co na to? Może jakiś komentarz? Jakoś nie bardzo mi sie chce
        wierzyć w tą historyjkę.Może wypowiedzą się ci co tam pracują?
    • Gość: student Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz IP: *.icpnet.pl 19.01.05, 00:04
      Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz opowiadania o swojej pracy , także nikt
      się nie wypowie. Tak mówił mój wykładowca z "Zarządzania produkcją". Zalecał
      nam , żeby upić najpierw pracownika i potem dopiero może się wygada jak wygląda
      praca w tej firmie. Jestem ciekawy jak to naprawdę wszystko wygląda.
      • Gość: RAUBER Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:15
        titi niegrzeczny ;)

        polecam zaznajomić sie z Art. 100. § 2. pkt 4 i 5 KP...

        btw
        z kim masz zarządzanie produkcją i w jakiej szkole??
        (z ciekawości pytam, ja już jestem absolwentem)
        • pan.nikt Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz 19.01.05, 00:23
          Nie strasz artykułami.
          Wykładowca jest rozsądny i mówi prawdę.
          Nikt nie zaryzykuje utraty pracy, przy 20% bezrobociu, a kieliszek otwiera
          człowieka. Popytaj barmanów.
          • Gość: RAUBER Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:42
            Też to na zajęciach słyszałem, po prostu chcę ustalić czy taż miałem zajęcia z
            tym wykładowcą ;)
            A artykułami nie straszę po prostu informuję że warto się z nimi zaznajomić :)
            • pan.nikt Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz 19.01.05, 00:49
              A ty w jakiej szkółe??
              WBM?, aha WBMiZ, teraz chyba tak
              • Gość: RAUBER Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:51
                AE :)
                • pan.nikt Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz 19.01.05, 00:54
                  aha pamiętam i to niedawno.
          • Gość: student Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz IP: *.icpnet.pl 19.01.05, 01:36
            Dodam , że to iż pracownicy Bridstone mają zakaz mówienia o tym co się dzieje w
            ich firmie nie wynika z tej aferki , którą opisuje ten zwolniony pracownik
            tylko taka już tam panuje reguła i zasada. Tak jest chyba z natury w każdej
            japońskiej firmie , jeżeli się nie mylę.
            • pan.nikt Re: Podobno pracownicy Bridstone mają zakaz 19.01.05, 09:55
              Tak jest w ikażdej firmie. I poniekat jest to zgodne z przysłowiem
              " nie powiadaj wole, co się dzieje w szkole"
              albo o ptaszku, które swoje gniazdo kale, czy o brudach pranych we własnym domu.

              No tak, ale lud tworzący te madrości nie przewidział transformacji IIIRP
    • Gość: d uwaga niebezpieczna stran - pliki cookies lewica.p IP: *.icpnet.pl 19.01.05, 00:23
      to strona jest zainfekowana - niebezpieczne pliki sie zapisuja.juz sama
      nazwa...lewica(cos jest lewe,na lewo,lewy interes )
    • Gość: michal m. ten pracownik to wyjatkowy len IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:04
      Od siebie dodam ze pracownik nie byl lubiany poniewaz regularnie sie spoznial
      do pracy oraz nie zbyt przykladal sie do swoich obowiazkow. Jego dzial musial
      odrabiac a on nam sie tlumaczyl ze ma swoje sprawy i nie da sie sponiewierac
      przez system. Pozniej przegial gdy popelniajac mase bledow narobil w firmie
      strat. Obys chlopcze pracy nie znalzal za szybko. Nie szanowales jej,nie
      sznaowales wspolpracownikow. Sa inni lepsi na Twoje miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka